← Polska

IX P 481/18

sygn. akt IXP 481/18 UZASADNIENIE Pozwem wniesionym w dniu 10 września 2018 r. powodowie T. D. i P. K. (1) domagali się zasądzenia na swoją rzecz od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S.

2 biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 319-326 i k. 348-348v, grafiki – k. 21-38, historia przelewów powoda T. D. – k. 146-152, listy płac T. D. – k. 194-232, W okresie od 1 stycznia 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. (...) spółka z o.o. w S. nie wypłacała P. K.

(1)dodatku za pracę w porze nocnej, jak również dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Nie udzielno mu dni wolnych w zamian za nadgodziny. Dowód: przesłuchanie powoda P. K.
(1)k.104-106 z zw. z k. 186-188 , historia przelewów powoda P. K.
(1)– k. 129-145, wykaz ilości godzin świadczonych usług (...) – k. 193. W okresie od 1 stycznia 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. P. K.
(1)przepracował następującą ilość godzin nadliczbowych, za które powinien otrzymać dodatek: - w styczniu 2017 r. 72 godziny nadliczbowe, za co winien otrzymać 857,14 zł; - w lutym 2017 r. 80 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 1.000,00 zł; - w marcu 2017 r. 104 godziny nadliczbowe, za co winien otrzymać 1.130,48 zł; - w kwietniu 2017 r. 88 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 1.158,08 zł; - w maju 2017 r. 96 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 1.142,40 zł; - w czerwcu 2017 r. 96 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 1.142,40 zł; - w lipcu 2017 r. 72 godziny nadliczbowe, za co winien otrzymać 857,14 zł; - w sierpniu 2017 r. 112 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 1272,32 zł; - we wrześniu 2017 r. 48 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 571,20 zł; - w październiku 2017 r. 88 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 999,68 zł; - w listopadzie 2017 r. 176 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 2.200,00 zł; - w grudniu 2017 r. 172 godziny nadliczbowe, za co winien otrzymać 1.000,16 zł - w styczniu 2018 r. 12 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 150,00 zł; - w lutym 2018 r. 8 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 104,96 zł; - w marcu 2018 r. 160 godzin nadliczbowych, za co winien otrzymać 1.908,80 zł; W okresie od 1 lipca 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. P. K.
(1)przepracował następującą ilość godzin nocnych, za które powinien otrzymać dodatek: - w styczniu 2017 r. 80 godzin, za co winien otrzymać 190,40 zł; - w lutym 2017 r. 80 godzin, za co winien otrzymać 200,00 zł; - w marcu 2017 r. 96 godzin, za co winien otrzymać 208,69 zł; - w kwietniu 2017 r. 80 godzin, za co winien otrzymać 210,48 zł; - w maju 2017 r. 88 godzin, za co winien otrzymać 209,44 zł; - w czerwcu 2017 r. 88 godziny, za co winien otrzymać 209,44 zł; - w lipcu 2017 r. 80 godzin, za co winien otrzymać 190,40 zł; - w sierpniu 2017 r. 96 godzin, za co winien otrzymać 228,57 zł; - we wrześniu 2017 r. 72 godziny, za co winien otrzymać 171,36 zł; - w październiku 2017 r. 88 godziny, za co winien otrzymać 199,99 zł; - w listopadzie 2017 r. 112 godzin, za co winien otrzymać 280,00 zł; - w grudniu 2017 r. 96 godzin, za co winien otrzymać 252,57 zł; - w styczniu 2018 r. 64 godzin, za co winien otrzymać 160,00 zł; - w lutym 2018 r. 56 godzin, za co winien otrzymać 147,00 zł; - w marcu 2018 r. 112 godzin, za co winien otrzymać 267,27 zł; - w kwietniu 2018 r. 56 godzin, za co winien otrzymać140,00 zł. Dowód: opinia biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 279-298, opinia uzupełniająca nr

2 biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 319-326 i k.348-348v , historia przelewów powoda P. K.

(1)– k. 129-145, przesłuchanie powoda P. K.
(1)k.104-106 z zw. z k. 186-188 , wykaz ilości godzin świadczonych usług (...) – k. 193, grafiki – k. 21-38. T. D. w październiku 2015 r. korzystał z urlopu wypoczynkowego w sumie w ilości 22 dni (od 1 do 31 października 2015 r.). Za czas urlopu, z którego korzystał w naturze wypłacono mu wynagrodzenie urlopowe w kwocie 2.073,28 zł z uwzględnieniem wysokości wynagrodzenia zasadniczego bez uwzględnienia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej (w pełnym zakresie). Przy uwzględnieniu ustalonej właściwie stawki godzinowej wynagrodzenia, wynagrodzenie urlopowe T. D. za miesiąc październik 2015 r. powinno zostać uzupełnione w sumie o kwotę 482,24 zł (do kwoty 2.555,52 zł). Na dzień rozwiązania umowy o pracę T. D. (któremu przysługiwał urlop w wymiarze 26 dni rocznie) posiadał niewykorzystany urlop wypoczynkowy w ilości 59 i 4 h. Za niewykorzystany urlop wypoczynkowy wypłacono mu ekwiwalent w kwocie 6.644,96 zł z uwzględnieniem wysokości wynagrodzenia zasadniczego jak wyżej. Przysługujący mu ekwiwalent powinien zostać uzupełniony o kwotę 5.302,64 zł (do kwoty 11.947,60 zł). Dowód : opinia biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 279-298, opinia uzupełniająca nr

2 biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 319-326 i k. 348-348v, przesłuchanie powoda T. D. k.101- 104 w zw. z k.185-186, wnioski urlopowe k. 122-123, zestawienie okresów urlopowych ze wskazaniem wysokości wypłaconego ekwiwalentu k.121 W okresie od 1 stycznia 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. P. K.

(1)przysługiwało prawo do urlopu w ilości: w 2017 r. – 20 dni, w 2018 r. – 9 dni (w sumie 29 dni). P. K.
(1)nie korzystał z urlopu wypoczynkowego. Ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wymiarze 29 dni w wysokości 5.780,29 zł. Dowód: opinia biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 279-298, opinia uzupełniająca nr

2 biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. k. 319-326 i k.348-348v, przesłuchanie powoda P. K.

(1)k.104-106 z zw. z k. 186-188, przesłuchanie powoda T. D. k.101- 104 w zw. z k.185-186 Pismem z dnia 31 lipca 2018 r., złożonym pracodawcy w tym samym dniu T. D. rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy. Pismem z dnia 15 maja 2018 r. otrzymanym przez (...) Sp. z o.o. w dniu 28 maja 2018 r. P. K.
(1)rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy. T. D. i P. K.
(1), jako przyczynę rozwiązania umowy wskazali dopuszczenie się wobec nich ciężkiego naruszenia obowiązków polegających na obchodzeniu przepisów prawa pracy polegających w przypadku T. D. na równoległym zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę w (...) Sp. z o.o. i umowie zlecenia w powiązanej z nią (...) Sp. z o.o., a w przypadku P. K.
(1)zatrudnieniu w tych dwóch spółkach na podstawie umowy zlecenia w warunkach pracy odpowiadających treści stosunku pracy. W konsekwencji pozbawieniu T. D. należnych ze stosunku pracy świadczeń w ramach fikcyjnej umowy zlecenia tj. dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatku za pracę w porze nocnej, prawa do urlopu, wynagrodzenia urlopowego, a w przypadku P. K.
(1)dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatku za pracę w porze nocnej, prawa do urlopu i ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Dowód: - oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę – k.11, oświadczenie o rozwiązaniu umowy - k.13, przesłuchanie powoda T. D. k.101- 104 w zw. z k.185-186 , przesłuchanie powoda P. K.
(1)k.104-106 z zw. z k. 186-188 Wynagrodzenie T. D. liczone według zasad jak ekwiwalent za urlop za 1 miesiąc wynosi 4.183,45 zł, zaś P. K.
(1)– 4.151,84 zł. Sąd Rejonowy zważył, co następuje: Powództwo okazało się uzasadnione w przeważającej części. Żądanie zapłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych znajduje podstawę prawną w treści art. 151 § 1 k.p., art. 151 1 §

§ 2k.p.

