Sygn. akt I AGa 120/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 listopada 2020 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: Sędzia Ewa
§ 12ust.
8 owu w zw. z art. 384 § 2 kc i 65 kc w zw. z art. 805 kc, a w konsekwencji uwzględnienie roszczenia o wypłatę odszkodowania, podczas gdy istniały podstawy w okolicznościach sprawy do odmowy wypłaty odszkodowania – wyłączenie odpowiedzialności pozwanego w związku z niezastosowaniem się kierującego do nałożonych obowiązków, co w okolicznościach sprawy stanowiło rażące niedbalstwo. Powołując się na powyższe pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości wraz ze stosowną zmian w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. – k. 1410-1422 Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. – k. 1445-1448 Pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. – k. 1453-1457 Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja powoda w znacznej części zasługiwała na uwzględnienie. Apelacja pozwanego jako bezzasadna podlegała oddaleniu w całości. Sąd Apelacyjny uznaje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy za prawidłowe i przyjmuje je za własne. Z uwagi na to, że apelacja pozwanego idzie dalej, bo kwestionuje on swą odpowiedzialność co do zasady w pierwszej kolejności trzeba dokonać analizy zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego. Pozwany nie kwestionuje prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy. Zarzuca wyłącznie naruszenie przepisów prawa materialnego – a mianowicie § 11 ust.
§ 12ust.
8 owu w zw. z art. 384 § 2 kc i 65 kc w zw. z art. 805 kc. Skarżący upatruje podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania w całości na podstawie § 12 ust. 8 owu w zw. z § 11 ust. 5 owu przez błędne ( sprzeczne z wymogami owu ) zachowanie kierowcy wykonującego transport, czego nie w pełni uwzględnił Sąd Okręgowy. Stanowisko skarżącego nie jest zasadne. W umowie ubezpieczenia z dnia 31.12.2012 r. strony rozszerzyły zakres ubezpieczenia w stosunku do uregulowań zawartych w owu, gdyż w ust. 12 pkt 2 umowy strony przyjęły, że ochroną ubezpieczeniową obejmuje się odpowiedzialność cywilną ubezpieczającego za szkody powstałe wskutek rażącego niedbalstwa pracowników ubezpieczającego, w tym szkody spowodowane przez osoby będące pod wpływem alkoholu i/lub substancji odurzających. Limit odpowiedzialności (...) W. określono w wysokości 30.000,00 USD za jedno i wszystkie zdarzenia w okresie ubezpieczenia. – k. 52 Skarżący nie podnosił, aby w trakcie trwania umowy ubezpieczenia z dnia 31.12.2012 r. pozwany wypłacił już powodowi jakiekolwiek świadczenie na podstawie ust. 12 pkt 2 umowy, co uniemożliwiałoby zastosowanie tego uregulowania w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy przyjął, że kierowca pojazdu w dniu 13.09.2013 r. zachował się z rażącą niestarannością ( do czego Sąd Apelacyjny odniesie się przy analizie apelacji powoda ), co uzasadniałoby uwolnienie się pozwanego od odpowiedzialności, gdyby nie rozszerzenie odpowiedzialności przyjęte w ust. 12 pkt 2 umowy i to postanowienie umowne było podstawą uwzględnienia powództwo do równowartości 30.000 USD wyrażonej w euro. W tych okolicznościach zarzut niezastosowania § 11 ust.
§ 12ust.
