przesłanek, z zastrzeżeniem, iż spełnione muszą zostać wszystkie przesłanki łącznie. Szczegółowe omówienie tych przesłanek nastąpi w dalszej części uzasadnienia, w tym miejscu należy jedynie zaznaczyć, iż postanowień umowy dotyczących opłaty przygotowawczej oraz wynagrodzenia umownego nie można uznać za niedozwolone, gdyż nie naruszają w sposób rażący interesów pozwanej. Faktem jest, iż działające na rynku banki pobierają opłaty przygotowawcze w wysokości około 5% kwoty pożyczanego kapitału, jednak faktem jest również, że instytucje kredytowe udzielające niewielkich kredytów na krótki okres czasu, opłaty te ustalają na znacznie większy procent, czego klienci mają pełną świadomość i co jest przez nich w pełni akceptowane. Nierzadko pozostające w obrocie umowy pożyczki skonstruowane są w taki sposób, że można byłoby je uznać za naruszające interesy konsumenta, głównie ze względu na rażąco wygórowaną opłatę przygotowawczą w stosunku do rzeczywiście pożyczonej kwoty. Opłaty przygotowawcze pobierane są niemal przez wszystkie instytucje udzielające kredytów lub pożyczek, przy czym, jak zostało to już wcześniej wskazane, wysokość pobieranych przez banki opłat wynosi zaledwie kilka procent kapitału. W niniejszej sprawie wysokość ta wynosi około 18%, jednak z uwagi na specyficzny charakter umowy (wysokie ryzyko, niewielka kwota pożyczki, stosunkowo krótki czas udzielonej pożyczki), której stroną jest pozabankowa instytucja kredytowa, Sąd uznał, iż wysokość tej opłaty nie jest wygórowana, a tym samym nie narusza w sposób rażący interesów konsumenta. Podobne wnioski wysnuć należy odnośnie wynagrodzenia umownego, które stanowi około 21% pożyczonego kapitału. Wysokość tych opłat została ponadto precyzyjnie wskazana w umowie pożyczki podpisanej przez pozwaną. Odnośnie wskazanych wyżej roszczeń składających się na wierzytelność powoda z tytułu pożyczki z dnia 11 stycznia 2016 roku w łącznej kwocie 3.488 zł, nie stwierdzono ich nieważności ani bezskuteczności, natomiast jako niezasadne i bezskuteczne w stosunku do pozwanej należało uznać żądanie zwrotu pozostałej kwoty. W myśl art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli zaś postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Według art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść. Zgodnie z art. 385 3 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Według art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Klauzulę generalną zawartą w art.
k.c. uzupełnia przykładowa lista niedozwolonych postanowień umownych zamieszczona w art. 385 3 k.c. Obejmuje ona najczęściej spotykane w praktyce, klauzule, które uznawane są za sprzeczne z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta. Ich wspólną cechą jest nierównomierne rozłożenie praw, obowiązków i ryzyka między stronami, prowadzące do zachwiania równowagi kontraktowej. Chodzi tu o takie klauzule, które jedną ze stron (konsumenta), z góry, w oderwaniu od konkretnych okoliczności, stawiają w gorszym (trudniejszym) położeniu. Zamieszczenie w umowie któregoś z postanowień objętych wyliczeniem znacząco ułatwia wykazanie, że wypełnia ono przesłanki niedozwolonego postanowienia umownego. Art. 385 3 k.c. ustanawia domniemanie, że klauzula umowna o określonej treści jest zakazanym postanowieniem umownym. To domniemanie działa w razie wątpliwości, a zatem wówczas, gdy pojawią się wątpliwości co do tego, czy dopuszczalne jest posłużenie się określoną klauzulą w obrocie. Wątpliwości te należy przesądzić, z mocy art. 385 3 k.c., na rzecz uznania danego postanowienia za niedozwolone. W innych przypadkach przedsiębiorca musi wykazać, że wprowadzona do umowy klauzula, chociaż o niedozwolonym brzmieniu, nie kształtuje praw (obowiązków) konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Strona, kwestionując klauzulę wzorca, nie musi jednocześnie przyporządkować jej do jednej z klauzul objętej wyliczeniem. W tym zakresie odpowiedniej kwalifikacji dokonuje Sąd. Należy zauważyć, że umowa pożyczki została w kodeksie cywilnym tak ukształtowana, iż co do zasady może być zarówno umową odpłatną, jak i nieodpłatną. W przypadku zawarcia przez strony odpłatnej umowy pożyczki, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, wynagrodzenie pożyczkodawcy winno być wyraźnie określone w umowie. Umowa pożyczki, sformułowana zgodnie z zasadami uczciwego i rzetelnego obrotu, powinna jasno określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.
