← Polska

I ACa 978/19

Sygn. akt I ACa 978/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 grudnia 2020 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Józef Wąsik (spr.) Sędziowie: SSA

k.c. Jednak w art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny ustanowiono zasadę, zgodnie z którą do roszczeń deliktowych powstałych przed dniem wejścia w życie art.

k.c., a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.

k.c. Należy zatem przy wnioskowaniu a contrario stwierdzić, że nowe zasady nie znajdują zastosowania do roszczeń deliktowych, które powstały przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej, jednakże już przedawnionych według uchylonego art. 442 k.c. Konieczne było zatem zbadanie, czy w dniu wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku roszczenie powódki było nieprzedawnione według przepisów dotychczasowych. Zgodnie z art. 442 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawniało się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (§ 2). Przepis ten miał charakter wariantowy – skutek w postaci przedawnienia związany był z tym z wymienionych terminów, który w konkretnym przypadku, upływał szybciej. Należy podkreślić, że przesłanka „wiadomości o szkodzie” jest spełniona już w tej chwili, w której poszkodowany (tu: powódka) wiedziała o istnieniu szkody w ogóle, kiedy miała świadomość faktu powstania szkody. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 sierpnia 2008 r. (sygn. akt III CSK 261/07), istotny jest fakt powzięcia przez pokrzywdzonego wiadomości o zaistnieniu szkody, a nie o jej rozmiarach i trwałości następstw. Kwestia mogłaby się przedstawiać inaczej, gdyby w następnie doznanego uprzednio uszkodzenia ciała ujawniło się nowe, całkowicie odrębne schorzenie, którego wcześniej nie sposób było przewidzieć (wyrok SN z dnia 24 listopada 1971r., I CR 491/71). W niniejszej sprawie do zdarzenia wywołującego szkodę doszło w lipcu i sierpniu 2001 r. Powódka, po opuszczeniu szpitala w dniu 21 sierpnia 2001 r. miała, chociażby z karty wypisu wiedzę o faktach: postawionej diagnozie, pobycie w szpitalu, podjętym leczeniu. Miała również wiedzę na temat podmiotu, w wyniku działania którego doszło do wyrządzenia szkody. Nawet gdyby przyjąć, za opinią biegłych, że u powódki wystąpił okres długotrwałych zaburzeń adaptacyjnych trwający od 9 do 12 miesięcy, to najpóźniej w dniu 21 sierpnia 2002 r. powódka mogła podjąć kroki mające na celu uzyskanie naprawienia doznanych szkód. Powódka nie wykazała (art. 6 k.c.), aby po opuszczeniu szpitala w dniu 21 sierpnia 2001 r. w ciągu następnych lat ujawniły się jakieś nowe, wcześniej nie występujące niedogodności, jako skutki zdarzeń z lipca/sierpnia 2001 r. Z zeznań świadka – lekarza psychiatry – U. G. wynika, że powódka leczyła się u niej m. in. w 2002 r. Już wówczas, lekarz nie stwierdził u powódki objawów choroby zdiagnozowanej w szpitalu, zastąpił leki wcześniej stosowane przez powódkę nowymi łagodnymi środkami psychotropowymi (...) (pierwsza wizyta u dr G. miała miejsce w dniu 26 marca 2002 r.). Pamiętać też trzeba, że po opuszczeniu szpitala powódka z jednej strony kontynuowała leczenie, a z drugiej strony z czasem powróciła do normalnego życia, podjęła nową pracę, a potem kolejną, opiekowała się dzieckiem, rozwiodła się z mężem, z którym miała szereg spraw w sądzie głównie dotyczących opieki nad małoletnim dzieckiem. W efekcie, zdaniem Sądu, do przedawnienia roszczeń powódki doszło najpóźniej z upływem trzech lat licząc od dnia 21 sierpnia 2002 r. (daty ustania skutków zaburzeń adaptacyjnych), tj. z dniem 21 sierpnia 2005 r. Zarazem brak podstaw do liczenia biegu terminu przedawnienia od roku 2008 r., kiedy to powódka uzyskała dokumentację medyczną obrazującą jej proces leczenia w szpitalu - hospitalizacji w dniach 10 lipca 2001 r. – 21 sierpnia 2001 r. Fakt uzyskania określonego dowodu nie może skutkować powstaniem wymagalności roszczenia dopiero w tej dacie. Brak ku takiemu rozumowaniu podstaw prawnych, chociażby w świetle art. 120 § 1 k.c. zgodnie z którym bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia w którym roszczenie stało się wymagalne, czyli najpóźniej w dniu 21 sierpnia 2002 r. Ponieważ skutek w postaci przedawnienia nastąpił przed wejściem w życie art.

