poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie przez Sąd I instancji, że postanowienie § 3 ust. 3 umowy zawartej pomiędzy stroną powodową a pozwanym bankiem, nie zostało uzgodnione indywidualnie z powodami, kształtuje ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powodów jako konsumentów, co zdaniem pozwanego banku nie zachodzi, albowiem klauzula ta ani nie jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, ani nie narusza w sposób rażący interesów strony powodowej; 2. art.
w zw. z art. 385 2 k.c. w z art. 22 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że przepis art.
stanowi wyraz paternalistycznej ochrony przyznanej konsumentowi jako stronie umowy zawartej z przedsiębiorcą w taki sposób, iż konsument nie jest obowiązany do wykazania staranności przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu w relację kontraktową z przedsiębiorcą;
poprzez przyjęcie, że świadczenie spełnione przez powodów tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowi świadczenie nienależne;
I k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). W tym stanie rzeczy oczywisty jest brak związania konsumenta treścią wspomnianego postanowienia, z uwagi na jego niedozwolony charakter o czym będzie mowa poniżej. Odnosząc się szerzej do kwestii zarzutów naruszenia prawa materialnego, to w pierwszej kolejności należy uznać za chybiony zarzut naruszenia art.
k.c. i art. 385 2 k.c. Do uznania badanego postanowienia umownego jako niedozwolonego celem wyeliminowania go z praktyki stosowania konieczne było łączne stwierdzenie występowania czterech przesłanek. Umowa musiała zostać zawarta z konsumentem (co w niniejszej sprawie pozostawało bezsporne), a nadto kwestionowane postanowienie nie mogło zostać uzgodnione indywidualnie, postanowienie to musiało kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz nie dotyczyć sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. W tym miejscu przypomnienia wymaga, iż Sąd dokonując kontroli postanowień wzorca umowy w indywidualnej sprawie powinien kierować się całokształtem zawartej umowy, jej warunków i skutków. Powinien wziąć pod uwagę postanowienia całej umowy, rozkład praw i obowiązków stron i ryzyka jakie ponoszą (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 października 2007 r., III SK 19/07). Rolą Sądu jest rozstrzygnięcie konkretnej sprawy, mającej za źródło określony stosunek prawny, przy jednoczesnym rozważeniu wszelkich skutków wynikających z wydanego orzeczenia, które co do zasady wiąże tylko strony danego postępowania. Dokładnie w tych właśnie granicach poruszał się Sąd Rejonowy, dokładnie i skrupulatnie analizując klauzulę zamieszczoną w § 3 ust. 3 zawartej umowy kredytu dotyczącą ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Istotne jest, że sporne postanowienie umowne nie dotyczyło głównych świadczeń stron. Wbrew twierdzeniom apelującego Sąd I instancji nie zaniechał zbadania okoliczności zawarcia umowy. Sąd Rejonowy w sposób uprawniony w oparciu o ustalony stan faktyczny dokonał indywidualnej kontroli kwestionowanego postanowienia. Sąd I instancji dokonał analizy spornego przepisu pod kątem tego, czy był on wystarczająco jasny dla kredytobiorców – mimo nieudzielenia im dalszych informacji przez pozwany Bank na etapie tak zawierania umowy kredytowej, jak i na etapie jego obsługi. Sąd ocenił też czy wspomniany przepis umowy nie naruszył w sposób rażący ich interesów oraz czy nie był sprzeczny z dobrymi obyczajami. Tym samym nie sposób twierdzić, że Sąd Rejonowy nie dokonał indywidualnej kontroli spornego postanowienia na gruncie art.
