k.p.c., co w niniejszej sprawie jednakże nie miało miejsca, a o czym szerzej w poniższej części uzasadnienia. Nie może bowiem być tak, że podniesienie przez pozwanego niedopuszczalnego zarzutu potrącenia spowoduje konieczność pominięcia przepisów o postępowaniu uproszczonym, a to z kolei sprawi, że zarzut potrącenia będzie już dopuszczalny (tak Sąd Okręgowy w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 31 stycznia 2018 roku, sygn. akt XXIII Ga 1445/17). Jednocześnie wskazać należy, że w postępowaniu uproszczonym ograniczona została możliwość korzystania przez pozwanego z takich środków obrony jak zarzut potrącenia i powództwo wzajemne. Zgodnie bowiem z treścią art.
w postępowaniu uproszczonym powództwo wzajemne oraz zarzut potrącenia są dopuszczalne, jeżeli roszczenia przedstawiane do potrącenia nadają się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym. Oznacza to, że przedmiotem zarzutu potrącenia, w tym przedmiotem zarzutu wygaśnięcia roszczenia wskutek potrącenia, może być tylko taka wierzytelność, która w myśl art. 505 1 pkt 1 k.p.c. nadawałaby się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym, gdyby pozwany – wzajemny wierzyciel wytoczył o tę wierzytelność powództwo przeciwko dłużnikowi – powodowi w niniejszym procesie. Jeszcze raz wskazać należy, że poprzez użyty w art.
zwrot „zarzut potrącenia” rozumieć należy zarówno oświadczenie o potrąceniu dokonane w ramach postępowania cywilnego przez pozwanego, jak i powołanie się przez pozwanego na uprzednio dokonane – poza procesem – potrącenie, w tym także przed wszczęciem postępowania, w wyniku czego dojść miało do umorzenia wierzytelności. Z całą mocą należy podkreślić, że ustawodawca w tym przepisie nie tyle zakazał pozwanemu złożenia oświadczenia o potrąceniu, lecz zgłoszenia procesowego zarzutu potrącenia, w tym zarzutu potrącenia już dokonanego, a więc zakazał powołania się na umorzenie w całości lub części dochodzonej od niego wierzytelności w następstwie złożonego oświadczenia o potrąceniu (z uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 roku, sygn. akt III CZP 56/05), przy czym dotyczy to sytuacji, gdy roszczenie pozwanego nie nadaje się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym. Niezależnie więc od tego, czy oświadczenie o potrąceniu w sensie materialnym zostało złożone przed wszczęciem procesu, czy też w jego toku, nie jest dopuszczalne podniesienie zarzutu potrącenia, w tym zarzutu potrącenia już dokonanego mającego powodować umorzenie w całości lub części dochodzonej wierzytelności w następstwie złożonego oświadczenia o potrąceniu – w postępowaniu uproszczonym, jeżeli roszczenie objęte tym zarzutem nie nadaje się do rozpoznania w tym postępowaniu. Zarzut taki powinien zostać przez Sąd pominięty jako niedopuszczalny, a Sąd winien rozpoznać sprawę z pominięciem okoliczności faktycznych odnoszących się do kwestii zagadnienia potrącenia takiej wierzytelności (por. Manowska Małgorzata, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I, wyd. III, Wolters Kluwer, 2015). Za takim kierunkiem wykładni przemawiają także i względy celowościowe. Postępowanie uproszczone ze swojej natury służy rozpoznawaniu spraw o nieskomplikowanym charakterze i winno toczyć się sprawnie. Wyrazem tego jest m. in. ograniczone postępowanie dowodowe, niedopuszczalność zmiany powództwa, podstawy apelacji, skład sądu drugiej instancji. Przedmiotem zatem tego postępowania nie mogą być zagadnienia nie mieszczące się w ramach tego postępowania, w którym co do zasady obowiązują ograniczenia rzeczowe (roszczenia z umów) i kwotowe dochodzonych wierzytelności. W przeciwnym