pkt 20 OWU nakłady inwestycyjne to wydatki poniesione na remonty kapitale i adaptacyjne oraz na wykończenie budynków lub lokali. W zakresie ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych ochrona ubezpieczeniowa obejmowała szkody, będące bezpośrednim następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, między innymi pożaru (§ 7 OWU).
OWU ubezpieczone mienie objęte było także ochroną od szkód powstałych bezpośrednio wskutek akcji gaśniczej. Stosownie do postanowienia § 14 OWU rozmiar szkody dla poszczególnych przedmiotów ubezpieczenia określa się w granicach ich sum ubezpieczenia:
art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. Świadczenie ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu majątkowym polega w szczególności na zapłacie określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku – przepis art. 805 § 2 pkt 1 k.c. Pierwotnym powodem w sprawie była M. C.. Jednakże w toku sprawy zbyła ona, na mocy umowy 7 lutego 2017 r., wierzytelność objętą pozwem, na rzecz L. S.
art. 6 k.c. spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu, że przedmioty za które nie otrzymała odszkodowania (z wyjątkiem regałów), ujęte zostały w spisach, sporządzonych przez obie strony, a pomimo tego nie otrzymała odszkodowania lub że faktycznie znajdowały się w spornym obiekcie i zostały uszkodzone (zniszczone) w toku pożaru, mimo, że nie zostały ujęte w spisach. Co do kwestii regałów to roszczenie w tym zakresie Sąd uznał za zasadne, ale nie zostały one ujęte jako wyposażenie, tylko jako nakłady.
pkt 20 OWU nakłady inwestycyjne to wydatki poniesione na remonty kapitale i adaptacyjne oraz na wykończenie budynków lub lokali. Sąd co do kwalifikacji regałów podzielił zapatrywania wyrażone przez biegłego P. W., zdaniem którego regały nie były zwykłymi przedmiotami, ale elementem stałego wyposażenia magazynu. Biegły zauważył, że regał po dokonaniu jego montażu został wstawiony do pomieszczenia. W ocenie biegłego wyposażeniem może być coś co można dowolnie przestawiać. Regały takiej cechy nie miały, nawet jeżeli nie były w pełni i na trwałe przymocowane do ścian, czy też podłogi. W tym przypadku Sąd brał pod uwagę zarówno ilość regałów, ale przede wszystkim ich wielkość, które w połączeniu stanowiły, że były one w zasadzie stałym elementem przedmiotowego magazynu, który nie podlegał przemieszczaniu po obiekcie. W zakresie nakładów inwestycyjnych,
opinią biegłego P. W., przyjmując, że regały stanowiły część nakładów inwestycyjnych, koniecznym było uwzględnienie odszkodowania w kwocie 14.225,69 zł, ustalonej przez biegłego, przy czym kwota ta obejmowała nie tylko same regały, ale również inne elementy wykończeniowe, w tym okładziny ścian. W zakresie regałów biegli przyjęli, że szkoda dotyczy ich wszystkich. Nie można bowiem przyjąć, że możliwe było częściowe ich wykorzystanie. Biegły Z. M. na rozprawie w dniu 10 kwietnia 2019 r. jednoznacznie wskazał, że nie da się wzrokowo ocenić, stanu regałów, w sytuacji w której były one poddawane działaniu ognia, temperatury, a ich nośność musi być określona, policzalna i opisana. Zdaniem biegłego należałoby dokonać ponownej oceny wytrzymałościowej regałów i dopiero ona dałaby odpowiedź, czy poszczególne egzemplarze spełniają nadal wymagane normy i mogą być przedmiotem dalszego użytkowania. Biegły zaznaczył przy tym, że dokonanie takiej oceny byłoby kosztowne i zapewne przekroczyłoby wartość samych regałów. Nie budziło zatem w ocenie Sądu wątpliwości, że powódce należne było odszkodowanie za całość regałów w kwocie ustalonej przez biegłego. Dodatkowo w powyższym zakresie,
