← Polska

I ACa 730/19

Sygn. akt I ACa 730/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 września 2020 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: SSA Dorota Gamrat-Kub

§ 209ust.

2 pkt 2 oraz § 226 i § 227 w zw. § 232 ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jaki powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz w związku z art. 14 ust. 1 i art. 14a ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty poprzez uznanie, że przy obliczaniu wysokości dotacji przysługującej powódce z tytułu prowadzenia Przedszkola Prywatnego w Z. oraz Punktu Przedszkolnego w R. należy uwzględnić uczniów oraz ustalone w budżecie wydatki bieżące (wydatki bieżące – odnośnie obliczenia dotacji dla punktu przedszkolnego) ponoszone przez pozwaną Gminę Z. na oddziały tego przedszkola, które jedynie formalnie stanowił jego „zwykłe” oddziały przedszkola, utworzone jedynie poprzez zmianę statutu Przedszkola Publicznego w Z., jednakże faktycznie oddziały te, umieszczone w szkołach podstawowych w Z. oraz w budynku świetlicy wiejskiej w C., zorganizowano bez spełnienia wymogów prawnych dla funkcjonowania przedszkoli w budynkach, którymi dysponowały szkoły podstawowe oraz w budynku świetlicy wiejskiej (będącej w zarządzie bezpośrednim Gminy Z.), które to wymogi wynikały z przepisów prawa budowlanego, w szczególności odnoszących się do ochrony przeciwpożarowej oraz bez wymaganego przez przepisy prawa oświatowego wyodrębnienia finansowego, funkcjonalnego i organizacyjnego dla oddziałów umieszczonych w szkołach podstawowych od szkół podstawowych, a w przypadku oddziałów w budynku w C. – bez wyodrębnienia wydatków na te oddziały od wydatków Gminy w pozostałych działach administracji (utrzymanie i administracja budynkami); tymczasem takie stosowanie prawa prowadzi do obejścia wyżej powołanych przepisów, w tym art. 90 ust. 1 i 2b ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) oraz art. 90 ust. 2d ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku), których istotnym celem jest zapewnienie proporcjonalnego finansowania placówek publicznych i niepublicznym o podobnym charakterze i z tego powodu przepisy te nakazują ustalać wysokość dotacji dla przedszkoli i punktów przedszkolnych tylko przy uwzględnieniu wydatków na przedszkola publiczne, które muszą spełniać wyższe standardy prawne w zakresie prawa budowlanego i muszą być samodzielnymi jednostkami organizacyjnymi i finansowymi, w związku z czym ich koszt prowadzenia jest znacznie wyższy, aniżeli koszt prowadzenia oddziałów, które jedynie formalnie były częścią przedszkola, a faktycznie wykorzystywały do swojej działalności majątek oraz wsparcie szkół podstawowych i Gminy z innych środków aniżeli przeznaczone na przedszkola, a ponadto bez przeprowadzenia dostosowania budynków, w których funkcjonowały do wymogów prawa budowlanego i bez uzyskania wymaganych prawem zezwoleń na taką działalność w tych budynkach; c. ewentualnie naruszenie art. 417 § 1 k.c. w związku z art. 90 ust.1 i 2b ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) oraz art. 90 ust. 2d ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) w związku z art.

§ 209ust.

2 pkt 2 oraz § 226 i § 227 w zw. § 232 ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jaki powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz w zw. z art. 14 ust. 1 i art. 14a ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że pozwana Gmina Z. nie odpowiada za szkodę wyrządzoną powódce, która wynikała z czynu niedozwolonego polegającego na bezprawnym, niezgodnym z powołanymi przepisami – o charakterze bezwzględnie, powszechnie obowiązującym – utworzeniu oddziałów w Przedszkolu Publicznym w Z. i wskutek temu spowodowanie szkody w postaci zaniżenia wysokości należnej jej dotacji podmiotowej, wypłacanej w związku z prowadzeniem przedszkola prywatnego i punktu przedszkolnego. Sąd dokonał przy tym nieprawidłowej wykładni art. 417 § 1 k.c. uznając, ze do przypisania odpowiedzialności z tego przepisu konieczne jest wykazanie zawinionego działania Gminy, podczas gdy przepis takiego wymogu nie przewiduje, opierając odpowiedzialność jednostki samorządu terytorialnego jedynie na fakcie bezprawnego działania lub zaniechania; II. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: a. błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego w postaci statutu przedszkola i uchwał o jego zmianie oraz dokumentów i zeznań świadków oraz stron odnoszących się do utworzenia i funkcjonowania „oddziałów przedszkola” utworzonych w szkołach podstawowych oraz oddziału w budynku w C. i w efekcie stwierdzenie, że placówki te stanowiły integralną część przedszkola mimo, że faktycznie nie spełniały one wymogów dla przedszkola w zakresie uzyskania zgód na funkcjonowanie przedszkola w zakresie uzyskania zgód na funkcjonowanie przewidzianych przepisami prawa budowlanego (przede wszystkim ochrony przeciwpożarowej) oraz nie były wyodrębnione funkcjonalnie i finansowo od struktury szkół podstawowych, co skutkuje tym, że należy je traktować jako inne formy wychowania przedszkolnego w rozumieniu art. 14 ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty; b. błędną ocenę złożonych w niniejszej sprawie dokumentów w postaci protokołów kontroli szkół oraz budynków, w których prowadzono kwestionowane oddziały przedszkola publicznego i uznanie, że oddziały utworzone w szkołach podstawowych i budynku świetlicy wiejskiej w C. były kontrolowane przez Państwową Straż Pożarną i inne inspekcje oraz uprawnione osoby, które nie stwierdziły nieprawidłowości odnośnie ich funkcjonowania, podczas gdy podmioty kontrolujące w protokołach nie stwierdziły, aby kontrolowały przedszkole (jego oddziały), a jedynie – szkoły podstawowe lub inne instytucje niż przedszkole, co skutkował tym, że nie badały ich pod kątem spełnienia wymogów stawianych przedszkolom publicznym; c. błędną ocenę złożonych do akt uchwal Rady Gminy Z. i ustalenie, że kwestionowane oddziały przedszkola publicznego zostały utworzone zgodnie z tymi