k.c., należy więc uznać takie postanowienia umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukrytego przed konsumentem, pozwalającego mu omijać przepisy dotyczące, na przykład, wysokości odsetek maksymalnych czy niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). W niniejszej sprawie zapisy punktu 17 oraz punktów 11.2 b i c umowy stanowią niedozwolone postanowienia umowne w znaczeniu nadanym temu pojęciu przez przepis art.
k.c., a co za tym idzie nie są one wiążące i pozwana nie jest zobowiązana do zapłaty na rzecz powoda sumy z nich wynikającej. B. B., przy kwocie pożyczki wynoszącej 9.000,00 zł, zmuszona była do spłaty kosztu jej udzielenia w wysokości prawie dwukrotnie wyższej niż wartość pożyczki (17.932 zł) – sytuacja taka naruszała, zdaniem Sądu, przepis art.
k.c., W zakresie dotyczącym łącznego kosztu ubezpieczenia umowy należy stwierdzić, że koszty ubezpieczenia spłaty pożyczki są bardzo wysokie, ponieważ wynoszą 14.344 zł, podczas gdy kwota rzeczywiście wypłacona pozwanej wynosi 9.000 zł. Zabezpieczenie pożyczonej przez pozwaną kwoty wygenerowało więc dużą część kosztów – przekraczały one w znacznym stopniu samą pożyczkę (159%). Oceniając opłatę za ubezpieczenie, jak i pozostałe opłaty żądane przez powoda, należy przyjąć, iż realizacja umowy przez pozwaną, miała skutkować tym, że pożyczkodawca poza przekazaną do dyspozycji pozwanej kwotą wraz z wynikającymi z umowy opłatami miał otrzymać dodatkowe wynagrodzenie w wysokości niemal dwukrotności pożyczonej kwoty. Takie działanie powoda skierowane więc było na generowanie niczym nieuzasadnionych kosztów. Zdaniem Sądu, na podstawie doświadczenia życiowego oraz dotychczas rozpatrywanych spraw w podobnych stanach faktycznych, dojść można do przekonania, że wręcz niemożliwym jest, aby składka ubezpieczeniowa była przez zakład ubezpieczeń zastrzeżona w tak dużej wysokości. Tego rodzaju postanowienie umowne stanowi więc niedozwoloną klauzulę umowną, która nie wiąże konsumenta z uwagi na zastrzeżenie świadczenia akcesoryjnego służącego zabezpieczeniu umowy w rażąco wysokiej i nadmiernej kwocie, niewspółmiernej do obowiązujących realnie stawek składek ubezpieczeniowych. Prawdopodobnym jest, że pod sformułowaniem koszty ubezpieczenia ukryte były inne koszty czy też czynności podjęte przez powoda – powód nie wskazał jednak jakiego rodzaju byłyby to czynności, tudzież z jakiego tytułu i w jakiej kwocie koszty. Brak jest więc podstaw faktycznych do zasądzenia tej należności. Również wysokość realnych kosztów ubezpieczenia nie została wykazana. Należy jednak stanowczo podkreślić, że nawet gdyby powód szczegółowo wskazał te okoliczności, również one podlegałyby ocenie z punktu widzenia ewentualnego naruszenia art. 385 2 k.c. Niewątpliwie postanowienia umowne uznane przez Sąd w niniejszej sprawie za abuzywne nie były indywidualnie negocjowane z pozwaną, gdyż stanowią one część ogólnego wzorca umów stosowanego przez powoda w jego działalności. Przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia została przez ustawodawcę bliżej określona w przepisie art.
k.c., który nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W piśmiennictwie przyjmuje się, że nie są postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi klauzule sporządzone z wyprzedzeniem, w sytuacji gdy konsument nie miał wpływu na ich treść, nawet jeżeli są one zawarte we wzorcu. Również przyjmuje się, że wiedza kontrahenta o istnieniu klauzul nienegocjowanych czy też możliwość zapoznania się z nimi przed zawarciem umowy i nawet zrozumienie ich treści nie stanowią okoliczności wyłączającej uznanie tych klauzul za narzucone - kryterium istotnym jest tu bowiem możliwość wpływania, oddziaływania na kształtowanie ich treści. W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą tylko takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta ( A. Rzetecka-Gil, Kodeks cywilny. Komentarz do art.