k.c. (10.08.2007), podniesienie zarzutu przedawnienia przez stronę pozwaną okazało się skuteczne i roszczenie powódki podlegało oddaleniu. Sąd nie dostrzegł w sprawie istnienia szczególnych okoliczności, które przemawiałyby za zastosowaniem normy z art. 5 k.c. (nadużycie zasad współżycia społecznego poprzez podniesienie zarzutu przedawnienia). Podniesienie zarzutu przedawnienia ma na celu głównie pewność stosunków prawnych i dlatego też ustawodawca zakreślił ramy czasowe, w których poszkodowany powinien się zmieścić celem dochodzenia swoich roszczeń. Podniesienie zarzutu przedawnienia nawet w sprawie dotyczącej szkody na osobie nie powinno być każdocześnie uznawane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem przyjęcie odmiennego poglądu skutkowałoby uznaniem, że roszczenia deliktowe nigdy nie ulegają przedawnieniu. W rozpoznawanej sprawie szkoda na osobie powódki ujawniła się w zasadzie niemal w chwili zdarzenia ją wywołującego. Brak było w niniejszej sprawie okoliczności, które świadczyłyby o niemożności wystąpienia z roszczeniami w terminie ustawowym, powódka nie powołała się też na żadne niemogące zostać przezwyciężone przeszkody do wcześniejszego dochodzenia roszczeń. Charakter sprawy nie zwalniał powódki od poczynienia kroków, które zmierzałyby do ochrony jej interesów. Zważyć też, trzeba, że od daty przedawnienia do dnia wytoczenia powództwa minął znaczny okres – około 6 lat. Na marginesie Sąd dodał, że powódka wyraziła przed sędzią zgodę na pobyt w szpitalu i leczenie. Sędzia, przed którym powódka wyraziła ustną zgodę, oceniając całokształt okoliczności w tym zachowanie powódki podczas rozmowy (posiedzenia sądowego) wobec niewyrażenia przez nią zgody na podpisanie protokołu rozprawy kilkukrotnie powtarzał pytanie i uzyskał potwierdzenie zgody wypowiedzialne w sposób stanowczy i jednoznaczny. To z kolei, spowodowało wydanie przez sąd postanowienia o umorzeniu postępowania w sprawie o stwierdzenie zasadności przyjęcia do szpitala i leczenia bez zgody – powódka przebywała w szpitalu za zgodą. Faktem jest, że pismem z dnia 26 lipca 2001 r. powódka zwróciła się o wypisanie jej ze szpitala, ale w okresie późniejszym dwukrotnie przebywała na przepustkach z których wracała do szpitala dobrowolnie. Leki podawane podczas hospitalizacji były stosowane zasadnie - wg opinii (...) w K.. Powódka nie wykazała, aby stosowano wobec niej bezzasadnie środki przymusu bezpośredniego czy też w inny sposób personel szpitala niewłaściwie się w stosunku do niej zachowywał. Z opinii (...) w K., wynika za to, że problematyczna – niewłaściwa - była diagnoza postawiona powódce, bardziej właściwa byłaby inna: ostrych zaburzeń psychotycznych (k. 368). Tu wskazać należy, że nawet przy uwzględnieniu innej diagnozy, powódka w 2001 r. nie była osobą w pełni zdrową, wymagała pomocy lekarskiej. Zaś postawione rozpoznanie: schizofrenia (...)widniało jedynie w dokumentacji medycznej, karcie wypisu ze szpitala. Założyć należy, że o chorobie – rozpoznaniu poinformowani też zostali najbliżsi powódki, jako że jej wypis nastąpił w związku z całokształtem sytuacji rodzinnej oraz motywacją chorej (i rodziny) do podjęcie psychoterapii w (...), pomimo świadomości, że chora nie ma absolutnie poczucia choroby (k. 119). Tym kto i w jaki sposób wykorzystał wiedzę wynikającą z rozpoznania wiążącego się z pobytem powódki w szpitalu nie sposób obwiniać stronę pozwaną. Przedstawione rozważania mają jednakże charakter stricte teoretyczny wobec zasadnie podniesionego zarzutu przedawnienia. Stosownie do art. 102 k.p.c. sąd odstąpił od obciążenia powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz strony pozwanej. Rozstrzygnięcie to znajduje uzasadnienie w trudnej sytuacji osobistej i majątkowej powódki. Sąd miał również na uwadze subiektywne przekonanie powódki o zasadności zgłoszonego żądania. Powyższe okoliczności w pełni uzasadniają zastosowanie zasady słuszności przy orzeczeniu w przedmiocie kosztów procesu. W pkt III wyroku sąd przyznał pełnomocnikowi z urzędu