Umową winno wynosić 260.533,53 zł. W piśmie procesowym datowanym na dzień 27 grudnia 2015 r. stanowiącym odpowiedź na sprzeciw powódka, ustosunkowując się do twierdzeń pozwanego podtrzymała w całości swoje stanowisko zaprezentowane w pozwie. W ostatecznie sprecyzowanym stanowisku wskazanym w piśmie pozwanego z dnia 10 maja 2018 r. pozwany podtrzymał swoje dotychczasowe twierdzenia domagając się oddalenia powództwa w całości, podtrzymując zarzuty obniżenia ceny z tytułu rękojmi za wady fizyczne budynku o kwotę 353.912 zł. Na wypadek nieuwzględnienia zarzutu obniżenia ceny z tytułu rękojmi w całości zgłaszając zarzut potrącenia wierzytelności przysługującej pozwanemu w wysokości 300.000 zł z wierzytelnością powódki dochodzoną w niniejszym postępowaniu w wysokości 300.526,88 zł, a z ostrożności procesowej, z uwagi na podniesiony przez powódkę zarzut miarkowania kary umownej (300.000 zł) zgłaszając zarzut potrącenia wierzytelności przysługującej pozwanemu w wysokości 58.900,10 zł z wierzytelnością powódki dochodzoną w niniejszym postępowaniu w wysokości 300.526,88 zł. Wyrokiem z dnia z dnia 30 maja 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie o sygn. akt IX GC 1110/15: - w pkt I zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 288.620,02 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 30 kwietnia 2015 r. do dnia zapłaty; - w pkt II oddalił powództwo w pozostałym zakresie; - w pkt III zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 26.648 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania; - w pkt IV zasądził od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 5.362,70 zł tytułem nieuiszczonych kosztów postępowania. Rozpoznając sprawę Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny. Na podstawie umowy z dnia 18 czerwca 2014 r. zawartej przez strony powódka zobowiązała się do wykonania na rzecz pozwanego robót związanych z budową warsztatu samochodowego- trzystanowiskowego wraz z infrastrukturą zewnętrzną (§1 umowy). Początkowo termin zakończenia realizacji robót został ustalony na dzień 31 października 2014 r. (§ 4 ust. 1 w/w umowy), a następnie zmieniony na dzień 3 grudnia 2014 r. (pkt I w/w aneksu). Prace były wykonywane etapowo w związku z czym powódka wystawiła stosowne faktury VAT za pierwsze trzy etapy prac, tj. nr (...) z dnia 30 czerwca 2014 r. na kwotę 34.821,28 zł, nr (...)z dnia 30 sierpnia 2014 r. na kwotę 72.365,21 zł oraz nr (...) z dnia 29 października 2014 r. na kwotę 184.396,44 zł. Faktury te zostały odebrane, zaakceptowane i zapłacone przez pozwanego. Przed wystawieniem każdej z tych faktur miał miejsce częściowy odbiór danego etapu robót.
3 umowy, zmienionym w/w aneksem po zakończeniu realizacji przedmiotu umowy winien być spisany protokół końcowy odbioru robót, przy czym podstawą zgłoszenia odbioru końcowego jest potwierdzenie zakończenia robót przez inspektora nadzoru inwestorskiego w dzienniku budowy, oświadczenie kierownika robót dotyczące zgodności wykonanych robót z dokumentacją, obowiązującymi przepisami prawa oraz zasadami wiedzy technicznej i pozwoleniem na budowę, dostarczenie kompletu dokumentów, o których mowa w § 2 ust. 1 pkt 10, 11 i 12, dostarczenie kompletu wszystkich dokumentów niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia odbioru. Powódka jako wykonawca robót była również zobowiązana do zgłoszenia pozwanemu gotowości do odbioru końcowego robót wpisem do dziennika budowy, a pozwany zobowiązany był do wyznaczenia daty odbioru końcowego robót i rozpoczęcia czynności w tym zakresie, nie później niż w terminie 3 dni roboczych od daty zgłoszenia gotowości przez powódkę (§ 7 w/w umowy).
