← Polska

I AGa 236/19

Sygn. akt I AGa 236/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 lipca 2020 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wiesława Kuberska (spr) Sędziowie: SA Mi

§ 2k.p.c.

w brzmieniu obowiązującym w okresie prowadzenia postępowania zabezpieczającego, a następnie postępowania egzekucyjnego. Powyższy przepis stanowił, że w sprawach, w których udzielono zabezpieczenia przy zastosowaniu art. 747 pkt 1 lub pkt 6 k.p.c. (a tak było w niniejszej sprawie), zabezpieczenie upada, jeżeli uprawniony w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się orzeczenia uwzględniającego roszczenie nie wniósł o dokonanie dalszych czynności egzekucyjnych. O ile rację miała pozwana twierdząc, że powodowie nie dochowali powyższego terminu, skoro w ciągu dwóch tygodni od uprawomocnienia się nakazu zapłaty z 24 sierpnia 2015 r., co nastąpiło 2 lutego 2016 r., nie wnieśli o dokonanie dalszych czynności egzekucyjnych (uczynili to dopiero 24 marca 2016 r.), o tyle jednak wskazany w cyt. wyżej przepisie upadek zabezpieczenia nie oznaczał braku podstaw do zasądzenia kosztów postępowania zabezpieczającego. Postępowanie to zostało przez powodów wywołane prawidłowo, było prowadzone w oparciu o tytuł zabezpieczenia, jaki stanowił nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym i wywoływało skutek do czasu upadku zabezpieczenia. Koszty tego postępowania zostały przez komornika naliczone i pobrane. Powodowie mają więc prawo – w kontekście wyniku sprawy – domagania się ich zasądzenia bez względu na upadek zabezpieczenia. Wskazany wyżej przepis nie pozbawia uprawnionego prawa do żądania ich zwrotu. Jak słusznie wskazuje przy tym judykatura, w postępowaniu o wykonanie zabezpieczenia, którego podstawę stanowi nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym, komornik ustala na podstawie art. 770 w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. koszty należne mu, jako organowi egzekucyjnemu (opłaty egzekucyjne i wydatki gotówkowe), natomiast sąd orzeka o wszystkich kosztach postępowania zabezpieczającego (vide: postanowienie SN z 5.04.2013 r. III CZP 12/13, opubl. L.). Co istotne, wniosek w tym zakresie powodowie złożyli w terminie określonym w art. 745 § 2 k.p.c., tj. w terminie 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia komornika o ustaleniu tychże kosztów (vide: uchwała SN z 14.11.2012 r. III CZP 70/12, opubl. L.). (uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 520 – 531) Strona pozwana zaskarżyła opisany wyrok w pkt. 1 i 2 apelacją opartą na następujących zarzutach: 1. naruszenia przepisów postępowania, tj.: - art.

§ 2k.p.c.

i art. 745 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym w okresie prowadzenia przez powodów postępowania zabezpieczającego i egzekucyjnego poprzez błędne przyjęcie, że pomimo, iż powodowie uchybili dwutygodniowemu terminowi wskazanemu w treści powołanego powyżej przepisu, to nie oznaczało to braku podstaw do zasądzenia kosztów postępowania zabezpieczającego na rzecz powodów, - art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości, w sytuacji, gdy przedmiotem dowodu miały być fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i wymagające wiadomości specjalnych; Sąd I instancji w żaden sposób nie wypowiedział się, co do tegoż wniosku dowodowego; - art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nieustosunkowanie się przez Sąd I instancji do wszystkich zgromadzonych w toku postępowania dowodów, jak również niewskazanie przez Sąd I instancji, które z dowodów Sąd uznał za wiarygodne, a którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; - art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że powodowie wypełnili nałożony na nich obowiązek dowodowy w sytuacji, gdy:

  1. a)strona pozwana już na etapie zarzutów od nakazu zapłaty zaprzeczyła twierdzeniom powodów jakoby towar ze spornych faktur został jej wydany;
  2. b)powodowie nie udowodnili zasadności roszczenia w zakresie kwot objętych kwestionowanymi przez stronę pozwaną fakturami, a Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku nie przywołał żadnych konkretnych dowodów spośród zgromadzonych w aktach sprawy na potwierdzenie jakoby powodowie wypełnili nałożony na nich przez art. 6 k.c. obowiązek dowodowy; - art. 224 § 1 k.p.c. poprzez zamknięcie rozprawy bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości w sytuacji, gdy strona pozwana złożyła wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie tegoż dowodu już w zarzutach od nakazu zapłaty; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
  3. a)wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosku z niego niewynikającego, tj., że pozwaną obciążały wszystkie należności pieniężne określone w fakturach VAT (również w tych kwestionowanych przez stronę pozwaną) z tytułu ceny sprzedaży towarów w nich określonych, podczas gdy z materiału dowodowego zaoferowanego w toku procesu przez stronę pozwaną nie sposób wyprowadzić takiego wniosku,
  4. b)sformułowanie na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie: ⚫ błędnego wniosku, że powodowie udowodnili, iż zawarli ze stroną pozwaną umowę sprzedaży o treści określonej w kwestionowanych przez stronę pozwaną fakturach; ⚫ błędnego wniosku, że powodowie dostarczyli i wydali stronie pozwanej towar wskazany na kwestionowanych przez stronę pozwaną fakturach; ⚫ błędnego wniosku, że sama pozwana przyznała, iż nie stwierdziła braków w stanach magazynowych, podczas gdy z materiału dowodowego zebranego w sprawie jasno wynika, iż w stanach magazynowych nie było braków towaru, albowiem towar nie był księgowany z uwagi na brak dokumentów WZ normalnie przekazywanych podczas dostawy transportu; ⚫ błędnego wniosku, że brak czytelnego podpisu i pieczątki firmowej w ocenie strony pozwanej sprawił, iż nie można ustalić, kto w jej imieniu dokonywał odbioru towaru udokumentowanego tymi fakturami w sytuacji, gdy brak czytelnego podpisu i pieczątki firmowej dowodził zdaniem strony pozwanej, że strona pozwana nie dokonała odbioru tegoż towaru; 2. naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. art. 535 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że powodowie zawarli ze stroną pozwaną, jako kupującą umowę sprzedaży również, co do towaru figurującego na kwestionowanych przez stronę pozwaną fakturach w sytuacji, gdy strona pozwana wskazywała, że powodowie nie wykazali, iż towar został zamówiony, a następnie wydany. W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę wyroku poprzez uchylenie nakazu zapłaty w zaskarżonej części i oddalenie powództwa powodów w zaskarżonej części oraz zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania sądowego za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie zaś o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. (apelacja – k. 537 – 545) Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie oraz zwrot kosztów, które ponieśli na tym etapie sporu. (odpowiedź na apelację – k. 556 – 562) Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest nietrafna i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego. Takim przepisem jest art. 380 k.p.c., przewidujący, że sąd drugiej instancji na wniosek strony – a więc nigdy z urzędu – rozpoznaje również te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegają zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na wynik sprawy. Tymczasem sformułowany w przedmiotowej apelacji zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości, w sytuacji, gdy przedmiotem dowodu miały być fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i wymagające wiadomości specjalnych, nie został w żadnej mierze połączony z wnioskiem w trybie art. 380 k.p.c., ani nawet z ponowieniem tego wniosku, bez kontroli Sądu drugiej instancji poprzez przywołany przepis. Nie wskazanie ani na konieczność przeprowadzenia nowych dowodów, ani na konieczność poddania kontroli instancyjnej w trybie art. 380 k.p.c. jakichkolwiek postanowień Sądu a quo odnoszących się do wniosków dowodowych strony powodowej, co czyni a limine bezzasadnym wniosek ewentualny skargi apelacyjnej o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Skarżący oczekuje jedynie zmiany wyroku na podstawie tego samego materiału dowodowego, już zgromadzonego w aktach sprawy. Jednakże kwestia