przez niewłaściwe zastosowanie (art. 471) oraz niezastosowanie (art.
przez brak analizy, czy pozwany spełnił normy należytej staranności i przyjęcie, że sam fakt sprzedania maszyny z wadą świadczy o winie sprzedawcy; 4. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę materiału dowodowego, tj. opinii biegłego, poprzez pominięcie tej wypowiedzi biegłego, z której wynika, że wada była wadą fabryczną, a jej wykrycie wymagało rozłożenia silnika, zatem pozwany nie mógł dowiedzieć się o wadzie mimo zachowania należytej staranności. W oparciu o powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie całości kosztów procesu za obie instancje. W uzasadnieniu rozwinięto powyższe zarzuty. P. wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest uzasadniona. Rację ma apelujący, że Sąd I instancji pominął w ustaleniach faktycznych część wniosków płynących z opinii biegłego. Mianowicie biegły na rozprawie w dniu 26 kwietnia 2019 r. wskazał m. in., że: „ Firma (...), która była producentem silnika jest firmą wytwarzającą silniki dobrej jakości, ale może zdarzyć się jakaś sytuacja, że będzie śruba nieodpowiedniej wytrzymałości lub niedokręcona odpowiednim momentem. Tej wady powód nie mógł widzieć i ustalić podczas zakupu ładowarki, gdyż była to wada ukryta”; „Na pewno producent używa śrub atestowanych”; „Kupujący nawet po rozebraniu silnika nie stwierdziłby tej wady na trzecim korbowodzie. Sprzedający też by tej wady nie stwierdził. Ta wada uwidoczniła się dopiero podczas eksploatacji. K. jest profesjonalna, znana z produkcji różnego rodzaju silników”. Na podstawie tych wypowiedzi biegłego Sąd Rejonowy powinien był ustalić, że sprzedający nie mógł dowiedzieć się o istnieniu wady nawet, gdyby rozłożył silnik oraz że była to wada nietypowa, nie zdarzająca się często, zaś producent silnika to podmiot cieszący się dobrą opinią. Ponieważ Sąd Rejonowy ustalenia tego nie poczynił, Sąd Okręgowy uzupełnia stan faktyczny o to ustalenie. Pozostałe ustalenia Sądu Rejonowego w zakresie niezbędnym do rozstrzygnięcia są prawidłowe i Sąd Okręgowy przyjmuje je za własne, nie widząc konieczności ich ponownego przytaczania. Oceniając żądanie pozwu Sąd Rejonowy przywołał trafnie treść art. 471 k.c. Prawidłowo też wskazał, że powód w niniejszej sprawie winien był wykazać, że pozwany wykonał zobowiązanie nienależycie – i że uczynił to, gdyż wniosek taki wynika z opinii biegłego, zaś nienależyte wykonanie polega na wydaniu przedmiotu umowy dotkniętego wadą. Właściwe jest też zapatrywanie Sądu I instancji, że to pozwany winien wykazać, że nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności od niego niezależnych. Rzecz jednak w tym, że w niniejszej sprawie taki dowód został przeprowadzony, a jest nim również opinia biegłego. Wprawdzie sam fakt wydania rzeczy wadliwej oznacza nienależyte wykonanie umowy, jednakże odpowiedzialność z art. 471 k.c. tym różni się od odpowiedzialności z rękojmi, że tylko ta druga odpowiedzialność jest odpowiedzialnością absolutną, natomiast pierwsza oparta jest na winie dłużnika. Wina zaś polega na niedochowaniu należytej staranności (art. 472 k.c.), ponieważ zaś mamy do czynienie z podmiotem profesjonalnym, zgodnie z art. 355 § 2 k.c. należytą staranność należy określić przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Sąd I instancji powinien był zatem zrekonstruować odpowiedni dla pozwanego – przy uwzględnieniu prowadzenia przezeń działalności gospodarczej – miernik staranności. W wywodach Sądu I instancji takich rozważań zabrakło, co doprowadziło do naruszenia art. 471,
