Sygn. akt XXV C 843/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: Sędzia SO Monika Włodarczyk Protokola
§ 2k.c.
Ponadto dopuszczalność wskazania innej waluty zobowiązania, jest zgodna z zasadą swobody umów. Konstatując pozwany zaznaczył, iż umowa kredytu stanowiąca podłoże sporu w niniejszej sprawie spełnia wszystkie ustawowe wymogi wynikające z treści art. 69 ust 1 i 2 prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym w dacie jej podpisania. Pozwany wskazał, że stosowanie do przeliczenia CHF/PLN kursów kupna i sprzedaży z Bankowej Tabeli kursów, a taka zasada wynikała wprost z treści umowy i nie była przed powódką ukrywana, nie stanowiło żadnej „ukrytej” prowizji na rzecz pozwanego. Biorąc pod uwagę zmianę sposobu przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych dokonaną w aneksie nr 1, jak też zakres i przedmiot regulacji tzw. Ustawy antyspreadowej, strona pozwana stoi na stanowisku, że powódce w ogóle nie przysługuje żądanie zapłaty w oparciu o zarzut nieważności (bezskuteczności) postanowień odsyłających do Tabeli Kursów pozwanego banku, w których powódka upatruje źródła „ukrytej” prowizji dla pozwanego. Nieprawdą jest również, że przedmiotowa umowa nie określała wszystkich istotnych elementów umowy kredytowej, a przede wszystkim, że warunki spłaty kredytu nie zostały precyzyjnie określone. Żadne przepisy nie wymagają by w ramach całkowitego kosztu kredytu wymieniać spread walutowy. Pozwany nie uznał też skuteczności oświadczenia powódki o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli wskazując m.in., że powoływany przez powódkę błąd nie jest istotny. Natomiast kwestionowane przez powódkę klauzule nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami, ani nie naruszają interesu konsumenta. Zaprzeczył aby brak było podstaw do pobrania prowizji za aneks do umowy, które to świadczenie ma charakter główny. Podkreślił, iż zapis określający prowizję w zamian za określenie wysokości raty wg kursu sprzedaży NBP był jasny i nie budził wątpliwości. Ponadto podniósł, iż w systemie prawa polskiego nie ma zakazu pobierania opłaty za podpisanie aneksu usuwającego postanowienia abuzywne. (odpowiedź na pozew k. 145-174, pismo procesowe z 9 grudnia 2016 r. k. 326-345). Ustosunkowując się do modyfikacji powództwa dokonanej pismem z 19 grudnia 2018 r. pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia wynikającego z art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym na podstawie art. 442 1 pkt 4 k.c., zaprzeczył aby działanie pozwanego stanowiło nieuczciwą praktykę rynkową gdyż pozwany udzielił powódce informacji na temat ryzyka walutowego oraz zmiennej stopy procentowej. Informacje o powyższym zawiera również oświadczenie o wyborze waluty podpisane przez powódkę. Odwołał się również do postanowień Rekomendacji S z 2008 r. zawierającej zakres informacji podlegającej przedstawieniu kredytobiorcy, które były tożsame z informacjami wynikającymi z Rekomendacji S z 2006 r. Podniósł, iż zakres prognoz istotnych dla określenia ryzyka kursowego opierał się na symulacjach uwzględniających 20% wzrost kursu waluty, które zostały przedstawione powódce. Brak było natomiast podstaw do informowania klienta o historycznych maksymalnych poziomach kursów walut indeksacyjnych ( pismo z 01 lutego 2019 r. k. 717-723). Zajmując stanowisko po ostatecznym sprecyzowaniu roszczenia pozwany zarzucił brak interesu prawnego po stronie powodowej w dochodzeniu powództwa o ustalenie podnosząc niezrozumienie przez stronę powodową istoty zarówno art. 189 k.p.c., jak i art. 365 k.p.c. oraz art. 366 k.p.c. Odnosząc się do zakwestionowanej klauzuli § 19 ust. 3 i 6 umowy, pozwany wskazał, iż sposób uiszczenia składki za uczestnictwo w Programie (...) (...) był przedmiotem współpracy gdyż strony uzgodniły ten sposób pobierania składki jeszcze we wniosku kredytowym z dnia 9 lipca 2008 r. Podniósł, iż to powódka wniosła o doliczenie w/w opłat w całym okresie uczestnictwa w Programie, oraz, że powódka miała prawo wyboru sposobu jej uiszczania, jak również ich sfinansowanie z udzielonego kredytu było celem kredytu ujętym również we wniosku kredytowym. Odwołując się do orzecznictwa TSUE pozwany wskazał na rozróżnienie w spornych umowach dwóch klauzul, tj. klauzuli ryzyka walutowego („klauzuli indeksacji”) oraz klauzuli spreadowej („różnic kursowych”), przy czym uznanie za abuzywną drugiej z nich nie skutkuje a limine nieuczciwością pierwszej, przez co nie prowadzi automatycznie do ustania indeksowanego charakteru umowy wynikającego z § 1 ust. 1. Zakwestionował możliwość funkcjonowania na rynku umowy kredytowej wyrażonej w PLN z oprocentowaniem opartym na stawce LIBOR dla CHF jako sprzecznej z przepisami prawa europejskiego - tj. rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych i zmieniające dyrektywy 2008/48/WE i 2014/17/UE oraz rozporządzenie (UE) nr 596/2014” („rozporządzenie (...)) i prawa krajowego, a także zasadami ekonomii albowiem wartość spłacanego przez kredytobiorcę kapitału nie uwzględniałaby spadku siły nabywczej polskiego złotego a stopa referencyjna straciłaby swój waloryzacyjny charakter. Podniósł, iż powyższe skutkowałoby zmianą charakteru prawnego umowy. Odnośnie możliwości utrzymania umowy w mocy po wyłączeniu nieuczciwych warunków pozwany podniósł, iż obowiązkiem Sądu jest ocena powyższego w oparciu o stan prawa krajowego istniejący na moment wydania rozstrzygnięcia, poprzez odwołanie się do bezwzględnie obowiązujących i bezpośrednio stosowanych norm prawa krajowego, wykładnię oświadczeń woli w myśl art. 65 k.c., zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, a dopiero wówczas gdy żadne z rozwiązań nie umożliwia utrzymania umowy w mocy, Sąd jest władny unieważnić umowę. Zwrócił uwagę, iż w przypadku pozbawienia klauzul spreadowych, umowa może być dalej wykonywana w oparciu o art. 69 ust. 3 prawa bankowego, poprzez bezpośrednią spłatę w walucie lub też poprzez przeliczenie kwot wyrażonych w walucie obcej na walutę krajową poprzez odwołanie się do kursu średniego NBP, tj. zgodnie z zasadą obowiązującą w polskim systemie prawnym - art. 358 § 2 k.c., który zdaniem pozwanego stanowi przepis prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, co jest zgodne z treścią art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Uzupełniając argumentację wskazującą na zgodność z przepisami prawa umowy kredytu indeksowanego pozwany wskazał na zawarte w art.
§ 2k.c.
rozróżnienie pomiędzy przedmiotem zobowiązania a wysokością świadczenia, które jest wypełnieniem ciążącego na dłużniku zobowiązania względem wierzyciela. Powyższe zdaniem pozwanego zostało zauważone w orzecznictwie, w którym posłużono się odpowiednio „walutą zobowiązania” i „walutą świadczenia”. Konstatując pozwany zaznaczył, iż celem wprowadzenia klauzuli indeksacyjnej, było zapewnienie stałej oraz niezmiennej wartości zobowiązania poprzez możliwość modyfikacji wartości świadczenia, której miernikiem była ilość CHF. Pozwany odnosząc się do konsekwencji ewentualnego stwierdzenia nieważności umowy zwrócił uwagę na niekorzystne skutki przedmiotowej decyzji powstałe po stronie konsumenta, które należy ocenić wg stanu na moment, w którym sąd krajowy rozstrzyga spór. Zasygnalizował, iż z jednej strony po stronie konsumenta powstałaby obowiązek jednorazowego i natychmiastowego zwrotu całości kwoty udostępnionej przez pozwanego i to niezwłocznie po wezwaniu a z drugiej obowiązek zapłaty na rzecz banku wynagrodzenia za korzystanie udostępnionego kapitału, co zdaniem pozwanego wynika z konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia. Zdaniem pozwanego przedmiotowe wynagrodzenie powinno odpowiadać stawce referencyjnej stosowanej do udostępnionych środków w danej walucie oraz uczciwej/rynkowej marży. Niezależnie od powyższego w przypadku opóźnienia się ze spełnieniem świadczenia przez kredytobiorcę pozwanemu będzie przysługiwało prawo żądania odsetek ustawowych za opóźnienie zgodnie z art. 481 § 1 k.c. ( pismo pozwanego z 11 września 2019 r. k. 988-990, pismo pozwanego z 24 marca 2020 r. k. 1063-1082) Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 5 kwietnia 2017 r. Sąd oddalił wniosek strony powodowej o wydanie wyroku wstępnego (protokół rozprawy k. 407v.). Na dalszym etapie postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: W związku z planem zakupu lokalu mieszkalnego B. P. zwróciła się do powodowego banku celem ustalenia możliwości udzielenia jej kredytu hipotecznego. Powódka prowadziła wówczas działalność gospodarczą w zakresie fryzjerstwa i zabiegów kosmetycznych. Po sprawdzeniu wysokości jej dochodów pracownik banku poinformował powódkę, że nie ma zdolności kredytowej by uzyskać kredyt w PLN, ale może starać się o kredyt w CHF. Powiedział jej, że wysokość rat będzie uzależniona od oprocentowania i ryzyka kursowego, ale CHF jest najbardziej stabilną walutą i nie powinny następować znaczne zmiany. Poza tym kredyt w CHF jest korzystniejszy od kredytu złotowego, gdyż jest tańszy. Powódka przeczytała treść oświadczenia o ryzyku kursowym (dowód: zeznania świadka C. B. - nagranie rozprawy z 17 maja 2017 r. k. 421v., przesłuchanie powódki w charakterze strony - nagranie rozprawy z 12 marca 2018 r. k. 615v.). Po kilku spotkaniach z doradcą finansowym powódka złożyła wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego w kwocie 415.000,00 zł indeksowanej do CHF na okres 30 lat. W dniu złożenia wniosku podpisała również oświadczenie o wyborze waluty obcej, w którym przedstawiono symulację raty kredytu w wysokości 150 000 zł, zarówno przy uwzględnieniu oprocentowania kredytu wyrażonego w PLN, indeksowanego do CHF z uwzględnieniem zmiennych parametrów w postaci podwyższenia salda kredytu o 20% i zastosowaniu oprocentowania właściwego dla kredytu udzielonego w PLN, wzrostu kursu waluty o 11,21%, wzroście stopy procentowej, w wysokości 0,607 p.p. w przypadku kredytu indeksowanego. Ponadto podpisała oświadczenie, iż po zapoznaniu się z występującym ryzykiem kursowym oraz ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej wnosi o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej. We wniosku doradca