Sygn. akt III Ca 1036/ 19 U Z A S D N I E N I E Pozwem z dnia 4 października 2016 roku E. K. domagała się zasądzenia od (...) SA V. (...) z siedzibą w W. kwoty 65.000 złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami od dnia 22 listopada 2014 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty. Powódka wnosiła również o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uwzględniając powództwo w całości, wyrokiem zaocznym z dnia 14 listopada 2016 roku, Sąd Rejonowy w Łęczycy zasądził od pozwanego (...) SA V. (...) z siedzibą w W. na rzecz E. K. kwotę 65.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 listopada 2014 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty. Zasądził również 10.467 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W ustawowym terminie pozwany (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. wniósł sprzeciw, wnosząc o uchylenie wyroku zaocznego w całości i oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwany podniósł, iż w wyniku postępowania likwidacyjnego wypłacił już stosowną kwotę, której wysokość ustalił biorąc pod uwagę stopień przyczynienia się pokrzywdzonego do zaistniałego zdarzenia na poziomie 30%. Pozwany tym samym uznał, że żądanie powódki jest nadmierne i nieuzasadnione w realiach niniejszej sprawy. W odpowiedzi na sprzeciw pozwanego powódka podtrzymała w całości żądanie pozwu oraz zgłoszone wnioski dowodowe i twierdzenia, w tym także twierdzenie pozwu o przyjęciu, iż stopień przyczynienia się W. K. wynosi 20%. Wyrokiem z dnia 18 marca 2019r. Sąd I instancji utrzymał wyrok zaoczny z dnia 14 listopada 2016 roku w części zasądzającej od (...) S.A. V. (...) na rzecz E. K. kwotę 35.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 listopada 2014 roku do 31 grudnia 2015 roku oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, w pozostałym zakresie oddalił powództwo. Nadto, Sąd I instancji zasądził od (...) SA V. (...) na rzecz E. K. kwotę 289,96 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania i nakazał pobrać od E. K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Łęczycy kwotę 366,48 zł tytułem wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa. Powyższe rozstrzygnięcie oparte zostało na następujących ustaleniach stanu faktycznego: W. K. urodził się w dniu (...). W dniu 19 sierpnia 2014 roku o godzinie 17.25 w miejscowości U. doszło do wypadku drogowego. Włączający się do ruchu M. I. kierując samochodem marki R. (...) nr rej. (...) nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu poruszającemu się motocyklem marki H. (...) o nr rej. (...) W. K.. W. K. zmarł w dniu zdarzenia w wyniku odniesionych obrażeń. Bezpośrednią przyczyną wypadku drogowego z dnia 19 sierpnia 2014 roku, którego uczestnikiem był W. K. była błędna ocena sytuacji drogowej przez kierującego samochodem marki R. (...) nr rej. (...) M. I.. Włączając się do ruchu błędnie ocenił on prędkość i odległość od poruszającego się po ulicy motocykla H. (...) nr rej. (...) kierowanego przez W. K., któremu winien ustąpić pierwszeństwo przejazdu. Materiał dowodowy zebrany w sprawie karnej, w tym w szczególności zapis z kamery zamontowanej na kasku kierowcy motocykla poruszającego się za W. K., wprost wskazuje na znaczne przekroczenie dozwolonej administracyjnie prędkości przez pokrzywdzonego. W chwili wypadku motocykl marki H. (...) posiadał sprawne technicznie układy: zawieszenie koła przedniego, zawieszenie koła tylnego, kierowniczy, hamulca koła przedniego, hamulca koła tylnego, jezdny. Stan techniczny motocykla nie pozostawał w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem drogowym. Obaj kierowcy zarówno samochodu osobowego jak i motocyklista mieli możliwość wzajemnego zauważenia się, do kolizji doszło na długim, płaskim i prostym odcinku jezdni. Kierującym motocyklem miał