k.p.c. Zgodnie z tym przepisem (art.
i 3 k.p.c)., sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, gdy pozwany uznał powództwo, lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, sąd uzna - mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych - że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne; rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w pierwszym piśmie procesowym złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że pozwany uznał powództwo. Uchybienia Sądu Okręgowego polegały na: - doręczeniu z naruszeniem art. 133 § 3 k.p.c. opinii biegłej psychiatry bezpośrednio ubezpieczonemu a nie jego pełnomocnikowi procesowemu i to w sytuacji, gdy ubezpieczony ma stwierdzoną chorobę psychiczną, a jego pełnomocnik w piśmie procesowym z 26 lutego 2019 r., przy którym złożył dokument pełnomocnictwa, sygnalizował, że w sprawie karnej stwierdzono całkowitą niepoczytalność ubezpieczonego; - pozostawieniu z naruszeniem art.
bez rozpoznania wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z zeznań w charakterze świadka lekarza psychiatry leczącego ubezpieczonego. Zgodnie z art. 133 § 3 k.p.c., jeżeli ustanowiono pełnomocnika procesowego lub osobę upoważnioną do odbioru pism sądowych, doręczenia należy dokonać tym osobom. Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o doręczeniach mają charakter obligatoryjny, co oznacza, że wiążą zarówno sąd, jak i strony, wyłączając wszelką swobodną dyspozycję stron, co do sposobu doręczania przesyłek sądowych. Z jednolicie ukształtowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że przepis art. 133 § 3 k.p.c. ma zastosowanie także wtedy, gdy sama strona zgłosi wniosek o doręczenie pisma (postanowienie Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2005 r., I CZ 20/05). Doręczenie pisma sądowego lub procesowego samej stronie, a nie ustanowionemu przez nią pełnomocnikowi oznacza naruszenie przepisów postępowania. Przyjęte przez judykaturę rozumienie przywołanego przepisu, jak i pozostałych stanowiących model doręczeń, podyktowane jest ujednoliceniem tej instytucji procesowej, gdyż prawidłowe doręczenie ma fundamentalne znaczenie dla rozpoczęcia biegu terminów do dokonania określonych czynności. Trybunał Konstytucyjny, akceptując te zapatrywania na tle stosowania art. 133 § 3 k.p.c., w postanowieniu z 1 czerwca 2011 r. (Ts 216/09, OTK-B rok 2011, nr 3, poz. 233), stwierdził że przyjęcie określonego standardu związanego z doręczeniami, będącego odejściem od zasady rozporządzalności formalnej, rozumianej jako rozporządzanie przez uczestników postępowania poszczególnymi czynnościami, stanowi gwarancję prawidłowości doręczeń, gdyż pozostawienie w tym zakresie swobody stronom nie pozwalałoby sprostać potrzebom praktyki. Zamierzeniem ustawodawcy było wyeliminowanie wszelkich rozbieżności w doręczaniu pism, zatem sąd doręcza pisma ustanowionemu pełnomocnikowi także w sytuacji, gdy o doręczenie wystąpiła sama strona. Unormowanie zawarte w art. 133 § 3 k.p.c. wiąże zarówno sąd jak i same strony, które jedynie przez cofnięcie pełnomocnictwa lub jego wyraźne ograniczenie, albo upoważnienie określonej osoby do odbioru pism mogą uniknąć doręczenia przez sąd pisma do rąk osób w tym przepisie wymienionych (postanowienie Sądu Najwyższego z 8 września 1993 r., III CRN 30/93, OSNC rok 1994 nr 7-8, poz. 160). Sąd Najwyższy w wyroku z 6 listopada 2013 r. (IV CSK 119/13) wskazał, że istotą pełnomocnictwa procesowego jest bezpośrednie zastępstwo strony w wykonywaniu czynności procesowych, oparte na założeniu, że czynności procesowe pełnomocnika wywołują natychmiast skutek prawny dla mocodawcy. Doręczenie odpisu opinii biegłego psychiatry bezpośrednio ubezpieczonemu a nie pełnomocnikowi przez niego ustanowionemu skutkowało tym, że w zakreślonym przez Sąd terminie 7. dni na zgłoszenie zastrzeżeń do opinii, zastrzeżenia te nie zostały zgłoszone. Pełnomocnik niezwłocznie po otrzymaniu opinii od matki ubezpieczonego, w piśmie z 27 czerwca 2019 r. poinformował Sąd o niewłaściwym doręczeniu, ponowił wniosek dowodowy oraz złożył kolejny wniosek dowodowy, jednakże pismo do akt sprawy zostało dołączone dzień po wydaniu wyroku na posiedzeniu niejawnym. Wobec powyższego w ocenie Sądu Apelacyjnego, strona, działająca przez pełnomocnika, wbrew swojej woli została faktycznie pozbawiona możności działania - zaprezentowania swoich racji - przedstawienia w wyznaczonym przez Sąd terminie stanowiska w stosunku do opinii biegłej psychiatry, zgłoszenia dowodów na poparcie własnych twierdzeń w odniesieniu do stanu zdrowia. Po myśli art.
rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest dopuszczalne na zasadzie wyjątku od zasady jawności, gdy pozwany uznał powództwo, lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, sąd uzna - mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych - że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Dojście do konkluzji o braku konieczności przeprowadzenia rozprawy wymaga, co najmniej, zapoznania się przez sąd ze stanowiskiem procesowym obu stron, a zatem nie tylko z pozwem (tu odwołaniem) i dołączonymi do niego dokumentami, lecz także odpowiedzią na pozew (odwołanie), zarzutami albo sprzeciwem od nakazu zapłaty, albo sprzeciwem od wyroku zaocznego i dołączonymi do nich dokumentami. Mogą być to również dalsze pisma procesowe. Wydanie wyroku w takim przypadku, w zależności od potrzeb i charakteru sprawy, może być poprzedzone postępowaniem dowodowym. W sprawie po przeprowadzeniu z urzędu dowodu z opinii biegłego sądowego lekarza psychiatry zapadł na posiedzeniu niejawnym wyrok, a zatem Sąd Okręgowy uznał, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Jednakże uznanie to nie zostało poprzedzone rozważeniem całokształtu przytoczonych twierdzeń, przeprowadzonego z urzędu dowodu i zgłoszonego przez pełnomocnika skarżącego wniosku dowodowego, skoro Sąd w żaden sposób nie odniósł się do tego wniosku. Wydanie wyroku nastąpiło zatem z naruszeniem powołanego wyżej przepisu dopuszczającego rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym. Brak stanowiska Sądu w przedmiocie wniosku dowodowego strony, w stosunku do której zapadł niekorzystny wyrok, przesądza o takiej konkluzji i tym samym o nieważności postępowania przez pozbawienie strony, której wniosek dowodowy pozostał nierozpoznany, możliwości obrony praw na podstawie art. 379 pkt 5 k.p.c., a w przedstawionych powyżej okolicznościach nieważność postępowania jest spowodowana także naruszeniem przepisów o doręczeniu. Na skutek wadliwości procedowania Sądu Okręgowego wniosek dowodowy o przesłuchanie świadka w osobie lekarza leczącego w obecności biegłej sądowej psychiatry, a więc i wezwanie biegłej także w celu złożenia ustnych wyjaśnień został zgłoszony po wydaniu wyroku. W związku ze stwierdzeniem nieważności postępowania, powodującej konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i zniesienia postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością, Sąd Apelacyjny nie badał merytorycznej zasadności wyroku. Odnosząc się jedynie pokrótce do zarzutu niewyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności w opinii w kontekście art. 4 ust. 1 ustawy o rencie socjalnej sąd odwoławczy zauważa, że rzeczą Sądu Okręgowego będzie dokładne wyjaśnienie stanu zdrowia ubezpieczonego i odniesienie się do podnoszonych w postępowaniu wątpliwości w zakresie jasności i rzetelności sporządzonej na potrzeby postępowania opinii biegłego sądowego, włącznie z przeprowadzeniem dowodu z uzupełniającej bądź nowej opinii innego specjalisty, o ile Sąd meriti uzna to za konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny, działając na podstawie art. 386 § 2 k.p.c. w zw. z art. 379 pkt 5 k.p.c. oraz 108 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Sędziowie: Przewodniczący: Renata Szelhaus Magdalena Kostro-Wesołowska Anita Górecka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.