7 łączącej strony Umowy, a co za tym idzie błędnego uznania, że wypowiedzenie Umowy zostało dokonane przez pozwanego skutecznie, c). art. 100 k.p.c. poprzez jego nałożenie na stronę powodową obowiązku zwrotu wszystkich kosztów procesu, mimo częściowego uwzględnienia powództwa; 2/. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a). art. 61 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że oświadczenie woli złożone jest drugiej stronie, nawet w sytuacji, gdy nie miała ona realnej możliwości zapoznania się z jego treścią, b). art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy wypowiedzenie Umowy o Mieszkaniowy Kredyt Budowlano-Hipoteczny w złotych nr (...) zawartej w dniu 6 kwietnia 2011 r. w sytuacji, gdy zadłużenie kredytobiorcy w stosunku do wartości udzielonego kredytu wynosiło zaledwie 1,78 %, zaś kredytodawca miał do dyspozycji szereg innych sankcji, należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – w szczególności trwałości umów, równości stron stosunku prawnego, uczciwości obrotu, nienadużywania pozycji silniejszej strony umowy, dobrych obyczajów, a tym samym za nadużycie prawa podmiotowego. Powódki podniosły nadto, na podstawie art. 368 § 1 pkt 6 k.p.c., że w dniu 22 listopada 2019 r. (...) Bank (...) Spółka Akcyjna podpisał z(...)Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym umowę przeniesienia wierzytelności wynikającej z Umowy o Mieszkaniowy Kredyt Budowlano-Hipoteczny w złotych nr (...) zawartej w dniu 6 kwietnia 2011 r. pomiędzy (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną a powódkami w niniejszej sprawie. Informacje na ten temat strona powodowa powzięła w dniu 27 grudnia 2019 r., tj. ponad miesiąc po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji. Znamiennym jest, że w dacie wyrokowania strona pozwana miała świadomość, że zawarła z (...)Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym umowę przeniesienia wierzytelności, która stanowiła podstawę wytoczenia powództwa. Wobec powyższego skarżące wniosły o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów: a). zawiadomienia o cesji wierzytelności z dnia 16 grudnia 2019 r. skierowanego do K. C. oraz zawiadomienia o cesji wierzytelności z dnia 16 grudnia 2019 r. skierowanego do A. C. w celu wykazania faktu, że pozwany w dniu 22 listopada 2019 r. zawarł z (...)Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym umowę przeniesienia wierzytelności wynikającej z Umowy o Mieszkaniowy Kredyt Budowlano-Hipoteczny w złotych nr (...) zawartej w dniu 6 kwietnia 2011 r. pomiędzy (...) Bank (...) S.A. a K. i A. C., b). wydruku z elektronicznej księgi wieczystej o numerze KW (...) w celu wykazania faktu, że jako wierzyciel hipoteczny wciąż wpisany jest pozwany. W tej sytuacji skarżące, na podstawie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 241 k.p.c. wniosły o uzupełnienie postępowania dowodowego poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego grafologa w celu wykazania faktu, że podpis widniejący na karcie doręczeń przesyłek poleconych przy przesyłkach o numerze (...) oraz (...) nie został złożony przez W. C.. W konkluzji apelacji powódki wniosły o zmianą zaskarżonego wyroku i uwzględnienie w całości wniesionego powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Strona pozwana w odpowiedzi na apelację powódek wniosła o: 1/. oddalenie apelacji, 2/. dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z kopii Umowy przelewu wierzytelności z dnia 22 listopada 2019 r. (§ 3 ust. 3 umowy), celem wykazania faktu braku przejścia na nabywcę wierzytelności będącej przedmiotem niniejszego sporu, 3/. zasądzenie od powódek na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W trakcie rozprawy apelacyjnej w dniu 3 września 2020 r. pełnomocnik powódek, popierając apelację, cofnął wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego grafologa oraz wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów procesu. Pełnomocnik strony pozwanej wnosząc o oddalenie apelacji, wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje. Podtrzymał wniosek o dopuszczenie dowodu z umowy przelewu wierzytelności, załączonej do odpowiedzi na apelację. Pełnomocnik powódek oświadczył, że na dzień rozprawy nie było jeszcze wpisu w KW dotyczącego nowego wierzyciela hipotecznego. Pełnomocnik strony pozwanej przyznał powyższą okoliczność. Pełnomocnik powódek nie oponował przeciwko wnioskowi o dopuszczenie dowodu z umowy przelewu wierzytelności, załączonej do odpowiedzi na apelację. Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 3 września 2020 r. dopuścił dowód z dokumentu umowy przelewu wierzytelności z dnia 22 listopada 2019 r. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu. Odnosząc się do wniesionej apelacji należy w pierwszej kolejności przede wszystkim stwierdzić, że Sąd II instancji podziela w całości ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je jako własne. Stąd też ponowne ich przywoływanie w tym miejscu jest bezprzedmiotowe (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Można jedynie wskazać, że Sąd II instancji dokonał dodatkowego ustalenia faktycznego, iż w dniu 22 listopada 2019 r. (...) Bank (...) Spółka Akcyjna podpisał z (...)Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym umowę przeniesienia wierzytelności wynikającej z Umowy o Mieszkaniowy Kredyt Budowlano-Hipoteczny w złotych nr (...) zawartej w dniu 6 kwietnia 2011 r. pomiędzy (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną a powódkami. Zgodnie zaś z § 3 ust. 3 tejże umowy wierzytelności wraz z wszelkimi prawami z nimi związanymi i zabezpieczeniami przechodzą na Fundusz w dniu zawarcia umowy, według stanu na koniec dnia poprzedzającego dzień zawarcia umowy, z wyjątkiem wierzytelności zabezpieczonych rzeczowo hipoteką lub zastawem rejestrowym, do których tytuł prawny przejdzie na Fundusz zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa z chwilą wpisania funduszu do właściwego rejestru publicznego jako wierzyciela hipotecznego lub zastawnika („dzień przejścia wierzytelności”). W dniu rozprawy apelacyjnej (3 września 2020 roku) Fundusz nie został wpisany do księgi wieczystej jako wierzyciel hipoteczny (okoliczności bezsporne, protokół rozprawy – k. 672 – 672 odwrót, umowa – k. 658 – 665, wydruk elektronicznej księgi wieczystej – k. 583 – 597). Okoliczność ta nie mogła mieć jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Po pierwsze dlatego, że nie stanowiła ona w ogóle zarzutu apelacyjnego, oprócz tego, iż skarżące w treści apelacji rzeczywiście wskazywały na fakt dokonania takiej cesji wierzytelności ze strony Banku na rzecz Funduszu. Po drugie, na dzień orzekania przez Sąd Apelacyjny rzeczywiście nie doszło jeszcze do skutecznego przeniesienia przedmiotowej wierzytelności z Banku na rzecz Funduszu z uwagi na brak stosownego wpisu w księdze wieczystej, co było między stronami bezsporne. Po trzecie, zgodnie z treścią art. 192 pkt 3 k.p.c. z chwilą doręczenia pozwu zbycie w toku sprawy rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy; nabywca może jednak wejść na miejsce zbywcy za zezwoleniem strony przeciwnej. W przedmiotowej zaś sprawie takiego wniosku nie zgłosiła żadna ze stron postępowania, jak również Fundusz, który nabył wierzytelność. Po czwarte wreszcie, ze względu na charakter postępowania – pozbawienie wykonalności zobowiązania opisanego w tytule wykonawczym między wymienionymi w tym tytule wierzycielem i dłużnikiem – niedopuszczalne było wstąpienie nabywcy wierzytelności w miejsce pozwanego banku, albowiem nabywca nie jest, nawet po przejściu na niego prawa stwierdzonego tytułem wykonawczym (co jeszcze nie nastąpiło), legitymowany biernie – proces przeciwegzekucyjny musi się toczyć bowiem między wskazanymi w tytule dłużnikiem i wierzycielem, bowiem dotyczy ściśle praw i obowiązków wynikających z tytułu wykonawczego. Nie można zatem do tego procesu stosować art. 192 pkt 3 k.p.c. Stąd też głębsze rozważania w tym zakresie są bezprzedmiotowe, a spór musiał być rozstrzygnięty między dotychczasowymi stronami procesu. Dla porządku jedynie i na marginesie – albowiem nie jest to przedmiotem badania w ramach niniejszego procesu – należy wskazać, że zupełnie inną kwestią jest czy (...)Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty będzie mógł prowadzić przeciwko powódkom postępowanie egzekucyjne na podstawie przedmiotowego tytułu wykonawczego. Wydaje się to bardzo wątpliwe, albowiem nie będzie miał tutaj zastosowania przepis art. 804
