← Polska

I ACa 546/18

(po sprostowaniu) Sygn. akt I ACa 546/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 lutego 2020 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia SA Wiesława Kubersk

§ 1

k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Tytułem wyjaśnienia wskazał, że unormowania zawarte w art.

– 385 3 k.c. mają charakter szczególny. Uzasadnieniem do ich wprowadzenia ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach (...). Regulacja ta stanowi zatem wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Z treści przepisu

§ 1k.c.

wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że powodowie mają status konsumentów, a fakt indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczących indeksacji kwoty kredytu nie został skutecznie przez pozwanego wykazany. Co prawda powodowie przyznali, że poprzez wykup ubezpieczenia w (...) mieli niższe oprocentowanie, lecz nie oznaczało to, że pozostałe postanowienia umowy były indywidualnie uzgadniane. Sąd oceniając kwestionowane postanowienia umowne przewidujące indeksację, tj. § 1 ust. 1 umowy kredytu w zakresie, w jakim przewiduje indeksowanie kursem (...), § 9 ust. 2 umowy kredytu w zakresie, w jakim przewiduje przeliczanie wypłaconych środków do franka szwajcarskiego na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna walut określonego w Tabeli Kursów i § 10 ust. 3 umowy, zgodnie z którym wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty w (...) po przeliczeniu według kursu sprzedaży określonego w Tabeli Kursów, zgodził się z powodami, że mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W szczególności wskazał, że stosownie do umownej definicji (§ 6 ust.1) „Bankowa Tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut” jest sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, przy czym tabela sporządzana jest o godz. 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez następny dzień roboczy. Definicja ta odwołuje się do kursów na „rynku międzybankowym”, a pojęcie to nie znajduje odzwierciedlania ani w przepisach prawa, ani w innych obiektywnych i powszechnie dostępnych źródłach informacji. Pojęcie to nie zostało również zdefiniowane przez stronę pozwaną i może budzić wątpliwości interpretacyjne. W konsekwencji powodowie, jako kredytobiorcy nie mogli zweryfikować prawdziwości i poprawności danych przyjmowanych przez bank. Mogli jedynie na bieżąco zapoznać się z wysokością kursu arbitralnie ustalonego. W umowie nie wskazano także, czym strona pozwana będzie się kierować ustalając wysokość kursów walut obowiązujących w banku. Pozwany określił jedynie, że sporządza Tabelę Kursów po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP. Nie wskazuje jednak nigdzie, że to właśnie wartości ogłoszone przez NBP stanowią podstawę ustalenia kursów obowiązujących w banku. Użyte sformułowanie wskazuje tylko na moment sporządzenia Tabeli Kursów, a nie na mierniki, które będą brane pod uwagę przez stronę pozwaną. Kwestionowane postanowienie nie określa także, w jaki sposób wyliczane są kursy kupna i sprzedaży walut obowiązujące w banku. Stąd też przyjął, że na mocy kwestionowanego postanowienia pozwany bank mógł ustalać wysokość kursu w sposób arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta. Brak oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach, a także stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało zaś stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana - będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję. Po dokładnym przeanalizowaniu całokształtu okoliczności sprawy, tak związanych z zawarciem umowy, jak i jej wykonaniem, Sąd Okręgowy uznał, że wprawdzie w ramach kontroli abstrakcyjnej postanowienia te z uwagi na nieprecyzyjność i fakultatywność zmiany oprocentowania posiadają cechy klauzuli abuzywnej, to jednak nie zostało wykazane, aby ich stosowanie prowadziło in concreto do ukształtowania praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i z rażącym naruszeniem ich interesów. Wybrana przez powodów umowa kredytu indeksowanego była bowiem w wielu aspektach korzystniejsza niż umowa kredytu udzielanego w złotówkach. Kredyty indeksowane na przestrzeni lat 2006 - 2012 były znacznie korzystniej oprocentowane w porównaniu do kredytów w złotych polskich. Nie tylko przedstawiona powodom symulacja była czynnikiem, który zdecydował o wyborze kredytu indeksowanego. W chwili zawierania umowy powodowie winni byli rozważyć, czy korzyści wynikające z korzystniejszego oprocentowania kredytu indeksowanego równoważą ryzyko, jakie niesie ze sobą każdorazowe przewalutowanie raty kredytu przez trzydzieści lat, w warunkach zmieniającej się sytuacji ekonomicznej. Jak słusznie argumentował pozwany, wiele osób nie zdecydowało się na wybór kredytu indeksowanego, by uniknąć ryzyka i zawarło umowy bez opcji