Sygn. akt III AUa 2184/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 sierpnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSA Wojciech Bzibziak (spr.) Sędziowie SSA Jolanta Pietrzak SSA Maria Pierzycka - Pająk Protokolant Magdalena Bezak po rozpoznaniu w dniu 30 sierpnia 2018r. w Katowicach sprawy z odwołania M. K. (M. K.) przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. przy udziale zainteresowanego R. K. o podleganie ubezpieczeniom społecznym na skutek apelacji M. K. od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 14 września 2017r. sygn. akt X U 548/17 1) oddala apelację; 2) zasądza od M. K. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w C. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. /-/SSA J. Pietrzak /-/SSA W. Bzibziak /-/SSA M. Pierzycka-Pająk Sędzia Przewodniczący Sędzia Sygn. akt III AUa 2184/17 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 27 stycznia 2017r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. stwierdził, że R. K. jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług u płatnika składek – (...), podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie od 10 września 2013r. do 10 grudnia 2013r. i ustalił wysokość podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia oraz na ubezpieczenie zdrowotne. Organ rentowy podał, że płatnik składek we wskazanym okresie nie zadeklarował od zainteresowanego składek na ubezpieczenia społeczne. W trakcie kontroli stwierdzono, że M. K. zawarł z R. K. umowy, których przedmiotem było wykonanie stabilizacji pod kostkę brukową. Umowy te zostały określone jako umowy o dzieło. W ocenie ZUS umowy (wbrew nazwie) stanowią umowy o świadczenie usług, a w konsekwencji osoba je wykonująca powinna, jako niepodlegająca ubezpieczeniom z innego tytułu, podlegać ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Organ rentowy podkreślił, iż zawarte umowy w istocie pozbawione są cech umowy o dzieło, albowiem z analizy ich treści wynika, że starania przyjmującego zamówienie (wykonawcy) nie doprowadzają w przyszłości do konkretnego i indywidualnie oznaczonego rezultatu, a ich celem jest jedynie wykonanie określonych czynności, co jest charakterystyczne dla umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług. Zawarte umowy nie przewidują wykonania z góry oznaczonego (w sposób jednoznaczny i wymierny) dzieła oraz osiągnięcia konkretnego rezultatu wykonania umowy. Brak jest indywidualnych cech przedmiotu umowy, danych technicznych, czy metod przeprowadzania prac. W odwołaniu od tej decyzji M. K. reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, domagał się jej uchylenia poprzez stwierdzenie, że zainteresowany R. K. w okresie od 10 września 2013r. do 10 grudnia 2013r. nie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług u płatnika składek oraz o zasądzenie od organu rentowego na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Wniósł także o przeprowadzenie dowodów z dokumentów wskazanych w odwołaniu oraz z przesłuchania M. K. i zainteresowanego w charakterze strony. Podniósł, że ZUS błędnie zakwalifikował sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, albowiem zamiarem stron było zawarcie umów na „rezultat usługi” – samo należyte staranie przy wykonywaniu czynności stanowiących przedmiot umowy nie spowodowałoby wypłaty wynagrodzenia. Konieczne było bowiem wykonanie dzieła dokładnie określonego w umowie. Zaznaczył, że przedmiot umowy wskazywał wprost na zindywidualizowane i konkretne działanie wykonawcy oraz rezultat, po odbiorze którego wykonawca miał być rozliczany z jego wykonania. Przedmiot umowy był wyraźnie oznaczony (wykonanie stabilizacji pod kostkę brukową), a wykonanie umów następowało po odbiorze przedmiotu umowy pozbawionego wad. Wypłata wynagrodzenia była uzależniona od odebrania dzieła przez zamawiającego, a więc sprawdzenia, czy faktycznie zamówiony przedmiot nie posiada wad. Pełnomocnik skarżącego podkreślił również, że dostarczenie przez zamawiającego materiałów na wykonanie dzieła samo w sobie nie przeczy istocie umowy o dzieło. Podał, iż charakter wykonywanych przez zainteresowanego zadań był incydentalny i ściśle określony. Zakres zawartych przez strony umów oraz czas ich trwania przesądza o tym, że brak było potrzeby stworzenia bardziej stabilnej więzi prawnej między zainteresowanym a płatnikiem składek, takiej jak umowa zlecenia, czy umowa o pracę. Organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych podnosząc okoliczności wskazane w zaskarżonej decyzji. Wyrokiem z dnia 14 września 2017r., sygn. akt X U 548/17 Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach oddalił odwołanie i zasądził od M. K. na rzecz ZUS kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Na podstawie akt organu rentowego, przesłuchania w charakterze stron: M. K. i R. K. (k. 26-27 i 28 a.s.) ustalił Sąd, że w dniu 10 września 2013r., zainteresowany oraz płatnik składek zawarli umowę cywilnoprawną zatytułowaną „umowa o dzieło”, zgodnie z którą