włączone co najmniej światła mijania, o czym świadczy załączone światło pozycyjne tylne. W ciągu zaledwie 3,56 s. W. K. pokonał odcinek równy 89 m, co oznacza, że poruszał się z prędkością co najmniej 90 km/h w miejscu gdzie obowiązywało ograniczenie administracyjne do 50 km/h. Gdyby kierujący motocyklem poruszał się z prędkością administracyjnie dozwoloną miałby możliwość uniknięcia zderzenia z samochodem marki R. (...). Z drugiej zaś strony włączający się do ruchu kierowca samochodu osobowego miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom znajdującym się na drodze, na którą wjeżdżał. Analiza okoliczności zdarzenia jednoznacznie wskazuje, iż obaj zarówno kierujący samochodem osobowym jak i motocyklista naruszyli podstawowe zasady ruchu drogowego. Kierujący R. źle ocenił zarówno odległość, w jakiej znajdowali się od niego motocykliści, w tym W. K. jak i ich prędkość. Z uwagi na to, że prawidłowa ocena prędkości motoru jest bardzo trudna z uwagi na niewielką powierzchnię czołową pojazdu i brak możliwości odniesienia jego ruchu do obiektów przy jezdni (szybkości ich mijania) kierowca samochodu winien mieć wątpliwości co do swojej oceny. Kierowca miał możliwość wysunąć się na jezdnię nawet na 3 metry bez stwarzania zagrożenia, a jednocześnie z możliwością obserwacji motocykli. Przy prędkości z jaką W. K. się poruszał, nie miał on możliwości skutecznego zareagowania na ruch samochodu osobowego R.. Przed Sądem Rejonowym w Łasku, VII Zamiejscowy Wydział Karny w P. toczyło się pod sygn. akt VII K 309/14 w związku ze zdarzeniem z dnia 19 sierpn 2014 roku postepowanie karne przeciwko M. I.. Prawomocnym wyrokiem z dnia 13 kwietnia 2016 roku M. I. został uznany winnym tego, że w dniu 19 sierpnia 2014 roku w U., woj. (...) nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki R. (...) o nr rej. (...) włączając się do ruchu na prawy pas jezdni poprzez zjazd z chodnika znajdującego się z lewej strony jezdni, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu prawnym pasem z prędkością przekraczającą wartość dozwoloną na danym obszarze o co najmniej 32 km/h W. K., kierującemu motocyklem marki H. (...) o nr rej. (...), doprowadzając do zderzenia pojazdów, w następstwie którego motocyklista stracił stabilność i przewrócił się na jezdnię, skutkiem czego było nieumyślne spowodowanie u pokrzywdzonego obrażeń ciała skutkujących jego zgonem. Za opisany czyn wypełniający dyspozycję art. 177 § 2 kk M. I. został skazany na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby oraz karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych po 15 zł każda stawka. Sąd orzekł również środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres jednego roku. Przed śmiercią W. K. mieszkał z rodzicami, pracował w firmie znajdującej się w pobliżu gospodarstwa rodziców. W okresie wzmożonych prac polowych, takich jak wykopki czy żniwa brał urlop i pracował na gospodarstwie rodziców. Miał uprawnienia do kierowania kombajnem. Rodzice planowali przepisanie na niego gospodarstwa W dacie śmierci syna E. K. była w bardzo złym stanie psychicznym, płakała, krzyczała. Bardzo rozpaczała po stracie. Jej stan emocjonalny nadal jest zły. E. K. po wypadku syna korzystała z pomocy psychiatry, zażywała przepisane jej leki. Konieczność zażywania tych leków istniała przez około rok po zdarzeniu. E. K. codziennie chodzi na cmentarz i odwiedza grób syna. Jeśli mąż nie chce, bądź nie może jej zawieść robi mu wyrzuty, ma pretensje, które kończą się awanturą. Badanie osobowości E. K. wskazuje na występowanie stanów obniżonego nastroju, depresyjnych, stanów niepokoju i lękowych. Powódka wykazuje obniżenie aktywności życiowej, skłonności do somatyzacji objawów i chwiejności emocjonalnej, a także do ograniczania kontaktów interpersonalnych. U powódki nie stwierdzono występowania tendencji