. Zobowiązania - część ogólna, Lex 2011). Okoliczność, że postanowienia umowy przewidujące zobowiązanie pozwanej do zapłaty ubezpieczenia czy kosztów windykacji nie były z nią indywidualnie uzgadniane nie budziła wątpliwości, zważywszy na formę umowy, sporządzonej z wykorzystaniem formularza udostępnionego przez powoda, jedynie własnoręcznie podpisanego przez pozwaną. Powód zaś nie udowodnił okoliczności przeciwnej, której pozwana wyraźnie zaprzeczyła. Zdaniem Sądu nie można również uznać, aby postanowienia dotyczące ubezpieczenia spłaty pożyczki czy kosztów windykacji należały do postanowień określających główne świadczenia stron, tak więc nie wystąpiła przesłanka negatywna wykluczająca zastosowanie art.
do oceny tych fragmentów umowy. Wskazać w tym miejscu należy, że ustawodawca nie określił, co znaczy sformułowanie główne świadczenia stron. Należy jednak wskazać, że przepis ma na względzie essentialia negotii umowy, a więc takie jej elementy konstrukcyjne, bez których uzgodnienia nie doszłoby do zawarcia umowy. Innymi słowy chodzi o klauzule regulujące świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, stanowiące te jego elementy, które konstytuują istotę danego porozumienia. Wykładnia tego elementu normy prawnej nie może pomijać skutków uznania danego postanowienia za niedozwolone, opisanego w art.
Chodzi o uniknięcie sytuacji, gdy eliminacja danego postanowienia umownego prowadzi do sytuacji, w której, z perspektywy interesów stron umowy, dane porozumienie traci cel, który miał przyświecać jego zawarciu. W niniejszej sprawie istotą zawartej umowy była pożyczka określonej ilości środków pieniężnych, a nie zabezpieczenie udzielonej kwoty czy inne opłaty. Umowa pożyczki jest bowiem umową nazwaną, do której zastosowanie mają przepisy znajdujące się w tytule XIX k.c. Stronami umowy są pożyczkodawca i pożyczkobiorca. Z art. 720 § 1 k.c. wynika natomiast, że elementami essentialia negotii umowy pożyczki są: zobowiązanie dającego pożyczkę (pożyczkodawcy) do przeniesienia na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku oraz zobowiązanie biorącego (pożyczkobiorcy) do zwrotu tej samej ilości pieniędzy albo tej samej ilości rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Zapłata wszelkich pozostałych kosztów nie kwalifikuje się jako główne świadczenie stron. Podkreślić w tym miejscu należy, że jedynie kwota podlegająca wypłacie pozwanej stanowiła przedmiot pożyczki – kwota ubezpieczenia czy też inne opłaty nie mogły stanowić pożyczki w rozumieniu przepisów prawa, albowiem nigdy nie doszło do skutecznego zobowiązania się przez powoda do przeniesienia własności tych kwot na pozwaną jako pożyczkobiorcę. Odmienne zapisy w umowie, stanowiące, że opłaty te są pożyczką, nie odpowiadają naturze zobowiązania oraz realnym czynnościom, jakich dokonywały strony. Pożyczką jest więc jedynie kwota 9.000 zł, a pozostałe opłaty stanowią koszty pożyczki i tylko w tym zakresie należy je rozpatrywać. Niezależnie od powyższej argumentacji wysokość poniesionych kosztów ubezpieczenia nie została w żaden sposób przez powoda wykazana. Zgodnie z umową pożyczkodawca miał obowiązek zgłoszenia pozwanej ubezpieczycielowi i terminowego zapłacenia mu składki. Dopiero wykonanie tego obowiązku miało skutkować powstaniem odpowiedzialności ubezpieczyciela. Powód nie wykazał jednak, że wywiązał się z powyższych obowiązków, nie udowodnił również czy, kiedy i jak wysoką należność zapłacił ubezpieczycielowi tytułem składki. Nie wiadomo także, ile miała wynosić ta składka. Nie wskazano jaka część z kwoty 14.344 zł miała stanowić składkę, a jaka wynagrodzenie pożyczkodawcy. Nie istnieją więc żadne podstawy faktyczne, które pozwalałyby zasądzić powodowi należność z tytułu ubezpieczenia pożyczki. Żądanie z tytułu kosztów ubezpieczenia mogłoby być bowiem zasadne jedynie w zakresie rzeczywiście odprowadzonej składki ubezpieczeniowej. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, pkt 17 łączącej strony umowy należy uznać za kształtujący prawa i obowiązki konsumenta, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszający jego interesy. W kwestionowanym postanowieniu umowy, pomimo tego, że zawierało w swej treści tak istotne postanowienie, jakim było powstanie dodatkowego stosunku prawnego (pomiędzy powodem, jako ubezpieczonym i pozwaną, jako ubezpieczającą – a ubezpieczycielem), którego ciężar w postaci obowiązku uiszczenia składki spoczywał wyłącznie po stronie pozwanej w żadnym miejscu nie wskazywało, jaka jest wysokość składki, ani na pokrycie jakich konkretnie kosztów (ich wysokości i składowych) przeznaczona ma zostać ewentualna nadpłata ponad wysokość kosztów składki. Zgodnie zaś z zasadą rozkładu ciężaru dowodu, to strona powodowa winna była wykazać, że składka została przekazana ubezpieczycielowi oraz że ubezpieczyciel udzielił pozwanej ochrony ubezpieczeniowej. Rażące naruszenie interesów konsumenta w rozumieniu art.
oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok SN z dnia 18 grudnia 2013 roku, I CSK 149/13). W realiach niniejszej sprawy należy zauważyć, iż umowa pożyczki pomiędzy stronami postępowania bezspornie zawarta została pomiędzy przedsiębiorcą (powodem) a konsumentem (pozwaną). Postanowienia umowy zostały niewątpliwie przejęte z wzorca umowy zaproponowanego przez powoda i nic nie wskazywało, aby ich treść podlegała indywidualnym uzgodnieniom z pozwaną, a tym samym, aby miała ona jakikolwiek wpływ na ich zredagowanie. W zakresie pozostałych kosztów, jakie miały powstać już po zakończeniu umowy (na podstawie pkt 11.2 b i c umowy) należy stwierdzić, że jeżeli chodzi o koszty windykacji w kwocie 4.460,20 zł (pkt 11.2 b umowy), to powód nie udowodnił w żaden sposób, aby poniósł jakiekolwiek koszty windykacji, a zatem roszczenie to pozostało niewykazane. Znamienne jest, iż nawet z umowy łączącej strony wynika, że miały to być faktycznie poniesione przez pożyczkodawcę koszty windykacji. W treści umowy, w punkcie 11.2 a powód zapewnił sobie przy tym możliwość dochodzenia odsetek w wysokości odsetek maksymalnych od niespłaconego w terminie zadłużenia. W tej sytuacji zapis punktu 11.2. b zobowiązujący pożyczkobiorcę do zapłaty kwoty w wysokości do 20% z pozostałej do zapłaty całkowitej kwoty do zapłaty tytułem poniesionych kosztów windykacji w sposób oczywisty stanowi próbę ominięcia przepisów o odsetkach maksymalnych i jako taki, w ocenie Sądu, rażąco narusza interesy konsumenta i sprzeczny jest z dobrymi obyczajami. To samo, zdaniem Sądu, dotyczy punktu 11.2 c umowy, umożliwiającego naliczanie dodatkowych opłat za czynności windykacyjne. Z tabeli, na którą powołuje się kwestionowany zapis umowny, wynika, że koszt jednego upomnienia pisemnego lub wezwania do zapłaty wynosi 15 zł. Jednocześnie umowa w żaden sposób nie wskazuje z jaką częstotliwością powód może wysyłać takie pisma. W niniejszej sprawie powód określił bowiem koszt opłat za czynności windykacyjne na kwotę 165 zł. Z faktu tego wywieść można wniosek, iż do pozwanej wysłano aż 11 upomnień pisemnych lub wezwań do zapłaty. Należy również zauważyć, iż od momentu zaprzestania przez pozwaną uiszczania należności do momentu wypowiedzenia umowy pożyczki przez powoda upłynął stosunkowo niewielki okres czasu. Oznaczałoby to, iż powód wysyłał do pozwanej upomnienia lub wezwania z częstotliwością oscylującą wokół jednego tygodniowo, co budzi poważne wątpliwości Sądu odnośnie celowości takiego postępowania. Mogłaby bowiem nastąpić sytuacja, w której do pozwanej wysyłane byłoby kolejne pismo, zanim doręczono by jej poprzednie. Wątpliwości Sądu budzi również kwota, którą powód uznał za koszt wysłania jednego pisma. Kwota 15 zł wydaje się bowiem Sądowi zawyżona i nie znajdująca uzasadnienia w stawkach proponowanych przez operatorów pocztowych. Opłaty żądane przez powoda nie znajdują również żadnego uzasadnienia w przedstawionych przez niego dowodach – powód nie przedstawił bowiem dokumentów potwierdzających faktycznie poniesione przez niego koszty związane z czynnościami o charakterze windykacyjnym. Zdaniem Sądu, opłaty te stanowią więc ukryte kary umowne za rozwiązanie umowy i noszą znamiona klauzul niedozwolonych. Dodać można, niejako na marginesie, że postanowienia wzorca umownego, które przewidują w przypadku opóźnienia w zapłacie należności możliwość obciążenia klienta kosztami wzywania go do zapłaty oraz postępowania windykacyjnego, oznaczają aprioryczne przyjęcie odpowiedzialności odszkodowawczej konsumenta i mogą być uznane za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