uchwałami, podczas gdy Rada Gminy nie wypowiadała się na temat oddziałów położonych poza główną siedzibą przedszkola, stwierdzała jedynie, że siedzibą przedszkola jest budynek przy ul. (...), nie dawała na pewno przyzwolenia na to, aby łamać przepisy budowlanego i oświatowego przy tworzeniu nowych oddziałów przedszkola publicznego; III. ponadto jako zarzut ewentualny powódka zarzuciła wyrokowi sądu pierwszej instancji naruszenie art. 278 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 i 3 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie opinii biegłego z zakresu rachunkowości na okoliczność wyliczenia wysokości dotacji za lata objęte pozwem, z pominięciem wydatków bieżących przeznaczonych na kwestionowane oddziały przedszkola w szkołach podstawowych i w C. oraz z pominięciem uczniów tych oddziałów przedszkolnych i o zobowiązanie strony pozwanej do przedstawienia niezbędnych danych dla biegłego, tymczasem wobec kwestionowania wyliczeń przedstawionych przez stronę powodową w niniejszej sprawie dowód taki był konieczny. Na podstawie tak sformułowanych zarzutów powódka wniosła o: 1) zmianę powyższego wyroku poprzez: a. podwyższenie zasądzonej od pozwanej na rzecz powódki w punkcie I zaskarżonego wyroku kwoty do 660965,15 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od następujących kwot: i. 314309,86 złotych od dnia 16 stycznia 2013 roku do dnia zapłaty; ii. 219866,86 złotych od dnia 16 stycznia 2014 roku do dnia zapłaty; (...). 126788,43 złotych od dnia 16 stycznia 2015 roku do dnia zapłaty; 2) zmianę rozstrzygnięcia co do zasad wyliczenia kosztów za I instancję przy ustaleniu, że powódka wygrała sprawę w całości i pozwana jest zobowiązana do zwrotu na rzecz powódki całości poniesionych przez powódkę kosztów według norm przepisanych; 3) zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania w I oraz II instancji według norm przepisanych lub według spisu kosztów, jeśli zostanie on przedłożony. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony powodowej nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie sądu odwoławczego - sąd pierwszej instancji w oparciu o prawidłowo zgromadzony i oceniony materiał dowodowy poczynił w badanej sprawie trafne ustalenia dotyczące istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych. Sąd Apelacyjny powyższe ustalenia w pełni akceptuje i przyjmuje za własne, co czyni zbędnym ich powielanie w niniejszym uzasadnieniu. Sąd Okręgowy dokonał również trafnej subsumpcji tak ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego. Przeciwko prawidłowości rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku nie mogą przemawiać zarzuty zawarte w apelacji. W tym miejscu przypomnieć należy, że zakres kognicji sądu odwoławczego, stosownie do art. 378 § 1 k.p.c., wyznaczają granice apelacji. W tych granicach, sąd ten zobowiązany jest do merytorycznej, kompleksowej oceny zaskarżonego wyroku. Obowiązek ten nie ma wszakże charakteru absolutnego, wyabstrahowanego od treści wyartykułowanych przez skarżącego zarzutów. O ile bowiem, w zakresie naruszenia prawa materialnego treść tych zarzutów ma znaczenie marginalne, o tyle – co się tyczy zarzutów naruszenia prawa procesowego – sąd drugiej instancji jest nimi związany [tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07]. Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania tego sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania, a co w niniejszej sprawie niewątpliwie nie miało miejsca). W rozpoznawanej sprawie strona powodowa sformułowała dwojakiego rodzaju zarzuty naruszenia prawa procesowego. Po pierwsze, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego; po drugie, sformułowany jako ewentualny zarzut naruszenia art. 278 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 i 3 k.p.c. poprzez bezzasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości. W pierwszej kolejności odnosząc się do tego ostatniego zarzutu wskazać trzeba, że według twierdzeń samej powódki opinia biegłego z zakresu rachunkowości miała służyć wyliczenia wysokości dotacji należnej powódce za lata objęte pozwem, przy założeniu, że pominięciu podlegają wydatki bieżące przeznaczone na oddziały przedszkola w szkołach podstawowych i w C. oraz uczniowie tych oddziałów przedszkolnych. Tym samym celowość przeprowadzenia tego dowodu była uzależniona od tego, czy słuszne co do zasady było stanowisko powódki co do takiego sposobu wyliczenia przysługującej jej dotacji. Tymczasem sąd pierwszej instancji przyjął, że przy dokonywaniu obliczenia świadczenia należnego powódce na podstawie art. 90 ust. 1 i ust. 2b ustawy z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty pozwana gmina zasadnie uwzględniła wydatki ponoszone na wszystkie oddziały przedszkola publicznego, jak również wszystkich uczniów uczęszczających do tych oddziałów. Antycypując dalsze rozważania wskazać trzeba, że sąd odwoławczy zaakceptował w całości ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu Okręgowego dotyczące tego zagadnienia. W konsekwencji za prawidłowe uznać należy postanowienie sądu pierwszej instancji oddalający wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, albowiem dowód ten służył ustaleniu okoliczności faktycznych nieistotnych dla rozstrzygnięcia sporu i tym samym jego przeprowadzenie doprowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania [vide art. 227 k.p.c. oraz art. 217 § 3 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 6 listopada 2019 roku]. Sąd Okręgowy trafnie jednocześnie zauważył, że weryfikacja wysokości dotacji przyznanej powódce nie wymagała wiedzy specjalistycznej, a jedynie dokonania prostej operacji rachunkowej. Tym samym nie można uznać, że w tej mierze sąd pierwszej instancji naruszył art. 278 k.p.c. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przypomnieć należy, że zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Powódka formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powołała się na grupy uchybień sądu pierwszej instancji. Po pierwsze, powódka podniosła, że Sąd Okręgowy na skutek błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego w postaci statutu przedszkola i uchwał o jego zmianie oraz dokumentów i zeznań świadków oraz stron odnoszących się do utworzenia i funkcjonowania „oddziałów przedszkola” utworzonych w szkołach podstawowych oraz oddziału w budynku w C. błędnie przyjął, że placówki te stanowiły integralną część przedszkola, mimo że faktycznie nie spełniały one wymogów dla przedszkola w zakresie uzyskania zgód na funkcjonowanie przewidzianych przepisami prawa budowlanego (przede wszystkim ochrony przeciwpożarowej) oraz nie były wyodrębnione funkcjonalnie i finansowo od struktury szkół podstawowych, co skutkuje tym, że należy je traktować jako inne formy wychowania przedszkolnego w rozumieniu art. 14 ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty. Po drugie, strona powodowa zarzuciła, że sąd pierwszej instancji dokonał błędnej oceny złożonych w niniejszej sprawie dokumentów w postaci protokołów kontroli szkół oraz budynków, w których prowadzono kwestionowane oddziały przedszkola publicznego i w konsekwencji wadliwie uznał, że oddziały utworzone w szkołach podstawowych i budynku świetlicy wiejskiej w C. były kontrolowane przez Państwową Straż Pożarną i inne inspekcje oraz uprawnione osoby, które nie stwierdziły nieprawidłowości odnośnie ich funkcjonowania, podczas gdy podmioty kontrolujące w protokołach nie stwierdziły, aby kontrolowały przedszkole (jego oddziały), a jedynie – szkoły podstawowe lub inne instytucje niż przedszkole, co skutkował tym, że nie badały ich pod kątem spełnienia wymogów stawianych przedszkolom publicznym. Po trzecie, powódka wskazała, że sąd pierwszej instancji dokonał błędnej oceny złożonych do akt uchwał Rady Gminy Z. i w konsekwencji nieprawidłowo ustalił, że kwestionowane oddziały przedszkola publicznego zostały utworzone zgodnie z tymi uchwałami, podczas gdy Rada Gminy nie wypowiadała się na temat oddziałów położonych poza główną siedzibą przedszkola, a jedynie stwierdzała, że siedzibą przedszkola jest budynek przy ul. (...), a na pewno nie dawała przyzwolenia na to, aby łamać przepisy budowlanego i oświatowego przy tworzeniu nowych oddziałów przedszkola publicznego. Tak sformułowane zarzuty w ocenie sądu odwoławczego nie zasługują na uwzględnienie. Przede wszystkim wbrew stanowisku skarżącej sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia dotyczące statusu poszczególnych jednostek organizacyjnych Przedszkola Publicznego w Z.. Ustalenia te znajdują pełne oparcie w dowodach z dokumentów w postaci uchwał Rady Miejskiej w Z. nr (...) i nr (...), statutu przedszkola, arkuszy organizacyjnych, uchwał Rady Pedagogicznej Przedszkola w Z., umów użyczenia i porozumień w sprawie płatności za użyczenie pomieszczeń szkolnych, dokumentów rozliczeniowych oraz korespondujących z nimi zeznań świadków E. B.. J. K., H. S., A. D., J. D., W. W., które sąd pierwszej instancji trafnie uznał za wiarygodne i przydatne dowodowo. Z powyższych dowodów wynika zaś jednoznacznie, że sporne placówki oświatowe – pomimo umieszczenia ich w innych budynkach niż siedziba główna przedszkola – zostały utworzone i działały jako oddziały Przedszkola Publicznego w Z.. Sąd pierwszej instancji trafnie zwrócił uwagę, że w uchwale nr (...) Rady Miejskiej w Z. z 13 maja 2010 roku w sprawie sieci prowadzonych przez Gminę Z. publicznych przedszkoli, zmienionej uchwałą nr (...) Rady Miejskiej w Z. z dnia 26 czerwca 2014 roku ustalone zostało, że na sieć prowadzonych przez gminę Z. publicznych przedszkoli składa się Przedszkole Publiczne w Z., a jego siedzibą jest budynek przy ulicy (...). Sieci tej nie uzupełniano ani o oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych, ani o inne publiczne formy wychowania przedszkolnego, co w myśl obowiązującego wówczas art. 14a ustawy o systemie oświaty należało do zadań Rady Gminy. Skarżąca ma wprawdzie rację wskazując, że z przedmiotowych uchwał nie wynika możliwość tworzenia oddziałów w ramach Przedszkola Publicznego w Z., lecz powódka pomija fakt, że wewnętrzna organizacja przedszkoli pozostawała poza sferą kompetencji rad gmin. Natomiast z faktu, że w przywołanych wyżej uchwałach nie przewidziano utworzenia oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych ani innych publicznych form wychowania przedszkolnego, sąd pierwszej instancji wyprowadził trafny wniosek, że stanowiące przedmiot sporu placówki oświatowe nie mogły być z formalnego punktu widzenia potraktowane ani jako oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych ani inne publiczne formy wychowania przedszkolnego. Sąd Okręgowy trafnie odwołał się także do statutu Przedszkola Publicznego w Z. jako aktu prawnego ustalającego organizację powyższego podmiotu, co wynika z § 4 załącznika nr 1 do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 roku w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.U. z 2001 roku nr 61, poz. 624 ze zm.). W badanej sprawie – jak słusznie zauważył sąd pierwszej - statut Przedszkola Publicznego w Z. przewidywał, że ma on charakter wielooddziałowy, przy czym w poszczególnych okresach przewidywał on istnienie oddziałów także poza siedzibą główną przedszkola przy ulicy (...), w tym w budynkach Szkół Podstawowych (...), numer (...) oraz w budynku gminnym w C.. Sąd Okręgowy prawidłowo także ustalił, że tak utworzone oddziały były powiązane funkcjonalnie, osobowo i finansowo z Przedszkolem Publicznym w Z., a zarazem odrębne od szkół podstawowych, w których budynkach były umiejscowione dane oddziały. Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że organ prowadzący zapewnił dyrektorowi przedszkola publicznego, sprawowanie bezpośredniego nadzoru nad powołanymi oddziałami. Jak wskazał Sąd Okręgowy, oddziały przedszkola w szkołach i w budynku w C. ujmowane były we wszelkiej dokumentacji jako integralna część przedszkola publicznego w Z. i nie była w ich przypadku prowadzona odrębna dokumentacja finansowa. Sąd Okręgowy odwołując się do zeznań świadka T. D.