przypadku przedmiotem postępowania uproszczonego byłaby merytoryczna ocena istnienia wzajemnej wierzytelności przedstawionej przez pozwanego do potrącenia, która ze swojej istoty – z uwagi na źródło roszczenia oraz na jego wysokość – nie nadaje się do rozpoznania w tym odrębnym postępowaniu (tak Sąd Okręgowy w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 czerwca 2017 roku, sygn. akt XIX Ga 549/17). W dacie wniesienia pozwu, tj. w dniu 31 października 2018 roku, zgodnie z art. 505 1 pkt 1 k.p.c. w postępowaniu uproszczonym były rozpoznawane sprawy o roszczenia wynikające z umów, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekraczała dwudziestu tysięcy złotych. Pozwany M. K. powoływał się na umorzenie wierzytelności dochodzonej pozwem wskutek potrącenia z tą wierzytelnością jego wierzytelności w kwocie w kwocie 14 760 złotych tytułem zwrotu zapłaconego przez pozwanego powodowi wynagrodzenia za wykonanie wiatrochronu, od której to umowy pozwany odstąpił, w wyniku czego powód – zdaniem pozwanego – został bezpodstawnie o tę kwotę wzbogacony (świadczenie nienależne). W razie odstąpienia od umowy na podstawie art. 635 k.c. do rozliczeń pomiędzy zamawiającym i przyjmującym zamówienie nie odnosi się reguła wyrażona w art. 644 k.c. Rozwiązań w tym przedmiocie należy poszukiwać więc na gruncie ogólnych przepisów regulujących odstąpienie od umów wzajemnych (art. 494 k.c., względnie art. 491 § 2 k.c. w kontekście podzielności świadczenia w rozumieniu art. 379 § 1 k.c., tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 wrześnie 2018 roku, sygn. akt I CSK 578/17). Natomiast jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 21 października 2010 roku (sygn. akt IV CSK 112/10) art. 494 k.c. stanowi podstawę rozliczeń stron po odstąpieniu od umowy, oderwaną od jej postanowień. Należy podnieść, że dla powstania roszczenia o zwrot wzajemnie spełnionych świadczeń oraz roszczenia o naprawienie szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania znaczenie ma jedynie skuteczne odstąpienie od umowy wzajemnej, nie zaś charakter prawny i postanowienia umowy, od której jedna ze stron odstąpiła. Wspomniany już skutek ex tunc odstąpienia od umowy w postaci zniesienia zobowiązania powoduje, że nie tylko wygasają wynikające z niego prawa i obowiązki, ale prawnie przyjmuje się fikcję, że umowa nie była zawarta. Wobec tego nie można szukać podstawy prawnej powstania roszczeń przewidzianych w art. 494 k.c. w postanowieniach umowy, która w sensie prawnym już nie istnieje. Należy podkreślić, że roszczenia przewidziane w art. 494 k.c. nie są roszczeniami wynikającymi z umowy wzajemnej, od której odstąpiono, lecz powstają w oderwaniu od niej i niezależnie od jej postanowień. W kontekście art. 494 k.c. k.c. nie można mówić o roszczeniach wynikających z umowy, gdyż odstąpienie od umowy rodzi takie skutki, jakby umowa nie była zawarta. A zatem w przedmiotowej sprawie – odnośnie umowy o wykonanie wiatrochronu, od której odstąpiono – podstawę rozliczeń stron stanowi ustawa, a dokładnie przepis art. 494 k.c., dlatego nie mają tu zastosowania przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 listopada 1952 roku, sygn. akt C 178/52). Na podstawie art. 494 k.c. w miejsce umownego stosunku prawnego, który uległ rozwiązaniu przez odstąpienie, powstaje więc stosunek zobowiązaniowy powstający z mocy ustawy. Nie jest to stosunek wzajemny, jako że zwracane świadczenia nie są swoimi odpowiednikami, i nie jest tak, iż każda ze stron ma zwrócić świadczenie po to, by otrzymać świadczenie zwrotne, lecz po to, by odwrócić skutki umowy, którą należy traktować jak