k.c.), natomiast w niniejszej sprawie roszczenia powodów wynikają z umowy, a prawidłowe zastosowanie przepisów powinno prowadzić do wniosku, że moc wiążąca wydanego wyroku odnosi się tylko do jego sentencji; - art. 187 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wskazanych przez powodów okoliczności faktycznych i podstawy dochodzonego roszczenia, tj. roszczenia o zapłatę wynikającego z umowy stron z 19 lipca 2012 r. i nieprawidłowe wydanie orzeczenia w oparciu o opinię biegłego, jak przy sprawie X GC 1016/14, której podstawą prawną rozstrzygnięcia był art.
233 § 1 k.p.c. poprzez niezasadne pominiecie przy ferowaniu wyroku zeznań J. Ł., zgodnie z którymi jako członek zarządu pozwanego podpisał fakturę na kwotę 1.101.206,48 zł wystawioną po ukończeniu prac, miał pewność, że roboty zostały wykonane prawidłowo, co uczynił na podstawie protokołu z (...), fakturę zaakceptował także drugi członek zarządu P. T., a jedynym powodem niezapłacenia faktury było niezapłacenie należności przez B. na rzecz (...), co musi skutkować oceną, że roszczenia powodów są zasadne; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niezasadne pominięcie przy ferowaniu wyroku zeznań świadka A. T., zgodnie z którymi nikt nie kwestionował prac powodów oraz A. N., który nie miał zastrzeżeń do pracy firmy (...); - art. 278 § 1 w zw. z art. 278 1 k.p.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i ustalenie wysokości wynagrodzenia należnego powodom na podstawie opinii biegłego, mimo że strony w umowie z 19 lipca 2012 r. jednoznacznie wskazały wysokość wynagrodzenia ryczałtowego; - art. 327 1 § 1 p
k.c.), natomiast w niniejszej sprawie roszczenia powodów wynikają z umowy, a prawidłowe zastosowanie przepisów powinno prowadzić do wniosku, że moc wiążąca wydanego wyroku odnosi się tylko do jego sentencji. W ocenie Sądu ad quem zarzut ten jest nietrafny z następujących przyczyn. Zgodnie z art. 365 k.p.c. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby (§ 1). Kodeks postępowania karnego określa, w jakim zakresie orzeczenia sądu cywilnego nie wiążą sądu w postępowaniu karnym ( § 2). Jak trafnie podnosi się w judykaturze moc wiążąca orzeczenia odróżniana jest od powagi rzeczy osądzonej (art. 366 k.p.c.), przy czym obydwa te skutki prawomocnego formalnie orzeczenia określa się łącznie mianem prawomocności materialnej, przypisując pierwszemu z nich pozytywny, a drugiemu negatywny aspekt tego pojęcia. Przyjmuje się, że wynikająca z art. 365 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego orzeczenia uwidacznia się dwojako. Po pierwsze, odnosi się do faktu istnienia prawomocnego orzeczenia i po drugie, przejawia się w mocy wiążącej, jako „określonym walorze prawnym rozstrzygnięcia (osądzenia) zawartego w treści orzeczenia". Pierwsze nie budzi wątpliwości, tu moc wiążąca wyraża się w tym, że orzeczenie prawomocne pociąga za sobą tę konsekwencję, że nikt nie może negować faktu jego istnienia i jego określonej treści, bez względu na to, czy był czy też nie był stroną w postępowaniu, w wyniku którego zostało wydane to orzeczenie. Żaden zatem sąd i organ nie mogą kwestionować faktu wydania orzeczenia, istnieje bowiem obowiązek poszanowania