4 w/w umowy wynagrodzenie należne powódce miało być płatne przelewem na jej rachunek bankowy, wskazany na fakturze, w terminie 30 dni od dnia doręczenia pozwanemu prawidłowo wystawionej faktury i odpowiednio protokołów odbiorów częściowych oraz protokołu odbioru końcowego. Powódka wywiązała się z powyższych zobowiązań, dokonując w dniu 26 stycznia 2015 r. stosownego wpisu do dziennika budowy. Pozwany natomiast nie wyznaczył terminu końcowego odbioru robót, pomimo tego, że już w dniu 24 lutego 2015 r. (...)Inspektor Nadzoru Budowlanego w N. przeprowadził kontrolę obiektu, będącego przedmiotem umowy stron, po której pozwany uzyskał pozwolenie na jego użytkowanie. Zamiast tego pozwany zwrócił się do powódki o przygotowanie i dostarczenie mu kosztorysu powykonawczego – różnicowego, co też powódka uczyniła w dniu 18 marca 2015 r. Kosztorys ten został zweryfikowany przez pozwanego poprzez naniesienie na nim poprawek, które zostały zaakceptowane przez powódkę. Następnie pozwany zwrócił powódce kosztorys wraz z naniesionymi poprawkami w zakresie wartości robót i polecił jej wystawić do dnia 31 marca 2015 r. fakturę VAT
e zweryfikowaną przez niego wysokością należnej jej pozostałej części wynagrodzenia. Powódka tak też uczyniła wystawiając fakturę na kwotę wynagrodzenia wynikającego z w/w kosztorysu, zweryfikowanego przez pozwanego, pomniejszoną o wysokość wynagrodzenia już uregulowanego przez pozwanego na podstawie wcześniejszych w/w faktur VAT, obejmujących poszczególne etapy robót. W odpowiedzi pozwany odesłał powódce przedmiotową fakturę bez realizacji podając, że nie został do niej dołączony załącznik w postaci kosztorysu powykonawczego danego elementu, w formie uproszczonej według wzoru w uprzednio wystawionych fakturach oraz kosztorys robót zamiennych, materiałów faktycznie wbudowanych, jak również protokół odbioru końcowego z dnia 26 stycznia 2015 r. zawierający wykaz wad i usterek. Równocześnie pozwany przekazał M. M.
e sztuką budowlaną. Problemem były ulewne deszcze, które miały miejsce w zasadzie od maja do sierpnia 2014 r. i to warunki atmosferyczne były jedyną przyczyną w wykonywaniu umówionych robót. W toku realizowanych prac ani pozwany, ani jego matka G. R., ani też Inspektor Nadzoru nie mieli uwag do jakości i terminowości robót wykonywanych przez powódkę. Nadzorowali oni na bieżąco postęp prac w toku inwestycji. Powódka była kilkakrotnie obecna na budowie i nie spotkała się z żadnymi uwagami ze strony którejkolwiek z osób zaangażowanych w proces inwestycyjny. Z zapisów zalegającego w aktach sprawy dziennika budowy wynika, że już 4 grudnia 2014 r. były prowadzone prace wykończeniowe wewnętrzne - roboty malarskie, okładziny ścienne i podłogowe. W dniu 26 stycznia 2015 r. kierownik budowy zgłosił zakończenie wszystkich robót związanych z realizowaną inwestycją, co w tym samym dniu potwierdził inspektor nadzoru również wpisem do dziennika budowy. Powódka nie miała w ogóle zajmować się montażem dźwigów i przygotowaniem posadzki pod nie. Wykonywała jedynie na polecenie pozwanego podejścia powietrza i elektryczne w miejscu ich montażu. W dniu 24 lutego 2015 r. miała miejsce kontrola przedmiotowego budynku przez (...)Inspektora Nadzoru Budowlanego w N., w wyniku której nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, a pozwany uzyskał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie tego obiektu. W związku z powyższym stwierdzić należy, że powódka wywiązała się z zobowiązań wynikających z zawartej przez strony umowy dokonując w dniu 26 stycznia 2015 r. stosownego wpisu do dziennika budowy, a pomimo tego pozwany nie wyznaczył terminu końcowego odbioru robót. Zamiast tego, na skutek nalegań w tym zakresie ze strony powódki, zwrócił się do niej o przygotowanie i dostarczenie mu kosztorysu powykonawczego – różnicowego, co też powódka uczyniła - po wielu bezskutecznych próbach skontaktowania się z pozwanym - w dniu 18 marca 2015 r. Następnie pozwany zwrócił powódce kosztorys wraz z naniesionymi poprawkami w zakresie wartości robót i polecił jej wystawić do dnia 31 marca 2015 r. fakturę VAT
zweryfikowaną przez niego wysokością należnej jej pozostałej części wynagrodzenia i tak też powódka uczyniła. Po tym znowu pojawił się problem ze skontaktowaniem się z pozwanym celem przekazania faktury. W końcu doszło do spotkania M. M.