k.c. i art. 385 2 k.c., oceniając je nie tylko w oparciu o jego treść, ale także w oparciu o poczynione ustalenia faktyczne dotyczące zawarcia umowy kredytowej, podczas gdy strona pozwana nie zaoferowała dowodów przeciwnych. W ocenie Sądu Okręgowego bank powinien był przedstawić powodom w dacie zawarcia umowy kredytu umowę z ubezpieczycielem. Zdaniem Sądu Okręgowego, nieudzielanie powodom informacji o treści tegoż stosunku, a w szczególności pozbawienie powodów możliwości zapoznania się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Koniecznymi dla uzyskania wiedzy o wzajemnych prawach i obowiązkach stron umowy ubezpieczenia, w tym o rzeczywistym zakresie ochrony ubezpieczeniowej, kwestii jakie wypadki są objęte ochroną oraz jakie są ewentualne wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, nie usprawiedliwiają faktu, iż zgodnie z postanowieniami umowy kredytowej powodowie nie byli stroną umowy ubezpieczenia. Na powodach spoczywał znaczny ciężar z tytułu umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, której, jak wskazano nie byli stroną, jednakże zobowiązani zostali do uiszczenia kosztów tegoż ubezpieczenia, mimo, że nie mieli w okolicznościach analizowanej sprawy faktycznie żadnych możliwości, aby dowiedzieć się, jaki jest zakres ochrony ubezpieczeniowej, a także o innych istotnych postanowieniach umowy ubezpieczenia. W istocie powodowie dysponowali zatem jedynie oświadczeniem pozwanego, że pokrywają koszty ubezpieczenia, nie wiedząc jednak naprawdę za co płacą. Zdaniem Sądu II instancji, w realiach niniejszej sprawy zostały spełnione wszystkie przesłanki uznania przedmiotowej klauzuli umownej za abuzywną (art.
Sąd Okręgowy podziela ustalenia Sądu Rejonowego, że powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu na treść postanowienia § 3 ust. 3 umowy kredytu. Wbrew zarzutom apelacji nie sposób było przyjąć, iż powodowie mieli realny wpływ na treść spornego postanowienia, bowiem jak podniosła strona pozwana, wybór tego rodzaju zabezpieczenia był przejawem świadomości powodów, co do nieangażowania innych środków własnych na zabezpieczenie wymaganego przez Bank wkładu własnego. Aby przejść pozytywną weryfikację wniosku, powodowie musieli przystać na takie postanowienie narzucone przez Bank. Zatem o ile można przyjąć, że sam fakt wystąpienia takiej formy dodatkowego zabezpieczenia kredytu był z powodami indywidualnie uzgodniony, to już na to, jak owo zabezpieczenie będzie wyglądało, w szczególności na jego treść, powodowie nie mieli żadnego wpływu, zarówno na etapie składania wniosku kredytowego, jak i zawarcia umowy kredytu, bowiem Bank posłużył się ukształtowanym przez siebie wzorcem umownym, a zawarcie umowy miało typowo adhezyjny charakter, w którym powodowie nie mieli możliwości indywidualnych modyfikacji postanowień umownych, mogli jedynie do umowy na określonych warunkach przystąpić bądź nie. Wbrew stanowisku apelującego Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż kwestionowane przez powodów postanowienie umowy kredytowej kształtuje ich prawa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interes. Naruszeniem dobrych obyczajów w niniejszej sprawie jest już samo nieprzedstawienie powodom treści stosunku ubezpieczenia, co uniemożliwia im zapoznanie się z warunkami umowy ubezpieczenia łączącej bank z ubezpieczycielem, której koszty faktycznie mieli ponosić powodowie, jak i ryzyko na wypadek zajścia zdarzenia