z art. 445 kc poprzez jego nieuprawnione zastosowanie i dokonanie waloryzacji kwoty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, wypłaconego przez pozwanego na rzecz powoda w 2008 r. w wysokości 8 000 zł w toku postępowania likwidacyjnego w oparciu o wskaźnik średniego przeciętnego wynagrodzenia z 2008 r. i przyjęcie, iż wypłacona kwota obecnie przedstawia wartość 15 000 zł, a zatem odpowiedzialność pozwanego sprowadza się do różnicy pomiędzy kwotą 25 000 zł oraz kwotą 15 000 zł, - art.
kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że właściwą klauzulą waloryzacyjną będzie poziom przeciętnego wynagrodzenia, a nie poziom inflacji, w sytuacji, kiedy wzrost poziomu wynagrodzeń obrazuje nie tylko zmianę wartości pieniądza, ale również wzrost poziomu życia, a o faktycznej wartości pieniądza świadczy poziom cen towarów i usług; - art.
kc poprzez jego niezastosowanie i dokonanie waloryzacji wypłaconego przez pozwanego zadośćuczynienia pieniężnego, pomimo tego, że z wnioskiem takim wystąpił pozwany, będący stroną prowadzącą przedsiębiorstwo, zaś zwaloryzowane świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa pozwanego; 2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: - art. 278 kpc w zw. z art. 227 kpc i art. 232 kpc, polegające na nieprzeprowadzenie w sprawie dowodów z opinii biegłych zawnioskowanych pozwem tj. z opinii biegłego neurologa i biegłego psychiatry; - art. 362 kc w zw. z art. 322 kpc polegający na nierozważaniu wszystkich okoliczności sprawy i błędnym przyjęciu, jakoby przyczynienie powoda do szkody wynosiło 50 %. Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku uwzględnienie powództwa w całości ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Jednocześnie powołując się na art. 380 kpc i art. 382 kpc wniósł o przeprowadzenie pominiętego przez Sąd Okręgowy dowodu z opinii biegłych Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Nie było podstaw do pominięcia dowodu z opinii biegłych z zakresu psychiatrii i neurologii. Jakkolwiek bezpośrednio po wypadku określono stan neurochirurgiczny jako dobry, to nie oznacza to jednak domniemania, że wypadek z 2007r. nie miał wpływu obecny stan układu nerwowego oraz stan psychiczny powoda. Sam Sąd Okręgowy ustalając, że leczenie neurologiczne M. Z. z powodu objawów padaczkowych rozpoczęło się w 2016r. wskazywał, że padaczka była wynikiem nie tylko stanu po kraniotomii w okolicy czołowej w 1977r. lecz także wynikiem wstrząśnienia mózgu. Ustalenia zaś wskazują, że wstrząśnienie mózgu nastąpiło w 2007r. w związku z przedmiotowym wypadkiem i Sąd Okręgowy z powołaniem się na opinie biegłego B. wskazywał dodatkowo, że wstrząśnienie pogłębiło urazy mózgu doznane podczas wypadku w 1997 r. Także Sąd pierwszej instancji sam wskazywał, że po wypadku w 2007r. stan psychiczny uległ pogorszeniu, a następnie, że stan zdrowia powoda z upływem kolejnych lat ulegał dalszemu pogorszeniu. Ocena więc całokształtu skutków wypadku na chwilę orzekania wymagała wiedzy specjalistycznej także z zakresu neurologii i psychiatrii. Mimo podzielenia przez Sąd Apelacyjny zarzutu naruszenia art. 278 kpc w zw. z art. 227 kpc i art. 232 kpc, nie ma jednak podstaw do zmiany ustaleń, w tym w zakresie skutków zdarzenia w 2007r. Przeprowadzony bowiem przed Sądem drugiej instancji dowód z opinii biegłego neurologa potwierdził ustalenie, że na skutek stłuczenia głowy w wypadku w 2007r. powód doznał krwiaka przymózgowego. Ten mikrouraz miał jednak tylko niewielki wpływ na przyspieszenie występującego u powoda zaniku mózgu i przyspieszenie wcześniej istniejących zmian niedokrwiennych w ośrodkowym układzie