k.c., według stanu obowiązującego w dacie zawarcia wyżej wskazanych umów, zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Odpowiedzialność inwestora uzależniona jest od spełnienia określonych przesłanek. Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą oraz przez podwykonawcę z dalszym podwykonawcą przepisy art.
wymagały zgody inwestora. Sąd Okręgowy stwierdził, że w sprawie powstało pierwszoplanowe zagadnienie, czy umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r., którą pozwana zawarła z (...) S.A., była umową o roboty budowlane. Pozwana bowiem twierdziła, że skoro projekt wykonał wykonawca, a nie inwestor, to umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r. nie była umową o roboty budowlane i art. 647
w brzmieniu obowiązującym w czasie zawarcia wcześniej wskazanych umów. W art.
w ówczesnym brzmieniu mowa była o robotach budowlanych wykonanych przez podwykonawcę. Mogło to wskazywać, że także umowa z podwykonawcą powinna być umową o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. Jak jednak zauważono w piśmiennictwie, wielu podwykonawców świadczy swoje usługi na rzecz wykonawcy nie na podstawie umowy o roboty budowlane, lecz na podstawie umowy o dzieło. Podwykonawcy ci zasługują na ochronę wynikającą z art.
(w poprzednim brzmieniu) nie mniej niż podwykonawcy świadczący na rzecz wykonawcy na podstawie umowy o roboty budowlane. Sąd Okręgowy opowiedział się za tym poglądem judykatury, zgodnie z którym ochrona wynikająca z art.
obejmuje zarówno podwykonawcę spełniającego swoje zobowiązanie na podstawie umowy o roboty budowlane, jak i realizującego umowę o dzieło. Stwierdził, że z odwołania się w omawianym przepisie do robót budowlanych wykonanych przez podwykonawcę należy wywieść jedynie wymaganie, aby rezultat świadczenia podwykonawcy, spełnionego na podstawie umowy z wykonawcą, składał się na obiekt stanowiący przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane, którą wykonawca zawarł z inwestorem. Tylko wtedy, gdy rezultat świadczenia podwykonawcy wchodzi w skład obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane, można usprawiedliwić nałożenie na inwestora obowiązku zapłaty wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy solidarnie z wykonawcą. Przedmiot umowy z 4 listopada 2013 r. wchodzi w skład klimatyzacji centralnej dla schładzania wyrobisk dołowych zakładu górniczego pozwanej. Zgodnie z art. 106 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze (obecnie tekst jednolity w Dz. U. z 2017 r. poz. 2126 z późn. zm.; dalej: p.g.g. albo prawo geologiczne i górnicze), projektowanie, budowa, utrzymanie i rozbiórka obiektów budowlanych zakładów górniczych podlega prawu budowlanemu, o ile prawo geologiczne i górnicze nie stanowi inaczej. W zakresie projektowania i wykonywania robót budowlanych oraz utrzymania obiektów budowlanych zakładu górniczego wyłączona jest właściwość organów administracji architektoniczno-budowlanej i nadzoru budowlanego na rzecz właściwych organów nadzoru górniczego, czyli Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, dyrektorów okręgowych urzędów górniczych i dyrektora Specjalistycznego Urzędu Górniczego (art. 168 ust. 2 p.g.g.). Zatem wykonanie zadania „(...)” i roboty zrealizowane przez (...) spółkę z o.o. podlegały prawu budowlanemu. Dodatkowo świadczy o tym decyzja wydana w dniu 3 października 2012 r., zatwierdzająca projekt budowlany na budowę stacji klimatyzacji centralnej dla schładzania wyrobisk dołowych (...)S.A. Zadanie nie obejmowało robót wymienionych w art. 2 p.g.g., który dotyczy stosowania przepisów prawa geologicznego i górniczego. Celem zadania było schłodzenie wyrobisk dołowych, lecz roboty wykonane podczas realizacji zadania nie miały charakteru robót górniczych, lecz budowlanych. Roboty te były bowiem wykonywane na powierzchni, czyli poza podziemnym wyrobiskiem górniczym oraz w części dołowej, gdzie obejmowały agregaty chłodnicze i zabudowanie w szybach rurociągów doprowadzających wodę chłodniczą. Prace nie miały charakteru robót górniczych, które zostały zdefiniowane jako „wykonywanie, utrzymywanie, zabezpieczanie lub likwidowanie wyrobisk górniczych oraz zwałowanie nadkładu w odkrywkowych zakładach górniczych w związku z działalnością regulowaną ustawą” (art. 6 ust. 1 pkt 12 p.g.g.). Nie stanowi zabezpieczenia wyrobiska górniczego jego schłodzenie. Dla odpowiedzialności pozwanej, jako inwestora, nie miało znaczenia, że Syndyk masy upadłości (...)S.A. w upadłości likwidacyjnej w P. odstąpił w niewykonanej części od umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. i