C. B. zaznaczył zgodę na przystąpienie do ubezpieczenia od utraty wartości nieruchomości w (...) S.A., zgodę na przystąpienie do ubezpieczenia nieruchomości i ruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych zawartego w (...) S.A., ubezpieczenia ochrony prawnej kredytobiorców hipotecznych na wypadek odmowy wpisu hipoteki (...) S.A. na okres 6 miesięcy oraz zgodę na doliczenie składek za ubezpieczenie do kwoty kredytu. Powódka wyłącznie podpisała wniosek. Wszystkie zakreślone ubezpieczenia były obowiązkowe, z żadnego z nich na etapie ubiegania się o kredyt nie mogła zrezygnować (dowód: wniosek k. 194-201, oświadczenie z 9 lipca 2008 r. k. 581, wyjaśnienia powódki w charakterze strony - nagranie rozprawy z 10 czerwca 2020 r. godz. 00:17:32, 00:23:35 k. 1094). W dniu 28 lipca 2008 r. B. P. zawarła z (...) Bank S.A. (...) Hipoteczny Oddział w Ł., poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank S.A., umowę kredytu hipotecznego nr (...), na podstawie której Bank udzielił powódce kredytu w kwocie 453.787,97 zł indeksowanego do waluty obcej CHF. W § 1 ust. 1 umowy zaznaczono, że przy założeniu, iż uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy, równowartość kredytu wynosiłaby 235.611,61 CHF, a rzeczywista wartość kredytu zostanie określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu. Kredytobiorca oświadczył, iż jest świadomy ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko. Zgodnie z § 1 ust. 10 kredyt miał być wypłacany w transzach i stosownie do zapisu § 1 ust. 2 umowy spłata kredytu miała nastąpić w 360 równych ratach kapitałowo-odsetkowych. W § 1 ust. 7 umowy zapisano, że całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy to 648.604,80 zł (podana kwota nie uwzględnia ryzyka kursowego), przy czym ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona jest od zmiany poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 7,03%, ale ostateczna jej wysokość jest uzależniona od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania. W § 1 ust. 8 zastrzeżono, że ww. umowa kredytowa nie podlega rygorowi ustawy o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 r. Kredyt został udzielony na pokrycie kosztów budowy i prac wykończeniowych lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w J. przy ul. (...) w łącznej kwocie 400 000 zł oraz na pokrycie kosztów związanych z udzieleniem kredytu, tj. w wysokości 11 344,70 zł na uiszczenie składki z tytułu ubezpieczenia denominowanych kredytów hipotecznych, 9 075,76 zł na uiszczenie składki z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości, 20 420,46 zł na pokrycie składek ubezpieczeniowych, o których mowa w § 4 ust. 1 umowy, tj. z tytułu uczestnictwa w programie (...) - ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu codziennym - wysokość składki za pierwszy rok ubezpieczenia 2 268,94 zł, ubezpieczenie spłaty kredytu na wypadek śmierci lub trwałej niezdolności do pracy - wysokość składki za pierwsze dwa lata ubezpieczenia 18 151,52 zł, w wysokości 224,32 zł na uiszczenie kosztów związanych z ustanowieniem hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu, 2 722,73 zł na uiszczenie składki z tytułu Pakietowego Ubezpieczenia na wypadek odmowy ustanowienia hipoteki (§ 2 ust. 1 umowy). Zabezpieczenie kredytu stanowiła hipoteka kaucyjna ustanowiona na rzecz Banku w PLN do kwoty stanowiącej 170% kwoty udzielonego kredytu na ww. nieruchomości (§ 3 ust 1 umowy). Dodatkowo zabezpieczeniem spłaty kredytu było: ubezpieczenie z tytułu pakietowego ubezpieczenia odmowy ustanowienia hipoteki, przez okres 6 pierwszych miesięcy kredytowania z opcją przedłużenia na kolejny okres 9 miesięcy, cesja na rzecz Banku wierzytelności z tytułu umowy ubezpieczenia nieruchomości od ognia, powodzi, i innych zdarzeń losowych, ubezpieczenie od ryzyka utraty wartości nieruchomości przez okres 5 lat od dnia uruchomienia kredytu, ubezpieczenie denominowanych kredytów hipotecznych na okres 12 miesięcy, ubezpieczenie spłaty kredytu na wypadek śmierci lub trwałej niezdolności do pracy w TU na (...) S.A. przez okres pierwszych dwóch lat kredytowania ( § 3 umowy k. 65v). W § 9 ust. 2 umowy zapisano, iż w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczona do CHF według kursu kupna walut określonego w Tabeli kursów - obowiązującego w dniu uruchomienia środków. Integralną część umowy stanowił harmonogram spłat, w którym została określona wysokość rat odsetkowych. Zgodnie z § 10 kredytobiorca zobowiązała się dokonać spłaty rat kapitałowo odsetkowych i odsetkowych w terminach, kwotach i na rachunek wskazany w aktualnym harmonogramie spłat. Harmonogram spłat kredytobiorca otrzymuje w szczególności po wypłacie kredytu, każdej transzy kredytu zmianie oprocentowania każdorazowo na okres 24 miesięcy (ust. 1). Wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF - po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty - tzw. Tabela Kursów (ust. 3). Tabela Kursów była sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP. Tabelę sporządzano o godzinie 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązywała przez cały następny dzień roboczy (§ 6 ust. 1 umowy) (dowód: umowa kredytowa k. 65-71 ). Ponadto w § 19 umowy określono zasady działania Programu (...) (...), w którym uczestnictwo określono jako dobrowolne. Zastrzeżono, iż ochrona ubezpieczeniowa kontynuowana jest w dalszych latach trwania umowy ubezpieczeniowej, jeżeli przed upływem okresu ubezpieczenia Kredytobiorca nie złoży pisemnego oświadczenia o rezygnacji z ochrony ubezpieczeniowej ( § 19 ust. 3 umowy k. 69). Ponadto Kredytobiorca złożył oświadczenie, że wyraża zgodę, aby wszelkie koszty i opłaty związane z Programem (...) (...) w trakcie uczestnictwa w Programie, były doliczane do kwoty kredytu w trybie podwyższenia bieżącego salda kredytowego a w przypadku ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych do raty spłaty (§19 ust. 6 umowy k. 69v). I transza kredytu została wypłacona powódce w dniu 31 lipca 2008 r. w wysokości 418.787,97 zł, tj. 220.996,30 CHF po kursie kupna z dnia 31 lipca 2008 r. (1 CHF = 1,8950 PLN). Z kolei II transza, wypłacona 14 sierpnia 2008 r., została wypłacona w wysokości 35.000,00 zł, tj. 18.087,86 CHF po kursie kupna z dnia 14 sierpnia 2008 r. (1 CHF = 1,9350 PLN) (dowód: potwierdzenie wypłaty środków k. 112). W dniu 22 stycznia 2010 r. strony podpisały Aneks nr 1 do ww. umowy kredytowej. Na podstawie § 1 Aneksu uległ zmianie § 10 ust. 4 umowy kredytowej w ten sposób, że określono, iż wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF - po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut ustalonego przez Narodowy Bank Polski. Ponadto w § 3 Aneksu wprowadzono opłatę za sporządzenie aneksu w wysokości 1,95% kwoty kredytu pozostałej do spłaty na dzień wejścia w życie Aneksu, która została pobrana w trybie podwyższenia salda kredytu. Ustalono, że wysokość opłaty zostanie wyliczona w PLN, wg kursu sprzedaży dewiz CHF do złotego podanego w „Bankowej Tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut” obowiązującej w dniu wejścia w życiu aneksu, a następnie doliczona do bieżącego salda poprzez jej przeliczenie na CHF wg kursu kupna dewiz CHF do złotego podanego w „Bankowej Tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut”, obowiązujących w dniu wejścia w życie aneksu. Ostatecznie ustalona i pobrana opłata za aneks wyniosła 15.832,18 zł, która odpowiadała kwocie 5 315,31 CHF (dowód: Aneks nr 1 k. 74-76). Aneks został podpisany na wniosek powódki, która w ten sposób chciała uniknąć spłaty rat po kursie pozwanego Banku zawierającego bardzo wysokie spready ( dowód: wyjaśnienia powódki w charakterze strony - nagranie rozprawy z 10 czerwca 2020 r. godz. 00:11:32, 00:19:25 k. 1093). Następnie, 25 lutego 2015 r. strony zawarły Aneks nr 2, który wprowadził karencję w spłacie kredytu w ten sposób, że przez okres 6 miesięcy, to jest od 28 lutego 2015 r. do 31 lipca 2015 r. powódka była zobowiązana do spłaty wyłącznie kapitału kredytu w wysokości stanowiącej równowartość 700 CHF miesięcznie. Na dzień podpisania Aneksu nr 2 kapitał kredytu wynosił 235.341,27 CHF, co w przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF Narodowego Banku Polskiego z tego dnia (3,9103) stanowiło 920.254,96 zł (§ 1 ust. 1 i 3, § 3 ust. 3 Aneksu) (dowód: Aneks nr 2 k. 77-79). Powódka do dnia 24 września 2015 r. zapłaciła na rzecz pozwanego banku kwotę 329.352,62 zł, w tym do 31 października 2011 r. kwotę 141.222,63 zł (dowód: historia spłaty kredytu k. 109-110). W okresie trwania umowy saldo kredytu ulegało wielokrotnie zwiększeniom z uwagi na doliczanie do salda kredytu składek z tytułu wznowień ubezpieczeń OC, OWH i na Życie: a/ 16 lutego 2009 r. – składka ubezpieczenia OWH w kwocie 1 405,40 CHF; b/ 7 września 2009 r. – składka ubezpieczenia OC w kwocie 1 355,92 CHF; c/ 29 grudnia 2009 r. – składka ubezpieczenia OWH w kwocie 1 555,19 CHF; d/ 6 sierpnia 2010 r. – składa ubezpieczenia na Życie w kwocie 2 773,98 CHF; e/ 5 sierpnia 2011 r. – składka ubezpieczenia na Życie w kwocie 2 757,98 CHF; f/ 13 sierpnia 2012 r. – składka ubezpieczenia na Życie w kwocie 2 572,36 CHF; g/ 21 sierpnia 2013 r. – składka ubezpieczenia na Życie w kwocie 2 550,31 CHF; h/ 26 sierpnia 2014 r. – składka ubezpieczenia na Życie w kwocie 2 525,26 CHF; i/ 19 sierpnia 2015 r. – składka ubezpieczenia na Życie w kwocie 2 331,52 CHF ( dowód: historia spłaty kredytu k. 109-110v). Przed każdym wznowieniem ubezpieczenia powódka nie była informowana przez pozwanego o wysokości ustalonych składek i podlegających doliczeniu ( dowód: wyjaśnienia powódki w charakterze strony - nagranie rozprawy z 10 czerwca 2020 r. godz. 00:19:25 k. 1093). W dniu 25 kwietnia 2016 r. B. P. złożyła oświadczenie o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli w postaci zawarcia umowy kredytu hipotecznego nr (...), jako złożonego pod wpływem błędu co do wysokości całkowitego kosztu kredytu, rocznej rzeczywistej stopy oprocentowania oraz wysokości prowizji należnej bankowi z tytułu stosowania podwójnych klauzul indeksacyjnych. Powódka wskazała, że zgodnie z opinią dr. J. C.
