k.c. Podkreślić ponadto należy, że brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa zawarta przez strony w 2008 roku miała charakter umowy kredytu walutowego, tj. kredytu, którego przedmiotem byłaby wypłata na rzecz powódki określonej sumy w walucie obcej. Z uwagi na jasną i jednoznaczną w tej kwestii treść umowy stron przyjąć należy, że przedmiotem umowy była wypłata na rzecz powódki przez pozwany bank kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej (kwota 395.000 zł wyraźnie wskazana w treści umowy). Kwota kredytu została w umowie w sposób wyraźny określona w walucie polskiej i zgodnie z umową w tej właśnie walucie miała zostać wypłacona, a następnie w tej samej walucie miała następować spłata kredytu. Innymi słowy, umowa stron musi zostać uznana za umowę kredytu, w której przedmiotem zobowiązań obydwu stron było spełnienie świadczeń pieniężnych w walucie polskiej, a odwołanie się przez strony umowy do kursu waluty szwajcarskiej względem waluty polskiej stanowiło jedynie tzw. walutową klauzulę waloryzacyjną, dodatkowo określającą sposób ustalenia wysokości podlegających zapłacie w walucie polskiej na rzecz pozwanego świadczeń pieniężnych strony powodowej jako kredytobiorcy. Zgodność umowy stron w jej pierwotnym kształcie z przepisami ustawowymi oraz możliwość jej oceny w oparciu o art. 58 §2 k.c. Jak już wyżej wskazano, brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa zawarta przez strony w 2008 roku była sprzeczna z wówczas obowiązującym brzmieniem art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe. Wręcz przeciwnie, umowa stron zawiera wszystkie elementy wymagane przez wyżej przywołane przepisy, w szczególności wyraźne określenie kwoty i waluty kredytu (395.000 złotych polskich). Stwierdzić dodatkowo należy, że żaden przepis ustawowy w dacie zawarcia umowy stron nie zabraniał wprowadzenia do umowy kredytu waloryzacyjnej klauzuli walutowej. Samo zawarcie w umowie stron tego rodzaju klauzuli waloryzacyjnej – jako takie – nie było sprzeczne z żadnym obowiązującym w dacie zawarcia umowy przepisem ustawowym, wobec czego nie skutkuje uznaniem umowy stron za w całości lub częściowo nieważną (art. 58 § 1 i 3 k.c.). Klauzula ta podlega jednakże ocenie w oparciu o kryteria określone w art.
k.c., co zostanie omówione poniżej. Z uwagi na treść art. 358 1 §2 k.c. strony co do zasady mogły uzależnić – rzecz jasna, jeżeli nie naruszało to w sposób rażący interesów konsumenta - wysokość świadczenia pieniężnego wynikającego z umowy od innego niż waluta polska miernika wartości, w tym przypadku miernikiem takim był kurs waluty szwajcarskiej względem waluty polskiej (por. uzasadnienie wyroku SN w sprawie o sygn. II CSK 483/18). Brak jest ponadto podstaw do przyjęcia, że wyżej przywołana umowa kredytu jest nieważna z uwagi na treść art. 353 1 k.c. (przekroczenie granic zasady swobody umów z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego) lub art. 58 §2 k.c. (naruszenie zasad współżycia społecznego przez brak ekwiwalentności świadczeń stron i brak równego rozkładu ryzyka kontraktowego). Stwierdzić należy, że w przypadku umowy banku z konsumentem ustawowa regulacja wynikająca z art.
i następnych k.c., dotycząca badania, czy określone warunki umowne nie mają charakteru niedozwolonego, jako regulacja szczególna (a ponadto także oparta na przepisach prawa Unii Europejskiej, co zostanie omówione poniżej) wyłącza stosowanie opartej na bardziej ogólnym przepisie art. 58 § 2 k.c. oceny treści umowy przez pryzmat zasad współżycia społecznego (por. w tej kwestii m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18, co do relacji między art.
k.c. i art. 58 k.c.). Przepisy art.
– 385 3 k.c., dotyczące niedozwolonych postanowień umownych, jako regulacja szczególna wyłączają stosowanie w odniesieniu do nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umów konsumentów z przedsiębiorcami przepisu art. 58 § 2 k.c., tj. wyłączają dokonanie na podstawie art. 58 § 2 k.c. odrębnej oceny zgodności postanowienia umownego z zasadami współżycia społecznego, co dotyczy także wyłączenia stosowania w tym zakresie art. 353 1 k.c. (por. w tej kwestii: System prawa prywatnego. Tom 5, Prawo zobowiązań – część ogólna, red. E. Łętowska, Warszawa 2006, s. 667 i literatura przywołana tam w przypisie nr 500). Dodać przy tym należy, że samo wprowadzenie do umowy kredytu „złotowego” tzw. walutowej klauzuli waloryzacyjnej nie jest sprzeczne z istotą (naturą) stosunku zobowiązaniowego wynikającego z zawarcia umowy kredytu (art. 353 1 k.c.). Całkowity brak związania stron umową może być konsekwencją zastosowania dyspozycji art.