opinią biegłego S. J. uwzględnić należy koszty zniszczonej instalacji alarmowej. Biegły wyliczył wartość tej instalacji na kwotę 4.919,45 zł, ale powódka wnosiła z tego tytułu jedynie o kwotę 4.000 zł, a zatem tylko w tym zakresie należało uwzględnić wysokość odszkodowania. Łącznie zatem odszkodowanie z tytułu nakładów inwestycyjnych wyniosłoby 18.225,69 zł, jednakże z uwagi, że powódka żądała kwoty 14.544,41 zł zasądzenie obejmuje jedynie tą kwotę. Należy mieć bowiem również na uwadze, że
umową kwota ubezpieczenia w tym zakresie wyniosła 30.000 zł, a powódka uzyskała już odszkodowanie za uszkodzone nakłady w kwocie 15.455,59 zł. W zakresie środków obrotowych Sąd uwzględnił powództwo w całości, to jest co do kwoty 569.454,50 zł. Biegły S. P. ustalił wartość środków obrotowych na kwotę 584.322,10 zł, ale powódka wniosła o zasądzenie jedynie kwoty 569.454,50 zł, co związane było z uzyskanym już w części odszkodowaniem w kwocie 172.832,94 zł, oraz górną granicą odszkodowania w tym zakresie (800.000 zł), wynikającą z umowy ubezpieczenia. W kwestii środków obrotowych podstawową kwestią sporną pozostawało, czy powódce należne jest odszkodowanie za wszystkie środki obrotowe, które w chwili powstania pożaru znajdowały się w przedmiotowym magazynie, czy też jedynie za ich część. Pozwany powołując się między innymi na § 14 pkt 7 OWU,
którym rozmiar szkody zmniejsza się o wartość pozostałości, które mogą być przeznaczone do dalszego użytku, przeróbki lub sprzedaży, dążył do zmniejszenia zakresu swojej odpowiedzialności w tej materii. Już w toku postępowania likwidacyjnego pozwany zobowiązał powódkę do dokonania segregacji towarów, które znajdowały się w magazynie, na takie, które z uwagi na uszkodzenie, nie mogły być przedmiotem dalszej sprzedaży np. spalone częściowo lub w całości, jak i na takie, które nie zostały uszkodzone działaniem ognia i temperatury, ale zostały jedynie poddane działaniom dymu i sadzy lub też wody. Pozwany wskazywał bowiem, że część produktów znajdowała się w opakowaniach zbiorczych i tylko one zostały uszkodzone, oraz że opakowania indywidualne, jak również poszczególne towary nie były uszkodzone. Sąd w tym zakresie podzielił opinię biegłego S. P., w której stwierdzenia są jednoznaczne i kategoryczne oraz wykluczają możliwość sprzedaży jakichkolwiek towarów, wskazując na konieczność ich utylizacji. Zauważyć należy, że część towarów była poddawana działaniu wody, co ma istotne znaczenie w przypadku elektroniki czy sprzętów elektrycznych. Nadto oddziaływanie dotyczyło nie tylko ciepła, wysokiej temperatury, czy też bezpośrednio ognia, ale również innych szkodliwych substancji lotnych, powstałych w procesie spalania tworzyw sztucznych, których ilość w spornym magazynie było duża. Potwierdził to jednoznacznie również biegły Z. M. w swoje opinii. Czyniąc powyższe rozważania nie można pominąć okoliczności, że cześć produktów powódki przeznaczona była do kontaktu z żywnością, a zatem należy w tym zakresie zachować szczególne zasady ostrożności. Nie można zdaniem Sądu, jak to czyni pozwany, automatycznie zakładać, że można część produktów oczyścić, poddać innym czynnościom np. ozonowaniu i w konsekwencji przeznaczyć do sprzedaży. Sam fakt, że zabiegi takie są możliwe technicznie, nie oznacza, że w realiach sprawy mogłyby one zostać skutecznie przeprowadzone. W ocenie Sądu na produkty oddziaływały nadzwyczajne czynniki, które nie zostały przewidziane przez producentów w procesie ich użytkowania. Koniecznym zatem byłoby w zasadzie powtórzenie działań poprzedzających wprowadzenie towaru do obrotu. W pierwszej kolejności należałoby ustalić, jakie substancje i w jakim zakresie oddziaływały na towary w magazynie. Następnie konieczne byłoby określenie, czy oddziaływanie to