2 rozliczenie wynagrodzenia określonego umową miało zostać dokonane kosztorysem zamiennym obejmującym roboty wykonane i odebrane ilościowo i jakościowo na podstawie sporządzonej przez Wykonawcę i sprawdzonej przez inspektora nadzoru książki obmiaru robót,
cenami jednostkowymi przyjętymi w kosztorysie ofertowym, przy czym ustalone w pkt 1 wynagrodzenie nie może ulec podwyższeniu, niemniej jednak powódka na polecenie pozwanego wykonała również roboty dodatkowe, które nie były objęte kosztorysem ofertowym, a kosztorysem powykonawczym zatwierdzonym przez pozwanego w dniu 29 października 2014 r. opiewającym na kwotę 184.396,43 zł brutto. Zatem kwota ta winna zostać doliczona do wartości robót określonych umową na podstawie kosztorysu ofertowego. Z tego względu wynagrodzenie należne powódce musi przekraczać kwotę ustaloną umową. Opóźnienie w wykonaniu prac nie wynikło z przyczyn leżących po stronie powódki, a z ówczesnych warunków atmosferycznych, tj. długotrwałych, ulewnych deszczy nie pozwalających na kontynuowanie robót oraz braku możliwości wykonania przez geodetę mapy powykonawczej ze względu na opóźnienie wykonania przez pozwanego wszystkich wymaganych przyłączy do przedmiotowego budynku. Powódka była zobowiązana do zapewnienia obsługi geodezyjnej, ale na koszt pozwanego. Pozwany nie zakwestionował faktury nr (...) dotyczącej usługi geodezyjnej i dokonał zapłaty należności z niej wynikającej. Dotąd nie zwracał się też do powódki o jej zwrot. Całą wymaganą dokumentację powódka przedłożyła do Nadzoru Budowlanego jeszcze przed odbiorem obiektu. Wszak gdyby tego nie uczyniła to odbiór nie byłby możliwy. Prace wykonane przez powódkę zostały wykonane w całości z niewielkimi zmianami w stosunku do projektu znajdującego się w aktach sprawy. W zakresie wprowadzonych zmian stwierdzić należy, że są to zmiany nieistotne, nie uniemożliwiające użytkowania obiektu. Nie można więc ich zakwalifikować jako prac wykonanych niezgodnie ze sztuką budowlaną, czy też obowiązującym prawem budowlanym. […] mając na uwadze, że pod protokołem z kontroli (...) podpisał się inwestor (pozwany) należy przypuszczać, że pozwany wiedział o wprowadzonych zmianach, a także decydował o wprowadzeniu niektórych z nich. Prace wykonane przez powódkę zostały zatem wykonane
e sztuką budowlaną. Zawierają wady, które jedynie w części można zakwalifikować jako powstałe w całości z winy wykonawcy (powódki). Do kosztów tych należy zaliczyć nie wykonanie kratki ściekowej, czyszczaka, wady dachu oraz elewacji. Koszt usunięcia powyższych wad to kwota 9.680,37 zł netto czyli 11.906,86 zł brutto. Pozostałe wady powstały na skutek wadliwego wykonawstwa oraz braku bieżącej kontroli inspektora nadzoru powołanego przez pozwanego nad realizacją wykończeniowych robót zanikowych. Zaniechanie obowiązku odbierania robót zanikowych wykończeniowych przez inspektora nadzoru spowodowało zwiększenie kosztów ich ewentualnego usunięcia o około 70 % z tytułu demontażu robót wykonanych na niewłaściwie wykonanych podłożach tynków, posadzek czy źle wykonanej izolacji kanału i ponownym ich wykonaniu. Koszty usunięcia powyższych wad to w zależności od jakości naprawy tynków koszt w kwocie 79.262,16 zł netto lub 90.033,79 zł netto. Sąd Okręgowy ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie dowodów z dokumentów oraz w oparciu o zeznania świadków i stron niniejszego postępowania. Zdaniem Sądu I instancji wszelkie przedstawione w postępowaniu dowody z dokumentów nie nasuwają wątpliwości co do swej autentyczności i są dowodem okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W tej części uzasadnienia Sąd I instancji przedstawił szczegółową ocenę zeznań świadków M. M.