nie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego wymaga pogłębienia w innym aspekcie, gdyż w apelacji pojawił się również zarzut, że Sąd I instancji w żaden sposób nie wypowiedział się, co do tegoż wniosku dowodowego strony pozwanej. Pomijając kwestię braku zgłoszenia przez pełnomocnika procesowego strony pozwanej zastrzeżenia, co do tego zachowania Sądu a quo w trybie art. 162 k.p.c., skutkującego prekluzją możliwości podniesienia takiego zarzutu w apelacji, w ocenie Sądu Apelacyjnego brak było podstaw do ustosunkowania się przez Sąd Okręgowy do tegoż wniosku, gdyż nie został on podtrzymany przez stronę pozwaną. Prawdą jest, że wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego księgowego został zgłoszony w zarzutach od nakazu zapłaty (k. 61), ale nie został następnie podtrzymany w żadnym piśmie procesowym strony pozwanej, a takimi były następujące pisma z dnia: 3 lipca 2017 r. – k. 262, 12 grudnia 2017 r. – k. 289, 11 czerwca 2018 r. – k. 297, 16 lipca 2018 r. – k. 450, 21 września 2018 r. – k. 461, oraz 18 lutego 2019 r. – k. 485. Szczególne znaczenie ma zwłaszcza ostatnie pismo, gdyż zostało złożone w wykonaniu postanowienia Sądu a quo z dnia 18 stycznia 2019 r. – k. 475, w którym, na wniosek pełnomocników obu stron, Sąd Okręgowy zobowiązał obie strony do zajęcia ostatecznego stanowiska w sprawie w terminie jednego miesiąca wraz z argumentacją. W tym piśmie strona pozwana nie zgłosiła żadnego wniosku dowodowego, w tym nie ponowiła wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego. W zestawieniu z treścią stanowiska strony pozwanej zajmowanego na kolejnych rozprawach sądowych, należy przyjąć, że taki wniosek nie był popierany na moment zamknięcia rozprawy. Jeżeli chodzi o rozprawy to należy odnotować, że poczynając od złożenia odpowiedzi na zarzuty od nakazu zapłaty, tj. od 7 maja 2017 r., pierwsza rozprawa była poświęcona możliwości ugodowego załatwienia sporu – k. 275, na drugiej pełnomocników pozwanej spółki nie stawił się – k. 281, na trzeciej strona pozwana wniosła o przeprowadzenie dowodu z dokumentacji księgowej dotyczącej współpracy stron w okresie objętym sporem i jedynie podtrzymała wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania M. G. – k. 295. Na rozprawie 14 września 2018 r. pełnomocnik strony pozwanej zajął stanowisko jak w piśmie z dnia 16 lipca 2018 r. – k. 457. Na rozprawie 18 stycznia 2019 r. pełnomocnicy obu stron oświadczyli, że nie zgłaszają żadnych nowych wniosków dowodowych – k. 475, 7 marca 2019 r. pełnomocnik pozwanej poparł stanowisko zawarte w piśmie z 18 lutego 2019 r. i nie zgłosił żadnych nowych dowodów – k. 494, a na rozprawie 25 kwietnia 2019 r. nikt się nie stawił się – k. 508. Reasumując, wobec braku podtrzymywania przez stronę pozwaną wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego ds. księgowości, zbędne było ustosunkowywanie się do tego wniosku, a zarzut apelacji odnoszący się do tej kwestii jest bezprzedmiotowy. Niezależnie od tego trzeba jeszcze dodać, że nawet przyjęcie, że strona pozwana popierała omawiany wniosek, to nie mógł być on uwzględniony w postaci sformułowanej w zarzutach od nakazu zapłaty z dwóch przyczyn. Po pierwsze, teza dowodowa została sprecyzowana, jako dowód na okoliczność „faktycznego wydania towaru przez stronę powodową do magazynu pozwanego”, co nie wymaga wykorzystania wiadomości specjalnych i narusza art. 278 k.p.c. Albowiem dowód z opinii biegłego sądowego jest jedynie sposobem oceny materiału procesowego zaoferowanego przez strony, który wymaga wiedzy specjalnej, natomiast nie może sam w sobie tworzyć od początku takiego materiału procesowego. Inaczej rzecz ujmując, strona, na której spoczywa ciężar dowodu w rozumieniu art. 6 k.c. musi najpierw skonkretyzować okoliczności faktyczne, następnie, co najmniej je uprawdopodobnić lub udowodnić i dopiero można uznać za konieczne sięgnięcie do dowodu z opinii biegłego sądowego. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 12 września 2017 r. w sprawie III AUa 956/16 (Lex nr 2379137), do dowodu z opinii biegłego należy sięgać w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Przedmiotem tego dowodu nie są zatem fakty lecz oceny wywiedzione z określonych faktów. Inaczej rzecz ujmując, opinia biegłego zgodnie z art. 278 k.p.c. służy stworzeniu sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. (a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzy ogólnej – powszechnej). Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest wiec poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy i przedstawienie sądowi danych (wniosków) umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń, z których strony wywodzą swoje racje. Biegły jest zobowiązany do zachowania bezstronności (art. 281 k.p.c.) i występując procesie nie posiada zwłaszcza kompetencji prawnych, by poszukiwać i przedstawiać argumenty i dowody niezbędne dla poparcia stanowiska którejkolwiek ze stron procesu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie I ACa 175/17, Lex nr 2402409). Zaś do naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. może dojść tylko wtedy, gdy sąd samodzielnie wypowiada się w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, z pominięciem dowodu z opinii biegłego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2017 r. w sprawie III SK 49/16, Lex nr 2397583), co nie miało miejsca w tej sprawie. Po drugie, jak wynika z treści pisma samego skarżącego z dnia 11 czerwca 2018 r., zasady przyjęte przez księgowość strony pozwanej przewidywały, że jeżeli towar był zafakturowany (przyjęto i zaakceptowano fakturę wystawioną przez dostawcę lub sprzedawcę), ale fizycznie nie znajdował się w magazynie pozwanej, to w ogóle nie był ujmowany w ewidencji magazynowej pozwanej – k. 298. A zatem dopuszczanie dowodu z opinii biegłego na okoliczność tego, że w ewidencji strony pozwanej nie ma towarów z zakwestionowanych faktur, byłoby całkowicie zbędne. Tak więc nawet twierdzenie, że wniosek dowodowy nie został cofnięty, nie oznacza, że taki dowód był dopuszczalny lub potrzebny dla rozstrzygnięcia w sprawie. Czyni to także bezzasadnymi kolejne zarzuty apelacyjne, tj. zarzut naruszenia art. 224 § 1 k.p.c. poprzez zamknięcie rozprawy bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości w sytuacji, gdy strona pozwana złożyła wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie tegoż dowodu już w zarzutach od nakazu zapłaty; oraz zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nieustosunkowanie się przez Sąd I instancji do wszystkich zgromadzonych w toku postępowania dowodów, jak również niewskazanie przez Sąd I instancji, które z dowodów Sąd uznał za wiarygodne, a którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Sąd a quo rzeczywiście nie ustosunkował się do wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, ale nastąpiło to z przyczyn wyżej opisanych. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy – wbrew tezie apelacji – odniósł się do wszystkich dowodów na kartach 15 – 16 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w tym do dokumentacji magazynowej znajdującej się na kartach 306 – 415 (przed zmianą numeracji kart znajdujących się w aktach, k. 301 – 408). Sąd ad quem podziela ocenę tej dokumentacji. Podkreślenia wymagają w tym zakresie następujące fakty. Rodzi się przede wszystkim pytanie, nawet przy założeniu, że dokumentacja magazynowa pozwanej była rzeczywiście prowadzona w opisany powyżej sposób, dlaczego strona pozwana nie interweniowała u kontrahenta, jeśli ostatecznie po otrzymaniu faktury i jej zaakceptowaniu towar nie został dostarczony do magazynu pozwanej w umówionym terminie. Strony prowadziły współpracę przez wiele lat, uzgadniały salda, dokonywały inwentaryzacji i – czego nie twierdzi strona pozwana – nigdy nie było sytuacji związanej z brakiem dostarczenia zafakturowanego towaru. Jak wynika z przesłuchania M. G. również na koniec 2014 r. inwentaryzacja magazynowa pozwanej spółki nie wykazała braku towaru w porównaniu z dokumentami księgowymi, takimi jak faktury, bo przecież brak dokumentacji magazynowej musiał być odnoszony do otrzymanych przez spółkę faktur, które, co trzeba podkreślić, w żadnym wypadku nie zostały odesłane stronie powodowej. Dalej, już po powstaniu sporu i powstaniu zadłużenia pozwana spółka nie reklamowała braków towarowych, trwały negocjacje ugodowe, co do sposobu spłaty całego zadłużenia i doszło do uznania długu przez prezesa zarządu strony pozwanej 29 maja 2015 r. – k. 42. Brak dostawy – nigdy niesprecyzowanego i skonkretyzowanego towaru – pojawił się dopiero na etapie sporu sądowego. Dalej, co trafnie podniosła strona powodowa w piśmie z 6 lipca 2018 r., z opisywanej dokumentacji złożonej przez pozwaną wynikają liczne nieścisłości, czy wręcz sprzeczności, które prowadzą do takich sytuacji, że mimo niekwestionowania danej faktury, towar z tej faktury nie znajdował się w magazynie pozwanej, gdyż brak jest stosownego dokumentu. Albo towar był przedmiotem obrotu wewnętrznego bez dowodu znajdowania się go w magazynie strony pozwanej. Uwidocznia się to również w odniesieniu do spornych