7 łączącej strony Umowy, a co za tym idzie błędnego uznania, że wypowiedzenie Umowy zostało dokonane przez pozwanego skutecznie. Po drugie, naruszenia prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy wypowiedzenie Umowy o Mieszkaniowy Kredyt Budowlano-Hipoteczny w złotych nr (...) zawartej w dniu 6 kwietnia 2011 r. w sytuacji, gdy zadłużenie kredytobiorcy w stosunku do wartości udzielonego kredytu wynosiło zaledwie 1,78 %, zaś kredytodawca miał do dyspozycji szereg innych sankcji, należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – w szczególności trwałości umów, równości stron stosunku prawnego, uczciwości obrotu, nienadużywania pozycji silniejszej strony umowy, dobrych obyczajów, a tym samym za nadużycie prawa podmiotowego. W tym miejscu również należy podkreślić, że Sąd Apelacyjny – w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c. – przyjmuje za własne oceny prawno - jurydyczne Sądu I instancji, a zatem ich ponowne przytaczanie jest także zbędne. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., albowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia należy stwierdzić, że jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, iż ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598). Przenosząc powyższe rozważania jurydyczne na kanwę niniejszej sprawy należy stwierdzić, że Sąd I instancji nie naruszył dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w postaci oceny pisma pozwanego z dnia 11 sierpnia 2014 r. Przechodząc do oceny tegoż zarzutu apelacyjnego trzeba rozpocząć od dwóch kwestii. Po pierwsze, że skarżące nie kwestionują prawidłowości i skuteczności samego pisma dotyczącego wypowiedzenia umowy kredytu (przyznane jest przez powódki, że pismem z dnia 12 września 2014 r. bank wypowiedział powódkom umowę kredytu z zachowaniem 30 dniowego terminu wypowiedzenia liczonego od dnia doręczenia wypowiedzenia wskazując, że zadłużenie wynosi 12.786,81zł; bank wskazał, że powodem wypowiedzenia jest występujące u powódek zadłużenie przeterminowane i nieuregulowanie tego zadłużenia, mimo wezwania do zapłaty zadłużenia; powódki otrzymały wypowiedzenie w dniu 19 września 2014 r.). Owszem, skarżące kwestionują skuteczność wypowiedzenia umowy kredytowej, ale w takim sensie, że według powódek wezwanie do zapłaty z dnia 11 sierpnia 2014 r. nie stanowiło wezwania,
7 łączącej strony Umowy, a co za tym idzie następcze wypowiedzenie Umowy pismem z dnia 12 września 2014 r. zostało dokonane nieskutecznie. Stąd też dalsze rozważania będą dotyczyły jedynie rozstrzygnięcia kwestii skuteczności bądź bezskuteczności pisma z dnia 11 sierpnia 2014 r. Po drugie, trzeba mieć w polu widzenia, że w niniejszej sprawie zarówno wezwanie do zapłaty, jak również wypowiedzenie umowy kredytowej nastąpiło przed wejściem w życie ustawy z dnia 25 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2015 poz. 1854), która dodała do ustawy Prawo bankowe art. 75c, zgodnie z którym: 1. Jeżeli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. 2. W wezwaniu,
ust. 1, bank informuje kredytobiorcę o możliwości złożenia, w terminie 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania, wniosku o restrukturyzację zadłużenia.
7 łączącej strony umowy (zwłaszcza, iż nie obowiązywał wówczas jeszcze art. 75c ustawy Prawo bankowe), a co za tym idzie następcze wypowiedzenie tejże umowy przez stronę pozwaną pismem z dnia 12 września 2014 r. także zostało dokonane skutecznie. Chybiony okazał się także – w realiach niniejszej sprawy – zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy wypowiedzenie Umowy o Mieszkaniowy Kredyt Budowlano-Hipoteczny w złotych nr (...) zawartej w dniu 6 kwietnia 2011 r. w sytuacji, gdy zadłużenie kredytobiorcy w stosunku do wartości udzielonego kredytu wynosiło zaledwie 1,78 %, zaś kredytodawca miał do dyspozycji szereg innych sankcji, należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – w szczególności trwałości umów, równości stron stosunku prawnego, uczciwości obrotu, nienadużywania pozycji silniejszej strony umowy, dobrych obyczajów, a tym samym za nadużycie prawa podmiotowego. Oczywiście Sądowi Apelacyjnemu znane jest orzecznictwo Sądu Najwyższego, a za nim sądów powszechnych, według którego w określonych sytuacjach dopuszczalna jest sądowa ocena skuteczności dokonanego przez bank uprawnienia kształtującego, bez względu na to, czy wynika ono z treści umowy kredytu, czy odpowiedniego przepisu ustawy, przez pryzmat art. 5 k.c. Naruszenie warunków umowy kredytu nie zawsze będzie uzasadniać jej wypowiedzenie. W sytuacji, gdy przeterminowana należność jest niewielka w stosunku do udzielonego kredytu, bank powinien podjąć działania zmierzające do