od umowy zawartej przez (...)S.A. i (...) spółkę z o.o. W razie odstąpienia przez wykonawcę od umowy o roboty budowlane, zawartej z podwykonawcą, inwestor nie ponosił odpowiedzialności na podstawie art. 647 § 5 k.c. w poprzednim brzmieniu. Na gruncie tego przepisu w jego poprzednim brzmieniu, mającym zastosowanie w sprawie, odpowiedzialność inwestora została powiązana z odpowiedzialnością wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy robót budowlanych, a jej podstawą była umowa łącząca wykonawcę i podwykonawcę. W doktrynie dominuje stanowisko, że wykonanie umownego prawa odstąpienia ma ten skutek, że umowa, w której to uprawnienie zastrzeżono, wygasa ze skutkiem wstecznym (ex tunc). To stanowisko jest także akceptowane w judykaturze. Odstąpienie przez wykonawcę robót budowlanych od umowy z podwykonawcą powoduje zatem, także w przypadku realizacji umownego prawa odstąpienia, wygaśnięcie tej umowy ze skutkiem wstecznym, co prowadzi także do wygaśnięcia odpowiedzialności inwestora na podstawie art. 647 § 5 k.c. Jak już bowiem wyżej wskazano, dotyczy ona wyłącznie odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych i nie obejmuje obowiązku zapłaty innych należności przysługujących podwykonawcy wobec wykonawcy robót budowlanych. Skuteczne odstąpienie przez wykonawcę robót budowlanych od umowy z podwykonawcą prowadzi do zmiany podstawy rozliczeń stron i podwykonawca traci roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Na skutek odstąpienia przez wykonawcę robót budowlanych od umowy z podwykonawcą powstają inne zobowiązania pomiędzy stronami umowy, wynikające z ustawy (określone w art. 395 § 2 k.c.). Natomiast cudzy dług, za który inwestor ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 647 § 5 k.c. w poprzednim brzmieniu, w takiej sytuacji nie istnieje. Syndyk odstąpił jedynie od niewykonanej części umowy. Zawarte w oświadczeniu o odstąpieniu od umowy stwierdzenie „odstępuję w części niewykonanej” należy odczytać jako wolę rozwiązania umowy ze skutkiem na przyszłość (ex nunc). Dlatego też skutek odstąpienia od umowy datuje się od dnia złożenia oświadczenia o odstąpieniu, a zatem nie wywierało ono wpływu na świadczenia, które zostały spełnione do dnia odstąpienia. Wskutek złożenia omawianego oświadczenia nie doszło więc do wygaśnięcia opartej na art. 647 § 5 k.c. odpowiedzialności inwestora (pozwanej) za zapłatę wynagrodzenia dla podwykonawcy (powoda) za roboty zrealizowane przez (...) spółkę z o.o. przed złożeniem oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Dochodzone w niniejszej sprawie wynagrodzenie dotyczy takich właśnie robót. Syndyk masy upadłości(...)S.A. w upadłości likwidacyjnej w P. odstąpił od umowy zawartej z (...) spółką z o.o. w K. na podstawie art. 98 i art. 99 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (w brzmieniu obowiązującym w dacie złożenia oświadczenia od odstąpieniu – wówczas tekst jednolity w Dz. U. z 2015 r. poz. 233 z późn. zm.; dalej: p.u.n.). Przepis art. 98 ust. 1 p.u.n. stanowił, że jeżeli w dniu ogłoszenia upadłości zobowiązania z umowy wzajemnej nie zostały wykonane w całości lub w części, syndyk może wykonać zobowiązanie upadłego i zażądać od drugiej strony spełnienia świadczenia wzajemnego lub od umowy odstąpić. Regulacja zawarta w art. 98 p.u.n. miała zastosowanie, gdy w dniu ogłoszenia upadłości zobowiązania z umowy wzajemnej nie zostały wykonane w całości lub w części. Chodziło o sytuację, w której nie zostały wykonane w całości zobowiązania upadłego bądź wierzyciela. Jeżeli więc jedna ze stron umowy wzajemnej (obojętnie, czy upadły czy wierzyciel) wykonała w całości swoje zobowiązania, to syndyk nie był uprawniony do odstąpienia od umowy wzajemnej. Tymczasem zanim Syndyk masy upadłości (...)S.A. w upadłości likwidacyjnej w P. złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy, (...) spółka z o.o. w całości wykonała swoje zobowiązanie z umowy, której dotyczyło oświadczenie o odstąpieniu od niej. Sąd Okręgowy podkreślił, że dla odpowiedzialności pozwanej (inwestora) nie ma znaczenia, że umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r. została zawarta na podstawie przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (obecnie tekst jednolity w Dz. U. z 2018 r. poz. 1986 z późn. zm.; dalej: p.z.p.). Wykonawca spełnił wymagania określone w art. 143b ust. 1 p.z.p., to jest złożył projekt umowy o podwykonawstwo wraz ze stosowną dokumentacją opisującą zakres robót wykonywany przez (...) spółkę z o.o. w K.. Tym samym zarazem spełnił wymagania określone w art.