i §2 k.c., jednakże w pierwszej kolejności należy wobec tego dokonać oceny, czy i jakie postanowienia danej umowy mają charakter niedozwolony (abuzywny), a dopiero następnie przeprowadzić ocenę tego, jakie są konsekwencje tej abuzywności dla obowiązywania stosunku prawnego wynikającego z danej umowy. Ocena niedozwolonego charakteru postanowień składających się na klauzulę waloryzacyjną Powódka sformułowała w pierwszej kolejności (tj. jako podstawowe) roszczenia oparte na twierdzeniu o nieważności umowy stron w całości. Skoro zatem brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa stron już w swoim pierwotnym kształcie jest nieważna z uwagi na sprzeczność z ustawą lub zasadami współżycia społecznego, należy rozważyć, czy nieważność umowy w całości nie jest skutkiem niedozwolonego charakteru kwestionowanych przez powódkę postanowień umownych składających się łącznie na tzw. walutową klauzulę waloryzacyjną. Konieczna jest zatem ocena zasadności roszczeń powódki w oparciu o przesłanki z art.
k.c. Stwierdzić należy, że powódka zawarła wyżej opisaną umowę jako konsument (art. 22 1 k.c.), tj. w celu pokrycia kosztów zakupu lokalu mieszkalnego, z którego zamierzała osobiście korzystać zgodnie z jego przeznaczeniem – bez związku z działalnością zawodową lub gospodarczą. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które podważałyby twierdzenia powódki o braku związku umowy z prowadzeniem przez nią działalności zawodowej lub gospodarczej. Ocena kwestionowanych przez powódkę postanowień umownych przez pryzmat treści art.
i 385 2 k.c. powinna uwzględniać treść przepisów dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L nr 95, str. 29), gdyż wyżej przywołane przepisy kodeksowe stanowią implementację przepisów tej dyrektywy do polskiego porządku prawnego. Zgodnie z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – co nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
uchwała składu 7 sędziów SN z dnia z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Stwierdzić należy, że omawiana w niniejszej sprawie walutowa klauzula waloryzacyjna odnosiła się do świadczenia głównego, do którego spełnienia zobowiązana została powódka (klauzula waloryzacyjna zmierzała do określenia każdoczesnej wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłaty kredytu), natomiast nie wpływała na wysokość świadczenia głównego pozwanego (kwota 395.000 zł kapitału kredytu). Spośród występujących w orzecznictwie sądowym rozbieżnych poglądów dotyczących tego, czy tak ukształtowana klauzula umowna określa świadczenie główne jednej ze stron umowy Sąd orzekający w niniejszej sprawie opowiada się za poglądem, zgodnie z którym klauzula waloryzacyjna kształtuje treść świadczenia głównego kredytobiorcy, skoro ma stanowić podstawę ustalenia wysokości zobowiązania pieniężnego, którego przedmiotem jest spłata (zwaloryzowanej) kwoty kapitału kredytu. Zarazem jednak klauzula zastosowana w tej kwestii w wyżej przywołanej umowie stron, z uwagi na blankietowe (tj. nieoparte na odwołaniu się do obiektywnych i niezależnych od decyzji pozwanego banku kryteriów) odniesienie się do „tabel kursowych” pozwanego banku, których treść bank ten miał ustalać samodzielnie, z pewnością nie określała wysokości świadczenia pieniężnego obciążającego powodów w sposób jednoznaczny i precyzyjny (por. wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r.. I CSK 242/18, jak również wyżej przywołany wyrok SN z dnia z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Wymóg jednoznacznego sformułowania postanowienia umownego określającego główne świadczenie umowne nie odnosi się wyłącznie do warstwy gramatycznej i semantycznej (tj. czysto językowej) danego postanowienia umownego, lecz oznacza takie sformułowanie tego postanowienia, które z punktu widzenia konsumenta jako strony umowy dopuszcza tylko jedną możliwą interpretację, nie budzi uzasadnionych wątpliwości, dokładnie określa treść świadczenia, tj. czyni to w sposób wyraźny, oczywisty i niedwuznaczny (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC - Zbiór dodatkowy z 2013 roku nr A, poz. 4). Pogląd ten odpowiada wiążącej dla sądu krajowego, gdyż wyrażonej w orzecznictwie TSUE, wykładni przepisu art. 4 ust. 2 wyżej przywołanej dyrektywy nr 93/13, zgodnie z którą ten przepis dyrektywy należy interpretować w taki sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, iż w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza zatem, że warunki umowne dotyczące spłaty kredytu przez konsumenta muszą być zrozumiałe dla konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do konkretnego zakresu jego zobowiązania umownego, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., sprawa C-186/16, punkt 2 sentencji). Wyżej przywołane postanowienia umowy stron dotyczące waloryzacji świadczenia głównego powódki nie określają w sposób jednoznaczny treści i wysokości świadczenia pieniężnego należnego od powódki jako kredytobiorcy przede wszystkim dlatego, że odwołują się do kursu waluty szwajcarskiej zawartego w tabeli kursowej ustalanej dowolnie (tj. bez ograniczeń przewidzianych w umowie) przez pozwany bank - w żadnym punkcie umowy jak również regulaminu kredytowego nie określono, na jakich zasadach (tj. w jaki dokładnie sposób i w oparciu o jakie kryteria) pozwany bank będzie ustalał treść swojej tabeli kursowej. Tym samym zakwestionowane postanowienia umowne nie pozwalały powódce w żaden sposób ustalić, jak będzie kształtowała się wysokość jego zobowiązania do spłaty kredytu na skutek zastosowania klauzuli waloryzacyjnej. Innymi słowy, w oparciu o treść umowy stron nie było możliwe nie tylko ustalenie z góry wysokości świadczenia pieniężnego będącego skutkiem waloryzacji i mającego obciążać powódkę (tj. wysokości poszczególnych rat spłaty kredytu), lecz także określenie, w oparciu o jakie kryteria i przesłanki związane z okolicznościami faktycznymi niezależnymi od woli stron umowy wysokość tego świadczenia ma się zmieniać w przyszłości. Brak jednoznaczności wyżej opisanej klauzuli umownej otwiera – wobec treści art.