uprawniającego ubezpieczonego do wypłaty odszkodowania. Dodatkowo prowadzi to, zdaniem Sądu Okręgowego, do rażącego naruszenia interesów ekonomicznych powodów, ponieważ brak wiedzy na temat sposobu kształtowania dodatkowej opłaty przewidzianej w postanowieniu umownym uniemożliwiało mu ustalenie rzeczywistych kosztów zaciąganego kredytu. Przedmiotowe postanowienie nie zawiera dostatecznych informacji pozwalających uzyskać konsumentowi wiedzę, co do tego - jak faktycznie kształtują się koszty ubezpieczenia, które w ostatecznym wyniku musi ponieść kredytobiorca oraz - jak długo będzie on obowiązany refundować je pozwanemu, jeżeli nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem. W tych okolicznościach kredytobiorca nie jest w stanie skontrolować prawidłowości podejmowanych przez bank czynności związanych z zawieraniem umowy ubezpieczenia z podmiotem trzecim na dalsze okresy mimo, że to klient banku ponosi z powyższego tytułu koszty. Ponadto podkreśla się, że wiedza kontrahenta o istnieniu klauzul nienegocjowanych czy też możliwość zapoznania się z nimi przed zawarciem umowy i nawet zrozumienie ich treści nie stanowią okoliczności wyłączającej uznanie tych klauzul za narzucone – kryterium istotnym jest tu bowiem możliwość wpływania, oddziaływania na kształtowanie ich treści ( por. A. Rzepecka – Gil Kodeks cywilny. Część ogólna, baza prawna LEX 2011). Czym innym jest, bowiem, wiedza o pewnym rozwiązaniu, a czym innym możliwość indywidualnego wpływu na jego treść (por. wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 29 września 2017 r. w sprawie sygn. akt III Ca 1175/17). Rażącego naruszenia interesu powodów upatrywać należy również w nałożeniu na nich jako konsumentów i klientów banku obowiązku poniesienia kosztów ubezpieczenia, nie obejmując ich jednak ochroną ubezpieczeniową. Bank przerzucił koszty ryzyka prowadzenia działalności kredytowej na rzecz swojego klienta, co godzi również w dobre obyczaje. W ocenie Sądu II instancji posługiwanie się przez pozwany bank tak niejednoznacznym i niekorzystnym postanowieniem jak przedmiotowe, nawet w kontaktach z klientami wykształconymi, czynnymi zawodowo i korzystającymi uprzednio z produktów bankowych, uznać należało za praktykę niezasługującą na ochronę prawną. Nadto powodowie pokrywając koszty ubezpieczenia, mogli stać się dłużnikami pozwanego z racji wypłaconego odszkodowania, o czym nie zostali poinformowania, żywiąc przekonanie, że ubezpieczenie niskiego wkładu zawarte jest na ich rzecz i nie podlegają w związku z tym żadnemu regresowi. Wspomnieć też należy o fakcie, iż powodowie nie wiedzieli nawet czym dokładnie jest „niski wkład” z braku jakichkolwiek definicji tego terminu oraz w jaki sposób jest on ustalany, powodowie nie wiedzieli nawet czy ich wniesiony wkład własny został w ogóle zaliczony przez bank w procesie udzielania kredytu. Powodowie nie wiedzieli też, że wymagany wkład własny wynosił 40% kwoty udzielonego kredytu, nadto nie byli w stanie ocenić, że ubezpieczać mają kwotę 295.800 zł od której będą zobowiązani uiszczać co 36 miesięcy składkę ubezpieczeniową w wysokości 3.5% liczonych od różnica pomiędzy wkładem wniesionym przez kredytobiorców a wysokością wkładu własnego wymaganego przez bank, co generowało znaczne dodatkowe koszty zaciągniętego kredytu, a powodom brakowało pełnej wiedzy o tych okolicznościach. W konsekwencji zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art.