faktur, gdyż zarzutami od nakazu zapłaty zostały objęte faktury o nr (...), choć następnie dobrowolnie pierwsza została zapłacona w całości, a druga częściowo w kwocie 52775,05 zł, natomiast dalsze 100.000 zł pozostało sporne w zasadzie bez podania logicznej przyczyny. Dostarczenie towaru z dwóch następnych faktur o nr (...) zostało potwierdzone zeznaniami świadka J. A. i nie przeciwstawiono im żadnego konkretnego dowodu, że było inaczej. Na koniec należy podnieść i to, przechodząc przy tym jednocześnie do zarzutu naruszenia art. 6 k.c., że w sprawie został wydany nakaz zapłaty i wobec tego to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu zgłoszonych zarzutów, i to w warunkach opisanych w art. 493 § 1 k.p.c., stanowiącym lex specialis, gdyż obowiązującego na gruncie postępowania odrębnego. Jak wynika z całego postępowania dowodowego strona pozwana nie przyjęła zupełnie do wiadomości tego swojego obowiązku procesowego, o czym będzie mowa dalej. W istocie więc pozwana utraciła prawo powoływania faktów i dowodów w toku dalszego postępowania nie zgłoszonych w zarzutach od nakazu zapłaty, co i n casu oznacza w zasadzie spekulowanie wszystkich dowodów zgłoszonych przez pozwanego, w tym opisanej dokumentacji magazynowej. Pozwany wbrew temu obowiązkowi, jedynie gołosłownie, ogólnikowo, niekonsekwentnie i nie logicznie zaprzeczył faktom wykazanym przez stronę powodową dokumentami wytworzonymi przez samą pozwaną spółkę, takimi jak uznanie sald, uznanie długu lub działaniami samej pozwanej w postaci dobrowolnej spłaty części zadłużenia. W tej sytuacji stawianie zarzutu naruszenia art. 232 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. jest całkowicie nietrafne. Jeżeli chodzi o przepis art. 233 k.p.c., stanowiący wyraz zasady swobodnej oceny dowodów, określa on granice tej swobody i wskazuje, w jaki sposób sąd powinien ją realizować. Wynika z niego między innymi, obowiązek sądu wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków prawidłowych logicznie, że może oprzeć swoje przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych i na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego, oraz że musi dokonać selekcji zebranego materiału, ocenić moc dowodową poszczególnych dowodów i dać prawidłowy wyraz wynikom tego wyboru i oceny. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200; wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000, Nr 17, poz. 655; postanowienie Sądu Najwyższego z 15 lutego 2000 r., III CKN 1049/99, LEX nr 51627; wyroki Sądu Najwyższego z16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; postanowienia Sądu Najwyższego z 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499; wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął to sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. Lex nr 53136; z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. Lex nr 56096). Dalej, dla skuteczności tego zarzutu konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu, określenie, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając, względnie stwierdzenie, iż rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Inaczej rzecz ujmując, w celu wykazania naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., strona nie może jedynie ograniczyć się do przytoczenia treści przepisów, lecz musi wykazać, jakich dowodów sąd nie ocenił lub które ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia. Tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ponadto musi się on odnosić do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie. W przedmiotowej apelacji zarzuty naruszenia art. 233 k.p.c., zostały sformułowany ogólnikowo, z uchybieniem zasadom konstrukcji zarzutów apelacyjnych i już tylko z tej przyczyny nie mogą odnieść zamierzonego skutku. W szczególności nie wskazano, jakie ustalenia faktyczne Sądu a quo kwestionuje strona pozwana, dlaczego są kwestionowane te właśnie konkretne ustalenia, ani też nie podaje, jakich ustaleń – a w szczególności w oparciu, o jaki materiał dowodowy, Sąd pierwszej instancji nie poczynił. A ponadto, strona pozwana sformułowała te zarzutu w przekonaniu, że nie miała obowiązku udowodnienia swoich twierdzeń, co jest oczywistym nieporozumieniem. Pozwana nie wyjaśniła również dlaczego doszło do uznania sald i uznania długu, a następnie do wycofania się z tych oświadczeń. Te wszystkie dowody obciążały właśnie stronę pozwaną, a nie powodową. Reasumując, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest całkowicie chybiony. Na koniec odnosząc się do zarzutów naruszenia art.