niezawartą. Jest to tylko stosunek dwustronnie zobowiązujący. Mając powyższe na uwadze nie ma wątpliwości, że wierzytelność pozwanego (zwrot zapłaconego przez pozwanego powodowi wynagrodzenia za wykonanie wiatrochronu, od której to umowy pozwany odstąpił) nie wynika z umowy, lecz z ustawy, a więc – z uwagi na treść art. 505 1 k.p.c. – nie nadaje się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym (w którym rozpoznaje się roszczenia wynikające z umów o wskazanej wartości). Reasumując, niedopuszczalność podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia przyjmującego postać zarzutu wygaśnięcia roszczenia wskutek potrącenia dokonanego w niniejszej sprawie przejawia się w tym, że do potrącenia roszczenia dochodzonego w postępowaniu uproszczonym została przedstawiona wierzytelność, która nie nadaje się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym, co narusza dyspozycję normy z art. 505 1 pkt 1 k.p.c. Przedmiotem zarzutu potrącenia może być bowiem tylko taka wierzytelność, która nadawałaby się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym, gdyby pozwany – wzajemny wierzyciel wytoczył o tę wierzytelność jako całość powództwo przeciwko dłużnikowi – powodowi w niniejszym procesie. Gdyby więc pozwany wytoczył powództwo o zapłatę kwoty 14 760 złotych tytułem zwrotu wynagrodzenia wypłaconego na podstawie umowy, od której pozwany odstąpił, to taka sprawa nie podlegałaby rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym z uwagi na źródło roszczenia (tak również Sąd Okręgowy w Gdańsku w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 czerwca 2019 roku, sygn. akt XII Ga 198/19). Niezależnie od powyższego, gdyby nawet przyjąć dopuszczalność zarzutu potrącenia w niniejszej sprawie, nie byłby on i tak skuteczny z przyczyn wskazanych poniżej. Zgodnie z treścią art. 498 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Na marginesie tylko wskazać należy, że odwołując się do faktu potrącenia przed procesem, czy zgłaszając zarzut potrącenia w toku sprawy (czynność procesowa i jednocześnie materialno prawna), pozwany przyznaje roszczenie powoda, bo jest to równoznaczne z przyznaniem faktu, że istnieje wierzytelność potrącana. Potrącenie nie byłoby bowiem możliwe, gdyby nie istniała wierzytelność, którą powód uczynił przedmiotem procesu. Skuteczność i ważność potrącenia zależy od kilku elementów, w ramach których należy odróżnić zaistnienie przesłanek do potrącenia (określonych w przepisie art. 498 § 1 k.c.) od prawidłowości oświadczenia o potrąceniu (co do formy, treści, uprawnienia osoby składającej oświadczenie i właściwego adresata) oraz od skutków oświadczenia o potrąceniu (art. 498 § 2 k.c. i art. 499 zdanie drugie k.c., tak Sąd Okręgowy w Szczecinie w uzasadnieniu wyroku z dnia 22 maja 2014 roku w sprawie o sygn. akt II Ca 930/13). Jak zatem wynika z powyższego, aby nastąpił skutek umorzenia wzajemnych wierzytelności, każdej ze stron muszą przysługiwać wymagalne wierzytelności. Pokreślić przy tym należy, że zarzut potrącenia jest nie tylko oświadczeniem wymaganym w świetle art. 499 k.c., składanym powodowi w celu umorzenia się wzajemnych wierzytelności, lecz jest także żądaniem skierowanym do sądu, aby uznając jego skuteczność, uwzględnił to umorzenie wierzytelności powoda i w takim zakresie oddalił jego powództwo. Dla osiągnięcia tego skutku pozwany powinien zatem zindywidualizować swoją wierzytelność oraz skonkretyzować jej zakres przedstawiony do potrącenia z wierzytelnością powoda, wskazując przesłanki jej powstania, wymagalność i wysokość oraz dowody w celu ich wykazania. Wierzyciel – w niniejszej sprawie pozwany, chcąc