prawomocnego orzeczenia przez wszystkie sądy i organy państwowe, co nie pozwala tym organom na bezpośrednią jego zmianę lub uchylenie przy okazji rozpoznawania innych spraw. W odniesieniu natomiast do kwestii drugiej, czyli mocy wiążącej rozstrzygnięcia zawartego w treści prawomocnego orzeczenia, przyjmuje się, że moc ta aktualizuje się w innym postępowaniu niż to, w którym orzeczenie zostało wydane, wówczas, gdy w tym innym postępowaniu występują te same strony (chociażby w odmiennych rolach procesowych), ale inny jest przedmiot drugiego procesu, jednakże wykazuje on związek z przedmiotem procesu pierwszego. Sąd rozpoznający między tymi samymi stronami kolejną sprawę musi wówczas przyjąć, że dana kwestia prawna kształtuje się tak, jak przyjęto to wcześniej w prawomocnym wyroku. Przyjmuje się, że ustalenia przedmiotowych granic mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia dokonywać należy według przyjętych w art. 366 k.p.c. reguł dotyczących przedmiotowych granic powagi rzeczy osądzonej. Skorzystanie z odesłania do art. 366 k.p.c. wskazuje, że moc wiążącą, z perspektywy kolejnych postępowań, uzyskują ustalenia dotyczące tego, o czym orzeczono „w związku z podstawą sporu", a więc chodzi o te ustalenia, które wypełniały podstawę sporu i zdecydowały o wydaniu rozstrzygnięcia oznaczonej treści (wyrok SA w Szczecinie w sprawie I ACa 637/19, z dnia 10 lutego 2020 r.. LEX nr 2923466). Podobne stanowisko zajął SA w K. w wyroku z dnia 14 lutego 2020 r., sygn. akt I AGa 64/19 (LEX 3021564), stwierdzając, że zgodnie z art. 365 k.p.c., orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Związanie, o którym mowa w cyt. normie procesowej polega na związaniu wskazanych w niej osób dyspozycją zawartej w sentencji wyroku skonkretyzowanej, zindywidualizowanej i trwałej normy prawnej wywiedzionej przez sąd z norm generalnych i abstrakcyjnych zawartych w przepisach prawnych. Inne sądy, organy państwowe oraz organy administracji publicznej, rozstrzygające w sprawach innych niż karne (§ 2) są związane prejudycjalnie, czyli nie mogą dokonać odmiennej oceny prawnej roszczenia niż zawarta w prejudykacie, jak też nie mogą dokonać odmiennych ustaleń faktycznych. Związanie stron oraz prejudycjalne związanie innych organów określane są, jako pozytywny aspekt prawomocności materialnej. Niewątpliwie w obu przypadkach chodzi o związanie tych samych stron, pomiędzy którymi toczył się spór. W ocenie Sądu drugiej instancji w realiach tej sprawy trzeba przyjąć, że strona powodowa jest także objęta tym związaniem. Po pierwsze, mimo, że umowa z 17 lipca 2012 r. została zawarta pomiędzy (...) Spółką Akcyjną w Ł. a Przedsiębiorstwem Budowlano – Usługowym (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w B., to z uwagi na treść § 8, wskazującego podwykonawcę w postaci powodowej spółki cywilnej (...), jego obowiązki i odpowiedzialność wykonawcy za podwykonawcę, wykreowała ona swoisty stosunek trójstronny, którego dopełnieniem stała się umowa łącząca strony tego postępowania, zawarta dwa dni później, tj. 19 lipca 2012 r. Jak wynika z dodatkowych ustaleń Sądu ad quem, będących jedynie przytoczeniem niespornych zapisów umów, zgodnie z § 16 umowy z 17 lipca 