(2), zatrudnionej w przedszkolu publicznym w charakterze głównej księgowej, wskazał, że wynikało z nich w sposób jednoznaczny, że nie prowadziła ona księgowości na poszczególne oddziały, a nadto dysponowała dla wszystkich oddziałów wspólnym budżetem. Także rekrutacja dla wszystkich dzieci prowadzona była do Przedszkola Publicznego w Z., co znalazło potwierdzenie w zeznaniach świadka R. F., zatrudnionej w Przedszkolu w Z., jako samodzielny referent ds. kadr i administracji. Wskazany świadek, jak również przesłuchana w charakterze świadka dyrektor przedszkola E. B., wskazywały na dalszą spójność wszystkich oddziałów przedszkola, także zlokalizowanych poza jego głównym budynkiem podając, że w utworzonych oddziałach pracowali nauczyciele zatrudnieni w przedszkolu publicznym, dalsza obsługa w tym woźne, sprzątaczki, konserwator, kucharka związani byli umową o pracę zawartą z przedszkolem publicznym. Z zeznań powyższych świadków, a także dokumentów rozliczeniowych wynika jednoznacznie, że wszelkie koszty związane z działaniem oddziałów utworzonych poza budynkiem głównym finansowane były przez przedszkole publiczne. Dotyczy to w szczególności opłat za media, zakup wyposażenia, środków czystości, wyżywienia dzieci, prac konserwacyjnych. Wobec tak ustalonych okoliczności Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że nie może być zatem mowy o jakiejkolwiek odrębności czy niezależności utworzonych oddziałów od przedszkola publicznego, a tym bardziej traktowanie oddziałów umiejscowionych w budynkach szkół podstawowych jako oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych w rozumieniu obowiązującego wówczas art. 14a ustawy o systemie oświaty, skoro poza miejscem prowadzenia działalności oświatowej nie łączyły tych placówek jakiekolwiek związki organizacyjne. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego niespełniania przez przedmiotowe oddziały wymogów wynikających z przepisów prawa budowlanego zaznaczyć należy, że sąd pierwszej instancji w oparciu o dowody z opinii biegłych ustalił, że budynki [lub części budynków], w których funkcjonowały oddziały „zamiejscowe” Przedszkola Publicznego w Z. nie spełniały wszystkich koniecznych wymogów w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Nie jest zrozumiałe w kontekście powyższych ustaleń, na czym miałoby polegać naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Wpływ tak ustalonych uchybień na status placówek oświatowych nie wiąże bowiem ze sferą ustaleń faktycznych, lecz subsumcją ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego. Antycypując dalsze wywody wskazać zaś należy, że sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że naruszenie przepisów prawa budowanego przy tworzeniu oddziałów przedszkola publicznego nie pozbawia tych jednostek organizacyjnych charakteru oddziałów przedszkolnych, a jedynie może rodzić skutki w sferze odpowiedzialności publicznoprawnej. Za całkowicie bezprzedmiotowy w tej mierze uznać trzeba zarzut dotyczący błędnej oceny złożonych w niniejszej sprawie dokumentów w postaci protokołów kontroli szkół oraz budynków, w których prowadzono kwestionowane oddziały przedszkola publicznego. Pomijając okoliczność, że z powyższych dokumentów wynika jasno, że powyższe placówki oświatowe były kontrolowane przez właściwe organy jako oddziały przedszkola publicznego, to i tak sąd pierwszej instancji badając spełnienie przez powyższe obiekty wymogów koniecznych do prowadzenia przedszkoli oparł się na dowodach z opinii biegłych, natomiast do wskazanych wyżej dokumentów odwołał się przede wszystkim w kontekście oceny świadomości organów gminy co do niezachowania wymogów wynikających z prawa budowlanego. Konkludując, na podstawie sformułowanych przez powódkę zarzutów brak podstaw do konstruowania twierdzenia, że ocena dowodów dokonana przez sąd pierwszej instancji była wadliwa, jak również negowania prawidłowości wyprowadzonych z tak ocenionego materiału dowodowego ustaleń faktycznych. Sąd Apelacyjny podzielił także – co do zasady – dokonaną przez Sąd Okręgowy oceną prawną tak ustalonego stanu faktycznego. Za chybiony uznać zarzut naruszenia przepisów art. 90 ust. 1 i 2b ustawy o systemie oświaty oraz art. 90 ust. 2d ustawy o systemie oświaty w związku z art. 14 ust. 1 ustawy o systemie oświaty oraz art. 14a ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty oparty na twierdzeniach, iż sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, że przy obliczaniu wysokości dotacji przysługującej powódce z tytułu prowadzenia Przedszkola Prywatnego w Z. oraz Punktu Przedszkolnego w R. należy uwzględnić uczniów oraz ustalone w budżecie wydatki bieżące ponoszone przez pozwaną Gminę Z. na oddziały przedszkola publicznego utworzone jedynie poprzez zmianę statutu Przedszkola Publicznego w Z.. Zdaniem skarżącej - skoro statut wskazywał, że są to oddziały działające w ramach szkół podstawowych, nie można było ich uznać za zwykłe oddziały przedszkola, a należało je traktować jako formę wychowania przedszkolnego w rozumieniu art. 14 ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty i w konsekwencji przy obliczaniu dotacji pominąć uczniów uczęszczających do tych oddziałów, jak również wydatki poniesione na te oddziały. Według powódki - również oddział przedszkola utworzony w świetlicy wiejskiej w C., bez spełnienia wymogów prawa stawianych przedszkolu winien zostać potraktowany jako inna forma wychowania przedszkolnego i również powinien zostać pominięty przy wyliczeniach dotacji dla przedszkola prywatnego powódki. Na wstępie wskazać trzeba, że art. 14a ustawy o systemie oświaty [w brzmieniu obowiązującym w okresie objętym przedmiotem sporu] wyróżniał przedszkola, oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych i inne formy wychowania przedszkolnego. Z