k.c. Dowód: - wyrok z dnia 27.09.2018 r. Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie sygn akt I C 2998/18 wraz z uzasadnieniem, k. 256-266 Nadpłata kredytu na dzień 17 stycznia 2018 roku przy przyjęciu, że umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowaną kursem (...) z dnia 23 marca 2008 roku była kredytem złotówkowym przy zachowaniu ustalonego umową oprocentowania wynosi 136.165,31 złotych. Wynika to z różnicy pomiędzy kwotą dokonanej na ten dzień zapłaty w wysokości 375.605,93 zł oraz sumy rat kapitałowych i odsetkowych należnych bankowi tj. 239.440,62 zł (kapitał 212.500,05 zł + odsetki 26.940,57 zł). Dowód: - opinia główna z dnia 23 czerwca 2020 r., k. 294-305, Poza okolicznościami, które zostały przez strony przyznane (art. 229 k.p.c.) lub też taką ocenę uzasadniał przebieg całego postępowania (art. 230 k.p.c.), istotne dla sprawy fakty Sąd ustalił w oparciu o dokumenty przedłożone do akt sprawy, których autentyczność i wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu i nie była skutecznie zakwestionowana przez żadną ze stron. Sąd oparł się także na zeznaniach świadka M. D. i słuchanego w charakterze powoda R. M.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. §
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 2 jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Natomiast § 3 powołanego przepisu stanowi, iż nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Par 4 natomiast stanowi, iż ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie zaś z Art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Stosownie do przywołanego już art.
k.c., podstawową przesłanką stwierdzenia abuzywności zapisów umowy zawartej przez konsumenta jest ustalenie, czy kwestionowane zapisy dotyczyły głównych świadczeń stron. Jako główne świadczenia stron ustawodawca wskazał przykładowo cenę lub wynagrodzenie. Dokonując wykładni pojęcia głównych świadczeń stron na tle zawartej przez strony umowy, należy odwołać się do art.
W ocenie Sądu nie ma powodu, dla którego konieczne w przedmiotowej sprawie było orzeczenie o nieważności całej umowy łączącej strony. Ponieważ postanowienia uznane za abuzywne nie dotyczyły postanowień, które należy traktować jako główne świadczenia stron, umowa kredytowa zachowuje swój charakter nawet z pominięciem wykluczonych zapisów. Strony pozostają zatem w szczególności związane przyjętymi w kontrakcie terminami spłaty rat kredytowo-odsetkowych oraz sposobem ustalenia oprocentowania w oparciu o sumę marży ujętej w umowie oraz wskaźnik LIBOR 3M. Żądanie powodów w zakresie stwierdzenia nieważności umowy nie podlegało zatem uwzględnieniu, skoro umowa po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul dotyczących waloryzacji może z dalej być kontynuowana. Przy czym brak jest w ocenie Sądu przepisów, które pozwalałby w wypadku stwierdzenia abuzywności danych klauzul, zastępowanie ich innymi, mniej dolegliwymi dla obu stron. Jednakże stwierdzenie po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej, jaką jest niewątpliwie klauzula indeksacyjna i odniesienie kredytu do waluty (...), iż umowa może dalej w takim kształcie funkcjonować wyklucza możliwość uznania jej za nieważną i rozważania czy to konsument może decydować o jej utrzymaniu. W ocenie Sądu dopiero uznanie, iż bez wyeliminowanych klauzul dana umowa nie może funkcjonować daje klientowi możliwość decydowania czy w jego interesie jest utrzymanie trwania takiej umowy, czy też stwierdzenie jej nieważności. Okoliczność czy dana umowa może funkcjonować po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul Trybunał Sprawiedliwości każdorazowo pozostawił sądowi rozpoznającemu daną sprawę. Sąd stoi na stanowisku, że sama sprzeczność postanowienia umownego z art.
58 k.c., gdyż norma zwarta w art.