– drogę do badania, czy klauzula ta nie kształtuje obowiązków powódki będącej konsumentem w stosunku do pozwanego banku w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie narusza w sposób rażący interesów powódki. W tym miejscu wskazać ponadto należy, że w odniesieniu do wyżej opisanej umownej klauzuli waloryzacyjnej nie ma podstaw do tego, aby przyjąć, iż została ona uzgodniona indywidualnie z powódką. W świetle treści art.
z art. 6 k.c. to na pozwanym banku spoczywał ciężar udowodnienia, że sporne postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione z powódkę, tj. że powódka miała rzeczywisty wpływ na treść tych postanowień (art.
Pozwany nie przedstawił w tym zakresie żadnych dowodów. Wobec powyższego, przejść należy do oceny spornych postanowień umownych w oparciu o kryterium odnoszące się do tego, czy kształtują one prawa i obowiązki powódki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami oraz czy nie naruszają w sposób rażący interesów powódki jako konsumenta (art.
Stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny tej dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy – biorąc pod uwagę w szczególności jej treść i okoliczności jej zawarcia. Podkreślić należy, że wyżej przywołany przepis określa chwilę relewantną dla oceny zarówno zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami jak i dla ustalenia, czy postanowienie niezgodnie z dobrymi obyczajami w sposób rażący narusza interes strony będącej konsumentem (uchwała składu 7 Sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17) – z tego względu nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia tej kwestii okoliczności faktyczne dotyczące mającego miejsce już po zawarciu umowy sposobu wykonywania przez pozwany bank uprawnień wynikających z kwestionowanych klauzul umownych (tj. sposób faktycznego kształtowania kursu walutowego przez bank) czy też fakt umożliwienia już po zawarciu umowy kredytobiorcy spłaty kredytu w walucie waloryzacji. Skoro ocena abuzywności klauzuli umownej ma się dokonywać wedle stanu rzeczy istniejącego w dacie zawarcia umowy, nie mają znaczenia dla wyniku tej oceny okoliczności faktyczne zaistniałe już po zawarciu umowy przez strony, tj. w szczególności to, w jakiej relacji pozostawał ustalany jednostronnie przez pozwany bank kurs waluty szwajcarskiej do średniego kursu rynkowego tej waluty lub do kursu ustalonego przez NBP. Istotne jest to, czy sposób ustalenia tej kwestii w umowie naruszał interes konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Co do wyniku takiej oceny w odniesieniu do postanowienia umownego z §11 ust. 4 umowy stron Sąd rozpoznający sprawę niniejszą jest zobligowany do uwzględnienia treści prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone. Stosownie do treści art. 9 ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw z dnia 5 sierpnia 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1634), w odniesieniu do postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone, o którym mowa w art. 479 45 k.p.c., stosuje się przepisy K.p.c. w brzmieniu dotychczasowym, nie dłużej jednak niż przez 10 lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. w okresie 10 lat trwającym od dnia 18 kwietnia 2016 roku). Stosownie do treści art. 479 43 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym do czasu wejścia w życie wyżej przywołanej ustawy nowelizacyjnej) prawomocny wyrok sądu ochrony konkurencji i konsumentów uwzględniający powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone ma skutek wobec osób trzecich – od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Oznacza to, że sąd rozpoznający indywidualną sprawę, w której przedmiotem sporu jest postanowienie konkretnej umowy zawartej z konsumentem, którego treść normatywna jest tożsama z postanowieniem wzorca umowy uznanym uprzednio za niedozwolone prawomocnym wyrokiem sądu ochrony konkurencji i konsumentów oraz wpisanym do rejestru tego rodzaju postanowień, a przy tym pochodzącym od tego samego przedsiębiorcy, który jest stroną postępowania w sprawie indywidualnej, jest nadal związany treścią takiego wcześniejszego wyroku sądu ochrony konkurencji i konsumentów (por. uzasadnienie uchwały składu 7 Sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 roku, sygn. III CZP 17/15). Stwierdzić wobec tego należy, że w rejestrze postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone pod numerem (...) zostało wpisane postanowienie stosowane przez pozwany bank we wzorcu umownym o nazwie „umowa o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF” o treści następującej: „Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50” – na podstawie prawomocnego wyroku SO w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 27 grudnia 2010 r., sygn. XVII AmC 1531/
dopuszcza w tej kwestii jeden tylko skutek, tj. brak związania stron wadliwą (niedozwoloną) klauzulą umowną, a zatem całkowite wyeliminowanie jej z umowy stron. Stosownie do treści art.