reprezentującemu powódkę wynagrodzenie w taryfowej wysokości, powiększone po podatek VAT, biorąc pod uwagę przepisy obowiązujące na datę wytoczenia powództwa – 25 maja 2011 r. (rozporz. Min. Sprawiedl. z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu) – oraz fakt, że powódka pierwotnie domagała się zasądzenia kwoty 100.000 zł. i dopiero w toku sprawy (po złożeniu zeznań w sprawie) poszerzyła żądanie pozwu do kwoty 500.000 zł. co uzasadnia zastosowanie wynagrodzenia wg wyższej stawki taryfowej od ewentualnej kolejnej instancji (z zastrzeżeniem dot. zmiany przepisów co do wynagradzania pełnomocników z urzędów wprowadzonych Rozporz. Min. Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu). Apelacje od tego wyroku wniosła powódka, zarzucając: - naruszenie prawa materialnego a to art. 442 k.c. (w brzmieniu sprzed dnia 10 sierpnia 2007 r.) poprzez błędne przyjęcie początkowej daty rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia, a w konsekwencji zastosowanie wskazanego przepisu, skutkujące nieuwzględnieniem powództwa; - naruszenie prawa procesowego (przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów) tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż wiedzę o szkodzie i podmiocie odpowiedzialnym za wyrządzenie szkody powódka posiadała już bezpośrednio po opuszczeniu szpitala tj. 21 sierpnia 2001 r., a najpóźniej wiedzę taką uzyskała 21 sierpnia 2002 r; - naruszenie prawa materialnego a to art. 5 k.c. poprzez uznanie, iż powołanie się prze pozwanego na zarzut przedawnienia nie stoi w sprzeczności z powyższą regulacją i zasługuje na ochronę. Mając na względzie powyższe zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu apelacji podkreślono, że powódka po raz pierwszy dowiedziała się o błędnej diagnozie od świadka lek. Prof. A. M. w sierpniu 2009r, gdy ta przeanalizowała dokumenty z pobytu powódki w Szpitala (...) i jej dalszą drogę życiową. Zatem Sąd w sposób nieuzasadniony stwierdził, iż nie można łączyć faktu uzyskania przez powódkę dokumentacji medycznej z dowiedzeniem się o szkodzie. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Brak podstaw prawnych do uwzględnienia apelacji, gdyż zawarte w niej zarzuty, nie mogą prowadzić do wzruszenia zapadłego w I instancji rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny przyjął za swoje oraz trafnie zastosował przepisy prawa procesowego i materialnego. Na wstępie wskazać należy, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji (art. 378 §1 k.p.c.) na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym (art.382 k.p.c.) z tym zastrzeżeniem, że przed sądem pierwszej instancji powinny być przedstawione wyczerpująco kwestie sporne, zgłoszone fakty i dowody, a prezentacja materiału dowodowego przed sądem drugiej instancji ma miejsce wyjątkowo (art. 381 k.p.c.). Zgodnie z uchwałą składu 7 sędziów (III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz.55), której nadano moc zasady prawnej, sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego. Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania Sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca). Odnosząc się do zarzutów apelacji należy wskazać, że prawidłowe zastosowanie prawa materialnego jest uzależnione od poczynienia prawidłowych ustaleń w zakresie stanu faktycznego sprawy. Temu służy postępowanie dowodowe zgodnie z którym na podstawie art.6 k.c. i 232 k.p.c. strony zobowiązane są przedstawić sądowi rozpoznającemu sprawę dowody na poparcie swych twierdzeń. Powódka wiążę swoją szkodę z zachowaniem personelu medycznego byłego Szpitala (...) w K. wyrządzoną w lipcu i sierpniu 2001r. Pozew wniosła 24 maja 2011r. Należy mieć na uwadze, że zgodnie z pierwotnym brzmieniem art. 442 § 1 k.c. obowiązującym w chwili leczenia w pozwanym Szpitalu, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawniało się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Zgodnie z art. 2 noweli kodeksu cywilnego z dnia 16 lutego 2007r., do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.

