k.c. Zawarli oni Umowę jako konsumenci, chociaż prowadzili wówczas działalność gospodarczą. Wzięli kredyt w celu spłaty wcześniejszych zobowiązań oraz sfinansowania dowolnego celu i zakończenia budowy domu jednorodzinnego w S.. Co prawda ich działalność gospodarcza była zarejestrowana pod tym adresem, lecz faktycznie wykonywali ją przy ul. (...) w O., a budynek spełniał tylko funkcje mieszkalne. Nadto klauzule indeksacyjne w Umowie (§ 7 ust. 2 i § 10 ust. 6) nie określały głównego świadczenia. Precyzowały jedynie sposób ustalenia wysokości wypłaconej powodom kwoty kapitału oraz spłacanych przez nich rat, poprzez odniesienie do kursu (...). Zapisy te znajdowały się we wzorze opracowanym przez pozwanego, zatem nie podlegały uzgodnieniom - czego ten ostatni nie podważył. Były też sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały interes powodów. Kurs kupna (...) przyjmowany do ustalenia wysokości kredytu - oraz sprzedaży - stosowany przy obliczeniu rat - zawierał tak zwany spread walutowy. Wskaźnik ten powinien odzwierciedlać koszt zakupu waluty i marżę (zysk) towarzyszący jej sprzedaży. Jego naliczenie ma ekonomiczne uzasadnienie w przypadku rzeczywiście zawieranych transakcji na rynku walutowym. Pozwany nie dowiódł, że przy rozliczeniu wypłaty i spłat kredytu stron - jedynie waloryzowanego kursem waluty obcej - doszło do realnej wymiany walut i, że ponosił związane z tym koszty. Nadto kursy miały wynikać z tabeli tworzonej samodzielnie przez niego, a w umowie nie zawarto obiektywnych kryteriów jej kształtowania. W chwili zawarcia Umowy jedynie on miał zatem wpływ na wysokość wypłaconego kredytu, spłacanych rat i opłat. A. klauzule indeksacyjne były bezskuteczne, lecz Umowa wiązała strony w pozostałym zakresie (art.
i 2 k.c.), choć konieczne było zastąpienie abuzywnego mechanizmu indeksacyjnego innym. Właściwy do ustalenia wysokości wypłaconego kredytu oraz rat, jest, zdaniem Sądu, kurs średni ustalany przez NBP, bowiem w sposób obiektywny odzwierciedla on to, co dzieje się na rynku walutowym. Zastosowanie tego wskaźnika wynikało z: interpretacji zgodnego zamiaru stron, okoliczności zawarcia Umowy, zwyczajów i zasad współżycia społecznego (art. 56 k.c. i 65 k.c.). Z wiarygodnej opinii biegłego z zakresu księgowości i rachunkowości wynikało też, że po usunięciu klauzul abuzywnych i po zastosowaniu kursu średniego NBP, w dniu wystawienia (...) zadłużenie powodów wyniosło 279.861,87 zł (80.577,53 CHF, w tym kapitał 80.057,70 CHF i odsetki 519,83 CHF). Na skutek uznania klauzul indeksacyjnych za niedozwolone doszło zatem do podważenia całej kalkulacji wysokości zadłużenia przedstawionego w tytule wykonawczym. Wystawianie bankowych tytułów egzekucyjnych stanowiło dla banków przywilej „rozpoznania sprawy” na podstawie własnej kalkulacji, na odformalizowanych, pozasądowych zasadach. Gdy więc okazuje się, jak w niniejszej sprawie, że wyliczenia nie były prawidłowe, nie ma podstaw do rekalkulacji w postaci częściowego tylko pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego. Z tych przyczyn zgłoszone roszczenie zasługiwało na uwzględnienie co do zasady. Skoro część wierzytelności pozwanego uległa już wyegzekwowaniu, to tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności w części dotychczas niewyegzekwowanej. Sąd Okręgowy orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie. O zwrocie nieuiszczonych wydatków poniesionych przez Skarb Państwa rozstrzygnął na podstawie art. 113 u.k.s.c. Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany. Zaskarżył go w zakresie, w jakim Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo oraz rozstrzygnął o kosztach procesu i kosztach sądowych. Zarzucił naruszenie: 1. art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. art. 96 PB, polegające na błędnej wykładni oraz błędnym przyjęciu, że samo ustalenie, iż chociażby część wierzytelności stwierdzonej (...) jest nieprawidłowa, implikuje konieczność pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego w części dotychczas niewyegzekwowanej, podczas gdy Sąd I instancji miał możliwość ograniczenia wykonalności (...) do kwoty, która - w jego ocenie - była prawidłowa, tj. kwoty zadłużenia wyliczonej przez biegłego przy zastosowaniu kursów średnich NBP z Tabeli A; 2. art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c., polegające na niewłaściwej wykładni i: 1) błędnym przyjęciu, że dla udowodnienia zasadności powództwa wystarczające jest wskazanie, że wysokość świadczenia wskazanego w (...) może być nieprawidłowa z uwagi na bezskuteczność kwestionowanego postanowienia Umowy oraz - w konsekwencji; 2) częściowym uwzględnieniu powództwa, pomimo że powodowie nie przedstawili dowodu, który pozwalałby na przyjęcie, iż kwota wskazana w (...) jest nieprawidłowa; 3. art.
k.c., polegające na błędnej wykładni i przyjęciu, iż postanowienia zawarte w § 7 ust. 2 oraz § 10 ust 6 Umowy: 1) kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając ich interesy i to w sposób rażący oraz 2) nie określają głównych świadczeń stron; 4. art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit.
k.c. Zgodnie z tym przepisem postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, jeżeli: nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie; kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy i nie określają głównych świadczeń stron, chyba że zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Przesłanki powyższej normy prawnej zostały spełnione. Powodowie działali bowiem jako konsumenci, zawierając przedmiotową Umowę. Sąd Okręgowy prawidłowo również ustalił, że środki uzyskane od pozwanego w ramach kredytu zostały przeznaczone na sfinansowanie długów i inwestycji niezwiązanych z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą. Ocena ta nie była kwestionowana w apelacji. Jedynie uzupełniająco należy więc dodać, że za jej trafnością przemawia także treść „zawiadomienia dotyczącego prawa odstąpienia od umowy”, stanowiącego załącznik do Umowy (k. 340). W dokumencie tym, skierowanym do powodów i przez nich podpisanym, wskazano, że został on wystawiony w oparciu o art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 roku O ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22, poz. 271). Zatem na podstawie przepisu, który jak wynika z jego treści, aktualizuje się wyłącznie w stosunku do konsumentów. Nadto, chociaż powodowie rzeczywiście sfinansowali z kredytu remont budynku znajdującego się w S. 83 gm. D., gdzie zarejestrowali zakład swojej działalności gospodarczej, to jednak, jak wynika z zaświadczenia Wójta Gminy, tam też mieli miejsce i adres zamieszkania (k. 343). Literalne brzmienie Umowy świadczy zaś o tym, że kredyt został przeznaczony na „nieruchomość mieszkalną” (§1 ust 2 i § 3 ust. 1 – k. 79, 80), a nie na jej ewentualną część gospodarczą. Ustalenia tego nie mógłby obalić, zgłoszony w pierwszej instancji i powielony w postępowaniu apelacyjnym, wniosek pozwanego o zobowiązanie powodów do przedstawienia księgi przychodów i rozchodów oraz dokumentów księgowych obrazujących koszty zaliczane przez nich do działalności ekonomicznej. Nawet gdyby, wedle tego materiału, zaliczali oni w poczet ciężarów funkcjonowania ich przedsiębiorstwa wydatki związane z utrzymaniem omawianej nieruchomości, to dowodziłoby to jedynie tego co zostało już ustalone, a mianowicie, że mieli w niej swój zakład. Wbrew temu co pozwany podniósł w pierwszej instancji (k. 235), nie negowałoby to okoliczności, że znajdowało się tam też ich miejsce pobytu i to m.in. na jego remont, jak wykazali, zawarli sporne zobowiązanie. Niezasadny był też zarzut, wedle którego Umowa została uzgodniona indywidulanie. Jak wynikało z art.