jeżeli postanowienie umowy jako niedozwolone nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Klauzule abuzywne są bezskuteczne względem konsumenta z mocy samego prawa oraz już od chwili zawarcia umowy. W ich miejsce prawa i obowiązki konsumenta kształtują ustawowe przepisy dyspozytywne (względnie obowiązujące), o ile obowiązują w dacie zawarcia umowy – takich jednak w polskim porządku prawnym w dacie zawarcia przez strony spornej umowy nie było. Podkreślić należy, że niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta w całości, a nie tylko w takim zakresie, w jakim jego treść jest niedopuszczalna – przepis art.
nie przewiduje bowiem tzw. redukcji utrzymującej skuteczność (por. System prawa prywatnego. Tom 5, Prawo zobowiązań – część ogólna, s. 666 oraz przywołana tam literatura przedmiotu). Wynika to w sposób wyraźny z treści art. 6 ust. 1 wyżej przywołanej dyrektywy UE nr 93/13 („na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta”). Sąd stwierdzający niedozwolony charakter postanowienia umownego nie jest uprawniony do modyfikacji treści niedozwolonego postanowienia umownego tj. do zachowania w mocy fragmentu takiego postanowienia lub do dostosowania go do innych postanowień umowy (por. uzasadnienia wyroków SN: z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz z dnia 9 maja 2019 r.. I CSK 242/18, a ponadto także z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za utrwalone uznać należy stanowisko, zgodnie z którym sąd uznający określone postanowienie umowne za niedozwolone nie jest uprawniony do tego, aby następnie modyfikować treść tego postanowienia w ten sposób, aby nie naruszało już ono interesów konsumenta. W szeregu wyroku ETS a następnie TSUE wskazuje się na to, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków umownych, uprawnienie takie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, tj. przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego następstwa dla przedsiębiorców – tzn. w istocie nie zniechęcałoby ich do stosowania klauzul abuzywnych w przygotowywanych przez nich umowach. W ocenie TSUE cel taki można osiągnąć jedynie poprzez brak stosowania tego rodzaju nieuczciwych postanowień umownych wobec konsumentów a nie przez ich modyfikację dokonywaną przez sąd. W przeciwnym wypadku, tj. w razie dopuszczenia możliwości zmiany przez sąd krajowy treści kwestionowanego postanowienia umownego, przedsiębiorcy stosujący niedozwolone klauzuli byliby zachęcani do ich stosowania, wiedząc, że w ostateczności umowa zawierająca takie klauzule mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (por. pkt. 31 uzasadnienia wyroku z dnia 21 stycznia 2015 r., C-482/13; punkty 69-71 wyroku w sprawie C-618/10; punkt 79 wyroku w sprawie C-26/13). W wyżej przywołanych wyrokach TSUE stanął na stanowisku, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13 co do zasady sprzeciwia się stosowaniu przepisu prawa krajowego, który zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie takiej umowy poprzez zmianę treści niedozwolonego warunku. Sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku (klauzuli niedozwolonej) jedynie przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym - pod warunkiem, że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 (tj. celem polegającym na wyeliminowaniu z umów zawieranych z konsumentami klauzul niedozwolonych) oraz tylko w przypadkach, w których stwierdzenie abuzywności danej klauzuli umownej zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia upadku umowy w całości, co narażałoby konsumenta na niekorzystne dla niego konsekwencje (por. wyrok C-482/13, pkt. 33; wyrok C-485/13, pkt. 32-33, wyrok C-26/13, pkt 82-84). Przesłanki powyższe w niniejszej sprawie nie są spełnione, skoro: (
k.c., które - co do zasady - nie przewidują nieważności umowy w całości lecz jedynie brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym, jak również nie przewidują uzależnienia dalszego obowiązywania umowy stron od rzeczywistej lub hipotetycznej woli stron co do dalszego jej obowiązywania w zmodyfikowanym kształcie (tj. po usunięciu z niej niedozwolonego postanowienia). Dodać trzeba, że jeżeli obie strony uważają, że umowa w kształcie wynikającym z usunięcia klauzuli niedozwolonej jest dla nich niekorzystna, to nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby rozwiązały taką umowę w drodze zgodnych oświadczeń woli. Stwierdzić wobec tego należy, że umowa kredytu zawarta przez strony nie była sprzeczna z żadną normą prawną i mogła obowiązywać nadal po wyłączeniu z niej wyżej przywołanych, niedozwolonych postanowień – kredyt udzielony powódce pozostawał kredytem „złotówkowym” (wyrażonym w walucie polskiej), natomiast kwota kredytu po pominięciu niedozwolonych postanowień nie podlegała waloryzacji opartej na kursie waluty obcej. Oprocentowanie kredytu pozostawało takie, jak