← Polska

VI P 144/18

Sygn. akt VI P 144/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 lipca 2020 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Pr

KP. Zgodnie z art.

§ 1

KP pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem § 2, zgodnie z którym kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto przysługuje prawo do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w wysokości określonej w art. 151 1 § 1, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. W ocenie Sądu powód był osobą zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy. Definicja osoby zarządzającej w imieniu pracodawcy zakładem pracy znajduje się w art. 128 § 2 pkt 2 KP, zgodnie z którym za takie osoby uważa się pracowników kierujących jednoosobowo zakładem pracy i ich zastępców lub pracowników wchodzących w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem pracy oraz głównych księgowych. W ocenie Sądu powód był pracownikiem kierującym jednoosobowo zakładem pracy. Sąd miał na uwadze, że powód zajmował najwyższe stanowisko w filii pozwanej spółki znajdującej się w Polsce, sam przyznał na rozprawie, że w Polsce nie było nikogo, przed kim miałby służbowo odpowiadać. Jak wskazał SN w wyroku z dnia 16 marca 2010 roku, sygn. akt I PK 202/09, sprawowanie funkcji kierowniczej w wyodrębnionej, lokalnej jednostce organizacyjnej pracodawcy, znacznie oddalonej od jego siedziby, przez pracownika, który w tej placówce nie ma zwierzchnika służbowego, jest zatrudnieniem w charakterze pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy wyodrębnioną częścią zakładu pracy, bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych (art.

w związku z art. 128 § 2 pkt 2 k.p.). Podobnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 października 2013 roku, sygn. akt III APa 14/13. Ponadto Sąd miał na uwadze, że powód wydawał polecenia służbowe podległym mu pracownikom na terenie Polski. Podejmował samodzielne decyzje w sprawach dotyczących tych pracowników, jak to miało miejsce w przypadku A. S.

(1), decydował o zatrudnieniu M. M., reprezentował pracodawcę w czasie kontroli z PIP, decydował również o polityce cenowej polskiej filii pozwanej spółki. Wiele decyzji powód konsultował z Z. P., a maile dotyczące polityki cenowej, czy ofert przesyłanych kontrahentom przekazywał jej do wiadomości, czasem otrzymując od niej polecenia co do zmiany tej polityki. Nie oznacza to jednak, że powód nie miał samodzielności decyzyjnej. Zarządzał w imieniu pracodawcy zakładem pracy, ale nie było to równoznaczne z pojęciem pracodawcy. Powód podlegał służbowo Z. P. oraz prezesowi pozwanej spółki, którzy mieli prawo ingerować w prowadzoną przez niego politykę. Jednak nie był on jedynie przekazującym decyzje Z. P., czy prezesa spółki podwładnym pracownikom i wykonującą ich polecenia co do polityki zakładu pracy, mógł bowiem samodzielnie podejmować decyzje, które mogły być ewentualnie korygowane lub zmieniane przez pracodawcę. Reasumując, powyższe należy uznać powoda za osobę zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy. Tym samym zastosowanie w jego przypadku znajdzie art.

§ 1

KP, zgodnie z którym nie przysługuje mu wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, wykonywaną w razie konieczności. Zgodnie z poglądem wyrażonym w orzecznictwie celem regulacji prawnej zawartej w art.

§ 1k.p.

było ograniczenie zastosowania przepisów ochronnych normujących czas pracy szeregowych pracowników w stosunku do osób sprawujących w zakładzie pracy funkcje zarządcze i kierownicze. Ustawodawca doszedł do wniosku, że osoby takie zawierając umowę o pracę na eksponowanym i zwykle dużo lepiej płatnym stanowisku muszą się też liczyć z koniecznością poświęcenia większej ilości czasu na wykonywanie pracy. Tylko w szczególnych przypadkach mogą się natomiast domagać z tego tytułu rekompensaty finansowej (art.

§ 2k.p.) (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 6 kwietnia 2017 roku, sygn.

akt III APa 6/17). W niniejszej sprawie powód od początku miał jasno określone stanowisko pracy i zakres obowiązków, z treści umowy o pracę wynikała jego samodzielność w zarządzaniu polską filią pozwanej spółki, ponadto jego wynagrodzenie znacznie przekraczało wynagrodzenie zwykłych handlowców. W toku postępowania powód argumentował jednak, że wykonywał pracę na równi z podległymi mu handlowcami, wobec czego nie powinien być objęty hipotezą art.

KP. W ocenie Sądu to stanowisko powoda nie jest jednak trafne. Sąd wziął pod uwagę, że powód faktycznie miał swoich klientów i wysyłał również plan wizyt do Z. P. tak jak podlegli mu handlowcy. Jednak nie sposób uznać, że wykonywał on stale pracę szeregowego handlowca. Oprócz wizyt u klientów zajmował się szeregiem innych spraw, koordynował pracę podległych mu handlowców, podejmował decyzje co do polityki cenowej i ofertowej spółki oraz w szeroko rozumianych w sprawach pracowniczych. Odpowiadał za rozwój całej polskiej filii pozwanej spółki. Wobec tego nie można uznać, że pracował na równi z innymi handlowcami. Tym samym powód w ocenie Sądu jest osobą zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy i ma do niego zastosowanie art.

KP. W tym miejscu należy również wskazać, że nawet w przypadku pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy, może dojść do sytuacji, w której nabędą oni prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Tak będzie wtedy, gdy okaże się, że organizacja pracy wprowadzona przez pracodawcę powodowała stałe przekraczanie przez tych pracowników normy godzinowej, a jednocześnie nie mieli oni wpływu na zakres pracy przekazanej im przez pracodawcę. Słusznie jednak wskazuje się w orzecznictwie, że jeśli co zasady wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie przysługuje pracownikowi wymienionemu w art.

§ 1

k.p., to na takim pracowniku spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania wadliwej organizacji pracy przez pracodawcę, wymuszającej konieczność wykonywania pracy w nadgodzinach. Jest to bowiem okoliczność, z której pracownik wywodzi prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (wyrok SN z dnia 19 grudnia 2013 roku, sygn. akt II PK 70/13). W niniejszej sprawie, jak to już wskazano wyżej, powód nie zdołał udowodnić ani liczby przepracowanych nadgodzin w poszczególnych dniach, jak i okoliczności, że w takich nadgodzinach świadczył pracę. Tym bardziej nie udowodnił on, że organizacja pracy, czy zakres pracy przekazanej mu przez pracodawcę, uniemożliwiały mu wykonanie swoich obowiązków w normie godzinowej, mając cały czas na uwadze, że był on objęty zadaniowym systemem czasu pracy. Reasumując powyższe, Sąd uznał, że powód nie zdołał udowodnić, aby pracował w nadgodzinach, nie wykazał liczby nadgodzin w ujęciu dziennym, co pozwoliłoby na ich weryfikację. Ponadto nawet przy założeniu, że faktycznie takie nadgodziny nastąpiły to i tak nie ma on prawa do wynagrodzenia z ich tytułu, ze względu na objęcie powoda normą z art.

§ 1KP.

Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. W kwestii kosztów postepowania Sąd orzekł na podst. art. 98 KPC oraz §9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015r., poz. 1800, ze zm.), zasądzając od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2.700,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Odnośnie kosztów poniesionych w toku postępowania tymczasowo przez Skarb Państwa Sąd postanowił przejąć je na rachunek Skarbu Państwa, mając na uwadze, że nie zachodzą przesłanki z art. 97 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, pozwalające na obciążenie tymi kosztami powoda.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.