(1)w przedmiocie całkowitego kosztu kredytu oraz prowizji z tytułu stosowania podwójnych klauzul indeksacyjnych, całkowity koszt udzielonego jej kredytu został przez pozwany bank zaniżony o 96.395,12 zł. Natomiast roczna rzeczywista stopa oprocentowania kredytu wynosi 9,05% zamiast 7,03%. Jednocześnie powódka zażądała zwrotu w terminie 7 dni kwoty 329.352,62 zł, tj. sumy wszystkich kwot zapłaconych (...) S.A. z tytułu spłaty rat kredytowo-odsetkowych oraz innych prowizji, opłat i składek związanych z udzielonym kredytem jako świadczeń nienależnych. Oświadczenie to zostało doręczone pozwanemu 4 maja 2016 r. (dowód: oświadczenie k. 82-85). W przypadku uznania za bezskuteczne klauzul indeksacyjnych zawartych w § 9 ust. 2, § 10 ust. 3 oraz dotyczących kwestii wznowienia ubezpieczenia § 19 ust. 3 i doliczenia składek ubezpieczenia do salda kredytu - § 19 ust. 6 umowy - w tym przypadku ubezpieczenia określonego w § 4 ust. 1 lit. a i b Umowy w okresie od 31 lipca 2008 r. do 31 sierpnia 2015 r., różnica pomiędzy kwotami uiszczonymi na podstawie Umowy przy uwzględnieniu w/w postanowień a należnymi po ich wyeliminowaniu odpowiada kwocie 138 436,83 zł ( dowód: opinia uzupełniająca biegłego sądowego P. B. z marca 2020 r. k. 1043-1046; opinia uzupełniająca styczeń 2020 r. k. 1004-1007). Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie powołanych w treści uzasadnienia dokumentów prywatnych oraz wydruków złożonych przez strony do akt postępowania w uwierzytelnionych odpisach bądź kopiach których prawdziwości nie była podważana przez strony i Sąd również nie znalazł podstaw do zakwestionowania ich wiarygodności. W oparciu o dokumenty w postaci symulacji wpływu zmian kursu na wysokość raty przygotowanej przez Bank (...) S.A. ( k. 820-821) Sąd ustalił wyłącznie, iż istniała możliwość przedstawienia informacji, które obrazowały wpływ i skutki zmiany kursu waluty zarówno na saldo kredytu, jak i ratę. Podstawę ustaleń faktycznych w sprawie stanowiły również zeznania świadka C. B. (k. 421-422v.) oraz przesłuchanie powódki w charakterze strony (k. 615v-616, k. 1092v-1093v). W ocenie Sądu, zeznania świadka i powódki były spójne, logiczne i korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym. Świadek wskazał, że pozwany bank udzielał klientom zaciągającym kredyty indeksowane do CHF informacji o stopach procentowych i ryzyku kursowym, co zresztą potwierdziła powódka twierdząc, iż czytała oświadczenie o ryzyku walutowym (k. 615v.). Zeznania świadka i powódki nie zostały zakwestionowane przez strony postępowania, toteż Sąd nie miał podstaw do odmówienia ww. dowodom wiarygodności. Wobec sporu co do faktów wymagających wiadomości specjalnych, Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z bankowości, P. B.. W ocenie Sądu przedmiotowa opinia, co do zasady czyniła zadość wymaganiom stawianym tego rodzaju opracowaniom specjalistycznym. W szerszym zakresie Sąd odniesie się do treści opinii biegłego w dalszej części rozważań prawnych. Sąd uwzględnił opinie biegłego P. B. w zakresie w jakim zostały dokonane wyliczenia przy uwzględnieniu ustalonego charakteru umowy, jako stanowiącej de facto kredyt udzielony w walucie PLN, tj. przy pominięciu klauzul indeksacyjnych ocenionych jako stanowiące postanowienia abuzywne. Odnośnie przedmiotowych wyliczeń wykonanych w różnych wariantach strony nie zgłosiły zastrzeżeń, które mogły je skutecznie podważyć. Ocena przedstawionych przez biegłego wariantów z uwagi na zarzuty pozwanego, w opinii uzupełniającej ze stycznia 2020 r. i z marca 2020 r. należało natomiast do oceny prawnej. W pozostałym zakresie opinie biegłego zawierające wyliczenia przy uwzględnieniu kursu średniego NBP, wskazujące również na zawyżenie świadczeń powódki w okresie objętym pozwem, Sąd pominął z uwagi na brak podstaw do zastosowania tegoż miernika do wykonania Umowy. Powyższe było związane nie tylko z oceną charakteru Umowy, ale i uznaniem za bezskuteczne nie tylko zapisów dotyczących Tabeli kursowej, ale również i całej klauzuli indeksacyjnej, a także brakiem podstaw do zastąpienia klauzuli kursowej średnim kursem NBP. Sąd pominął wnioskowany przez powodów dowód z opinii biegłego sądowego ds. rachunkowości, celem wyliczenia na datę zawarcia Umowy, (...) oraz (...). Elementy te nie składają się na treść umowy kredytu. Czynienie w tym zakresie ustaleń faktycznych, było więc zbędnym, co zostanie szerzej zaprezentowane w drugiej części uzasadnienia ( k. 1092). Sąd pominął również wnioski dowodowe zawarte w pkt 1-5 oraz 7-9, 11-13 pisma powódki z dnia 18 lipca 2019 r., uznając, iż zarówno informacja prasowa Rzecznika (...) pkt. „Kredyt frankowy”, treść wywiadu przeprowadzonego z J. K., byłym Prezesem Banku (...), jak i raport (...), Rekomendacji I Komisji Nadzoru Bankowego z 1 grudnia 1999 r. w zakresie jakim dotyczyła obowiązków banków w zakresie monitorowania limitów ryzyka walutowego, pisma Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego z 3 lipca 2002 r., białej Księgi Kredytów frankowych z 2015 r. złożonej celem wykazania świadomości banku o ryzyku związanym z proponowanym produktem kredytowym, artykułu S. A. oraz J. C. oraz dokumentów w postaci opinii (...) Banków (...) na temat ustawy antyspreadowej, kursów walut w kantorze z uwagi na charakter zawnioskowanego dowodu, nie mogą stanowić dowodu na okoliczności istotne dla rozpoznania niniejszej sprawy. Przywołane powyżej dokumentu w ocenie Sądu mogą mieć natomiast wyłącznie charakter poglądowy, niemniej jednak nadal nie stanowią podstawy do czynienia ustaleń w niniejszej sprawie. Złożone wywiady zostały przeprowadzone wiele lat po zawarciu umowy kredytu, która to data jest istotna dla oceny przesłanek abuzywności. W tożsamy sposób ocenie podlegał złożony raport (...), dotyczący okoliczności również pozostających poza zakresem badania warunków abuzywności postanowień czy nieważności umowy kredytu. Ponadto z uwagi na zakreślony przez stronę powodową przedmiot postępowania, dokumenty złożone celem wykazania wiedzy i świadomości pozwanego odnośnie ryzyka związanego z oferowanym produktem, również pozostają poza sferą okoliczności istotnych dla rozpoznania sprawy, tak jak okoliczności towarzyszące wprowadzeniu na rynek przedmiotowego produktu. Sąd oddalił również wniosek o zobowiązanie pozwanego do przedstawienia informacji, jaki procent kredytów hipotecznych udzielonych klientom indywidualnym, przedstawienia treści analiz, które legły u podstaw przygotowania i wprowadzenia oferty banku produktu w postaci kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, przedłożenia regulaminu wynagradzania pracowników, doradców kredytowych, przedłożenia zasad oceny zdolności kredytowej w lipcu 2008 r. jako dotyczących okoliczności nieistotnych dla rozpoznania sprawy czy to z punktu ważności umowy kredytu czy też abuzywności kwestionowanych postanowień. Ponadto zakres informacji, których przygotowania domagała się powódka nie odpowiadał hipotezie art. 248 § 1 k.p.c. Zasadniczo bowiem przepis ten dotyczy zobowiązania do złożenia posiadanych już dokumentów, nie zaś ich tworzenia ( k. 1092v). Sąd Okręgowy zważył co następuje: Strona powodowa swoje roszczenia oparła na dwóch zasadniczych grupach zarzutów, z których wywodziła zasadność roszczeń o ustalenie i zapłatę (art. 187 k.p.c. w zw. z art. 321 k.p.c.). Pierwsza grupa twierdzeń powódki, opierała się na zarzutach zmierzających do wykazania nieważności Umowy tudzież dowiedzenia, że powódka skutecznie uchyliła się od skutków prawnych oświadczenia woli w postaci Umowy, złożonego pod wpływem błędu. Z rzeczonych podstaw faktycznych, powódka wywodziła zasadność roszczenia o zapłatę kwoty 329 352,63 zł jako nienależnego świadczenia pobranego przez pozwanego. Druga grupa żądań powódki zmierzała do ustalenia bezskuteczności wymienionych enumeratywnie postanowień umownych jako abuzywnych, których wyeliminowanie stanowiło podstawę do żądania zwrotu powstałej nadpłaty, pomiędzy kwotami faktycznie uiszczonymi przez powódkę, a świadczeniami pieniężnymi należnymi pozwanemu w następstwie uznania za bezskuteczne kwestionowanych klauzul umownych. Wysokość owej nadpłaty, została określona przez powódkę na kwotę 136 749,14 zł. W związku ze złożonym, wielopoziomowym i alternatywnym sposobem formułowania roszczeń przez powódkę, już na wstępie, wybiegając nieco z właściwymi rozważaniami, należy wyjaśnić, że w przypadku nieważności Umowy kredytu bankowego lub stwierdzenia skuteczności oświadczenia woli powódki o uchyleniu się od skutków zawarcia Umowy kredytu, Sąd w składzie rozpoznającym powództwo opowiada się za tzw. teorią salda. Na gruncie umowy kredytu bankowego, ani orzecznictwo, ani doktryna, nie wypracowały jak dotąd, ugruntowanego, jednolitego stanowiska opowiadającego się za przyjęciem jako odpowiednią teorii dwóch kondykcji. Jest to wyłącznie jedna z możliwych wykładni przepisów księgi III tytułu V Kodeksu cywilnego, która winna uwzględniać w ocenie Sądu, przede wszystkim realia konkretnego przypadku, a także zmierzać do definitywnego zakończenia powstałego na tle danego stosunku prawnego sporu, przeciwdziałać mnożeniu postępowań sądowych. Ważnym aspektem przy wykładni poniższych przepisów jest także obiektywne poczucie sprawiedliwości, rozumianej jako obowiązek zwrotu świadczenia otrzymanego od podmiotu trzeciego z zastrzeżeniem zwrotu. Podstawę zwrotu wzbogacenia stanowi art. 410 § 2 k.c., ale § 1 tego artykułu wskazuje, że przepisy poprzedzające, tj. art. 405-409 k.c., mają zastosowanie również przy nienależnym świadczeniu (zob. wyrok SN z 17 czerwca 2016 r., IV CSK 658/15, Lex nr 2069453). Tradycyjnie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w razie spełnienia następujących przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia. Korzyścią majątkową (wzbogaceniem) w rozpoznawanym przypadku jest zwiększenie aktywów - uzyskanie prawa majątkowego (sumy pieniężnej). W ocenie Sądu, przy wykładni art. 405 i nast. k.c., w przypadku nieważności umowy kredytu bankowego, tudzież skuteczności złożonego oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych, decydujące znaczenie winny mieć względy funkcjonalne. Ocena, czy i w jakich okolicznościach następuje bezpodstawne wzbogacenie, wymaga ustalenia celu wskazanej instytucji, którym jest przywrócenie zakłóconej równowagi majątkowej zgodnie z zasadami słuszności. Konieczne jest zatem każdorazowo ustalenie, czy w świetle zasad słuszności przesunięcia majątkowe dokonane między dwoma podmiotami nastąpiły w taki sposób, iż doszło do zachwiania koniecznej i podlegającej ochronie równowagi majątkowej. Co istotne, konieczne jest przy tym ustalenie, jaki byłby skład majątku zubożonego, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące niesłuszne wzbogacenie ( wyrok SN z 9 kwietnia 2019 r., V CSK 52/18, Legalis nr 1894007). Strona powodowa przeanalizowała jedynie jeden wektor ewentualnego upadku Umowy, skuteczności złożonego oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych z niej wynikających i w konsekwencji spełnienia świadczenia nienależnego. Trzeba zauważyć, że jeżeli Umowa nie wiązałaby stron lub powódka uchyliła się skutecznie od oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, to świadczenie nienależne w pierwszej kolejności spełnił pozwany, uruchamiając kredyt w wysokości 453.787,97 zł. Z uwagi na równowartość dokonanych przez Kredytobiorcę spłat – 329.352,63 zł należałoby przyjąć, że to strona powodowa nadal byłaby zobowiązana do zwrotu pozwanemu nienależnie spełnionego świadczenia. To powódka pozostaje bowiem w dalszym ciągu wzbogacona kosztem pozwanego. Wszelkie płatności dokonane przez powódkę, należałoby więc traktować jako zwrot nienależnego świadczenia otrzymanego od pozwanego. Zważywszy na relację kwoty dochodzonej przez powódkę do kwoty wypłaconej przez pozwanego, należałoby skonstatować, iż powództwo o zwrot wszystkich świadczeń spełnionych przez powódkę na rzecz pozwanego, już wyłącznie z tego względu podlegałoby oddaleniu. Suma świadczeń pieniężnych spełnionych przez powódkę tytułem wykonywania Umowy, nie przewyższa bowiem świadczenia pieniężnego otrzymanego przez powódkę w ramach uruchomienia kredytu. Tym samym powództwo o zapłatę w ramach roszczenia głównego (wywodzone z nieważności Umowy) oraz pierwszego powództwa ewentualnego (wywodzone ze skuteczności oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu), podlegało a limine oddaleniu, niezależnie od pozostałych przyczyn dla których, Sąd orzekł jak w pkt
