k.c. ) . Dokonując rozważań w tym zakresie przypomnieć przede wszystkim należy, że w niniejszym stanie faktycznym kredytodawca jest przedsiębiorcą zajmującym się prowadzeniem działalności gospodarczej w zakresie udzielania kredytów i przy zawieraniu umów posługującym się wzorcami umownymi. Strona pozwana zaś jako osoba fizyczna winna być w niniejszej sprawie traktowana jako konsument. Kodeks cywilny w art. 22 1 pod pojęciem konsumenta wskazuje osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Zawarta pomiędzy stronami umowa kredytu nie była związana z działalnością zawodową ani gospodarczą pozwanej. Dlatego też należało ustalić, czy postanowienia umowy kredytu były dla jej stron wiążące. Bo jak była już mowa wyżej Sąd może, a nawet powinien dokonywać oceny postanowień zawartych umów, a także postanowień samych wzorców umów, co do ich zgodności z prawem. Ocena ta może zostać dokonana in concreto w toczącym się miedzy przedsiębiorcą a konsumentem sporze, którego przedmiotem są skutki prawne określonego postanowienia umowy. Umowy konsumenckie podlegają zatem ocenie w świetle klauzuli generalnej z art. art.
z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez proferenta ( zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 roku, VI Ca 228/07). Zgodnie zaś z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W rozumieniu art.
„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Ratio legis przepisu art.
k.c. jest ochrona konsumenta jako słabszego uczestnika obrotu w relacjach z przedsiębiorcą - profesjonalistą w danej dziedzinie. Postanowienie umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, która to sprzeczność rażąco narusza jego interesy. Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się on informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia umowy łączącej strony są niedozwolone w tym zakresie, w jakim przewidują obowiązek uiszczenia przez kredytobiorcę opłaty prowizji należnej pośrednikowi w określonej w tej umowie wysokości. Zaznaczyć bowiem należy, że analizowana opłata stanowiła aż 33,5% świadczenia głównego. W ocenie Sądu Okręgowego zastrzeżenie wynagrodzenia w takiej wysokości nie miało żadnego uzasadnienia w rzeczywistej wysokości kosztów ponoszonych za czynności podjęte przez pośrednika, a do uznania tego wystarcza już samo doświadczenie życiowe. Wprawdzie w realiach przedmiotowego zobowiązania bank kredytujący zrezygnował z pobrania prowizji na swoją rzecz i wprowadził prowizję na rzecz pośrednika kredytowego, ale nie wyklucza to dopuszczalności badania tego aspektu umowy w powyższym aspekcie. Skoro jest to wynagrodzenie należne pośrednikowi wyłącza to natomiast dopuszczalność oceny w kontekście art. 36a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. 2016 poz. 1528 ze zm.) W ocenie Sądu skoro wynagrodzenie pośrednika zostało wprowadzone do umowy kredytowej jako jej składnik, to daje asumpt do oceny czy było ustalone na rozsądnym poziomie i nie godzi w interesy konsumenta. W tej mierze , zdaniem sądu ustalona wysokość kosztów pośrednictwa kredytowego naruszyła uczciwość obrotu i dobre obyczaje. Trzeba bowiem założyć, że pozwana przystępując do negocjacji warunków umowy miała doświadczenie w tym względzie, także co do poziomu prowizji pobieranej przez różne podmioty. Sama przyznała, że kształtowały się one na poziomie kilku procent wartości uzyskiwanej kwoty. Biegła z zakresu rachunkowości nie była w stanie określić średniego poziomu prowizji bankowych obowiązującego na rynku usług finansowych w czasie zawierania przedmiotowej umowy. Przyznała jednak, że poziom 15% wartości jako uśredniona wysokość jest akceptowalna z punktu widzenia warunków rynkowych. Zatem w pełni dopuszczalne jest wprowadzenie do umowy kredytowej stron pośrednictwa kredytowego, wiążącego się z obowiązkiem poniesienia kosztów działania pośrednika, zwłaszcza w sytuacji gdy sam bank kredytujący nie pobiera prowizji na swoją rzecz. Zapoznając się z zapisem tej części umowy, z której wyraźnie wynika oznaczenie pośrednika (...) SA pozwana musiała liczyć się z koniecznością zapłaty wynagrodzenia za pośrednictwo i dlatego nie jest zasadny zarzut uznania w całości tej części umowy jako naruszający dobre obyczaje i uczciwość obrotu. Z całą pewnością jednak stoi w opozycji z tymi wartościami wysokość przewidzianego wynagrodzenia, będącego w istocie ponad 1/3 wartości udzielonego kredytu, a w dodatku uiszczaną od razu z wypłaconej kwoty kredytu . Mając powyższe na uwadze należało uznać, że w części ponad 15 % wartości usługi kredytowej pobrane przez pośrednika wynagrodzenie i w takiej wysokości ustalone w umowie kredytowej stanowi klauzulę abuzywną prowadzącą do uznania nieważności umowy w tej części na podstawie cytowanych wyżej przepisów art.