realizować przysługujące mu roszczenie o zapłatę musi więc wykazać istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 09 lutego 2005 roku, sygn. akt II CK 420/04 oraz w uzasadnieniu wyroku z 07 lipca 2005 roku, sygn. akt V CK 869/04). Jak podkreślił zaś Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z dnia 08 sierpnia 2005 roku (sygn. akt I ACa 1053/05) zarzut potrącenia jest w istocie formą dochodzenia roszczenia, zrównaną w skutkach z powództwem. Mają zatem do niego zastosowanie wymagania stawiane wobec pozwu w zakresie określenia żądania, przytoczenia okoliczności faktycznych oraz wskazania dowodów na ich poparcie, a w szczególności dokładne określenie wierzytelności, jej wysokości, a wreszcie wykazania jej istnienia. Samo oświadczenie o potrąceniu nie jest jeszcze dowodem na istnienie przesłanek potrącenia ustawowego z art. 498 k.c. Zgodnie z treścią art. 635 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła. Powołany przepis przyznaje zamawiającemu uprawnienie do odstąpienia w sytuacji, w której przyjmujący opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że obiektywnie nie jest prawdopodobne, aby zdołał je ukończyć w umówionym terminie. W takim wypadku zamawiający może odstąpić od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego, nawet jeżeli termin do wykonania dzieła jeszcze nie upłynął. W orzecznictwie przedmiotu wyrażono pogląd, iż odstąpienie od umowy o dzieło na podstawie art. 635 k.c. możliwe jest także po upływie terminu do wykonania dzieła (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku: z dnia 12 stycznia 2012 roku, sygn. akt IV CSK 182/11 i z dnia 21 marca 2013 roku, sygn. akt III CSK 216/12), który to pogląd Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela. Podkreśla się przy tym, że dla możliwości wykonania prawa odstąpienia na podstawie art. 635 k.c. nie są istotne przyczyny, dla których wykonawca opóźnia się z wykonaniem robót. Oznacza to, iż opóźnienie nie musi być skutkiem okoliczności, za które przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność, w przypadku zaś wykonania prawa odstąpienia po upływie terminu wykonania dzieła możliwe jest skorzystanie przez zamawiającego z uprawnienia do odstąpienia od umowy nawet wtedy, gdy wykonawca nie popada w zwłokę. Istotne jest jednak, aby zagrożenie lub uchybienie terminowości wykonania dzieła nie wynikało z przyczyn leżących po stronie zamawiającego. Odnosząc powyższe uwagi do niniejszej sprawy rozstrzygnąć należało, czy pozwanemu przysługiwało uprawnienie do odstąpienia od umowy i czy po stronie powoda wystąpiło opóźnienie w wykonaniu przedmiotu umowy. Ciężar dowodu zaistnienia wskazanych okoliczności z art. 635 k.c., stosownie do treści art. 6 k.c. spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, a zatem w tym przypadku na zamawiającym. Po dokonaniu wszechstronnej analizy całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd stanął na stanowisku, że istniały podstawy do uznania przez pozwanego, że opóźnienie powoda w przystąpieniu do wykonania dzieła wyklucza prawdopodobieństwo jego ukończenia w uzgodnionym przez strony (deklarowanym przez samego powoda) terminie. Jak wynika bowiem ze znajdujących się w aktach sprawy dokumentów, początkowo strony ustaliły, iż dzieło w postaci wykonania wiatrochronu przed wejściem do budynku pensjonatu (...) w miejscowości M. zostanie ukończone do dnia 31 maja 2016 roku. W związku z wystąpieniem opóźnień w pracach wykonywanych przez powoda – mimo wielokrotnych wezwań, także w związku z nowymi zleceniami od powoda, strony w trakcie spotkania w dniu 25 września 2016 roku ustaliły