wpłynęło na produkty w sposób nieodwracalny, czy też z uwagi na ich przeznaczanie, mogłyby one zostać poddane określonym procedurom, które pozwoliłby przywrócić ich użyteczność i co niezwykle istotne jaki byłoby koszt takich działań. Sam bowiem pozwany przyznawał, że część produktów mogłaby zostać sprzedana po obniżonych cenach. Koniecznym byłoby zatem ustalenie, czy przywrócenie produktów do właściwego stanu, nie byłoby bardziej kosztowne, niż kwota uzyskana ze sprzedaży takiego produktu. Zdaniem Sądu, skoro pozwany twierdzi, że część towarów mogła być ponownie sprzedana, gdyż była tylko okopcona lub miała uszkodzone opakowanie zbiorcze, to okoliczność tę powinien wykazać, gdyż z niej wywodzi korzyści, w postaci zmniejszenia odszkodowania. Oznaczałoby to w zasadzie, że każdy taki przedmiot powinien być poddany badaniom przez biegłego, który oceniłby, czy po dokonaniu określonych zabiegów nadawałby się on do sprzedaży i jaki byłby to koszt. Pozwany w tym zakresie nie złożył wniosku o opinię biegłego, ani nawet nie powołał szczegółowych twierdzeń, które konkretnie towary można by poddać wspomnianym zabiegom, same zatem twierdzenia pozwanego w tym zakresie nie były wystarczające. Wprawdzie niektórzy przesłuchani w sprawie świadkowie – pracownicy pozwanego lub osoby w jego imieniu uczestniczące w postępowaniu szkodowym, wskazywały na taką możliwość, były to jednak jedynie ich prywatne opinie, które wygłoszone były z punktu widzenia pozwanego i w zestawieniu z kategorycznymi wnioskami, płynącymi z opinii biegłych sądowych, nie mogły być podstawą rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd. W rezultacie Sąd, mając na uwadze treść opinii biegłych, podzielił zapatrywania powódki, że odszkodowanie w tym zakresie winno obejmować wszystkie towary znajdujące się w magazynie w chwili pożaru, objęte ustalonymi przez strony spisami. W zakresie środków obrotowych i materiałów reklamowych, w tym również rzeczy oddanych w ramach reklamacji, Sąd uznał powództwo za niewykazane, co skutkować musiało oddaleniem żądań w tym zakresie. Podkreślić należy, że powódka w pozwie nie wskazała w sposób szczegółowy, co jest objęte tą pozycją, ani nie wykazała zasadności wysokości żądanej kwoty.
zasadami obowiązującymi w procesie cywilnym powódka w pierwszej kolejności powinna powołać odpowiednie twierdzenia i dokładnie oznaczyć jakich przedmiotów i materiałów reklamowych dotyczy to żądanie oraz określić wysokość odszkodowania dla każdej z tych rzeczy z osoba. W dalszej natomiast kolejności zaoferować dowody na poparcie swoich twierdzeń. Tymczasem powódka nie sprostała, ani ciężarowi twierdzeń, ani tym bardziej dowodów, wręcz przeciwnie z twierdzeń powódki można wnioskować, że jest to wartość przybliżona, szacunkowa. Nawet w takim przypadku powinny zostać wykazane okoliczności, na podstawie których ustalono taką wartość. Zasadne w ocenie Sądu były żądane przez powódkę koszty związane z likwidacją szkody, co do kwoty 4.034,79 zł, a więc z uwzględnieniem dokonanego cofnięcia pozwu. Podstawą do ich zasądzenia był § 16 pkt 3 OWU. Pozwany nie kwestionował ww. kwoty dotyczącej kosztów wywozu. Kwestionował jedynie żądanie w zakresie sortowania, które pierwotnie wynosiło 20.824,61 zł, a po ograniczeniu powództwa – 2.400 zł. Pozwany wskazywał, że zapłacił już łącznie z obu tytułów 1.967,21 zł, Powódka ujęła otrzymaną kwotę i zmniejszyła żądaną sumę za wywóz z 6.000 zł do 4.034,79 zł. W ocenie Sądu powódka mogła tak uczynić, gdyż nie są to dwie odrębne kwoty ale liczone łącznie, jako jeden rodzaj szkody. Słusznie pozwany wskazuje jednak, że powódka nie powinna w odszkodowaniu w tym zakresie ujmować VAT, bo nie jest to jej dochód.