k.p.c jako godzący w równowagę kontraktową tego stosunku. Zatem przy powyższych założeniach jeśli do kapitału przedmiotowego kredytu wliczyć, zgodnie z założeniami umowy kredytowej wynagrodzenie pośrednika na poziomie 15% wartości kredytu czyli 15 181,79 złotych, to zaliczając wszystkie poczynione przez pozwaną wpłaty na poczet tego zobowiązania zaległość wynosi łącznie 87 331,67 złotych. Zasądzając powyższą należność sąd nie uwzględnił wniosku pozwanej o rozłożenie tej należności na raty miesięczne po 500 złotych każda. Przyjęcie takiego sposobu spłaty zadłużenia oznaczałoby bowiem dla wierzyciela uzyskanie należnego mu świadczenia w 175 miesięcznych ratach , a zatem trwałoby ponad 14 lat. Zważywszy na czas trwania przedmiotowej umowy kredytowej , zakładany pierwotnie przez strony ( 10 lat ), taki czas oczekiwania przez wierzyciela na odzyskanie należnych mu środków finansowych godziłby w jego uzasadniony interes w kontekście rozważania zastosowania art. 320 k.p.c. Tymczasem złożone w sprawie dokumenty, obrazujące sytuację majątkową pozwanej nie pozwalają na ustalenie wysokości ewentualnej raty na wyższym poziomie. Dlatego nie uwzględniono wniosku o rozłożenie należności na raty. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. , przy zastosowaniu zasady ich stosunkowego rozdzielenia. Powód wygrał proces w 65%, co oznacza konieczność poniesienia odpowiedzialności za łączne koszty procesu w takiej proporcji przez pozwaną. Pozwana była w całości zwolniona z kosztów sądowych. Wysokość kosztów poniesionych przez powoda wynosiła łącznie 17 877 złotych ( 5400 zł zastępstwo procesowe, 17 zł opłata pełnomocnictwa, 6692 zł – opłata od apelacji i 4 050 zł – zastępstwo procesowe w postępowaniu apelacyjnym), z czego zgodnie z powyższą zasadą pozwana powinna zwrócić 11 620, 05 zł. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu orzeczono w zakresie kosztów w pierwszej instancji – 4 428 złotych brutto i 3321 złotych brutto za postępowanie przed Sądem Apelacyjnym na podstawie § 8 ust. 6 oraz § 16 ust. 1 pkt 2 w związku z § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3.10.2016 r. – w sprawie ponoszenia przez Sarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu –( Dz. U. z 2019 r. poz. 68). Co do niepokrytych kosztów sądowych w zakresie brakującej opłaty i wydatków, od uiszczenia których pozwana została zwolniona, to Sąd na podstawie 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz.U. z 2016, poz. 623 ze zm.) obciążył powoda proporcjonalnie do zakresu uwzględnionego powództwa na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Sieradzu co do kwoty 1 740,90 złotych z tytułu opłaty i 1 071, 40 zł z racji poniesionych wydatków. Z tych względów orzeczono jak w wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.