określiły strony w §10 umowy, przy czym żaden przepis prawa (obowiązujący w dacie zawarcia umowy stron) nie zabraniał określenia stopy oprocentowania kredytu "złotowego" w oparciu o stopę LIBOR, chociaż bank mógłby to ex post oceniać jako dla niego niekorzystne ekonomicznie. Jak już jednak wyżej wskazano, w orzecznictwie TSUE przesądzone zostało to, że interes jednej ze stron umowy (w szczególności przedsiębiorcy, który zastosował niedozwolone postanowienie umowne) nie może przesądzać o braku dalszego obowiązywania umowy pozbawionej już klauzuli niedozwolonej. Wręcz przeciwnie, obowiązywanie i realizacja umowy w takim kształcie jest właśnie przewidzianą prawem unijnym sankcją dla przedsiębiorcy za zastosowanie wobec konsumenta niedozwolonego postanowienia umownego. Ponownie stwierdzić należy, że po wyeliminowaniu z umowy klauzuli niedozwolonej nadal możliwe jest (jak to wynika także z opinii biegłego wydanej w sprawie niniejszej) ustalenie wysokości zobowiązania pieniężnego powódki oraz terminów i wysokości poszczególnych rat spłaty kredytu wraz z odsetkami (zgodnie z umową kredyt podlegał spłacie w okresie 20 lat w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych o równej wysokości). Nie zachodzą żadne przesłanki pozwalające na przyjęcie, że w takim kształcie umowa stron nie mogła być wykonywana lub była sprzeczna z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa polskiego. Umowa stron po wyeliminowaniu z jej treści wyżej przywołanych postanowień niedozwolonych zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy oraz nie jest sprzeczna z żadnym przepisem prawa obowiązującym w dacie jej zawarcia lub w okresie jej wykonywania. Jak już wyżej wskazano, brak jest podstaw do uznania, że wyżej opisana umowa stron po wyeliminowaniu z niej niedozwolonej klauzuli waloryzacyjnej nie może być wykonywana, gdyż byłoby to sprzeczne z wolą stron. Ani prawo unijne ani prawo polskie w omawianej sytuacji nie uzależnia oceny możliwości utrzymania w mocy umowy od woli stron - jak już w wyżej wskazano, ma to być oceniane na gruncie tzw. podejścia obiektywnego w oparciu o przepisy prawa krajowego, co przesądził w wielu wyrokach TSUE w sposób prawnie wiążący dla sądów krajowych. Na gruncie przepisów prawa krajowego (polskiego) umowa stron w kształcie wyżej opisanym może być wykonywana i nie jest sprzeczna z żadną normą prawną. Z pewnością zaś nie może być argumentem przeciwnym to, że pozwany bank uznaje za niekorzystne ekonomicznie dla siebie utrzymanie w mocy kredytu wyrażonego w walucie polskiej z oprocentowaniem opartym na wskaźniku LIBOR (tj. co do zasady niższym niż dla typowego kredytu "złotowego", którego oprocentowanie opiera się na - z reguły wyższym od wskaźnika LIBOR - wskaźniku WIBOR). Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym przy jednoczesnym zachowaniu w mocy pozostałych klauzul umownych jest właśnie takim rodzajem sankcji, jaki ustawodawca unijny przewidział w przypadku zastosowania przez przedsiębiorcę niedozwolonego postanowienia umownego, co ma zniechęcać do stosowania takich postanowień w przyszłości. Nie jest przekonujący argument mówiący o tym, że zachowanie w mocy umowy stron bez waloryzacyjnej klauzuli kredytowej miałoby skutkować zmianą tzw. prawnego charakteru umowy. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że pojęcie „prawnego charakteru umowy” nie jest pojęciem prawnym, tj. nie występuje w tekście aktów prawnych (prawa polskiego lub unijnego), lecz jest pojęciem używanym niekiedy w treści orzeczeń sądowych, pism procesowych czy w wypowiedziach przedstawicieli nauk prawnych. Przede wszystkim jednak żaden przepis prawa nie przesądza o tym, jakoby umowa zawarta z konsumentem po usunięciu z niej niedozwolonego postanowienia umownego nie miała obowiązywać wówczas, gdy usunięcie z niej tego postanowienia skutkuje zmianą – jakkolwiek rozumianego – „charakteru prawnego umowy”. Jeżeli „zmiana charakteru prawnego umowy” ma oznaczać zmianę treści praw i obowiązków stron umowy w porównaniu do ich treści, która wynikałaby z umowy uwzględniającej niedozwoloną klauzulę, to wyeliminowanie takiej klauzuli zawsze prowadziłoby do „zmiany charakteru umowy”. Jeżeli natomiast „zmiana charakteru umowy” miałaby oznaczać jedynie istotną zmianę w treści praw i obowiązków stron w stosunku do pierwotnej treści umowy, to nadal żaden przepis prawa unijnego ani krajowego nie przewiduje tego, aby obowiązywanie umowy po usunięciu z niej klauzuli abuzywnej miało być wyłączone w przypadku, gdyby takie jej dalsze obowiązywanie prowadziło do zmiany tak rozumianego „charakteru umowy”, co dotyczy także zmiany w zakresie związanym ze świadczeniami głównymi stron. Podkreślić należy, że jeżeli sama kontrola postanowienia umownego określającego świadczenie główne jednej ze stron pod kątem jego niedozwolonej treści okazała się dopuszczalna (art.