Zgodnie z art. 139 p.z.p., do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, w tym art.
k.c. Mając na uwadze naprowadzone wcześniej przepisy prawa, Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana (inwestor) ponosi odpowiedzialność określoną w art.
k.c. W efekcie uwzględnił powództwo o zapłatę w zakresie dochodzonej należności głównej w wysokości 1.729.212,78 zł. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia o odsetkach, Sąd Okręgowy wskazał art. 481 k.c. Stwierdził, że pozwana (inwestor) nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie wykonawcy. Zasadne zatem było zasądzenie odsetek za opóźnienie w zapłacie dopiero od 3 marca 2015 r. Pismem z 23 lutego 2015 r. (...) spółka z o.o. wezwała pozwaną, żeby w terminie siedmiu dni od daty otrzymania wezwania zapłaciła wynagrodzenie. Wezwanie z 23 lutego 2015 r. dotyczyło dochodzonych w rozpoznawanej sprawie należności objętych fakturami VAT nr: (...), (...), (...), (...) i (...). Wezwanie to dotarło do pozwanej w dniu 23 lutego 2015 r. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy zasądził odsetki za opóźnienie od dnia 20 maja 2017 r., czyli od dnia następnego po doręczeniu pozwu. Dalej idące powództwo o zasądzenie odsetek Sąd Okręgowy oddalił, uznając je za bezzasadne. Orzeczenie o kosztach procesu Sąd Okręgowy umotywował wynikiem procesu, rozmiarem poniesionych kosztów i treścią art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. Z kolei orzeczenie o nieuiszczonych kosztach sądowych oparł na art. 83 ust. 2 w związku z art. 113 u.k.s.c. w związku z art. 100 k.p.c. Wnosząc w apelacji o zasądzenie, po pierwsze, kwoty 7.194,25 zł (stanowiącej skapitalizowane odsetki za okres od 3 marca 2015 r. do 4 grudnia 2015 r. za opóźnienie w zapłacie 118.926,61 zł, to jest kwoty będącej częścią wynagrodzenia objętego fakturą VAT nr (...)) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu, po drugie, odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu od 235.701,95 zł, to jest od sumy kwot: 67.824,10 zł (stanowiącej sumę odsetek za opóźnienie w zapłacie wynagrodzenia w kwocie 816.571,17 zł liczonych od tej kwoty za okres od 3 marca 2015 r. do 4 grudnia 2015 r., a następnie, z uwagi na częściowe zapłaty wynagrodzenia objętego fakturą VAT nr (...), liczonych od kwot malejących, mianowicie od 647.833,33 zł za okres od 5 grudnia 2015 r. do 12 stycznia 2016 r., od 232.923,59 zł za dzień 13 stycznia 2016 r. i od 181.269,14 zł za okres od 14 stycznia 2016 r. do 24 stycznia 2017 r.), 126.442,75 zł (stanowiącej skapitalizowane odsetki za okres od 3 marca 2015 r. do 24 stycznia 2017 r. za opóźnienie w zapłacie 896.670 zł), 24.600,38 zł (stanowiącej skapitalizowane odsetki za okres od 3 marca 2015 r. do 24 stycznia 2017 r. za opóźnienie w zapłacie 174.453,82 zł), 12.141,28 zł (stanowiącej skapitalizowane odsetki za okres od 3 marca 2015 r. do 24 stycznia 2017 r. za opóźnienie w zapłacie 86.100 zł), 4.693,44 zł (stanowiącej skapitalizowane odsetki za okres od 3 marca 2015 r. do 24 stycznia 2017 r. za opóźnienie w zapłacie 33.283,57 zł), po trzecie, kosztów postępowania za obie instancje, powód w istocie wniósł o taką zmianę zaskarżonego wyroku, by jego powództwo w zakresie odsetek od odsetek (zgłoszone w kwocie 302.924,27 zł, doliczonej do kwoty 1.729.212,78 zł) zostało uwzględnione w części obejmującej kwotę 242.896,20 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu liczonymi od skapitalizowanych odsetek. Zarzucił naruszenie prawa materialnego, mianowicie art. 481 § 1 i art. 482 § 1 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie. Pozwana wniosła o odrzucenie apelacji powoda, ewentualnie jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Z kolei pozwana w apelacji wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w części uwzględniającej powództwo przez jego oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zarzuciła naruszenie przepisu postępowania, to jest art. 233 § 1 k.p.c., przez: - przyjęcie, że milcząco wyraziła zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z (...) spółką z o.o., podczas gdy była i jest przekonana, że umowa, którą zawarła z wykonawcą nie jest umową o roboty budowlane i wolą stron umowy nr (...) nie było zawarcie umowy o roboty budowlane, przez co fakt, że dysponowała umową handlową zawartą przez wykonawcę z podwykonawcą nie doprowadził do powstania odpowiedzialności solidarnej pozwanej, jaka zachodzi tylko w przypadku umowy o roboty budowlane; - przyjęcie, że umowa nr (...) zawarta z konsorcjum, jakie utworzyły (...)S.A. i „(...)” spółka z o.o., której przedmiotem była „(...)”, jest umową o roboty budowlane, podczas gdy nie zawiera wszystkich przedmiotowo istotnych elementów takiej umowy, a w konsekwencji dokonanie błędnej wykładni tej umowy; - przyjęcie, że wyraziła zgodę, o której mowa w art.