walutowej, ponosząc wyższe koszty takich kredytów. Nie można przy tym przeoczyć wzrostu kursu waluty, jako podstawowego czynnika ryzyka związanego z kredytem indeksowanym w tej walucie, a niezależnego od żadnej ze stron. Wynikało to bowiem m.in. z gwałtownych fluktuacji na rynkach światowych w latach 2007 - 2008, uwolnienia kursu (...) przez Narodowy Bank Szwajcarii w styczniu 2015 r., czy wyników referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Skutkiem wahań kursowych było i jest, zatem m.in. zwiększenie się wysokości kredytu do wartości kredytowanej nieruchomości, której wartość mogła spaść na skutek dekoniunktury. Właśnie te zjawiska w płaszczyźnie ekonomicznej najbardziej dotknęły kredytobiorców, choćby poprzez konieczność ustanowienia dodatkowych zabezpieczeń kredytu, co nie miało miejsca w przypadku powodów. Tak więc bez wątpienia w okresie zawarcia umowy i w trakcie jej wykonywania oprocentowanie kredytu należało uznać za korzystne. Powodowie dopiero w 2016 r. powzięli wątpliwości co do prawidłowości zapisów umownych. Sąd Okręgowy podzielił pogląd, zgodnie z którym eliminacja spornej klauzuli z treści umowy nie może prowadzić do zmiany jej charakteru prawnego. Tymczasem, jak chcieliby powodowie, wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych de facto doprowadziłoby do tego, że kredyt powodów należałoby traktować jako złotówkowy z oprocentowaniem, jak dla kredytów indeksowanych, co byłoby oczywistym wypaczeniem istotnych warunków umowy. Podniósł również, nawiązując do wyliczeń biegłego, że warunki kredytu były dla powodów korzystne, a wynagrodzenie i zysk banku z tytułu udzielenia kredytu nie były nadmierne w realiach ekonomicznych panujących przy podpisaniu i w toku wykonywania umowy, uznając, że ma to istotne znaczenie o tyle, że nienależne świadczenie – abstrahując od tego, czy jego podstawa wynikała z klauzuli abuzywnej analizowanej in concreto – musi polegać na bezpodstawnym wzbogaceniu banku, a więc przysporzeniu na jego rzecz, które nie znalazło uzasadnienia w treści stosunku umownego. Różnice w kursach kupna i sprzedaży waluty nie były tak znaczne, jak zdają się to wskazywać powodowie. Sama ta różnica nie może być natomiast utożsamiana, jak to wyjaśnił biegły, z marżą banku. Na tę ostatnią mają bowiem wpływ różne czynniki. Reasumując, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że kwestionowane klauzule, choć miały obiektywnie abuzywny charakter, ich zastosowanie w umowie nie naruszyło w sposób rażący praw powodów. O ile powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu na treść umowy w zakresie postanowień dotyczących indeksacji, to niewątpliwie mieli sposobność zapoznania się z warunkami umowy przed jej zawarciem. Przed zawarciem umowy doszło bowiem do co najmniej dwóch spotkań z pracownikiem banku, a powód w dacie zawarcia umowy był pracownikiem innego banku. Mając na uwadze skomplikowaną materię sprawy i wciąż istniejące wątpliwości w zakresie rozliczania kredytów frankowych, Sąd Okręgowy skorzystał wobec powodów z dobrodziejstwa art. 102 k.p.c. i nie obciążył ich kosztami procesu. (uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 606 – 623) Powodowie zaskarżyli powyższy wyrok apelacją opartą na zarzutach naruszenia następujących przepisów: - art. 227 k.p.c. w zw. z art. 76 Konstytucji poprzez nie odniesienie się do przedstawionych istotnych poglądów w sprawie przez Rzecznika (...) oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, choć są to organy, poprzez które realizowana jest konstytucyjna zasada ochrony konsumentów i ich stanowiska powinny były być dopuszczone jako dowód w sprawie; - art. 353 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że ważna jest umowa, w której określanie wysokości świadczenia następuje przez jedną ze stron w sposób arbitralny; - art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że strony mogą przyjąć klauzulę waloryzacyjną w odniesieniu do kwoty kredytu i zobowiązania do jej zwrotu; - art. 358 1 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że strony mogą przyjąć dwa różne mierniki wartości do waloryzacji zobowiązania pieniężnego; - art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe poprzez przyjęcie, że umowa nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, pomimo jednostronnego nałożenia ryzyka na kredytobiorcę; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie, że powodowie zdawali sobie sprawę z ryzyka, choć dowody zebrane w sprawie wskazują, że informacje o ryzyku były przedstawiane przez pozwanego w taki sposób, żeby ryzyko to minimalizować i nie pokazywać jego rzeczywistego wpływu na wysokość zobowiązań powodów, co w dalszej konsekwencji oznacza, że należało uznać cały mechanizm indeksacji określony w umowie za nieprzejrzysty dla konsumenta, a przez to w całości nieuczciwy zgodnie z art.