art. 90 ust. 2b ustawy o systemie oświaty [w ówczesnym brzmieniu] wynikało z kolei, że dotacje dla niepublicznych przedszkoli przysługują na każdego ucznia w wysokości nie niższej niż 75% ustalonych w budżecie danej gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych prowadzonych przez gminę w przeliczeniu przez na jednego ucznia. Tym samym powódka co do zasady ma rację twierdząc, że przy ustaleniu wysokości dotacji dla przedszkoli niepublicznych należało uwzględniać wyłącznie wydatki bieżące ponoszone w przedszkolach publicznych prowadzonych przez gminę oraz uczniów uczęszczających do powyższych przedszkoli, natomiast nie podlegały uwzględnieniu wydatki bieżące na oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych i inne formy wychowania przedszkolnego oraz uczniowie uczęszczający do tego rodzaju placówek oświatowych. W badanej sprawie z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika jednak, że sporne jednostki organizacyjne miały status oddziałów przedszkola publicznego i tym samym nie można kwalifikować ich ani jako oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych ani jako innych form wychowania przedszkolnego. Za takim stanowiskiem przemawia kilka argumentów prawnych trafnie przywołanych przez sąd pierwszej instancji. Po pierwsze, to rada gmina w drodze uchwały ustala sieć przedszkoli publicznych, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych i innych form wychowania przedszkolnego [vide art. 14a ustawy o systemie oświaty w ówczesnym brzmieniu]. Tymczasem, co zostało wyjaśniono w poprzedniej części uzasadnienia, z uchwały nr (...) Rady Miejskiej w Z. z 13 maja 2010 roku w sprawie sieci prowadzonych przez Gminę Z. publicznych przedszkoli, zmienionej uchwałą nr (...) Rady Miejskiej w Z. z dnia 26 czerwca 2014 roku wynika, że na sieć prowadzonych przez gminę Z. publicznych przedszkoli składa się wyłącznie Przedszkole Publiczne w Z., a jego siedzibą jest budynek przy ulicy (...). Tym samym sieci tej nie uzupełniono ani o oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych, ani o inne publiczne formy wychowania przedszkolnego. Po drugie, z § 4 i § 7 załącznika nr 1 do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 roku w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.U. z 2001 roku nr 61, poz. 624 ze zm.) wyprowadzić należy wniosek, że przedszkola mogą mieć charakter wielooddziałowy, przy czym poszczególne oddziały mogą mieć różną lokalizację. Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że nie istniała żadna prawna przeszkoda, aby oddziały przedszkola publicznego korzystały z wyodrębnionych części budynków szkół podstawowych lub innych placówek oświatowych. Analiza przepisów prawa oświatowego wskazuje, że o statusie danej jednostki organizacyjnej jako oddziału przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej nie decyduje samo usytuowanie oddziału w budynku szkoły podstawowej, lecz wola rady gminy wyrażona w uchwale podjętej w trybie art. 14a ustawy o systemie oświaty oraz więź organizacyjna łącząca dany oddział odpowiednio z przedszkolem publicznym lub szkołą podstawową. Tymczasem z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że do powstania oddziałów ulokowanych w budynkach szkół podstawowych doszło na podstawie jedynie uchwał Rady Pedagogicznej Przedszkola Publicznego w Z. zmieniającego statutu powyższego przedszkola, przy czym tak utworzone oddziały zachowały prawną i faktyczną więź z Przedszkolem Publicznym w Z.. Po trzecie, sąd pierwszej instancji trafnie zanegował także stanowisko skarżącej, iż oddział przedszkola utworzony w świetlicy wiejskiej w C. winien zostać potraktowany jako inna forma wychowania przedszkolnego. W tym przypadku do nadania powyższej jednostce organizacyjnej statusu innej formy wychowania przedszkolnego wymagana była w myśl art. 14a ustawy o systemie oświaty również uchwała rady gminy, tymczasem do powstania oddziału przedszkola w C. doszło wyłącznie na podstawie Statutu Przedszkola Publicznego w Z., wyodrębniającego go jako oddział tego Przedszkola. Ponadto Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę, że powyższy oddział również był powiązany funkcjonalnie, administracyjnie i finansowo z Przedszkolem Publicznym w Z., co nie pozwala go potraktować jako odrębną placówkę oświatową będącą inna formą wychowania przedszkolnego. Po czwarte, Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko sądu pierwszej instancji, że samo naruszenie przepisów prawa administracyjnego, zwłaszcza prawa budowlanego przy organizacji oddziałów przedszkola nie może mieć wpływu na ocenę statusu powyższych jednostek organizacyjnych, skoro zostały one w sposób przewidziany prawem utworzone jako oddziały przedszkola i faktycznie działały w takim charakterze. Niezachowanie wymogów przewidzianych dla przedszkoli przez obiekty, w których poszczególne oddziały zostały umiejscowione, mogło rodzić jedynie odpowiedzialność karną i administracyjną właściwych podmiotów, natomiast nie powodowało utraty charakteru przedszkola [oddziału przedszkola] przez ulokowane w nich placówki oświatowe. W drodze analogii można wskazać, że gdyby ex post okazało, że budynek, będący siedzibą główną Przedszkola Publicznego w Z. przy ulicy (...), nie spełniał wymogów ochrony przeciwpożarowej, to nie powodowałoby to utraty przez niego statutu przedszkola w rozumieniu prawa oświatowego, lecz mogłoby spowodować jedynie wydanie przez organu nadzoru budowlanego decyzji skutkującej wyłączeniem tego obiektu z użytkowania. Z analogicznych przyczyn za chybiony uznać trzeba sformułowany jako ewentualny zarzut naruszenia przepisów art. 90 ust. 1 i 2b ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) oraz art. 90 ust. 2d ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) w związku z art.