8 owu w zw. z art. 384 § 2 kc i 65 kc w zw. z art. 805 kc okazał się oczywiście nieuzasadniony. Strony w umowie ubezpieczenia rozszerzyły odpowiedzialność pozwanego w porównaniu z regulacjami owu i jest oczywistym, że pierwszeństwo w stosowaniu należało dać postanowieniom umownym, co Sąd Okręgowy zrobił. Wbrew wywodom skarżącego uregulowanie zawarte w ust. 12 pkt 2 umowy było rozwiązaniem szczególnym w stosunku do skutków przewidzianych w § 12 ust. 8 w zw. z § 11 ust. 5 owu. Chybione jest twierdzenie, że szczególne rozwiązanie przewidziane w ust. 12 ust. 2 umowy miałoby się odnosić do innych zdarzeń, w których do szkody doszło na skutek rażącego niedbalstwa pracowników ubezpieczającego, aniżeli objęte § 12 ust. 8 owu. Z treści zapisu umowy to absolutnie nie wynika. Gdyby przyjąć, jak uczynił to Sąd Okręgowy, że zachowanie kierowcy powoda cechowało się rażącą niedbałością, to uwzględnienie powództwa na podstawie ust. 12 pkt 2 umowy do wysokości 30.000 USD należałoby uznać za trafne. Sąd Apelacyjny jednak tego stanowiska Sądu Okręgowego nie podzielił. Uznał bowiem, że zachowanie kierowcy było niedbałe, ale nie nosiło cechy rażącej niedbałości, o czym poniżej. Stąd apelację pozwanego, jako niezasadną, należało oddalić art. 385 kpc. – pkt 3 wyroku Odnośnie apelacji powoda. Skarżący w apelacji podnosi zarzuty zarówno naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego nie zasługiwały na uwzględnienie. Stan faktyczny został ustalony prawidłowo. Natomiast za trafny Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez przyjęcie, że postępowanie kierowcy przy zdarzeniu z dnia 13.09.2013 r. należy zakwalifikować jako działanie z rażącą niedbałością. W ocenie Sądu Apelacyjnego było to działanie niedbałe, ale nie można mu przypisać cechy rażącej niedbałości. Tym samym postępowanie kierowcy nie mogło być podstawą uwolnienia pozwanego od wypłaty świadczenia wynikającego z umowy ubezpieczeniowej. „Rażące niedbalstwo” to coś więcej niż brak zachowania zwykłej staranności w działaniu ( a w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej ocenianej przy uwzględnieniu podwyższonego miernika ). Wykładnia tego pojęcia powinna zatem uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej lub podwyższonej staranności w przewidywaniu skutków działania. Chodzi o takie zachowanie, które graniczy z umyślnością. Tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29.01.2009 r., VCSK 291/08, LEX nr
- Ocena, czy zachodzi wypadek rażącego niedbalstwa w rozumieniu art. 827 § 1 kc, a także w rozumieniu postanowień owu wiążących strony stosunku ubezpieczenia, wymaga uwzględnienia obiektywnego stanu zagrożenia oraz kwalifikowanej postaci braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków, a więc uwzględnienia staranności wymaganej od działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy oraz okoliczności, w których doszło do zaniechania pożądanych zachowań z jej strony. Rażące niedbalstwo, o którym stanowi art. 827 § 1 kc, można więc przypisać w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku m.in. zaniechania ubezpieczającego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności. Tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4.11.2010 r., IV CSK 153/10, LEX nr
- Pojęcie „rażącego niedbalstwa” użyte w art. 827 § 1 kc nie może być traktowane za równoznaczne z pojęciem „należytej staranności”, o jakim mowa w art. 355 kc.”Rażące niedbalstwo” to coś więcej niż brak zachowania zwykłej staranności w działaniu. Wykładnia tego pojęcia powinna zatem uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej lub podwyższonej staranności w przewidywaniu skutków. Chodzi tu o takie zachowanie, które graniczy z umyślnością, czy w przypadku nieprzewidywania szkody jako skutku m.in. zaniechania ubezpieczającego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności. Tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4.10.2019 r., I CSK 389/18, LEX nr 2760442 Sąd Apelacyjny taką wykładnię pojęcia „rażącej niedbałości” w rozumieniu art. 827 § 1 kc podziela. W pierwszej kolejności podnieść należy, że strony w umowie ubezpieczenia z dnia 31.12.2012 r., w