zweryfikowania sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy pod kątem możliwości spłaty kredytu; uprawnienia w tym zakresie przewiduje art. 74 ustawy z 1997 r. - Prawo bankowe. W razie stwierdzenia, że przyczyną naruszenia warunków umowy kredytu jest utrata przez kredytobiorcę zdolności kredytowej, jej wypowiedzenie nie może być uznane za nadużycie prawa podmiotowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2013 r., IV CSK 679/12, podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2015 r., V CSK 698/14). Jednakże należy wskazać, że zgodnie z tymi orzeczeniami (jak również z wieloma innymi) taka sytuacja ma charakter wyjątkowy, nadzwyczajny i zawsze musi być oceniana przez pryzmat danego przypadku. W ocenie Sądu II instancji w niniejszej sprawie ten wyjątkowy, nadzwyczajny przypadek nie występuje. Podzielając w tym zakresie wywody jurydyczne Sądu I instancji, i przyjmując je za własne, należy dodatkowo wskazać na kilka czynników. Przede wszystkim całkowicie niezrozumiała jest dla Sądu Apelacyjnego postawa powódek, trwająca zresztą do chwili obecnej. Mianowicie skarżące nie kwestionują ważności umowy kredytowej, wręcz przeciwnie żądają, aby uznać, że umowa ta nadal obowiązuje strony. Tymczasem zaczęły popadać w zadłużenie od 2014 r. i o ile na początku – nawet w trakcie trwania procesu – do 2017 r. wpłacały na rzecz banku jakieś kwoty (choć nie pokrywały one w całości należnych rat wynikających z umowy), o tyle od 2017 r. (prawie 4 lata) nie dokonują żadnych spłat na rzecz banku. Skoro powódki twierdzą, że umowa kredytowa nadal trwa, to tym bardziej powinny uiszczać należne raty kredytu na rzecz banku (przecież zgodnie z umową zakończenie spłaty kredytu ma nastąpić w 2048 r.). Postawa zaś zaprezentowana przez powódki w piśmie procesowym z dnia 29 lutego 2020 r. stanowiącym uzupełnienie wniosku o zwolnienie od opłaty sądowej od apelacji (pismo – k. 625 – 626), w którym stwierdziły, że nie spłacają kredytu, albowiem obawiają się, iż spłata rat we wskazanej sytuacji zostanie poczytana przez bank jako uznanie prawidłowości działań pozwanego, na pewno nie zasługuje na aprobatę i nie może podlegać ochronie na podstawie art. 5 k.c., statuującego ochronę w oparciu o zasady współżycia społecznego. W kontekście przywołanych wyżej orzeczeń Sądu Najwyższego istotne jest również to, ze skarżące składając wniosek o zwolnienie od opłaty sądowej od apelacji wskazały na swoją bardzo trudną sytuację finansowo – materialną (co zresztą skutkowało uwzględnieniem wniosku). Tymczasem Sąd Najwyższy w swojej judykaturze jednoznacznie stwierdził, że w razie stwierdzenia, iż przyczyną naruszenia warunków umowy kredytu jest utrata przez kredytobiorcę zdolności kredytowej, jej wypowiedzenie nie może być uznane za nadużycie prawa podmiotowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2013 r., IV CSK 679/12). Konkludując, zgłoszony zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. okazał się także nietrafny. Wreszcie, na zakończenie należy stwierdzić, że nie mógł także przynieść oczekiwanego skutku zarzut naruszenia art. 100 k.p.c. poprzez nałożenie na powódki obowiązku zwrotu wszystkich kosztów procesu stronie pozwanej, mimo częściowego uwzględnienia powództwa. Otóż, zgodnie z treścią art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Powódki w niniejszej sprawie wygrały proces w 10%, a uległy ze swoim roszczeniem w 90% (wartość przedmiotu sporu – 741.291,24 zł, pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności – ponad kwotę 660.613,16 zł). Należy przy tym mieć na uwadze, że niniejsze powództwo dotyczy pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, a zatem istotna jest tutaj data powstania tegoż tytułu, czyli 12 maja 2015 r., kiedy Sąd Rejonowy w Żyrardowie nadał klauzulę wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu, albowiem powódki znaczną część zadłużenia spłaciły na rzecz banku po powstaniu tytułu wykonawczego. Zatem, z punktu widzenia procesowego również w tej części, w której wygrały proces w 10% dokonały spłaty dopiero po jego powstaniu, bank zaś nie dochodził od nich powtórnej zapłaty już uiszczonych kwot, a jedynie realizował tytuł wykonawczy, pomniejszając kwotę zaległości o dokonane wpłaty. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów powszechnych w kontekście treści art. 100 k.p.c., które traktuje przegraną do 10% jako ulegnięcie przeciwnika tylko w nieznacznej części, niewadliwie Sąd I instancji stanął na stanowisku, że istniały podstawy do obciążenia powódek obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz strony pozwanej w całości. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację powódek jako bezzasadną. Natomiast na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sąd II instancji nie obciążył powódek obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz strony pozwanej. Przepis art. 102 k.p.c. statuuje zasadę słuszności, będącą odstępstwem od wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Zasada słuszności jest rozwiązaniem o charakterze szczególnym, wyjątkowym, wykluczającym stosowanie wszelkich uogólnień. Odstępstwo od zasady odpowiedzialności za wynik sporu, przewidziane w art. 102 k.p.c., jest uzasadnione tylko, jeśli przemawiają za nim szczególne względy. Ustalenie, czy w danych okolicznościach zachodzą „wypadki szczególnie uzasadnione”, ustawodawca pozostawił swobodnej, choć nie dowolnej, ocenie sądu. Sama treść przepisu mówiąca o wypadkach szczególnie uzasadnionych przemawia za tezą, że wyłączone jest stosowanie wykładni rozszerzającej (tak Sąd Najwyższy w postanowieniach z dnia 16 lutego 1981 r., IV PZ 11/80 i dnia 13 października 1976 r., IV PZ 61/76). W postanowieniu z dnia 11 marca 2011 r., sygn. akt II CZ 104/10, opubl. LEX nr 784918 Sąd Najwyższy stwierdził nadto, że urzeczywistniający zasadę słuszności art. 102 k.p.c. (…) związany jest z obowiązkiem strony podania okoliczności zezwalających na przyjęcie, że zachodzi „szczególnie uzasadniony wypadek”. W orzecznictwie dominuje pogląd, że okoliczności dotyczące złego stanu majątkowego strony i istnienia w związku z tym przesłanek do przyznania zwolnienia od kosztów sądowych nie stanowią wyłącznie o względach słuszności, które przemawiają za zastosowaniem art. 102 k.p.c. (tak m.in. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach, sygn. akt I Acz 27/07, LEX nr 337333). Podstawę do jego zastosowania stanowią konkretne okoliczności danej sprawy, przekonujące o tym, że w danym przypadku obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz przeciwnika byłoby niesłuszne, niesprawiedliwe. Stanowią je zarówno fakty związane z samym procesem jak i leżące poza nim, a dotyczące sytuacji życiowej, stanu majątkowego stron, które powinny być oceniane przede wszystkim z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (tak SN w postanowieniu z dnia 16 lutego 2011 r., sygn. akt II CZ 203/10, opubl. LEX nr 738399). Sąd Apelacyjny biorąc pod uwagę powyższe wytyczne stanął na stanowisku, że w niniejszej sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek w rozumieniu art. 102 k.p.c., który uzasadnia odstąpienie od obciążenia powódek, jako strony przegrywającej postępowanie apelacyjne, obowiązkiem zwrotu kosztów tegoż postępowania na rzecz strony pozwanej. Jeżeli chodzi o okoliczności zewnętrzne – leżące poza przebiegiem procesu – to powódki wykazały swoją trudną sytuację majątkową, która pośrednio jest przyczyną ich kłopotów finansowych, również związanych z niniejszym procesem. Tę trudną sytuację materialną powódki wykazały już na etapie składania wniosków o zwolnienie od kosztów sądowych przed Sądem I instancji, czego konsekwencją było uwzględnienie wniosków obu powódek przez Sąd Okręgowy praktycznie w całości, ale również przed Sądem II instancji, co skutkowało z kolei zwolnieniem powódki A. C. od opłaty sądowej od apelacji w całości, a powódki K. C. od opłaty sądowej od apelacji w części, tj. ponad kwotę 500,00 zł, a więc również praktycznie w całości. Skutkiem tych problemów materialnych powódek jest m.in. wypowiedzenie przez pozwany bank umowy kredytowej, z której powódki mają do spłaty kilkaset tysięcy złotych. W ocenie Sądu Apelacyjnego za uznaniem, że w przedmiotowej sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek w rozumieniu art. 102 k.p.c. – w zakresie okoliczności dotyczących przebiegu samego procesu – przemawia również postawa powódek, które nie kwestionują istnienia swojego zadłużenia co do zasady, a jedynie poddają w wątpliwość prawidłowość wypowiedzenia im umowy kredytowej oraz ich subiektywne przekonanie, że wypowiedzeniu umowy sprzeciwiały się zasady współżycia społecznego. (...) ZARZĄDZENIE Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powódek. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.