Ma zatem charakter szczególny względem normy z art. 58 § 1 k.c. Mogą istnieć takie zapisy umowne, których charakter uzasadnia ich nieważność ze względu na sprzeczność z prawem, obejście ustawy lub sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, niemniej co do zasady sprzeczność postanowienia jedynie z dobrymi zwyczajami nie uzasadnia przyjęcia sankcji z art. 58 k.c. (zob. uchwała SN z dnia 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10 wyr. SN z dnia 20 stycznia 2011 r. I CSK 218/10). Dopiero w przypadku ustalenia, że konkretny zapis uznany przez sąd za abuzywny jest tak dalece sprzeczny z dobrymi obyczajami, że niejako wyrasta do rangi sprzecznego z prawem/stanowiącego obejście ustawy lub sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu, że kwestionowane przez powodów zapisy umowne nie wpływały na ważność całej umowy zawartej przez strony. Nie budzi wątpliwości w ocenie sądu, dopuszczalność zawierania umów z klauzulami waloryzacyjnymi, czy odnoszenie spłaty zobowiązania do innego miernika wartości, czy innej waluty. Natomiast od podmiotu zawierającego taką umowę z konsumentem ustawodawca wymaga uczciwego i jasnego przekazu dotyczącego charakteru zaciąganego zobowiązania, poinformowania o ryzykach z tym związanych– w tej sprawie ryzyku walutowym, tj. wskazania w jasny i precyzyjny sposób jak to ryzyko może wpływać na wysokość zobowiązania konsumenta wobec banku oraz w jaki sposób jest ustalany kurs według którego ma być przeliczane jego świadczenie, co wpływa na wysokość zobowiązania. Nie wystarczy wskazać, iż konsument został poinformowany, ze ryzyko kursowe istnieje, zwłaszcza w powiązaniu z zapewnieniami o stabilności waluty (...), niewielkich przewidywanych wahnięciach, wręcz nieodczuwalnych w spłacie kredytu. Brak dopełniania takich warunków skutkuje uznaniem danego zapisu w umowie za nieuczciwy i nieobowiązujący klienta. Należy wziąć pod uwagę, iż strona pozwana dysponuje zespołem analityków, specjalistów, którzy są w stanie szacować ryzyko związane ze zmianami kursu franka. Oczywistym jest, iż zapewnienie o stabilności waluty w okresie, gdy jej kurs był utrzymywany sztucznie przez Centralny Bank Szwajcarii, nie było prawidłowym postępowaniem. Te zachęty w połączeniu z niewątpliwie niższymi ratami kredytu indeksowanego do zwykłego kredytu złotówkowego spowodowały, iż powodowie taki właśnie kredyt wybrali. Z ogólnie dostępnej korespondencji pomiędzy bankami a (...) Banków (...) wynika, iż Banki miały świadomość jak ryzykowne są kredyty indeksowane i że nie powinny takie produkty być proponowane klientom indywidulanym. Zdawano sobie sprawę, iż kliencki indywidualni kierują się często wyłącznie krótkoterminowymi przesłankami , aby rata była mniejsza, a oprocentowanie mniejsze i jest to połącznie z brakiem zrozumienia potencjalnych skutków ryzyka kursowego i wiedzy, iż aktywa uzyskane ze sprzedaży kredytowanej nieruchomości mogą nie wystarczyć na pokrycie całości długu. Ostatecznie mimo tak poważnych obiekcji i spodziewanych trudności dla klientów tego typu kredyty były szeroko oferowane. Był to też kredyt zaproponowany powodowi jako jedyny, a należy uwzględnić szczególną pozycje Banków jako instytucji zaufania publicznego, jeszcze przed pojawieniem się problemów z kredytami frankowymi. Zaufanie powoda, którym otoczył bank, iż przedstawiona dla niego propozycja kredytu jest najlepsza z możliwych, nie było niczym nadzwyczajnym biorąc pod uwagę, iż także ustawodawca traktował banki jako szczególne podmioty, dbające o interes klienta, pozwalając dochodzić roszczeń w sposób bardzo uproszczony i szybki poprzez nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu. Postanowienia dotyczące ustalania kursu przeliczenia całego kredytu i rat i całego mechanizmu waloryzacji zostały przełożone z wzorca umownego wykorzystywanego przez stronę pozwaną masowo w tego typu umowach z konsumentami i przedłożone powodowi do podpisu w placówce Banku bez wcześniejszego udostępnienia projektu, choćby w celu skonsultowania z własnym doradcą finansowym. Należy również podkreślić, że zgodnie z art.