Wzorzec należytej staranności ma charakter obiektywny i jest konstruowany na podstawie nienależących do zobowiązania mierników. Jego zastosowanie w praktyce polega najpierw na dokonaniu wyboru modelu, ustalającego optymalny w danych warunkach sposób postępowania, odpowiednio skonkretyzowanego i aprobowanego społecznie, a następnie na porównaniu zachowania się dłużnika z takim wzorcem postępowania. O tym, czy na tle konkretnych okoliczności można osobie zobowiązanej postawić zarzut braku należytej staranności w dopełnieniu obowiązków, decyduje nie tylko niezgodność jego postępowania z modelem, lecz także uwarunkowana doświadczeniem życiowym możliwość i powinność przewidywania odpowiednich następstw zachowania. Miernik postępowania dłużnika, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia staranności, nie może być formułowany na poziomie obowiązków niedających się wyegzekwować, oderwanych od doświadczeń i konkretnych okoliczności. Dodatkowo, przy ustalaniu wzorca należytego zachowania dłużnika trzeba uwzględnić pewne pozaprawne reguły postępowania w oznaczony sposób w określonej sytuacji, utrwalone i powszechnie akceptowane w danej branży, do której przynależą obie strony stosunku obligacyjnego. W niniejszej sprawie pozwana jest profesjonalnym dealerem ładowarek firmy (...). Działa w oparciu o renomę producenta. Powinna zatem dbać o to, by sprzedawać swoim kontrahentom sprzęt dobrej jakości i bez wad. Powinna także podejmować takie czynności, które umożliwią wyeliminowanie z transakcji towarów nie spełniających odpowiednich wymogów. Oznacza to obowiązek dokonania dokładnego przeglądu sprzedawanego sprzętu. Jeśli sprzedawca ma informacje, czy to od kupujących, czy od producenta, że w danym modelu sprzętu pewna wada fabryczna się powtarza, można w ramach należytej staranności oczekiwać od sprzedawcy podjęcia działań zmierzających do upewnienia się, że w tym konkretnym egzemplarzu tego typu wada nie występuje. Nie można jednak nakładać na sprzedawcę pojazdu obowiązku wykrycia każdej, dowolnej usterki, bez względu na jej rodzaj i charakter. Jak wynika z opinii biegłego, wada wystąpiła w silniku pochodzącym od renomowanego producenta. Biegły nie stwierdził, aby tego typu usterka występowała często, z opinii płynie wniosek przeciwny. Ponadto biegły wskazał, że usterka, polegająca na niedokładnym przykręceniu śruby w silniku jest nie do wykrycia, nawet, jeśli rozbierze się silnik na części. Oczywistym zaś w świetle zasad doświadczenia życiowego jest to, że do obowiązków dealera pojazdów nie należy rozbieranie fabrycznie nowego pojazdu na części po to, by przekonać się, czy nie występują żadne usterki niewidoczne gołym okiem. Podkreślić trzeba, że w sprawie nie chodzi o usterkę pojawiającą się seryjnie, zatem pozwanemu nie można postawić zarzutu niedochowania należytej staranności przez to, że nie przewidział możliwości nieprawidłowego dokręcenia śruby w silniku i nie podjął działań zmierzających do eliminacji takiej wady. O ile zatem zgodzić się należy z Sądem Rejonowym, że sam fakt, iż sprzedawca nie jest producentem rzeczy, nie zwalnia go z odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy, to jednak miernika staranności sprzedawcy nie można konstruować tak szeroko, by nakładać nań obowiązki niemożliwe do zrealizowania. Do tego zaś sprowadza się oczekiwanie, że sprzedawca wykryje wadę, której wykrycie biegły uznał za niemożliwe. Dlatego też Sąd Okręgowy uznał, że pozwany zwolnił się z odpowiedzialności na podstawie art. 471 k.c., wykazał bowiem, że sprzedaż rzeczy wadliwej była następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Z powyższych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zaskarżony wyrok należało zmienić. O kosztach postępowania przed Sądem I instancji orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. i 108 § 1 zd. 2 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. oraz §10 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 2 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zasądzając na rzecz pozwanego równowartość opłaty od apelacji (1705 zł) i wynagrodzenie pełnomocnika w stawce minimalnej adekwatnej do wartości przedmiotu zaskarżenia, tj. 1800 zł. Jarosław Łazarski Aleksandra Wójcik-Wojnowska Agnieszka Kądziołka ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...) 4. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.