58 kc „Stosunek pomiędzy sankcją polegającą na niezwiązaniu konsumenta postanowieniem niedozwolonym a sankcją bezwzględnej nieważności należy odczytywać oddzielnie w przypadku sprzeczności z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy (art. 58 § 1
Popiołek, w: Pietrzykowski, Komentarz KC, t. I, 2018, art.
, Nb 15). Postanowienie dotknięte sankcją nieważności ze względu na jego sprzeczność z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy nie może "kształtować praw i obowiązków", a przez to podlegać ocenie na gruncie art.
Gutowski w: Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626, Legalis 2019, kom. do art.
kc). Jednakże sprzeczność postanowienia umownego z samym art.
58 § 1 kc z uwagi na to, że ten ostatni przepis znajduje zastosowanie tylko wówczas, gdy właściwy przepis nie przywiduje innego skutku sprzeczności czynności prawnej z ustawą, zaś art.
Powód podniósł w pierwszej kolejności bezwzględną nieważność umowy z uwagi na brak w niej elementu ochronnego i ryzyka ubezpieczeniowego (k. 4). Według powoda wypłata zgromadzonych środków lub zwrot zainwestowanej składki w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku stanowi jedynie pozorną ochronę i nie zawiera ryzyka ubezpieczeniowego, które - jego zdaniem - stanowi essentialia negotii umowy ubezpieczenia. Z jednej strony powód powołuje się na brak w art. 805 § 1 kc tego elementu (choć przepis ten definiuje umowę ubezpieczenia), z drugiej zaś odwołuje się do art. 3 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i art. 4 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, zgodnie z którymi „przez działalność ubezpieczeniową rozumie się wykonywanie czynności ubezpieczeniowych związanych z oferowaniem i udzielaniem ochrony na wypadek ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych” i wywodzi z nich, że na występowaniu ryzyka zasadza się istota (natura) stosunku ubezpieczeniowego (to ostatnie pojęcie pojawia się w art. 353 1 kc). Jednocześnie powód twierdzi, że pomiędzy wysokością składki a wysokością świadczenia ubezpieczyciela powinna istnieć „określona dysproporcja”, która stanowi przejaw ryzyka ubezpieczeniowego. Niewątpliwie świadczenie ubezpieczyciela polega na udzielaniu ochrony ubezpieczeniowej (art. 15 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej) i na zapłacie określonego świadczenia pieniężnego w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego (art. 805 kc). Pojęcie ochrony ubezpieczeniowej pojawia się wprost w przepisach art. 812 § 4 kc, art. 813 § 1 kc i art. 829 § 2 kc. „(…) w ostatnich latach zaczyna dominować stanowisko kompromisowe zakładające, że świadczeniem ubezpieczyciela jest zarówno udzielanie ochrony ubezpieczeniowej, jak i zapłata określonego świadczenia pieniężnego w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego.” (por. M. Orlicki w: Prawo umów handlowych, System prawa handlowego, red. M. Stec, tom V, 2017r., kom. do art. 805 kc). Wbrew stanowisku powoda żaden przepis, w szczególności art. 805 § 1 kc określający essentialia negotii umowy ubezpieczenia, nie wymaga istnienia dysproporcji pomiędzy wysokością składki a wysokością świadczenia ubezpieczyciela wypłacanego w razie zajścia wypadku przewidzianego w umowie (za koniecznością istnienia takiej dysproporcji opowiedział się m.in. SA w W. w wyroku z dnia 24 maja 2019r., V ACa 451/18 i w wyroku z dnia 18 kwietnia 2019r., IACa 3/18). Element ryzyka po stronie ubezpieczyciela przejawia się tym, że w razie wystąpienia wypadku w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela, wypłaca on określone świadczenie. Element ochronny zaś po stronie ubezpieczonego realizuje się poprzez roszczenie o wypłatę świadczenia w razie wystąpienia wypadku w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela. W przypadku umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, która - jak już wcześniej wyjaśniono - ma charakter mieszany, ryzyko ubezpieczeniowe może objawiać się zagwarantowaniem przez ubezpieczyciela wypłaty całości składki (w razie wystąpienia wypadku w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela) niezależnie od wyników zarządzania środkami pieniężnymi ubezpieczonego. Innymi słowy ubezpieczyciel przejmuje na siebie ryzyko związane ze stratą zainwestowanych środków ubezpieczonego, zaś ubezpieczony ma zapewnioną ochronę polegającą za zwrocie co najmniej kwoty wpłaconej składki. W taki sposób ukształtowano minimalną sumę ubezpieczenia w niniejszym stanie faktycznym (por. § 16 OWU). Z tych przyczyn sąd nie podzielił poglądu powoda o bezwzględnej nieważności umowy z uwagi na brak w niej elementu ochronnego i ryzyka ubezpieczeniowego. Zdaniem sądu brak podstaw do tego, by powoływać się na sprzeczność z naturą umowy ubezpieczenia przez sam brak dysproporcji pomiędzy wysokością składki a wysokością świadczenia ubezpieczyciela wypłacanego w razie zajścia wypadku przewidzianego w umowie (i doprowadzenie do zachwiania równowagi stron stosunku zobowiązaniowego). W przypadku niedozwolonych klauzul umownych (art.
kc) zawsze dochodzi do zachwiania równowagi stron na niekorzyść konsumenta, o czym świadczą choćby klauzule umowne wymienione przykładowo w art. 385 3 kc oraz literalne brzmienie art.