dodatkowy termin na wykonanie przedmiotowego dzieła – do dnia 30 października 2016 roku, którego to terminu powód również nie dotrzymał, a która to okoliczność pozostawała pomiędzy stronami bezsporna. Sąd zważył, iż brak jest przy tym podstaw do uznania zarzutu powoda, jakoby opóźnienia w wykonaniu dzieła wynikały z konieczności wykonania zlecanych przez pozwanego na bieżąco prac dodatkowych. Jak wynika bowiem z materiału dowodowego w okresie od zawarcia porozumienia do upływu terminu (30 października 2016 roku) pozwany nie zlecał powodowi żadnych dodatkowych prac. Sąd zważył nadto, że powód podnosił, iż posiadał już przygotowane żaluzje, ale konieczne było okazanie pozwanemu w warunkach warsztatowych, jak one będą działały. Tymczasem pozwany odmówił stawienia się w warsztacie, co spowodowało wstrzymanie prac. Gdyby zaś zostały one zatwierdzone przez pozwanego, to powód był gotów je zamontować, choć nastąpiłoby kilkudniowe opóźnienie w zachowaniu wyznaczonego terminu. Z treści art. 640 k.c. wynika, że jeżeli do wykonania dzieła potrzebne jest współdziałanie zamawiającego, a tego współdziałania brak, to przyjmujący zamówienie może wyznaczyć zamawiającemu odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu będzie uprawniony do odstąpienia od umowy. W ocenie Sądu jednakże w niniejszej sprawie nie sposób przyjąć, że do wykonania dzieła w postaci wiatrochronu wypełnionego żaluzjami potrzebne było współdziałanie w rozumieniu powyższego przepisu ze strony pozwanego jako zamawiającego. Z zeznań powoda wyraźnie bowiem wynikało, że to powód obawiał się, że jak zamontuje przygotowane żaluzje „a coś będzie nie tak, to będę musiał wszystko rozebrać i z powrotem wieźć do warsztatu i przerabiać”. W tej sytuacji więc nie doszło do opóźnienia w wykonaniu dzieła z przyczyn leżących po stronie pozwanego (brak współdziałania). Tymczasem jedynie jeżeli przyjmujący zamówienie nie spełnia świadczenia z powodu przyczyn leżących po stronie zamawiającego, to nie zachodzi przesłanka opóźnienia się przyjmującego zamówienie, warunkująca prawo zamawiającego do odstąpienia od umowy (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 listopada 2019 roku, sygn. akt I CSK 415/19). Nadto powód nie odstąpił od umowy, zaniechał po prostu jakiejkolwiek dalszej aktywności w wykonaniu dzieła, przy czym jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 04 lipca 2018 roku (sygn. akt V CSK 94/18) prawo do natychmiastowego odstąpienia od umowy może istnieć także w razie niewykonania w terminie poszczególnych etapów dzieła. W ocenie Sądu opisane wyżej okoliczności sprawy potwierdzają zatem spełnienie warunków odstąpienia przez pozwanego od przedmiotowej umowy i to bez wyznaczenia powodowi kolejnego dodatkowego terminu. Nie było natomiast w ocenie Sądu żadnych podstaw do domagania się przez pozwanego od powoda przedstawienia zestawienia kosztów materiałowych, pozwany nie wykazał bowiem, że taki obowiązek wynikał z łączącej strony umowy, tym bardziej, że wynagrodzenie za dzieło w postaci wiatrochronu miało charakter ryczałtowy. Mając na uwadze powyższe wskazać należy w następnej kolejności, że wykonanie prawa odstąpienia od umowy następuje przez złożenie przyjmującemu zamówienie jednostronnego oświadczenia woli, którego skuteczność jest uzależniona od dojścia do adresata w taki sposób, że mógł się on zapoznać z jego treścią (art. 61 k.c.), która to okoliczność nie budziła wątpliwości Sądu w niniejszej sprawie. Pozwany złożył bowiem powodowi oświadczenie o odstąpieniu w piśmie z datą w nagłówku „dnia 13 grudnia 2016 roku” wskazując na obowiązek zwrotu wpłaconej na jego rzecz kwoty, na