2012 r., integralną część umowy stanowiły załączniki do niej, a jako załącznik nr 5 jest wymieniona umowa z podwykonawcą, tj. aktualną stroną powodową. Z kolei późniejsza umowa zawiera preambułę, która bezpośrednio odwołuje się do umowy zawartej w dniu 17 lipca 2012 r. w taki sposób, że podwykonawca zobowiązuje się traktować ją wraz z załącznikami, jako element kontraktu. Umowa z 17 lipca 2012 r. została nazwana dla potrzeb przedmiotowej umowy, jako „Umowa z Zamawiającym” i została bezpośrednio przywołana w następujących paragrafach spornej umowy: § 1 – przedmiot umowy i § 2 – termin wykonania. Przedmiotem tej umowy było wykonanie przez podwykonawcę dokładnie tych samych prac budowlano – instalacyjnych, co objęte uprzednio zawartą umową pomiędzy pozwaną spółką a (...) Spółką Akcyjną. A zatem przedmiot w obu umowach był tożsamy. A termin wykonania robót określono, jako nie późniejszy niż termin określony w § 2 „Umowy z Zamawiającym”. Dalej, w § 3 przedmiotowej umowy podwykonawca uzyskał umocowanie do dokonywania w imieniu i na rzecz wykonawcy wiążących ustaleń z zamawiającym, w § 7 podwykonawca udzielił bezpośrednio zamawiającemu rękojmi i gwarancji jakości, a w § 4 określono tożsamo – co dokładnie ustalił Sąd a quo, sposób rozliczania wykonania robót. A na koniec, co może jest nahwazniejsze, w § 8 postanowiono, że umowa z zamawiającym stanowi załącznik nr 1 do umowy, będący jego integralną częścią. Ponadto przedmiotowa umowa została sporządzona w trzech jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron i jeden egzemplarz dla zamawiającego. Warto także odnotować, że obie umowy były umowami o wykonanie robót budowlanych. Do istotnych składników umowy o roboty budowlane zalicza się: większy charakter przedsięwzięcia i jego zindywidualizowane właściwości powiązane ze specjalistycznym nadzorem realizowanym w oparciu o specjalistyczny projekt. Jak wskazuje się w judykaturze, przedmiot świadczenia niepieniężnego w umowie o roboty budowlane jest przedsięwzięciem o większych rozmiarach, zindywidualizowanych właściwościach, zarówno fizycznych, jak i użytkowych, któremu z reguły towarzyszy wymóg projektowania i zinstytucjonalizowany nadzór. Poza tym, elementem konstytutywnym umowy o roboty budowlane jest, dająca się wyinterpretować z art. 647 k.c., szczególna postać współdziałania inwestora z wykonawcą w zakresie przygotowania i wykonania przedmiotu świadczenia, przejawiająca się w dostarczeniu projektu i przekazaniu terenu budowy. Cechy te przesądzają o odrębnym i samoistnym charakterze umowy o roboty budowlane i to niezależnie od statusu prawnego związanych nią stron (wyrok SA w Krakowie z dnia 18 maja 2018 r., I AGa 129/18, LEX nr 2533678). Nie jest koniecznym dla uznania, że strony zawarły umowę o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c., ażeby przedmiotem tej umowy było wykonanie całego, kompletnego obiektu, ale wystarczającym jest, że strony przewidują w umowie obowiązek wykonania określonej części obiektu spełniającej ww. kryteria (wyrok SA w Lublinie z dnia 26 lipca 2017 r., I ACa 955/16, LEX nr 2369749). W obu sprawach, wbrew tezie apelacji, chodzi o odpowiedzialność umowną, gdyż inwestor na zasadzie art.