W razie uznania, że naruszenie równowagi stron umowy na niekorzyść konsumenta stanowi sprzeczność z naturą stosunku prawnego w rozumieniu art. 353 1 kc, powodowałoby to zawsze konieczność stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art. 58 kc. Wówczas art.
kc nigdy nie znalazłby zastosowania, gdyż naruszenie równowagi stron na niekorzyść konsumenta jednocześnie realizuje przesłankę sprzeczności z „właściwością (naturą) stosunku”, co automatycznie prowadziłoby do konieczności zastosowania art. 58 kc. Aby nadać art.
kc rozsądną treść należy zatem przyjąć, że w zakresie, w jakim sprzeczność z „właściwością (naturą) stosunku” polega na naruszeniu równowagi stron na niekorzyść konsumenta, przepis ten stanowi normę szczególną w stosunku do art. 353 1 kc i przewiduje także szczególną sankcję w postaci niezwiązania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym (art. 353 1 kc takiej normy sankcjonującej nie zawiera i z tej przyczyny stosuje się art. 58 § 1 lub 3 kc). Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt relacji art. 58 kc i art.
kc. W przypadku stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art. 58 § 3 kc sąd ma obowiązek z urzędu ustalać, czy bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność prawna zostałaby dokonana (biorąc pod uwagę zgodny zamiar stron). W razie stosowania art.
kc kwestia ta w ogóle nie podlega analizie. Ustala się jedynie, czy można „obiektywnie” utrzymać w mocy pozostałą część umowy bez wyeliminowanych niedozwolonych klauzul. Zatem zastosowanie w tym wypadku art. 58 § 3 kc (w miejsce art.
kc) prowadziłoby niejednokrotnie do pozbawienia celu prewencyjnego dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych warunków umownych. Uznanie za sprzeczne z ustawą istotnych postanowień umownych prowadziłoby w zdecydowanej większości przypadków do stwierdzenia nieważności całej umowy, gdyż bez nich strony nie zdecydowałyby się zapewne zawrzeć umowy. Natomiast zastosowanie art.
kc nie musi prowadzić do niezwiązania całą umową nawet wówczas, gdy utrzymanie jej w mocy byłoby niekorzystne dla przedsiębiorcy (np. z powodu ekonomicznej nieopłacalności takiej umowy).
kc i in.). Możliwość taką przewiduje wprost art. 808 § 5 kc w przypadku umów ubezpieczenia zawieranych na cudzy rachunek. Przepisy prawa polskiego dotyczące ochrony konsumentów muszą być wykładane przez pryzmat dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jako jedyny dokonuje wiążącej wykładni prawa unijnego. Sądy krajowe mają obowiązek dokonywania prounijnej wykładni przepisów prawa krajowego w dziedzinach poddanych prawodawstwu unijnemu zgodnie z zasadą skuteczności prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy sądów krajowych w ramach UE (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 marca 2010r., C-317/08, pkt 49). Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 czerwca 2016r., C-377/14) „Sąd krajowy ma obowiązek respektować wykładnię dokonaną w tych orzeczeniach, uwzględniając ponadto, że prawo unijne tworzy autonomiczną, odrębną od systemów prawnych państw członkowskich siatkę pojęciową. Z tego względu sąd krajowy nie może dokonywać wykładni przepisu prawa unijnego zakładając, że poszczególne pojęcia przyjmują znaczenie nadawane im w prawie kraju sądu, lecz winien dążyć do ustalenia znaczenia tego terminu w prawie UE (…) Wykładnia prawa unijnego dokonana przez (...) wiąże z kolei nie tylko w sprawie, w której wydano orzeczenie w trybie prejudycjalnym, lecz jest wiążąca dla wszystkich sądów unijnych we wszystkich sprawach, w których zastosowanie znajduje, w analogicznych okolicznościach faktycznych, zinterpretowany przez Trybunał Sprawiedliwości przepis prawa unijnego (doktryna acte éclairé).” (wyrok SA w Warszawie z dnia 30 grudnia 2019r., I ACa 697/18). Obowiązek badania zgodności umowy z przepisami prawa materialnego ma charakter bezwzględny (niezależny od zgłoszonych przez strony twierdzeń) (por. wyrok (...) z dnia 27.6.2000r. C-240/98). Sąd poddał analizie postanowienia wzorca umownego w zakresie dotyczącym określenia świadczenia ubezpieczeniowego (w rozumieniu § 15 OWU) i wartości wykupu (w rozumieniu § 2 pkt 43 OWU). Zgodnie z treścią art.
kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeśli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.