które to oświadczenie powód odpowiedział w piśmie z datą w nagłówku „dnia 16 stycznia 2017 roku”. Wobec zaś skutecznego ex tunc odstąpienia powstaje sytuacja prawna, jak gdyby umowa nie została zawarta. Z tej przyczyny skorzystanie z prawa odstąpienia od umowy o dzieło, która jest umową wzajemną, skutkuje na podstawie art. 494 k.c. obowiązkiem wzajemnego zwrotu przez strony tego, co sobie świadczyły z tytułu umowy niedoszłej do prawidłowego wykonania. Rozliczenie stron opiera się na przewidzianej tym przepisem konieczności zwrotu drugiej stronie umowy wzajemnej otrzymanego świadczenia. Skoro zatem, co pozostawało pomiędzy stronami niesporne – pozwany zapłacił na rzecz powoda kwotę wynikającą z faktury numer (...) w wysokości 14 760 złotych tytułem „wykonania konstrukcji do wiatrochronu przed wejściem do budynku”, a następnie skutecznie odstąpił ze skutkiem ex tunc od łączącej strony umowy, to tym samym należy mu się zwrot zapłaconego uprzednio wynagrodzenia. W tym miejscu raz jeszcze wskazać należy, iż Sąd nie dał wiary twierdzeniom powoda, jakoby strony w maju 2017 roku zawarły porozumienie, na mocy którego wykonana konstrukcja wiatrochronu miała pozostać w posiadaniu pozwanego, zaś powód miał ją jedynie przymocować do budynku, co wyczerpywać miało wzajemne rozliczenia stron z tytułu odstąpienia od umowy o dzieło. Jak bowiem zeznał odnośnie powyższego pozwany „powód zapytał mnie, czy nie chciałbym sobie zatrzymać tego szkieletu, a ja powiedziałem, że rozważę jak mi przedstawi rzetelny kosztorys. Poprosiłem powoda, żeby przytwierdził konstrukcję do ściany ze względu na bezpieczeństwo.”. Sąd zważył zatem, iż powód nie sprostał w powyższym zakresie ciążącemu na nim obowiązkowi wynikającemu z art. 6 k.c., nie przedstawił bowiem żadnego przekonującego dowodu na powyższe okoliczności, za takowe nie mogą być zaś uznane zeznania świadka K. S., albowiem jak zeznał sam świadek, nie był on zawsze obecny przy wszystkich ustaleniach dokonywanych przez strony. Mając na względzie całokształt powyższych okoliczności w ocenie Sądu pozwany zdołał wykazać istnienie wierzytelności w kwocie 14 760 złotych przedstawionej do potrącenia w niniejszej sprawie. Aby jednakże mogło dojść do umorzenia wierzytelności konieczne było nie tylko złożenie oświadczenia o potrąceniu, ale również i zaistnienie pozostałych przesłanek, w tym przesłanki wymagalności roszczenia pozwanego. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 października 2005 roku w sprawie o sygn. akt III CK 90/05 dla skutecznego potrącenia konieczne jest, aby wymagalna była co najmniej wierzytelność przysługująca osobie, która dokonuje potrącenia. Przy ustalaniu terminu spełnienia świadczenia opartego na art. 494 k.c. należy mieć na uwadze, że wynikające z tego przepisu roszczenia nie są roszczeniami z umowy wzajemnej (tak m. in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 lutego 2018 roku, sygn. akt VII AGa 183/18), a zatem do spełnienia tego świadczenia nie będzie stosować się art. 487-490 k.c. Ustawodawca nie uregulował kwestii, kiedy powinien nastąpić zwrot świadczeń oraz zapłata odszkodowania w przypadku odstąpienia od umowy, w przypadkach innych niż stosunki konsumenckie. Oznacza to, że zobowiązanie, które powstaje w chwili odstąpienia od umowy, ma charakter zobowiązania bezterminowego. Strona, która od umowy odstępuje, będzie więc zobowiązana zwrócić wszystko, co otrzymała, niezwłocznie po wezwaniu jej do tego przez drugą stronę zgodnie z treścią art. 455 k.c. (tak J. M. Mondek, komentarz do art. 494 k.c., Legalis). Tymczasem pozwany w niniejszej sprawie złożył oświadczenie o potrąceniu