← Polska

II Ca 1001/19

Sygnatura akt II Ca 1001/19, II Cz 1060/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 listopada 2020 r. Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia

§ 1k.c.

i stwierdził, że dochodzone roszczenie uległo przedawnieniu po upływie 3 lat od dowiedzenia się przez powódkę o skierowaniu przeciwko niej wniosku egzekucyjnego. Sąd Rejonowy nie dopatrzył się przy tym podstaw do stwierdzenia, że podniesienie zarzutu przedawnienia było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik postępowania, zasądzając na rzecz pozwanego refundację opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz taryfowego wynagrodzenia pełnomocnika w osobie adwokata. Apelację od tego wyroku złożyła powódka, zaskarżając go w całości i domagając jego zmiany poprzez uwzględnienie powództwa w całości. Skarżąca zarzuciła, że nie pozwolono jej na złożenie dodatkowych dokumentów na okoliczność prowadzenia w przeszłości postępowań przeciwegzekucyjnych, które jednak nie odniosły skutku z uwagi na fakt, że powódka nie mogła uiścić opłaty od pozwu z uwagi na zajęcia kont przez komornika w następstwie „bezpodstawnego działania” pozwanego, została jednak zwolniona od kosztów sądowych w postępowaniu ze skargi na czynność komornika. Kilkumiesięczne zablokowanie dostępu do kont bankowych było źródłem szkody po stronie powódki, uniemożliwiając jej uzyskanie konsolidacji kredytów i uzyskania niższych rat oraz pozbawiając ją środków do życia. Szkoda ta, określona przez pozwaną na 7.500 zł, winna zaś podlegać kompensacie stosownie do art. 361 § 2 k.c. Pozwany wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności już po zaspokojeniu świadczenia objętego tytułem egzekucyjnym, co zdaniem powódki było działaniem obliczonym na jej szykanowanie. Powódka zakwestionowała również przyjęcie Sądu Rejonowego, w myśl którego u komornika nie ma aktualnie akt spraw egzekucyjnych toczących się z jej udziałem, podając, że przeczy temu pismo, jakie otrzymała ona we wrześniu 2018 r. Skarżąca wskazała również szereg postępowań inicjowanych w celu zwalczania tytułu wykonawczego, lecz wobec braku zwolnienia od kosztów sądowych pozwy były zwracane. Podała ponadto, że w 2011 r. pozwany usiłował zwrócić jej kwotę 600 zł, której jednakże nie przyjęła, uznając to działanie za „fortel”. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanej okazała się częściowo zasadna. Sąd odwoławczy przyjmuje za własne poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne, które w zasadzie były bezsporne. W apelacji zarzucono sądowi pierwszej instancji, że ten nie rozpoznał właściwie sprawy i uniemożliwił powódce przedstawienia dodatkowych dokumentów świadczących o prowadzeniu sprawy przeciwko pozwanemu o pozbawienie wykonalności spornego tytułu wykonawczego. Biorąc pod uwagę, że na jedynej rozprawie doręczono powódce odpowiedź na pozew i powódka wniosła o zakreślenie terminu do ustosunkowania się do tego pisma, czego Sąd nie uwzględnił, Sąd Okręgowy uznał za zasadny zarzut powódki o braku możliwości zajęcia stanowiska (powódka działa bez pełnomocnika) i zakreślił powódce termin do złożenia pisma, w którym odniesie się do stanowiska pozwanego wraz ze złożeniem wszelkich wniosków dowodowych, co też powódka uczyniła. Na gruncie zaskarżonego wyroku oś sporu między stronami postępowania dotyczyła postępowania egzekucyjnego (KM 2039/10) stanowiącego podstawę faktyczną dochodzonych pozwem roszczeń. Powódka twierdziła, że spłaciła przynależny pozwanemu dług w całości (powstałym w sprawie CSK 225/09) przed wszczęciem przedmiotowego postępowania egzekucyjnego. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo z powodu dwóch niezależnych od siebie przyczyn. Po pierwsze sąd uznał, że złożenie wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przez pozwanego o wyegzekwowanie długu, nawet jeżeli było bezzasadne, nie pozwala przypisać mu bezprawności. Zatem nie można mówić o wykazaniu przesłanek odpowiedzialności deliktowej na zasadzie winy (art. 445 i 448 k.c.). O ile ów wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego był bezzasadny, powódce przysługiwało wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego, czego jednak w sprawie niniejszej nie wykazano (art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c.). Po drugie sąd w całości uwzględnił zarzut pozwanego o przedawnieniu dochodzonych pozwem roszczeń (art.

§ 1

k.c.) uznając, że złożenie powyższego wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, co stanowiło czyn niedozwolony. Ze stanu faktycznego jednoznacznie wynika, że pozwany otrzymał od powódki kwotę 600 zł w dniu 30 marca 2010 roku (CSK 225/09). W dniu 20 lipca 2010 roku wszczęto postępowanie egzekucyjne celem wyegzekwowania tej kwoty (KM 2039/10). Pozwany wskazywał, że zwrócił powódce tę kwotę 600 zł, a to wobec braku wskazania przez nią tytułu zapłaty. Następnie powódka odmówiła odbioru tej kwoty i w formie przekazu pocztowego wróciła ona do pozwanego. Finalnie ta kwota 600 zł pozostała w rękach pozwanego. Argumentacja pozwanego w przedmiocie odmowy przyjęcia przez niego kwoty 600 zł była bezpodstawna. Obowiązkiem wierzyciela jest przyjąć świadczenie (art. 450 k.c.). Jeżeli tytuł przekazu pocztowego wykorzystanego przez powódkę w zapłacie kwoty pieniężnej 600 zł uniemożliwiał mu identyfikację tej płatności, to winien on tak otrzymane środki zaliczyć na poczet długu najdawniej wymagalnego (art. 451 § 3 k.c.). Stąd stwierdzić należy, że doszło bezzasadnie do wszczęcia przedmiotowego postępowania egzekucyjnego. Jednakże, w tym stanie rzeczy, rzeczywiście doszło do przedawnienia roszczenia. Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie pogląd Sądu Rejonowego, że termin przedawnienia w tym zakresie wynosił 3 lata (art.