początkowym brzmieniem § 14 umowy z dnia 18 czerwca 2014 r., strony ustaliły karę umowną na wypadek opóźnienia w wykonaniu przedmiotu umowy, w wysokości całej utraconej dotacji unijnej, tj. 300 000,00 zł. Na żądanie pozwanego, aneksem z dnia 30 października 2014 r., treść ww. zapisu uległa jednak zmianie, w ten sposób, że wykreślone zostało sformułowanie dotyczące dotacji unijnej. W wyniku tej zmiany,
zamierzeniem pozwanego kara umowna miała być uzależniona wyłącznie od powstania jakiegokolwiek opóźnienia w realizacji przedmiotu umowy po stronie powódki i w takiej niemal wysokości pozwany powstrzymał się z zapłatą na jej rzecz należnego jej wynagrodzenia. Znamienne przy tym jest, iż wysokość zastrzeżonej kary umownej nie została w żaden sposób uzależniona od liczby dni opóźnienia powódki w realizacji przedmiotu umowy. Mając powyższe na uwadze, w okolicznościach niniejszej sprawy nie ulega zatem wątpliwości, iż zapis dotyczący kary umownej został wprowadzony przez pozwanego w sposób naruszający zasady współżycia społecznego i jako taki jest nieważny (art. 58 k.c.). Zdaniem Sądu I instancji znamienne również jest, iż całość prac objętych umową z dnia 18 czerwca 2014 r. została przez powódkę wykonana,
zasadami wiedzy i sztuką budowlaną, zaś jakość tych prac nie była przez pozwanego w żaden sposób kwestionowana, do chwili wystąpienia przez powódkę z roszczeniem zapłaty pozostałej części należnego jej wynagrodzenia. Jak wynika bowiem z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, działanie pozwanego, polegające na kwestionowaniu jakości wykonanych przez powódkę prac, oraz zastrzeżeniu na swoją rzecz kary umownej w wysokości znacznie przekraczającej połowę wartości całego zamówienia, a następnie zgłoszenie zarzutu potrącenia, zmierzają wyłącznie do bezpodstawnego uchylenia się przez pozwanego od zapłaty na rzecz powódki należnego jej wynagrodzenia. Znamienne bowiem jest, iż do momentu otrzymania pisma procesowego z dnia 8 grudnia 2017 r., pozwany nie zgłaszał powódce jakichkolwiek pretensji z tytułu opóźnienia się przez nią w realizacji przedmiotu zamówienia. Dlatego też zarzut pozwanego, podniesiony w piśmie procesowym z dnia 8 grudnia 2017 r., a następnie ponownie w piśmie z dnia 10 maja 2018 r., uznać należy za bezzasadny. Podobnie bezpodstawny zdaniem Sądu Okręgowego okazał się zarzut potrącenia kwoty 58.900,10 zł z tytułu odszkodowania za utraconą korzyść majątkową w postaci dotacji podniesiony przez pozwanego w piśmie procesowym z dnia 30 marca 2018 r., a następnie ponownie w piśmie z dnia 10 maja 2018 r. Powódka bowiem nie ponosi odpowiedzialności za utratę dotacji unijnej przez pozwanego. Po pierwsze bowiem powódce nie były znane szczegółowe warunki umowy na podstawie której miał on dotację tą uzyskać, a nadto nawet gdyby przyjąć, że miałoby to nastąpić do dnia 31 marca 2015 r., to i tak biorąc pod uwagę zakończenie robót budowlanych przez powódkę do dnia 26 stycznia 2015 r. oraz wydanie decyzji przez (...)Inspektora Nadzoru Budowlanego w N. w lutym 2015 r., nic nie stało na przeszkodzie, aby pozwany dokonał końcowego odbioru robót i w terminie rozliczył się z powódką. Wbrew stanowisku pozwanego, to