← Polska

VIII U 2321/18

Sygn. akt VIII U 2321/18 UZASADNIENIE do całości wyroku Decyzją z dnia 10 września 2018 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w Ł. stwierdził, że D. S. podlega obowiązkowym ubezpieczeniom spo

§ 2

1 kpc z pewnością stanowi nowość w procedurze cywilnej, jednak w żaden sposób nie może zmierzać do sparaliżowania postępowania przed sądem powszechnym poprzez kwestionowanie stosowania procedury administracyjnej. Treść pisma płatnika składek, złożonego do sprawy w dniu 11 stycznia 2021 roku wskazuje, że każde (ewentualne) uchybienie należy potraktować jako rażące w rozumieniu art.

§ 21 kpc.

Zgodnie z art.

§ 2

1 k.p.c., jeżeli decyzja nakładająca na ubezpieczonego zobowiązanie, ustalająca wymiar tego zobowiązania lub obniżająca świadczenie, została wydana z rażącym naruszeniem przepisów o postępowaniu przed organem rentowym, sąd uchyla tę decyzję i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania organowi rentowemu. Dzięki takiemu unormowaniu sąd może badać wady wynikające z naruszenia prawa materialnego. Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. nowelizującej k.p.c. (Dz. U. 2019 r., poz. 1469), niezależnie od tego, czy wady te dotyczą formy, czy treści decyzji, ich wspólną cechą jest to, że naruszają przepisy o postępowaniu przed organem rentowym w takim stopniu, że ich konwalidacja jest niemożliwa. Naprawienie takich decyzji przez sąd polega w istocie na wydaniu ich na nowo, to zaś wymaga ponownego przeprowadzenia całego postępowania - tyle że przed sądem. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie takiej sytuacji nie było. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: odwołania nie są zasadne. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t. j. Dz. U z 2016 r., poz. 963 ze zm.) osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu. Z mocy art. 13 pkt. 2 cyt. ustawy, zleceniobiorcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Z kolei w myśl art. 9 ust.4a analizowanej ustawy, zleceniobiorcy mający ustalone prawo do emerytury lub renty podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2 c i 4 b. Stosownie do art. 36 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych każda osoba objęta obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym podlega zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych. Obowiązkiem płatnika składek – z mocy art. 46 ust. 1 i art. 47 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – jest obliczanie, rozliczanie i opłacanie należnych składek za każdy miesiąc kalendarzowy oraz przesyłanie w wyznaczonym terminie deklaracji rozliczeniowych, imiennych raportów miesięcznych oraz opłacanie składek za dany miesiąc. Do ustalenia zaś podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne osób, o których wyżej mowa, z mocy art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, stosuje się przepisy określające podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe tych osób, z zastrzeżeniem ust. 5, 6 i 10. Ust. 5 art. 81 stanowi, że przy ustalaniu podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne nie stosuje się ograniczenia, o którym mowa w art. 19 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Z kolei wymieniony ust. 6 art. 81 przewiduje, że podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne pomniejsza się o kwoty składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe finansowanych przez ubezpieczonych niebędących płatnikami składek, potrąconych przez płatników ze środków ubezpieczonego, zgodnie z przepisami o systemie ubezpieczeń społecznych. Zaś stosownie do treści art. 81 ust. 10 ustawy, podstawą wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne jest kwota odpowiadająca wysokości specjalnego zasiłku opiekuńczego przysługującego na podstawie przepisów o świadczeniach rodzinnych. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest kwalifikacja prawna umów nazwanych „umowami o dzieło”, zawartych przez płatnika składek z ubezpieczonymi, a mianowicie ocena, czy były to umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, a pochodną tego jest ustalenie obowiązku uiszczenia odpowiednich składek ubezpieczeniowych. Przystępując do rozstrzygnięcia powyższej kwestii wskazać należy, że umowa zlecenia i umowa o dzieło to podstawowe kontrakty usługowe, konkurencyjne w stosunku do umowy o pracę. Różnica między tymi dwoma rodzajami umów jest dla podmiotów zatrudniających bardzo istotna, bowiem wiąże się z różnymi konsekwencjami prawnymi. Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). W doktrynie panuje pogląd, że przedmiotem umowy o świadczenie usług jest dokonanie określonej czynności faktycznej, która nie musi prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Chodzi tu zatem o umowy zobowiązujące do dokonania jednej lub wielu czynności faktycznych (także stałego ich dokonywania). Zgodnie zaś z treścią art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowę o dzieło zalicza się do kategorii „umów rezultatu” i przeciwstawia umowie zlecenia - jako „umowie o staranne wykonanie usługi”. W odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Tymczasem umowa zlecenia takiego rezultatu - jako koniecznego do osiągnięcia - nie akcentuje. Elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia nie jest zatem wynik, lecz starania podejmowane w celu osiągnięcia tego wyniku. Dokonując kwalifikacji konkretnej umowy należy w pierwszej kolejności badać, czy świadczenie będące przedmiotem zobowiązania ma cechy dzieła. Dzieło stanowi zawsze zjawisko przyszłe, jest czymś, co w chwili zawarcia umowy nie istnieje, lecz ma dopiero powstać w jakiejś określonej przyszłości. Rezultat, na jaki umawiają się strony, musi być z góry określony i może przyjmować zarówno postać materialną jak i niematerialną. Cechą konstytutywną umowy o dzieło jest, aby rezultat ten był obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Dzieło musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Dzieło musi mieć autonomiczną wartość w obrocie. Tymczasem umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. W umowie zlecenie można wskazać rezultat, który powinien być osiągnięty, a podejmujący zlecenie powinien podejmować starania, by go osiągnąć. Jednak w odniesieniu do umowy zlecenia, po pierwsze nie da się określić zamierzonego rezultatu w sposób pewny, a po drugie nie sposób przewidzieć, w jakim stopniu zostałby on osiągnięty. Sposób wykonania dzieła pozostawiony jest w zasadzie uznaniu przyjmującego zamówienie, byleby dzieło miało przymioty ustalone w umowie lub wynikające z charakteru danego dzieła. Należy podkreślić, że umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt obiektywnie osiągalny i pewny. W rozpoznawanej sprawie strony umówiły się na opracowanie i przeprowadzenie zajęć – według własnego pomysłu ubezpieczonych. Zdaniem Sądu, zarówno M. O.