§ 1k.c.; - art.

84 § 1 i § 2 k.c. i art. 86 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że powodom nie przysługiwało prawo do uchylenia się od skutków oświadczenia woli w postaci zawarcia umów kredytu; - art. 385 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że sposób wykonywania umowy ma znaczenie dla oceny nieuczciwości jej postanowień; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie, że nie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów w rozumieniu art.

§ 1

k.c., choć dowody zebrane w sprawie wskazują, że interes powodów został rażąco naruszony przez narzucenie i stosowanie nieuczciwych postanowień umownych przez pozwanego; - art.

§ 2k.c.

poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że skutkiem uznania danego postanowienia umownego za nieuczciwe nie jest proste pozbawienie go mocy. W konkluzji skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku zgodnie z treścią oddalonego powództwa oraz zwrot kosztów procesu za obie instancje. (apelacja – k. 635 – 672) Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji oraz zwrot kosztów postępowania apelacyjnego. (odpowiedź na apelację – k. 776 – 786 verte) Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, co następuje. W dniu 18 listopada 2019 r. strona pozwana złożyła zarzut potrącenia w wysokości 335.313.43 zł z wierzytelnością powodów dochodzoną w tym procesie w wysokości 76.318 zł (protokół rozprawy apelacyjnej – k. 1088). W dniu 9 grudnia 2019 r. pozwany bank wezwał powodów do zapłaty kwoty 335.313,43 zł z tytułu nienależnie spełnionego świadczenia – wypłaconego kapitału kredytu w dniu 20 czerwca 2007 r. (pismo k. 1093). Wezwanie zostało doręczone w dniu 10 grudnia 2019 r. (k. 1094 – 1096). Zarzut potrącenia został potwierdzony pismem procesowym strony pozwanej z dnia 27 grudnia 2019 r. (k. 1098 – 1100). Samo oświadczenie o potrąceniu zostało złożone w dniu 18 grudnia 2019 r. (k. 1102 i 1103), a doręczone powodom w dniu 19 grudnia 2019 r. (k. 1104 i 1105). Z kolei w dniu 16 grudnia 2019 r. powodowie dokonali potrącenia zwróconej pozwanemu bankowi kwoty 217.037,28 zł i kwoty 35.736,32 CHF, stanowiącej równowartość na dzień potrącenia według kursu NBP kwoty 139.203,69 zł, tj. łącznie 356.240,97 zł z wierzytelnością pozwanego, którą wskazali na 320.000 zł (potrącenie – k. 1110 – 1111). Oświadczenie zostało doręczone bankowi w dniu 27 grudnia 2019 r. (k. 1128). Powodowie uiścili na rzecz strony pozwanej łącznie 217.037,28 zł i kwotę 35.736,32 CHF, stanowiącej równowartość na dzień potrącenia według kursu NBP kwotę 139.203,69 zł, tj. łącznie 356.240,97 zł (zestawienie wpłat – k. 1112 – 1127, okoliczność niesporna). W terminie objętym sporem, tj. do dnia 28 maja 2010 r. powodowie zapłacili stronie pozwanej kwotę przewyższającą 20.927,54 zł (okoliczność wynikająca z przywołanego zestawienia). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest zasadna i jako taka podlegała uwzględnieniu na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., jednakże co do wysokości mogła zostać uwzględniono tylko w części wynoszącej 20.927,54 zł. W pozostałym zakresie została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. U podstaw dwóch pierwszych żądań powodów, opisanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, znajdowało się twierdzenie o nieważności przedmiotowej umowy kredytowej, tyle, że w przypadku roszczenia z pkt. I powodowie upatrywali tej nieważności w braku uzgodnienia przez strony wszystkich istotnych