UZASADNIENIE G. P. w pozwie skierowanym przeciwko I. S. S. domagała się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 32.811,77 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania na podstawie art. 471 k.c. Wskazała, iż w związku z odwołaniem jej z upływem dnia 10 grudnia 2015 r. ze stanowiska dyrektora I. S. w S. została przeniesiona na podstawie art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej na stanowisko audytora wewnętrznego w Samodzielnym Wieloosobowym S. Audytu Wewnętrznego AW, podczas gdy z korespondencji prowadzonej z nowym dyrektorem I. S. w żaden sposób nie wynikało, czy ma zostać przeniesiona na inne stanowisko, od kiedy przeniesienie ma nastąpić jak również z jakiego powodu. Zaznaczyła, że w świetle brzmienia art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej, warunkiem niezbędnym, który uzasadniałby konieczność przeniesienia pracownika służby cywilnej na inne stanowisko, jest wystąpienie istotnej przyczyny uzasadnionej potrzebami urzędu, która to przyczyna do dnia dzisiejszego nie została powódce przedstawiona. Odnosząc się do wysokości odszkodowania powódka wskazała, iż dochodzona kwota stanowi sumę kwot świadczeń w ramach stosunku pracy, w tym ekwiwalentu za urlop i wynagrodzenia za pracę w okresie od 1 kwietnia 2016 r. do 1 kwietnia 2017 r., tj. od daty kiedy w związku ze zmianą stanowiska powódce zostało obniżone wynagrodzenie. Przedstawiając sposób wyliczenia odszkodowania G. P. podała, że na dochodzoną kwotę składa się: różnica w dodatku stażowym, która w okresie objętym pozwem wyniosła 14 840,76 zł oraz ekwiwalent za urlop za okres 38 dni w wysokości 17 971,01 zł. Pozwana Izba Administracji Skarbowej w S. wniosła o oddalenie powództwa kwestionując roszczenie co do zasady i co do wysokości. Podkreśliła, że G. P. nie skorzystała z uprzedniej możliwości zakwestionowania na drodze sądowej zgodności z prawem aktu odwołania z funkcji dyrektora I. S. ani też nie odwołała się od dokonanego przeniesienia na inne stanowisko. Tym samym powstało domniemanie zgodności z prawem zmiany treści jej stosunku pracy. Jednocześnie z ostrożności procesowej strona pozwana wskazała, że przeniesienie powódki na inne stanowisko służbowe było konsekwencją odwołania jej ze stanowiska dyrektora. Dokonane przeniesienie uwzględniało w pełni jej wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie zawodowe. Nadto strona pozwana podniosła zarzut naruszenia przepisu art. 8 k.p., wskazując, żę żądanie rekompensaty za ponad trzyletni okres nieświadczenia pracy w związku z niezdolnością do pracy i korzystaniem z urlopu wypoczynkowego jest wyrazem nadużycia prawa. Obie strony zawnioskowały o zwrot kosztów procesu. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: G. P., będąc urzędnikiem służby cywilnej zatrudnionym od 10 grudnia 2001 r. w administracji podatkowej zajmowała kolejno stanowiska starszego komisarza skarbowego, zastępcy naczelnika, naczelnika. W dniu 1 sierpnia 2013 r. została powołana na stanowisko dyrektora I. S., z którego to stanowiska została odwołana w dniu 10 grudnia 2015 r. Niesporne Począwszy od dnia 11 grudnia 2015 r. do 22 maja 2019 r. (tj. do dnia rozwiązania umowy o pracę) G. P. była nieobecna w pracy, a to z uwagi na niezdolność do jej wykonywania bądź w związku korzystaniem z urlopu wypoczynkowego w przerwie pomiędzy okresami niezdolności do pracy. Dowód: ewidencja czasu pracy k. 41-45, świadectwo pracy k. 606 akt osobowych powódki, przesłuchanie G. P. k. 66-67v. i k. 72-
(3)§ 4 i 5 k.p. Sąd Najwyższy rozpoznający skargę kasacyjną w sprawie (...) (wyrok z dnia 22 lipca 2015 r. (...)) uznał, że niewątpliwie należy odrzucić pogląd o pozbawieniu urzędnika roszczeń w razie przeniesienia go na inne stanowisko z naruszeniem prawa. Orzecznictwo (por. wyroki powołane wyżej) oraz doktryna prawa (por. H. Szewczyk: Zatrudnienie w służbie cywilnej, Bydgoszcz-Katowice 2006, s. 72, A. Dubowik: Komentarz do art. 62 ustawy o służbie cywilnej, LEX 27/2015, K. Rączka [w:] J. Jagielski, K. Rączka: Ustawa o służbie cywilnej. Komentarz, Warszawa 2010, s. 253) przyjmują zgodnie, że urzędnicy nie są pozbawieni ochrony przed decyzjami pracodawcy niezgodnymi z prawem, a zatem kontrola sądu pracy w zakresie stosunków pracy urzędników mianowanych określona w art. 9 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej musi oznaczać sankcjonowanie bezprawnych czynności pracodawcy. Sąd ten podkreślił nadto, że w sprawach nauczycieli (także mianowanych) Sąd Najwyższy (por. wyroki z 20 czerwca 2001 r., (...), (...) i z 14 grudnia 2009 