Zgodnie z ww. przepisami praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie: 1) konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii, 2) szczególnych potrzeb pracodawcy. Za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:

  1. a)w nocy,
  2. b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
  3. c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, 2) 50 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Dodatek w wysokości określonej w § 1 pkt 1 przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1. Jak stanowi art. 151 2 §1-3 k.p. w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca, na pisemny wniosek pracownika, może mu udzielić w tym samym wymiarze czasu wolnego od pracy, udzielenie czasu wolnego może nastąpić także bez takiego wniosku i w takim przypadku pracodawca udziela czasu wolnego od pracy, najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego, w wymiarze o połowę wyższym niż liczba przepracowanych godzin nadliczbowych, co nie może spowodować obniżenia wynagrodzenia pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy. W ww. przypadkach pracownikowi nie przysługuje dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych może wystąpić w razie zaistnienia szczególnych potrzeb pracodawcy, co daje mu uprawnienie do wydania pracownikowi polecenia pracy w godzinach nadliczbowych. Przepisy nie formułują szczególnych wymogów formalnych wobec polecenia pracy w godzinach nadliczbowych - może być ono dokonane zarówno w formie pisemnej, jak i ustnej, a nawet w jakikolwiek inny sposób, przez każde zachowanie się przełożonego, ujawniające w dostateczny sposób jego wolę, na co powołał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 lutego 1976 r. (sygn. akt I PRN 58/75, PiZS 1977, nr 6, s. 66). W szczególności jako polecenie świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych może być traktowany brak sprzeciwu przełożonego na wykonywanie w jego obecności przez pracownika obowiązków. Pogląd ten wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 1998 r., (sygn. akt I PKN 122/98, OSNAPiUS 1999, nr 10, poz. 343). Do świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, pomimo braku wyraźnego polecenia ze strony pracodawcy, dochodzi przede wszystkim wówczas, gdy pracodawca akceptuje fakt świadczenia pracy poza ustalonymi godzinami pracy. Możliwa jest również sytuacja, gdy podjęcie pracy w godzinach nadliczbowych nie będzie poprzedzone żadną formą polecenia lub akceptacji ze strony podmiotu zatrudniającego. Konieczność wykonywania pracy nadliczbowej ma w tym przypadku wynikać z obiektywnych warunków pracy, które wykonanie zleconych zadań w normalnych godzinach pracy czynią niemożliwym. Podobnie należy ocenić wykonywanie pracy, która nie mieści się w zakresie pracy danego pracownika, lecz której podjęcie jest uzasadnione niespodziewanymi okolicznościami mogącymi zagrażać interesowi pracodawcy. Wyraźnie stwierdził to Sąd Najwyższy, podkreślając, że przepisy nie uzależniają przyznania wynagrodzenia za godziny nadliczbowe (w tym konkretnym przypadku za pracę podczas delegacji służbowej) od warunku, aby praca w tych godzinach została wyraźnie zlecona pracownikowi przez przełożonego. Praca nadliczbowa zachowuje swój charakter, jeśli jest wykonywana za zgodą lub wiedzą przełożonego albo też - nawet bez tej zgody i wiedzy - jeżeli konieczność świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych wynika z obiektywnych warunków pracy, niepozwalających pracownikowi na wykonywanie zleconych mu zadań w ustawowej normie czasu pracy (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1978 r., I PRN 91/78). W myśl zaś art. 151 8 § 1 k.p. pracownikowi wykonującemu pracę w porze nocnej przysługuje dodatek do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej w wysokości 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Rekompensata za pracę nocną polega na wypłacie dodatku do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej w wysokości 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dodatek ma charakter niezależny od przysługujących pracownikowi innych świadczeń, czyli wynagrodzenia za pracę oraz ewentualnego dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Dodatek za pracę nocną przysługuje wszystkim pracownikom, którzy świadczą pracę w nocy. Ustawa nie przewiduje w tym zakresie żadnych wyłączeń. W niniejszej sprawie Sąd winien w pierwszej kolejności rozstrzygnąć charakter prawny oraz ważność umów zlecenia łączących powoda T. D. i P. K.

(1)z Agencją (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. (występującej później pod nazwą (...)/ (...) spółka z o.o.). Powodowie stali bowiem na stanowisku, że umowy te zostały zawarte jedynie dla pozoru tj. po to by ominąć przepisy dotyczące świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych i wynagrodzenia za taką pracę. W ocenie Sądu materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie daje podstawy do uznania ww. twierdzeń powodów za zasadne. Jak wynika z zeznań powodów oraz korespondujących z nimi zeznań świadków J. P., Ł. K. i P. S. - umowy zlecenia były zawarte jedynie dla pozoru, aby pod pozorem rozliczania umowy wypłacać powodowi T. D. wynagrodzenie za godziny pracy przepracowane w pozwanej spółce ponad normę czasu pracy. Podobnie rzecz miała się w przypadku powoda P. K.
(1), który po zawarciu umowy zlecenia z Agencją (...) spółką z o.o. w W., wykonywał takie same czynności jak na podstawie umowy zlecenia zawartej z pozwaną spółką, przy czym, jak poinformował go przełożony P. K.
(2), został on zatrudniony „na główną” spółkę (...). W jego przypadku zawarcie umowy zlecenia z dodatkowym podmiotem było obliczone na uniknięcie konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społecznego od pełnego wynagrodzenia (a dokładnie od części uiszczanej przez spółkę Agencję (...)). Powodowie w ramach zawartych umów pełnili służby trwające 24 godziny, sztucznie jedynie w dokumentach, w celach rozliczeniowych, rozdzielone na dwie 12-godzinne służby. Przez cały okres swojej pracy (24 – godzinnej służby) wykonywali oni tego samego rodzaju czynności w tym samym miejscu przy użyciu tych samych narzędzi pracy. Oczekiwali na telefoniczne zgłoszenia od pracowników stacji monitorowania alarmów w tzw. punktach postoju. W tej stacji pracowali wprawdzie pracownicy zarówno (...) spółki z o.o. w S., jak i spółki (...), a zgłoszenia pochodziły od obu tych spółek. Nie było jednak podziału, że od określonej godziny do określonej godziny w czasie 24 - godzinnej służby powodowie wykonują zgłoszenia od (...) spółki z o.o. w S. a od innej godziny tylko od spółki (...). Przez całą 24 – godzinną służbę otrzymywali oni zgłoszenia od obu spółek. Mieli oni także tylko jednego przełożonego – P. K.
(2), następnie zastąpionego przez K. J.
(1). Przełożeni omawiali z nimi sprawy i dotyczące zarówno zgłoszeń od spółki (...) i zgłoszeń od spółki (...). Powodowie pracowali w umundurowaniu otrzymanym od spółki (...) i z oznaczeniem tej spółki (nie spółki (...)) oraz przy wykorzystaniu jej sprzętu (m.in. samochody, środki przymusu bezpośredniego). Pracę zaczynali i kończyli w tej samej bazie, a w czasie 24-godzinnej służby wypełniali jedną (wspólną) kartę drogową. W efekcie powodowie nie byli w stanie odróżnić kiedy wykonują umowę o pracę (czy umowę zlecenia) dla spółki (...), a kiedy umowę zlecenia dla S.. Wiedzieli natomiast, które zgłoszenia wyjazdu są dla S., a które dla G. G., dlatego że wyświetlały się zupełnie inne numery telefonu od operatora z G. G. i od operatora z S.. Zakres obowiązków i sposób świadczenia pracy przez P. K.
(1)był przy tym tożsamy jak w przypadku drugiego powoda, choć oparty formalnie na podstawie innego typu umowy (umowy zlecenia). Po zawarciu umowy zlecenia, wynagrodzenie na podstawie umowy o pracę powód T. D. otrzymywał od pozwanej spółki w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, a wynagrodzenie za godziny przepracowane ponad normę czasu pracy otrzymywał od Agencji (...) spółki z o.o. w W.. W taki sam sposób dzielone było wynagrodzenie otrzymywane powoda P. K.
(1)z tytułu obu zawartych umów zlecenia. Sądowi z urzędu znane są fakty dotyczące podobnych rodzajowo spraw toczących się w tutejszym Sądzie. W sprawach tych dotyczących spółek zajmujących się ochroną mienia został ujawniony mechanizm działania tego typu spółek, polegający na fikcyjnym zawieraniu umów cywilnoprawnych przez pracowników zatrudnionych w jednej z tych spółek przez drugą z tych spółek w celu ominięcia przepisów dotyczących przepisów o wynagradzaniu za pracę w godzinach nadliczbowych, nocnych i konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. Spółki te, ewidentnie powiązane ze sobą w różny sposób, mające często siedzibę pod tym samym adresem, podobnych udziałowców i skład organów (w różnych konfiguracjach), współdziałają ze sobą by osiągnąć ten cel. Takie ewidentne powiązania występują także w niniejszej sprawie. Z danych wynikających z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że udziałowcem i prezesem zarządu Agencji (...) spółki z o.o. w W. (występującej później pod nazwą (...) i (...)), z którą umowę zlecenia zawarli powodowie był A. S.. Był on jednocześnie udziałowcem (...) spółki z o.o. w W., która w 2010 r. zakupiła udziały pozwanej (...) spółki z o.o. w S.. Obie spółki ( Agencja (...) spółka z o.o. w (...) spółka z o.o. w W.) miały siedzibę przy ul. (...) w W.. Wszystko powyższe oznacza, że nastąpiło jedynie sztuczne formalne rozdzielanie czasu pracy powodów pomiędzy stosunek pracy a umowę zlecenia, czy pomiędzy dwa stosunki zlecenia w przypadku powoda P. K.
(1), co służyło obejściu prawa pracy i ominięciu uregulowań m.in. dotyczących wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych czy tych dotyczących zabezpieczenia społecznego. Podobna sytuacja była już przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 15 września 2006 r., I PK 80/06 (OSNP 2007 nr 23-24, poz. 343) Sąd Najwyższy stwierdził, że rozdzielenie czynności służących przygotowaniu i poprowadzeniu audycji radiowej, a zatem czynności składających się na to samo zadanie dziennikarskie, pomiędzy umowę o pracę (za najniższym możliwym wynagrodzeniem za pracę) i umowę prawa cywilnego (za wynagrodzeniem, które nie obciążało pracodawcy dodatkowymi kosztami pracy) może sugerować zamiar obejścia prawa […]. Podobnie zamiar obejścia prawa może sugerować rozdzielenie wykonywanej przez powódkę jednorodnej pracy na dwa podmioty odbierające świadczenie – z jednej strony „C. FM” Spółkę z o.o., której jedynym udziałowcem i prezesem zarządu był […] M. K., z drugiej strony M. K. jako osobę fizyczną. Ponadto, w dalszej części uzasadnienia Sąd Najwyższy odniósł się do kwestii występowania różnych podmiotów jako strony umowy o pracę i strony umowy prawa cywilnego: faktycznie istniała tożsamość podmiotowa po stronie pracodawcy i zamawiającego dzieło, a obydwie umowy – umowa o pracę i umowa o dzieło – w istocie składały się na jeden stosunek pracy, zaś rozbicie więzi łączącej powódkę z faktycznym pracodawcą na dwa podmioty i dwa różne stosunki prawne (pracy i prawa cywilnego) miało służyć obejściu prawa. W uzasadnieniu do tego samego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał na konsekwencje obejścia prawa: w takim zakresie zawarte przez strony uzgodnienia – niezależnie od ewentualnej woli stron wyrażonej w nadanej im formie umów cywilnoprawnych – są w sferze prawa pracy nieważne z mocy art. 18 § 2 k.p., na podstawie którego w miejsce postanowień nieważnych umów cywilnoprawnych stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy (art. 22 §