k.c., doszłoby do tego, gdyby powodowie mieli rzeczywisty wpływ na treść postanowień kontraktowych. Jak wskazuje się w orzecznictwie, nie chodzi tu o sytuację, w której - za czym obstawano w apelacji - konsument ma jedynie potencjalną, hipotetyczną, możliwość pertraktacji. Konieczne jest wspólne ustalenie ostatecznego brzmienia klauzul umownych, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których ma on realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez niego sformułowane i włączone na jego żądanie (patrz: postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18; wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Z art.
wynika ponadto, że ciężar wykazania powyższych okoliczności, a więc, że klauzule zostały uzgodnione indywidualnie, spoczywał na pozwanym. W/w nie podołał temu obowiązkowi. Nie złożył dowodów na to, że jego przeciwnicy procesowi mieli wpływ na brzmienie klauzul indeksacyjnych, bądź też nawet na treść odnoszących się do nich postanowień zawartych w oświadczeniu o poddaniu się egzekucji. Sami zaś powodowie zaprzeczyli jego stanowisku (k. 888, k. 888 v). Co więcej, za tym, że nie mieli oni wpływu na sporną część Kontraktu, przemawiały zeznania zgłoszonych przez pozwanego świadków (jego byłych pracowników). Wszyscy stwierdzili co prawda, że nie pamiętają już momentu zawarcia Umowy, lecz R. K. wskazał, że nie ma ona cech świadczących o indywidulanym wynegocjowaniu (k. 1409). Także E. T. zeznała, że ewentualne negocjacje nie mogły obejmować postanowień dotyczących zasad ustalania kursu walut (k. 1808 v). Niezasadny okazał się też zarzut, wedle którego klauzule indeksacyjne zawarte w Umowie były zgodne z dobrymi obyczajami i nie naruszały interesu powodów. Jedynie uzupełniając prawidłową ocenę prawną Sądu Okręgowego, który odniósł się do tej kwestii, trzeba dodać lub uwypuklić, że, jak wynikało z treści powyższych postanowień, kurs, po którym miała nastąpić wypłata kapitału a potem dokonywana spłata rat, był ustalany na podstawie wartości podanej w Tabeli opisanej w § 17 (§ 7 ust 2 i § 10 ust. 6). Ta zaś opierała się nie tylko na wskaźnikach publikowanych przez NBP, ale i na marży (§ 17). Wbrew temu co podniesiono w apelacji i w pozwie, Umowa nie określała, w jaki sposób wyliczany będzie ten ostatni wskaźnik. Metoda jego obliczania, którą zaprezentował pozwany, stanowiła odbicie samodzielnie ustalonych przez niego reguł i nie znalazła odzwierciedlenia w Umowie. W konsekwencji zastosowano w niej mechanizm, który dawał pozwanemu swobodę w ustalaniu kursów walut, a pośrednio rozmiaru należnych mu świadczeń. To zaś, jak powszechnie podnosi się w orzecznictwie, jest w sposób oczywisty sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (patrz np.: wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; Wyrok SN z 9 maja 2019 r.; wyrok SN z 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14). Oceny tej nie mogły też zmienić twierdzenia, wedle których koszty poniesione przez powodów, na skutek przeliczania ich świadczeń w oparciu o kurs zawierający marżę pozwanego, nie były znaczne, bądź i tak musiałyby zostać przez nich poniesione. Okoliczności te, o ile w ogóle miały miejsce, były bez znaczenia. Z art. 385 2 k.c. literalnie wynika, że przy ocenie istnienia abuzywności należy badać wyłącznie stan istniejący w momencie zawarcia umowy zawierającej klauzule niedozwolone, a nadto tylko treść kontraktu. Tymczasem przywołane przez pozwanego okoliczności, o ile miały miejsce, zaistniały już