na teren jej zakładu górniczego, zaś przepis ten ma zastosowanie tylko do umowy o roboty budowlane, jaką nie była umowa, którą pozwana zawarła z wykonawcą: - przyjęcie, że wykonawca i (...) spółka z o.o. zgłosili tę spółkę z o.o. w trybie art.
k.c. jako podwykonawcę, podczas gdy zgłoszenie nastąpiło już po rozpoczęciu prac przez (...) spółkę z o.o., kiedy wykonano ich zasadniczą część, a do chwili tego zgłoszenia pozwana nie miała świadomości, że zdaniem (...) spółki z o.o. umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r. jest umową o roboty budowlane, przez co nie miała możliwości sprzeciwieniu się udziałowi (...) spółki z o.o. w inwestycji w chwili jej wstąpienia; - przyjęcie, że milcząco wyraziła zgodę na udział (...) spółki z o.o. w inwestycji, mimo że od początku kwestionowała twierdzenie, że umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r. jest umową o roboty budowlane i że ponosi ona solidarną odpowiedzialność z wykonawcą względem (...) spółki z o.o.; - pominięcie, że (...) spółka z o.o. i wykonawca ani przed, ani w chwili rozpoczęcia wykonywania prac jako podwykonawca nie poinformowali pozwanej, że ich zdaniem umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r. jest umową o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. i że (...) spółka z o.o. uczyniła to dopiero wtedy, gdy wykonawca zaprzestał regulowania swoich zobowiązań, co nastąpiło już po wykonaniu przez niego około 65 % prac, co pozbawiło pozwaną możliwości wyrażenia sprzeciwu, gdyż wiązałoby się to ze wstrzymaniem wielomilionowej inwestycji i z koniecznością powrotu do stanu poprzedniego, sprzecznie z celem gospodarczym umowy, narażając pozwaną na szkodę w znacznych rozmiarach; - pominięcie zbadania zgodnego zamiaru stron umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. i celu tej umowy w zakresie jej kwalifikacji prawnej oraz oparcie się jedynie na jej dosłownym brzmieniu; - pominięcie tego, że większa część klimatyzacji centralnej była tworzona w części podziemnej zakładu górniczego, przez co do jej wykonania nie stosuje się prawa budowlanego; - pominięcie okoliczności, że pozwolenie na budowę obejmowało wyłącznie budynek stacji klimatyzacji „na powierzchni”, a nie pozostałych elementów klimatyzacji; - uznanie, że wydanie pozwolenia na budowę stacji na powierzchni, które nie obejmowało pozostałych elementów klimatyzacji, przesądza o charakterze umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r., chociaż brak podstaw do twierdzenia, że udzielenie pozwolenia na budowę jednego elementu przedmiotu umowy pozwala kwalifikować umowę obejmującą całą inwestycję jako umowę o roboty budowlane; - uznanie, że schłodzenie wyrobiska górniczego nie stanowi jego zabezpieczenia w rozumieniu prawa geologicznego i górniczego, gdy taki wniosek nie wynika z materiału dowodowego sprawy; - pominięcie tego, że z materiału dowodowego sprawy nie wynika, by wykonawcy przekazano terenu budowy, chociaż chodzi o okoliczność, która dotyczy przedmiotowo istotnego postanowienia umowy o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. Zarzuciła też naruszenie prawa materialnego, mianowicie: a) art. 647 k.c. przez uznanie, że umowa nr (...), jaką 5 stycznia 2012 r. zawarła z konsorcjum utworzonym przez (...) S.A. i „(...)” spółkę z o.o., której przedmiotem była „(...)” jest umową o roboty budowlane, mimo że nie zawiera wszystkich przedmiotowo istotnych elementów umowy o roboty budowlane oraz wolą stron było, żeby nie była to umowa o roboty budowlane; b) art. 647 k.c. przez uznanie, że przedmiotowo istotnym elementem umowy o roboty budowlane nie jest obowiązek dokonania przez inwestora czynności związanych z przygotowaniem robót, wymaganych właściwymi przepisami, jakimi są przekazanie terenu budowy i dostarczenie projektu, chociaż tak wynika z literalnego brzmienia tego przepisu; c) art.
przez uznanie, że pozwana odpowiada solidarnie z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia dla powoda, podczas gdy pozwaną i wykonawcę nie łączyła umowa o roboty budowlane, a przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do umowy o roboty budowlane; d) art.