nerwowym. U powoda występują bowiem przewlekłe zmiany niedokrwienne tkanki mózgowej , które są wynikiem procesu starzenia i związanej z tym miażdżycy. Zmiany zanikowe mózgu są także skutkiem poważnego urazu czaszki jakiego powód doznał w 1997r. ( dowód : opinia główna biegłego J. W. k260 i opinia uzupełniająca k.275). Oznacza to, że wypadek z 2007r. mógł mieć tylko niewielki wpływ na pojawienie się u powoda ataków padaczkowych, szczególnie, że w badaniu TK głowy w marcu 2008r, nie stwierdzono u powoda wtórnego ogniska niedokrwiennego, lecz przewlekłe zmiany niedokrwienne stanowiące wynik procesu starzenia. Zmiany neurologiczne w mózgu powoda zarówno o charakterze urazowym jak i naczyniowym przekładają się na występującą u powoda encefalopatię w obrazie zespołu psychoorganicznego, charakteropatyczno-otępiennego etiologii mieszanej. Przejawia się to osłabioną sprawnością intelektualną, deficytem poznawczym (zaburzenia myślenia abstrakcyjnego, brak przewidywania konsekwencji) trudnościami w zakresie koncentracji , zaburzeniami w sferze emocjonalnej, stanami wzmożonego niepokoju, niezaradnością życiową, wzmożoną sugestywnością , obniżonym krytycyzmem. Powód w obecnym stanie wymaga pomocy osób drugich /dowód opinia psychiatryczna k240). Należy jednak uwzględnić, że wskazane deficyty poznawcze powód miał już przed wypadkiem i to właśnie z uwagi na te deficyty korzystał on już wcześniej z pomocy innych osób. Z tej przyczyny Sąd Apelacyjny przyjmuje, że nie zostało wykazane by potrzeba szerokiej pomocy, jaką powoływała biegła A. N., wynikała z wypadku z 2017r. Powód chodził samodzielnie a zwiększenie potrzeby szerokiej pomocy było związane z późniejszym pogorszeniem sytuacji zdrowotnej, po ujawnieniu ataków padaczkowych prowadzących do utraty przytomności. W tym przypadku zaś padaczka jest przede wszystkim wynikiem zmian niedokrwiennych w obrębie OUN oraz także zmian urazowych mózgu, na który tylko niewielki wpływ mogło mieć zdarzenie z 2007r. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny uznaje więc prawidłowość ustalenia wyjściowej sumy zadośćuczynienia na poziomie 50.000 zł. Sąd drugiej instancji, jako Sąd meriti, władny jest zmienić wysokość zadośćuczynienia, jeżeli przyznane jest rażąco nieodpowiednie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 listopada 2004 r. I CK 219/04 nie publ. LEX nr 146356), W tej zaś sprawie ustalona wyjściowa kwota zadośćuczynienia była odpowiednia, a uzupełnione postępowanie dowodowe w postepowaniu apelacyjnym nie dawało podstaw do zmiany tej oceny. Okoliczności wpływające na określenie tej wysokości, jak i kryteria ich oceny muszą być zawsze rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego i sytuacją życiową, w której poszkodowany się znalazł . Przy ustalaniu zadośćuczynienia uwzględnia się wiek poszkodowanego, stopień cierpień psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw tego rodzaju skutków zdarzenia, szanse i rokowania na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej i bezradności życiowej oraz inne czynniki podobnej natury (zob. wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, Lex nr 3696691). Sąd pierwszej instancji brał zaś pod uwagę krzywdę wywołaną obrażeniami odniesionymi w wypadku z 2007r. tj urazy w postaci stłuczenia głowy, wstrząśnienia mózgu, złamania wyrostka czołowego kości jarzmowej, wyrostka jarzmowego kości skroniowej, złamania jarzmowo- szczękowe. Brał pod uwagę zarówno stopień natężenia jak i czasokres dolegliwości bólowych, w tym wynikających ze złamania szczęki. Słusznie też jednak uwzględnił, że to przede wszystkim inne przyczyny spowodowały