art. 5 u.p.t.u., opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, podlegają odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. Natomiast
art. 8 ust. 1 pkt 2 u.p.t.u. przez świadczenie usług, o którym mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, rozumie się każde świadczenie na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, które nie stanowi dostawy towarów w rozumieniu art. 7, w tym, również zobowiązanie do powstrzymania się od dokonania czynności lub do tolerowania czynności lub sytuacji. Dla ustalenia, czy miało miejsce świadczenie usług istotne jest stwierdzenie, czy doszło do takiego świadczenia, które przyniosło powodowi jakąkolwiek korzyść. Opodatkowaniu podlegają bowiem tylko te czynności, które przyczyniają się bezpośrednio do uzyskania korzyści przez wypłacającego. Aby ustalić zasady opodatkowania danej czynności niezbędne jest rozstrzygnięcie, czy czynność ta skutkuje uzyskaniem bezpośrednich korzyści przez dokonującego płatności w zamian za jej wykonanie (czy też zaniechanie). Co do zasady odszkodowanie nie jest wynagrodzeniem z tytułu jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Istotą i celem odszkodowań jest bowiem rekompensata za szkodę, a nie płatność za świadczenie. W takim przypadku nie mamy bowiem do czynienia z transakcją ekwiwalentną – świadczenie w zamian za wynagrodzenie. To, czy otrzymana kwota stanowi odszkodowanie wiąże się z oceną zdarzenia, którego skutkiem jest możliwość otrzymania odszkodowania. W rozpoznawanej sprawie ustalone odszkodowanie jest rekompensatą za poniesione koszty związane z usuwaniem skutków pożaru tj. stanowi wyrównanie poniesionej straty. Elementem koniecznym do powstania obowiązku w podatku od towarów i usług jest odpłatność za usługę.
orzecznictwem ETS (np. w sprawach: C-16/93, C-213/99, C-404/99), odpłatność w rozumieniu VAT definiowana jest znacznie szerzej, a elementem wyróżniającym jest wynagrodzenie z tytułu dokonanej transakcji, z pominięciem formy tegoż wynagrodzenia. Konieczny jest więc bezpośredni związek pomiędzy dokonanym świadczeniem a otrzymaniem wynagrodzenia. Z podobnymi poglądami można się również spotkać w rozstrzygnięciach sądów administracyjnych - por. wyroki WSA w: K. z 28 września 2005 r., sygn. akt I SA/Kr 850/05, B. z 23 sierpnia 2006 r., sygn. akt I SA/Bk 193/06, W. z 1 kwietnia 2008 r. sygn. akt III SA/Wa 2166/07. Opodatkowaniu podlegają zatem dostawa towarów i świadczenie usług za wynagrodzeniem, które powinno mieć formę przysporzenia (zwiększenia aktywów) z tytułu konkretnego świadczenia. W sytuacji odszkodowania brak jest zachowania symetrii między świadczeniem a wynagrodzeniem. Zatem jest to jedynie wynagrodzenie, które stanowi formę zadośćuczynienia i nie zwiększenia aktywów uprawnionego do odszkodowania. Podzielić wobec tego należy stanowisko pozwanego, że odszkodowanie przyznane powódce nie powinno obejmować zawartego w nim podatku VAT. Do zasądzenie zatem z tego tytułu zasadna była kwota 1.967,21 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 590.000,91 zł, oddalające jednocześnie powództwo w pozostałym zakresie. Sąd umorzył również, w oparciu o treść art. 355 k.p.c. postępowanie co do kwoty 20.331,83 zł, a więc w zakresie w jakim powódka cofnęła pozew i zrzekła się roszczenia. W zakresie odsetek Sąd oparł się na przepisie art. 481 k.c., uwzględniając fakt, że od 1 stycznia 2016 r. zamiast odsetek ustawowych należne były powódce odsetki ustawowe za opóźnienie. Co do daty początkowej nalicza odsetek Sąd przyjął 24 września 2010 r., a nie jak wnosiła powódka 4 maja 2010 r. Sąd miał na uwadze w tym zakresie zarówno przepis art. 817 k.c.,