odpowiada tylko w granicach umowy łączącej wykonawcę z podwykonawcą. Reasumując, bezpośrednio z treści obu kontraktów, co za mało dobitnie było zaznaczone przez Sąd pierwszej instancji, wynika, że były one elementami jednego trójstronnego stosunku prawnego. Za wolą wszystkich podmiotów zostały one ze sobą związane i ocena prawna tych porozumień musi odnosić skutek zarówno wobec (...) spółki cywilnej P. S. A. S. w Ł., (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w Ł., jak i (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w B.. Po drugie, opisana trójstronność stosunku umownego stała się podstawą wstąpienia strony powodowej do procesu prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Łodzi za sygn. akt X GC 1016/14 w charakterze interwenientów ubocznych po stronie powodowej. Istnienie interesu prawnego powodów nie zostało tam zakwestionowane. A konsekwencją takiej sytuacji procesowej jest uznanie powodów za związanych wyrokiem wydanym w tym procesie na podstawie art. 82 k.p.c. Chodzi o tzw. skutek przypozwania wyroku (art. 82 k.p.c. w zw. z art. 85 k.p.c.), który swoją treścią odpowiada tzw. skutkowi interwencyjnemu wyroku (art. 82 k.p.c.). Istota przedmiotowych skutków polega na tym, że wyrok wydany w procesie, w którym osoba trzecia wystąpiła z interwencją uboczną lub do którego została przypozwana (proces pierwotny), ma moc wiążącą w późniejszym procesie (procesie wtórnym) między interwenientem ubocznym lub przypozwanym a stroną, do której interwenient uboczny przystąpił w procesie pierwotnym (interwentem), lub stroną, która dokonała przypozwania (przypozywającym). To związanie obejmuje nie tylko samo rozstrzygnięcie zawarte w wyroku wydanym w procesie pierwotnym, ale rozciąga się też na ustalenia faktyczne będące podstawą tego rozstrzygnięcia, oraz ocenę prawną tych ustaleń i ocenę prawną kwestii prejudycjalnych. Działa ono niezależnie od tego, czy ustalenia faktyczne lub oceny prawne są – obiektywnie – prawidłowe. Odstępstwa od związania zachodzą w sytuacji, w której zajdzie któraś z okoliczności uzasadniających uchylenie w procesie wtórnym przedmiotowego skutku (art. 82 k.p.c.). Stanowisko takie jest w pełni zgodne z wyrokiem SN z dnia 20 września 2018 r., sygn. akt IV CSK 557/17, LEX nr 2586242, czy wyrokiem SA w Lublinie z dnia 11 marca 2020 r., sygn. akt I ACa 260/19, LEX nr 3008949). Na żadną z okoliczności uchylających związanie uprzednim wyrokiem strona powodowa się nie powołała. To związanie było zresztą trafnie powołane przez stronę pozwaną dla uzasadnienia wniosku zawartego w odpowiedzi na pozew o zawieszenie postępowania w tej sprawie, do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w sprawie o sygn. akt X GC 1016/14 Sądu Okręgowego w Łodzi. Wniosek nie został niestety rozpoznany. Przechodząc dalej trzeba powiedzieć, że związanie prawomocnym orzeczeniem oznacza niedopuszczalność czynienia sprzecznych z nim ustaleń, ani też przeprowadzania ponownego postępowania dowodowego w tym zakresie. Związanie rozciąga się również na ustalenie prejudycjalne, będące podstawą wydanego wyroku, stąd w sytuacji związania prawomocnym wyrokiem sądu i ustaleniami faktycznymi, niedopuszczalne jest w innej sprawie dokonywanie ustaleń i ocen sprzecznych z prawomocnie osądzoną sprawą (wyrok SA w Białymstoku z dnia 3 września 2020 r., III AUa 23/20, LEX nr 3062251). Inaczej rzecz ujmując, związanie wyrokiem sądu cywilnego oznacza brak możliwości zignorowania zarówno ustaleń faktycznych, stanowiących bezpośrednio podstawę rozstrzygnięcia, jak i podstawy prawnej. Nie jest zatem dopuszczalne odmienne ustalenie zaistnienia, przebiegu i oceny istotnych dla danego stosunku prawnego zdarzeń faktycznych w kolejnych procesach sądowych między tymi samymi stronami, chociażby przedmiot tych spraw się różnił. Zakazane jest również prowadzenie postępowania dowodowego na okoliczności podważające ustalenia faktyczne zawarte w wiążącym orzeczeniu (wyrok SA w Lublinie z dnia 29 maja 2020 r., I Aga 20/20, LEX nr 3044487). W tym kontekście zarzut naruszenia art. 187 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wskazanych przez powodów okoliczności faktycznych i podstawy dochodzonego roszczenia, tj. roszczenia o zapłatę wynikającego z umowy stron z 19 lipca 2012 r. i nieprawidłowe wydanie orzeczenia w oparciu o opinię biegłego, jak przy sprawie X GC 1016/14, której podstawą prawną rozstrzygnięcia był art.