po zawarciu Umowy. Poza tym nie pozostawały w związku z jej treścią, bowiem odnosiły się do rozmiaru marży, a zatem do kwestii, która, na co już wskazano, nie była przedmiotem stosunku zobowiązaniowego stron. W takiej sytuacji zbędne było przeprowadzenie, zgłoszonego w pierwszej i drugiej instancji, dowodu z zeznań świadka M. C., który miał zeznawać na okoliczność sposobu dokonywania wyliczeń powyższego współczynnika, a także pozostałych elementów składających się na kursy stosowane w tabelach unormowanych w § 17 Umowy. W apelacji niesłusznie też podniesiono, że klauzule indeksacyjne miały charakter głównych świadczeń stron. W judykaturze przeważa stanowisko odmienne, które w ocenie Sądu Apelacyjnego jest prawidłowe. Wedle tego poglądu, postanowienia, które, jak w niniejszej sprawie, dotyczą sposobu określania kursu wymiany walut w umowie o kredyt indeksowany (ale też i denominowany), kształtują jedynie dodatkowy, umowny, mechanizm indeksacyjny świadczeń głównych, lecz same nimi nie są (patrz: wyrok SN z 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14; wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16; wyrok SN z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18; postanowienie SN z 18 września 2019 r. V CSK 152/19). Co więcej, nawet gdyby przyznać rację tezie przeciwnej, to nie miałoby to wpływu na zaskarżone rozstrzygnięcie. Również bowiem postanowienia zawierające świadczenia główne podlegają ocenie pod kątem abuzywności, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art.
Powyższe rozwiązanie ustawowe wywodzi się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/
k.c.), to, jak słusznie wskazuje się w orzecznictwie, kredyt w dalszym ciągu podlegał spłacie w złotych. Bez zmian pozostała też wysokość i zasady ustalania oprocentowania. W praktyce oznaczało to, że powinno być ono wyliczane według stawek LIBOR powiększonych o należną marżę umowną (patrz: wyrok SN z 9 maja 2019 roku I CSK 242/18). Nie był przy tym istotny fakt, że pozwany najprawdopodobniej nie zastosowałby oprocentowania kredytu złotowego według wskaźnika wyliczanego dla (...), gdyby był świadomy abuzywności klauzul indeksacyjnych. Kryterium hipotetycznej woli stron mogłoby bowiem mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego hipoteza aktualizacje się jedynie w przypadku nieważności, a nie abuzywności części umowy (patrz: wyrok SN z 9 maja 2019 roku I CSK 242/18). Rzeczywisty rozmiar zobowiązania inicjatorów postępowania, określony w oparciu o przywołane wyżej zasady umowne, był w rezultacie inny niż ten opisany w spornym tytule egzekucyjnym. Wbrew temu co podniesiono w apelacji, Sąd Okręgowy zasadnie nadał wagę tej okoliczności. Jak wynikało ze słusznego poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy (wyrok z 7 kwietnia 2016 r. II CSK 522/15), podstawą funkcją, jaką spełniał (...), było umożliwienie bankom uproszczonego dochodzenia wymagalnych roszczeń. Z tym wiązała się konieczność zapewnienia dłużnikowi możliwości łatwego zweryfikowania swojego zadłużenia. Powinien on bowiem móc m.in. skontrolować podstawy tytułu egzekucyjnego wystawionego samodzielnie przez bank i podjąć ewentualną obronę prawną przed niezasadnie wszczętą egzekucją (podobnie, odnoszące się do poprzedniego stanu prawnego, lecz zachowujący aktualność do (...): wyrok SN z 15 lutego 1995 r. II CRN 165/94). W tym celu (...) musi, zgodnie z regułami wyrażonymi w dyspozycji art. 96 PB, w sposób jasny odzwierciedlać istniejące zobowiązanie, tak