którym ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w §
treścią § 5 pkt. 20 OWU jako nakład inwestycyjny czy też jako wyposażenie i zaniechanie poczynienia własnych rozważań przez Sąd I instancji w treści uzasadnienia wyroku w przedmiocie przyczyn dokonania określonej kwalifikacji prawnej mienia wynikającej z treści łączącego strony stosunku umowy ubezpieczenia, 3. naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 k.p.c. poprzez: - oddalenie wniosku dowodowego strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego z dziedziny budownictwa i pożarnictwa na okoliczność ustalenia wartości szkody i jej rozmiaru w odniesieniu do regałów (kwalifikowanych jako wyposażenie z
treścią OWU) według ceny zakupu, kosztów naprawy, bądź wytworzenia rzeczy tego samego rodzaju, typu lub mocy powiększonej o koszty transportu i montażu z uwzględnieniem zasad wynikających z treści § 14 ust. 1 pkt 2 OWU w sytuacji, gdy z treści zeznań przesłuchanych świadków R. B., R. S., K. P., P. J., M. K., M. D., B. M. oraz ze zgromadzonej dokumentacji fotograficznej przedłożonej przez pozwanego wraz odpowiedzią na pozew oraz z pismem z dnia 08.09.2017 r. wynika, że spaleniu nie uległy wszystkie regały, a w ocenie pozwanego mogło nastąpić dalsze ich wykorzystanie po umyciu i dezynfekcji oraz pomniejszenie o wartość pozostałości, które mogą być przeznaczone do dalszego użytku, przeróbki lub sprzedaży (§ 14 ust. 2 OWU);
treścią OWU) według ceny zakupu, kosztów naprawy, bądź wytworzenia rzeczy tego samego rodzaju, typu lub mocy powiększonej o koszty transportu i montażu z uwzględnieniem zasad wynikających z treści § 14 ust. 1 pkt. 2 OWU oraz po pomniejszeniu o wartość pozostałości, które mogą być przeznaczone do dalszego użytku, przeróbki lub sprzedaży (§14 ust. 2 OWU). Powód wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny, zważył, co następuje: Apelację w pewnym zakresie należało uznać za uzasadnioną. Ustalenia faktyczne sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je co do zasady za podstawę własnego orzeczenia. Ustalenia te wymagają jednak pewnego uporządkowania i uzupełnienia. I tak, słusznie sąd I instancji przyjął, że szkoda w środkach obrotowych, znajdujących się w spalonym magazynie ograniczała się do kwoty 584.322 zł, stanowiącej wartość towarów wynikającą ze spisu sporządzonego z udziałem przedstawicieli obu stron. Nie do przyjęcia była bowiem w realiach sprawy koncepcja strony powodowej, prezentowana w pozwie,
którą stan zapasów magazynowych można było i należało ustalić na podstawie dokumentacji księgowej. Niedopuszczalność oparcia ustaleń co do wysokości szkody na tej metodologii wynika przede wszystkim z opinii biegłego S. M., a związane to było to przede wszystkim z faktem, że księgowość prowadzona była wspólnie dla dwóch magazynów, a brak było wiarygodnych dokumentów magazynowych, które pozwalałyby jednoznacznie ustalić zawartość każdego z magazynów w momencie pożaru. Nie było też uzasadnionych podstaw do uwzględnienia w stanie zapasów dodatkowego spisu, sporządzonego jednostronnie przez powódkę na kwotę 44.645,47 zł. Po pierwsze, wspólna komisja inwentaryzacyjna, powołana przez obie strony, stwierdziła, że spisowi poddano wszystkie towary znajdujące się w magazynie. Poza tym, z opinii biegłego S. M. (str. 6-7 ) wynika, że przedmiotowa kwota 44.645,47 zł zawarta jest już w sumie 584.322 zł. Natomiast podzielić należy w związku z tym zarzut apelacji,