R. K. zobowiązał się do wykonania stabilizacji pod kostkę brukową o powierzchni 1500 m 2 we W.. W umowie określono, że rozpoczęcie wykonywania dzieła nastąpi 10 września 2013r., a zakończenie 30 września 2013r. W umowie zawarto ponadto postanowienie, zgodnie z którym zamawiający oświadczy w terminie 7 dni, czy dzieło przyjmuje, czy też żąda dokonania określonych poprawek. Za zakończenie dzieła strony ustaliły odbiór dzieła poprawionego. Jednocześnie za wykonanie dzieła płatnik składek zobowiązał się zapłacić zainteresowanemu wynagrodzenie – płatne jednorazowo gotówką w terminie 7 dni od daty złożenia przez niego rachunku. Z kolei drugą umową zawartą w dniu 1 października 2013r. R. K. zobowiązał się do wykonania stabilizacji pod kostkę brukową o powierzchni 3000 m 2 w okresie od 1 października 2013r. do 10 grudnia 2013r. Nie wskazano miejsca wykonania pracy. Pozostałe warunki umowy były takie same jak we wcześniej zawartej. Ustalił także Sąd, że M. K. jest właścicielem firmy pod nazwą Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowo-Produkcyjne (...) i wykonuje usługi ogólnobudowlane. Działalność prowadzi jednoosobowo, osobiście zajmując się sprawami kadrowymi. Na podstawie umowy o pracę zatrudnia dwie osoby w charakterze pracowników budowlanych. Zawierał również umowy o dzieło na wykonanie konkretnej pracy za konkretnie określoną stawkę (np. ułożenie 100 metrów kostki brukowej). Odwołujący się zawarł z zainteresowanym umowę o ułożenie stabilizacji pod kostkę brukową, polegającą na rozsypaniu kamienia, żużlu lub innego materiału oraz zagęszczenia tego materiału przez ubicie odpowiednią maszyną. Materiał do wykonania stabilizacji dostarczył M. K. i osobiście wytłumaczył R. K. w jaki sposób powinien wykonać dzieło. Odwołujący się jest na budowie codziennie i codziennie kontroluje sposób wykonania pracy przez pracowników. Jeżeli dzieło wymagało dokonania poprawek, to wykonawca musiał to zrobić, po czym dopiero wypłacano wygrodzenie. Zawarł z R. K. umowę o dzieło, ponieważ praca jaką miał do wykonania była „policzalna”, dawała możliwości sprawdzenia jej rezultatu, ponadto dawała mu komfort wyegzekwowania należytego wykonania pracy przez wykonawcę. Zainteresowany wiedział dokładnie co ma wykonać w ramach umowy. Umowa została zawarta przed wykonaniem dzieła i wykonawca znał jej zakres. Odbioru dzieła zazwyczaj dokonuje odwołujący się lub upoważniony przez niego pracownik. W przypadku niewykonania należycie umowy, była możliwość odstąpienia. Można było ocenić, czy taki rodzaj pracy jaki wykonywał zainteresowany odpowiada normom. W wypadku wadliwego wykonania dzieła wykonawca musiał dokonać poprawek. Jeżeli tego nie zrobił, to wówczas miał potrąconą część wynagrodzenia, ponieważ tę pracę za niego musiał wykonać ktoś inny. Faktycznie nigdy nie zdarzyło się, aby dzieła były wykonane wadliwie, ale gdyby to nastąpiło, to obniżenie wynagrodzenia byłoby stosunkowe do nakładu pracy jaka musiałaby być jeszcze dołożona w celu usunięcia wad. Podał także Sąd, że prace budowlane na ogół wykonywane są miedzy godziną 7.00 a 15.00, ponieważ wtedy pracuje większość pracowników, ale zainteresowany mógł też pracować dłużej, jak również do pracy nie przychodzić. Przy budowie pracowało około 12 osób wraz z podwykonawcami. Odwołujący się zapewnił pracownikom transport i zakwaterowanie na terenie W.. Pracownicy nigdy nie wiedzieli, o której godzinie właściciel zjawi się w celu sprawdzenia sposobu wykonywania pracy. Podniósł nadto Sąd, że zainteresowany zeznał, iż przy wykonywaniu stabilizacji na powierzchni określonej w umowie współpracował jeszcze z dwoma lub trzema innymi pracownikami. On przywoził materiał pod kostkę, układał go i układał kostkę. Określone w umowach powierzchnie stabilizacji pod kostkę nie były wykonywane w całości przez niego, ale we współpracy z innymi osobami. R. K. nie obsługiwał maszyny do ubijania. Właściciel codziennie był na budowie i sprawdzał jakość wykonanej pracy. Po wykonaniu umówionej pracy był dokonywany odbiór, który polegał na sprawdzeniu, czy kostka jest ułożona równo i czy nie jest uszkodzona. Na budowie był brygadzista, który szczegółowo wskazywał miejsce, w którym trzeba wykonać prace i on też cały czas nadzorował prace na bieżąco. Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Okręgowy w Katowicach przytoczył treść art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 627 kc, art. 734 § 1 kc, art. 750 kc i stwierdził, że strony łączyła umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło. W dalszej części rozważań Sąd I instancji – odwołując się do orzecznictwa i poglądów doktryny – przedstawił cechy charakterystyczne umowy o dzieło i umowy zlecenia (o świadczenie usług) oraz różnice między nimi. Podkreślił, że dzieło jest w każdym wypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, natomiast ma powstać w przyszłości ściśle określonej. Przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być z góry przewidziany i