11 k.p.). Natomiast w sferze prawa cywilnego zawarte przez pracodawcę umowy prawa cywilnego na wykonywanie przez pracowników poza czasem pracy tych samych rodzajowo czynności, co objęte stosunkami pracy, są również nieważne z mocy art. 58 § 1 k.c. jako czynności prawne sprzeczne z ustawą. Pozorne umowy cywilnoprawne są nieważne (art. 83 k.c.), a skoro praca była faktycznie wykonywana, świadczenie pozostaje ex lege objęte kontraktami pracowniczymi, które automatycznie rodzą obowiązek opłacania składek na pracownicze ubezpieczenie społeczne z tytułu zatrudnienia w pełnym wymiarze pracowników przy wykonywaniu tej samej rodzajowo pracy zawodowej. Kontynuując, Sąd Najwyższy stwierdza w odniesieniu do wcześniejszych orzeczeń, że nie jest możliwe wykonywanie tych samych zadań i obowiązków pracowniczych częściowo na podstawie umowy o pracę, a częściowo na podstawie umowy o dzieło. Także w wyroku z dnia 30 czerwca 2000 r. (sygn. akt II UKN 523/99), dotyczącym już jednak jedynie zawierania dodatkowych umów cywilnych z pracodawcą, Sąd Najwyższy wskazał, iż zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju, co objęte stosunkiem pracy, stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych oraz przepisów dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne. Ponadto warto przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2015r. II PK 282/14, LEX nr 1771522, M.P.Pr. 2015/11/599-603, wydane w stanie faktycznym zbliżonym do niniejszego, w którym Sąd ten wskazał, iż czynności formalnie wykonywane na rzecz innego niż pracodawca podmiotu są wykonywaniem pracy na rzecz tego pracodawcy, bowiem art. 22 k.p. w §

§ 11

obejmuje także sytuację, w której praca odpowiadająca cechom stosunku pracy została objęta formalnie umową wiążącą jej wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz praca ta faktycznie była wykonywana. Z punktu widzenia art. 22 §

§ 11k.p.

istotne jest bowiem jedynie to, czy faktycznie była ona świadczona w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p. Zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju - co objęte stosunkami pracy - stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy byli doraźnie zainteresowani wykonywaniem tego zatrudnienia w ramach umów cywilnoprawnych. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2013 r. w sprawie o sygn. akt II PK 50/13 (OSNP 2014/9/129) „zawarta umowa zlecenia nie rodzi trwałego stosunku obligacyjnego przez sam fakt jej spisania w sytuacji, gdy nie jest realizowana, a więc nie są wykonywane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy, obowiązki zleceniobiorcy, a praca o której mowa w umowie zlecenia (jej przedmiot) jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. W takim przypadku nie ma potrzeby weryfikowania umowy zlecenia zawartej z odrębnym podmiotem z punktu widzenia jej skuteczności (ważności). Zdaniem Sądu Najwyższego, przyjęty stan faktyczny sprawy daje prawo zaprezentowania poglądu, że umowy zlecenia de facto nie były w ogóle wykonywane, przeto nie ma ani potrzeby ani możliwości weryfikowania ich z punktu widzenia ich skuteczności. Nie chodzi tu o przypisanie spółkom zależnym od pozwanej chęci obejścia prawa, czy zawierania pozornych kontraktów, bowiem to nie te podmioty miały cel ekonomiczny w takim obejściu prawa czy fikcyjnym kształtowaniu wzajemnych relacji między pracownikami i pozwanym, lecz o ocenę stanu faktycznego, w którym de facto praca była wykonywana pod kierunkiem i na zlecenie pozwanego, przez niego była oceniana co do ilości i sumowana. Pełnił on stale funkcje kierownicze i nadzorcze wobec pracujących. Kwestią natomiast techniczno-organizacyjną było "papierowe" przypisywanie tej pracy spółkom zależnym wówczas, gdy jej ilość przekraczała normalny czas pracy. Wtedy właśnie - ex post - dochodziło do obciążania ową pracą spółki zależnej, w czym pracownicy nie uczestniczyli czynnie i o czym nie wiedzieli, w momencie zawierania obok umowy o pracę umów zlecenia ze spółkami zależnymi od pozwanego. Nigdy jednak nie zostały one wypełnione konkretnymi zleceniami (poleceniami). Następcze rozliczanie pracy nie wskazuje na fakt pierwotnego uruchomienia stosunku zlecenia w sytuacji, gdy ta sama praca jest już organizowana i wykonywana na rzecz innego podmiotu. De facto wszystkie czynności kierownicze, zależność co do czasu, miejsca i sposobu wykonania pracy następowały w ramach więzi między pozwaną Spółką i pracownikami. Taka zaś więź musi być oceniona jako stosunek pracy, skoro pracownik stale wykonuje tę samą pracę - dozorowanie - i jest ona mu zlecana przy jednakowej organizacji pracy przez kierownika zmiany, który prace nadzoruje. Faktyczny zatem układ stosunków zatrudnienia powstały na kanwie niniejszego sporu wskazuje, że praca stale była wykonywana na rzecz jednego pracodawcy, tj. pozwanego, a zawarte umowy zlecenia nie zostały wypełnione konkretną treścią. Ich charakter pozostał ramowy. A. casum umowy zlecenia były zatem nie tyle pozorne, co uśpione. Nie jest bowiem tak, że zawarta umowa zlecenia rodzi trwały stosunek obligacyjny przez sam fakt jej spisania, w sytuacji gdy nie jest realizowana; nie są realizowane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy obowiązki zleceniobiorcy, a praca, o której mowa w umowie zlecenia, przedmiot tej pracy, jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. Rozłożenie w takim stanie faktycznym kwestii zapłaty wynagrodzenia na dwa podmioty nie zmienia faktu, że zawsze chodzi o jeden stosunek pracy” (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 kwietnia 2014 r., I PK 241/13, LEX nr 1455193, M.P.Pr. 2014/6/315-317, M.P.Pr. 2014/6/315 oraz w wyroku z dnia 13 marca 2014r., I PK 157/13, LEX nr 14962). Nadto, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 czerwca 2008 r. (I PK 311/07 OSNP 2009 nr 19-20, poz. 258) podniósł, że „czynności formalnie wykonywane na rzecz innego niż pracodawca podmiotu są wykonywaniem pracy na rzecz tego pracodawcy bowiem art. 22 k.p. w §