). W rozumieniu przepisu § 3 za nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
Kodeks cywilny w art. 22 1 kc pod pojęciem konsumenta wskazuje osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W niniejszym stanie faktycznym umowa, do której powód przystąpił nie była związana z jego działalnością zawodową ani gospodarczą (okoliczność uznana za niesporną między stronami). Przedmiotowe postanowienia nie zostały uzgodnione z powodem indywidualnie w rozumieniu art.
Wynika to z treści OWU, które odnoszą się nie tylko do tego konkretnie ubezpieczonego, ale do każdego innego ubezpieczonego – mają charakter „uniwersalny”. Uzgodnione indywidualnie postanowienia to nie postanowienia, które ubezpieczony mógł negocjować, lecz takie postanowienia, które faktycznie powstały na skutek indywidualnego uzgodnienia (negocjacji). Strona pozwana nie wykazała, by sporne postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie (art.
W pierwszej kolejności sąd poddał analizie postanowienia wzorca umownego w zakresie dotyczącym określenia świadczenia ubezpieczeniowego (w rozumieniu § 15 OWU). Świadczenie ubezpieczeniowe to essentialia negotii umowy ubezpieczenia osobowego. Stanowi ono główne świadczenie ubezpieczyciela (art. 805 § 1 i 2 kc). Oświadczenie o przystąpieniu do umowy ubezpieczenia powinno obejmować „wysokość sumy ubezpieczenia” (art. 829 § 2 kc). Przepisy nie wymagają kwotowego określenia świadczenia ubezpieczeniowego. Zasadniczo art.
kc wyklucza możliwość analizy postanowień umownych odnoszących się do świadczenia ubezpieczeniowego, skoro stanowi ono główne świadczenie ubezpieczającego, chyba że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Znaczenie zwrotu „jednoznaczny” należy interpretować w powiązaniu z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L z 1993 r., Nr 95, s. 29): „Ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.” Warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, czyli zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także w sposób przejrzysty tak, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyr. (...) z 30.4.2014 r., C-26/13, Á. K., H. R. v. (...) ). W deklaracji przystąpienia do umowy ubezpieczenia (k. 46 - 47) nie wskazano świadczenia ubezpieczeniowego. Ubezpieczony złożył jedynie oświadczenie: „(…) wyrażam zgodę na objęcie mnie ochroną ubezpieczeniową na warunkach określonych w Warunkach (...), w tym na wysokość sumy ubezpieczenia, długość okresu ubezpieczenia oraz Wartość wykupu.” (k. 46v). Określenie wysokości sumy ubezpieczenia (jako świadczenia ubezpieczeniowego) poprzez odwołanie się do OWU jest dopuszczalne pod warunkiem, że w OWU można precyzyjnie określić tą wysokość w chwili przystąpienia do umowy i w chwili wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego. Ubezpieczony bowiem ma prawo wiedzieć na jakich konkretnie warunkach przystępuje do umowy ubezpieczenia. Analiza treści OWU i Regulaminu wskazuje, że świadczenie ubezpieczeniowe nie zostało sformułowane jednoznacznie, czyli prostym i zrozumiałym językiem. Aby ustalić wysokość świadczenia ubezpieczeniowego wypłacanego w przypadku śmierci ubezpieczonego (§ 3 ust. 3 OWU) należy zapoznać się z § 15 pkt 1 OWU, który w przypadku sumy ubezpieczenia (§ 15 pkt 1 lit.
kc i n. 6. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta Bliższa lektura OWU (a zwłaszcza Regulaminu stanowiącego ich integralną część - § 2 pkt 23 OWU) prowadzi do wniosku, że w sposób enigmatyczny unormowano zasady ustalania wartości rachunku udziałów (§ 2 pkt 41 OWU), która wpływała na wysokość świadczenia ubezpieczeniowego (§ 16 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 OWU). Wartość rachunku udziałów to wartość udziałów jednostkowych zaewidencjonowanych na rachunku udziałów wyliczona jako iloczyn liczby udziałów jednostkowych oraz wartości udziału jednostkowego w dniu wyceny (§ 2 pkt 41 OWU). Z kolei wartość udziału jednostkowego to wartość Funduszu podzielona przez liczbę udziałów jednostkowych zgromadzonych w danym Funduszu ustalana w dniu wyceny zgodnie z zapisami Regulaminu (§ 2 pkt 42 OWU). W § 2 ust. 1 Regulaminu wskazano wzór na obliczenie wartości udziału jednostkowego. Odwołuje się on do wartości aktywów netto Funduszu (§ 2 ust. 5 Regulaminu), stanowiącej: „wartość wszystkich aktywów funduszu pomniejszonych o zobowiązania przewidziane umową ubezpieczenia oraz inne zobowiązania wynikające z powszechnie obowiązujących przepisów prawa ustalana zgodnie z zasadami zawartymi w Regulaminie.” Regulamin nie precyzuje o jakie konkretnie zobowiązania chodzi, wskazuje jedynie, że „wartość aktywów netto funduszu jest ustalana według wartości rynkowej pozwalającej na rzetelne odzwierciedlenie ich wartości z zachowaniem