385 2 k.c. w zw. z art. 22 1 k.c. należało uznać za bezpodstawne. Odnosząc się z kolei do zarzutu opartego na obrazie art. 6 k.c. poprzez przekonanie pozwanego, że powodowie nie udowodnili, że postanowienia § 3 ust. 3 umowy rażąco naruszało ich interesy jako konsumentów oraz nie było sprzeczne z dobrymi obyczajami. Stwierdzić wypada, że w świetle całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd Rejonowy doszedł do trafnego wniosku o abuzywnym charakterze spornego postanowienia umowy. Wobec tego nie sposób podzielić stanowiska skarżącego, iż powodowie nie sprostali spoczywającemu na nich ciężarowi dowodu. Przypomnieć trzeba, że uregulowanie objęte przepisem art. 6 k.c. rozstrzyga o ciężarze dowodu w sensie materialnoprawnym i wskazuje, kogo obciążają skutki nieudowodnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Przepis art. 6 k.c. ustala jedynie ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu i określa reguły dowodzenia, nie stanowi natomiast samodzielnej podstawy rozstrzygnięcia, wobec czego powołanie go w apelacji nie może być skuteczne bez wskazania przepisu prawa materialnego konkretyzującego rozkład ciężaru dowodu w danym wypadku. Zasadne kwestionowanie prawidłowości uznania przez sąd, że przeprowadzone w sprawie dowody nie są wystarczające do przyjęcia za udowodnione okoliczności, których ciężar udowodnienia spoczywał na danej stronie procesu, może nastąpić w drodze zarzutu naruszenia odpowiednich przepisów postępowania, a nie samego przepisu art. 6 k.c. A to z uwagi na fakt, iż nie reguluje on kwestii oceny skuteczności wykazania dowodzonych okoliczności, bowiem ta kwestia podlega ocenie w świetle przepisów procesowych. O naruszeniu przepisu art. 6 k.c. można by zatem mówić dopiero wówczas, gdyby sąd orzekający przypisał obowiązek dowodowy innej stronie, niż tej, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne, a taka sytuacja bez wątpienia nie miała w przedmiotowej sprawie miejsca (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 grudnia 2016 r., I ACa 555/16). Mając na uwadze powyższe, a w szczególności fakt, iż w sprawie niniejszej zostały wykazane wszystkie przesłanki uznania kwestionowanego postanowienia umowy kredytowej za klauzulę abuzywną, należy stwierdzić, iż Sąd Rejonowy słusznie przyjął, że postanowienie umowy zawarte w jej § 3 ust. 3 nie wiąże stron niniejszego postępowania, przy ich związaniu umową w pozostałym zakresie. W konsekwencji powyższego za nietrafny należało uznać również zarzut naruszenia art. 410 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, iż świadczenie spełnione przez powodów tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowi świadczenie nienależne. Jeżeli bowiem, jak prawidłowo uznał Sąd Rejonowy, postanowienie zawarte w § 3 ust. 3 umowy kredytu stanowiło niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
i z racji tego nie wiązało ono kredytobiorców, to tym samym spełnienie na jego podstawie świadczenia nastąpiło bez podstawy prawnej, a w związku z tym było ono świadczeniem nienależnym podlegającym zwrotowi przez podmiot wzbogacony na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W zakresie zarzutu naruszenia art. 411 k.c. to również należało uznać go za bezpodstawny, bowiem dla wyłączenia kondykcji z art. 410 § 2 k.c. nie wystarcza samo wykazanie braku staranności po stronie solvensa (spełniającego świadczenie), ponieważ celem normy z art. 411 pkt 1 k.c. jest zniesienie roszczenia restytucyjnego tylko w tych wypadkach, w których po stronie solvensa występuje pełna oraz nienaruszona przez jakąkolwiek wątpliwość świadomość, że świadczenie nie należy się jego odbiorcy (tak w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 2 sierpnia 2018 r. sygn. I ACa 85/18). W przedmiotowej sprawie strona powodowa, powódka miała świadomość o braku należności świadczenia dopiero w odniesieniu do trzeciej składki ubezpieczenia niskiego wkładu po tym jak dowiedziała się o uznaniu klauzuli tożsamej z tą z § 3 ust.3 za abuzywną i po wpisaniu jej do rejestru. Mając świadomość braku obowiązku świadczenia na rzecz pozwanego wyraziła swój sprzeciw wobec wezwania do jej