i 3 k.c., po pierwsze, przez uznanie, że pozwana wyraziła zgodę na zawarcie przez wykonawcę umowy z (...) spółką z o.o., chociaż takiej zgody ani wyraźnie, ani w sposób dorozumiany nie wyraziła, po drugie, przez to, że pozwanej i wykonawcy nie łączyła umowa o roboty budowlane, zaś przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do takiej umowy, po trzecie, przez jego zastosowanie, mimo że w chwili rozpoczęcia prac przez (...) spółkę z o.o. pozwana nie miała świadomości, że umowa zawarta przez pozwaną z wykonawcą zostanie uznana przez inny podmiot za umowę o roboty budowlane, ze względu na co nawet dostarczenie pozwanej umów zawartych przez wykonawcę z podwykonawcą i zgłoszenie podwykonawcy nie mogło wywołać skutków prawnego w postaci solidarnej odpowiedzialności pozwanej z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia dla podwykonawcy; e) art.
przez uznanie, że wyraziła zgodę na zawarcie przez wykonawcę umowy z (...) spółką z o.o., podczas gdy nie wyraziła takiej zgody ani wyraźnie, ani w sposób dorozumiany, gdyż przepis ten uzależnia przyjęcie dorozumianej zgody od przedstawienia inwestorowi przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, a takowe dokumenty nie zostały pozwanej przedstawione przed przystąpieniem do wykonywania prac przez powoda i nie doszło do prawidłowego zgłoszenia podwykonawcy; f) art.
k.c. w brzmieniu obowiązującym przed 1 czerwca 2017 r. w związku z art.
k.c. w brzmieniu obowiązującym od tego dnia przez uznanie, że prawnie skuteczne jest dostarczenie przez wykonawcę lub podwykonawcę umowy podwykonawczej już po rozpoczęciu prac przez podwykonawcę, w końcowym ich etapie, w sytuacji gdy pozwanej nie została przedstawiona umowa z podwykonawcą przed rozpoczęciem przez niego robót i pozwana w rzeczywistości została pozbawiona realnej możliwości zakwestionowania podwykonawcy, gdyż z uwagi na wykonane już prace (65 %) byłoby to szkodliwe dla ukończenia inwestycji, a z aktualnego brzmienia art.
k.c. wynika, że powstanie solidarnej odpowiedzialności inwestora uzależnione jest od zgłoszenia inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania robót ich szczegółowego przedmiotu, zatem wolą ustawodawcy była zmiana w dotychczasowym interpretowaniu art.
k.c., przez co przeciwna interpretacja i dopuszczanie zgłoszenia podwykonawcy po rozpoczęciu przez niego prac jest sprzeczne z celem tego przepisu;
k.c.;
k.c. przez dokonanie jego rozszerzającej wykładni, mimo że reguluje wyjątek w postaci odpowiedzialności wynikającej z art.
143b ust. 1 i art. 139 p.z.p. w związku z art.
w związku z art.
przez uznanie, iż procedura z art. 143b ust. 1 p.z.p. w pełni wyczerpuje obowiązki wykonawcy określone w art.
k.c., w związku z czym prowadzi do powstania skutków z art.
k.c., w sytuacji gdy prawo zamówień publicznych inaczej niż kodeks cywilny definiowało umowę o roboty budowlane i nie zawierało przepisów sankcjonujących odpowiedzialność inwestora za długi wykonawcy wobec podwykonawcy oraz nie zachodzi podstawa do zastąpienia procedury z art.
procedurą z art. 143b ust. 1 p.z.p., która miałaby prowadzić do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora. Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanej i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja powoda zasługuje na uwzględnienie, w przeciwieństwie do apelacji pozwanej. Ponieważ dalej idąca jest apelacja pozwanej, która kwestionuje zasadę odpowiedzialności, w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów podniesionych w tej apelacji. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i doświadczenia życiowego. Powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego, wskazania wiedzy naukowej, reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny ma obowiązek rozważyć materiał dowodowy jako całość, dokonując wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich wiarygodność oraz moc dowodową – odnieść je do pozostałego materiału dowodowego. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, czy też wskazaniom wiedzy naukowej. Jedynie uchybienie im może być bowiem przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Zasadne podniesienie zarzutu naruszenia tego przepisu nie może więc polegać na samym wyrażeniu przez stronę odmiennego od przedstawionego przez sąd przekonania o wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Obraza przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. może polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem, czy zasadami nauki, albo na niedokonaniu przez sąd wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego sprawy. W tym drugim przypadku wyciągnięte przez sąd wnioski mogą być logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym, jednakże poczynione są w oparciu tylko o część materiału dowodowego, z pominięciem pozostałej części tego materiału, która pozwoliłaby na wyciągnięcie innych wniosków. Zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., pozwana nie wskazała na tego rodzaju uchybienia w ocenie konkretnych dowodów w kontekście całego zebranego materiału dowodowego, jakie naruszałyby wyżej naprowadzone kryteria, wynikające z tego przepisu. Stanowisko pozwanej sprowadza się bowiem nie do wadliwości oceny poszczególnych dowodów odniesionych do pozostałego materiału dowodowego poddawanego analizie w aspekcie zasad prawidłowego rozumowania i wskazań doświadczenia życiowego, a w efekcie do zakwestionowania faktów ustalonych przez Sąd Okręgowy na podstawie wadliwie ocenionych dowodów, czy też z pominięciem części materiału dowodowego, lecz do odmiennej oceny ustalonych faktów z punktu widzenia przytoczonych w apelacji przepisów prawa materialnego. Prowadzi to do wniosku, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela zatem ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy i, jako prawidłowe, przyjmuje je za własne. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, rozpocząć trzeba od przywołanych w apelacji pozwanej różnic definicyjnych umowy o roboty budowlane w prawie zamówień publicznych i kodeksie cywilnym. W oparciu o nie pozwana podniosła, że procedura opisana w art. 143b ust. 1 p.z.p. nie może w pełni wyczerpywać obowiązków wykonawcy określonych w art.
k.c., a tym samym prowadzić do powstania skutków z art.