zasad ostrożnej wyceny.” (§ 4 ust. 1 Regulaminu). W Regulaminie nie wskazano, kto ustala wartość aktywów netto funduszu. Można się jedynie domyślać, że czyni to sam ubezpieczyciel. Na uwagę zwraca, że końcowa wartość rachunku udziałów obliczana jest „w oparciu o wartość obligacji, o których mowa w ust. 2 (…)” (§ 4 ust. 6 Regulaminu). Nie oznacza to jednak, że równa się wartości obligacji, pozostawiając ubezpieczycielowi swobodę w kształtowaniu wartości rachunku udziałów. Wartość obligacji emitowanych przez N. Bank (...) plc oparta jest na indeksie (§ 2 ust. 3 Regulaminu). Wartość nominalna obligacji (podobnie jak wartość indeksu - § 4 ust. 5 Regulaminu) jest określana przez emitenta obligacji, czyli N. Bank (...) plc (§ 2 ust. 6 w zw. z § 4 ust. 2 Regulaminu) - podmiot, z którym współpracuje ubezpieczyciel. Na podstawie OWU nie sposób ustalić w oparciu o jakie kryteria emitent ustalał wartość indeksu i obligacji. Zatem wartość sumy ubezpieczenia pośrednio kształtowana jest przez podmiot trzeci współpracujący z ubezpieczycielem na podstawie niejawnych i nieweryfikowalnych kryteriów. Ponadto ubezpieczyciel wyraźnie zastrzegł, że „końcowa wartość aktywów netto funduszu, o której mowa w ust. 6, stanowi jedynie podstawę do ustalenia wartości udziału jednostkowego w dniu wyceny w ostatnim dniu okresu ubezpieczenia. Towarzystwo ubezpieczeń nie gwarantuje, że wartość rachunku udziałów w dniu umorzenia udziałów jednostkowych na skutek dożycia przez ubezpieczonego ostatniego dnia okres ubezpieczenia stanowić będzie co najmniej kwotę odpowiadającą składce zainwestowanej.” (§ 4 ust. 7 Regulaminu). Skoro końcowa wartość aktywów netto funduszu stanowi jedynie podstawę do ustalenia wartości udziału jednostkowego to Regulamin pozostawia ubezpieczycielowi swobodę w kształtowaniu wartości rachunku udziałów. Świadczy o tym również drugie zdanie § 4 ust. 7 Regulaminu, w którym ubezpieczyciel wskazuje, że ubezpieczony może nie zyskać nic na tej inwestycji, a przecież przystępując do umowy ubezpieczony liczył na zysk, pozostając w błędnym przekonaniu o pewności inwestycji, potwierdzonej choćby przez tytuł OWU: „Plan Oszczędnościowy Stabilne Oszczędzanie (!). Bez znaczenia dla oceny postanowień wzorca pozostaje to, że zgodnie z § 6 ust. 3 Regulaminu „informacje o wartości udziału jednostkowego towarzystwo ubezpieczeń podaje na swojej stronie internetowej”, skoro w istocie mogło ono dowolnie kształtować wartość udziału jednostkowego, zachowując jedynie pozór uczciwego i rzetelnego kształtowania tej wartości. Brak odniesienia się do obiektywnie weryfikowalnych wartości wpływa na zachwianie równowagi kontraktowej między ubezpieczycielem a ubezpieczonym na niekorzyść tego ostatniego. Na uwagę zwraca m.in. to, że obligacje N. Bank (...) plc. miały stanowić bazę stabilnego oszczędzania (na co wskazywały historyczne notowania przedmiotowych obligacji przy średniorocznym zysku 11,70% - k. 18 oraz korzystne notowania w trakcie związania powoda umową - k. 22, 65v), a mimo to ubezpieczony tracił z roku na rok na przedmiotowej inwestycji. Na 28 czerwca 2019r. (k. 23) łączna kwota wpłaconych składek wynosiła 49.812 zł, zaś wartość rachunku udziałów jedynie 31.415,50 zł (!). „Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem.” (tak wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, por. też m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006r., I CK 297/05, z dnia 15 stycznia 2016r., I CSK 125/15, z dnia 27 listopada 2015r., I CSK 945/14, z dnia 30 września 2015r., I CSK 800/14 i z dnia 29 sierpnia 2013r. I CSK 660/12). Art. 3 ust. 1 dyrektywy stanowi: „Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją (powinno być „stojąc” - przyp. wł.) w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.” Pojęcie „dobrej wiary” to odpowiednik „dobrych obyczajów”, zaś „znacząca nierównowaga wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta” to odpowiednik „rażącego naruszenia interesów konsumenta”. Tłumaczenie oficjalne na j. polski jest nieprecyzyjne. Dla porównania wersja angielska brzmi: „A contractual term which has not been individually negotiated shall be regarded as unfair if, contrary to the requirement of good faith, it causes a significant imbalance in the parties' rights and obligations arising under the contract, to the detriment of the consumer.” W tłumaczeniu oznacza to: „Warunek umowy, który nie był indywidualnie negocjowany, będzie uważany za nieuczciwy, jeśli, wbrew wymogowi dobrej wiary, powoduje znaczącą nierównowagę w prawach i obowiązkach stron wynikających z umowy, ze szkodą dla konsumenta.” W podobny sposób sformułowano wersję niemiecką, włoską, hiszpańską czy francuską tego przepisu. Biorąc pod uwagę brzmienie art.