- i
- sentencji wyroku, wyłożonych w dalszej części uzasadnienia. Przed merytorycznym ustosunkowaniem się do podnoszonych przez stronę powodową zarzutów w ramach poszczególnych grup roszczeń, w pierwszym rzędzie Sąd zobligowany był ustalić, czy powódka posiada interes prawny w wytoczeniu przeciwko pozwanemu powództwa o ustalenie: skutecznego uchylenia się od skutków prawnych zawarcia Umowy, nieważności Umowy, ustalenia bezskuteczności wskazywanych postanowień umownych. W ocenie Sądu, we wszystkich tych przypadkach, odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. jest przesłanką materialnoprawną, merytoryczną powództwa wytoczonego na podstawie art. 189 k.p.c. o ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Istnienie interesu prawnego decyduje o dopuszczalności badania prawdziwości twierdzeń powoda, że wymieniony w powództwie stosunek prawny lub prawo istnieje, bądź nie istnieje. Dopiero dowiedzenie przez powódkę interesu prawnego, otwiera sądowi drogę do badania prawdziwości twierdzeń powódki o tym, że dany stosunek prawny lub prawo, rzeczywiście istnieje bądź nie istnieje. Brak jest legalnej definicji pojęcia interesu prawnego. Jego funkcja wynika z przepisów, zaś treść znaczeniową kształtuje praktyka. W piśmiennictwie i przede wszystkim w orzecznictwie utrwalił się pogląd, zgodnie z którym interes prawny rozumieć należy jako obiektywnie występującą potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którego prawa zostały lub mogą zostać zagrożone, bądź też co do istnienia lub treści których występuje stan niepewności. Ocena interesu prawnego wymaga zindywidualizowanych, elastycznych kryteriów, uwzględniających celowościowe podstawy powództwa z art. 189 k.p.c. Jedną z przesłanek badanych przy rozważaniu celowości wykorzystania powództwa o ustalenie jest znaczenie, jakie wyrok ustalający wywarłby na sytuację prawną powoda. O występowaniu interesu prawnego świadczy możliwość stanowczego zakończenia na tej drodze sporu, natomiast przeciwko jego istnieniu - możliwość uzyskania pełniejszej ochrony praw powoda w drodze innego powództwa (zob. m.in. wyrok SN z 15 października 2002 r. II CKN 833/00, Lex nr 483288; wyrok SN z 30 listopada 2005 r. III CK 277/05, Lex nr 346213; wyrok SN z 02 lutego 2006 r. II CK 395/05, Lex nr 192028; wyrok SN z 29 marca 2012 r., I CSK 325/11, Lex nr 1171285; wyrok SN z 05 września 2012 r., IV CSK 589/11, Lex nr 1232242). Innymi słowy interes prawny zachodzi, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę jej prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Postępowanie cywilne oparte jest bowiem na założeniu, że realizacja praw na drodze sądowej powinna być celowa i możliwie prosta, udzielana bez mnożenia postępowań. Założenie to realizuje wymaganie wykazania interesu prawnego w wypadku żądania ustalenia istnienia (nieistnienia) stosunku prawnego lub prawa i przyjęcie jako zasady, że możliwość uzyskania skuteczniejszej ochrony w drodze innego powództwa podważa interes prawny w żądaniu ustalenia. Powyższa zasada nie powinna być oczywiście pojmowana abstrakcyjnie, w celu zawężającej interpretacji tej przesłanki do wytoczenia powództwa o ustalenie, lecz ze względu na konstytucyjnie gwarantowane prawo do sądu zawsze konieczna jest ocena istnienia interesu prawnego do wytoczenia tego powództwa na tle okoliczności faktycznych konkretnych spraw. Wobec tego przyjmuje się istnienie interesu prawnego zawsze, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub gdy stronie nie stoi otworem droga procesu o świadczenie, a strona przeciwna kwestionuje jej prawo lub stosunek prawny (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 25 września 2013r., I ACa 773/13, Lex nr 1392106). Okoliczności faktyczne niniejszego przypadku wymagają zdaniem Sądu głębszej analizy. Zauważyć bowiem należy, iż formułowane w niniejszym postępowaniu roszczenia o świadczenie, a zatem powództwa dalej idące w rozumieniu przywołanego orzecznictwa, może dotyczyć wyłącznie świadczeń już spełnionych przez powódkę. Nawet w przypadku wystąpienia z powództwem o świadczenia już spełnione przez Kredytobiorcę, powódkę wiązać będzie w dalszym ciągu sporna umowa kredytowa. Powódka jako Kredytobiorca uiszcza na rzecz pozwanego Banku miesięczne raty kredytowe na warunkach określonych w Umowie oraz Aneksie do tejże Umowy. Powództwo o zapłatę, nie obejmuje kolejnych (przyszłych) zobowiązań okresowych, które Kredytobiorca będzie obowiązany uiścić na rzecz Banku. Trzeba powtórzyć, iż zasadniczym celem dla którego powódka zdecydowała się na wystąpienie o ochronę swych materialnoprawnych roszczeń do sądu, jest podważenie skuteczności oraz ważności przedmiotowej Umowy, a tym samym podstaw prawnych zarówno dla wniesionych już rat kredytowych, opłaconych składek ubezpieczeniowych, jak i rat których termin wymagalności jeszcze nie nastąpił. Inaczej rzecz ujmując, w ocenie Sądu, wyrok w sprawie o zapłatę, definitywnie nie zakończy powstałego między stronami Umowy kredytu sporu. Zwrócić należy bowiem uwagę, iż art. 365 § 1 k.p.c., z którego wynika moc wiążąca prawomocnego orzeczenia w stosunku do sądu i stron, nie reguluje wprost przedmiotowych granic mocy wiążącej orzeczenia, co wywołuje wątpliwości co do zakresu tego związania. Wyznaczając te granice należy mieć przede wszystkim na względzie, że wyrok jest rozstrzygnięciem o konkretnym przedmiocie procesu, którym jest określone świadczenie, jakie ma spełnić pozwany na rzecz powoda. Sentencją wyroku objęte jest rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie (art. 328 § 2 k.p.c.). Z mocy wiążącej wyroku o świadczenie korzysta jedynie rozstrzygnięcie, nie rozciąga się ona na kwestie pozostające poza sentencją, w tym ustalenia i oceny dotyczące stosunku prawnego stanowiącego podstawę żądania, o którym orzeczono. Moc wiążąca w zakresie ustanowionym w art. 365 k.p.c. odnosi się tylko do „skutku prawnego”, który stanowił przedmiot orzekania i nie oznacza związania sądu (i stron) ustaleniami zawartymi w uzasadnieniu orzeczenia. Takie wąskie ujęcie zakresu mocy wiążącej prawomocnego wyroku przeważa w piśmiennictwie i dominuje w orzecznictwie. Stanowisko to można ująć syntetycznie w tezie, że wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia a nie jego przesłanki (por. orzeczenia SN: z 13 stycznia 2000 r. II CKN 655/98, Lex nr 51062; z 23 maja 2002 r. IV CKN 1073/00, LEX nr 55501; z 08 czerwca 2005 r. V CK 702/04, Lex nr 402284; z 03 października 2012 r. II CSK 312/12, Lex nr 1250563). Jednostkowe orzeczenia, w których przyjęto szerszy zakres związania, obrazują pewne wahania występujące przy wykładni art. 365 § 1 k.p.c., lecz pozostają na uboczu głównego, dominującego nurtu orzecznictwa (zob. m.in. wyrok SN z 19 października 2012 r. V CSK 485/11, Lex nr 1243099). Powyższe potwierdza również stanowisko wyrażone w najnowszej uchwale Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2019 r. (sygn. akt III CZP 27/19), w której uznał, iż nawet „Wykładnia umowy, na podstawie której powód dochodził wynagrodzenia za świadczenie usług, nie jest objęta mocą wiążącą wyroku (art. 365 § 1 k.p.c.) w sprawie o inną część przewidzianego tą umową wynagrodzenia za świadczenie usług”. W tym stanie rzeczy, fakt niepewności stanu prawnego powodujący potrzebę uzyskania ochrony prawnej w niniejszej sprawie uznać należy za niewątpliwy oraz obiektywny. Umowa kredytu zawiera postanowienia dotyczące mechanizmu indeksacji, które potencjalnie mogą być abuzywne. W wypadku ich abuzywności powstaje uzasadniona obiektywnie wątpliwość, czy strony są związane pozostałymi postanowieniami umowy i czy umowa dalej powinna być wykonywana, czy też ich eliminacja powoduje niemożność wykonywania całej Umowy i w rezultacie jej nieważność. Sporna Umowa została zawarta na 360 miesięcy, zatem jej wykonywanie to perspektywa jeszcze kilkunastu lat. W ocenie Sądu powódka ma zatem prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie czy Umowa kredytowa ją wiąże, a jeśli tak to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinna ją wykonywać. Najlepszą drogą prawną uzyskania odpowiedzi na te pytania, rozwiania istniejących wątpliwości, jest powództwo o ustalenie, które daje powódce możliwość uzyskania pełnej ochrony w każdej ze sfer umowy, które obiektywnie budzi wątpliwości. Merytoryczne rozpoznanie roszczeń powódki o ustalenie, zgłoszonych w niniejszym postępowaniu, zakończy definitywnie powstały między stronami spór co najmniej w tym sensie, iż rozstrzygnie o tym czy powódka na podstawie przedmiotowej Umowy jest zobowiązana do określonych świadczeń pieniężnych na rzecz pozwanego przez kolejne lata, do końca okresu obowiązywania Umowy kredytowej. Reasumując, zdaniem Sądu powódka mimo możliwości wystąpienia z powództwem o świadczenie, posiada interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie. Wyrok w sprawie o świadczenie nie usunie bowiem niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie strona powodowa kwestionuje (w tym zakresie porównaj między innymi wyrok SN z 08 marca 2001 r. I CKN 1111/00, Lex nr 1168032; wyrok SN z 27 stycznia 2004 r. II CK 387/02, Lex nr 391789; wyrok SN z 21 marca 2006 r. V CSK 188/05, Lex nr 1104890). Powódka posiada interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdyż z tego stosunku wynikają jeszcze inne, dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest jeszcze aktualne. W ocenie Sądu w realiach niniejszego postępowania tylko powództwo o ustalenie może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powodów i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoić interes prawny powodów (zob. wyrok SN z 30 października 1990 r. I CR 649/90, Lex nr 158145; wyrok SN z 27 stycznia 2004 r. II CK 387/02, Lex nr 391789; postanowienie SN z 18 listopada 1992 r. III CZP 131/92, Lex nr 374471). Powództwem głównym było roszczenie ustalenia nieważności Umowy oraz wywodzone z tejże nieważności żądanie zwrotu świadczeń pieniężnych spełnionych przez powódkę na rzecz pozwanego. Każde z kolejnych roszczeń zostało sformułowane jako ewentualne, na wypadek oddalenia roszczeń je poprzedzających. Tym niemniej dla przejrzystości niniejszego uzasadnienia, Sąd w pierwszej kolejności dokona merytorycznej oceny roszczenia o ustalenie, że powódka skutecznie uchyliła się od skutków zawarcia Umowy kredytu (pkt
- sentencji wyroku). Następnie Sąd oceni ważność spornego stosunku prawnego (pkt
- sentencji wyroku), na zasadach ogólnych oraz szczególnych, a na końcu pochyli się nad zasadnością drugiej grupy roszczeń, opartej na zarzucie abuzywności wskazywanych postanowień umownych (pkt