ust. 11 określiły warunki szczególne dotyczące parkowania ( postoju, zatrzymania ) pojazdu z ładunkiem oraz postępowania z ładunkami wrażliwymi. W myśl ust. 11 pkt 1 umowy, (...) W. obejmuje ochroną ubezpieczeniową odpowiedzialność ubezpieczającego za szkody powstałe w przesyłce podczas parkowania ( postój, zatrzymanie ) środka transportu wraz z ładunkiem na parkingu strzeżonym, a jeśli jest to niemożliwe – w miejscu zapewniającym maksimum bezpieczeństwa, tj. na terenie trwale ogrodzonym, zamkniętym, dozorowanym oraz oświetlonym lub na znajdujących się na trasie przewozu parkingach przy motelu, hotelu, całodobowej stacji benzynowej, urzędzie celnym, przejściach granicznych, na parkingach dla samochodów ciężarowych położonych bezpośrednio przy autostradzie lub miejscach postojowych stanowiących część infrastruktury autostrady – w przypadku postoju wynikającego z przepisów prawa, na parkingu wskazanym przez policję lub inne upoważnione służby publiczne oraz w miejscach wskazanych przez odbiorców i nadawców. Zgodnie z ust. 11 pkt 3 umowy, postanowienie dotyczące parkowania ( postój, zatrzymanie ) nie dotyczą sytuacji, gdy parkowanie wynika co najmniej z jednej z następujących okoliczności:
- wypadek drogowy, jakiemu uległ pojazd,
- udzielanie pomocy ofiarom wypadku drogowego,
- awaria eksploatacyjna pojazdu,
- nagłe zachorowanie kierowcy, uniemożliwiające dalszą podróż,
- nagłe pogorszenie się warunków pogodowych uniemożliwiające kontynuowanie przewozu,
- wykonywanie czynności związanych z dostawą/odbiorem przesyłki,
- załatwianie formalności celnych na granicy, urzędzie celnym,
- wykonywanie poleceń policji lub innych uprawnionych służb. Opuszczając pojazd kierowca zobowiązany jest zabrać z pojazdu dokumenty przewozowe, zamknąć pojazd oraz uruchomić zamontowane w nim zabezpieczenia przeciwkradzieżowe. – k. 50-52 W § 11 owu określono obowiązki ubezpieczającego, w tym także związane postojem pojazdu wraz z przesyłką, w sposób zbliżony z tymi zawartymi w umowie ubezpieczenia opisanymi wyżej. W myśl § 11 ust. 4, kierowca powinien ze szczególną starannością zabezpieczyć pojazd wraz z przesyłką przed kradzieżą z włamaniem. W czasie postoju kierowca zobowiązany jest pozostawić pojazd wraz z przesyłką na parkingu strzeżonym, a jeśli jest to niemożliwe – w miejscu zapewniającym maksimum bezpieczeństwa, tj. na terenie trwale ogrodzonym, zamkniętym, dozorowanym oraz oświetlonym lub na znajdujących się na trasie przewozu parkingach przy motelu, hotelu, całodobowej stacji benzynowej lub urzędzie celnym. Zgodnie z § 11 ust. 5 owu, opuszczając samochód, kierowca powinien zabrać dokumenty przewozowe z samochodu, zamknąć pojazd i uruchomić zamontowane w nim urządzenia przeciwkradzieżowe.- k. 67 Z kolei w myśl § 12 ust. 8 owu, jeżeli ubezpieczający z winy umyślnej lub wskutek rażącego niedbalstwa nie dopełnił któregokolwiek z obowiązków określonych w § 11 ust. 2-5, a miało to wpływ na powstanie szkody, ustalenie okoliczności powstania szkody, rozmiar szkody, bądź na ustalenie wysokości odszkodowania, a także w przypadku ujawnienia nieprawidłowości oświadczeń co do rozmiaru i okoliczności szkody, (...) W. może odmówić wypłaty odszkodowania lub je odpowiednio zmniejszyć. – k. 69 W świetle powyższych reguł zdarzenie z dnia 13.09.2013 r. tzn. zatrzymanie pojazdu z powodu otwarcia tylnych drzwi naczepy w trakcie ruchu pojazdu celem ich zamknięcia - zakwalifikować należało jako zatrzymanie pojazdu z powodu awarii eksploatacyjnej pojazdu o czym mowa w ust. 11 pkt 3 umowy – k.
- Z całą pewnością zatem do zatrzymania mogło dojść poza miejscem wskazanym w ust. 11 pkt 1 umowy. W tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego było oczywiście prawidłowe. Bezspornym jest, że kierowca opuszczając kabinę pojazdu w celu zamknięcia tylnych drzwi naczepy nie wyłączył silnika oraz nie zabrał dokumentów przewozowych z samochodu, nie zamknął pojazdu oraz nie uruchomił zamontowanych w nim urządzeń przeciwkradzieżowych. Niewątpliwie zatem kierowca powoda nie zachował się zgodnie z warunkami wskazanymi w ust. 11 pkt 3 umowy oraz w § 11 ust. 5 owu. Sąd Okręgowy przyjął, że kierowca G. Ł.