kc należy zgodzić się z poglądem, że „przesłanka sprzeczności z dobrymi obyczajami ma charakter nadrzędny, obejmuje przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta, nie czyni jej jednak zbędną, ponieważ wynika z niej, że nie każda sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami powoduje jego abuzywność, a jedynie określona jej postać, tj. ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta naruszające w wystarczająco poważny sposób jego interesy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2010 r., I CSK 694/09, z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105, oraz z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14).” (uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). Z pkt 16 preambuły dyrektywy wynika m.in., że „sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia.” „Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (…)” (uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17, por. też wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2013r., C-415/11, pkt 69, i z dnia 26 stycznia 2017r., C-421/14, pkt 60). „Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Z dobrymi obyczajami kłóci się zatem takie postępowanie, którego celem jest zdezorientowanie konsumenta, wykorzystanie jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego z naruszeniem zasady równości stron.” (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017r., I ACa 447/17). Wymienione wyżej postanowienia OWU określające zasady ustalania wartości rachunku udziałów, która wpływa na wysokość świadczenia ubezpieczeniowego, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych, gdyż kształtują obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy w rozumieniu art.
z art. 385 2 § kc. W niniejszym stanie faktycznym sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega na uzależnieniu wysokości świadczenia ubezpieczeniowego od arbitralnej decyzji ubezpieczyciela. Strona pozwana miała prawo ustalać wartość rachunku udziałów dowolnie, bez żadnych umownych ograniczeń w postaci konkretnych, obiektywnie weryfikowalnych kryteriów, niezależnych od ubezpieczyciela. Naruszało to zasadę równorzędności stron stosunku zobowiązaniowego w postaci nierównomiernego rozłożenia uprawnień i obowiązków stron tego stosunku. Art. 829 § 2 kc nie wymaga kwotowego wskazania sumy ubezpieczenia. Dopuszczalne jest zastosowanie wzoru matematycznego, lecz wyłącznie takiego, który pozwala konsumentowi ustalić (na chwilę przystąpienia do ubezpieczenia) wysokość sumy ubezpieczenia, czyli świadczenia, które może oczekiwać w razie zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego. Jedynie w ten sposób konsument ma realną możliwość oceny ekwiwalentności świadczeń z umowy ubezpieczenia, zwłaszcza w przypadku, gdy inwestuje składki o łącznej wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przystąpienie do umowy ubezpieczenia to oświadczenie woli, które dla swojej skuteczności wymaga świadomości pełnej treści tego oświadczenia. W niniejszym przypadku powód nie miał realnej możliwości ustalenia sumy ubezpieczenia i zweryfikowania poprawności jej wyliczenia przez ubezpieczyciela. OWU, do których odwołuje się deklaracja przystąpienia do umowy ubezpieczenia powinna jednoznacznie i w przystępny sposób określać sumę ubezpieczenia, by konsument bez problemu mógł ją ustalić w chwili przystąpienia do umowy. Tą uwagę odnieść należy do OWU jako całości. Jeśli kształtują one prawa i obowiązki strony będącej konsumentem, każde postanowienie OWU powinno być sformułowane jasnym i prostym językiem i do niezbędnego minimum należy ograniczyć stosowanie jakichkolwiek pojęć specjalistycznych, którymi posługują się przedsiębiorcy w obrocie profesjonalnym. Jako postulat de lege ferenda sąd w niniejszym składzie podnosi, że jeśli istota umowy (jej stopień skomplikowania) wyklucza możliwość posłużenia się prostym językiem to możliwość zawierania takiej umowy przez konsumenta powinna być wyłączona. Składając oświadczenie woli konsument powinien być w pełni świadomy treści oświadczenia woli, gdyż tylko wtedy będzie to w istocie oświadczenie jego woli. Bez znaczenia dla uznania postanowienia za niedozwolone pozostają fakty, które miały miejsce po zawarciu umowy, w szczególności ustalanie przez ubezpieczyciela wartość rachunku udziałów w ścisłym związku z wartością rynkową udziału jednostkowego Funduszu. Wystarczy potencjalna możliwość kształtowania przez ubezpieczyciela wartość rachunku udziałów w sposób dowolny. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone w rozumieniu art.
uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). Wskazuje na to również literalna wykładnia art. 385 2 kc i art. 4 ust. 1 dyrektywy, odwołująca się do momentu zawarcia umowy. 7. Skutki prawne „abuzywności” Postanowienia umowne określające zasady ustalania wartości rachunku udziałów jako niedozwolone nie wiążą konsumenta (art.