Istotą sporu w tej sprawie jest to samo zagadnienie, które było osią sporu w sprawie już prawomocnie osądzonej. W obu sprawach występuje tożsamość przedmiotu sporu, tj. zakresu tych samych robót, wykonanych przez ten sam podmiot, w tej sprawie jawiący się, jako strona powodowa, a w tamtej występujący w charakterze interwenienta ubocznego po stronie powodowej. Przepis art.
był jedynie podstawą możliwości przyjęcia odpowiedzialności solidarnej inwestora, która jednak wynikała z umowy zawartej z generalnym wykonawcą, opartej na art. 647 k.c. W efekcie powyższej oceny, bezzasadnymi pozostają pozostałe zarzuty apelacyjne, które nie mogą odnieść żadnego skutku prawnego, w tym zarzuty odnoszące się do ustaleń faktycznych i oceny materiału dowodowego, w szczególności dotyczące zeznań świadków. Marginalnie można jedynie zwrócić uwagę, że okoliczność wystawienia i podpisania faktury przez stronę pozwaną bez zastrzeżeń została ustalona przez Sąd Okręgowy, oraz ustalono, że prace wykonane w okresie od 17 lipca 2012 r. do 31 sierpnia 2012 r. były wykonane prawidłowo, co czyni bezzasadnym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i naruszenia art. 327 1 § 1 pkt. 1 k.p.c. Jednakże okoliczności te nie były wystarczające do uznania powództwa za usprawiedliwione, gdyż samo wystawienie faktury nie oznacza wykonania zobowiązania w całości i w sposób prawidłowy. A z kolei przyjęcie faktury nie oznacza możliwości odmowy zapłaty za tę fakturę, szczególnie, gdy dojdzie do zmiany okoliczności sprawy. Nie determinuje również stanowiska procesowego w przyszłym sporze sądowym. Nie doszło również do naruszenia art. 278 § 1 w zw. z art. 278 1 k.p.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i ustalenie wysokości wynagrodzenia należnego powodom na podstawie opinii biegłego, mimo że strony w umowie z 19 lipca 2012 r. jednoznacznie wskazały wysokość wynagrodzenia ryczałtowego, a także naruszenia art. 647 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na uznaniu, że mimo ustalonego w umownie wynagrodzenia inwestor nie jest zobowiązany do jego zapłaty w określonej w umowie wysokości w sytuacji, gdy wykonawca wykonał obiekt zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej oraz oddał obiekt oraz art. 632 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że należne powodowi wynagrodzenie powinno być ustalone na podstawie opinii biegłych, mimo że strony zawarły w dniu 19 lipca 2012 r. umowę, która jednoznacznie wskazuje umówione wynagrodzenie ryczałtowe (§ 4 ust. 1) i jest ono niezależne od rzeczywistego rozmiaru lub kosztów prac. Albowiem, wbrew stanowisku skarżącego, nawet gdyby teoretycznie i chwilowo przyjąć, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 365 k.p.c., to zasadnym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego, gdyż bezspornie strona powodowa nie wykonała całości przedmiotu robót, określonego umową z 19 lipca 2012 r., ani do dnia wystawienia faktury, ani później, gdyż doszło do odstąpienia od umowy przez (...) SA w dniu 11 września 2012 r. W § 5 umowy strony określiły, że płatność wynagrodzenia wykonawcy za wykonanie przedmiotu umowy będzie następowała do wysokości 85% wartości umowy na podstawie faktur częściowych wystawianych przez wykonawcę raz w miesiącu zawsze na koniec każdego miesiąca kalendarzowego, na podstawie protokołu częściowego odbioru każdego etapu robót, według faktycznie wykonanych prac. Sporna faktura nie obejmowała całości robót, mieściła się w granicach umówionego wynagrodzenia ryczałtowego, ale to nie oznacza, że odpowiadała wartości robót rzeczywiście wykonanych. W momencie wystawiania faktury umowa była