k.c., ciężar dowodu w zakresie udowodnienia tego, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na taką okoliczność powołuje, a strona pozwana w toku postępowania okoliczności tej nie udowodniła. Przy czym za uzgodnienie warunku nie można w żadnej mierze uznać przekazania informacji powodowi, iż istnieje ryzyko kursowe. Należy w jasny i precyzyjny sposób wykazać, na czym ono polega, jak wpływa na zobowiązania wynikające z umowy, jakie wiążą się z tym niebezpieczeństwa, jak może zmieniać się koszt umowy i zobowiązania kredytobiorcy, iż niezależnie od zmian na rynku nieruchomości koszt kredytu może tak dalece wzrosnąć przy zmianie kursu franka, iż będzie odbiegał, nawet znacznie od wartości zakupionej nieruchomości. Należy wskazać, iż zapisy umowy winny były wskazywać powodowi, jaki jest przewidywany koszt wzięcia kredytu na warunkach wskazanych w umowie. Nie ma żadnego odniesienia, iż w jaki sposób zmiana kursu franka może wpłynąć na zmianę wysokości tych kosztów. Dopiero w par. 29 umowy jest zapis, ze „kredytobiorca jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystanych wahań kursu złotego wobec innych walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu”. Samo to pouczenie trudno nazwać jasnym. W ocenie sądu zostały złamane standardy staranności informacyjnej obowiązujące profesjonalne podmioty finansowe, nakazujące rzetelne i uczciwe przekazywanie informacji o istotnych cechach produktu: jak ryzyko walutowe, uczciwe przekazywanej informacji o charakterze produktu i możliwości spłat. W tej sytuacji nie zostały również spełnione wytyczne określone w Rekomendacji S z 2006 r. dotyczącej dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie, wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego, która jest instytucją sprawującą nadzór nad bankami, a w szczególności Rekomendacji 19 i 20, zgodnie z którymi bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne, a w obszarze działalności związanej z ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie bank powinien stosować zasady profesjonalizmu, rzetelności, staranności oraz najlepszej wiedzy. ogólne poinformowanie o możliwości zmian kursowych nie stanowiło rzetelnej informacji o możliwych konsekwencjach w zakresie spłaty rat kredytowych. Skoro z jednej strony pracownicy Banku przedstawiali franka szwajcarskiego jako najstabilniejszą walutę, to aby zachować właściwe proporcje, właściwa informacja o ryzyku kursowym kierowana do przeciętnego konsumenta powinna zawierać dokładniejsze określenie tego ryzyka, choćby poprzez przedstawienie symulacji jaki wpływ na całkowity koszt kredytu miałby wzrost kursu franka szwajcarskiego względem złotego np. o 10%, 15%, 30%. Dopiero przedstawienie takich informacji przez Bank dałoby konsumentowi możliwość rzetelnego oszacowania ryzyka zawierania takiej umowy kredytowej, przy uwzględnieniu stanu majątku oraz indywidualnej skłonności do ryzyka. Należy wziąć pod uwagę, iż na datę zawierania przez strony umowy, dla takiego profesjonalisty jak strona pozwana oczywistym było, iż kurs franka nie jest wynikiem tylko działania rynku, ale jest on niejako sztucznie utrzymywany przez szwajcarski bank centralny, co w efekcie rezygnacji z tych działań mogło prowadzić do znacznej zmiany kursu. Na wysokość kursu waluty ma wpływ wiele czynników politycznych i gospodarczych, stąd przewidywalność jej stabilności jest wysoko ocena, zwłaszcza w powiazaniu z polityką interwencyjną banku centralnego Szwajcarii utrzymywania sztucznego kursu franka do Euro. W związku z powyższym pominięto lub przedstawiono w sposób nieprecyzyjny najistotniejszą z