§ 209ust.

2 pkt 2 oraz § 226 i § 227 w związku § 232 ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jaki powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz w związku z art. 14 ust. 1 i art. 14a ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty oparty na twierdzeniu, że sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że przy obliczaniu wysokości dotacji przysługującej powódce z tytułu prowadzenia Przedszkola Prywatnego w Z. oraz Punktu Przedszkolnego w R. należy uwzględnić uczniów oraz ustalone w budżecie wydatki bieżące (wydatki bieżące – odnośnie obliczenia dotacji dla punktu przedszkolnego) ponoszone przez pozwaną Gminę Z. na oddziały tego przedszkola, które jedynie formalnie stanowiły jego „zwykłe” oddziały przedszkola, utworzone jedynie poprzez zmianę statutu Przedszkola Publicznego w Z.. Zdaniem skarżącej – skoro faktycznie oddziały, umieszczone w szkołach podstawowych w Z. oraz w budynku świetlicy wiejskiej w C., zorganizowano bez spełnienia wymogów prawnych dla funkcjonowania przedszkoli w budynkach, którymi dysponowały szkoły podstawowe oraz w budynku świetlicy wiejskiej (będącej w zarządzie bezpośrednim Gminy Z.), które to wymogi wynikały z przepisów prawa budowlanego, w szczególności odnoszących się do ochrony przeciwpożarowej oraz bez wymaganego przez przepisy prawa oświatowego wyodrębnienia finansowego, funkcjonalnego i organizacyjnego dla oddziałów umieszczonych w szkołach podstawowych od szkół podstawowych, a w przypadku oddziałów w budynku w C. – bez wyodrębnienia wydatków na te oddziały od wydatków Gminy w pozostałych działach administracji (utrzymanie i administracja budynkami), to takie stosowanie prawa prowadzi do obejścia wyżej powołanych przepisów, których istotnym celem jest zapewnienie proporcjonalnego finansowania placówek publicznych i niepublicznym o podobnym charakterze i z tego powodu przepisy te nakazują ustalać wysokość dotacji dla przedszkoli i punktów przedszkolnych tylko przy uwzględnieniu wydatków na przedszkola publiczne, które muszą spełniać wyższe standardy prawne w zakresie prawa budowlanego i muszą być samodzielnymi jednostkami organizacyjnymi i finansowymi, w związku z czym ich koszt prowadzenia jest znacznie wyższy, aniżeli koszt prowadzenia oddziałów, które jedynie formalnie były częścią przedszkola, a faktycznie wykorzystywały do swojej działalności majątek oraz wsparcie szkół podstawowych i Gminy z innych środków aniżeli przeznaczone na przedszkola, a ponadto bez przeprowadzenia dostosowania budynków, w których funkcjonowały do wymogów prawa budowlanego i bez uzyskania wymaganych prawem zezwoleń na taką działalność w tych budynkach. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu podkreślić należy po raz kolejny, że z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika jednoznacznie, że oddziały przedszkola umiejscowione w budynkach szkół podstawowych i w budynku gminnym w C. nie były jedynie formalnie częściami Przedszkola Publicznego w Z., lecz stanowiły jej integralne elementy – także pod względem organizacyjnym i majątkowym. Za całkowicie bezpodstawny uznać należy zarzut powódki, że do powstania tych oddziałów doszło bez wymaganego przez przepisy prawa oświatowego wyodrębnienia finansowego, funkcjonalnego i organizacyjnego dla oddziałów umieszczonych w szkołach podstawowych od szkół podstawowych, a w przypadku oddziałów w budynku w C. – bez wyodrębnienia wydatków na te oddziały od wydatków Gminy Z. w pozostałych działach administracji. Sąd Okręgowy trafnie wyjaśnił, że wszelkie wydatki związane z funkcjonowaniem powyższych oddziałów były uwzględniane w ramach wydatków samego przedszkola, a tym samym zarachowywane do puli wydatków służących ustaleniu wysokości dotacji należnej powódce na podstawie art. 90 ust. 1 i ust. 2d ustawy o systemie oświaty. Dodać należy, że nie można czynić zarzutu gminie, iż w ramach dbałości o finanse publiczne, dążyła do minimalizacji swoich wydatków na cele oświatowe i z tego względu przy organizacji działalności przedszkolnej wykorzystywała budynki lub części budynków wchodzących w skład majątku komunalnego. Po raz wtóry powtórzyć należy także, że prowadzenie działalności przedszkolnej w budynkach, które nie spełniały wymogów prawa budowlanego, nie determinowało statusu danej placówki oświatowej, a jedynie mogło rzutować na sferę odpowiedzialności publicznoprawnej gminy lub poszczególnych osób odpowiedzialnych za tego rodzaju uchybienia. Przedszkole publiczne funkcjonujące w budynku niespełniającym wymogów wynikających z prawa budowlanego nadal bowiem pozostaje przedszkolem w rozumieniu ustawy o systemie oświaty. W konsekwencji nie można doszukiwać się w tym zakresie niewłaściwego zastosowania art. 90 ust. 1 i 2b oraz art. 90 ust. 2d ustawy o systemie oświaty (w ówczesnym brzmieniu). Celem tych przepisów jest wprawdzie zapewnienie proporcjonalnego finansowania placówek publicznych i niepublicznym o podobnym charakterze, jednak sporne oddziały przedszkolne w istocie były częściami składowymi przedszkola publicznego i pominięcie zarówno wydatków, jak i uczniów związanych z tymi oddziałami nie zapewniałoby sprawiedliwego ustalenia sposobu finasowania działalności przedszkolnej. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił także zarzutu naruszenia art. 417 § 1 k.c. w związku z art. 90 ust.1 i 2b ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) oraz art. 90 ust. 2d ustawy o systemie oświaty (w brzmieniu obowiązującym w poszczególnych latach od 2012 do 2014 roku) w związku z art.