- sentencji wyroku). Wskazywaną przez powódkę wadę oświadczenia woli reguluje art. 84 k.c. Przepis ten stanowi, że w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej (§1). Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny) (§2). W doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że błędem jest niezgodne z rzeczywistością wyobrażenie o czynności, przy czym niezgodność może dotyczyć zarówno faktów, jak i prawa. Błąd polega zatem na różnicy między wolą a jej wyrazem (oświadczeniem), wywołanym mylnym oświadczeniem o treści czynności prawnej. Błąd w rozumieniu art. 84 k.c., jako wada oświadczenia woli dotyczy więc sfery wewnętrznej podmiotu składającego oświadczenie woli. Nie oznacza to jednakże, iż ocena jego skuteczności opiera się wyłącznie na oświadczeniu tejże osoby o wystąpieniu określonego błędu. Sąd badając skuteczność tego rodzaju oświadczeń woli, bada czy w konkretnych okolicznościach faktycznych, przeciętny, rozsądnie postępujący człowiek faktycznie mógłby pozostawać w błędnym przekonaniu co do faktycznej treści czynności prawnej. Ocena wystąpienia błędu musi zostać zatem poprzedzona analizą zewnętrznych okoliczności towarzyszących złożonemu oświadczeniu woli, jak również tych, które nastąpiły już po złożeniu oświadczenia woli, a mogących mieć znaczenie dla oceny wyobrażenia strony o skutkach podjętej czynności prawnej. Wymaga to w szczególności uwzględnienia celu gospodarczego, jaki strona, która złożyła oświadczenie woli, chciała osiągnąć, skonfrontowania tego celu z treścią czynności prawnej, oceny stopnia skomplikowania zamierzonej i podjętej czynności prawnej, okoliczności subiektywnych dotyczących możliwości oceny rzeczywistych skutków prawnych dokonanej czynności prawnej przez osobę, która powołuje się na błąd, oraz zachowania się drugiej strony poprzedzającego dokonanie tej czynności, w tym wyrażanym przez nią wobec drugiej strony ocenom dotyczącym skutków prawnych, jakie miała wywołać czynność prawna. Granicą, która wyklucza możność powołania się na "błąd", jest sytuacja, gdy mylne wyobrażenie o skutkach prawnych złożonego oświadczenia woli zostało spowodowane niedbalstwem strony w zapoznaniu się z treścią składanego przez nią oświadczenia woli (zob. m.in. wyrok SN z 08 marca 2012 r., III CSK 221/11, Lex nr 1164737). Tym samym możliwość powołania się na błąd jest wyłączona, jeżeli był on wywołany lekkomyślnością osoby składającej oświadczenie woli, polegającą na niedołożeniu należytej staranności w celu zbadania treści stosunku prawnego, który strona zamierza zawrzeć (zob. też wyrok SN z 30 czerwca 2005 r., IV CK 799/04, OSNC 2006/5/94; wyrok SN z 29 listopada 2012 r., II CSK 171/12, Lex nr 1294475). Podstawową okolicznością na której strona powodowa opierała twierdzenie o skuteczności kwestionowanego przez pozwanego oświadczenia z 25 kwietnia 2016 r., był błąd, co do wysokości całkowitego kosztu kredytu ( (...)), który to parametr w ocenie powódki został zaniżony, wpływając na decyzję o zawarciu umowy kredytu. Powódka dowodziła, że pozwany nie podał w momencie zawierania umowy, wszystkich kosztów kredytu, w tym prowizji z tytułu różnic kursowych przy uruchamianiu oraz spłacie kredytu. Częściową definicję pojęcia całkowitego kosztu kredu można odnaleźć w obowiązującej w momencie zawarcia spornej umowy - ustawie z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. Nr 100, poz. 1081). Z art. 7 przedmiotowej ustawy wynika, że całkowity koszt kredytu oznacza wszystkie koszty wraz z odsetkami i innymi opłatami i prowizjami, które konsument jest zobowiązany zapłacić za kredyt, z wyjątkiem kosztów : 1/ które ponosi konsument w związku z niewykonaniem swoich zobowiązań wynikających z umowy o kredyt konsumencki; 2/ które konsument ponosi w związku z nabyciem rzeczy lub usługi, niezależnie od tego, czy nabycie następuje z wykorzystaniem kredytu; 3/ kosztów prowadzenia rachunku, z którego realizowane są spłaty oraz kosztów przelewów i wpłat na ten rachunek, chyba że konsument nie ma prawa wyboru podmiotu prowadzącego rachunek, a koszty te przekraczają koszty dla rachunków oszczędnościowych stosowane przez podmiot prowadzący rachunek; 4/ kosztów ustanowienia, zmiany oraz związanych z wygaśnięciem zabezpieczeń i ubezpieczenia, z wyjątkiem kosztów ubezpieczenia spłaty kredytu - wraz z oprocentowaniem i pozostałymi kosztami - na wypadek śmierci, inwalidztwa, choroby lub bezrobocia konsumenta; 5/ kosztów wynikających ze zmiany kursów walut . Koszty wynikające ze zmiany kursów walut to takie, które dotyczą kredytów denominowanych/indeksowanych w walutach obcych, tzn. takich, w których wysokość spłat kredytu uzależniona jest od kursu określonej waluty obowiązującego w chwili określonej w umowie (tak Z. Truszkiewicz: Umowa kredytu, w: Encyklopedia prawa bankowego, Warszawa 2001, s. 812). Zmiana określonego kursu pociąga za sobą zmianę kosztów kredytu wyrażonych w pieniądzu polskim. Może się oczywiście zdarzyć, że na skutek zmian na rynku walut, kredyt okaże się droższy niż wyliczono na początku. Z uwagi na to, że koszty związane ze wzrostem kursów walut są niemożliwe do przewidzenia, nie są podawane w wartościach liczbowych w umowie, a jedynie w postaci informacji, iż takie koszty mogą wystąpić. Tak więc w sytuacji, w której wysokość kosztów (oprocentowania, rat, prowizji) uzależniona jest od czynników o zmiennym charakterze, należy przyjąć, iż informacje dotyczące całkowitego kosztu kredytu oraz rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania uwzględniają jedynie wysokość kosztów możliwych do przewidzenia na dzień zawarcia umowy. W umowie kredytowej wskazano, iż całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosi 648 604,80 zł, zastrzegając jednocześnie, że ostateczna wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania uzależniona jest od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania (§1 ust. 7 umowy). Całkowity koszt kredytu określony w umowie nie uwzględniał zatem ryzyka kursowego. W ocenie Sądu ujęcie kosztu związanego ze zmianą kursów walut w całkowitym koszcie kredytu nie powinno mieć miejsca. Próba ujęcia takiej wartości w całkowitym koszcie kredytu wprowadzałaby bowiem kredytobiorcę w błąd, gdyż wartości taka znana jest najwcześniej w dacie uruchomienia kredytu, co ma miejsce już po zawarciu umowy kredytu. Analogicznie należy postrzegać kwestię wliczania w (...) spreadu walutowego. Skoro na dzień sporządzenia Umowy kredytu, strony nie znały przyszłego kursu waluty (kursu sprzedaży CHF na dzień uruchomienia kredytu), oczywistą rzeczą jest, że Bank nie mógł uwzględnić spreadu walutowego w całkowitym koszcie kredytu. O tym, iż ustalając (...) należy brać pod rozwagę wyłącznie koszty znane na dzień zawarcia umowy kredytowej, wskazuje również Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego z 2006 r. dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie, na którą powołuje się strona powodowa (zob. słowniczek pojęć pkt 8 oraz pkt 5.1.3 tejże Rekomendacji). Oceniając skuteczność omawianego oświadczenia woli powódki w zakresie ewentualnego wpływu błędnie podanego (...) w umowie kredytu hipotecznego, należy również zwrócić uwagę na fakt, iż podane w Umowie wartości, miały wyłącznie charakter informacyjny. Zawarcie ich w umowie kredytu hipotecznego, którego wartość przekraczała 80 000,00 zł wynikało wyłącznie z Rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego z 2006 r. „dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie” (pkt 5.1.3.), nie składało się natomiast na treść łączącego strony stosunku prawnego. Stosowanie przepisów ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim w stosunku do umów kredytowych przekraczających kwotę 80 000,00 zł było wyłączone (zob. art. 3 ust. 1 pkt [1] tejże ustawy). Nawet jednak na gruncie ustawy o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 r., wartość (...) nie była traktowana jako element przedmiotowo istotny umowy kredytu. Świadczy o tym treść art. 15 przedmiotowej ustawy przewidująca, że w razie naruszenia jej przepisów, m.in. w zakresie określenia parametrów (...), treść umowy kredytu zmienia się w ten sposób, że konsument nie jest zobowiązany do zapłaty oprocentowania i innych kosztów kredytu, z wyjątkiem kosztów ustanowienia zabezpieczenia i ubezpieczenia kredytu, czyli otrzymuje tak zwany „kredyt darmowy”. Sankcja kredytu darmowego jest jedyną sankcją za naruszenie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim w zakresie naruszenia wskazanych obowiązków informacyjnych. Ustawa nie przewidywała innych sankcji w postaci nieważności umowy ani nie dawała możliwości uchylenia się od skutków oświadczenia woli nawet w przypadku błędnego określenia w umowie wartości (...). Wynika to z faktu, że (...), jako parametr niestanowiący elementu przedmiotowo istotnego umowy kredytu, nie może powodować błędu co do treści czynności prawnej w rozumieniu art. 84 § 1 k.c. Błąd w znaczeniu wady oświadczenia woli jest określany jako błąd postrzegania („błąd widzenia”), w odróżnieniu od błędu przewidywania i wnioskowania, które, należąc do sfery motywacyjnej podejmowanej czynności prawnej, tworzą pobudkę, pod wpływem której wyrażone zostaje oświadczenie woli uznane następnie przez oświadczającego za „błąd”, gdy okazuje się, że oświadczenie nie osiągnęło zamierzonego i przewidywanego celu. Artykuł 84 k.c. określa dwie pozytywne i niezbędne przesłanki błędu w znaczeniu prawnym: musi to być błąd co do treści czynności prawnej i musi być to błąd istotny. Błąd odnosi się do treści czynności prawnej, gdy jest z nią ściśle powiązany, to znaczy dotyczy któregokolwiek elementu składającego się na jej treść. Błąd może dotyczyć nie tylko essentialia negotii, ale także innych okoliczności lub elementów należących do treści czynności prawnej. W omawianej płaszczyźnie błąd może dotyczyć w szczególności: przedmiotu czynności prawnej (lub jego cech), rodzaju czynności prawnej, osoby kontrahenta, jego sytuacji prawnej (zob. wyrok SN z 24 października 1972 r., I CR 177/72, Legalis nr 16651). Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej. Natomiast walor istotności błędu sformułowany w art. 84 § 2 k.c., oznacza, że błąd musi być zobiektywizowany. Subiektywny pogląd składającego oświadczenie nie jest wystarczający. Zobiektywizowany charakter błędu wynika z odwołania się do przypuszczenia, jak by się w tej sytuacji zachował człowiek oceniający sprawę rozsądnie i niedziałający pod wpływem błędu, to znaczy, czy złożyłby oświadczenie tej treści. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, w stanie prawnym obowiązującym w dniu zawarcia Umowy (Dz.U. Nr 140, poz. 939), przewidywała w art. 69 ust. 2, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy; 2) kwotę i walutę kredytu; 3) cel, na który kredyt został udzielony; 4) zasady i termin spłaty kredytu; 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Zawarta przez strony Umowa zawiera wszystkie wymagane prawem elementy, spośród których za essentialia negotii umowy kredytu w orzecznictwie uznaje się kwotę kredytu, termin jego spłaty oraz wysokość oprocentowania (zob. wyrok SN z 17 stycznia 2003 r., III CZP 82/02, Legalis nr 55850). Wśród wskazanych powyżej wymaganych przez Prawo bankowe elementów umowy kredytu nie ma określenia całkowitego kosztu kredytu. W związku z tym powtórzyć należy, że podanie informacji o tych parametrach w umowie kredytu mogło mieć jedynie znaczenie informacyjne. Należy mieć na uwadze, że powyższe wskaźniki wyliczane są na podstawie określonych w treści umowy parametrów udzielonego kredytu, jednak nie kształtują treści stosunku zobowiązaniowego łączącego strony umowy kredytu, tj. nie określają praw i obowiązków stron umowy. Zakwalifikowanie oświadczenia woli jako złożonego pod wpływem błędu wymaga w pierwszej kolejności ustalenia elementów tworzących czynność prawną, do dokonania której prowadziło oświadczenie woli, a składających się na jej treść (tak SN w wyroku z 05 października 2012 r., IV CSK 166/12, Legalis nr 551902). W prawie polskim odmiennie kształtują się przesłanki błędu prawnie relewantnego oraz przesłanki odpowiedzialności za naruszenie przedkontraktowych obowiązków informacyjnych. Przesłanek tych nie należy utożsamiać. Powyższe rozważania dają asumpt do twierdzenia, iż podanie przez pozwanego zaniżonej ewentualnie wartości (...), pozostawało bez wpływu na charakter oraz wysokość zobowiązań stron Umowy i nie mogło stanowić podstawy do uchylenia się przez powódkę od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli. Zgodnym zamiarem stron wynikającym z treści Umowy było doprowadzenie do sytuacji, w której pozwany Bank odda do dyspozycji powódki jako Kredytobiorcy, środki pieniężne w kwocie 453 787,97 zł, na określony w Umowie cel, a kwota ta zostanie następnie spłacona przez powódkę w 360 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych. Te elementy Umowy określały wzajemne prawa i obowiązki stron, składając się na treść czynności prawnej. Inne elementy Umowy, takie jak określenie całkowitego kosztu kredytu, miały wyłącznie