k.c. Zgodnie z art.

§ 1k.c.

„Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę". Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I Instancji, co do zarzutu przedawnienia roszczenia oraz, że brak wyjątkowych okoliczności do nieuwzględnienia tego zarzutu na podstawie art. 5 k.c. Do biegu terminu przedawnienia należy przyjmować daleko idącą obiektywizację. Według stanowiska Sądu Najwyższego: zgodnie z art.

§ 1k.c.

nie chodzi o zdobycie przez poszkodowanego całkowicie pewnej wiedzy o dwóch podstawowych elementach współkształtujących odpowiedzialność odszkodowawcza, gdyż prowadziłoby do subiektywizacii tych przesłanek i oceniania ich wyłącznie z punktu widzenia stanu świadomości poszkodowanego, co jest w polskim systemie prawnym niedopuszczalne. Dlatego też przyjmuje się na ogół zgodnie, że bieg przedawnienia terminu z art.

§ 1

k.c., rozpoczyna się od otrzymania przez poszkodowanego takich informacji, które, oceniając obiektywnie, pozwalają z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo szkody konkretnemu podmiotowi " - por. np. wyrok z dnia 6 października 2017 r., V CSK 36/17, LEX nr 2429631; wyrok z dnia 7 kwietnia 2016 r., II CSK 442/15, LEX nr 2041903. O zarzucanych zachowaniach personelu medycznego powódka wiedziała od początku. Natomiast o błędnej diagnozie – którą kontestowała od początku – powzięła informację od psychiatry dr U. G. 21 marca 2002r, która w miejsce leków na schizofrenię przepisała leki przeciwdepresyjne. Z opinii biegłych specjalistów(...) Uniwersytetu (...) wynika, że od najpóźniej od 21.08.2002r ustały u powódki zaburzenia adaptacyjne związane z przedmiotowym pobytem w szpitalu. Próba samobójcza i depresja miały miejsce przed 21 marca 2002r, zatem Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że właśnie od tej daty należy liczyć termin przedawnienia. Powódka zeznała, że jeszcze w 2004r brała leki przeciwpsychotyczne (fakt ustalony przez Sąd I Instancji). W tym też roku rozwiodła się. Gdyby nawet zacząć liczyć termin przedawnienia od 1 stycznia 2005r to i tak roszczenie jest przedawnione. Nie można zgodzić się z zarzutem, że dopiero uzyskanie diagnozy od prof. A. M. po uzyskaniu dokumentacji szpitalnej dało wiedzę powódce o szkodzie. Było to bowiem kolejne źródło informacji w tym przedmiocie utwierdzające tylko powódkę w tym o czym wiedziała wcześniej. Brakiem starannosci powódki było zajęcie się tą sprawę dopiero w 2008r przez wystąpienie do Szpitala o odpis dokumentów a następnie zasięgnięcie opinii autorytetu medycznego. Podzielenie stanowiska powódki prowadziłoby do subiektywizacji stosowania przepisów o przedawnieniu. Sąd nie naruszył również art. 5 k.c. odnośnie zgłoszonego zarzutu przedawnienia. W wyroku z dnia 10 kwietnia 2013 r., IV CSK 611 /l 2, LEX nr 1365718 – które to stanowisko Sąd Apelacyjny podziela - Sąd Najwyższy wskazał, że „Stosując art. 5 k.c. trzeba mieć na względzie szczególny charakter tego przepisu, wynikający z użycia w nim klauzul generalnych. Przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności ma znaczenie charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania. Możliwość zastosowania art. 5 k.c. nie zawsze jednak musi być wiązana z negatywną oceną zachowania osoby zobowiązanej do naprawienia szkody, przejawiającego się w utrudnianiu wcześniejszego dochodzenia roszczenia przez poszkodowanego." Powódka jednak nie wykazała jednak wyjątkowych okoliczności, które miałyby usprawiedliwić tak długie zwlekanie z wniesieniem pozwu. Pozwanemu nie można zatem przypisać naruszenia praw podmiotowych określonych w art. 