(1)dopuszczając się powyższych zaniechań przy opuszczeniu pojazdu działał z rażącą niedbałością. W okolicznościach tej sprawy Sąd Apelacyjny tej oceny nie podziela. Dokonując takiej oceny należy uwzględnić wszystkie okoliczności w jakich doszło do zdarzenia w dniu 13.09.2013 r. Niewątpliwie obowiązkiem kierowcy jest wykonanie wszystkich czynności wskazanych w ust. 11 pkt 3 umowy w przypadku parkowania lub postoju pojazdu, zwłaszcza w sytuacji oddalenia się kierowcy od pojazdu, jednak inaczej należy to ocenić w przypadku zatrzymania pojazdu w związku z ujawnieniem otwarcia się drzwi naczepy i koniecznością ich zamknięcia, celem kontynuowania dalszej jazdy, czyli z koniecznością usunięcia awarii pojazdu. Z założenia opuszczenie kabiny kierowcy było krótkotrwałe i obejmowało dojście do końca naczepy, zamknięcie drzwi i powrót. Zatem kierowca nie odstępował od pojazdu. Przez cały czas znajdował się przy pojeździe. Mieć trzeba na względzie i to, że sytuacja ta miała miejsce w momencie gdy kierowca przestawiał samochód, aby właściwym bokiem podjechać do rozładunku. Nie było więc potrzeby ewentualnego zabezpieczenia zamknięcia, co mogłoby zająć więcej czasu, bo wkrótce i tak miał nastąpić rozładunek przesyłki z naczepy. Kierowca postanowił wykorzystać do tego manewru plac manewrowy sąsiedniej firmy, na której widział wyłącznie mężczyznę obsługującego wózek widłowy, który zresztą zasygnalizował mu jakąś nieprawidłowość, którą kierowca w lusterku zidentyfikował jako otwarcie drzwi naczepy. Byłoby irracjonalne, gdyby kierowca w takim przypadku miał zabierać z auta dokumenty przewozowe, inne dokumenty oraz telefony i uruchamiał zamontowane w nim urządzenia przeciwkradzieżowe. W ocenie Sądu Apelacyjnego w przypadku zatrzymania pojazdu i opuszczenia kabiny w celu zamknięcia tylnych drzwi naczepy, a więc sytuacji gdy kierowca przez cały czas znajdował przy pojeździe, nie uzasadniało zabierania z auta dokumentów przewozowych oraz uruchamiania urządzeń przeciwkradzieżowych. Zatem tych zaniechań w okolicznościach sprawy nie można uznać nawet za niedbalstwo. Do oceny pozostały zatem dwa pozostałe elementy: pozostawienie pojazdu z włączonym silnikiem i brak zamknięcia kabiny kierowcy. W ocenie Sądu Apelacyjnego te dwa zaniechania stanowiły niedbalstwo, ale w okolicznościach sprawy nie nosiły one cechy rażącego niedbalstwa z następujących powodów: - z założenia kierowca opuścił kabinę celem zamknięcia drzwi naczepy po zauważeniu ich otwarcia, a po ich zamknięciu miał dalej kontynuować podróż, a zatem zakładał, że przez cały czas będzie przy samochodzie i tak też było, - Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego, a także pozwanego, że fakt ujawnienia otwarcia się drzwi naczepy z niewiadomego powodu, jako sytuacja niecodzienna powinien wzbudzić u kierowcy dodatkową czujność ( minimalną refleksję kierowca, jak to określił Sąd Okręgowy ), w trakcie poruszania się samochodem pojawia się wiele niecodziennych zdarzeń i trudno zakładać, że nie są to samoistne zdarzenia, chociaż nietypowe, a zdarzenia wywołane przez kogoś z zamiarem wykorzystania tej sytuacji, podkreślić trzeba, że na okoliczność możliwości samoczynnego otwarcia się drzwi prowadzono dowód z opinii biegłego, z opinii biegłych wynika, że do samoczynnego otwarcia mogłoby dojść także w wyniku nieprawidłowego domknięcia zamków albo na skutek nadmiernego zużycia elementów blokady zamków, w ocenie Sądu Apelacyjnego w takiej sytuacji w pierwszej kolejności zakłada się wystąpienie usterki technicznej, aniżeli to, że ktoś świadomie otworzył drzwi po to aby wywabić kierowcę z kabiny pojazdu i dalej wykorzystać tę sytuację, - zdarzenie to miało miejsce na placu manewrowym firmy sąsiadującym z miejscem