charakter informacyjny. Wobec tego powódce nie przysługiwało uprawnienie do uchylenia się od oświadczenia woli dotyczącego zawarcia Umowy ze względu na ewentualny błąd co do wysokości (...). Powódka w oświadczeniu z 25 kwietnia 2016 r. powoływała się również na wprowadzenie ją przez pozwany Bank w błąd (i to kwalifikowany - art. 86 § 1 k.c.) z uwagi na brak zawarcia w Umowie: informacji o spreadzie walutowym, tj. różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży danej waluty; brak informacji o „ryzyku spreadowym” - rozumianym przez powódkę jako brak informacji o sposobie kształtowania wysokości spreadu w przyszłości, a przez to wysokości prowizji Banku. Pochylając się nad powołanymi przez stronę powodową elementami, których ujawnienie przez pozwanego, mogło wpływać w ocenie powódki na podjęcie decyzji o zawarciu umowy kredytu indeksowanego do CHF, należy w pierwszym rzędzie wyjaśnić, iż Rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego wydawane są na podstawie art. 137 ust. 1 pkt 5 Prawa bankowego. Nie są prawnie wiążące, tj. nie nakładają na bank obowiązków, o których można by mówić, że zostały przez bank naruszone i z tego powodu stawiać bankowi zarzut ich naruszenia. (...) jako organ nadzoru nie zajmuje się ochroną konsumentów, tylko nadzorem nad bezpieczeństwem banków, egzekwując prowadzenie odpowiedzialnej polityki, do czego zalicza się ograniczenie nadmiernego ryzyka udzielania ryzykownych (z punktu widzenia banku) kredytów (tzw. aktywa zagrożone). Strona powodowa w omawianym zakresie dodatkowo podnosiła, iż zatajanie przez pozwany Bank informacji w zakresie spreadu walutowego nosiło znamiona kwalifikowanej formy błędu w postaci podstępu banku, który celowo zataił przed Kredytobiorcą, informacje o stosowanym spreadzie walutowym, dowolnie kształtując jego wysokość. Na działanie podstępne składają się dwa elementy: wewnętrzny (psychiczny) w postaci intencjonalności oraz zewnętrzny (materialny) w postaci określonego zachowania (tak B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, w: System Pr. Cyw., t. I, 1985, s. 682). Powszechnie przyjmuje się, że działanie podstępne polega na świadomym wywołaniu u drugiej osoby mylnego wyobrażenia o rzeczywistym stanie rzeczy po to, aby skłonić ją do dokonania określonej czynności prawnej. Rodzaj użytych środków, gradacja winy czy złej woli osoby działającej podstępnie nie mają w tym wypadku doniosłości prawnej, liczy się tylko samo wprowadzenie w błąd, będące bezprawiem cywilnym (tak SN w wyroku z 09 września 2004 r., II CK 498/03, Legalis nr 83617). Podstępne działanie polegać może na intencjonalnym przedstawieniu nieprawdziwych informacji albo zaprzeczeniu informacjom prawdziwym. Podstęp polegać może na przyrzeczeniu określonego zachowania w celu przekonania do dokonania czynności prawnej, gdy przyrzekający nie zamierza wywiązać się z obietnicy. Podstępne działanie musi być przyczyną sprawczą dokonania czynności prawnej lub przynajmniej wpłynąć na treść dokonanej czynności. Skoro powódka oparła swoje oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych Umowy na zarzucie podstępnego działania pozwanego, to na powódce spoczywa ciężar dowodu wykazania, że pozwany działał z zamiarem wprowadzenia Kredytobiorcy w błąd. Aby przesłanka elementu intencjonalnego została spełniona, powódka winna była wykazać, że pozwany chciał wywołać u niej fałszywy obraz rzeczywistości lub przynajmniej godził się na to. W ocenie Sądu strona powodowa nie przedstawiła żadnego wiarygodnego dowodu na te okoliczności, ograniczając się do czysto spekulacyjnego stwierdzenia o podstępie pozwanego, przypisując Bankowi posiadanie niedostępnej dla kredytobiorców wiedzy, celowy deficyt informacyjny. Materiał dowodowy sprawy nie dał podstaw do postawienia pozwanemu zarzutu, aby działał podstępnie w stosunku do powódki. Tym niemniej ustosunkowanie się do powyższych zarzutów powódki, wymaga wyjaśnienia samego pojęcia „spreadu walutowego”. Najprościej rzecz ujmując spread walutowy, jest to różnica między kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży. Analiza literalnej treści spornego stosunku prawnego wskazuje, iż przed powódką nie ukrywano, że kwota udzielonego kredytu wyrażona w złotych polskich, przeliczana jest w dniu uruchomienia na franki szwajcarskie po kursie kupna, zaś raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są po kursie sprzedaży ustalonym w „Bankowej Tabeli kursów dla walut dewizowych oraz indeksowanych kursem walut„ (§9 ust. 2 Umowy, §10 ust. 3 umowy). Umowa zawierała również informacje o tym, iż owa Tabela sporządzana jest przez komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu średnich kursów przez NBP o godzinie 16 i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy (§6 ust. 1 umowy). Podpisując Umowę powódka oświadczyła, że jest świadoma ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§1 ust. 1 umowy). Przy zawieraniu umowy kredytowej opiewającej niemal na pół miliona złotych, obowiązującej przez 30 lat, od każdego rozsądnego człowieka, należy oczekiwać, że zapozna się z treścią umowy oraz samodzielnie oceni przynajmniej te elementy, które dają się bez większego problemu zweryfikować. Do takich elementów zdaniem Sądu należy możliwość porównania różnic kursowych w zakresie kupna i sprzedaży waluty obcej. Strona powodowa kalkulując opłacalność zawarcia spornego kredytu, o niższej stopie oprocentowania w porównaniu do kredytu złotowego (niższy koszt pozyskania kapitału), liczyła się z ryzykiem walutowym a także różnicą między stosowanym przez Bank kursem kupna a kursem sprzedaży CHF. Obiektywnie rzecz ujmując, powódka z uwagi na literalną treść Umowy, powinna sobie zdawać sprawę z samego faktu występowania różnic kursowych. Wzrost kursu waluty indeksacyjnej po zawarciu Umowy oraz ewentualny wzrost stosowanego spreadu walutowego poza akceptowaną przez powódkę granicę opłacalności, nie oznacza, że zawierając Umowę powódka pozostawała w błędzie co do ryzyka kursowego i związanego z nim spreadu walutowego, który dawałby Kredytobiorcy prawo do skutecznego uchylenia się od skutków prawnych złożonego oświadczeń woli. Zważywszy na informacyjny charakter podanych w umowie (...), elementu który należałoby brać pod uwagę na chwilę szacowania jego wartości, gdyby sporna Umowa podlegała uregulowaniom ustawy o kredycie konsumenckim, zarzuty powódki, iż przy szacowaniu wartości (...) pozwany Bank podstępnie, nie wkalkulował wysokości stosowanego spreadu walutowego również pozostawałyby chybione. Niezależnie od trafności przedstawionych rozważań, w zakresie zasadności zarzutów podnoszonych przez powódkę w oświadczeniu z 25 kwietnia 2016 r., w ocenie Sądu strona powodowa nie zachowała wynikającego z art. 88 § 2 k.c. rocznego terminu zawitego do złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, w zakresie treści spornej czynności prawnej. Deklaracje powódki w zakresie daty powzięcia wiadomości o ww. okolicznościach, uznać należy za niewiarygodne. Nie korelują one bowiem z ustalonymi okolicznościami sprawy a także zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Wpływ spreadu walutowego na wysokość udostępnionego kredytu, wysokość spłacanych rat kapitałowo - odsetkowych, wysokość oprocentowania, faktycznego sposobu wykonywania umowy kredytu indeksowanego do CHF, powódka mogła poznać już w chwili otrzymania pierwszego harmonogramu spłat oraz rozpoczęcia spłaty kredytu. Powódka ustalając co miesiąc wysokość spłaty kredytu w złotych polskich (harmonogram zawierał raty wyrażone w CHF) musiała zapoznać się z Tabelami banku, a zatem i różnicami między kursami kupna a kursami sprzedaży waluty, dokonać stosownej kalkulacji matematycznej, w celu zapewniania na rachunku spłaty kredytu odpowiednich środków pieniężnych. Wykonując Umowę, strona powodowa mogła zatem w wymiarze praktycznym i finansowym, odczuć mechanizmy, sposób funkcjonowania umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej. Trudno w tych okolicznościach przyjąć, iż powódka powzięła wiedzę o wskazywanych w oświadczeniu okolicznościach, dopiero kilka lat później, po konsultacji z prawnikiem. Tego rodzaju twierdzenie jest tym bardziej mało prawdopodobne z uwagi na podpisanie przez Kredytobiorcę w dniu 22 stycznia 2010 r. Aneksu nr 1 do umowy kredytowej, którego celem było przeliczanie rat kredytowych według kursu sprzedaży CHF publikowanego przez NBP, a zatem kursu niezależnego od pozwanego, pozbawiającego Bank możliwości regulowania wysokości spreadu walutowego. Nie ulega wątpliwości, że godząc się na zawarcie Aneksu nr 1, powódka kierowała się względami ekonomicznymi, wynikającymi z obiektywnie dostrzegalnej różnicy pomiędzy kursem z Tabeli kursowej pozwanego, a kursem publikowanym przez NBP. Świadomość występowania w Umowie spreadu, musiała zatem pojawić się u powódki, na długo przed konsultacją prawną z obecnym pełnomocnikiem procesowym. W tym stanie rzeczy, zarówno roszczenie powódki o ustalenie skuteczności oświadczenia o uchyleniu się od skutków zawarcia umowy kredytu, jak również wywodzone z niej przesłankowo roszczenie o zapłatę, podlegały w całości oddaleniu (pkt
- sentencji wyroku). Powództwo główne, opierało się na zarzucie nieważności Umowy, wynikającej z zasad ogólnych (art. 58 § 1 i 2 k.c.) a także z naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Odnosząc się do drugiej z wymienionych podstaw, w której powódka upatrywała zasadności roszczenia o ustalenie nieważności Umowy i roszczenia o zapłatę, należy wskazać, że już sam sposób sformułowania powództwa opartego na ww. ustawie, wyłączał możliwość jego uwzględnienia. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu. Powołany przepis, jak zresztą trafnie wskazuje strona powodowa, przesądza, że dochodzone roszczenie o unieważnienie umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez pozwaną kosztów związanych z nabyciem produktu przez stronę powodową jest rodzajem roszczenia odszkodowawczego. Jego celem jest przywrócenie sytuacji, jaka miała miejsce przed zastosowaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwej praktyki rynkowej. W szczególności konsument wprowadzony w błąd przez zastosowanie nieuczciwej praktyki rynkowej, który - gdyby nie nieuczciwa praktyka wprowadzająca go w błąd - nigdy nie zawarłby umowy z przedsiębiorcą, ma prawo żądać przywrócenia stanu sprzed zawarcia umowy, co wymaga jej unieważnienia (rozwiązania przez sąd stosunku prawnego, w który, gdyby podejmował niezakłóconą przez przedsiębiorcę decyzję, by nie wszedł) i rozliczenia stron. Użycie przez ustawodawcę sformułowania „w szczególności” wyklucza traktowanie roszczenia z art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. in fine jako samodzielnego uprawnienia do żądania unieważnienia umowy, którego można by było dochodzić niezależnie od obowiązku rozliczenia stron. Konsument nie ma więc uprawnienia do żądania jedynie unieważnienia umowy zawartej z przedsiębiorcą. Takie samodzielne żądanie jako niezasadne w świetle prawa materialnego podlega oddaleniu. Niezależnie od powyższego zaznaczyć należy, że powódka, opierając szczególne powództwo o „naprawienie szkody na zasadach ogólnych” (por. art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r.), zobowiązana była - jak przy dochodzeniu każdego innego roszczenia odszkodowawczego, i szerzej, jak przy dochodzeniu jakiegokolwiek świadczenia, niezależnie jaki miałoby ono charakter - roszczenie to oznaczyć w sposób konkretny, możliwy do zweryfikowania przez sąd (a następnie do wyegzekwowania). Roszczenie powódki można porównać do ogólnikowego żądania w procesie cywilnym na podstawie art. 363 § 1 k.c. „przywrócenia stanu poprzedniego” albo „zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej”, albo na podstawie art. 405 k.c. „zwrotu wartości korzyści majątkowej” - bezzasadność takich powództw jest oczywista. Zgodnie z powoływanym już art. 321 § 1 k.p.c. sąd jest związany żądaniem pozwu. Wyraża to kluczową dla procesu cywilnego zasadę dyspozycyjności. O ile w szczególnych sytuacjach Sąd może z