punktu widzenia klienta informację, co do ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty, co w sposób oczywisty zaburzyło jego proces decyzyjny przy zawieraniu umowy kredytowej i decydowania jaki będzie miała charakter. W wyniku licznych, drastycznych i trwałych zmian kursowych franka szwajcarskiego względem złotego całkowity koszt kredytu wzrósł znacząco, czego następstwa odczuła jedynie jedna strona umowy- tj. strona konsumencka. Strona pozwana poprzez przyjęcie systemu waloryzacji (indeksacji) rat kredytowo-odsetkowych względem (...) zabezpieczyła swoje interesy, gdyż niejako ,,zamroziła” należne jej świadczenia względem konsumentów na stan zawierania umowy, pomimo okoliczności, iż wartość franka szwajcarskiego wzrosła na przestrzeni lat 2008- 2019 z ok. 2,15 zł do 3,90 zł. W ten sposób całe ryzyko kursowe związane z przyjętym sposobem rozliczenia kredytu zostało przerzucone na podmiot o nieporównywalnie słabszej pozycji na rynku i nieporównywalnie gorzej poinformowany. W efekcie tych okoliczności powód w chwili zawierania umowy kredytowej nie miał świadomości oceny wysokości swojego zobowiązania w walucie polskiej, tymczasem Bank skrupulatnie zabezpieczył własne ryzyko kursu oferując ryzykowny produkt klientowi, który nie miał obiektywnej możliwości przewidzenia realnego kosztu kredytu jaki poniesie w przyszłości. Wymienione powyżej okoliczności wskazują w ocenie Sądu jednoznacznie, że prawa i obowiązki powodów określone w umowie kredytowej poprzez zastosowanie klauzuli indeksacji zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami. Niewątpliwie również wprowadzenie do umowy omawianych zapisów o charakterze indeksacyjnym rażąco naruszyło interesy powodów, bowiem w wyniku ich implementacji przewidywany pierwotnie koszt całkowity kredytu wzrósł znacząco, a co za tym idzie- wzrosło też zobowiązanie powoda względem strony pozwanej. Z tych wszystkich powodów Sąd uznał zawarte w spornej umowie z dnia 26 marca 2008 r. klauzule indeksacyjne, które powodowały każdorazową konieczność prowadzenia rozliczeń między stronami w oparciu o kurs franka szwajcarskiego, jako abuzywne ze skutkiem ex tunc, to jest od chwili związania umową. Należy wskazać, że ani przepisy Kodeksu cywilnego, ani przepisy dyrektywy Rady 93/13 nie wprowadzają mechanizmu tzw. redukcji wadliwej umowy. Brak jest również przepisów, które pozwalałby w wypadku stwierdzenia abuzywności danych klauzul, zastępowanie ich innymi, jedynie mniej dolegliwymi dla obu stron. Warto zaznaczyć, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w orzeczeniu wydanym w sprawie o podobnym stanie faktycznym, tj. C-260/18 uznał, że art. 1 ust. 2 i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie - w zakresie nieuczciwego warunku umowy - w drodze odwołania się do przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie są przepisami o charakterze dyspozytywnym. Okoliczność, że takie rozwiązanie jak przyjęte przez Sąd nie zapewnia Bankowi realizacji jego interesów ekonomicznych związanych choćby z niższym oprocentowaniem kredytu opartym o wskaźnik LIBOR 3M, nie stanowi wartego uwzględnienia argumentu, gdyż dyrektywa 93/13 ma na celu przede wszystkim ochronę konsumenta przed abuzywnymi postanowieniami umowy, a w pozostałym zakresie stanowi realizację zasady in favorem contractu. Należy zatem przyjąć, że niekorzystne dla strony implementującej do umowy nieuczciwe zapisy skutki usunięcia tych klauzul stanowią swoistą sankcję za antykonsumenckie działania, która ma zniechęcić do stosowania podobnych praktyk w przyszłości. Zresztą już w Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r