Zakwestionowała w ten sposób jeden z argumentów Sądu Okręgowego. Argument ten jednak miał jednak charakter tylko pomocniczy, a nie podstawowy. Sprowadzał się do tego, że zachowanie wykonawcy, wymagane przez art.
dla powstania rezultatu określonego w art.
(chodzi o treść tych przepisów obowiązującą przed 1 czerwca 2017 r.), odpowiadało też temu, czego wymaga art. 143b ust. 1 p.z.p. i w tym kontekście Sąd Okręgowy zaakcentował, że stan faktyczny odpowiada treści także ostatnio wskazanego przepisu. Przepis art. 2 pkt 8 p.z.p. został zmieniony po zawarciu umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. Przed 20 lutego 2013 r. stanowił, że jeżeli w prawie zamówień publicznych jest mowa o robotach budowlanych, należy przez to rozumieć wykonanie albo zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych w rozumieniu prawa budowlanego, a także realizację obiektu budowlanego w rozumieniu prawa budowlanego, za pomocą dowolnych środków, zgodnie z wymaganiami określonymi przez zamawiającego (tekst jednolity w Dz. U. z 2010 r., Nr 113, poz. 759). Gdy w życie weszła ustawa z dnia 12 października 2012 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz. U. poz. 1271), co nastąpiło 20 lutego 2013 r., art. 2 pkt 8 p.z.p. stanowi, że jeżeli w prawie zamówień publicznych jest mowa o robotach budowlanych, należy przez to rozumieć wykonanie albo zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 2c p.z.p. lub obiektu budowlanego, a także realizację obiektu budowlanego, za pomocą dowolnych środków, zgodnie z wymaganiami określonymi przez zamawiającego. Z tym samym dniem ustawą z dnia 12 października 2012 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi do art. 2 p.z.p. dodano kolejną jednostkę redakcyjną, mianowicie ust. 5d, w której na potrzeby prawa zamówień publicznych zdefiniowany został obiekt budowlany, przez który należy rozumieć wynik całości robót budowlanych w zakresie budownictwa lub inżynierii lądowej i wodnej, który może samoistnie spełniać funkcję gospodarczą lub techniczną. Jednakże, zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 12 października 2012 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi, do umów w sprawach zamówień publicznych zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Zatem w odniesieniu do umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. zastosowanie mają przepisy prawa zamówień publicznych obowiązujące przed 20 lutego 2013 r. Podobnie jest z art. 143b ust. 1 p.z.p., który stanowi, że wykonawca, podwykonawca lub dalszy podwykonawca zamówienia na roboty budowlane zamierzający zawrzeć umowę o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane, jest obowiązany, w trakcie realizacji zamówienia publicznego na roboty budowlane, do przedłożenia zamawiającemu projektu tej umowy, przy czym podwykonawca lub dalszy podwykonawca jest obowiązany dołączyć zgodę wykonawcy na zawarcie umowy o podwykonawstwo o treści zgodnej z projektem umowy. Przepis art. 143b p.z.p. obowiązuje dopiero od dnia 24 grudnia 2013 r., z którym został dodany do prawa zamówień publicznych przez art. 1 pkt 5 ustawy z dnia 8 listopada 2013 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. poz. 1473). Zgodnie z art. 2 ust. 2 ostatnio wskazanej ustawy zmieniającej, do umów w sprawach zamówień publicznych zawartych przed dniem wejścia w życie tej ustawy (co nastąpiło 24 grudnia 2013 r.) stosuje się przepisy dotychczasowe. Konieczne jest też zwrócenie uwagi na to, że z dniem 1 czerwca 2017 r. doszło także do zmiany art.
k.c., którego nową treść, do jakiej odwołuje się pozwana w apelacji, ustawodawca określił przez art. 1 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz. U. poz. 933 z późn. zm.). Zgodnie bowiem z art. 12 ostatnio przywołanej ustawy zmieniającej, do umów o roboty budowlane zawartych przed dniem wejścia jej w życie (to jest przed 1 czerwca 2017 r.) oraz odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę na podstawie takich umów stosuje się art.