wyłącznie na skutek jego zawinionego działania, polegającego na niedopełnieniu formalności związanych z zakończeniem budowy i unikaniu kontaktu z powódką, nie doszło między stronami do rozliczenia w terminie do końca marca 2015 r. Ponadto, Sąd I instancji podkreślił, iż to zapłata na rzecz powódki należnego wynagrodzenia, nie zaś wystawienie przez nią faktury VAT było warunkiem rozliczenia się pozwanego z Agencją (...)w W.. Za całkowicie bezzasadne Sąd uznał twierdzenia pozwanego, jakoby to z uwagi na zaniechanie powódki w wystawieniu faktury VAT, dnia 30 marca 2015 r., a zatem na dzień przed upływem terminu złożenia wniosku o płatność, podpisał aneks nr (...) do umowy przyznania pomocy z (...). Na zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda kwotę 288.620,02 zł złożyła się zatem kwota dochodzona niniejszym pozwem, tj. 300.526,88 zł pomniejszona o kwotę 11.906,86 zł, tj. kwotę oszacowanych przez biegłego kosztów naprawy - prac powstałych w całości z winy wykonawcy (powódki) (koszty wykonania kratki ściekowej, czyszczaka, wady dachu oraz elewacji oszacowane na kwotę 9.680,37 zł netto czyli 11.906,86 zł brutto). O odsetkach orzeczono w na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy powództwo – jako bezzasadne – oddalił. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł w pkt. III wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 26.648 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Na zasądzone koszty składają się kwoty: 14.431 zł tytułem zwrotu opłaty od pozwu, 7.200 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (stosownie do z § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu), 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 5.000 zł tytułem zwrotu zaliczki wpłaconej na poczet opinii biegłego sądowego przez powódkę. W punkcie IV wyroku Sąd Okręgowy wyrzekł w przedmiocie ściągnięcia od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwoty 5.362,70 zł tytułem nieuiszczonych kosztów postępowania. Na zasądzoną kwotę złożyła się kwota wynagrodzenia przyznanego biegłemu sądowemu R. M. oraz zwrot kosztów przejazdu i utraconego zarobku świadka J. M. w wysokości 10.362,70 zł pomniejszona o kwotę wpłaconej przez powódkę zaliczki w kwocie 5.000 zł. Pozwany wniósł apelację od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie, zaskarżając go w części, tj. w zakresie pkt I, III, i IV sentencji wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, a to:
przywołanym przepisem odpowiedzialności z tytułu rękojmi w stosunku do inwestora ponosić nie może, bowiem stosunek zobowiązaniowy pomiędzy inwestorem, a inspektorem nadzoru jest stosunkiem zlecenia, co w konsekwencji skutkowało niezastosowaniem przepisów o rękojmi wyłącznie wobec wykonawcy, tj. powódki;
dyspozycją art. 227 k.p.c., w granicach zakreślonych przez żądanie pozwu i okoliczności faktyczne powoływane przez strony w toku postępowania, wskazując zarazem na materiał dowodowy, stanowiący podłoże dla tych ustaleń. Dokonał także krytycznej oceny całokształtu materiału dowodowego z dokumentów i zeznań świadków oraz stron w zakresie jego wiarygodności. W szczególności Sąd Okręgowy odnosząc się do zeznań świadków: M. M.