wystąpienie w 2016r. ataku padaczkowego. Wstrząśnienie mózgu pogłębiło w niewielkim stopniu urazy mózgu doznane podczas wypadku w 1997 r., które razem w zestawieniu z późniejszymi procesami miażdżycowymi, spowodowały wystąpienie w 2016 r. ataku padaczkowego. Skoro więc wypadek z 2017r. miał stosunkowo niewielki wpływ na wskazywany przez powoda uszczerbek na zdrowiu, to kwota zadośćuczynienia została ustalona na odpowiednim poziomie. Częściowo zasadny jest natomiast zarzut naruszenia art. 362 kc w zw. z art. 322 kpc. Nie jest jednak zasadne zupełne deprecjonowanie znaczenia zachowania powoda, z powołaniem na jego stan psychiczny, na skutki zdarzenia. Opinia psychiatryczna dokonana w sprawie wskazuje, że powód nie jest ani upośledzony umysłowo ani też chory psychicznie (k.233). Zauważyć też należy, że powód został uznany za winnego tego, że w dniu 9 października 2007r. nagle wtargnął na jezdnię, przed jadący pojazd marki F. (...) czym spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. To, że w chwili popełnienia wykroczenia miał on ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i do pokierowania swoim postępowaniem nie ekskulpuje go zupełnie, obiektywnie zaś jego zachowanie stanowiło czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę . Ustalenia zaś dokonane w niniejszej sprawie na podstawie opinii biegłych jednoznacznie wskazują, że gdyby zachowywał należytą ostrożność uniknąłby wypadku. Ograniczona zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i do pokierowania swoim postępowaniem musi jednak zostać uwzględniona w ramach przyczynienia, skoro obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyjęcie proporcji 50%-50% było zdaniem Sądu drugiej instancji nieodpowiednie. Jakkolwiek powód jako pieszy był obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi mechanicznemu i poruszanie się po prawej stronie jezdni było obiektywnie bezprawne, to jednak trzeba uwzględnić, że także kierujący pojazdem nie powinien jechać tak szybko i widząc pieszego powinien zwolnić a dodatkowo powinien szczególnie obserwować przedpole przed pojazdem. Sprawca kierujący pojazdem wprawdzie nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że przekroczył dopuszczalną prędkość, jednak powinien liczyć się z możliwą obecnością na jezdni pieszych i powinien był on w tym kontekście oceniać także ryzyko wynikające z przekroczenia prędkości. Stopień możliwości oceny sytuacji na drodze był w tym przypadku niewątpliwie większy w odniesieniu do kierującego niż powoda. Podkreślić też należy, że odpowiedzialność związana z ruchem pojazdów wprowadzanych w ruch za pomocą sił przyrody kształtowana jest już na zasadach ryzyka, a więc niezależnie od winy, co wynika przede wszystkim z dużej siły sprawczej, związanej z masą i prędkością pojazdów mechanicznych. Konsekwencje zaś kolizji pieszego z pojazdem zawsze są zdecydowanie bardziej niekorzystne dla pieszego. Jeżeli więc uwzględnić winę kierującego skazanego za przestępstwo, to zarzut kwestionujący stopień przyczynienia musi zostać uznany za częściowo zasadny. Odpowiednie przyczynienie powoda powinno zostać zdaniem Sądu Apelacyjnego określone na poziomie 30%. Wbrew zarzutom apelacji Sąd pierwszej instancji nie dokonywał waloryzacji świadczenia jako takiego lecz przez pryzmat waloryzacji oceniał na ile świadczenie wypłacone w 2008r. w kwocie 8.000 zł, zrekompensowało częściowo krzywdę powoda. Zadośćuczynienie ma charakter odszkodowawczy. Zatem samo zobowiązanie, z którego wynika roszczenie o zadośćuczynienie nie jest zobowiązaniem pieniężnym podlegającym regulacji przepisu art.
kc, stąd przepis art.