§ 1k.c.).

Skoro powódka dowiedziała się o wszczęciu postępowania egzekucyjnego w 2010 r., a pozew wniosła w 2018 r. to roszczenie jest już przedawnione. W konsekwencji przedawnione jest roszczenie o zapłatę kwot związanych z egzekucją oznaczonych przez powódkę na łączną kwotę 1071,93 zł (1026,93 zł i 45 zł). Powódka nie wykazała, aby doszło do przerwania biegu przedawnienia powyższych roszczeń. Z akt sprawy wynika, że postępowanie egzekucyjne zakończyło się wydaniem postanowienia o ustaleniu kosztów postępowania egzekucyjnego w dniu 8 sierpnia 2011 roku. Ten materiał powódka przedłożyła na etapie postępowania apelacyjnego. Nieistotny jest jednak fakt ponownego doręczenia powódce powyższego postanowienia, ponieważ nie świadczy on o przerwaniu biegu terminu przedawnienia stosownie do treści art. 123 k.c. Sąd Okręgowy podziela także stanowisko Sądu Rejonowego w kwestii żądanego zadośćuczynienia, co powoduje, że zbędne jest przytaczanie tej argumentacji. Wskazać jedynie można, że powódka w żaden sposób nie wykazała aby na skutek działań pozwanego doznała krzywdy, którą należałoby zrekompensować zadośćuczynieniem. Sama okoliczność, że powódce udzielono „pomocy doraźnej” w dniu 16.08.2010 r. (k. 2) o tym nie świadczy. Zauważyć bowiem trzeba, że zawiadomienie o wszczęciu egzekucji powódka otrzymała w lipcu 2010 r. (a więc miesiąc wcześniej niż udzielona powódce pomoc), a ponadto nie wykazane zostało jakiego rodzaju pomoc została udzielona, a w konsekwencji czy miało to związek z prowadzoną egzekucją. Innych wniosków dowodowych powódka nie złożyła. W konsekwencji podzielić należy pogląd wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że roszczenie (zadośćuczynienie) nie zostało przez powódkę udowodnione. Apelacja okazała się natomiast uzasadniona w zakresie kwoty 600 zł. Z ustaleń faktycznych, zresztą bezspornych, jednoznacznie wynika, że na skutek dwukrotnego pobrania tej kwoty doszło do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego. Podstawę prawną powyższego żądania upatrywać należy w treści art. 405 k.c., który wskazuje, że kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Roszczenie to nie jest jednocześnie przedawnione, bowiem termin wynosi 10 lat. Żądanie zapłaty kwoty 600 zł, z uwagi na treść art. 455 k.c. stało się wymagalne dopiero z chwilą wniesienia pozwu w dniu 21 czerwca 2018 roku. Powódka w toku procesu nie wykazała, aby wcześniej wzywała pozwanego do zapłaty powyższej kwoty. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. tj. od dnia wytoczenie powództwa. W konsekwencji powyższego w punkcie 1. I części dyspozytywnej sentencji wyroku z dnia 12 listopada 2020 roku zmieniono zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 600 zł (sześćset złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 czerwca 2018 roku do dnia zapłaty, a w punkcie II oddalono powództwo w pozostałym zakresie. W punkcie 1.III zmieniono orzeczenie o kosztach postępowania przed sądem pierwszej instancji na zasadzie art. 100 k.p.c. uznając, że powódka utrzymała się w żądaniu pozwu w 7% (600 zł/8571,93 zł). Koszty postępowania łącznie wyniosły kwotę 2229 zł (kwota 429 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu oraz kwota 1.800 zł wynagrodzenia ustanowionego w sprawie zawodowego pełnomocnika pozwanego w osobie adwokata ustalonego od wartości przedmiotu sporu w oparciu o § 2 pkt 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 stycznia 2018 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Skoro powódka przegrała proces w 93% to obowiązana jest zwrócić pozwanemu kwotę 1644 zł (93 % z 2229 zł = 2072 zł – uiszczona opłata od pozwu w kwocie 429 zł). Zażalenie powódki z dnia 14 marca 2019 roku na postanowienie z dnia 14 lutego 2019 roku z kolei podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie 2 sentencji wyroku z dnia 12 listopada 2020 roku. Powódka wniosła apelację od całości wyroku Sądu Rejonowego w Wieliczce z dnia 7 stycznia 2019 roku, a więc też od rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu. Prawidłowość orzeczenia o tych kosztach, co do zasady, jak i wysokości, była badana na gruncie apelacji. Złożone odrębnie zażalenie jako spóźnione podlegało odrzuceniu, o czym prawidłowo orzekł Sąd Rejonowy w zaskarżonym postanowieniu. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania przed Sądem Rejonowym podlegało badaniu i w konsekwencji powyższego uległo modyfikacji w ramach postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy nie orzekł o kosztach postępowania odwoławczego, co uzupełniono postanowieniem z dnia 11 lutego 2021 r. SSO Liliana Kaltenbek SSO Lucyna Rajchel SSO Barbara Kursa

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.