Wiążą jednak nadal przedsiębiorcę (por. J. Pisuliński w: Życie umowy konsumenckiej po uznaniu jej postanowień za nieuczciwe na tle orzecznictwa TSUE pod red. M. Romanowskiego, Legalis, 2017). Art. 6 ust. 1 implementowanej dyrektywy posługuje się zwrotem „nie będą wiążące dla konsumenta” i mówi o „wyłączeniu (…) nieuczciwych warunków”. Niezwiązanie postanowieniem umowy nie oznacza zatem, że to postanowienie w ogóle nie istnieje. Zastąpienie niedozwolonych postanowień umownych przepisami o charakterze dyspozytywnym jest zasadniczo niedopuszczalne, gdyż sprzeciwia się temu cel prewencyjny dyrektywy: „(…) przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli (…)” (wyrok SN z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, por. też wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, por. też wyrok (...) z dnia 14 czerwca 2012r., C-618/10). Wyjątkowo dopuszcza się zastąpienie (modyfikację) niedozwolonych postanowień przepisami dyspozytywnymi, jeśli stwierdzenie nieważności całej umowy naraziłoby konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki (tak m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019r., C-260/18, pkt 62, por. też wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014r., C-26/13). W polskim prawie brak jednak przepisów o charakterze dyspozytywnym umożliwiających zastąpienie powyższych niedozwolonych postanowień umownych (tak też np. wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo). Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019r., C-260/18, pkt 62). Wykluczone jest zatem zastosowanie w szczególności art. 56 kc. W niniejszym stanie faktycznym postanowienia umowne określające zasady ustalania wartości rachunku udziałów nie wiążą powoda (konsumenta). Zasadniczo strony byłyby jednak związane umową w pozostałym zakresie (art.
Należy w tym miejscu zauważyć, że implementacja art. 6 ust. 1 dyrektywy nie została dokonana właściwie, gdyż stanowi on: „(…) na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.” Prounijna wykładnia dyrektywy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 marca 2020r., C-125/18) prowadzi do wniosku, że strony nie będą związane umową w pozostałym zakresie, jeśli nie będzie to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Art. 6 ust. 1 dyrektywy pozostawia prawu krajowemu szczegółowe warunki dotyczące „niezwiązania” konsumentów niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Zgodnie z art. 58 § 1 kc czynność prawna sprzeczna z ustawą jest nieważna, chyba że przepis szczególny przewiduje inny skutek. Zatem art. 58 § 3 kc nie znajduje tu zastosowania, gdyż art.
Skutkiem prawnym uznania postanowienia za niedozwolone nie jest nieważność części czynności prawnej, lecz nieskuteczność wobec konsumenta, a ściślej „niezwiązanie” konsumenta tym postanowieniem (por. wyrok SN z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18). „Jest to szczególny rodzaj sankcji, który należy odróżnić od nieważności, wzruszalności oraz bezskuteczności względnej i zawieszonej.” (tak P. Mikłaszewicz w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Osajdy, Legalis, 2020, kom. do art.
kc, zob. też M. Gutowski w: Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626, Legalis 2019, kom. do art.
kc, J. Pisuliński w: Życie umowy konsumenckiej po uznaniu jej postanowienia za nieuczciwe na tle orzecznictwa TSUE pod red. M. Romanowskiego, Legalis, 2017 - ten ostatni precyzyjnie objaśnia różnice między bezwzględną nieważnością z art. 58 kc a niezwiązaniem z art.
Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy sąd ustala skutki wyłączenia niedozwolonego postanowienia umownego dla pozostałej części umowy, stosując przepisy prawa krajowego (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019r., C-260/18, pkt 39, 40). Dyrektywa nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez niedozwolonych postanowień. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości podkreśla jedynie konieczność zastosowania tzw. „obiektywnego podejścia”, polegającego na tym, że podstawą konkluzji o możliwości dalszego obowiązywania umowy nie może być wyłącznie większa korzyść dla jednej ze stron umowy, w tym także konsumenta (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10, pkt. 33 i 36). „Nie jest wykluczone, że wówczas w miejsce wyłączonych postanowień nie wejdzie przepis dyspozytywny ustawy (z powodu braku takiego przepisu (…)). Ze względu na brak minimalnego konsensu, cały stosunek prawny będzie musiał wówczas zostać uznany za nieistniejący (…). W takiej sytuacji utrzymanie umowy w mocy będzie obiektywnie niemożliwe. W aktualnym stanie prawnym możliwe jest więc osiągnięcie stanu zgodnego z dyrektywą 93/13/EWG, a więc takiego, w którym umowa nie wiąże stron, wówczas gdy jest to obiektywnie niemożliwe. Utrzymanie umowy w mocy, które niejako bezwzględnie zakłada art.
, będzie więc możliwe wyłącznie wówczas, gdy można ustalić minimalną treść umowy (J. P., Sankcja zamieszczenia, § 3).” (tak M. Gutowski w: Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626, Legalis 2019, kom. do art.