którym od tak ustalonej wartości szkody w środkach obrotowych należało odliczyć, co sąd przeoczył, niespornie zapłaconą przez pozwanego przed procesem na poczet tej szkody kwotę 172.832,94 zł, co oznaczało, że odszkodowanie z tego tytułu, podlegające zasądzeniu na rzecz ubezpieczonej, ograniczało się do kwoty 411.489,06 zł (584.322 zł – 172.832,94 zł). Rację ma też skarżący, że nie było podstaw, aby wartość zniszczonych regałów uwzględniać w ramach szkód objętych nakładami inwestycyjnymi, tym bardziej, że w toku postępowania likwidacyjnego obie strony zgodnie przyjmowały, że regały należały do wyposażenia magazynu w rozumieniu ogólnych warunków ubezpieczenia, a w pozwie roszczenia z tego tytułu także dochodzone były w ramach ubezpieczenia maszyn, urządzeń i wyposażenia. Z kolei sąd nie uwzględnił, że na poczet odszkodowania za zniszczone regały pozwany wypłacił już ubezpieczonej kwotę 5.000 zł. Co prawda w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie rozgraniczono wyraźnie wysokości odszkodowania za zniszczone regały od należnego z tytułu innych nakładów inwestycyjnych, niemniej nie wpływa to w sposób istotny na rozstrzygnięcie sprawy. Ostatecznie bowiem z tytułu łącznego odszkodowania z tytułu szkód w wyposażeniu oraz w nakładach inwestycyjnych uwzględnieniu podlegała łącznie kwota 13.225,69 zł (14.225,69 zł – 5.000 zł = 9.225,69 zł + 4.000 zł z tytułu szkody w instalacji alarmowej), która mieściła się w całości zarówno w ramach żądania zasądzenia odszkodowania z tytułu ubezpieczenia wyposażenia, jak i z tytułu ubezpieczenia nakładów inwestycyjnych. Podzielić także należy zarzut apelacji, iż Sąd Okręgowy, zapewne omyłkowo, z tytułu części kosztów likwidacji szkody, dochodzonych po cofnięciu roszczeń dochodzonych z tego tytułu w piśmie procesowym z dnia 13 maja 2013 r., uwzględnił w wyroku kwotę 4.034,79 zł, zamiast dochodzonej w rzeczywistości ostatecznie z tego tytułu kwoty 4.032,79 zł. W rezultacie przyjąć należy, że uzasadnione roszczenia powództwa ograniczały się do kwoty 430.714,75 zł i obejmowały odszkodowanie: z tytułu szkody w środkach obrotowych w kwocie 411.489,06 zł, z tytułu szkody w wyposażeniu i nakładach inwestycyjnych w kwocie 13.225,69 zł oraz z tytułu kosztów likwidacji szkody (usunięcia pozostałości) w wysokości 6.000 zł. Skutkuje to zmianą zaskarżonego wyroku w omówionym wyżej kierunku, co pociąga za sobą także korektę zawartego tam rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Podlegają one stosunkowemu rozdzieleniu w proporcji adekwatnej do końcowego rozstrzygnięcia, przy przyjęciu, że uwzględnione zostają na rzecz powoda roszczenia stanowiące ok. 69 % początkowych żądań powództwa ( 430.714,75 zł/628.590,59 zł). Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. Natomiast dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się bezzasadne. Nie ma przede wszystkim podstaw do ustalenia wartości środków obrotowych, znajdujących się w magazynie po pożarze, na poziomie niższym niż 584.322 zł (pomijając niewielkie ilości towaru uznane przez samą ubezpieczoną jako nadające się do dalszej odsprzedaży). Wartość środków obrotowych w tej wysokości jako podstawa do ustalenia wysokości odszkodowania została zgodnie ustalona przez obie strony przed procesem. Po tej czynności dalszy spór dotyczył tylko tego, czy można uznać, że zniszczeniu uległa jeszcze większa ilość towaru, nie ujęta w inwentaryzacji (co twierdziła powódka, sugerując oparcie się w tym zakresie na dokumentacji księgowej), a także czy i ewentualnie jaka część towaru nadawała się do dalszej sprzedaży (jak twierdził pozwany zakład ubezpieczeń). Nie do przyjęcia jest w tej sytuacji odwoływanie się przez apelującego do wyliczeń zawartych w opinii biegłego M., który oparł się na odmiennej metodologii niż ta która uzgodniły same strony umowy ubezpieczenia. Podzielić należy także ustalenie sądu I instancji,
którym nie było podstaw do zakwalifikowania jakiejkolwiek części (z wyjątkiem niewielkiej partii uznanej przez ubezpieczoną) objętych inwenturą poszkodową środków obrotowych do dalszej sprzedaży konsumentom. W tym zakresie należy podzielić w pełni argumentację w tym przedmiocie przedstawioną w pisemnych motywach wyroku, którą Sąd Apelacyjny przyjmuje za własną, czyniąc ją integralną częścią niniejszego uzasadnienia. Z przyczyn, o których była już mowa, bez znaczenia było błędne zakwalifikowanie przez sąd I instancji regałów jako wchodzących w skład nakładów inwestycyjnych. W sposób przekonujący uzasadnił też Sąd Okręgowy, odwołując się do opinii biegłych, ustalenie,
którym nie można było przedmiotowych regałów wykorzystać ponownie
ich przeznaczeniem, bez zagrożenia dla bezpieczeństwa osób pracujących w magazynie. Należy przy tym zaznaczyć, że jakkolwiek sąd stwierdził, że oddala w całości roszczenia z tytułu szkody w wyposażeniu, jednak jednocześnie nie ujmował w ramach tego żądania szkody w regałach. Z kolei bezzasadna jest próba sztucznego rozdzielania przez pozwanego odszkodowania z tytułu kosztów likwidacji szkody na koszty wywózki oraz sortowania. Rzeczywiście strona powodowa zdawała się zaliczać wpłaconą przed procesem kwotę 1.967,21 zł (wartość netto od kosztów usługi sortowania w wysokości 2.400 zł brutto) przy cofaniu pozwu w piśmie z dnia 13 maja 2013 r., na kwotę 6.000 zł dochodzoną z tytułu wywozu pozostałości po pożarze. Jest to jednak bez znaczenia, bowiem zarówno koszty sortowania, jak i wywózki należy zaliczyć jako należące do kosztów usunięcia pozostałości po szkodzie w rozumieniu postanowienia § 16 pkt. 3) o.w.u. Z tych przyczyn na podstawie przepisu art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie II wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono (punkt III wyroku) na podstawie przepisów art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 391 kpc, przy przyjęciu, że wnioski apelacji uwzględnione zostały w około 41% (159.286,16 zł/388.416,51 zł). Skarżący w postępowaniu odwoławczym poniósł koszty w łącznej wysokości 27.521zł (opłata sądowa od apelacji w wysokości 19.421 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 8.100 zł) a powód w wysokości 8.100 zł (wynagrodzenie pełnomocnika). Razem zatem koszty te wynosiły 35.621 zł z czego pozwanego obciążało 59%, czyli kwota 21.016 zł. Powód zobowiązany jest w tej sytuacji do zwrotu pozwanemu z omawianego tytułu kwoty 6.505 zł (27.521 zł – 21.016 zł). Mikołaj Tomaszewski Andrzej Daczyński Bogdan Wysocki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.