aby ujęta w nim ogólna struktura zadłużenia (świadczenia głównego i świadczeń ubocznych), składająca się z reguły z różnych roszczeń, odpowiadała zasadniczym elementom długu kredytobiorcy. Niezachowanie tego wymogu, jak zasadnie wskazał Sąd Najwyższy, wiąże się z pozbawieniem wykonalności całego (...). Taka też sankcja dotknęła sporny tytuł wykonawczy w zakresie, w jakim nie został wykorzystany. Pozwany nie powinien korzystać z przywileju uproszczonej i przyśpieszonej windykacji wierzytelności w sytuacji, gdy (...) błędnie określał samą strukturę zadłużenia. Wadliwość ta nie mogła być w sposób prosty zweryfikowana przez powodów, skoro niepoprawne oznaczenie świadczenia głównego jak też wyliczanych na tej podstawie odsetek nie wynikało z błędów rachunkowych, lecz z upadku jednego z istotnych kryteriów, które służyły do wyliczenia długu (klauzul indeksacyjnych). W takiej sytuacji pozwany powinien dochodzić należności nie w oparciu o sporządzony przez siebie wadliwy tytuł egzekucyjny, lecz w procesie, przy zachowaniu pełnych reguł kontradyktoryjności i na gruncie postępowania dowodowego. Co więcej, nawet gdyby przyjąć tezę przeciwną, to powództwo również podlegałoby uwzględnieniu. Uznanie klauzul indeksacyjnych za abuzywne wykreowało potrzebę ustalenia rzeczywistego rozmiaru zadłużenia powodów, wyliczonego bez uwzględniania klauzul indeksacyjnych - opartego wyłącznie o LIBOR i marżę umowną. W celu ustalenia tej okoliczności Sąd Apelacyjny z urzędu dopuścił dowód z opinii uzupełniającej biegłego z zakresu księgowości (postanowienie – k. 2474). Sporządzona na tej podstawie ekspertyza spotkała się z zarzutami pozwanego (k. 2573 – 2579). Biegły w sposób wyczerpujący ustosunkował się do tych uwag i częściowo je uwzględnił. Przedstawił skorygowane wyliczenia (k. 2584 – 2675 v), do których strony nie miały już zastrzeżeń. Tak sporządzona opinia oceniona została jako rzetelna, logiczna i spójna. Wynikało z niej, że gdyby Umowa była realizowana przez powodów do dnia wystawienia (...) (10 kwietnia 2012 roku), mieliby oni nadpłatę w wysokości 3.825,58 zł, a nie zobowiązanie przeterminowane (k. 2590 - 2592). Pozwany, podobnie jak Sąd Okręgowy, nie miał racji, że powyższa kwestia nie mogła być brana pod uwagę w niniejszym postępowaniu. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oraz w pismach procesowych pozwanego słusznie wskazano, że art. 843 § 3 k.p.c. wymaga by w pozwie złożonym w postępowaniu przeciwegzekucyjnym przytoczyć wszystkie zarzuty, jakie można w tym czasie zgłosić. W orzecznictwie zasadnie się podnosi, że powyższy przepis jest źródłem prekluzji dowodowej i zmusza inicjatora postępowania do wskazania podstawy faktycznej swego żądania (patrz: wyrok SN z 3 sierpnia 2006 r. IV CSK 102/06). Powodowie spełnili ten wymóg, gdyż oparli powództwo m.in. na stanowisku, że Umowa jest dotknięta wadliwością prawną klauzul indeksacyjnych z uwagi na abuzywność i sprzeczność z przepisami prawa, co w ich ocenie podważało istnienie wierzytelności opisanych w tytule wykonawczym. Wskazali, że na skutek zastosowania tych postanowień nadpłacali raty kapitałowo odsetkowe (k. 32), bowiem uiszczane przez nich świadczenia były zawyżone (k. 32). Dodali, że mimo złożenia im oświadczenia o wypowiedzeniu, nie byli zobowiązani do zwrotu świadczeń opisanych w (...) (k. 19). Przywołali zatem fakty, które w przypadku ich wykazania, prowadziłyby do bezskuteczności rozwiązania Umowy (wadliwe wyliczenie rat kapitałowo – odsetkowych, dokonywane