uiszczenia, mimo to składka została pobrana przez bank z jej rachunku bankowego, więc w tym przypadku nie można mówić o jakimkolwiek spełnieniu świadczenia przez powódkę, a o powstaniu świadczenia nienależnego ze względu na realizację przez bank postanowienia umownego pomimo odpadnięcie podstawy prawnej do świadczenia, wynikającej z jej nieważności tj. postanowienia § 3 ust. 3 umowy. Gdy chodzi o kwestie pierwszych dwóch uiszczonych składek, to należy uznać, że w ich przypadku powódka była przekonana, że była zobowiązana do świadczenia, nie zgadzała się jednak z ich wysokością, nie mogąc ustalić dlaczego składki są tak duże i dlaczego są pobierane cyklicznie a nie jednorazowo jak zapewniał ją doradca w banku. Powódka interweniowała w tej sprawie domagając się udzielenia jej informacji w tym zakresie, lecz bank nie widział potrzeby w szczegółowym wyjaśnieniu tych kwestii powódce. Z tych względów nawet gdyby uznać, że strona powodowa spełniała świadczenia płacąc składki, będąc w przekonaniu, że nie jest do nich zobowiązana, to nawet w takiej konfiguracji należałoby uznać tego rodzaju świadczenie za spełnione pod przymusem i podlegające zwrotowi, bowiem jak trafnie zauważył w wyroku z 31 stycznia 2020 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie pojęcie przymusu, o jakim mowa w art. 411 pkt. 1 k.c., nie może być interpretowane w sposób zawężający. Odnosi się ono nie tylko do sytuacji, w których zubożony spełnił świadczenie w poczuciu zagrożenia egzekucją, ale także do innych sytuacji, w których działał on w celu uniknięcia ujemnych dla niego konsekwencji mających wymiar ekonomiczny. W świetle rozpatrywanej sprawy jasne jest, że powodowie zgadzali się na pobieranie składek przez bank w wysokości przez niego ustalanych i obliczanych tylko na podstawie sobie dostępnej wiedzy, działając pod wpływem przymusu w obawie przed uniknięciem negatywnych konsekwencji związanych z wyrażeniem sprzeciwu wobec realizacji tego postanowienia umownego z pozwanym, w szczególności w obawie przed wypowiedzeniem przez pozwanego zawartej umowy kredytu hipotecznego. Podsumowując należało uznać uiszczane składki przez stronę powodową na rzecz ubezpieczenia niskiego wkładu jako świadczenia nienależne. Z uwagi na fakt, iż postanowienie umowne na podstawie, którego powodowie spełniali świadczenia było abuzywne i przez to niewiążące. W konsekwencji takiego stanu rzeczy powstał obowiązek zwrotu spełnionych świadczeń na rzecz powodów. W stosunku do ostatniego z zarzutów apelacji, polegającego na naruszeniu przez Sąd Rejonowy art. 70 ust. 1 i 2 w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe (Dz. U. 2019 poz.2357), to także ten zarzut okazał się być nietrafny. Jak już była w rozpoznawanej sprawie istota problemu nie obejmowała bowiem tego, czy do umowy kredytu w ogóle można wprowadzić postanowienie przewidujące ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. A to z tego względu, że to zagadnienie zostało już pozytywnie przesądzone, bowiem jest to prawnie dopuszczalny instrument, stanowiący rodzaj zabezpieczenia na wypadek szczególnej sytuacji, w jakiej znajduje się osoba ubiegająca się o kredyt, a nie posiadająca wymaganej wysokości wkładu własnego. Natomiast w przedmiotowej sprawie osią sporu było zaś to, czy sposób w jaki postanowienie umowy kredytu kształtowało prawa i obowiązki powoda, pozwalało na przypisanie mu abuzywnego charakteru w rozumieniu art.
k.c. i art. 385 2 k.c. i kwestia ta, również została szczegółowo omówiona, potwierdzając niedozwolony charakter tego zapisu umownego. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy nie dopatrzył się żadnych względów przemawiających za ingerencją w treść kontrolowanego wyroku, wobec czego kierując się brzmieniem art. 385 k.p.c. oddalił niezasadną apelację wywiedzioną przez pozwany (...) S.A.. Wobec oddalenia apelacji w całości, o kosztach postępowania odwoławczego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając od strony pozwanej na rzecz powodów koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, tj. kwotę 1800 zł, której wysokość ustalono na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.