2 k.c.) – a taka sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej – to nie istnieją podstawy prawne w postaci jakiejkolwiek normy prawa polskiego lub unijnego do tego, aby uznać, że usunięcie z umowy takiego postanowienia jako niedozwolonego prowadzi automatycznie tym samym do nieważności umowy jako całości. Jak już wyżej wyjaśniono, taki skutek występuje tylko wówczas, gdy umowa bez niedozwolonego postanowienia nie może być wykonana zgodnie z prawem krajowym, a sytuacja taka w niniejszej sprawie ewidentnie nie zachodzi – umowa stron może być nadal wykonywana, a treść praw i obowiązków stron wynikających z umowy nie jest sprzeczna z prawem krajowym ani unijnym. W tym miejscu dodatkowo wskazać należy, że nie jest zasadny pogląd, jakoby wejście w życie z dniem 1 stycznia 2018 roku przepisów rozporządzenia Parlamentu i Rady UE nr 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych (Dz.U.UE.L.2016.171.1) miało mieć wpływ na ocenę skutków abuzywności klauzul umownych w zawartych przed 1 stycznia 2018 roku umowach tego rodzaju, jak zawarta przez strony niniejszego procesu. Podnosi się niekiedy, że z uwagi na treść przepisów wyżej wskazanego rozporządzenia banki nie mogą stosować oprocentowania kredytu w walucie polskiej odwołującego się do wskaźnika referencyjnego LIBOR, a to z uwagi na treść art. 29 i 36 rozporządzenia oraz okoliczność, iż w rejestrach, o których mowa w art. 36 rozporządzenia, wskaźnik LIBOR figuruje jako indeks dla zobowiązań wyrażonych w ściśle określonych walutach, innych niż waluta polska. Zaznaczyć jednak w tym miejscu należy to, że treść rozporządzenia w żaden sposób nie wskazuje na to, aby intencją ustawodawcy unijnego była ingerencja w już istniejące na dzień wejścia w życie rozporządzenia stosunki prawne – w szczególności ingerencja na niekorzyść stron tych stosunków będących konsumentami. Co więcej, w punkcie 53 preambuły rozporządzenia wyraźnie wskazuje się na to, że w rozporządzeniu przestrzegane są prawa podstawowe i zasady uznane w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) oraz Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej, w szczególności prawo do ochrony konsumenta, a przepisy rozporządzenia powinny być interpretowane i stosowane zgodnie z tymi prawami i zasadami. Niezależnie od powyższego argumentu stwierdzić należy, że nie ma żadnych podstaw do tego, aby przyjmować, iż przepisy rozporządzenia miały obowiązywać z mocą wsteczną, tj. w jakikolwiek sposób wpływać na ocenę skutków prawnych umów zawartych z konsumentami przed 1 stycznia 2018 roku. Ocena skutków prawnych umowy zawartej przez strony niniejszego procesu musi odwoływać się do stanu faktycznego i prawnego z daty zawarcia umowy (wrzesień 2008 roku) i dla tej oceny treść przepisów wyżej przywołanego rozporządzenia nie ma żadnego znaczenia. Dodać należy, że z pewnością wejście w życie przepisów tego rozporządzenia nie mogło wywołać żadnych negatywnych skutków dla konsumentów w ramach już istniejących stosunków prawnych z ich udziałem. Podkreślić zresztą należy, że TSUE w swoim orzecznictwie (w tym także w uzasadnieniu wyroku w sprawie C-260/18) wyraźnie i konsekwentnie wskazywał i wskazuje nadal, że kwestia dalszego obowiązywania umowy stron po usunięciu z jej niedozwolonych postanowień umownych jest kwestią podlegającą ocenie i rozstrzyganiu przez sąd krajowy, w oparciu o przepisy prawa krajowego (por. przywołany wyżej pkt 39 uzasadnienia wyroku w sprawie C-260/18) – przy czym wyrok w sprawie C-260/18 był wydany już w okresie obowiązywania wyżej przywołanego rozporządzenia nr 2016/1011, co oznacza, że trybunał unijny nie dopatrzył się powodów, dla których treść przepisów tego rozporządzenia miała mieć wpływ ma możliwość dalszego obowiązywania umowy stron. Podkreślić należy także, że TSUE w żadnym ze swoich orzeczeń nie przesądził w sposób wiążący dla sądów krajowych tego, czy umowy takie, jak zawarta przez powódkę z pozwanym bankiem, mogą dalej obowiązywać po usunięciu z nich niedozwolonej klauzuli waloryzacyjnej – trybunał unijny w sposób wyraźny wskazuje, że rozstrzygnięcie tej kwestii należy do kompetencji sądów krajowych i nie prowadzi żadnej analizy prawnej zgodności umowy stron z prawem krajowym. Na marginesie rozważań zauważyć także trzeba, że rozstrzygnięcie niniejszej sprawy w oparciu o przyjęcie, że strony były związane umową z pominięciem jedynie wyżej przywołanych postanowień niedozwolonych przynosi także i taki skutek - w porównaniu z poglądem mówiącym o nieważności umowy jako całości - że definitywnie kończy spory majątkowe między stronami mogące wynikać z abuzywności klauzuli waloryzacyjnej, tj. w szczególności wyłącza możliwość skutecznego twierdzenia przez pozwany bank, że jemu z kolei przysługuje zwrot jakiegokolwiek nienależnego świadczenia lub bezpodstawnego wzbogacenia uzyskanego przez powódkę. Niezasadność roszczeń powódki opartych na twierdzeniu o nieważności umowy w całości Z wyżej omówionych względów brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa kredytu zawarta przez strony w 2008 roku jest w całości nieważna, a stosunek prawny mający wynikać z zawarcia tej umowy nie istnieje. To z kolei przesądza o niezasadności roszczeń podstawowych zgłoszonych przez powódkę, tj. roszczenia o ustalenie nieważności umowy w całości oraz roszczenia o zapłatę przez pozwanego kwoty 371.115,42 zł (całość rat kredytu spłaconych przez powódkę do sierpnia 2018 roku). Z tego względu rozważyć należy z kolei zasadność roszczeń zgłoszonych przez powódkę jako roszczenia ewentualne, tj. roszczenia o zapłatę kwoty 159.006,92 zł oraz roszczenia o ustalenie, że powódka nie jest związana wyżej wymienionymi niedozwolonymi postanowieniami umownymi Roszczenie powódki o zwrot nienależnego świadczenia na