do agrawacji lub dysymulacji trudności osobowościowych. Gwałtowna śmierć syna spowodowała u E. K. cierpienia znacznego stopnia objawiające się smutkiem, płaczliwością, obniżeniem apetytu, trudnościami ze snem. Trwające cierpienie spowodowało u powódki wystąpienie wskazanych powyżej zaburzeń, które w dalszym ciągu wymagają leczenia psychiatrycznego. Opisane zaburzenia wpływają na codzienne funkcjonowanie powódki, powodują jej koncentrację na wspomnieniach, ogranicza kontakty interpersonalne i ma obniżoną motywację do działania. E. K. w dalszym ciągu ma obniżony nastrój, jest skłonna do wzruszeń i płaczu przy poruszaniu tematu wypadku i śmierci syna W. K.. Jest prawidłowo zorientowana we wszystkich kierunkach, bez objawów psychotycznych i deficytów poznawczych. Po nagłej śmierci syna doszło u powódki do pogorszenia stanu psychicznego przebiegającego ze znacznym obniżeniem nastroju, napięciem i niepokojem wewnętrznym, drażliwością, anhedonią, ograniczeniem aktywności i relacji społecznych, poczuciem straty i jej rozpamiętywaniem, poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości ale także z poczuciem winy, zaburzeniami snu i łaknienia. Objawy te wskazują na występujące u powódki przewlekłe zaburzenia adaptacyjne depresyjne. Przeżywany przez E. K. stres po traumie utraty dziecka przyczynia się do utrzymującego się upośledzenia funkcjonowania w życiu osobistym, zawodowym i społecznym, ciągłego przeżywania cierpienia, braku planowania, izolacji i wycofania, nieprzyzwalania na przeżywanie pozytywnych emocji, nadmierne zaangażowanie w czynności związane ze zmarłym przy jednoczesnym ograniczeniu zajęć i relacji angażujących w życie i budowanie swojej przyszłości. Pomimo podejmowanych codziennie czynności powódka dysocjuje się emocjonalnie podczas pracy. Motywem jej życia jest pragnienie odzyskania zmarłego syna i tęsknota, a nie rozwój i zaangażowanie w relacje międzyludzkie. Praca dla E. K. jest zagłuszaniem cierpienie, a nie czynnikiem adaptacyjnym. Z uwagi na utrzymywanie się objawów zaburzeń pomimo upływu ponad 3 lat od zdarzenia należy przyjąć, że u powódki w związku z tragiczną śmiercią syna powstał trwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym w wysokości 5%. E. K. po śmierci syna podjęła leczenie psychiatryczne i nadal je kontynuuje, co w świetle wskazanych powyżej okoliczności jest uzasadnione. W dniu 14 października 2014 roku pełnomocnik rodziców W. E. i ana K. wystąpił do (...) SA o wypłat® odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej uprawnionych w wysokości po 60.000 zł na rzecz każdego z nich. Decyzją z dnia 25 lutego 2015 roku strona pozwana przyznała na rzecz powódki kwotę 10.000 złotych tytułem zadośćuczynieni, przy czyn ustaliła przyczynienie się W. K. do powstania szkody na poziomie 30% z uwagi na przekroczenie administracyjnie dozwolonej prędkości i wypłacił 2.000 złotych. Przy takich ustaleniach stanu faktycznego Sąd I instancji wywiódł, że syn powódki przyczynił się do powstania szkody w 30%. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji na poddaństwie art. 361 k.c. i art. 446 § 4 k.c. utrzymał w mocy wyrok zaoczny w zakresie zasądzenia na rzecz powódki od strony pozwanej kwoty 35.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 listopada 2014r. do dnia zapłaty, oddalając w pozostałym zakresie żądanie pozwu jako nieuzasadnione. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniosła powódka w zakresie oddalającym powództwo o zapłatę zadośćuczynienia ponad kwotę 35.000 złotych co do dalszej kwoty 30.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 listopada 2014r. do dnia zapłaty oraz w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punkcie 3 i 4 wyroku dotyczących kosztów procesu. Skarżąca zarzuciła rozstrzygnięciu:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.