Należało jednak uwzględnić, że kwota 8000zł została wypłacona przez ubezpieczyciela w 2008r. jako zadośćuczynienie pieniężne rekompensujące krzywdę powoda. Niewątpliwie kwota ta miała większą wartość niż obecnie. Matematyczne więc odliczenie kwoty wyrażonej nominalnie było sprzeczne z podstawowymi zasadami sprawiedliwości. Nie jest to żadne uprzywilejowanie dłużnika, lecz element oceny na ile uszczerbek niemajątkowy powoda został już częściowo naprawiony. Dokonane więc przez Sąd Okręgowy wyliczenie przy uwzględnieniu zasad waloryzacji stanowiło element oceny jakie zadośćuczynienie powinno zostać zasądzone jako odpowiednie w chwili obecnej na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. Sąd Okręgowy prawidłowo więc oceniał wartość realną wypłaconej wcześniej kwoty skoro ustalał wielkość należnego powodowi zadośćuczynienia na chwilę obecną. Ocena , że wypłata przez stronę pozwana kwoty 8000zł odpowiada obecnie kwocie 15.000 zł mogła zaś zostać dokonana przy pomocy porównania kwot minimalnego wynagrodzenia. Sąd Apelacyjny zauważa, że także, że wypłacona kwota stanowiła 2, 71 x przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 2008r. Odniesienie tego współczynnika do obecnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia daje porównywalną kwotę. Z tych względów ocena wielkości rekompensaty krzywdy dokonana przez Sąd pierwszej instancji tylko częściowo naruszała art. 445§1 kc w zw. z art. 362 kc. Przy uwzględnieniu realnej wartości kwoty już wypłaconej oraz przy uwzględnieniu, że powód przyczynił się tylko w 30% do zdarzenia należało więc zdaniem Sądu drugiej instancji zasądzić tytułem zadośćuczynienia kwotę 20.000zł (70%x 50000zł -15000zł). Wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę może różnie się kształtować w zależności od okoliczności sprawy (przywołać tu można wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011r. sygn. akt I CSK 243/10 LEX nr 84810 i z dnia 18 stycznia 2018 r. V CSK 142/17LEX nr 2455743). Sąd drugiej instancji w niniejszym składzie podziela pogląd wyrażony w wyroku SN z dnia 8 marca 2013r. III CSK 192/12 Lex nr 1331306, że: „jeżeli powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od określonego dnia, poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia”. Strona pozwana nie może sama czerpać korzyści z powstrzymania się od spełnienia znacznej części świadczenia oczekując np. na wydanie prawomocnego wyroku i pozbawiać w ten sposób uprawnionego czerpania korzyści z tego zadośćuczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10, LEX nr 848109, z dnia 16 grudnia 2011 r., V CSK 38/11 LEX nr 1129170 i z dnia 14 stycznia 2011r. PK 140/10 OSNP 2012/5-6/66). W tym przypadku pozwana odmawiając w dniu 31 sierpnia 2017r. (k23) zapłaty zadośćuczynienia mogła ocenić na etapie postępowania likwidacyjnego pełne konsekwencje zdarzenia w odniesieniu do szkody niemajątkowej tym bardziej, że postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie nie ujawniło żadnych nowych okoliczności w zakresie stanu zdrowia powoda, a jedynie potwierdziło pogorszenie tego stanu, które nastąpiło w 2016r. Związek zaś tego stanu z wypadkiem mogła samodzielnie ocenić strona pozwana. Termin spełnienia świadczenia przez dłużnika, którym jest zakład ubezpieczeń, określa art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tj. na datę zdarzenia Dz. U. Dz.U.2013.392 ze zm.), zgodnie z którym zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. Skoro powód żądał zadośćuczynienia w piśmie z dnia 14 sierpnia 2017r. powołanym w odpowiedzi (...) (k. 23), a pozwana uznała, że z uwagi na przyczynienie 70 % żądanie nie jest zasadne, to powód mógł dochodzić odsetek od dnia wniesienia pozwu tj od dnia 11 października 2017r. (data nadania k.29). Częściowo zasadna jest także apelacja w części w jakiej kwestionuje ona oddalenie powództwa o odszkodowanie. Przepis art. 442 § 1 kc obowiązujący w dacie zdarzenia szkodowego wiązał rozpoczęcie biegu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody czy trwałości jej następstw. W chwili zmiany tego przepisu roszczenia nie były jednak przedawnione szczególnie, że art. 442§1 kc wskazywał, że jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sprawcy W. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.