wnioskami zawartymi w apelacji wobec kompletności istotnych ustaleń faktycznych w sprawie. Skoro Sąd I instancji w efekcie prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego dokonał poprawnych ustaleń faktycznych, odpowiadających dyrektywom art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c., należy przejść na płaszczyznę oceny zarzutów stron co do naruszenia prawa materialnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego podniesione zarzuty naruszenia prawa materialnego w przeważającym stopniu uznać należy za nietrafione. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska pozwanego co do przyjęcia przez Sąd I instancji błędnej wykładni art. 563 § 2 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c. w zw. z art. 638 § 1 k.c. poprzez uznanie, że w celu zachowania uprawnień z tytułu rękojmi inwestor winien był zbadać wykonane przez wykonawcę prace zanikowe w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju. Sąd Okręgowy trafnie powołał w/w przepisy i prawidłowo je zastosował, zwracając uwagę na okoliczność, że kwestia wad fizycznych budynku została podniesiona przez pozwanego dopiero w momencie, gdy powódka zaczęła się domagać od pozwanego rozliczenia robót, co znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Skoro w dniu 26 stycznia 2015 r. zgłoszono zakończenie wszystkich robót związanych z inwestycją, a w trakcie tych robót, jak i w chwili ich zakończenia powód nie wysuwał twierdzeń co do wad fizycznych budynku, a czyni to dopiero na przełomie marca i kwietnia 2015 r., czyli kilka tygodni po zakończeniu tych prac, działanie takie uznać należy za spóźnione. Dodatkowo, mając na uwadze, że zarzut wad fizycznych został podniesiony w momencie, gdy powódka domagała się rozliczenia prac, to wnosić można, że działanie pozwanego było jedynie ukierunkowane na uniknięcie konieczności uiszczenia wynagrodzenia należnego powódce. Jako nietrafne należy ocenić także kolejne zarzuty pozwanego dotyczące:
art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Dalej art. 484 § 1 k.c. stanowi, że w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły. Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana (art. 484 § 2 k.c.). Artykuł 484 § 2 k.c. stanowi przejaw tzw. prawa sędziowskiego i ma charakter przepisu bezwzględnie obowiązującego, a co za tym idzie, strony nie mogą w umowie wyłączyć możliwości miarkowania kary umownej. W orzecznictwie wskazuje się, że wyrok sądu miarkujący karę umowną ma charakter konstytutywny i wywołuje skutek ex tunc, czyli od chwili, w której roszczenie o jej zapłatę stało się wymagalne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2007 r., sygn. akt I CSK 270/07). W literaturze i orzecznictwie przyjmuje się, że katalog kryteriów pozwalających na zmniejszenie kary umownej nie jest zamknięty (Wiśniewski T., Komentarz do art. 484 k.c. [w:] Gudowski J. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, WKP 2018). Dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, co można rozumieć jako wykonanie zobowiązania w stopniu przekraczającym jego połowę bądź na podstawie kryterium przydatności przedmiotu świadczenia dla wierzyciela i innych kryteriów z art. 354 k.c. (Gawlik Z., Komentarz do art. 484 k.c. [w:] Kidyba A. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, wyd. II, LEX 2014). Dalej wskazuje się, że art. 484 § 2 k.c. pozwala obniżyć wysokość kary umownej nie tylko w sytuacji gdy zobowiązanie jest w przeważającym stopniu wykonane, ale również gdy kara umowna jest rażąco wygórowana, tj. istnieje dysproporcja pomiędzy poniesioną szkodą a wysokością kary umownej. Przesłanka rażącego wygórowania może się też przejawiać w zestawieniu wielkości poniesionej szkody spowodowanej naruszeniem zobowiązania z wysokością zastrzeżonej kary umownej. Ponadto rażące wygórowanie może mieć miejsce na skutek porównania wysokości kary umownej do wysokości odszkodowania należnego wierzycielowi na zasadach ogólnych (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 października 2007 r., sygn. akt IV CSK 181/07). Z zaistnieniem przypadku rażącego wygórowania można mieć również do czynienia, gdy zastrzeżona kara umowna odpowiada bądź porównywalna jest do wartości zobowiązania (Gawlik Z., Komentarz do art. 484 k.c. [w:] Kidyba A. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, wyd. II, LEX 2014). W rozpoznawanej sprawie należy się zgodzić, że postanowienie o karze umownej należy wykładać