skutek spłaty kredytu z pominięciem postanowień niedozwolonych Wskazać należy na to, że roszczenie powódki o zwrot nienależnego świadczenia w kwocie 159.006,92 zł, które miało powstać na skutek zapłat rat kredytu w zawyżonej wysokości, dotyczy okresu od grudnia 2018 do sierpnia 2018 roku. W toku postępowania powódka sprecyzowała, że jej roszczenie opisane powyżej nie dotyczy zwrotu raty nadpłaconej w dniu 5 listopada 2008 roku (tj. na ponad 10 lat przed wytoczeniem powództwa) – por. pismo procesowe powódki k. 680 odwrót akt sprawy. Co więcej, w toku postępowania obie strony przyznały, że gdyby z umowy stron wyeliminować wyżej opisaną walutową klauzulę waloryzacyjną i realizować umowę bez tej klauzuli, za okres od grudnia 2008 roku do sierpnia 2018 roku powstawałaby po stronie powódki nadpłata w kwocie 157.542,20 zł. Tego rodzaju nadpłata stanowiła nienależne świadczenie powódki na rzecz pozwanego banku, spełnione w tym zakresie bez ważnej podstawy prawnej (art. 410 §2 k.c.) – powódka nie miała obowiązku zapłaty raty w wysokości wynikającej z waloryzacyjnej klauzuli walutowej, gdyż (na skutek istniejącego z mocy prawa i od daty zawarcia umowy) braku związania niedozwoloną klauzulą wysokość rat należało od początku ustalić z pominięciem tej klauzuli, co jest w tym zakresie sytuacją identyczną z przypadkiem, w którym osoba spełnia świadczenie na podstawie (częściowo) nieważnej czynności prawnej. Powódce przysługuje zatem względem pozwanego roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, którego podstawę prawną stanowią przepisy art. 410 §1 w zw. z art. 405 k.c. Przewidziana w art. 411 pkt. 1 k.c. niemożność żądania zwrotu świadczenia w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania, a to dlatego, że spełnienie świadczenia pieniężnego, którego wysokość została ustalona na podstawie niedozwolonych, tj. niewiążących dla strony będącej konsumentem, postanowień umownych należy traktować identycznie jak spełnienie świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej (art. 411 pkt. 1 k.c. in fine) - brak jest podstaw do różnicowania w omawianym kontekście między świadczeniem spełnionym na podstawie umowy nieważnej oraz świadczeniem spełnionym na podstawie postanowienia umownego uznanego następnie przez sąd za niewiążące ex tunc i ex lege z uwagi na jego abuzywny charakter. Ponadto, ewentualne wątpliwości dłużnika (tj. w tym przypadku – powoda) co do obowiązku spełnienia świadczenia lub jego wysokości nie mogą być utożsamiane z wymaganą przez art. 411 pkt 1 k.c. pozytywną wiedzą dłużnika o braku powinności spełnienia świadczenia (wyrok SN z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC Nr 6/1998 poz. 102). Przyjąć ponadto należy, że bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne w umowach z konsumentami nie może następnie twierdzić, że nie miał powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu świadczeń spełnionych na jego rzecz przez konsumentów na podstawie tychże niedozwolonych klauzul (art. 409 k.c.). Brak jest zresztą podstaw do przyjęcia, że pozwany zużył otrzymane od powódki nienależne świadczenie w taki sposób, że nie jest już wzbogacony jej kosztem. Omawiane obecnie ewentualne roszczenie pieniężne powódki podlega zatem uwzględnieniu co do należności głównej w kwocie 157.542,20 zł. Brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że zgłoszenie przez powódkę wyżej opisanego roszczenia w niniejszej sprawie narusza zasady współżycia społecznego i nie podlega ochronie prawnej z uwagi na treść art. 5 k.c. Wskazać należy, że to pozwany bank naruszył zasady współżycia społecznego wprowadzając do umowy stron wyżej przywołaną, niedozwoloną (rażąco niekorzystną dla powódki) klauzulę waloryzacyjną. Brak jest podstaw do oddalenia roszczenia powódki w oparciu o zgłoszony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia. Roszczenie powódki o zwrot przez pozwanego nienależnego świadczenia nie jest roszczeniem o spełnienie świadczenia okresowego i przedawnia się w terminie określonym w początkowej części art. 118 k.c. Z uwagi na treść art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104) do roszczenia powódki będącej konsumentem znajduje zastosowanie termin przedawnienia z art. 118 k.c. w brzmieniu nieuwzględniającym nowelizacji ustawy, co oznacza termin 10 lat od daty spełnienia nienależnego świadczenia – w okolicznościach niniejszej sprawy oznacza to termin 10 lat od dnia zapłaty danej raty kredytu (dla każdej nadpłaconej raty termin przedawnienia biegnie zatem odrębnie). Z tego względu roszczenie powódki o zwrot rat kredytu nadpłaconych w okresie od 5 grudnia 2008 roku nie uległo przedawnieniu przed dniem złożenia pozwu w niniejszej sprawie (8 listopada 2018 roku). Na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. należało zasądzić od pozwanego banku na rzecz powódki odsetki ustawowe za opóźnienie od wyżej opisanej należności głównej, skoro doszło do opóźnienia się pozwanego w zapłacie wyżej wskazanej należności głównej. Z uwagi na brak podstaw do przyjęcia, że przed wytoczeniem powództwa doręczono pozwanemu wezwanie do zapłaty określonej sumy pieniężnej, przyjąć trzeba, że pierwszym takim wezwaniem był doręczenie w dniu 21 lutego 2019 roku pozwanemu odpisu pozwu.. Tym samym żądanie zapłaty odsetek za opóźnienie jest uzasadnione za okres od dnia 22 lutego 2019 roku. Roszczenie powódki o ustalenie braku jej związania niedozwolonymi postanowieniami umownymi Z uwagi na to, że umowa kredytu łącząca strony nadal obowiązuje (kredyt ma być spłacany przez powódkę do 2028 roku), a należność kredytowa nie została przez powódkę w całości spłacona, po stronie powódki niewątpliwie istnieje interes prawny uzasadniający ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art.