§ 11

obejmuje także sytuację, w której praca odpowiadająca cechom stosunku pracy została objęta formalnie umową wiążącą jej wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz praca ta faktycznie była wykonywana. Z punktu widzenia art. 22 §

§ 11k.p.

istotne jest bowiem jedynie to, czy faktycznie była ona świadczona w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p.” (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 lipca 2015 roku, II PK 282/14, LEX nr 1771522, M.P.Pr. 2015/11/599-603). W konsekwencji przyjąć należy, iż czas pracy przepracowany przez S. T.

(1)w ramach zakwestionowanej umowy zlecenia w istocie stanowi nadal realizację łączącego go z pozwaną spółką (...) Sp. z o.o. ww. stosunku pracy i przekroczenie nominalnego czasu pracy w każdym okresie rozliczeniowym stanowi o pracy w godzinach nadliczbowych. Powód bowiem będąc jednocześnie związany umową o pracę z pozwaną spółką (...) i umową zlecenia z innym podmiotem powiązanym- K. Konwój, na podstawie tych umów wykonywał jednakowy rodzaj czynności w tym samym miejscu z formalnym tylko (i następczym) rozdzieleniem czasu pracy i czasu świadczenia usług. Dodatkowo, codzienne czynności wykonywane były pod jednym kierownictwem, w tym samym umundurowaniu, z tymi samymi współpracownikami. Za Sądem Najwyższym należy przyjąć, iż zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju - co objęte stosunkami pracy - stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy byli doraźnie zainteresowani wykonywaniem tego zatrudnienia w ramach umów cywilnoprawnych (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1994 r., I PZP 13/94, OSNAPiUS 1994 Nr 3, poz. 39 oraz wyrok z dnia 30 czerwca 2000 r., II UKN 523/99, OSNAPiUS 2002 Nr 4, poz. 179). „Świadczenie tej samej rodzajowo pracy, co określona w umowie o pracę poza normalnym czasem pracy pracowników, na podstawie kolejnej umowy o pracę lub umów cywilnoprawnych (zlecenia, o dzieło), jest bowiem kontynuowaniem stosunku pracy w godzinach nadliczbowych. Zawieranie takich umów stanowi obejście przepisów o czasie pracy, przy czym nie ma tu znaczenia wola pracownika i pracodawcy. Praca nadliczbowa jest możliwa jedynie wówczas, gdy wprost dopuszczają ją przepisy ustawy, i to w granicach ustalonych tymi przepisami” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 17 sierpnia 2006 r., III APa 24/06, OSA 2007/7/12, por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2015r., II PK 282/14, LEX 1771522). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela ww. wywody Sądu Najwyższego. W pełni uprawnione w świetle okoliczności niniejszej sprawy pozostaje twierdzenie, że zawarcie umów cywilnoprawnych przez powoda T. D. i P. K.
(1)nastąpiło jedynie w celu obejścia przepisów dotyczących wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych i uniknięcia konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. W efekcie należało uznać zawarte umowy cywilnoprawne za nieważne w świetle art. 58 § 1 k.c. oraz zastosować art. 22 §1, §11 i §2 k.p., w myśl których zatrudnienie w warunkach określonych w §1 (tj. wykonywanie pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę) jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy, przy czym nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1 art. 22 k.p. Należało przyjąć również, że powód P. K.
(1)wykonywał wszystkie swoje obowiązki w ramach stosunku pracy łączącego go z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w S. od dnia 1 stycznia 2017 r., kiedy to zawarł z pozwaną spółką umowę zlecenia. W ocenie Sądu faktycznie obie strony łączył stosunek pracy. W niniejszej sprawie powód P. K.
(1)nie wystąpił wprawdzie z żądaniem ustalenia istnienia stosunku pracy, niemniej przesądzenie powyższego było niezbędne do oceny jego roszczeń z tytułu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej za ten okres, a także pozostałych jego roszczeń. Zgodnie z treścią art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Stosunek pracy to więź prawna o charakterze dobrowolnym i trwałym, łącząca pracownika i pracodawcę, której treścią jest obowiązek osobistego wykonywania pracy określonego rodzaju przez pracownika pod kierownictwem, na rzecz i na ryzyko pracodawcy oraz obowiązek pracodawcy zatrudnienia pracownika przy umówionej pracy i wypłacanie mu wynagrodzenia za pracę (tak w wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 czerwca 1996 r., III APr 10/96, Apel.-Lub. 1997/2/10). Przepis art. 22 k.p. nie wyklucza możliwości zawierania umów cywilnoprawnych w tych wszystkich przypadkach, gdy zgodne to jest z charakterem i celem świadczonej pracy. Jak podkreślił Sad Najwyższy w wyroku z dnia 23 września 1998 r. (sygn. II UKN 229/98, OSNAPiUS 1999, Nr 19, poz. 627) przepis art. 22 k.p. nie stwarza domniemania prawnego umowy o pracę. Zadaniem niniejszej regulacji jest przeciwstawienie się pojawieniu się praktyki zawierania pozornych umów prawa cywilnego w celu obejścia przepisów, w szczególności ochronnego ustawodawstwa prawa pracy oraz opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Stosownie do funkcji ochronnej prawa pracy cywilistyczna zasada wolności umów w tym zakresie zostaje ograniczona i podporządkowana bezwzględnie obowiązującemu przepisowi ochronnemu prawa pracy. O ile więc niedopuszczalne jest zawieranie umów cywilnoprawnych, których charakter wykonywania odpowiada umowom o pracę, to w pełni dozwolone jest świadczenie obowiązków w ramach umowy o pracę w sposób charakterystyczny dla umów cywilnoprawnych. Jak wskazano, praca może być świadczona także na podstawie umów cywilnoprawnych (orzeczenie Sądu Najwyższego z 9 grudnia 1999 r., I PKN 432/99, OSNP 2001/9/310). Umowa zlecenia z reguły określa rodzaj wykonywanych czynności, ale nie może polegać na pozostawaniu w dyspozycji zlecającego i wykonywaniu stosowanie do jego potrzeb czynności zlecanych na bieżąco (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.10.1999 r. sygn. akt I PKN 307/99, opubl. OSNP 2001/7/214). Najbardziej istotnymi elementami stosunku pracy są: obowiązek pracownika świadczenia pracy osobiście, w sposób ciągły, podporządkowany poleceniom pracodawcy, który jest obowiązany do wynagrodzenia pracownika. W prawnym stosunku pracy następuje włączenie pracownika do działalności pracodawcy, podporządkowanie go regulaminowi pracy oraz poleceniom kierownictwa co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy. Pracownik zobowiązuje się przy tym nie do wykonywania jakiegokolwiek konkretnego zadania, lecz do stałego wypełniania określonego rodzaju pracy związanej z określonym stanowiskiem pracy. O kwalifikacji umowy decyduje w pierwszej kolejności zasada swobody umów (art. 353 1 kodeksu cywilnego) polegająca na możliwości wyboru przez strony rodzaju stosunku prawnego, który będzie ich łączył. Dotyczy to także wykonywania stale i za wynagrodzeniem określonych czynności, a więc stosunku prawnego określanego jako wykonywanie zatrudnienia w szerokim tego słowa znaczeniu. Jeżeli jednak w treści stosunku prawnego łączącego strony (ocenianego nie tylko przez treść umowy, ale przede wszystkim przez sposób jego wykonywania) przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy określone w art. 22 § 1 k.p., to mamy do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę umowy zawartej przez strony (art. 22 § 11 k.p.; por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1979 r., I CR 440/78, OSPiKA 1979 nr 9, poz. 168; z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582; z dnia 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAPiUS 1999 nr 20, poz. 646; z dnia 6 października 1998 r., I PKN 389/98, OSNAPiUS 1999 nr 22, poz. 718; z dnia 22 grudnia 1998 r., I PKN 517/98, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 138; z dnia 12 stycznia 1999 r., I PKN 535/98, OSNAPiUS 2000 nr 5, poz. 175; z dnia 9 lutego 1999 r., I PKN 562/98, OSNAPiUS 2000 nr 6, poz. 223; z dnia 7 kwietnia 1999 r„ I PKN 642/98, OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 417). I odwrotnie, jeżeli w treści stosunku prawnego nie przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, to nie można przyjąć, aby taki stosunek prawny łączył strony. Umowa, na podstawie której jest świadczona praca, nie może więc mieć mieszanego charakteru, łączącego elementy umowy o pracę i umowy cywilnoprawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2002 r., I PKN 786/00, OSNP 2004 nr 2, poz. 30). Podstawowymi cechami odróżniającymi stosunek pracy od innych stosunków prawnych jest podporządkowanie pracownika oraz obciążenie podmiotu zatrudniającego ryzykiem danego przedsięwzięcia. Dla stwierdzenia, że w treści stosunku prawnego występuje cecha podporządkowania z reguły wskazuje się na takie elementy jak: określony czas pracy i określone miejsce wykonywania czynności, podpisywanie list obecności, podporządkowanie pracownika regulaminowi pracy oraz poleceniom kierownictwa co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy, a także obowiązek przestrzegania norm pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 1979 r., II URN 19/79, Nowe Prawo Nr 6/1981), wykonywanie pracy zmianowej i stałej dyspozycyjności oraz dokładnej realizacji powierzonego zadania oraz wykonywania zadań pod nadzorem kierownika (tak w wyroku z dnia 11 września 1997 r., II UKN 232/97, OSNAPiUS Nr 13/1998, poz. 407, w wyroku z dnia 22 grudnia 1998 r., I PKN 517/98 OSNAPiUS Nr 4/2000,poz. 138). W niniejszej sprawie wystąpiła większość ze wskazanych elementów. Jak wynika z zeznań powodów P. K.
(1)i T. D. oraz zeznań świadków J. P., Ł. K. i P. S., jak i zasadniczo z zeznań świadków P. K.
(2)i K. J.
(1)i członka zarządu pozwanej R. M. - charakter pracy i sposób jej świadczenia osób pracujących w załogach interwencyjnych w pozwanej spółce czy to na podstawie umowy zlecenia czy to na podstawie umowy o pracę był taki sam. Pozwana spółka jednak nie ze wszystkimi osobami (z nieznanych bliżej przyczyn, bo za taką nie może być uznany fakt, iż P. K.
(1)nie miał uprawnienia do posiadania broni palnej skoro w jego rejonie używało się tylko środków przymusu bezpośredniego) zawierała umowy o pracę, a jedynie umowy zlecenia. Osoba pracująca na podstawie umowy zlecenia miała jednakże ściśle określony czas pracy (w grafikach), miała odgórnie określone miejsce świadczenia pracy, była podporządkowana poleceniom przełożonym (kierownik P. K.
(2), a później K. J.
(1)), sposób wykonywania przez nią pracy był na bieżąco kontrolowany (choćby poprzez wywoływanie fałszywych alarmów), pracowała przy użyciu sprzętu zapewnionego przez pracodawcę (samochód, mundur, broń), pozostawała stale w dyspozycji spółki i wykonywała na bieżąco polecenia za miesięcznym wynagrodzeniem, osobiście bez możliwości zastąpienia przez osobę trzecią (z zewnątrz spółki). W taki właśnie sposób pracę na rzecz pozwanej spółki świadczył P. K.
(1)(mimo formalnego zatytułowania zawartej umowy jako umowa zlecenia) i jak zeznał wyżej wymieniony, już od początku chciał on zawrzeć z pozwaną spółką umowę o pracę, ale nie było takiej możliwości i zdecydował się podpisać umowę zlecenia. Osoba, z którą omawiał warunki pracy (P. K.
(2)) obiecała mu także zawarcie umowy o pracę po okresie próbnym trwającym 3 miesiące, co ostatecznie nie nastąpiło. Powód P. K.
(1)złożył też dwa podania w sprawie zawarcia umowy o pracę z pozwaną spółką, ale został zbyty, Ostatecznie zdecydował się rozwiązać łączącą go umowę bez wypowiedzenia stojąc na stanowisku, iż wykonuję pracę w warunkach umowy o pracę, podczas gdy faktycznie umowy takiej z nim ni podpisano, pozbawiając go praw pracowniczych. Mając zatem na względzie powyższe, Sąd uznał, iż powoda P. K.
(1)i pozwaną spółkę łączył stosunek pracy i w związku z tym miał on prawo domagać się zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz w porze nocnej, a także ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy i odszkodowania za rozwiązanie umowy na podstawie przepisów kodeksu pracy. W konsekwencji należało przyjąć, że powód T. D. i P. K.
(1)wykonywali w okresie spornym wszystkie swoje obowiązki na rzecz pozwanej spółki w ramach łączących ich faktycznie stosunków pracy z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w S.. Sąd ustalając wysokość stawki godzinowej wynagrodzenia powodów miał na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania powodów, R. M. i świadków P. S., J. P., P. K.
(2), Ł. K., P. K.
(2)i K. J.
(1). Z dowodów tych nie wynikało jednak jaka dokładnie stawka wynagrodzenia za 1 godzinę pracy przysługiwała każdemu z powodów w okresie spornym. Powód T. D. twierdził, że w 2015 r. stawka za godzinę pracy wynosiła 9,72 zł netto, w 2016 r. 9,50 zł netto. Nie był natomiast pewien co do stawki obowiązującej w latach 2017-2018. Zeznał jednocześnie, że stawka godzinowa wynagrodzenia była ilorazem minimalnego wynagrodzenia za pracę i normy godzin pracy obowiązującej w danym miesiącu kalendarzowym. Powód P. K.
(1)zeznał, iż z umowy zlecenia na piśmie z pozwaną spółka wynikało wynagrodzenie w kwocie 13 zł brutto za godzinę, ale od pozwanej otrzymywał zawsze najniższą krajową. Świadek P. S. zeznał, że jego stawka godzinowa w 2015 r. wynosiła około 11 zł netto, w 2016 r. 12,10 zł netto (były to kwoty z dodatkiem za tzw. kierowcę, gdyż osoba kierująca w trakcie służby pojazd zarabiała 0,50 zł więcej niż osoba, która pojazdem nie kierowała). Świadek zeznał również, że osoby, które były zatrudnione na podstawie umowy o pracę miały niższe stawki godzinowe w celu uniknięcia opodatkowania. Świadek J. P. zeznał, że w 2015 r. jego stawka godzinowa wyniosła 10 lub 11 zł netto oraz że w 2016 r. zmniejszyli stawkę chyba o 1 zł. Świadek Ł. K. zeznał, że w 2015 r. jego stawka godzinowa wyniosła ponad 11 zł netto. Nie pamiętał stawki za lata późniejsze. Z zeznań świadka P. K.
(2)natomiast wynikało, że w 2015 r. stawka godzinowa wynosiła około 8 zł netto, a w 2016 r. może 8,50 zł netto. Potwierdził, że stawka dla kierowcy była o 0,50 zł netto wyższa. Wobec braku dowodów, z których wynikałaby konkretna wysokość stawki godzinowej powodów w poszczególnych częściach okresu spornego (wysokość stawki miała się zmieniać), a także wobec faktu, iż łączył ich stosunek pracy z pozwaną spółką, która zawsze wypłacała na ich rachunek bankowy kwotę odpowiadającą minimalnemu wynagrodzeniu za pracę, Sąd uznał, iż miarodajną wysokość stawki godzinowej dla obu powodów, którą należy przyjąć do wyliczeń ich roszczeń, stanowi wynik podzielenia minimalnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę (z uwzględnieniem zmian w tym zakresie w poszczególnych częściach okresu spornego) przez normatywną ilość godzin pracy w danym miesiącu. Czas pracy powoda P. K.