w wyniku tego nadpłaty i brak obowiązku uiszczania długu opisanego w tytule egzekucyjnym). Co prawda nie powołali się na to, że nie doszło do wypowiedzenia, niemniej nie mieli obowiązku formułowania ocen materialnoprawnych. Zgodnie z zasadą „da mihi factum, dabo tibi ius” to do Sądów I i II instancji należała weryfikacja, czy przytoczone przez powodów zdarzenia prowadziły do uwzględnienia żądania. W sprawie istniały zaś podstawy, żeby w oparciu o zgłoszone w pozwie twierdzenia, które znalazły potwierdzenie w materiale procesowym, uznać, że z uwagi na brak wymagalności roszczeń, Umowa nie została skutecznie wypowiedziana. Jak już wspomniano, w dniu 10 kwietnia 2012 roku powodowie nie mieli obowiązku uiszczać jakichkolwiek wymagalnych rat kapitało – odsetkowych. Mieli bowiem nadpłatę w wysokości 3.786,32 zł. Oznaczało to, że (...) objął niewymagalne roszczenia. To zaś, jak zasadnie podnosi się w judykaturze, jest podstawą zastosowania art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. (patrz: wyrok SN z 7 kwietnia 2016 r. II CSK 522/15). Co więcej, po czterech latach od wystawienia (...) (w dniu 12 kwietnia 2016 r.) dług wynosił 210.599,68 zł – co znalazło oparcie w opinii biegłego (k. 2591). Został więc całkowicie pokryty. W powyższej dacie prawomocne stało się postanowienie o przysądzeniu własności nieruchomości powodów na rzecz pozwanego. Na poczet wierzytelności przysługującej z Umowy zaliczono wówczas cenę w wysokości 253.066,67 zł (postanowienie o przesądzeniu własności - k. 372). Powodowie wykazali w rezultacie, że roszczenie opisane w (...) nie istniało na dzień zamknięcia rozprawy. Skoro więc spełniły się przesłanki art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., to powództwo zasadnie zostało uwzględnione w zakresie, w jakim dotyczyło niewyegzekwowanej części tytułu wykonawczego. Z tych względów orzeczono jak w pkt I sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu rozstrzygnięto w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik sporu (art. 98 § 1 k.p.c.). Jeżeli więc pozwany przegrał postępowanie apelacyjne w całości, to powinien zwrócić powodom wydatki, jakie ci ponieśli dla celowego dochodzenia swoich praw. Na koszty te składała się opłata za czynności adwokackie (5.400 zł; § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie Dz.U. z 2015 r. poz. 1800, ze zm.). W zasądzonej kwocie nie znalazły się wydatki związane z dojazdem pełnomocnika powodów. Co prawda zostały one wskazane w spisie kosztów, niemniej sam ten fakt nie zwolnił Sądu Apelacyjnego z obowiązku oceny informacji zawartych w tym dokumencie w świetle art. 233 k.p.c. (patrz: uchwała SN z 29 czerwca 2016 roku III CZP 26/16). Budziło zaś wątpliwości, czy w związku z dojazdem na trzy rozprawy, pełnomocnicy powodów faktycznie ponieśli wydatek w wysokości 1.150 zł, tym bardziej, że składając wniosek kosztowy nie złożyli równocześnie dowodów na potwierdzenie tej okoliczności. Z uwagi na powyższe orzeczono jak w pkt II sentencji na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. Pozwany, który jak wspomniano przegrał postępowanie odwoławcze, powinien nadto zwrócić całość, pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa, wydatków związanych z przeprowadzonym przez Sąd Apelacyjny dowodem z uzupełniającej opinii biegłego (art. 113 u.k.s.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c.). Z uwagi na powyższe orzeczono jak w pkt III sentencji. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.