§ 209ust.

2 pkt 2 oraz § 226 i § 227 w związku § 232 ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jaki powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz w związku z art. 14 ust. 1 i art. 14a ust. 1 i 1a ustawy o systemie oświaty. W ocenie skarżącej na skutek niezastosowania tych przepisów sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że pozwana Gmina Z. nie odpowiada za szkodę wyrządzoną powódce, która wynikała z czynu niedozwolonego polegającego na bezprawnym, niezgodnym z powołanymi przepisami – o charakterze bezwzględnie, powszechnie obowiązującym – utworzeniu oddziałów w Przedszkolu Publicznym w Z. i wskutek temu spowodowanie szkody w postaci zaniżenia wysokości należnej jej dotacji podmiotowej, wypłacanej w związku z prowadzeniem przedszkola prywatnego i punktu przedszkolnego. W tym miejscu wskazać trzeba, że od 1 września 2004 roku istnieją dwa reżimy odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa. Po pierwsze, odpowiedzialność szczególna unormowana w art. 417 – 417 2 k.c., które to przepisy regulują odpowiedzialność deliktową Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego [tj. gmin, powiatów i samorządu wojewódzkiego], a także innych państwowych i komunalnych osób prawnych wyłącznie za szkodę wyrządzoną przy wykonywanie władzy publicznej i tylko w tym zakresie wyłączają stosowanie przepisów ogólnych o odpowiedzialności za cudze czyny, tj. art. 416, 427 i 429 – 430 k.c. Po drugie, odpowiedzialność oparta o ogólne zasady odpowiedzialności deliktowej osób prawnych, która obejmuje odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną w inny sposób niż przy wykonywaniu władzy publicznej. Ten pierwszy rodzaj odpowiedzialności reguluje przede wszystkim przepis art. 417 § 1 k.c. Zgodnie z dyspozycją powyższego przepisu – „za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa”. Podkreślić trzeba, że odpowiedzialność przewidziana w art. 417 k.c. jest odpowiedzialnością za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie "przy wykonywaniu władzy publicznej". Należy zatem ustalić, kiedy mamy do czynienia z wykonywaniem władzy publicznej. Podkreślić trzeba, że wykonywanie funkcji władzy publicznej łączy się co do zasady z możliwością władczego kształtowania sytuacji jednostki. Jednocześnie w doktrynie i judykaturze prawa cywilnego wskazuje, że tylko wówczas mamy do czynienia z wykonywaniem władzy publicznej, gdy brak jest formalnej równości stron. Wykonywanie władzy w tym sensie może mieć postać nie tylko wydania decyzji (orzeczenia), lecz także faktycznej ingerencji w sferę praw jednostki, na przykład użycia przymusu zarówno w stosunku do majątku, jak i osoby. Przyjmuje się, że wykonywaniem władzy publicznej nie jest świadczenie usług publicznych przez państwo. Do korzystania z tej sfery aktywności państwa nie można bowiem nikogo zmusić. Konsekwentnie, nie będzie wykonywaniem władzy publicznej wykonywanie władztwa administracyjnego, jakiemu poddają się osoby korzystające dobrowolnie z usług różnych instytucji użyteczności publicznej, na przykład szkół wyższych, zakładów opieki zdrowotnej, instytucji organizujących funkcjonowanie rynku papierów wartościowych itp. W niniejszej sprawie strona powodowa wiąże obowiązek naprawienia szkody przez pozwanego z jego działalnością w sferze organizacji usług oświatowych. W tej mierze jednostka samorządu terytorialnego może podejmować akty z zakresu władzy publicznej [np. poprzez podejmowanie uchwał w sprawie sieci publicznych przedszkole], jak i czynności nie mające takiego charakteru [np. w sferze zarządzania majątkiem komunalnym przeznaczonym na prowadzenie działalności oświatowej]. W rozpoznawanej sprawie powódka wiązała odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanej gminy z faktem, że ta niezgodnie z prawem utworzyła oddziały przedszkolne, w szczególności poprzez wykorzystanie do tego celu budynków nie spełniających wymogów prawa budowlanego. Stosownie do przytoczonych wyżej poglądów, które podziela sąd orzekający w niniejszej sprawie – ta sfera działalności jednostek samorządu terytorialnego nie może być uznana za wykonywanie władzy publicznej, gdyż gmina w tym zakresie nie kształtuje w sposób władczy sytuacji prawnej innych osób, lecz występuje jako równoprawny podmiot stosunków cywilnoprawnych. Konkludując, przyjąć należy, że w niniejszej sprawie podstawą prawną odpowiedzialności pozwanego za szkodę wyrządzoną powodowi nie może stanowić przepis art. 417 k.c., lecz przepisy ogólne o odpowiedzialności deliktowej. Takim przepisem ogólnym regulującym odpowiedzialność deliktową jest przede wszystkim art. 415 k.c., który stanowi: „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W przypadku osób prawnych, do których należy pozwana Gmina K., zastosowanie znajdują także przepisy art. 416 k.c., art. 429 i art. 430 k.c. regulujące odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez organ osoby prawnej [art. 416 k.c.], pracowników i podwładnych [art. 430 k.c.] oraz inne osoby, którym osoba prawna powierzyła wykonanie czynności, z którą wiąże się szkoda [art. 429 k.c.]