art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z § 14 umowy o roboty budowlane z 18 czerwca 2014 r. wraz z aneksem nr (...), która to wykładnia prowadzi do wniosku, że strony umowy skutecznie zastrzegły karę umowną na rzecz pozwanego na wypadek opóźnienia w wykonaniu robót budowlanych przez powódkę. Należy podkreślić, że zastrzeżenie kary umownej jest przejawem zasady swobód umów. Samo umowne ustanowienie kary umownej, w szczególności w stosunkach gospodarczych pomiędzy dwoma przedsiębiorcami, co do zasady nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 58 k.c.). W niniejszej sprawie zdaniem Sądu Apelacyjnego strony w ramach swej autonomii dobrowolnie postanowiły o wprowadzeniu kary umownej, a okoliczności zawarcia umowy, rodzaj umowy i treść tej klauzuli należy tak interpretować, że zgodnym zamiarem stron było zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania zobowiązania przez powódkę w terminie. W tej sytuacji należy się zgodzić z pozwanym, że Sąd I instancji naruszył art. 58 § 2 i 3 k.c. przyjmując, że postanowienie o karze umownej jest nieważne jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Dodatkowo w sprawie nie zostało wykazane, aby powódka złożyła oświadczenie woli w tym zakresie obarczonego wadami określonymi w art. 82 i następne k.c. Sposób wprowadzenia postanowienia o karze umownej nie przemawia za uznaniem tego postanowienia za nieważne. Było ono od początku obecne w umowie stron, tyle tylko, że uległo modyfikacji na podstawie aneksu nr (...). Słusznie także pozwany podniósł zarzut naruszenia art. 476 k.c. w zw. z § 14 ust. 1 umowy, ponieważ strony przewidziały karę umowną na wypadek opóźnienia, a nie zwłoki, dlatego też przesłanka zawinienia jest irrelewantna. Literalna wykładnia tego postanowienia przemawia za stanowiskiem, że strony w umowie wprost postanowiły, że kara umowna jest należna w przypadku opóźnienia w wykonaniu przedmiotu umowy. Natomiast rozmiar zastrzeżonej kary umownej, sposób jej ustalenia, okoliczności związane z dochodzeniem tej kwoty, przemawiają za miarkowaniem tej kary na podstawie art. 484 § 2 k.c., co z kolei ma wpływ na ocenę zasadności zarzutu potrącenia w części na podstawie art. 498 § 1 k.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego tylko znikoma część kary w kwocie 20.000 zł może zostać uwzględniona. Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego termin wykonania robót został oznaczony na dzień 31 października 2014 r., w drodze aneksu nr (...) wydłużono go do 3 grudnia 2014 r., zaś wpis o zakończeniu robót został dokonany 26 stycznia 2015 r. W świetle powyższego przyjąć trzeba, że termin wykonania robót do dnia 3 grudnia 2014 r. nie został dochowany. Sporne między stronami postępowania była okoliczność czy aneks nr (...) wydłużający termin do wykonania robót związany był z opadami, które występowały w okresie letnim 2014 r. czy też było to związane z tempem robót czy dodatkowymi robotami, bo wiadomo, że takie dodatkowe roboty zostały wykonane, które pozwany zatwierdził jeszcze w 2014 r. Takie okoliczności jak oznaczenie pierwotnego terminu wykonania robót, jego wydłużenie i fakt finalnego i całościowego wykonania tych robót powinny być uwzględnione jako szczególne okoliczności występujące w sprawie. Zaistniałe opóźnienie nie dawało podstaw do przyjęcia kary w wysokości 300.000 zł i jawi się ona jako rażąco wygórowana, zwłaszcza gdy porówna się wysokość zastrzeżonej kary umownej do wysokości wynagrodzenia umownego należnego powódce za wykonanie przedmiotu umowy i czasu opóźnienia. Poza tym, pierwotnie zastrzeżona kara umowna była powiązana z kwestią dotacji unijnej, o którą starał się pozwany, a następnie wskutek zmiany okoliczności związanych z tą dotacją, pozwany zmierzał do zmiany postanowienia o karze umownej, doprowadzając do przyjęcia przez strony postanowienia, iż kara umowna w kwocie 300.000 zł należy się za jakiekolwiek opóźnienie, choćby najmniejsze. Z przedstawionych względów Sąd Apelacyjny dokonując miarkowania uznał, że kara umowna powinna zostać zmniejszona do kwoty 20.000 