(1)jak i A. P.
(1)zobowiązali się do wykonania określonej czynności, w postaci przygotowania skryptu i przeprowadzenia zajęć (wykładów) w dziedzinach, w których byli specjalistami. Tak właśnie same strony nazwały przedmiot swoich umów. M. O.
(1)zobowiązał się do przygotowania materiałów z zakresu animacji F. oraz z zakresu obsługi komputera z Internetem po to, aby w oparciu o te materiały przeprowadzić cykl zajęć, najpierw w T., a później w K. Ł. z grupami osób, wskazanymi przez płatnika. Ubezpieczony miał obowiązek podjąć wszelkie starania, aby doszło do oczekiwanego rezultatu, ale za ten rezultat nie odpowiadał. A. P.
(1)także zobowiązała się do przygotowania materiałów w postaci skryptu po to, aby zostały wykorzystane podczas zajęć, które prowadziła przez około 2 tygodnie z księgowości. Należy zauważyć, że w ramach umowy płatnik nie wyodrębnił wynagrodzenia za stworzenie skryptu (za opracowanie i przygotowanie materiałów). W obu wypadkach wynagrodzenie zostało ustalone w stawce za godzinę zajęć, przy czym M. O. prowadził zajęcia według godzin lekcyjnych (45 minut), zaś A. P. według godzin zegarowych (60 minut). Nie należy także tracić z pola widzenia okoliczności, że płatnik jest agencją pracy tymczasowej oraz zajmuje się organizowaniem i prowadzeniem szkoleń i w ramach tej działalności Spółka nawiązała współpracę z ubezpieczonymi. Istnieje zatem związek pomiędzy przedmiotem działalności, a czynnościami wykonywanymi przez ubezpieczonych w ramach spornych umów, co stanowi charakterystyczną cechę umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług). Sąd rozpoznający sprawę podziela stanowisko, wyrażane już wielokrotnie w orzecznictwie sądów powszechnych, że przygotowanie i prowadzenie zajęć – choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przygotowane materiały, a nie narzucony z góry program, nie stanowi dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Oceniając zasadność odwołania płatnika w przedmiotowej sprawie, Sąd Okręgowy miał także na względzie zasadę swobody umów (art. 353 1 k.c.), w myśl której strony mają możliwość wyboru rodzaju łączącego je stosunku prawnego. Podkreślić jednak należy, że wyżej przytoczona zasada w żadnym razie nie oznacza dowolności, gdyż przywołany wyżej przepis wprost wymaga, aby treść umowy nie sprzeciwiała się naturze danego stosunku prawnego, jego społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu i ustawie (zob. także wyrok Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2010 r., II UK 334/09, Legalis nr 316871). O tym, jaki stosunek w rzeczywistości łączy strony, rozstrzygają warunki, na jakich świadczenie jest wykonywane, a nie sama nazwa umowy, czy nawet wola stron, która podlega ograniczeniom wynikającym właśnie z treści art. 353 1 k.c. W związku z zaakacentowaniem przez prezes Zarządu płatnika autorskiego charakteru przedmiotu umów, Sąd zwraca uwagę, że autorski charakter nie ma wpływu na odróżnienie umów o dzieło od pozostałych umów cywilnoprawnych. Utwór, w rozumieniu prawa autorskiego, nie decyduje o tym, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 marca 2018 r., II UK 262/17 (LEX nr 2499800), utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie przesądza dzieła. Artykuł 1 ust. 1 prawa autorskiego i art. 627 k.c. nie muszą mieć wspólnego zakresu. Dziełem mogą być umowy, które nie mają charakteru autorskiego. Prawo autorskie jest też samodzielną regulacją, z której wcale nie wynika, że o autorskim charakterze umowy przesądza tylko wykonanie jej w ramach umowy o dzieło. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego może być zatem dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., jeżeli powstał w ramach umowy o dzieło. Nie jest to natomiast reguła zamknięta, gdyż utwór może powstać również w wykonywaniu stosunku pracy (art. 12 i 14 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) lub umowy o świadczenie usług. Utwór, w rozumieniu prawa autorskiego, nie determinuje więc bezwzględnie rodzaju umowy (o dzieło lub wykonywanie usługi). Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że rzeczywista treść spornych umów nie zawiera elementów, które mogły być potraktowane jako wskazujące na konieczność ich oceny przez pryzmat prawa autorskiego. Stworzenie skryptu stanowiło tylko jeden z elementów umowy, za który nie przewidziano nawet osobnego wynagrodzenia. Jeżeli więc ubezpieczeni nie wywiązaliby się z przeprowadzenia wykładów (zajęć), to nie otrzymaliby w ogóle wynagrodzenia liczonego od godziny zajęć, nawet po wykonaniu skryptu. Z powyższych rozważań wynika, że zawarte przez strony umowy nie były umowami rezultatu, lecz umowami starannego działania, ponieważ ich przedmiotem było wykonywanie określonych czynności o charakterze cyklicznym i wymagały jedynie starannego działania. Wobec powyższego, wykonywanie aktywności przez ubezpieczonych na podstawie zakwestionowanych przez ZUS umów, rodziło tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych na podstawie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie, w jakim obowiązywały te umowy. Podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, zgodnie z art. 18 ust. 1 i 3 ustawy, stanowi osiągnięty na podstawie umowy przychód. Zgodnie z art. 18 ust. 1 i 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, stanowi przychód, o którym mowa w art. 4 pkt 9 i 10 (to jest przychód w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia), jeżeli w umowie określono odpłatność za jej wykonywanie kwotowo, w kwotowej stawce godzinowej lub akordowej albo prowizyjnie. Stosownie do treści art. 20 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych podstawę wymiaru składek ubezpieczenie wypadkowe stanowi podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i ubezpieczenia rentowe, z zastrzeżeniem ust. 2. Z tych względów, na podstawie art.

§ 1

k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił odwołania płatnika składek, o czym orzekł w punkcie drugim sentencji wyroku. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy rozstrzygnął w punkcie 3 sentencji, zgodnie z wyrażoną w art. 98 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, uznając Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako stronę wygrywającą przedmiotowe postępowanie w zakresie dwóch odwołań. Na zasądzoną kwotę złożyło się wyłącznie wynagrodzenie pełnomocnika organu rentowego, ustalone w oparciu o § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (180 x 2 = 360). W punkcie pierwszym wyroku Sąd, na podstawie art. 355 kpc, umorzył postępowanie dotyczące decyzji w sprawie D. S., gdyż płatnik cofnął odwołanie za zgodą organu rentowego. ZARZĄDZENIE Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi płatnika.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.