kc). Wyłączenie z umowy ubezpieczenia z ufk postanowień określających zasady ustalania wartości rachunku udziałów wyklucza obowiązywanie pozostałej części umowy. Brak bowiem postanowień, które kształtują główne świadczenie ubezpieczyciela (sumę ubezpieczenia) - essentialia negotii z art. 805 § 1 kc. Po wyeliminowaniu postanowień OWU odnoszących się do ustalania wartości rachunku udziałów nie można ustalić wysokości sumy ubezpieczenia będącej ekwiwalentem świadczenia ubezpieczonego. W przypadku dożycia przez ubezpieczonego ostatniego dnia okresu ubezpieczenia występuje całkowity brak możliwości ustalenia sumy ubezpieczenia (§ 16 ust. 2 OWU). W przypadku śmierci ubezpieczonego pozostałaby jedynie suma ubezpieczenia równa sumie opłaconych składek (pierwszej i bieżących - § 16 ust. 1 pkt 1 OWU). Biorąc pod uwagę cel inwestycyjny umowy ubezpieczenia z ufk nie sposób przyjąć, by ubezpieczony, przystępując do tej umowy, godził się na sumę ubezpieczenia odpowiadającą jedynie sumie opłaconych przez siebie składek. Innymi słowy należy wykluczyć, że ubezpieczony, składając oświadczenie o przystąpieniu do umowy, przyjmował taką ofertę ubezpieczyciela. Oświadczenie o przystąpieniu do umowy ubezpieczenia, a ściślej oświadczenie ubezpieczonego, że chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej, powinno obejmować „wysokość sumy ubezpieczenia” (art. 829 § 2 kc). W wyroku z dnia 16 kwietnia 2015 r. (III SK 42/14) Sąd Najwyższy wskazał, że zgoda ubezpieczonego jest oświadczeniem woli, jednostronną czynnością prawną dokonywaną przez ubezpieczonego. Dopiero w wyniku złożenia takiego oświadczenia woli ubezpieczony zostaje objęty ochroną ubezpieczeniową wynikającą z zawartej przez ubezpieczającego i ubezpieczyciela umowy ubezpieczenia. Zgoda ubezpieczonego jest przy tym składana w ramach stosunku prawnego umowy ubezpieczenia na życie na cudzy rachunek, kształtując jego treść (por. M. Orlicki w: Kodeks cywilny. Tom III. Komentarz pod red. M. Gutowskiego, kom. do art. 829 kc, Legalis). W wyniku wyeliminowania postanowień OWU odnoszących się do wartości rachunku udziałów (wpływających na wysokość sumy ubezpieczenia), oświadczenie powoda z dnia 29 grudnia 2011r. zawierające odwołanie do OWU w zakresie sumy ubezpieczenia dotknięte jest brakiem wskazania wysokości sumy ubezpieczenia. Oznacza to, że oświadczenie powoda złożone w dniu 29 grudnia 2011r. (tzw. przystąpienie do umowy) jest bezwzględnie nieważne z powodu jego sprzeczności z art. 829 § 2 kc (art. 58 § 1 kc). W związku z tym nie doszło do nawiązania ważnego stosunku prawnego pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym.
kc i in.). Przedmiotowe zobowiązanie również nie zostało uzgodnione z powodem indywidualnie w rozumieniu art.
Strona pozwana temu nie zaprzeczyła. Poza tym kwestie związane z wartością wykupu zostały w całości określone w OWU. Postanowienia umowy w zakresie dotyczącym wartości wykupu (§ 18 ust. 4 OWU) określają kwotę pieniężną, jaką pobiera towarzystwo ubezpieczeń z wartości polisy m.in. w razie wypowiedzenia umowy przez ubezpieczonego. Oświadczenie woli ubezpieczonego o wypłacie wartości wykupu to w istocie oświadczenie woli o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Działanie arytmetyczne określone w § 18 ust. 4 OWU wskazuje jaką część wartości polisy (środków zgromadzonych przez ubezpieczonego) przejmowało towarzystwo ubezpieczeń w ramach wartości wykupu. W § 14 OWU, który określa opłaty pobierane przez ubezpieczyciela, brak jest jakiejkolwiek informacji o opłacie pobieranej przy wypłacie wartości wykupu. Może to rodzić u konsumenta przeświadczenie, że poza opłatami wymienionymi w § 14 nie poniesie on żadnych innych opłat związanych z umową. Ukryta opłata wynika jedynie z regulacji dotyczącej wartości wykupu (§ 18 OWU). Na uwagę zwraca to, że OWU nie zawiera żadnych postanowień dotyczących tego, z jakiego powodu towarzystwo ubezpieczeń dokonuje pobrania opłaty w ramach wypłaty wartości wykupu i to w tak znacznej części (nawet po 6 latach obowiązywania umowy opłata oscyluje w granicy 50% zgromadzonych przez ubezpieczonego środków). Wszelkie próby „zakamuflowania” tych danych jawią się jako zmierzające do dezinformacji mającej na celu zniechęcenie lub utrudnienie konsumentowi wypowiedzenia umowy (co w przypadku umów z elementem ubezpieczeniowym rodzi wątpliwość co do zgodności z art. 830 § 1 kc, który stanowi, że umowę taką można wypowiedzieć w dowolnym czasie). Kwestią sporną w doktrynie pozostaje charakter tzw. opłaty likwidacyjnej. Sąd opowiada się za poglądem głoszącym, że opłata likwidacyjna jest jedynie świadczeniem ubocznym (nie zaś świadczeniem głównym) w umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Nie stanowi bowiem essentialia negotii przedmiotowej umowy. Opłatę tę należy uznać za rażąco wygórowaną. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której konsument zostaje obciążony na rzecz przedsiębiorcy rażąco wygórowanymi kosztami, oderwanymi do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. Strona pozwana arbitralnie narzuciła powodowi zawyżoną opłatę za rozwiązanie umowy, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym partykularnym interesem. Stanowiła ona nie tylko niczym nie uzasadnioną dolegliwość dla konsumenta, ale przede wszystkim została pomyślana jako źródło dodatkowego zarobkowania ubezpieczyciela. Tego typu praktyki, polegające na czerpaniu dodatkowych profitów rażąco niewspółmiernych do ponoszonych obciążeń, nie zasługują na akceptację, zwłaszcza gdy sięgają po nie podmioty działające na rynku finansowym. Strona pozwana w toku postępowania rozpoznawczego nie wykazała związku powyższej opłaty z ponoszonymi przez siebie wydatkami na rozwiązanie umowy. Należy podkreślić, że opłata ta nie pokrywała żadnych innych kosztów, w szczególności kosztów powstałych w trakcie obowiązywania umowy, gdyż te finansowane były z innych opłat wskazanych w § 14 OWU. W związku z tym ubezpieczyciel nie może tłumaczyć jej wysokości zwłaszcza wynagrodzeniem za świadczenie ochrony ubezpieczeniowej, gdyż pokrywała je opłata za ryzyko (§ 14 ust. 1 pkt 1 OWU). Z kolei koszty związane z administrowaniem i obsługą ubezpieczenia pokrywała opłata administracyjna (§ 14 ust. 1 pkt 1 OWU). Trudno uznać przy tym za zasadne przerzucanie na konsumentów w całości kosztów rozwiązania umowy przez podmiot zajmujący się zawodowo zawieraniem umów ubezpieczenia z ufk. Koszty takowe związane są z ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług finansowych i winny być wkalkulowane przez przedsiębiorcę w poczet kosztów bieżącej działalności, a konieczność ich ponoszenia zabezpieczona w inny sposób niż bezpośrednie obciążanie nimi konsumentów. Klauzula umożliwiająca ubezpieczycielowi potrącenie ułamkowej (procentowej) wysokości wartości świadczenia w przypadku wykupu jest niedozwoloną klauzulą umowną i faktycznie jej celem nie jest pokrycie poniesionych kosztów, ale utrzymanie stosunku umownego (por. wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 18 września 2015 r., II Ca 1140/15): „Sam mechanizm ustalania wysokości tych „kosztów” abstrahujący do faktycznej ich wysokości wskazuje, że jego celem było wywarcie na konsumencie presji, w celu dalszego trwania w stosunku umownym, a nie zabezpieczenie własnych interesów poprzez minimalizację strat związanych z tym, że strona poniosła koszty licząc na długoletnie trwanie stosunku umownego.” Mechanizm ustalania tych kosztów poniesionych przez pozwanego odnosi się w istocie procentowo do obecnej wartości jednostek funduszu, co wskazuje na oderwanie wysokości opłaty za wykup ubezpieczenia od wysokości rzeczywiście poniesionych kosztów ubezpieczyciela i stanowi sprzeczną z prawem karę umowną za wypowiedzenie umowy. Konsument nie powinien ponosić wszelkich kosztów związanych z prowadzoną przez stronę pozwaną działalnością gospodarczą. Nie powinien w szczególności ponosić nieracjonalnych kosztów związanych z rażąco zawyżonymi prowizjami dla pośredników ubezpieczeniowych, których wysokość na przykład byłaby wprost proporcjonalna do regularnej składki miesięcznej ustalonej z konsumentem (!). Skoro koszty początkowe są stronie pozwanej znane w chwili zawarcia umowy to zasada lojalności i uczciwości kontraktowej nakazuje wskazanie konkretnej wartości opłaty za wykup w wartościach bezwzględnych, nie zaś posługiwanie się współczynnikami procentowymi. W tej sposób konsument w chwili zawarcia umowy (przystąpienia do umowy) miałby jasno określone wszelkie koszty związane z zawarciem i obowiązywaniem umowy. Pojawia się pytanie: dlaczego opłata za wykup zwiększała się (jeśli chodzi o wartości bezwzględne) im większa była wartość zgromadzonych aktywów na rachunku. Reasumując, postanowienia umowy w tym zakresie kształtują obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy w rozumieniu art.
z art. 385 2 § kc. Jeśli postanowienie umowy zgodnie z art.
kc nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.
). Oznacza to, że powód nie miał obowiązku ponosić dodatkowych kosztów związanych z wypłatą wartości wykupu określonych w § 18 OWU. Opłata ta stanowi świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 kc i jako takie podlegałaby zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 kc w zw. z art. 405 kc. Jej wysokość została ustalona w chwili rozwiązania umowy na łączną kwotę 2.127,09 zł (k. 23) (wartość rachunku udziałów w kwocie 31.415,50 zł - opłata administracyjna w kwocie 71,67 zł - opłata za ryzyko w kwocie 0,33 zł - wartość wykupu w kwocie 29.216,41 zł = 2.127,09 zł).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.