poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia umowy oraz Załącznika nr 7 mają charakter niedozwolony, podczas gdy nie kształtują praw i obowiązków pozwanego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz nie naruszają rażąco jego interesów;
Klauzule te kształtują prawa i obowiązki pozwanego (konsumenta) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, bowiem uzależniały warunki waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. powoda (banku). Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” ogłaszanych w jego siedzibie oznacza naruszenie równorzędności stron przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków. Powód przyznał sobie, przy pomocy waloryzacji kursem (...), prawo do jednostronnego regulowania wysokości spłat kredytu. Nie doznawało ono żadnych umownych ograniczeń. Prowadziło to do naruszenia interesu ekonomicznego konsumenta, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kapitałowo - odsetkowych. Postanowienia waloryzacyjne nie spełniały też wymogu przejrzystości i jasności. Pozwany dowiadywał się o poziomie zadłużenia ratalnego dopiero po pobraniu środków z jego rachunku. W takiej sytuacji powyższe postanowienia umowne nie wiązały (art.
Sąd Najwyższy stwierdził, że wyeliminowanie tych postanowień nie powoduje upadku pozostałej części umowy, która po eliminacji powyższych klauzul pozostaje ważną umową kredytu bankowego udzielonego w złotych polskich. Nieobowiązujące klauzule waloryzacyjne stanowiły świadczenie dodatkowe, nie stanowiące koniecznego składnika umowy. Skoro pozostała jej cześć obowiązuje, to od kredytu udzielonego w złotych należą się odsetki liczone od chwili wymagalności rat do dnia zapłaty. Zwrot obejmowałby kwotę nominalną przekazaną przez poprzednika prawnego powoda i odsetki. Oprocentowanie powinno opierać się na stopie LIBOR – zgodnie z § 4 umowy. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja nie była zasadna. Na aprobatę zasługiwały te z ustaleń faktycznych, na jakich oparto zaskarżone rozstrzygnięcie, które dotyczyły treści: umowy kredytu oraz oświadczenia o wypowiedzeniu. Sąd Apelacyjny przyjął je za własne, bowiem zostały poczynione prawidłowo, na podstawie dowodów z niekwestionowanych dokumentów. Nie były też podważane przez powoda. Kwestionował on co prawda istnienie okoliczności warunkującej abuzywność klauzul umownych, niemniej, o czym będzie mowa, nie miała ona znaczenia w sprawie. Powołał się też na naruszenie art. 233 k.p.c., lecz zarzut ten dotyczył sposobu dokonania interpretacji umowy stron, a więc miał materialny (art. 65 k.c.), a nie procesowy charakter. Przechodząc do oceny środka odwoławczego należy zaznaczyć, że w niniejszej sprawie wiązała wykładnia prawa, jakiej dokonał Sąd Najwyższy w postępowaniu zainicjowanym skargą kasacyjną powoda i zakończonym wyrokiem z 29 października 2019 r. (IV CSK 309/18; art. 398 20 k.p.c.). W uzasadnieniu powyższego orzeczenia argumentowano, że w umowie, poza jednorazowym wskazaniem, więcej się nie wspomina o walucie obcej. Strony nie przewidziały możliwości oddania do dyspozycji bądź zwrotu kredytu w (...), a spełnienie świadczenia przez kredytodawcę oraz kredytobiorcę miało nastąpić w złotych. Z tych przyczyn sformułowanie umowy w taki sposób, że w pierwszym jej merytorycznym postanowieniu umieszczono kwotę w (...) (§ 2), stanowiło wyłącznie niezasługujący na ochronę kamuflaż intencji powodowego banku. Kredyt, jedynie indeksowany klauzulą waloryzacyjną, został w rzeczywistości określony w walucie polskiej. Rozmiar tego świadczenia można określić jako sumę, która została oddana w złotych do dyspozycji pozwanego w celu uiszczenia świadczenia osobie trzeciej, czyli deweloperowi. Sąd Najwyższy przesądził też, że jest to „możliwa do ustalenia nominalna kwota zadłużenia pozwanego” i „stanowi o złotowym charakterze kredytu”. Odmienne stanowisko powoda, wedle którego: „zobowiązanie kredytowe pozostawało zobowiązaniem w walucie obcej” (k. 457 v), „walutą zobowiązania kredytowego była i jest waluta obca” (k. 457), „brak jest podstaw do pełnego określenia świadczenia banku w złotówkach” (k. 449 v), było sprzeczne z powyższą wykładnią, zatem już z tych przyczyn nie mogło być uwzględnione. Powyższe stanowisko Sądu Najwyższego było kluczowe w niniejszej sprawie. Jak bowiem wynika z art. 354 k.c. w zw. z art. 358 1 § 1 k.c., dłużnik powinien wykonać zobowiązanie pieniężne zgodnie z treścią stosunku obligacyjnego. Jeżeli tak, to powód mógł żądać od pozwanego tylko tego, co było przedmiotem umowy, a zatem świadczenia w złotych, nie zaś w (...). Stanowisko to ma oparcie również w orzecznictwie (patrz: postanowienie SN z 19 października 2018 r. IV CSK 200/18; wyrok SA w Białymstoku z 18 września 2019 r. I ACa 278/19). Brak było podstaw, aby odmienną tezę przyjąć w oparciu o art. 358 § 1 k.c. Gdyby nawet obowiązujące obecnie brzmienie tej normy miało zastosowanie do stosunku prawnego stron, to tylko wtedy dozwalałaby dłużnikowi dokonać wyboru spełnienia długu w (...), a wierzycielowi domagać się w niej zapłaty, gdyby świadczenie było wyrażone w walucie obcej. Warunek ten, jak już wskazano nie został spełniony. Oceny tej nie zmienia to, że kwota kredytu była waloryzowana kursem (...). Po pierwsze zawarte w kontrakcie postanowienia tworzące mechanizm indeksacyjny nie obowiązywały, bowiem, jak przesądził Sąd Najwyższy, były abuzywne (art.
Po drugie, gdyby nawet klauzule te były skuteczne, to zastosowanie indeksacji do wypłacanego i spłacanego kapitału kredytu nie oznacza, czego wymaga hipoteza art. 358 § 1 k.c., że świadczenie zostało wyrażone w walucie obcej (patrz: postanowienie SN z 19 października 2018 r. IV CSK 200/18; Legalis, red. K. Osajda. Prawo zobowiązań – część ogólna. System Prawa Prywatnego tom
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.