(1)obrazowały w pełni, zgodnie z jego zeznaniami, grafiki znajdujące się w aktach sprawy(k.21-38). Natomiast inaczej rzecz się miała z osobami, z którymi pozwana spółka podpisała umowę o pracę (jak powód T. D.), bo w ich przypadku nie zawsze ujmowano zmiany w grafiku mające miejsce w czasie danego miesiąca (np. nie dopisywano służb w ramach zastępstw za nieobecnych pracowników). Jak wynika z zeznań powodów, jak i innych przesłuchanych w sprawie osób ilość służb w miesiącu powodów wynosiła co najmniej 10, a często, jak wynika też z zeznań powodów i świadka Ł. K., więcej. Aby ustalić czas pracy powoda T. D., w którym dane z grafików nie w pełni odzwierciedlały stan faktyczny (karty drogowe natomiast, zgodnie z twierdzeniem pozwanej, nie zachowały się k. 48), należało w każdym miesiącu, w którym było naniesionych mniej niż dziesięć 24 godzinnych służb (poza miesiącem, w którym powód przebywał na urlopie wypoczynkowym) zwiększyć (w losowo wybrane dni robocze) ilość tych służb do dziesięciu w miesiącu. Za miesiące okresu spornego, za które brakowało grafików (IX.2016 r., V-VII.2018 r.) należało przyjąć dla obu powodów ilość dziesięciu 24 godzinnych służb w celu ustalenia ich czasu pracy. Taki zabieg był jak najbardziej dopuszczalny, bowiem Zgodnie z art. 322 k.p.c., jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Należy zauważyć także, że powodowie otrzymali wynagrodzenie zasadnicze za wszystkie przepracowane godziny, a ich roszczenie w niniejszej sprawie dotyczyło jedynie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych. Od kwot wyliczonych jako dodatek za pracę w godzinach nocnych należało też odliczyć kwoty wypłacone powodowi T. D. przez pozwą spółkę (naliczono je jedynie od tych godzin, które przepracował on w ramach normy). Biegły z zakresu naliczania wynagrodzeń G. D. w szczegółowej, umotywowanej i logicznej opinii odpowiedział na pytania Sądu. Poparł to stosownymi wyliczeniami. Biegły dokonał obliczeń z osobna roszczeń przysługujących dla każdego powoda z rozbiciem na poszczególne miesiące. Strona powodowa wniosła zarzuty do opinii dotyczące kwestii założeń poczynionych przez Sąd w zakresie wysokości wynagrodzenia godzinowego w oparciu o minimalne wynagrodzenia za pracę. Zarzuty strony pozwanej dotyczyły czasu pracy powoda P. K.
(1)w miesiącu lipcu 2017 r. związane z błędnymi obliczeniami biegłego z uwagi na nieczytelność wykorzystanych przez biegłego grafików oraz styczniu 2018 r. przez błędne ustalenie godzin przepracowanych przez powoda przekładającego się na wysokość otrzymanego z tego tytułu dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych. Zarzuciła, że dodatek za pracę w porze nocnej dla obu powodów został obliczony bez uwzględnienia Regulaminu Pracy spółki (...), który za pracę w godzinach nocnych przyjmował czas między 22.00 a 6.00 w ilości 8, a nie jak przyjął biegły 10 godzin za okres od 21.00 do 7.00. W opinii uzupełniającej biegły dokonał stosownej modyfikacji wyliczeń uwzględniając zarzuty strony pozwanej. W drugiej opinii uzupełniającej sporządzonej na żądanie Sądu biegły dokonał sprostowania oczywistej omyłki sporządzając zestawienie zbiorcze należności T. D.. Powodowie nie zgodzili się z opinią uzupełniającą, w której biegły wyliczył dodatek za prace w porze nocnej biorąc pod uwagę jedynie 8 godzin takiej pracy w ciągu jednej doby (a nie 10 godzin pomiędzy godz. 21.00 a 7.00), niewłaściwie interpretując treść przepisu art. 151 7 k.p. Ostatecznie jednak strona powodowa zmodyfikowała powództwo jako punkt odniesienia traktując wyliczenia biegłego, który posłużył się stawką wynikającą z podzielenia minimalnego wynagrodzenia prze normę godzin w danym miesiącu i ilością 8 godzin pracy w porze nocnej w ciągu doby. Reasumując, należało ocenić, iż sporządzone przez biegłego opinie odpowiadały w pełni zakreślonej przez Sąd tezie dowodowej, skonstruowanej z uwzględnieniem wykazanych okoliczności faktycznych i zmodyfikowanej po wniesieniu zarzutów przez stronę pozwaną. W konsekwencji Sąd zasądził na rzez obu powodów kwoty wyliczonego przez biegłego tytułem dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, chyba że kwota, którą za dany miesiąc wyliczył biegły okazała się wyższa niż kwota, której domagali się powodowie. Sąd nie mógł bowiem wyjść poza żądanie strony powodowej (np. dotyczyło to żądania dodatku za pracę w grodzianach nadliczbowych T. D. za I-III kwartał 2016 r.; za IV kwartał 2015 r. nie domaga się natomiast w ogóle tego dodatku). Także, za zasadne Sąd uznał żądanie powodów T. D. o wyrównanie wypłaconego mu przez pozwaną spółkę w okresie zatrudnienia wynagrodzenia urlopowego za miesiąc października 2015 r. oraz w zakresie wyrównania wypłaconego mu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, a w przypadku powoda P. K.
(1)wypłacenia mu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy za okres zatrudnienia w pozwanej spółce. W przypadku powoda T. D. chodziło o wyrównanie lub wypłatę w stosunku do kwot wyliczonych w oparciu o ustaloną stawkę godzinową, bez uwzględnienia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i pełnego wynagrodzenia za pracę w porze nocnej. Pozwana spółka naliczyła w ten sposób powodowi ekwiwalent za 59 dni i 4 godziny urlopu wypoczynkowego (jak wynika z wystawionego przez nią zaświadczenia k. 121). Biegły wyliczył prawidłowo, że prawidłowa kwota ekwiwalentu a urlop to kwota 11.947,60 zł (k. 324v), a nie kwota 6.644,96 zł (wypłacona przez pozwaną T. D.), zatem winna ona wyrównać mu ten ekwiwalent o kwotę 5.302,64 zł. Na podobnej zasadzie pozwana spółka winna wyrównać powodowi T. D. wynagrodzenie urlopowe (przysługujące na podstawie art. 172 k.p.) za miesiąc październik 2015 r. (zgodnie z jego żądaniem). Otrzymał on z tego tytułu od pozwanej kwotę 2.073,28 zł (k. 196) a powinien otrzymać kwotę 2.555,52 zł. Jak wyliczył biegły, kwota wyrównania to 482,24 zł (k. 325 w zw. z k. 319v). W przypadku powoda P. K.
(1), który nie korzystał w ogóle z urlopu wypoczynkowego w pozwanej spółce i niespornie przysługiwał mu najniższy możliwy urlop w wymiarze rocznym 20 dni, ilość dni urlopu wypoczynkowego proporcjonalnie do przepracowanego okresu w pozwanej spółce wynosiła, jak wyliczył prawidłowo biegły – 29 dni (k. 321) i z tego tytułu należy się mu kwota 5.780,29 zł (k. 321). Roszczenia o ekwiwalent za urlop oparte są na przepisie art. 171 § 1 k.p., zgodnie z którym w przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny, a także na podstawie art. 172 k.p., w myśl którego za czas urlopu pracownikowi przysługuje wynagrodzenie, jakie by otrzymał, gdyby w tym czasie pracował. Zmienne składniki wynagrodzenia mogą być obliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia z okresu 3 miesięcy poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu; w przypadkach znacznego wahania wysokości wynagrodzenia okres ten może być przedłużony do 12 miesięcy. Kolejnym roszczeniem dochodzonym przez powodów było żądanie odszkodowania za rozwiązanie przez nich umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, które znajduje podstawę prawną w przepisie art. 55 § 1 1 k.p. Również to żądanie okazało się być uzasadnionym. W niniejszej sprawie podstawowe zarzuty powodów T. D. i P. K.