przedwcześnie, albowiem jednocześnie z oświadczeniem o odstąpieniu od umowy o wykonanie wiatrochronu i nie wzywając powoda do zapłaty kwoty 14 760 złotych, a jedynie oświadczając, że „utracił Pan tytuł prawny do zapłaconej kwoty 14 760 złotych i ma Pan obowiązek zwrotu jako świadczenia nienależnego”, a więc zanim jego (pozwanego) wierzytelność stała się wymagalna. Wskutek powyższego oświadczenie o potrąceniu nie było skuteczne i nie spowodowało w żadnym zakresie umorzenia wierzytelności powoda. Na marginesie jedynie wskazać należy, że nieskuteczność podniesionego przez pozwanego w niniejszej sprawie zarzutu wygaśnięcia zobowiązania powoda wskutek potrącenia nie pozbawia oczywiście strony pozwanej możliwości realizowania swoich roszczeń w innym postępowaniu, w szczególności nie stanowi przeszkody w dochodzeniu wierzytelności objętej zarzutem w odrębnym postępowaniu. Raz jeszcze przy tym wskazać należy, że powód nie zdołał wykazać, że strony uzgodniły wynagrodzenie za wykonanie wiatrochronu na łączną kwotę wyższą niż dotychczas uiszczona przez powoda i że kwota ta była podzielona na trzy części odpowiadające etapom prac przy wiatrochronie. Takim uzgodnieniom zaprzeczał bowiem pozwany, który wyraźnie wskazał, że strony umówiły się na kwotę 12 000 złotych obejmującą wykonanie konstrukcji wiatrochronu, wykonanie żaluzji w warsztacie oraz zamontowanie wykonanych żaluzji w konstrukcji wiatrochronu wraz z mechanizmami sterującymi. W tej sytuacji, po myśli art. 6 k.c., to na powodzie ciążył obowiązek wykazania swoich twierdzeń, czemu jednakże powód nie sprostał, tym bardziej, że w tym zakresie sam powód zeznawał niespójnie wskazując najpierw na uzgodnioną kwotę 36 000 złotych, a następnie – 30 000 złotych, a także że wskazał, że „ja wykonanie pracy podzieliłem na trzy etapy”. Okoliczność powyższa jednakże miała znaczenie drugorzędne, albowiem jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 04 lipca 2018 roku (sygn. akt V CSK 94/18) prawo do natychmiastowego odstąpienia od umowy może istnieć także w razie niewykonania w terminie poszczególnych etapów dzieła. Wobec powyższego na podstawie przepisu art. 627 k.c. w zw. z art. 642 k.c. w zw. z art. 4 i art. 7 ustawy z dnia 08 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (poprzednio – o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, tekst jednolity: Dz. U. z 2019 roku, poz. 118 ze zmianami) oraz na podstawie w zw. z art. 505 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 498 k.c. i art. 499 k.c. w zw. z art. 635 k.c. w zw. z art. 494 k.c. stosowanymi a contrario Sąd uwzględnił powództwo w całości zasądzając od pozwanego M. K. na rzecz powoda R. S. kwotę 18 314,70 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych liczonymi od kwot: 12 300 złotych za okres od 04 listopada 2016 roku do dnia zapłaty i 6 014,70 złotych za okres od dnia 11 listopada 2016 roku do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie drugim wyroku zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c., zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). W niniejszej sprawie powód wygrał proces w całości. Koszty przez niego poniesione wyniosły kwotę 3 917 złotych i obejmowały: opłatę sądową od pozwu w kwocie 300 złotych, wynagrodzenie pełnomocnika będącego adwokatem w kwocie 3 600 złotych ustalone w oparciu o przepis § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2018 roku, poz. 285) oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych. ZARZĄDZENIE 1. (...), 2. (...) 3. (...) SSR Justyna Supińska Gdynia, dnia 18 marca 2020 roku
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.