określony, przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych, przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków, czy też przez opis. Ryzyko nieosiągnięcia rezultatu obciąża przy tym przyjmującego zamówienie. Cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, która wyraża się przez niezależność powstałego rezultatu od dalszego działania twórcy oraz od osoby twórcy. Z chwilą ukończenia dzieła staje się ono niezależną od twórcy, autonomiczną wartością w obrocie. Ponadto cechą charakteryzującą umowę o dzieło jest odpowiedzialność wykonawcy za jego wady. Z kolei przedmiotem umowy o świadczenie usług jest dokonanie określonej czynności faktycznej, która nie musi prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowę taką należy zakwalifikować jako umowę starannego działania, której przedmiotem jest staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, ale jego osiągniecie nie należy do treści zobowiązania. W umowie o świadczenie usług mogą wystąpić cechy kierownictwa i podporządkowania. Zauważył Sąd, że niejednokrotnie w realiach obrotu gospodarczego zdarza się, że granica między umową o świadczenie usług a umową o dzieło zaciera się, zwłaszcza, gdy dotyczy to zespołu czynności zbliżonych do czynności podejmowanych w produkcji. Wykonywanie powtarzalnych czynności – usług w pewnym przedziale czasowym nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło z uwagi na ciągłość czynności i brak ich wyraźnie twórczego charakteru, zależnego od osobistych cech wykonawców. Także okoliczność wykonywania umowy mającej za przedmiot powtarzalne takie same usługi, które są świadczone systematycznie, nie pozwala uznać, że są wykonywane odrębne umowy o dzieło. Podkreślił Sąd, że sama nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu, iż umowa ma charakter umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy oraz okoliczności jego wykonania. Sam zamiar stron co do rodzaju umowy nie może decydować o jej prawnej kwalifikacji jako umowy o dzieło w sytuacji, gdy faktycznie wykonywana umowa wskazuje na charakterystyczne umowy o świadczenie usług. Wskazał także Sąd, że R. K. wykonywał regularne i powtarzalne czynności we współpracy z innymi osobami, polegające na ułożeniu stabilizacji pod kostkę brukową na wskazanej w umowach powierzchni. Czynności te nie powodowały jeszcze wytworzenia dzieła posiadającego indywidualne cechy. Są one charakterystyczne dla umowy zlecenia, którą definiuje obowiązek starannego działania – starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. Pracownicy wzajemnie sobie pomagali, dowozili materiał, zaś obsługą urządzenia do ubijania podłoża zajmowała się zawsze tylko jedna wyznaczona osoba. Stwierdził Sąd, że fakt, iż nie wszystkie prace mogły zostać wykonane wyłącznie przez pojedynczego pracownika również świadczy przeciwko zakwalifikowaniu łączących ich z płatnikiem umów jako umów o dzieło. Kolejną cechą przemawiającą za zakwalifikowaniem łączących zainteresowanego stosunków jako umów o świadczenie usług był regularny nadzór zlecającego. Przejawiał się on poprzez kontrolę zarówno brygadzisty, jaki odwołującego się. Wszystkie narzędzia oraz materiały były zapewniane przez niego. Zawarte przez strony umowy nie kładły nacisku na rezultat, lecz na staranne działanie mające doprowadzić do określonego (konkretnego) celu. Sam odbiór wykonanych prac przez właściciela, bądź brygadzistę nie powodował jeszcze, że zainteresowani ponosili odpowiedzialności za wady wykonanych prac. Nie przesądza tego również sporządzanie protokołów zdawczo – odbiorczych. Sam fakt, że przez cały okres współpracy płatnik nie wniósł żadnych zastrzeżeń do prac zainteresowanych wskazuje, że jeśli czynności zostały wykonane zgodnie z technologią i umożliwiały dalsze postępy pracy, to konkretny, zindywidualizowany rezultat danej czynności schodził na dalszy plan. Umowa o wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 kc), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 kc). W konsekwencji Sąd Okręgowy w Katowicach uznał, że decyzja organu rentowego, stwierdzająca obowiązek podlegania przez R. K. ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wpadkowemu z tytułu zawartych przez niego z M. K. umów oraz ustalająca składki na te ubezpieczenia, była prawidłowa i na mocy art. 477 14 § 1 kpc oddalił odwołanie. O kosztach zastępstwa procesowego Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc przy zastosowaniu § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Powyższy wyrok zaskarżył M. K. działający przez pełnomocnika będącego radcą prawnym zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, a to, art. 233 kpc poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz sprzeczność ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego skutkujące nieprawidłowym ustaleniem, że płatnik składek zawarł z zainteresowanym umowę o świadczenie usług, gdy w rzeczywistości strony zawarły umowę o dzieło, spełniającą wszystkie cechy właściwe dla tej umowy, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.