elementów umowy kredytowej. W ocenie strony powodowej został w ten sposób naruszony przepis art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, gdyż kwota kredytu nie została ściśle oznaczona w umowie, a to oznacza, że nie powstało zobowiązanie. Z tych samych przyczyn doszło także do naruszenia art. 358 1 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, albowiem w istocie spłata kredytu miała nastąpić w wysokości ustalonej po zawarciu umowy w terminie późniejszym i dodatkowo jeszcze w sposób określony arbitralnie tylko przez jedną ze stron umowy, co także narusza art. 353 § 1 k.c. A ponadto bank uzyskał uprawnienie do przyjęcia dwóch różnych mierników wartości do waloryzacji zobowiązania pieniężnego, gdyż inny był kurs dla wyliczenia wielkości kredytu i inny (gorszy) dla przeliczenia wysokości wielkości rat. W efekcie został również naruszony art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, albowiem w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego ryzyko zmiany kursu waluty obcej zostało jednostronnie nałożone tylko na kredytobiorcę. Sąd a quo nie podzielił tej oceny jurydycznej, co spowodowało postawienie zarzutów apelacyjnych odnoszących się do naruszenia przywołanych wcześniej przepisów. W ocenie Sądu ad quem zarzuty te są zasadne, a stanowisko takie znajduje potwierdzenie w treści wyroku (...) z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), prowadzącej działalność w Polsce w formie oddziału pod nazwą (...) Bank (...) Oddział w Polsce, dawniej (...) Bank (...) SA), oraz w wyroku (...) z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17 (D.). Wnioski wypływające z wyroku w sprawie małż. D. mają bezpośrednie zastosowanie w przedmiotowym stanie faktycznym, gdyż postępowanie przed (...) także dotyczyło kredytu udzielonego w złotówce, waloryzowanego kursem waluty obcej, który to kurs był wyznaczany dowolnie przez kredytodawcę, a więc stan faktyczny był tożsamy. Trybunał wydał orzeczenia w trybie prejudycjalnym dotyczącym wykładni art. 1 ust. 2, art. 4, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. 1993, L 95, s. 29) w przedmiocie utrzymywanego nieuczciwego charakteru warunków umowy dotyczących mechanizmu indeksacji stosowanego w umowie kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej. Dla udzielenia odpowiedzi na postawione pytania przywołał treść obowiązującej dyrektywy. Motyw trzynasty dyrektywy 93/13 stanowi: „Zakłada się, iż obowiązujące w państwach członkowskich przepisy ustawowe i wykonawcze, które bezpośrednio lub pośrednio ustalają warunki umów konsumenckich, nie zawierają nieuczciwych warunków; w związku z tym nie wydaje się konieczne rozpatrywanie warunków umowy, które są zgodne z obowiązującymi przepisami ustawowymi lub wykonawczymi oraz zgodne z zasadami lub postanowieniami konwencji międzynarodowych, których stronami są państwa członkowskie lub Wspólnota; użyte w art. 1 ust. 2 sformułowanie »obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze« obejmuje również zasady, które zgodnie z prawem będą stosowane między umawiającymi się stronami z zastrzeżeniem, że nie dokonano żadnych innych uzgodnień.” Artykuł 1 ust. 2 owej dyrektywy przewiduje: „Warunki umowy odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze oraz postanowienia lub zasady konwencji międzynarodowych, których stroną są państwa członkowskie lub Wspólnota, zwłaszcza w dziedzinie transportu, nie będą podlegały przepisom niniejszej dyrektywy.” Artykuł 4 wspomnianej dyrektywy stanowi: „