k.c., że nie jest ona związana wyżej przywołanymi niedozwolonymi postanowieniami umownymi z §1 ust. 3 i 3a, §11 ust. 4, §13 ust. 6 i §16 ust 3 zawartej przez strony w dniu 16 września 2008 roku umowy o kredyt hipoteczny oraz postanowieniami §1 ust. 2 i 4, §24 ust. 2 i 3 i §32 ust. 3 „Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych”. Jak już wyżej wskazano, każde z tych postanowień odwołuje się do kursu walutowego ustalanego wyłącznie przez pozwany bank, który tym samym uzyskał uprawnienie do jednostronnego i dowolnego określania wysokości zobowiązania pieniężnego powódki będącej konsumentem, a ponadto w całości i w sposób niczym nieograniczony przerzucił na powódkę ryzyko kursowe związane z zaoferowanym jej przez bank specyficznym rodzajem kredytu – co w sposób rażący i sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszało interes powódki. Interes prawny powódki polega na tym, że ustalenie w wyroku wydanym w sprawie niniejszej w sposób prawnie wiążący dla stron tego, że wyżej przywołane postanowienia umowne nie obowiązują i nie wpływają na treść stosunku prawnego stron, przesądzi o tym, że dalsze raty kredytu, które uiszczać powinna powódka, muszą być ustalane z pominięciem wyżej opisanej klauzuli waloryzacyjnej i z uwzględnieniem pozostałych postanowień umowy, tj. przy przyjęciu, że powódce udzielono kredytu w kwocie 395.000 zł, który podlega spłacie w walucie polskiej w równych ratach miesięcznych w okresie do października 2028 roku. Koszty postępowania sądowego O kosztach procesu orzeczono na podstawie 100 k.p.c. – dokonując ich wzajemnego zniesienia między stronami. Wskazać należy na to, że każda ze stron wygrała sprawę jedynie częściowo, przy czym powódka wygrała jedynie co do wyżej wskazanych roszczeń ewentualnych, w tym co do roszczenia pieniężnego o zapłatę kwoty 157.542,20 zł. Gdyby odnieść tę kwotę do wartości przedmiotu sporu określonej w oparciu o podstawowe roszczenie pieniężne powódki oparte na twierdzeniu o nieważności umowy w całości (tj. roszczenie o zapłatę kwoty 371.115,42 zł) należałoby uznać, że powódka wygrała ostatecznie sprawę jedynie w 42,45%, a w wyniku stosunkowego rozliczenia kosztów procesu powódka musiałaby wówczas zwrócić pozwanemu kwotę ok. 160 zł (powódka poniosła koszty procesu obejmujące opłatę od pozwu 1000 zł, wykorzystaną zaliczkę w kwocie 1850 zł, koszty zastępstwa procesowego ustalone od pierwotnej wartości przedmiotu sporu wynoszące 5417 zł, natomiast pozwany oprócz kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 5417 zł pokrył zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 400 zł). Nie można jednak pominąć szczególnych okoliczności sprawy polegających na tym, że przyczyną sporu sądowego między stronami jest zastosowanie przez pozwanego będącego przedsiębiorcą niedozwolonej klauzuli umownej. Zachodzą zatem podstawy do wzajemnego zniesienia kosztów procesu a nie stosunkowego ich rozliczenia. Ponadto, na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 roku, poz. 300) należało rozdzielić między strony procesu nieuiszczone koszty sądowe, czyli pokryte tymczasowo z funduszy Skarbu Państwa wydatki na wynagrodzenie biegłego z zakresu bankowości i finansów. Wydatki te – w obydwu połączonych sprawach – wyniosły 826,85 zł (postanowienie k. 662), a połowa z nich (413,42 zł) przypada na sprawę z powództwa M. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.