KP. Zgodnie z art.
KP pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem § 2, zgodnie z którym kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto przysługuje prawo do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w wysokości określonej w art. 151 1 § 1, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. W ocenie Sądu powód był osobą zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy. Definicja osoby zarządzającej w imieniu pracodawcy zakładem pracy znajduje się w art. 128 § 2 pkt 2 KP, zgodnie z którym za takie osoby uważa się pracowników kierujących jednoosobowo zakładem pracy i ich zastępców lub pracowników wchodzących w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem pracy oraz głównych księgowych. W ocenie Sądu powód był pracownikiem kierującym jednoosobowo zakładem pracy. Sąd miał na uwadze, że powód zajmował najwyższe stanowisko w filii pozwanej spółki znajdującej się w Polsce, sam przyznał na rozprawie, że w Polsce nie było nikogo, przed kim miałby służbowo odpowiadać. Jak wskazał SN w wyroku z dnia 16 marca 2010 roku, sygn. akt I PK 202/09, sprawowanie funkcji kierowniczej w wyodrębnionej, lokalnej jednostce organizacyjnej pracodawcy, znacznie oddalonej od jego siedziby, przez pracownika, który w tej placówce nie ma zwierzchnika służbowego, jest zatrudnieniem w charakterze pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy wyodrębnioną częścią zakładu pracy, bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych (art.
w związku z art. 128 § 2 pkt 2 k.p.). Podobnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 października 2013 roku, sygn. akt III APa 14/13. Ponadto Sąd miał na uwadze, że powód wydawał polecenia służbowe podległym mu pracownikom na terenie Polski. Podejmował samodzielne decyzje w sprawach dotyczących tych pracowników, jak to miało miejsce w przypadku A. S.
KP, zgodnie z którym nie przysługuje mu wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, wykonywaną w razie konieczności. Zgodnie z poglądem wyrażonym w orzecznictwie celem regulacji prawnej zawartej w art.
było ograniczenie zastosowania przepisów ochronnych normujących czas pracy szeregowych pracowników w stosunku do osób sprawujących w zakładzie pracy funkcje zarządcze i kierownicze. Ustawodawca doszedł do wniosku, że osoby takie zawierając umowę o pracę na eksponowanym i zwykle dużo lepiej płatnym stanowisku muszą się też liczyć z koniecznością poświęcenia większej ilości czasu na wykonywanie pracy. Tylko w szczególnych przypadkach mogą się natomiast domagać z tego tytułu rekompensaty finansowej (art.
akt III APa 6/17). W niniejszej sprawie powód od początku miał jasno określone stanowisko pracy i zakres obowiązków, z treści umowy o pracę wynikała jego samodzielność w zarządzaniu polską filią pozwanej spółki, ponadto jego wynagrodzenie znacznie przekraczało wynagrodzenie zwykłych handlowców. W toku postępowania powód argumentował jednak, że wykonywał pracę na równi z podległymi mu handlowcami, wobec czego nie powinien być objęty hipotezą art.
KP. W ocenie Sądu to stanowisko powoda nie jest jednak trafne. Sąd wziął pod uwagę, że powód faktycznie miał swoich klientów i wysyłał również plan wizyt do Z. P. tak jak podlegli mu handlowcy. Jednak nie sposób uznać, że wykonywał on stale pracę szeregowego handlowca. Oprócz wizyt u klientów zajmował się szeregiem innych spraw, koordynował pracę podległych mu handlowców, podejmował decyzje co do polityki cenowej i ofertowej spółki oraz w szeroko rozumianych w sprawach pracowniczych. Odpowiadał za rozwój całej polskiej filii pozwanej spółki. Wobec tego nie można uznać, że pracował na równi z innymi handlowcami. Tym samym powód w ocenie Sądu jest osobą zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy i ma do niego zastosowanie art.
KP. W tym miejscu należy również wskazać, że nawet w przypadku pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy, może dojść do sytuacji, w której nabędą oni prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Tak będzie wtedy, gdy okaże się, że organizacja pracy wprowadzona przez pracodawcę powodowała stałe przekraczanie przez tych pracowników normy godzinowej, a jednocześnie nie mieli oni wpływu na zakres pracy przekazanej im przez pracodawcę. Słusznie jednak wskazuje się w orzecznictwie, że jeśli co zasady wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie przysługuje pracownikowi wymienionemu w art.
k.p., to na takim pracowniku spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania wadliwej organizacji pracy przez pracodawcę, wymuszającej konieczność wykonywania pracy w nadgodzinach. Jest to bowiem okoliczność, z której pracownik wywodzi prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (wyrok SN z dnia 19 grudnia 2013 roku, sygn. akt II PK 70/13). W niniejszej sprawie, jak to już wskazano wyżej, powód nie zdołał udowodnić ani liczby przepracowanych nadgodzin w poszczególnych dniach, jak i okoliczności, że w takich nadgodzinach świadczył pracę. Tym bardziej nie udowodnił on, że organizacja pracy, czy zakres pracy przekazanej mu przez pracodawcę, uniemożliwiały mu wykonanie swoich obowiązków w normie godzinowej, mając cały czas na uwadze, że był on objęty zadaniowym systemem czasu pracy. Reasumując powyższe, Sąd uznał, że powód nie zdołał udowodnić, aby pracował w nadgodzinach, nie wykazał liczby nadgodzin w ujęciu dziennym, co pozwoliłoby na ich weryfikację. Ponadto nawet przy założeniu, że faktycznie takie nadgodziny nastąpiły to i tak nie ma on prawa do wynagrodzenia z ich tytułu, ze względu na objęcie powoda normą z art.
Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. W kwestii kosztów postepowania Sąd orzekł na podst. art. 98 KPC oraz §9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015r., poz. 1800, ze zm.), zasądzając od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2.700,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Odnośnie kosztów poniesionych w toku postępowania tymczasowo przez Skarb Państwa Sąd postanowił przejąć je na rachunek Skarbu Państwa, mając na uwadze, że nie zachodzą przesłanki z art. 97 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, pozwalające na obciążenie tymi kosztami powoda.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.