  1. Nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.
  2. Ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.” Zgodnie z brzmieniem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13: „Państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.” Artykuł 7 ust. 1 tej dyrektywy brzmi następująco: „Zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu [dalszemu] stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami.” Ostatecznie (...) ocenił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Dalej, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia umowy w całości, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R. (C-26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Ponadto art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. I na koniec, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Reasumując, Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził dotychczasową linię orzeczniczą, że uzupełnienie umowy o postanowienia wywodzone z ogólnych reguł prawa cywilnego, jest niedopuszczalne. L. powstała w umowie wskutek eliminacji nieuczciwych postanowień umownych, może być uzupełniona jedynie, tylko i wyłącznie, gdy zostaną kumulatywnie spełnione wszystkie warunki: a. brak uzupełnienia umowy prowadziłby do upadku całej umowy; b. upadek umowy byłby niekorzystny dla konsumenta, co czyniłoby mechanizm ochronny przewidziany dyrektywą iluzoryczny; c. istnieją przepisy dyspozytywne, które określają, jaki sposób ustawodawca uznał za modelowe ukształtowanie praw i obowiązków stron danego typu stosunku prawnego, a uregulowanie takie korzysta z domniemania uczciwości. W przedmiotowym stanie faktycznym Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że powodowie mają status konsumentów, a fakt indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczących indeksacji kwoty kredytu nie został skutecznie przez pozwanego wykazany. Dalej, Sąd ten zgodził się również z powodami, co do tego, że kwestionowane postanowienia umowne mają charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. Podkreślono, że brak oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach, a także stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję. Musi być poza sporem, że ostatecznie Sąd a quo uznał, że postanowienia przedmiotowej umowy z uwagi na nieprecyzyjność i fakultatywność zmiany oprocentowania posiadają cechy klauzuli abuzywnej w rozumieniu art. 358 1 § 1 zd. 1 k.c. Sąd apelacyjny w pełni podziela to zapatrywanie. Konsekwencją takiej oceny jest wyeliminowanie klauzul abuzywnych z kontraktu łączącego strony ex lege, połączone z przewidzianą w art. 358 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należy przy tym pamiętać, że sankcje przewidziane w całym art. 358 1 k.c. są zastrzeżone na korzyść konsumenta, a nie nieprawidłowo postępującego profesjonalisty (wyrok SN z dnia 24 października 2018 r., I CSK 632/17). Z przywołanego wyroku TSUE wynika także, że trafnie postawiono w apelacji zarzut naruszenia art. 385 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że sposób wykonywania umowy ma znaczenie dla oceny nieuczciwości jej postanowień, gdyż skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia umowy w całości, należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu. Powyższe stwierdzenia pozwalają przejść do zagadnienia związanego z tym, czy umowa kredytowa pozbawiona indeksacji jest umową, która może dalej skutecznie funkcjonować w obrocie. Zdaniem tutejszego Sądu nie jest to możliwe z uwagi na to, że indeksacja była głównym świadczeniem stron, elementem przedmiotowo istotnym dla tego typu umów. Jej wyeliminowanie powoduje, że umowa staje się sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego zawartego przez strony. Ale nawet przyjęcie poglądu, że wyeliminowanie abuzywnej indeksacji nie powoduje upadku całej umowy pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie w tej sprawie z uwagi na spłatę przez powodów kwoty przewyższającej kwotę udzielonego kredytu. Ten ostatni fakt oznacza, że upadek mowy w całości nie jest niekorzystny dla konsumentów, co zostało w tej sprawie jednoznacznie potwierdzone przez powodów reprezentowanych przez zawodowego pełnomocnika. Dalej, nie istnieją przepisy dyspozytywne, które określają, jaki sposób ustawodawca uznał za modelowe ukształtowanie praw i obowiązków stron danego typu stosunku prawnego, przy czym uregulowanie takie korzysta z domniemania uczciwości. Takim rozwiązaniem modelowym nie jest tzw. polska ustawa antyspreadowa (nowelizacja prawa bankowego z 2011 r.), a postępowanie dowodowe przeprowadzone przez sądy obu instancji dobitnie wskazuje, że nie jest możliwe wypracowanie mechanizmu, który wypełniałby lukę, a jednocześnie nie prowadziłby do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony. Z tych wszystkich względów należało uznać przedmiotową umowę za nieważną z mocy prawa od początku. W tej sytuacji procesowej za bezprzedmiotowe należy uznać szczegółowe ustosunkowanie się do dalszych zarzutów apelacji, odnoszących się do drugiego i trzeciego ujęcia roszczenia strony powodowej. W szczególności bez znaczenia jest kwestia naruszenia: - art. 227 k.p.c. w zw. z art. 76 Konstytucji poprzez nie odniesienie się do przedstawionych istotnych poglądów w sprawie przez Rzecznika (...) oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, choć są to organy, poprzez które realizowana jest konstytucyjna zasada ochrony konsumentów i ich stanowiska powinny były być dopuszczone jako dowód w sprawie; -art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie, że powodowie zdawali sobie sprawę z ryzyka, choć dowody zebrane w sprawie wskazują, że informacje o ryzyku były przedstawiane przez pozwanego w taki sposób, żeby ryzyko to minimalizować i nie pokazywać jego rzeczywistego wpływu na wysokość zobowiązań powodów, co w dalszej konsekwencji oznacza, że należało uznać cały mechanizm indeksacji określony w umowie za nieprzejrzysty dla konsumenta, a przez to w całości nieuczciwy zgodnie z art.