k.c. w brzmieniu dotychczasowym. Analiza ustalonego stanu faktycznego nastąpić zatem musi na podstawie wchodzących w grę przepisów prawa w ich brzmieniu mającym zastosowanie do umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. i umów podwykonawczych, o jakie chodzi w sprawie, obowiązującym w chwili zawarcia umów, z których wywodzone jest dochodzone roszczenie. Stosownie do art. 647 k.c., przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Sąd Apelacyjny podziela pogląd doktryny i judykatury, że pojęcie obiektu w rozumieniu art. 647 k.c. nie może być utożsamione z pojęciem obiektu budowlanego, którego definicję zawiera prawo budowlane. Przemawiają za tym następujące argumenty. W myśl prawa budowlanego obiektem budowlanym jest określona, zakończona całość techniczno-użytkowa (budynek, budowla) wraz z instalacjami i urządzeniami (art. 3 pkt 1 pr. bud.). W piśmiennictwie przedmiotu zwrócono uwagę, że odwołanie się do przywołanej definicji dla ustaleniu znaczenia pojęcia obiekt, użytego w art. 647 k.c., który definiuje umowę o roboty budowlane, marginalizowałoby regulację umowy o roboty budowlane. W art. 647 k.c. chodzi przecież nie tylko o cały obiekt, a poza tym w prawie budowlanym mowa jest nie o obiekcie, lecz o obiekcie budowlanym. Przede wszystkim jednak przepis art. 3 pkt 1 pr. bud. (zgodnie z którym ilekroć w prawie budowlanym jest mowa o obiekcie budowlanym, należy przez to rozumieć budynek, budowlę bądź obiekt małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych) zawiera definicję obiektu budowlanego utworzoną na użytek prawa budowlanego, która ma charakter publicznoprawny. Oznacza to odmienny cel tego aktu prawnego od tego, jaki wyniki z prawa prywatnego, którym jest kodeks cywilny. Na gruncie kodeksu cywilnego, w doktrynie i judykaturze, obiekt jest definiowany jako rezultat robót budowlanych, do którego osiągnięcia zobowiązał się wykonawca w ramach umowy o roboty budowlane. Znaczeniowo pojęciem obiekt w przywołanym rozumieniu objęty jest zatem również taki rezultat wykonanych robót budowlanych, który nie jest obiektem budowlanym w rozumieniu prawa budowlanego. W doktrynie podsumowano to w ten sposób, że obiekt, o jakim mowa w art. 647 k.c., jest rezultatem prac przeprowadzonych przez wykonawcę robót budowlanych, do których zobowiązał się on w umowie. Nawiązuje to do pojęcia dzieła, którego dotyczy umowa o dzieło, w nauce prawa i w orzecznictwie rozumianego jako rezultat pracy ludzkiej. Zatem przedmiotem świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane jest obiekt w postaci oznaczonego materialnego rezultatu, do którego osiągnięcia wykonawca się zobowiązał umową o roboty budowlane, jaki w chwili jej zawierania nie istnieje, a powstać ma w przyszłości. Nie ma więc znaczenia dla rozstrzygnięcia, że decyzja zatwierdzająca projekt i będąca pozwoleniem na budowę, którą Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w R. wydał w dniu 3 października 2012 r. nie obejmuje całego przedmiotu umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. Inną kwestią jest odróżnienie umowy o roboty budowlane od umowy o dzieło. W judykaturze wyjaśniono, że kryteria rozróżnienia obu umów sprowadzają się do tego, że realizacja inwestycji objętej umową o roboty budowlane następuje stosownie do wymagań prawa budowlanego oraz że przedmiotem tej umowy jest przedsięwzięcie o większych rozmiarach, zindywidualizowanych właściwościach fizycznych i użytkowych, i – poza nielicznymi wyjątkami – zachodzi wymóg projektowania oraz nadzoru instytucjonalnego. Sąd Apelacyjny podziela ten pogląd judykatury, że dostarczenie projektu i wykonanie robót na jego podstawie nie jest przedmiotowo istotnym elementem umowy o roboty budowalne. Cel gospodarczy umowy o roboty budowlane, jakim jest zrealizowanie określonego przedsięwzięcia inwestycyjnego i osiągnięcie rezultatu w postaci obiektu lub kompleksu obiektów zdolnych do zaspokojenia określonych potrzeb społecznych, pozostaje taki sam niezależnie od tego, czy projekt opracowuje inwestor lub wykonawca. Zakres obowiązku współdziałania inwestora z wykonawcą wyznaczają strony umowy o roboty budowlane. Współdziałanie to może polegać na dostarczeniu projektu i przekazaniu terenu budowy, ale może także polegać na przekazaniu wykonawcy niezbędnych danych wyjściowych do opracowania projektu oraz jego zatwierdzeniu. Modyfikacji może podlegać nie tylko zakres tych obowiązków, ale również ich rozkład pomiędzy stronami umowy. Dopuszczalne jest więc obciążenie wykonawcy w umowie o roboty budowlane obowiązkiem dostarczenia projektu. W § 1 umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. zawarto szereg danych technicznych i parametrów koniecznych do opracowania przez wykonawcę projektów technicznych, gdyż tym obowiązkiem obciążony został wykonawca. Nie pozbawia to jednak tej umowy charakteru umowy o roboty budowlane. Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że obciążenie wykonawcy obowiązkiem projektowania nie oznacza, że umowa nr (...) z 5 stycznia 2012 r. nie jest umową o roboty budowlane. Realizowana była bowiem w oparciu o wymagania wynikające z prawa budowlanego i obejmowała przedsięwzięcie o znacznych rozmiarach, które ma zindywidualizowane właściwości fizyczne i użytkowe, objęte wymogiem projektowania i nadzoru instytucjonalnego. Charakterystyczne jest, że pozwana nie twierdzi, że nie doszło do przekazania terenu budowy wykonawcy, który przedsięwzięcie realizował z pomocą innych podmiotów, co jest okolicznością niesporną między stronami, a jedynie, że z materiału dowodowego nie wynika, że doszło do przekazania terenu budowy. Nie ma jednak podstaw do przyjęcia, że kwestia przekazania wykonawcy terenu budowy była przedmiotem sporu między stronami procesu. Zabezpieczenie wyrobiska w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 12 p.g.g. nie obejmuje prac objętych umową nr (...) z 5 stycznia 2012 r., chociaż ich rezultat ma służyć schładzaniu wyrobisk dołowych w zakładzie górniczym pozwanej. Zabezpieczanie wyrobisk górniczych jest bowiem robotą górniczą, podobnie jak wykonywanie, utrzymywanie i likwidowanie wyrobisk górniczych oraz zwałowanie nadkładu w odkrywkowych zakładach górniczych w związku z działalnością regulowaną prawem geologicznym i górniczym, jak wprost wynika to z treści art. 6 ust. 1 pkt 12 p.g.g. W okolicznościach sprawy brak podstaw do ustalenia, że umowa nr (...) dotyczyła realizowania robót górniczych i zresztą nawet strony procesu nie twierdziły odmiennie. Z żadnego z przepisów prawa geologicznego i górniczego nie wynika, że budowa na terenie zakładu górniczego nie podlega prawu budowlanemu. Przeciwnie, z art. 106 p.g.g. wynika, że do projektowania, budowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych zakładów górniczych stosuje się przepisy prawa budowlanego oraz odpowiednio przepisy rozdziału 2 i rozdziału 5 działu VI prawa geologicznego i górniczego. Nie sposób też zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 65 k.c. Abstrahując od tego, że obowiązki stron umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. nie są przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie, w przeciwieństwie do jej prawnego charakteru, podkreślić trzeba, że zgodnym zamiarem stron tej umowy i jej celem było osiągnięcie przez wykonawcę rezultatu w niej opisanego, który był przedmiotem jego świadczenia, niezależnie od świadomości inwestora co do kwalifikacji prawnej zawartej umowy. Elementem tego świadczenia było wybudowanie obiektu, co wymagało określonych dostaw i prac. Inne, pozostałe, obowiązki kontrahenta pozwanej nie zmieniają charakteru umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r., która w tym zakresie, o jaki chodzi w rozpoznawanej sprawie, była umową o roboty budowlane. Te inne obowiązki, służące prawidłowemu uruchomieniu rezultatu robót budowlanych i jego właściwej eksploatacji, nie były przedmiotem świadczenia, za wykonanie którego powód domaga się zapłaty wynagrodzenia. Rozstrzygnięcie sprawy nie wymagało zatem analizy, czy do umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. mają zastosowanie inne jeszcze przepisy prawa, gdyż dochodzone roszczenie wynikało tylko z realizacji tej części przedmiotu wskazanej umowy przez podwykonawcę, do której odnoszą się przepisy o umowie o roboty budowlane, to jest tej, której charakterystyczne świadczenie sprowadza się do efektu robót budowlanych. W § 9 umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r. pozwana i wykonawca (to jest (...) S.A. i (...) spółka z o.o.) postanowili o rodzaju (montaż rurociągów szybowych, roboty budowlane, roboty elektryczne, montaż rurociągów dołowych, montaż urządzeń w powierzchniowej stacji) i rozmiarze (kolejno: 3 %, 4 %, 20 %, 4 % i 4 % wartości zamówienia) robót wykonywanych przez podwykonawców. Jeżeli chodzi o pismo z 14 kwietnia 2014 r., (...)S.A. zwróciła się w nim do pozwanej „o wyrażenie zgody na wprowadzenie na teren kopalni wykonawcy w zakresie specjalistycznych robót związanych z montażem urządzeń chłodniczych, tj. (...) Sp. z o.o. (…)”, informując jednocześnie, że „Wykaz pracowników podwykonawcy zostanie przekazany odrębnym pismem”. Literalnie mowa więc w nim o wprowadzeniu pracowników podwykonawcy na teren zakładu górniczego. Zostało jednak złożone w ramach realizacji umowy nr (...) z 5 stycznia 2012 r., która wprost przewidywała wykonywanie jej przedmiotu przez kontrahentów pozwanej za pomocą podwykonawców. Przede wszystkim jednak pismo to zostało uzupełnione pismem (...)S.A. z 19 września 2014 r., w którym ta spółka akcyjna, zgłaszając (...) spółkę z o.o. jako podwykonawcę, wprost powołała się na art. 647
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.