urzędu prowadzić postępowanie dowodowe (art. 232 zd. 2 k.p.c.), o tyle w żadnej sytuacji nie może zastąpić stron w formułowaniu żądań. Niezależnie od powyższego, nawet prawidłowe sformułowanie roszczenia nie uchroniłoby powódki przed oddaleniem powództwa. Wskazać należy, że - jak już wskazano - zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. żądanie „unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu” jest rodzajem żądania naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. Ogólne zasady, do których odnosi się art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r., to wyrażona w art. 415 k.c. odpowiedzialność na zasadzie winy. Powyższe oznacza, że przesłanką żądania, którego powódka teoretycznie mogłaby dochodzić na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r., byłoby wykazanie przez powódkę, że pozwany ponosi winę stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych wprowadzających w błąd, a więc że można mu postawić zarzut nagannego postępowania. Nie jest wystarczające samo obiektywne stwierdzenie nieprawidłowości (bezprawności) zachowania pozwanego. Odpowiedzialność obiektywna (na zasadzie samej bezprawności) przewidziana jest bowiem tylko dla roszczeń z art. 12 ust. 1 pkt 1-3 u.p.n.p.r. Tymczasem twierdzenia powódki o celowym działaniu pozwanego zmierzającym do wprowadzenia powódki w błąd, stanowiącym zachowanie umyślne, z premedytacją - są zupełnie gołosłowne. Powódka formułowała w tym zakresie oskarżenia, jednak nie zdołała ich udowodnić. Tymczasem ciężar udowodnienia winy pozwanego spoczywał na powódce zgodnie z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), jako że art. 13 u.p.n.p.r. nie odnosi się do udowodnienia tej akurat okoliczności (dotyczy jedynie okoliczności, czy zawiniona i udowodniona przez powódkę praktyka wprowadzała, czy nie wprowadzała w błąd). Na uwzględnienie w kontekście omawianego zarzutu, zasługuje argumentacja pozwanego, który to wskazuje, że udzielił powódce informacji o ryzyku kredytowym zgodnie z obowiązującą wówczas Rekomendacją S z 2006 roku oraz z uwzględnieniem wskazań wynikających z (niemającej zastosowania do łączącej strony Umowy) ustawy o kredycie konsumenckim z 2001 roku. Kwestie te były już szczegółowo rozważane przez co w tym miejscu należy jedynie podkreślić ten aspekt zagadnienia, że pozwany stosował się do formułowanych przez organ nadzoru bankowego zaleceń, a także stosował prokonsumencką ustawę, mimo że umowa nie była tą ustawą objęta. Wykazał się więc starannością adekwatną do prowadzonej działalności, ostrożnością, a także rzetelnością i uczciwością wobec konsumentów. Nie tylko więc nie można zarzucać mu winy umyślnej, ale nawet nie dopuścił się on niedbalstwa. W ocenie Sądu sam fakt stosowania się do zaleceń organów nadzoru i wskazań ustawy o kredycie konsumenckim przesądza dołożenie przez bank wystarczającego stopnia staranności. Nie byłoby zasadne stawianie bankowi zarzutu, że nie postanowił stosować jeszcze wyższych niż wynikające z obowiązującej ustawy i rekomendacji standardów ochrony konsumentów. Co więcej, w ocenie Sądu w ogóle nie można mówić, nawet w sensie obiektywnym, o stosowaniu przez pozwany bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Powódka powołuje się na działanie pozwanego wprowadzające w błąd (art. 5 u.p.n.p.r.). Taka kwalifikacja zarzucanych przez powódkę naruszeń opiera się na nieporozumieniu, bowiem, jeśli prawidłowo odczytać sens zarzutów formułowanych pod adresem pozwanego, powódka w rzeczywistości nie twierdzi, że pozwany rozpowszechnił nieprawdziwe informacje albo że rozpowszechnił prawdziwe informacje w sposób mogący wprowadzić w błąd (art. 5 ust. 2 u.p.n.p.r.). Zarzuca pozwanemu, iż ten zataił lub nie przekazał w sposób jasny, jednoznaczny lub we właściwym czasie istotnych informacji dotyczących produktu (art. 6 ust. 3 pkt 1 u.p.n.p.r.), a więc dopuścił się zaniechania wprowadzającego w błąd. Tymczasem zgodnie z art. 6 ust. 1 u.p.n.p.r. zaniechanie uważa się za wprowadzające w błąd, jeśli pomija istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy, przy czym zgodnie z art. 6 ust. 2 u.p.n.p.r. w razie wątpliwości za istotne informacje, o których mowa w ust. 1, uważa się informacje, które przedsiębiorca stosujący praktykę rynkową jest obowiązany podać konsumentom na podstawie odrębnych przepisów. Jednakże żaden obowiązujący na chwilę zawierania umowy z powódką przepis nie nakładał na pozwanego tak szerokich obowiązków informacyjnych, na jakie powołuje się obecnie powódka. Co więcej, zgodnie z art. 2 pkt 8 u.p.n.p.r. przez przeciętnego konsumenta rozumie się konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, przy czym przy ocenie należy wziąć pod uwagę przynależność konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, do których jest skierowany dany produkt (którzy są przez to szczególnie podatni na oddziaływanie praktyki). W przypadku umowy łączącej strony, wzorzec przeciętnego konsumenta należy ustalić z uwzględnieniem typowego konsumenta zaciągającego kredyt indeksowany do kursu franka. Kredyty takie są kredytami hipotecznymi, zaciąganymi na duże kwoty, długoterminowymi, niemającymi celu konsumpcyjnego. Z pewnością nie są to umowy należące do umów zawieranych w życiu codziennym, tylko jedne z najpoważniejszych zobowiązań zaciąganych w życiu. Zaciąganie tak poważnych zobowiązań skłania przeciętnego konsumenta (uważnego i ostrożnego) do dołożenia szczególnej staranności przy zawieraniu takiej umowy. W szczególności konsument taki dokładnie bada treść umowy, nie zadowalając się zapewnieniami przedsiębiorcy ani najbardziej rzucającymi się w oczy informacjami. Nie można zaciągania zobowiązania kredytowego na kilkaset tysięcy złotych porównać do zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, opiewającej na zobowiązanie rzędu 100 zł miesięcznie, przy którym przeciętny konsument, mimo że uważny i ostrożny, nie jest w stanie z uwagi na mnogość zawieranych w życiu codziennym podobnych umów badać szczegółowo ogólnych warunków umowy. Powoływana przez powódkę okoliczność, że z powodu zaniedbań informacyjnych pozwanego banku nie była świadoma ryzyka kursowego albo obciążania Kredytobiorcy spreadami, nie dość że nieudowodniona, jest irrelewantna dla stwierdzenia stosowania przez pozwanego nieuczciwej praktyki rynkowej. Przeciętny konsument zawierający umowę kredytu indeksowanego do CHF - a więc konsument nie tylko uważny i ostrożny (i to w stopniu adekwatnym do olbrzymiej wagi zawieranej umowy), ale i dobrze poinformowany, wiedziałby przed zawarciem takiej umowy, w stopniu nie mniejszym niż bank (który też nie dysponuje lepszymi wskaźnikami niż ogólnodostępne historyczne notowania i inne wskaźniki makroekonomiczne oraz informacje gospodarcze), o tym, że kurs franka szwajcarskiego może podlegać znacznym wahaniom, w szczególności, że nie ma żadnej gwarancji, że wahania te nie będą wyższe niż występujące wcześniej. Wiedziałby też przed podpisaniem umowy (bo zapoznałby się z jej treścią), że bank stosuje spread, tj. różne i arbitralnie ustalane kursy kupna i sprzedaży waluty. Kwestia więc, czy powódka w subiektywnym odczuciu, o tym wiedziała, czy nie, jest nieistotna, bo ocena sprowadza się w istocie do odpowiedzi na pytanie, czy przeciętny konsument byłby (a nie: czy powódka była) wprowadzony w błąd w stopniu, który mógłby zniekształcić jego decyzję co do zawarcia umowy (art. 4 ust. 1 u.p.n.p.r.). W ocenie Sądu przeciętny konsument nie byłby wprowadzony w błąd taką praktyką. Niezależnie od trafności powyższych ocen dokonanych przez Sąd, powództwo formułowane w oparciu o omawianą podstawę prawną, podlegałoby oddaleniu z uwagi na skutecznie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Nie ulega wątpliwości, że przedawnieniu podlegają wszelkie roszczenia o charakterze majątkowym, chyba że co innego wynika z konkretnego przepisu ustawy (art. 117 § 1 k.c.). Roszczenie z art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r., będące - jak wskazano - roszczeniem odszkodowawczym („żądaniem naprawienia szkody”) przedawnia się na zasadach ogólnych - zgodnie z art. 442 1 § 1 k.c., a więc w terminie 3 lat od dowiedzenia się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia ( tak też wskazano, powołując się na pogląd Komisji Ustawodawczej Prawa Cywilnego, w uzasadnieniu projektu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - druk (...) kadencji Sejmu, s. 39). Powódka zgłosiła swoje roszczenie 25 maja 2016 r. Jak już zaakcentowano, przy okazji oceny oświadczenia powódki o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, deklaracje powódki co do daty powzięcia wiadomości o wprowadzeniu Kredytobiorcy w błąd przez pozwanego, z której to okoliczności powódka wywodziła źródła szkody majątkowej, uznać należy za niewiarygodne. Mając na uwadze, że powódka spłacała kredyt, obliczając raty według Tabeli kursowej, doświadczyła wzrostu kursu franka szwajcarskiego w praktyce, nie sposób przyjąć, aby powódka powzięła wiedzę o wprowadzeniu jej przez pozwanego w błąd, dopiero kilka lat później, po konsultacji z prawnikiem. Zdaniem Sądu wynik postępowania dowodowego wskazuje, że powstanie u powódki świadomości wystąpienia okoliczności, na które powołuje się obecnie powódka na uzasadnienie omawianej części roszczenia, nastąpiło ponad trzy lata przed wystąpieniem z powództwem przeciwko pozwanemu. Najwcześniej przy opłacaniu umówionych rat kredytu, w sposób określony w Umowie, najpóźniej w dacie zawarcia Aneksu nr 1 z 22 stycznia 2010 r. Sąd nie podziela także argumentów wysuwanych przez powódkę, w zakresie w jakim zmierzały one do stwierdzenia nieważności umowy (art. 58 § 1 i 2 k.c.). Sąd, w składzie rozpoznającym sporne żądania, nie podziela twierdzeń powódki, jakoby Umowa kredytu indeksowanego do CHF była sprzeczna z prawem, tudzież zmierzała do obejścia prawa lub też była sprzeczna z naturą umowy kredytu bankowego (art. 58 § 1 k.c.), czy też była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Także ewentualne stwierdzenie abuzywności wskazywanych przez powódkę klauzul indeksacyjnych nie prowadzi do sytuacji w której Umowa nie mogłaby zostać wykonana w pozostałym zakresie, prowadząc do nieważności czynności prawnej. Aby dokonać prawidłowej oceny spornej Umowy, pod kątem kryteriów wyrażonych w art. 58 § 1 k.c. należy wyjaśnić, co należy rozumieć przez pojęcia „sprzeczności z prawem”, „czynności zmierzającej do obejścia prawa”. Sprzeczność czynności prawnej z ustawą polega (w najogólniejszym ujęciu) na tym, że indywidualna i konkretna „norma" postępowania wynikająca z czynności prawnej koliduje z normą generalną i abstrakcyjną wynikającą z ustawy. Sprzeczność taka występuje przede wszystkim wtedy, gdy czynność nie respektuje zakazu ustawowego oraz gdy nie zawiera treści lub innych elementów objętych nakazem wynikającym z normy prawnej. Przez czynność prawną mającą na celu obejście ustawy należy natomiast rozumieć czynność wprawdzie nieobjęte zakazem ustawowym, ale przedsięwziętą w celu osiągnięcia skutku zakazanego przez ustawodawcę. Czynność mająca na celu obejście ustawy zawiera pozór zgodności z ustawą, ponieważ jej treść nie zawiera elementów wprost sprzecznych z ustawą, ale skutki, które wywołuje i które objęte są zamiarem stron naruszają zakazy lub nakazy ustawowe (zob. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., II CSK 101/05, LEX nr 180197). Jako podstawowy wyróżnik obejścia prawa należy więc przyjąć zaistnienie okoliczności, które prowadzą, za pomocą legalnych działań, do sytuacji prawnej sprzecznej z obowiązującymi przepisami, a także należałoby znaleźć normę prawną, która wynikałaby z przepisów prawa i była wskutek powyższych działań naruszona. Powódka dowodziła nieważności Umowy ex tunc od chwili jej zawarcia. W związku z tak ukształtowaną podstawą faktyczną, ocena podnoszonych przez powódkę zarzutów, musiała odbywać się według stanu prawnego, obowiązującego na datę zawarcia Umowy. Przepis art. 353 1 k.c. stanowi, iż „Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”. Zgodnie z art.