§ 2k.p.c.

i art. 745 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym w okresie prowadzenia przez powodów postępowania zabezpieczającego i egzekucyjnego poprzez błędne przyjęcie, że pomimo, iż powodowie uchybili dwutygodniowemu terminowi wskazanemu w treści powołanego powyżej przepisu, to nie oznaczało to braku podstaw do zasądzenia kosztów postępowania zabezpieczającego na rzecz powodów, trzeba powiedzieć, że również i te zarzuty nie są trafne. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że strona powodowa w tym postępowaniu nie domagała się zasądzenia kosztów postępowania egzekucyjnego, a kosztów postępowania zabezpieczającego, powstałych w okresie od 2 września 2015 r. do dnia 2 lutego 2016 r. Te koszty zostały objęte postanowieniem komornika z dnia 30 marca 2016 r., niezaskarżonym przez żadną ze stron i o nich orzekł Sąd pierwszej instancji na podstawie art. 745 § 1 i 2 k.p.c., przy zachowaniu przez stronę powodową terminu wynikającego z tego przepisu na zgłoszenie roszczenia. Tym samym nie doszło w żadnej mierze do naruszenia art. 745 k.p.c. Fakt przekroczenia terminu z art.

§ 2k.p.c.

nie ma żadnego znaczenia dla pierwotnej skuteczności zabezpieczenia i powstałych w związku z nim kosztów postępowania zabezpieczającego. Upadek zabezpieczenia nie niweczy skutków dokonanego wcześniej zabezpieczenia, w tym wypadku skutkującego wpłaceniem na rachunek bankowy komornika całej kwoty wynikającej z nakazu zapłaty. Szczególnie, o czym zupełnie zapomina apelujący, w sytuacji uchylenie postanowienia o odrzuceniu zarzutów od nakazu zapłaty w dniu 24 lutego 2017 r. przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, co oznacza, że nakaz zapłaty wcale nie uprawomocnił się w dniu 2 lutego 2016 r., a dopiero w dniu wydania wyroku przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, tj. w dniu 14 lipca 2020 r. A zatem ostatecznie wniosek o wszczęcie egzekucji nie został złożony z naruszeniem art.

§ 2k.p.c.

W świetle poczynionych ustaleń faktycznych bezzasadny okazał się także zarzut naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. art. 535 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że powodowie zawarli ze stroną pozwaną, jako kupującą umowę sprzedaży również, co do towaru figurującego na kwestionowanych przez stronę pozwaną fakturach. Przepis ten został prawidłowo zastosowany i tutejszy Sąd podziela argumentację prawną przedstawioną w tym zakresie przez Sąd a quo. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z art. 98 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.