(1)postawione pracodawcy w oświadczeniach o rozwiązaniu stosunku pracy dotyczyły równoległego zatrudnienia umowy o pracę i umowy zlecenia w powiązanej z pozwaną spółce skutkujących przekraczaniem norm czasu pracy, co wiązało się brakiem wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, porze nocnej i wypłaty wynagrodzenia urlopowego czy ekwiwalentu za urlop w prawidłowej wysokości, a w przypadku P. K.
(1)całkowicie pozbawiały go uprawnień przysługujących pracownikowi z tytułu bycia zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Zgodnie z art. 55 § 1 1 k.p. - pracownik może rozwiązać umowę o pracę w trybie określonym w § 1 także wtedy, gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika; w takim przypadku pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. Przesłanką rozwiązania stosunku pracy przez pracownika bez wypowiedzenia jest rzeczywiste dopuszczenie się przez pracodawcę ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika . Przepis art. 55 § 1 1k.p. nie precyzuje, które obowiązki mają charakter podstawowy. Jako nadmiernie uproszczony jawi się pogląd, odwołujący się tylko do obowiązków wyliczonych w art. 94 k.p. Przymiot podstawowości posiadają również obowiązki wymienione w innych przepisach kodeksu pracy. Mogą one też wynikać z ustaw szczególnych, a także regulacji pozaustawowych. Przymiot ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika mają zachowania pracodawcy bądź osób działających w jego imieniu naruszające ciężko m.in.: - prawo do wynagrodzenia: np. poprzez zaniechanie wypłaty należnego pracownikowi wynagrodzenia , chyba że dotyczy to świadczeń częściowych o małej wartości, bądź o charakterze fakultatywnym, opóźnienie wypłaty wynagrodzenia, jeżeli jest ono w wymiarze temporalnym znaczne lub skutkuje dla pracownika poważnymi następstwami, - prawo do wypoczynku: np. złośliwa odmowa udzielenia urlopu wypoczynkowego w ustawowym terminie, uporczywe naruszanie prawa pracownika do nieprzerwanego odpoczynku dobowego lub tygodniowego, permanentne i nieuzasadnione potrzebami zakładu pracy przekraczanie obowiązujących pracownika norm czasu pracy w godzinach nadliczbowych, - prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy: np. nakazanie pracownikowi świadczenia pracy w warunkach bezpośrednio zagrażających życiu lub zdrowiu. Zgodnie z postanowieniami art. 55 § 1 1k.p. naruszenie obowiązków wobec pracownika musi być ciężkie. W praktyce oznacza to, iż jego następstwa dotkliwie godzą w interesy pracownika. Dotyczy to nie tylko interesów o charakterze prawnym. W zakres ochrony wchodzą też wszystkie inne życiowo istotne, począwszy od ściśle osobistych, skończywszy na szeroko pojmowanych interesach ekonomiczno-socjalnych. W tym kontekście uprawniona jawi się konstatacja, że pracownik nie jest uprawniony do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 55 § 1 1 k.p., jeżeli naruszenie podstawowego obowiązku przez pracodawcę nie skutkuje dlań poważnymi następstwami. Ocena tych następstw w postępowaniu sądowym powinna być zindywidualizowana, odnosząca się do obiektywnych okoliczności zaistniałych w konkretnej sprawie. Stąd też błahe naruszenia obowiązków wobec pracownika nie uprawniają go do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia (por. Komentarz pod redakcją Krzysztofa Barana). Powód T. D. wykonywał wszystkie swoje obowiązki w ramach stosunku pracy łączącego go z pozwaną spółką, a jego czas pracy znacznie przekraczał normatywny. Powoda obowiązywał jednomiesięczny okres rozliczeniowy i równoważny czas pracy z możliwością przedłużenia do 24 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin tygodniowo. Tymczasem, powodowi wypłacano jedynie wynagrodzenie zasadnicze za wykonaną pracę (według stawki godzinowej), pomijając zupełnie dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych i większości także dodatek za pracę w porze nocnej. Nie udzielano mu także dodatkowego czasu wolnego w zamian za pracę w nadgodzinach. Analiza jego łącznego czasu pracy, nawet przy przyjęciu równoważnego czasu pracy przy jednomiesięcznym okresie rozliczeniowym, prowadzi do wniosku, że norma jego czasu pracy (wynosząca średnio około 160 godzin w miesiącu) została znacznie przekroczona i to nie tylko bez rekompensaty finansowej, lecz także z naruszaniem granic przydzielania pracownikowi pracy w godzinach nadliczbowych określonych w przepisie art. 151 § 3 k.p., stanowiącym, iż liczba godzin nadliczbowych przepracowanych w związku z okolicznościami określonymi w § 1 pkt 2 (szczególne potrzeby pracodawcy) nie może przekroczyć dla poszczególnego pracownika 150 godzin w roku kalendarzowym. Niewątpliwie naruszało to także prawo powoda do wypoczynku, zagwarantowanego w art. 14 k.p. To samo dotyczyło powoda P. K.
(1), z którym dodatkowo nie zawarto umowy o prace na piśmie pomimo tego, że faktycznie jego praca odpowiadał warunkom umowy o pracę, obiecano mu jej zawarcie po pierwszych trzech miesiącach pracy (do czego zresztą dążył składając pozwanej spółce, na ręce przełożonych, podania w tym zakresie). Poprzez takie działanie pozbawiono go szeregu praw pracowniczych, m.in. prawa do urlopu wypoczynkowego, czy dodatków a pracę w grodzianach nadliczbowych i w porze nocnej. Naruszenia pozwanej spólki należało ocenić, jako poważne i ciężkie, pozbawiające powodów w całości świadczenia w postaci dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych (znaczące kwoty z uwagi na ilość nadgodzin) oraz dodatku za pracę w godzinach nocnych. Ponadto, naruszenia te godziły w prawo do wypoczynku powodów, a obowiązuje godziny pracy w pozwanej spółce uniemożliwiały im praktycznie uczestniczenie w życiu rodzinnym. Wbrew twierdzeniom pozwanej spółki zarzuty postawione przez powodów w oświadczeniach o rozwiązaniu umowy o pracę miały też charakter konkretny i jasny, pozwalający na ich weryfikację przez Sąd, zwłaszcza wobec stosowania przez podmioty zajmujące ochroną mienia powszechnej praktyki zawierania z pracownikami dodatkowych umów cywilnoprawnych w celu omijania przepisów dotyczących pracy w godzinach nadliczbowych. Skutkiem uznania rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy za zasadne, było zasądzenie na rzecz powodów odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a więc w przypadku powoda T. D. za okres trzech miesięcy, a powoda P. K.
(1)jednego miesiąca. Powód T. D. zażądał przy tym z tego tytułu kwoty 9.907,05 zł, choć zgodnie z wyliczeniem biegłego jego wynagrodzenie wyliczone według zasad jak ekwiwalent za urlop wynosiło 4.183,45 zł (k. 324v), a więc mógł on zażądać kwoty wyższej. Powód P. K.
(1)domagał się z tego tytułu kwoty 5.094,11 zł, tymczasem biegły wyliczył jego wynagrodzenie według zasad jak ekwiwalent za urlop na kwotę 4.151,84 zł (k. 321) i taką kwotę na jego rzecz z tego tytułu należało zasądzić, a w pozostałym zakresie powództwo oddalić. O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. (obowiązek wypłaty wynagrodzenia, w tym urlopowego, najpóźniej do 10-go dnia następnego miesiąca po miesiącu przepracowanym, przy czym powód T. D. domagał się odsetek od dodatku za prace w grodzianach nadliczbowych za część okresu spornego po zakończeniu każdego kwartału – od 11- go dnia miesiąca następującego, zatem zasadzono mu je zgodnie z żądaniem; obowiązek wypłaty ekwiwalentu za urlop po rozwiązaniu stosunku pracy; obowiązek wypłaty odszkodowania za rozwiązanie umowy o pracę w dniu otrzymania pozwu w tym zakresie, co miało miejsce w dniu 26.10.2018 r.). Sąd ustalił stan faktyczny w sprawie na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy i w aktach osobowych powoda T. D. (dla powoda P. K.