k.c. (wyrok SN z dnia 4 marca 2010 roku, I CSK 404/09). Raz jeszcze podkreślić należy, iż w ocenie Sądu żądanie przez powoda kwoty 14.344 zł tytułem kosztów ubezpieczenia, a także łącznie kwoty 4.625,20 zł tytułem poniesionych kosztów windykacji (pkt 11.2 b i c umowy) jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Opłaty te są rażąco wygórowane, a ich zastrzeżenie w takiej wysokości nie ma żadnego uzasadnienia w rzeczywistej wysokości opłat ponoszonych zwykle za takie czynności (wyrok SO w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie o sygn.. akt XVII AmC 624/09). Natomiast w przypadku kwot 60,64 zł (pkt 11.2 a umowy) i 40,43 zł (pkt 13.1 umowy), zapisy umowne na podstawie których dokonano wyliczenia tych kwot sugerują, iż chodzi o zastrzeżenie odsetek maksymalnych za opóźnienie i możliwość wliczenia do sumy wekslowej także skapitalizowanych odsetek za opóźnienie zastrzeżonych w tej wysokości. Jednak w niniejszej sprawie nie wskazano w piśmie zawierającym wypowiedzenie umowy, w którym zostały wyszczególnione te kwoty, za jaki okres miałyby być liczone te odsetki i od jakich kwot. Podobnie kwestia ta nie została wyjaśniona w piśmie procesowym z dnia 26 czerwca 2018 roku. Tymczasem Sąd, rozpoznając roszczenie w przedmiocie odsetek za opóźnienie, niezależnie od tego, czy skapitalizowanych czy też nie, musi dysponować wiedzą na temat tego, od jakiej kwoty odsetki były liczone i za jaki okres, w przeciwnym razie roszczenie odsetkowe nie jest w ogóle skonkretyzowane w sposób umożliwiający ocenę jego zasadności. Sąd nie może zastępować w tym zakresie powoda i decydować samodzielnie za jaki okres odsetki te mogłyby być zasadne, tak więc brak konkretyzacji roszczenia w tym zakresie prowadzi do jego oddalenia. Podsumowując, w niniejszej sprawie strona powodowa wypełniła weksel in blanco na sumę uwzględniającą zobowiązanie wynikające z klauzuli, która dla konsumenta jest niewiążąca oraz zobowiązanie nieudowodnione przez powoda w toku postępowania. Wypełniła zatem weksel na sumę przewyższającą zobowiązanie wynikające ze stosunku podstawowego. W konsekwencji pozwana jest zobowiązana wekslowo tylko w takich granicach, w jakich istnienie wierzytelność ze stosunku podstawowego (wyrok SN z dnia 26 stycznia 2001 roku, II CKN 25/00). Ustalając wysokość wierzytelności ze stosunku podstawowego należało uznać, iż zasadnymi roszczeniami z tytułu przedmiotowej umowy były: 9.000 zł całkowitej kwoty pożyczki, 1.592 zł opłaty przygotowawczej oraz 1.896 zł wynagrodzenia umownego – razem 12.488 zł, na poczet których pozwana uiściła łączną kwotę 4.531 zł, czyli do zapłaty z tytułu umowy pozostało 7.957 zł. Pozwana nie zaskarżyła nakazu zapłaty w zakresie kwoty 4.469 zł, a więc w niniejszym postępowaniu należało zasądzić na rzecz powoda pozostałą należną mu kwotę w wysokości 3.488 zł. Z przyczyn przedstawionych powyżej Sąd oddalił zaś powództwo w zakresie dotyczącym opłat naliczonych na podstawie pkt 11.2 b oraz 11.2 c umowy (4.460,20 zł oraz 165 zł), a także skapitalizowanych odsetek naliczonych na podstawie pkt 11.2 a oraz 13.1 umowy (60,64 zł oraz 40,43 zł) oraz opłaty za ubezpieczenie naliczonej na podstawie pkt 17 umowy (14.344 zł). Roszczenie pozwu budzi wątpliwości Sądu również w zakresie