r., I PK 118/09, OSNP 2011 nr 13-14, poz. 171) dopuszczał odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu pracy w zakresie roszczeń przysługujących w razie niezgodnych z prawem czynności pracodawcy. Odesłania do Kodeksu pracy zawarte w art. 9 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej i w art. 91c Karty Nauczyciela są niemal identyczne. Biorąc pod uwagę powyższe stanowisko Sądu Najwyższego oraz okoliczność, iż powódka została pouczona o możliwości odwołania się przyjąć można, iż powódka winna była poddać ocenie sądu prawidłowość działania pracodawcy bezpośrednio po przeniesieniu jej na inne stanowisko służbowe. Dochodzenie roszczenia cywilnego nie jest bowiem jedyną możliwą drogą podważenia działań pracodawcy. Nadto należy podkreślić, iż strona pozwana w niniejszym postępowaniu wykazała, iż po jej stronie jako pracodawcy wystąpiła potrzeba wynikająca z art. 62 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej. Przemawiają za tym zeznania J. G., S. J. oraz M. P., z których wynika, iż w dziale audytu braki kadrowe występowały co najmniej od 2013 r. i powódka była tych niedoborów kadrowych świadoma z racji pełnienia stanowiska kierowniczego. Potrzeba zatrudnienia dodatkowego audytora występowała również w grudniu 2015 r. Sytuacja powódki była o tyle szczególna, iż konieczność powierzenia jej innego stanowiska wiązała się z odwołaniem jej ze stanowiska dyrektorskiego. Nie sposób było jej zatem powierzyć stanowiska na tym samym poziomie w hierarchii urzędu. Również druga przesłanka ustawowa w postaci przygotowania zawodowego została spełniona. W ocenie Sądu, powódka miała przygotowanie zawodowe na stanowisku audytora (jej wieloletnie doświadczenie w instytucjach skarbowych oraz kwalifikacje biegłego rewidenta), na które została przeniesiona. Powódka nie wykazała natomiast, iż stanowisko audytora jest poniżej jej kwalifikacji zawodowych i że stanowi swoistą degradację zawodową. Samo przekonanie powódki o nieadekwatności zaproponowanego jej stanowiska i pogląd o niespełnieniu przez pracodawcę jej oczekiwań co do ścieżki zawodowej nie może stanowić przesłanki do przyjęcia naruszenia przez pozwanego art. 62 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej. W ocenie Sądu zarzut powódki sprowadza się nie tyle do „braku uzasadnionej potrzeby” po stronie pracodawcy, ale na subiektywnym przekonaniu o niewłaściwym doborze stanowiska. Marginalnie należy jeszcze wspomnieć, iż co do powódki nie znajduje zastosowania przepis art. 41 k.p., zgodnie z którym pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Do dokonanego wobec powódki w trybie art. 62 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej przeniesienia nie mają zastosowania regulacje dotyczące wypowiedzenia zmieniającego (art. 42 k.p.) (tak SN w wyroku z dnia 18 lutego 2014 r., (...) (OSNP 2015 nr 5, poz. 63). Stąd w odniesieniu do przeniesienia nie dotyczy jej ochrona przewidziana w art. 41 k.p. Tym samym należało przyjąć, iż przesłanka niewykonania lub nienależycie wykonanego zobowiązania z art., 471 k.c. nie została spełniona. Pracodawca miał bowiem możliwość postąpienia zgodnie ze swoimi potrzebami kadrowymi, nie zaś zgodnie z oczekiwaniami powódki, przy założeniu zachowania jej praw choćby na poziomie minimalnym. Powódka nie wykazała w niniejszym postępowaniu powstania szkody, którym miałoby skutkować działanie strony pozwanej. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (art. 361 k.c.). Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia szkody, które w doktrynie definiuje się niejednolicie. Odosobnione jest stanowisko, że szkodą jest tylko zmniejszenie majątku, które nastąpiło wbrew woli poszkodowanego, a więc, że wydatki, do których poniesienia nie został ,,zmuszony" poszkodowany, nie są objęte pojęciem szkody. Przeważa stanowisko, że szkoda majątkowa to różnica między stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem jaki by istniał, gdyby to zdarzenie nie nastąpiło. Pojęcie szkody było też przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego m.in. w uzasadnieniach wyroku z dnia 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00 ("Izba Cywilna" 2002, nr 12, s. 40) oraz uchwały z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/