(1)nie prowadzono tych akt). Pominięto przedłożone przez pozwaną R. karty ewidencji czasu pracy (k. 56), skoro, jak się okazało, zawierały one nieprawdziwe dane. Sąd oparł się także na zeznaniach powodów i świadków Ł. K., J. P. i P. S. jako korespondujących w całości z zeznaniami powodów. Drobne nieścisłości wynikało z faktu, że nie każda z wyżej wymienionych osób, choć będąca członkiem załóg interwencyjnych w pozwanej spółce, znajdowała się w takiej samej sytuacji, np. świadek P. S., który zatrudniony jest w podmiocie zewnętrznym na podstawie umowy o pracę (który to podmiot odprowadza za niego składki na ubezpieczenia społeczne), traktowany jest w pozwanej spółce (z którą ma zawartą umowę zlecenia) jako pracownik dorywczy, który nie ma obowiązku przepracowywania minimum 10 służ w miesiącu jak to było w przypadku obu powodów (o takim obowiązku powodów świadek zresztą zeznał). Z zeznań innych świadków również wynika też rozróżnienie na tzw. zlecenie pełne i niepełne (przy niepełnym nie było obowiązku pracy minimum 10 służb w miesiącu). Przy konstruowaniu stanu faktycznego oparto także w dużej mierze na zeznaniach P. K.
(2), K. J.
(1)oraz wiceprezesa zarządu pozwanej R. M. uznanych za wiarygodne w części korespondującej z pozostałym materiałem dowodowym. Nie uznano, np. zeznań P. K.
(2), według którego nie był on przełożonym w grupach nieuzbrojonych (a wiec w grupie powodów), czemu zaprzeczyli nie tylko powodowie i świadkowie J. P., Ł. K. i P. S., ale i świadek K. J.
(1)i członek zarządu pozwanej R. M.. Sąd uwzględnił też opinie biegłego z zakresu rachunkowości G. D. sporządzone w sprawie. Wnoszone do opinii biegłego zarzuty stron okazały się być bezzasadne, poza omyłką dotyczącą dokonania błędnego wyliczenia wynagrodzenia powoda P. K.
(1)za miesiąc styczeń 2018 r. oraz wynagrodzenia przysługującego każdemu powodowi w porze nocnej. Obliczenia zostały skorygowane przez biegłego w opiniach uzupełniających, do których strony nie wnosiły zarzutów tyle co do jej treści, co do założeń poczynionych przez Sąd w celu ich sporządzenia zawartych w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego. Nie było też podstaw do odliczania (tak jak zasugerowała to pozwana w jednym z pism) od kwot wyliczonych przez biegłego kwot wypłaconych powodom przez spółkę Agencję (...) (o zmienionych następnie nazwach), ponieważ jest to jedynie kwestia wzajemnych rozliczeniem miedzy tymi spółkami, a żadna z kwot wypłaconych powodom nie została wypłacona im tytułem dodatku za pracę w grodzianach nadliczbowych, którego dochodzą w tej sprawie. W ostatnim piśmie procesowym pozwana spółka podniosła zarzut przedawnienia w zakresie roszczenia powoda T. D. o dodatek za pracę w porze nocnej i dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych za miesiąc sierpień 2015 r. oraz w zakresie jego roszczeń, które nie zostały zgłoszone w pozwie, a zostały wskazane w piśmie powodów z dnia 9 listopada 2019 r. (rozszerzenie powództwa). Zarzut ten jest chybiony. Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. - roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Roszczenie powoda T. D. o dodatek za pracę w porze nocnej i dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych za miesiąc sierpień 2015 r. było wymagalne w dniu 10 –go września 2015 r. Powództwo w niniejszej sprawie zostało wniesione (data nadania w urzędzie pocztowym) właśnie w dniu 10 września 2018 r., a więc w ostatnim dniu, po upływie którego nastąpiłoby przedawnienie roszczenia. Pismo powodów z dnia 9 listopada 2019 r. (z modyfikacją powództwa) zostało nadane w urzędzie pocztowym w dniu 9 listopada 2019 r. Modyfikacja powództwa w tym piśmie nastąpiła jedynie co do roszczeń wymagalnych po dniu 9 listopada 2016 r. (a więc tylko za okres 3 lat wstecz przed datą 9 listopada 2019 r.). O kosztach procesu w przypadku powoda T. D. orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., stanowiącego, że sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko w nieznacznej części swego żądania. Powód T. D. domagał się w niniejszym postepowaniu zasądzenia w sumie kwoty 43.683,13 zł. Na jego rzecz zasądzono w sumie kwotę43.387,04 zł, a więc wygrał proces w 99%. Na koszty procesu poniesione przez powoda składały się koszty zastępstwa procesowego wynoszące kwotę 2.700 zł (wyliczone na podstawie § 2 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) i taką kwotę zasądzono na rzecz powoda tytułem kosztów procesu. Na podstawie tego samego przepisu art. 100 k.p.c., który stanowi również o wzajemnym rozdzieleniu kosztów procesu, orzeczono o kosztach na rzecz drugiego z powodów – P. K.
(1). Powód P. K.
(1)domagał się w sumie kwoty 38.010,22 zł, a zasadzono na jego rzecz kwotę 28.692,50 zł. Wygrał proces zatem w 75 %. Jego koszty procesu to koszt zastępstwa procesowego w kwocie 2.700 zł (na podstawie § 2 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie). 75% tej kwoty to kwota 2.025 zł. Koszty procesu poniesione przez pozwaną w części dotyczącej powództwa P. K.
(1)to taka sama kwota. 25% tej kwoty to kwota 675 zł. Po pomniejszeniu kosztów procesu powoda P. K. o kwotę kosztów pozwanej (2.025 zł – 675 zł) pozostaje kwota 1.350 zł, która należało zasadzić na rzecz powoda od pozwanej. Zgodnie z treścią art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2014.1025 j.t.) kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator lub prokurator, Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy. Sąd uznał, że zasadnym jest łączne rozliczenie kosztów sądowych, które poza nieuiszczoną opłatą od pozwu zostały wygenerowane łącznie w obu sprawach (koszty związane z wynagrodzeniem za opinie biegłego, sporządzone wspólnie dla obu powodów). W sumie obaj powodowie domagali się od pozwanej w niniejszym postępowaniu kwoty 81.693,35 zł. Zasądzono na ich rzecz w sumie kwotę 72.079,54 zł. Pozwana przegrała w sumie proces w 88%. Powinna uiścić kwotę 3.171,52 zł (72.079,54 zł x 5% = 3.604 zł x 88%= 3.171,52 zł) jako nieuiszczoną opłatę od pozwu. Dodatkowo powinna zwrócić 88% kosztów sądowych w postaci kwot wydatkowanych na wynagrodzenie biegłego (2.493,26 zł + 323,80 zł = 2.817,06 zł x 0,88 = 2.479,01 zł). W sumie pozwana powinna zwrócić tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych Skarbowi Państwa (Sądowi Rejonowemu Szczecin – Centrum) kwotę 5.650,53 zł (3171,52 zł + 2.479,01 zł). Nadając wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności Sąd orzekał na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c., zgodnie z którym, zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Wynagrodzenie zasadnicze powodów równe natomiast było minimalnemu wynagrodzeniu za pracę i w takim zakresie wyrok w części dotyczącej każdego z powodów zaopatrzono w tenże rygor. ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...) 4. (...) 5. (...) 6. (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.