. W każdym z tych przypadków odpowiedzialność oparta jest na zasadzie winy – w przeciwieństwie do odpowiedzialności przewidzianej w art. 417 k.c., która wymaga jedynie bezprawności działania lub zaniechania sprawcy szkody. W tym stanie rzeczy dla przypisania pozwanej Gminie K. odpowiedzialności deliktowej w niniejszej sprawie konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: 1/ powstanie szkody; 2/ wyrządzenie szkody czynem niedozwolonym polegającym na bezprawnym i zawinionym działaniu lub zaniechaniu organu lub osoby, której pozwana powierzyła wykonanie czynności; 3/ normalny związek przyczynowy pomiędzy powyższym działaniem lub zaniechaniem a wyrządzoną szkodą. Ciężar dowodu zaistnienia wymienionych wyżej przesłanek spoczywa zgodnie z dyspozycją art. 6 k.c. na poszkodowanym, albowiem on wywodzi z tych okoliczności skutki prawne. W rozpoznawanej sprawie w pierwszej kolejności należało ustalić, czy pozwanej można przypisać popełnienie czynu niedozwolonego. W judykaturze i doktrynie prawa cywilnego wskazuje się, że czynem niedozwolonym w rozumieniu art. 415 i następnych kodeksu cywilnego jest każde zachowanie, zasługujące na ujemną ocenę z punktu widzenia obowiązującego porządku prawnego, prowadzące do powstania szkody. Jednocześnie przyjmuje się, że czyn sprawcy, który rodzi odpowiedzialność cywilną, musi posiadać pewne właściwości, cechy, zwane znamionami, odnoszące się do jego strony przedmiotowej i podmiotowej. Znamiona niewłaściwości postępowania od strony przedmiotowej określa się pojęciem bezprawności czynu, natomiast od strony podmiotowej określa się jako winę w znaczeniu subiektywnym. W orzecznictwie trafnie wskazuje się, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1986 roku, IV CR 279/86, LEX nr 530539]. Innymi słowy bezprawność oznacza ujemną ocenę porządku prawnego o zachowaniu się sprawcy szkody. Bezprawnym zachowaniem się będzie więc takie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. W doktrynie i judykaturze prawa cywilnego przez „porządek prawny" rozumie się nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, ale również nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, czyli zasad współżycia społecznego. Dlatego czyn niedozwolony w znaczeniu art. 415 k.c. może mieć miejsce tylko wtedy, gdy sprawca szkody naruszył obowiązek powszechny, ciążący na każdym. Natomiast niewykonanie zobowiązania samo przez się nie może być uznane za działanie bezprawne w rozumieniu art. 415 k.c. Taka jego kwalifikacja jest uzasadniona tylko wtedy, gdy jednocześnie następuje naruszenie obowiązku powszechnego, ciążącego na każdym [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1997 roku, III CKN 202/97, OSNC 1998, nr 3, poz. 42]. W badanej sprawie z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że funkcjonariuszom pozwanej gminy można przypisać dopuszczenia się tak rozumianego czynu niedozwolonego, skoro doprowadzili do rozpoczęcia działalności przedszkolnej w obiektach, które nie spełniały wymogów wynikających z powszechnie obowiązujących przepisów prawa budowlanego. Ich zachowanie było więc sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. W ocenie sądu odwoławczego – odmiennie niż to uczynił sąd pierwszej instancji – osobom tym można również przypisać winę. Od organów gminy jako jednostki samorządu terytorialnego należy wymagać szczególnej staranności przy zarządzaniu mieniem komunalnym, a zarazem przy organizacji działalności oświatowej. Tego rodzaje podmioty powinny przed rozpoczęciem działalności przedszkolnej w danym budynku ustalić, jakie wymogi powinien taki obiekt spełniać i zapewnić ich przestrzegania. W badanej funkcjonariusze pozwanej gminy powyższego obowiązku nie dopełnili, zaś dostatecznym usprawiedliwianiem ich zaniechania nie była okoliczność, że przedmiotowe obiekty były okresowo kontrolowane przez właściwe instytucje, które nie wnosiły zastrzeżeń do ich stanu technicznego. Konkludując, sąd odwoławczy – w przeciwieństwie do sądu pierwszej instancji – uznał, że pozwana gmina ponosiłaby odpowiedzialność odszkodowawczą za ewentualną szkodę poniesioną przez daną osobę na skutek prowadzenia przez pozwaną działalności przedszkolnej w budynkach nie spełniających wymogów prawa budowlanego. Nie oznacza t

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.