- Sąd Najwyższy - odwołując się do przeważającego stanowiska wyrażanego w doktrynie - stwierdził, że szkodą jest uszczerbek w prawnie chronionych dobrach majątkowych, wyrażający się w różnicy między stanem tych dóbr, jaki istniał i jaki następnie mógłby istnieć w ramach normalnej kolei rzeczy, a stanem jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę polegającą na uszczupleniu aktywów lub zwiększeniu pasywów. Szkoda rozumiana jako uszczerbek majątkowy może mieć dwojaką postać - szkody rzeczywistej oraz utraty korzyści. W doktrynie i orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że koszty i wydatki poniesione w związku ze zdarzeniem wyrządzającym szkodę mogą być uznane za jedną z postaci szkody rzeczywistej. W piśmiennictwie podkreśla się, że pojęcie szkody obejmuje w szczególności wydatki poniesione w następstwie zdarzenia wywołującego szkodę. Uzasadnienie objęcia wydatków i kosztów pojęciem szkody, według stanowiska doktryny, wynika z obowiązującej na gruncie prawa polskiego koncepcji szkody różnicowej, zgodnie z którą szkodę stanowi różnica między stanem majątku poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem jaki by istniał, gdyby to zdarzenie nie nastąpiło. Wydatki zmierzające do ograniczenia lub wyłączenia szkody, byleby były celowe. Ustalenie szkody pod postacią utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny, polega bowiem na przyjęciu, że zysk w okresie poprzednim zostałby osiągnięty (wyrok SN z dnia 29 kwietnia 2011 r., I CSK 457/10, LEX nr 1318300; wyrok SA w Katowicach z dnia 21 czerwca 2013 r., V ACa 201/13, LEX nr 1342264). Jednakże utrata zysku i jego wysokości musi być przez żądającego odszkodowania udowodniona. Chodzi w tym przypadku jednak nie tyle o wykazanie pewności jego wystąpienia, ile duże prawdopodobieństwo, że praktycznie w świetle doświadczenia życiowego można przyjąć, że utrata zysku rzeczywiście miała miejsce (wyrok SN z dnia 26 listopada 2004 r., I CK 281/04, LEX nr 146366; wyrok SA w Poznaniu z dnia 8 marca 2007 r., I ACa 29/07, LEX nr 370925). Można zatem powiedzieć, że bardziej prawdopodobne niż nie jest to, że gdyby zdarzenie zmieniające stan rzeczy nie miało miejsca, to spodziewany zysk by wystąpił. Dochodzoną szkodę powódka wyliczyła wskazując na różnicę w dodatku stażowym w okresie objętym pozwem oraz ekwiwalent za urlop za okres 38 dni. Tak ogólne ujęcie szkody nie pozwala na ustosunkowanie się do jej wysokości. Nie sposób bowiem stwierdzić czy dochodzoną szkodę powódka wiąże z samym niekwestionowanym faktem odwołania ze stanowiska dyrektora i wobec powyższego domaga się swoistego wyrównania do wysokości wynagrodzenia na tym stanowisku otrzymywanego czy też szkodę wiąże z powierzeniem jej stanowiska - w jej ocenie - zbyt nisko wynagradzanego. Sposób obliczenia szkody odnosi się do utraconego (zdaniem powódki) dodatku stażowego oraz ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, przy czym strona powodowa nie wyjaśnia z czym wiąże (przy ciągłości zatrudnienia powódki i korzystaniu z urlopu wypoczynkowego w okresie zatrudnienia) utratę tych świadczeń. Nie zostały przedstawione w toku niniejszego postępowania żadne wyliczenia oraz dowody, które obrazowałyby wysokość świadczeń otrzymywanych przez powódkę na stanowisku dyrektora I. S. ani też zestawienie należności uzyskiwanych po odwołaniu z tegoż stanowiska. Trafnie strona pozwana podnosiła, iż żądanie odszkodowawcze obejmuje okres od 1 kwietnia 2016 r. do 1 kwietnia 2017 r., podczas gdy a za rok 2017 r. został jej przyznany ekwiwalent za urlop wypoczynkowy za 7 dni. Powódka w żaden sposób kwestii tej nie wyjaśniła i nie odniosła się do przyznanego jej ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy. Podkreślenia wymaga, że w kolejnych trzech miesiącach od przeniesienia powódka miała zagwarantowane wynagrodzenie dotychczasowe, a więc otrzymywane na stanowisku dyrektora co pozostaje zgodne z art. 70 § 2 k.p., stosownie do którego w okresie wypowiedzenia pracownik ma prawo do wynagrodzenia w wysokości przysługującej przed odwołaniem. Nie ma natomiast żadnej regulacji prawnej, która gwarantowałaby przeniesionemu pracownikowi utrzymanie wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie. Finalnie należy zauważyć, iż nie zostały w żaden sposób wykazane podnoszone przez stronę powodową okoliczności dotyczące braku możliwości powrotu do pracy z uwagi na stosowany wobec niej mobbing. W konsekwencji powództwo oddalono. Mając na uwadze podstawy rozstrzygnięcia zbędnym jest odnoszenie się do zarzutu nadużywania przez powódkę prawa podmiotowego z art. 8 k.p. Rozstrzygnięcie o kosztach wydano na podstawie przepisu art. 98 k.c., a wysokość kosztów w kwocie 2700 zł – wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika - przyjęto na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 j.t.). ZARZĄDZENIE
- (...)
- (...)
- (...) (...)