wskazano, iż państwa członkowskie powinny zapewnić, aby nieuczciwe warunki nie były zamieszczane w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami oraz, jeżeli jednak takie warunki zostają w nich zawarte, aby nie były one wiążące dla konsumentów, oraz zagwarantować, żeby umowa obowiązywała strony zgodnie z zawartymi w niej postanowieniami, pod warunkiem, że po wyłączeniu z umowy nieuczciwych warunków może ona nadal obowiązywać. W związku z poczynionymi ustaleniami w zakresie nieobowiązywania w umowie kredytowej zapisów waloryzacyjnych żądanie zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 137.000 zł tytułem nadwyżki zapłaconych rat zasługiwało w przeważającej części na uwzględnienie. W ramach postępowania dowodowego Sąd ustalił, że powód w toku wykonywania umowy kredytowej łączącej strony wpłacił na rzecz strony pozwanej kwotę 338754,03 zł z tytułu kapitału i 36.851,1 zł z tytułu odsetek. Niemniej, ze względu na usunięcie z treści umowy postanowień indeksacyjnych, powód winien w do wskazanego okresu wpłacić kwotę 212500 zł tytułu kapitału i 26940,57 zł z tytułu odsetek, co daje 136165,31 zł nadwyżki wynikającej z bezpodstawnego wzbogacenia strony pozwanej w sytuacji gdy odpadła podstawa świadczenia (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c.). Wobec zarzutu przedawnienia podniesionego przez stronę pozwaną, należało dokonać weryfikacji, czy w jakimś zakresie roszczenie powodów nie uległy przedawnieniu. Obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia zalicza się zaś do zobowiązań bezterminowych, o których mowa w art. 455 k.c., niemniej roszczenie wynikające z zobowiązania bezterminowego, obejmującego zwrot nienależycie spełnionego świadczenia staje się wymagalne w dniu, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania w najwcześniej możliwym terminie (art. 120 § 1 zd. II k.c. w zw. z art. 455 k.c.) i to niezależnie od stanu świadomości uprawnionego co do przysługiwania mu roszczenia. Ma to także znaczenie dla daty od której naliczane są odsetki. Z żądaniem zapłaty wystąpił powód pismem z dnia 31 sierpnia 2018 r (k. 54) wyznaczając stronie pozwanej 5 dniowy termin do spełnienia świadczenia. W sprawie zastosowanie będzie miał 10- letni termin przedawnienia względem każdej nadpłaty w stosunku do zapłaconej przez powodów raty kredytowej, przy uwzględnieniu art. 5 ust. 1- 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny i innych ustaw z dnia 8 czerwca 2018 roku. W tym stanie rzeczy przedawnieniu uległy nadpłaty powoda na raty kapitałowo-odsetkowe dokonywane w okresie do września 2008 roku. W związku z powyższym żądanie powoda okazało się zasadne co do kwoty 136.130,18 złotych. Wobec powyższego Sąd orzekł jak w pkt I i II wyroku. Na marginesie należy zaznaczyć, iż uznanie, iż umowa jest nieważna w całości prowadziłoby do wzajemnego rozliczenia stron, co prowadziłoby do zasądzenia na rzecz powoda podobnej kwoty wynikającej z odjęcia od sumy łącznych wpłat powoda na rzecz umowy to 375.605,93 zł – kwoty otrzymana z banku 212.500 zł. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd orzekł jak sentencji wyroku na podstawie powołanych przepisów. W pkt. 3 wyroku dokonano rozliczenia kosztów postępowania w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania określoną w art. 98 par. 1 kpc, na koszty postępowania złożyły się koszty zastępstwa procesowego w niniejszej sprawie w stawce minimalnej 5400 zł wynikającej z par. 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r, opłata sądowa w kwocie 1000 zł i opłata od pełnomocnictwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.