Na koszty te składały się kwoty 6.270 zł tytułem prowizji, 2 zł tytułem wpisowego i udziału w (...), 1.475 zł tytułem kosztów prowadzenia rachunku za cały okres trwania umowy (pkt 18 umowy) oraz 4.526 zł tytułem zabezpieczenia umowy w formie ubezpieczenia na wypadek śmierci lub utraty zdolności do pracy. Co do prowizji, to wynosiła ona 6.270 zł i stanowiła około 35 % udzielonej pożyczki, tj. kwoty otrzymanej przez pozwaną „na rękę” (17.702 zł). Trudno więc, zdaniem sądu, byłoby uznać tę opłatę za wygórowaną i rażąco naruszającą interesy konsumenta, czego wymaga dyspozycja art.
Według sądu, wysokość prowizji była adekwatna do kwoty pożyczki i okresu kredytowania. Sama możliwość pobierania prowizji za udzielenie pożyczki nie jest kwestionowana (wynika wprost z art. 36 ust. 2 ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo kredytowych w zw. z art. 69 ust. 1 in fine Prawa bankowego), pod warunkiem, że opłata ta odzwierciedla rzeczywiste koszty związane z udzieleniem czy obsługą umowy i nie służy obejściu innych przepisów, zwłaszcza dotyczących odsetek maksymalnych (art. 359 § 2 1 k.c.). Powódka w piśmie procesowym z 15 lipca 2020 roku (k. 68-71) wskazała, jaki charakter miała prowizja (wynagrodzenie za ryzyko związane z udzieleniem pożyczki), według jakich kryteriów (wysokość pożyczki i okres kredytowania) i za jakie czynności została naliczona (rozpatrzenie wniosku kredytowego, przygotowanie i zawarcie umowy). Trudno przy tym wymagać, żeby pożyczkodawca w sposób szczegółowy wykazał każdy koszt związany z zawarciem konkretnej umowy, biorąc pod uwagę, że ich ponoszenie związane było z funkcjonowaniem Kasy jako instytucji oferującej i sprzedającej wiele tego typu produktów. W ocenie sądu nie naruszała również interesów pozwanej jako konsumenta opłata za prowadzenie rachunku w wysokości 1.475 zł za cały okres trwania umowy, tj. 10 lat. Wynosiła ona więc 12,50 zł miesięcznie i można ją uznać za powszechnie obowiązującą na rynku. Ponadto, jak wskazała powódka w piśmie procesowym z 15 lipca 2020 roku, opłata ta została naliczona jedynie za czas obowiązywania umowy, co łącznie dawało jedynie kwotę 87,50 zł (k. 69). W przypadku wpisowego i udziału w (...) (2 zł), to już tylko ze względu na wysokość tej opłaty nie powinna ona być badana z punktu widzenia art.
Jeżeli natomiast chodzi o ubezpieczenie na wypadek śmierci lub utraty zdolności do pracy (4.526 zł), to przede wszystkim podkreślenia wymaga, że ubezpieczenie takie stanowi powszechny i dopuszczalny sposób zabezpieczenia pożyczek czy kredytów. Z tego względu nie można tego traktować jako proponowanie konsumentowi usługi finansowej nieodpowiadającej jego potrzebom lub nieadekwatnej do charakteru usługi, tzw. misselling. Mając na uwadze okres, na który została zawarta umowa (10 lat), wysokość składki ubezpieczeniowej trudno uznać za wygórowaną i to w stopniu rażącym, gdyż wynosiła 452,60 zł rocznie. Wzajemne świadczenia stron umowy ubezpieczenia uznać należało za ekwiwalentne. Strona powodowa wykazała również fakt zapoznania się pozwanej z warunkami ubezpieczenia, przedkładając wniosek i polisę z podpisami pozwanej (k. 76-77). Co do zarzutu strony pozwanej odnośnie do braku rozliczenia składki ubezpieczeniowej w związku z zakończeniem umowy przed upływem okresu, na który została zawarta, to zgodzić się należy z argumentacją powódki, że kwestia ta powinna być rozstrzygnięta między pozwaną jako ubezpieczającą i ubezpieczoną a (...) jako ubezpieczycielem. Powódka nie była stroną umowy ubezpieczenia, a jedynie pokryła z kapitału pożyczki składkę ubezpieczeniową. Reasumując, ogółem pozaodsetkowe koszty pożyczki (6.270 zł + 87,50 zł + 2 zł + 4.526 zł = 10.885,50 zł) stanowiły około 61,5 % kwoty, którą pozwana rzeczywiście otrzymała (17.702 zł). Jak już wspomniano, biorąc pod uwagę wysokość pożyczki i okres kredytowania, koszty te nie były wygórowane. Mieściły się przy tym w granicach przewidzianych w art. 36a ustawy z 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 1083 ze zm.). W przypadku zastosowanej w umowie klauzuli zmiennego oprocentowania (pkt 7 umowy), trudno ją uznać za niezgodną z zasadami współżycia społecznego. Odwoływała się ona bowiem do obiektywnego czynnika, jakim była stopa referencyjna NBP. Ponadto w postanowieniu umownym wyraźnie wskazano, że maksymalna stopa procentowa nie może w stosunku rocznym przekroczyć dwukrotności wysokości odsetek ustawowych, co pozostawało w zgodzie z art. 359 § 2 1 k.c. Nadmienić przy tym należy, że oprocentowanie pożyczki w chwili zawarcia umowy wynosiło 10 % (co wynikało wprost z umowy) i nie uległo zmianie aż do dnia jej zakończenia, na co strona powodowa wskazała w piśmie procesowym z 8.01.2021 roku (k. 81-83). Wobec przytoczonej w akapitach poprzedzających argumentacji, sąd nie podzielił twierdzenia strony pozwanej co do nieważności umowy pożyczki z 14 listopada 2017 roku w myśl art. 58 § 3 k.c. Mając powyższe na uwadze, sąd w całości uwzględnił roszczenie powódki, o czym orzeczono w punkcie I. sentencji wyroku. O odsetkach umownych za opóźnienie orzeczono w myśl art. 481 § 1 i 2 1 k.c., zasądzając je od dnia wniesienia pozwu. O kosztach procesu w punkcie II. wyroku orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Powódka wygrała niniejszą sprawę w całości, w związku z czym należał się jej zwrot od pozwanej wszystkich poniesionych kosztów procesu, na które składały się opłata sądowa od pozwu w kwocie 375 zł, wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 3.600 zł (§ 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych /tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265/) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.