odsetek umownych za opóźnienie liczonych od dnia następnego po dniu płatności oznaczonej na wekslu. Posiadacz weksla płatnego w oznaczonym dniu jest zobowiązany do przedstawienia go do zapłaty w pierwszym dniu, w którym można domagać się zapłaty (art. 38 w zw. z art. 33 prawa wekslowego). Jest to dzień płatności określony na wekslu. Weksel może być przedstawiony do zapłaty także w jednym z dwóch dni roboczych następujących po dniu wymagalności. Wystawca weksla własnego, któremu weksel nie został przedstawiony do zapłaty w terminie nie jest zobowiązany do zapłacenia odsetek od dnia płatności weksla. Odsetki za opóźnienie obciążają go dopiero od dnia wezwania do zapłaty. Ponadto, zgodnie z art. 48 pkt 1 prawa wekslowego, posiadacz wekslu przy wekslach wystawionych i płatnych w Polsce może żądać od zobowiązanego zwrotnie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia płatności. Strona powodowa nie przedstawiła żadnego dowodu na okoliczność, że weksel został przedstawiony do zapłaty, a ponadto zażądała odsetek umownych za opóźnienie równych dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie. Okoliczności te skutkowały również oddaleniem powództwa w części przewyższającej odsetki za opóźnienie liczone od dnia 21 grudnia 2017 roku, czyli daty doręczenia odpisu pozwu pozwanej (k. 53). Orzekając o kosztach Sąd miał na uwadze art. 100 k.p.c., dokonując tym samym stosunkowego ich rozdzielenia. Żądania powoda zostały uwzględnione w 29,44%, gdyż domagał się on zasądzenia kwoty 27.027,27 zł, zaś Sąd uwzględnił jego żądanie do kwoty 3.488 zł, a pozwana uznała je do kwoty 4.469 zł (łącznie 7.957 zł). Powód poniósł koszty procesu w łącznej wysokości 3.955 zł (w tym kwotę 338 zł opłaty od pozwu, kwotę 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, kwotę 3.600 zł wynagrodzenia pełnomocnika procesowego będącego radcą prawnym – zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie), pozwana zaś nie poniosła żadnych kosztów. Łącznie koszty procesu poniesione przez obie jego strony wyniosły 3.955 zł. Koszty, jakie powinien ponieść powód wyniosły zatem 2.790,62 zł, zaś pozwana – 1.164,38 zł. Dokonując stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu oraz uwzględniając koszty procesu, jakie strony winny ponieść oraz jakie już poniosły, Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.164,38 zł tytułem zwrotu należnych mu kosztów procesu. Sąd nakazał również ściągnięcie od stron postępowania 1.014 zł tytułem części nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu. Wraz z wniesieniem pozwu uiszczono bowiem opłatę w wysokości 338 zł, zamiast 1.352 zł. W myśl art. 10 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, powód winien uiścić opłatę stosunkową w wysokości 5% wartości przedmiotu zaskarżenia – 1.351,36 zł. Zgodnie zaś z art. 21 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych końcówkę opłaty zaokrągla się w górę do pełnego złotego. Powód winien więc zapłacić 1.352 zł, a zapłacił jedynie 338 zł . Sąd rozdzielił przy tym stosunkowo nieuiszczoną opłatę od pozwu, w proporcji w jakiej strony przegrały sprawę, nakazując ściągnąć od powoda kwotę 715,48 zł, a od pozwanej kwotę 298,52 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w sentencji orzeczenia. Sygn. akt I C 1033/18 ZARZĄDZENIE Proszę wykonać punkt 4. zarządzenia z 13.02.2019 r. (k. 167). W., 22 marca 2019 roku
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.