zł, która jest odpowiednią do czasu opóźnienia i pozostałych okoliczności towarzyszących tej kwestii. W tej też części uznać należy dokonanie skutecznego potrącenia przez pozwanego z wierzytelnością powódki na podstawie art. 498 k.c. W pozostałym zakresie zarzuty pozwanego zgłoszone w apelacji w przedmiocie kary umownej jako bezzasadne nie podlegały uwzględnieniu. Wreszcie jako bezpodstawny ocenić należy zarzut naruszenia art. 415 k.c. poprzez jego niezastosowanie przez Sąd I instancji i brak uznania, że w majątku pozwanego wystąpił uszczerbek majątkowy wynikający z działań (zaniechania wystawienia faktury VAT w terminie) powódki, które zdaniem pozwanego miało doprowadzić do utraty przez pozwanego dotacji unijnej w kwocie 58.900,10 zł. Należy tu zauważyć, że pierwotna treść kary umownej odnosiła się do kwestii dotacji unijnej na realizację przedmiotu umowy, o którą ubiegał się pozwany, ale potem nawiązanie do dotacji unijnej zostało wyeliminowane. Dlatego też trudno zaakceptować pogląd, że powódka w ramach swych zobowiązań względem pozwanego miała obowiązek tak realizować umowę, aby umożliwić pozwanemu uzyskanie dotacji unijnej. Pozwany podejmował różne działania związane z otrzymaniem dotacji, przy czym jak wynika z okoliczności sprawy, mógłby on pełną dotację uzyskać, gdyby nie tylko dysponował fakturą wystawioną przez powódkę, ale też gdyby zapłacił za tę fakturę. Wówczas mógłby uzyskać dotację w pełnej wysokości. Jednakże pozwany nie zapłacił za fakturę, a zatem i tak nie spełniłby warunku uzyskania dotacji unijnej. Na marginesie rozważań, można tu zauważyć, że pozwany mógł postąpić w ten sposób, że z dysponowanych przez siebie środków uiściłby należność wynikającą z faktury poprawionej przez powódkę
e wskazaniami pozwanego, a następnie w drodze procesu cywilnego dochodziłby roszczenia odszkodowawczego w stosunku do powódki, lecz z sobie tylko znanych względów pozwany tego nie uczynił. Zdaniem Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw prawnych do odliczenia kwoty 58.900,10 zł od kwoty dochodzonej przez powódkę na podstawie art. 415 k.c. Okoliczności sprawy nie uzasadniają wniosku, że powódka ze swej winy wyrządziła szkodę pozwanemu w tym zakresie. Oceniając całokształt okoliczności sprawy i zachowanie pozwanego, dostrzec można jego nielojalność względem kontrahenta jakim jest powódka przy wykonywaniu umowy cywilnoprawnej (art. 353 k.c., 354 k.c., 355 k.c.). Jeżeli pozwany uważał swoje roszczenia względem powódki z tytułu wad o roboty budowlane, kary umownej i utraty dotacji za dowiedzione i prawnie uzasadnione, należałoby oczekiwać, że pozwany podejmie się obrony swych praw na drodze procesowej (np. wniesie powództwo wzajemne lub w inny sposób zgłosi swoje żądania), gdyż jak utrzymuje jego roszczenia względem powódki przewyższają kwotę dochodzoną pozwem przez powódkę. Sposób postępowania pozwanego w toku całej sprawy sugeruje, że podnoszone przez niego zarzuty służyły jedynie uniknięciu zapłaty za wykonane przez powódkę roboty budowlane
art. 647 k.c. Takie działanie pozwanego nie korzysta z ochrony prawnej. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny w punkcie 1 sentencji wyroku zmienił w części zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zaś w pozostałym zakresie apelację oddalił na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 4 ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 8 sierpnia 2019 r., poz. 1469). W pkt 3 sentencji wyroku zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8.100 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd odwoławczy orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 4 ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że wartość przedmiotu zaskarżenia w apelacji wynosiła 288.621 zł, natomiast apelacja została uwzględniona co do kwoty 20.000 zł, tj. w 7%. Tym samym powódka uległa tylko co do nieznacznej części swego żądania i należy uznać ją za wygrywającą, zaś pozwanego za przegrywającego. W konsekwencji Sąd II instancji zasądził koszty postępowania od pozwanego na rzecz powódki w kwocie 8.100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800). SSA Barbara Baran SSA Regina Kurek SSA Anna Kowacz – Braun
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.