§ 1k.c.
jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej chyba, że przepisy szczególne stanowią inaczej. Zasadnicze elementy stosunku prawnego w postaci umowy kredytu bankowego zostały nakreślone w art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (Dz.U.2002.72.665). Strona powodowa wskazując na bezwzględną nieważność Umowy z powodu jej sprzeczności z prawem, zasadą nominalizmu, a także naturą umowy kredytu bankowego, wywodziła, iż kredytobiorca na mocy umowy kredytu zobowiązany jest do zwrotu bankowi ściśle określonej kwoty środków, którą wyznacza kwota kapitału udostępnionego i wykorzystanego przez kredytobiorcę. W konsekwencji, odwołując się do art.
§ 2k.c.
oraz art. 69 Prawa bankowego, strona powodowa stała na stanowisku wedle którego, jeżeli kwota kredytu została w umowie o kredyt wyrażona w złotych polskich, to spełnienie świadczenia przez kredytobiorcę również powinno nastąpić poprzez zapłatę sumy nominalnej w walucie złoty polski. Analizując treść Umowy łączącej strony nie może ulegać wątpliwości, iż zawiera ona wszystkie elementy przedmiotowo istotne - wyodrębniające umowę kredytu bankowego od innych stosunków prawnych, wynikające z art. 69 Prawa bankowego. Postanowienia umowne przewidujące, iż w dniu wypłaty kredytu, kwota wypłaconych środków będzie przeliczana na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty określonego w bankowej tabeli kursów, wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w walucie indeksacyjnej - po jej przeliczeniu kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów dotyczą wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, co samo w sobie nie powoduje zmiany waluty wierzytelności (zob. m.in. wyrok SN 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, LEX nr 1107000; wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, LEX nr 2369626), w żadnej mierze nie stanowi obejścia zasady nominalizmu. Strony ocenianej Umowy, korzystając z zasady swobody umów (art. 353 1 k.c.), mogły poczynić dodatkowe zastrzeżenia, co do sposobu spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie polskiej. Wymóg zawarcia takiego dodatkowego porozumienia wynikał właśnie z faktu, iż zasadą jest, że zobowiązanie wyrażone w walucie polskiej, takie pozostaje, niezależnie od faktycznego sposobu jego wykonania. Nie ma więc racji w ocenie Sądu, powódka twierdząc, że Umowa jest sprzeczna z art. 69 Prawa bankowego. Treść tego przepisu w dacie podpisania Umowy nie zawierała i w dalszym ciągu nie zawiera bowiem bezwzględnie obowiązującej normy prawnej, z której wynikałaby konieczność wyrażenia w umowie kredytu, iż waluta, w której udzielono kredyt bankowy, powinna być tożsama z walutą wypłaty i spłaty kredytu. Powódka dokonując argumentacji w omawianej części, mylnie utożsamia pojęcie kwoty udzielonego kredytu z ekonomiczną siłą nabywczą udostępnianego przez bank kapitału. W zakresie umowy kredytu indeksowanego także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższych odcinku czasowym. Dla kredytobiorcy istotne znaczenie ma z reguły wysokość rat spłacanych w poszczególnych okresach ich spłat. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa bądź niższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą bądź niższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu (zob. m.in. wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, Lex nr 2008735). W powołanym świetle za chybiony uznać należało także zarzut strony powodowej wskazującej, że umowa kredytu indeksowanego jest czynnością nieistniejącą, gdyż nie doszło do uzgodnienia przez strony essentialia negotii umowy kredytu, w tym przede wszystkim kwoty kredytu. Kwota kredytu została ściśle oznaczona w §1 ust. 1 umowy. Trudno więc mówić w tym przypadku o braku konsensusu stron w omawianym zakresie. Strony oznaczyły również sposób określania salda zadłużenia oraz spłaty kredytu poprzez odwołanie się do kursów franka szwajcarskiego. Formułując przedmiotowy zarzut powódka zdaje się nie dostrzegać, iż art. 69 Prawa bankowego nie zawiera takiego elementu jak precyzyjne określenie kosztów, ceny kredytu, w sposób ferowany w pozwie i dalszych pismach procesowych. Już z uwagi na zastosowanie zmiennej stopy oprocentowania, jest to niemożliwe nawet w klasycznych umowach kredytu złotowego. W umowie kredytu indeksowanego dodatkowym elementem „zmiennym” jest kurs waluty indeksacyjnej na przestrzeni czasu. Strony w tym Kredytobiorca godziły się jednak na jego wprowadzenie (przeliczenie kwoty udzielonego kredytu w złotych na saldo zadłużenia w walucie frank szwajcarski, spłata zadłużenia wyrażonego w walucie obcej po przeliczeniu raty w CHF na PLN) w zamian zastosowania niższego oprocentowania opartego na stopie referencyjnej (...), o czym świadczą jasno i dobitnie oświadczenia o ryzyku walutowym podpisane przez powódkę przed zawarciem Umowy oraz o wyborze kredytu indeksowanego do waluty obcej. Kwestia tego w jaki sposób Bank określał finalnie kursy waluty indeksacyjnej, nie podlegała ocenie w ramach zarzutów ogólnych, dopuszczalności zastosowania przez strony, kwestionowanej obecnie przez powódkę na skutek obiektywnego wzrostu waluty CHF konstrukcji prawnej kredytu indeksowanego, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia. W kontekście argumentacji strony powodowej zwrócić należy także uwagę na treść art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw tzw. antyspreadowej (Dz. U. Nr 165, poz. 984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011r. Zgodnie z tym przepisem ,,w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki’’. Przepis ten reguluje kwestie intertemporalne związane z jej stosowaniem i wprost potwierdza, że co do zasady zawieranie umów kredytu indeksowanego było przed wprowadzeniem ww. ustawy dopuszczalne. Również na ten temat wypowiedział się Sąd Najwyższy, który stwierdził, że ,,ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad (…) Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia” (wyrok SN z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, LEX nr 1663827). Zdaniem Sądu z powyżej zacytowanych przepisów wyraźnie wynika dopuszczenie „co do zasady” przez prawo kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty innej niż waluta polska. Takie rozwiązanie stanowi element umowy kredytu i tym samym nie pozbawia takiej umowy charakteru umowy kredytu bankowego. Podsumowując, tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant, nie narusza żądnego przepisu ustawowego, nie zmierza do obejścia prawa, jest zgodna z naturą umowy kredytu bankowego. Poza zarzutami stricte prawnymi opartymi na treści art. 58 § 1 k.c., powódka w celu wykazania zasadności omawianych roszczeń powoływała się również na sprzeczność Umowy z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Przed przystąpieniem do oceny kwestionowanej umowy pod kątem klauzuli generalnej zawartej w art. 58 § 2 k.c. należy nadmienić, że zarzuty odnoszące się do sprzeczności konstrukcji umowy w ogólności jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego trzeba oddzielić od zarzutów mogących wypełniać dyspozycję art. 385 1 i nast. k.c. W przeważającym zakresie judykatura oraz doktryna opowiedziała się za tym, aby w sytuacji kolizji art. 58 § 2 k.c. i 385 1 k.c. dać pierwszeństwo drugiemu z rzeczonych przepisów traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych. W ocenie Sądu pogląd ten należy uznać za słuszny tak w rozpoznawanym przypadku jak i w ogólności. Za trafnością przedstawionej tezy przemawia przede wszystkim fakt, że wynikająca z art. 385 1 § 1 k.c. sankcja bezskuteczności klauzuli ma działanie ochronne dla konsumenta i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza aniżeli sankcja nieważności wynikająca z art. 58 k.c. Szczególna regulacja dla umów konsumenckich, w odróżnieniu od reguł ogólnych, nie przewiduje bowiem możliwości oceny, czy przedsiębiorca bez niedozwolonych postanowień zawarłyby daną umowę z konsumentem. W ten sposób nieuczciwy przedsiębiorca pozbawiany jest jednego z koronnych argumentów, którym mógłby się posłużyć w przypadku zastosowania pierwszeństwa reguł ogólnych wynikających z art. 58 § 3 k.c., co podważało by sens wprowadzenia do porządku prawnego ochrony konsumenckiej. Bezskuteczność klauzuli umownej oznacza bowiem, że przedsiębiorca ma obowiązek wykonania kontraktu pomimo tego, że została z niego „usunięta” niedozwolona klauzula. W kontekście badania pierwszeństwa stosowania powyższych przepisów, zwrócić trzeba również uwagę na cel wprowadzenia do polskiego porządku prawnego, przepisów chroniących konsumentów (implementacja dyrektywy WE nr 93/13). Dyrektywa 93/13 zawiera wskazania wymaganego od Państw Członkowskich minimalnego poziomu ochrony interesów konsumentów przed rynkowymi praktykami profesjonalistów polegającymi na stosowaniu wzorców umów z postanowieniami naruszającymi tzw. słuszność kontraktową. W myśl tej dyrektywy „klauzulę niedozwoloną” stanowi takie postanowienie, którego wprowadzenie do umowy powoduje sprzeczne z wymaganiami dobrej wiary (zaufania), niekorzystne dla konsumentów, istotne naruszenie równowagi między wynikającymi z umowy prawami i obowiązkami stron. Przepis art. 385 1 k.c. w szerszym zakresie aniżeli reguły ogólne umożliwia realizację celów dyrektywy, pełniąc dodatkowo funkcję prewencyjną oraz wychowawczą, przyczyniając się nie tylko do ochrony jednostkowego konsumenta, ale także ogółu podmiotów, którym przyznano status konsumenta, zabezpieczając ich prawa na przyszłość. Na gruncie art. 58 § 2 k.c., „zasadami współżycia społecznego” określane są najogólniej rzecz ujmując obowiązujące między ludźmi reguły postępowania, które są oceniane, aksjologicznie, a nie wyłącznie prawnie. Odwołują się one do powszechnie uznawanych w całym społeczeństwie lub też w danej grupie społecznej wartości i ocen właściwego, uczciwego zachowania. W płaszczyźnie stosunków kontraktowych zasady te wyrażają się istnieniem powszechnie akceptowanych reguł prawidłowego zachowania się wobec klienta. Przedmiotową klauzulę należy utożsamiać z dobrymi obyczajami, uczciwością, która w branży usług bankowych winna przejawiać się w zaufaniu klientów do takich instytucji i rzetelnym ich informowaniu o treści, prawdopodobnych skutkach zawieranych umów. Powódka w ramach omawianego zarzutu powoływała się w pierwszym rzędzie na czerpanie przez pozwanego nadmiernych korzyści z Umowy, brak ekwiwalentności świadczeń poprzez wbudowanie do umowy kredytowej mechanizmu indeksacji. Sąd nie podziela tych zarzutów. Umowa kredytu bankowego czy też pożyczki z natury rzeczy nie zakłada istnienia ekwiwalentności świadczeń. Po wtóre ocena argumentacji poruszanej przez powódkę może ulegać zmianom w zależności od aktualnego kursu waluty indeksacyjnej. Skoro strona powodowa wskazuje, że Umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego ex tunc to ocena podnoszonych zarzutów powinna następować według stanu z dnia zawarcia spornego stosunku prawnego. Kwestionowana obecnie Umowa, w momencie jej zawarcia była niewątpliwie korzystna dla powódki o czym świadczy wiedza powszechna - ówcześnie niski kurs CHF. Wartość ekonomiczna salda kredytu w przeliczeniu na złote polskie, nie może być przy ocenie omawianego zarzutu decydującym wyznacznikiem, gdyż ta ulega zmianie wraz ze zmianami kursu waluty indeksacyjnej na przestrzeni czasu. Dodatkowym wynagrodzeniem jest stosowanie niejednorodzajowych kursów CHF przy uruchomieniu i spłacie kredytu, spread walutowy. Ten element stanu faktycznego, z w