w toku realizacji, a końcowe wynagrodzenie i tak nie mogło przewyższać przyjętego ryczałtu. Po 11 września 2012 r. sytuacja uległa zmianie i zatem, aby dokonać wyliczenia należnego stronie powodowej wynagrodzenia za częściowe wykonanie prac konieczne stało się sięgnięcie do dowodu z opinii biegłego sądowego. Oczywistym jest, że dowód z opinii biegłego sądowego jest jedynie sposobem oceny materiału procesowego zaoferowanego przez strony, który wymaga wiedzy specjalnej, natomiast nie może sam w sobie tworzyć od początku takiego materiału procesowego. Inaczej rzecz ujmując, strona, na której spoczywa ciężar dowodu w rozumieniu art. 6 k.c. musi najpierw skonkretyzować okoliczności faktyczne, następnie, co najmniej je uprawdopodobnić lub udowodnić i dopiero można uznać za konieczne sięgnięcie do dowodu z opinii biegłego sądowego. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 12 września 2017 r. w sprawie III AUa 956/16 (Lex nr 2379137), do dowodu z opinii biegłego należy sięgać w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Przedmiotem tego dowodu nie są zatem fakty lecz oceny wywiedzione z określonych faktów. Jeszcze inaczej mówiąc, opinia biegłego zgodnie z art. 278 k.p.c. służy stworzeniu sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. (a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzy ogólnej – powszechnej). Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest wiec poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy i przedstawienie sądowi danych (wniosków) umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń z których strony wywodzą swoje racje. Biegły jest zobowiązany do zachowania bezstronności (art. 281 k.p.c.) i występując procesie nie posiada zwłaszcza kompetencji prawnych, by poszukiwać i przedstawiać argumenty i dowody niezbędne dla poparcia stanowiska którejkolwiek ze stron procesu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie I ACa 175/17, Lex nr 2402409). Jak wynika z materiału dowodowego zebranego w toku postępowania wystawienie faktury nie było poparte przedstawieniem szczegółowych, ilościowych specyfikacji materiałowych wykonanych prac na dzień 31 sierpnia 2012 r., potwierdzonych przez inspektora nadzoru bądź przedstawiciela (...). Brak jest dostępnych dokumentów w postaci protokołów odbioru poszczególnych instalacji potwierdzonych przez inspektora nadzoru oraz brak wglądu w dokumentację powykonawczą obiektu. Roboty zostały zakryte innymi pracami i w konsekwencji nie było możliwe przeprowadzenie w tej sprawie dowodu z opinii biegłego sądowego. Zatem, na co wskazał Sąd pierwszej instancji, przy ciężarze dowodu obciążającym stronę powodową, niewątpliwie koniecznym stałoby się sięgnięcie do opinii wydanej wcześniej w sprawie o sygn. akt X GC 1016/14 Sądu Okręgowego w Łodzi, tyle, że podlegałaby ona ocenie, tak jak inne dowody przeprowadzone w tej sprawie, jak np. rozważanie faktu zawarcie umowy konsorcjum przez obie strony procesu i wykonanie brakujących robót za kwotę 3.092.687,83 zł w roku 2013, czyli kwotę znacznie przewyższającą wynagrodzenie umówione w lipcu 2012 r., w dodatku przy założeniu, że zostały wykonane prace o wartości brutto przewyższającej milion złotych. Reasumując, pewna dwutorowość zaprezentowana w tej sprawie przez Sąd a quo, znajdowała uzasadnienie w materiale dowodowym przedstawionym przez strony, jednak nawet brak zastosowania art. 365 k.p.c. wydaje się pozostałby bez wpływu na treść orzeczenia. Z tych wszystkich względów należało oddalić apelację, a o kosztach postępowania apelacyjnego orzec zgodnie z art. 98 k.p.c. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.