§ 1k.c.; - art.

84 § 1 i § 2 k.c. i art. 86 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że powodom nie przysługiwało prawo do uchylenia się od skutków oświadczenia woli w postaci zawarcia umów kredytu. Skutkiem uznania spornej umowy za nieważną jest obowiązek zwrotu przez obie strony tego, co sobie wzajemnie świadczyły wobec odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia (art. 410 k.c.). Należy przyjąć, że obie strony skutecznie złożyły oświadczenia o potrąceniu w trybie art. 499 i n. k.c. Obie wierzytelności stały się wymagalne, mają charakter zaskarżalny i pieniężny, a zatem nadają się do potrącenia. Poza sporem musi być, że kredyt został udzielony w wysokości 335.313,43 zł, a według ustalenia Sądu pierwszej instancji, pozwany bank nie pobrał jednorazowej prowizji za udzielenie kredytu. Zatem strona pozwana skutecznie dokonała potrącenia 76.317,08 zł, stanowiącej nadpłacony kredyt za okres objęty pozwem, tj. do dnia 28 maja 2010 r. Jednakże powodowie skutecznie dokonali potrącenia kwoty 356.240,97 zł wierzytelności posiadanej wobec banku. W rezultacie nadpłata – po wzajemnym umorzeniu obu wierzytelności – po stronie powodowej wynosi 20.927,54 zł. I taka kwota podlegała zasądzeniu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c. od dnia następnego po dotarcia do strony pozwanej oświadczenia powodów o dokonaniu potrącenia. Ostatecznie powodowie wygrali proces w 27 %, zarówno w pierwszej, jak i drugiej instancji. Rozliczenie kosztów procesu za postępowanie pierwszoinstancyjnej – wobec zakazu reformationis in peius – zostało oparte o art. 102 k.p.c. Podobnie rozliczenie kosztów postępowania odwoławczego nastąpiło na zasadzie art. 102 k.p.c. Powodowie ponieśli następujące koszty: 1000 zł z tytułu opłaty od apelacji (cała opłata wyniosła 3.815,88 zł), koszty zastępstwa procesowego w wysokości 4050 zł. Strona pozwana poniosła koszt zastępstwa procesowego w tej samej wysokości. Natomiast nieopłacone wydatki na uzupełniające postępowanie dowodowe przeprowadzone przed Sądem Apelacyjnym (wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa) wyniosły 2101,34 zł, do czego należy dodać 2815,88 zł z tytułu nieuiszczonej części opłaty od apelacji, łącznie 4.917,22 zł. Na zasadzie art. 113 u.k.s.c. w zw. z art. 100 zd. 1 k.p.c. powodowie zostali obciążeni kwotą 3.589,57 zł z zasądzonego roszczenia (73%), a strona pozwana kwotą 1.327,65 zł (27%).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.