5 k.c. Korzysta on wszak z ustawowych uprawnień. Nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia na podstawie art. 5 k.c., zgodnie z jednolitym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa, może nastąpić tylko w zupełnie wyjątkowych sytuacjach, w szczególności, gdy dłużnik swoim zachowaniem (przede wszystkim zawinionym umyślnym, ewentualnie z winy nieumyślnej) doprowadził do niewytoczenia przez wierzyciela powództwa (por. A. Szpunar: „Uwagi o nadżyciu prawa w dziedzinie przedawnienia", RPEiS 1969, nr 4, s. 45 i n.; J. Gwiazdomorski: „Podstawowe problemy przedawnienia", Nowe Prawo 1955, nr 1, s. 22, S. Wójcik: „Przedawnienie w prawie cywilnym po zmianie kodeksu cywilnego z 28 lipca 1990 r.", PS 1991, nr 1-2, s. 52; T. Justyński, „Nadużycie prawa w polskim prawie cywilnym", Zakamycze 2000, s. 179; por. także wyrok SN z dnia 13 listopada 1997 roku, sygn.. akt: I CKN 323/97, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1993 roku, sygn.. akt: 111CZP 8/93, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2000 roku, sygn. akt: III CKN 566/98, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2000 roku, sygn. akt: II CKN 468/99; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2001 roku, sygn. akt: II CKN 604/00). Jak wynika z treści art. 5 k.c. („nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny [...] z zasadami współżycia społecznego"), przedmiotem badania pod kątem zgodności z zasadami współżycia społecznego jest z natury rzeczy przede wszystkim zachowanie się uprawnionego, a więc podmiotu wykonującego swoje prawo (tak też m.in. K. Pietrzykowski, jw., teza 22, s. 51). Z uwagi na to, że zarzut nadużycia prawa podmiotowego odnosi się do sposobu wykonywania tego prawa, nie można stosować art. 5 k.c. wówczas, gdy potrzeba ochrony drugiej strony stosunku prawnego nie ma żadnego związku z działaniem lub zaniechaniem uprawnionego (tak P. Machnikowski [w:] E. Gniewek: „Kodeks...", jw., teza 39, s. 20). Dlatego też należy w pełni zgodzić się z wypowiedzianą przez Sąd Najwyższy i aprobowaną w doktrynie tezą, iż nie jest dopuszczalne stosowanie art. 5 k.c. bez dokonania oceny zachowania się uprawnionego, przy uwzględnieniu sytuacji wyłącznie drugiej strony (orzeczenie SN z dnia 8 sierpnia 1997 roku, sygn. akt: II CKN 243/97 (por. też orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 1998 roku, sygn. akt: III CKN 437/97). Jak słusznie bowiem orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 kwietnia 1997 roku, sygn. akt: II CKN 118/97 (OSP 1998, z. 1, poz. 3, z aprobującą glosą A. Szpunara, tamże), „ujemne następstwa niestarannego działania strony, wobec której uprawniony wykonuje swoje prawo, nie mogą być usuwane przez zastosowanie artykułu 5 k.c.". Wobec powyższego brak jest podstaw do stwierdzenia, że podniesiony zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa podmiotowego. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt. 1 wyroku na zasadzie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie 102 k.p.c. podzielając w pełni argumenty Sądu I Instancji, że w niniejszej sprawie istnieją okoliczności, które przemawiają za nieobciążaniem powódki kosztami poniesionym przez stronę pozwaną. Wynagrodzenie dla pełnomocnika z urzędu ustanowionego dla powódki przyznano na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. prawo o adwokaturze oraz § 10 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. z dnia 18 października 2016 r. ze zm.). SSA Marek Boniecki SSA Józef Wąsik SSA Paweł Czepiel

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.