odbioru towaru, w tej sytuacji trudno było zakładać, że było to miejsce niebezpieczne, stwarzające obiektywnie stan zagrożenia, w którym należałoby się spodziewać jakiś nieprzewidzianych sytuacji, co wymagałoby wzmożenia czujności, - na tym placu kierowca widział tylko operatora wózka widłowego, który zasygnalizował mu nieprawidłowość w postaci otwartych drzwi naczepy, racjonalnym było więc założenie, że w tym miejscu nie ma innych osób, - w związku z powyższym nie można się zgodzić z pozwanym ( k. 1414 ), że od kierowcy należałoby oczekiwać wzbudzenie obawy o bezpieczeństwo ładunku z tego powodu, że kierujący nie znał okolicy ani topografii terenu ( przesłanka zupełnie bez znaczenia ), kierujący znajdował się w niezbyt zaludnionym obszarze ( tereny przemysłowe ) albowiem kierowca dokonywał manewru przestawienia pojazdu w pobliżu siedziby odbiorcy towaru, w miejscu, gdzie miał nastąpić wyładunek przesyłki w postaci 22 ton blachy, na placu manewrowym sąsiedniej firmy, wbrew wywodom pozwanego teren placu manewrowego nie mógł być terenem zamkniętym skoro G. Ł.
(1)wjechał tam w celu przestawienia auta, w tych okolicznościach fakt wykonywania koniecznego manewru na terenie nieznanego przedsiębiorstwa sąsiadującego z odbiorcą przesyłki nie mógł rodzić jakichkolwiek obaw co do bezpieczeństwa działań, - zgodzić się należy ze stwierdzeniem Sądu Okręgowego, że pozostawienie włączonego silnika i niezamkniętej kabiny ułatwiło dokonanie kradzieży, ale nie świadczy to jeszcze o rażącym niedbalstwie kierowcy, nie sposób zarzucić kierowcy, że w tym miejscu, w którym się znajdował nie przewidział, że fakt otwarcia tylnych drzwi naczepy stanowić będzie element planu zuchwałej kradzieży pojazdu, przez złodziei dobrze i fachowo przygotowanych, trafnie wskazuje się, że jednym z kluczowych elementów było wykorzystanie sytuacji przez dobrze przygotowanego kierowcę posiadającego dobre umiejętności poruszania się ciężarówką, a czym świadczy gwałtowny odjazd auta ciężarowego w trudnym terenie ( czego zwykły kierowca nie potrafi ), pozwala to przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa graniczącym z pewnością, że zaaranżowana sytuacja była szczegółowo przygotowana i wykonana przez zorganizowaną grupę osób, co potwierdzają dodatkowo – porzucenie wkrótce po kradzieży skradzionego ciągnika siodłowego a później także pustej ( rozładowanej ) naczepy, - o rażącym niedbalstwie nie świadczy też brak uruchomienia przez kierowcę zarówno zewnętrznego wyłącznika zasilania, jak i włącznika hamulców naczepy, przy takiej ocenie decydujące były dwa elementy: po pierwsze element zaskoczenia w postaci nieoczekiwanego dynamicznego odjazdu auta w trakcie zamykania drzwi naczepy, siłą rzeczy reakcja na ten stan musiała spowodować upływ jakiegoś czasu, zanim kierowca G. Ł.
(1)był w stanie zorientować się co się dzieje i mógłby próbować uruchomić zewnętrzne wyłączniki, w tych okolicznościach na zmianę oceny nie miał wpływu wynik badań biegłych co do teoretycznej możliwości dobiegnięcia przez kierowcę do wyłączników, a po drugie chęć dobiegnięcia do kabiny ciężarówki, co było też rozwiązaniem racjonalnym, ale co zakończyło się niepowodzeniem. Mając powyższe na względzie Sad Apelacyjny przyjął, że nie zachodziły podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania przez pozwanego na podstawie § 12 ust. 8 owu, albowiem do niedopełnienia obowiązków przez kierowcę powoda nie doszło z rażącym niedbalstwem. Podkreślić trzeba, że samo niedopełnienie obowiązków wskazanych w ust. 11 pkt 3 umowy ( odpowiednio § 11 ust. 5 owu ) nie stanowi podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania na podstawie § 12 ust. 8 owu. O ewentualnym zastosowaniu tej regulacji może być mowa tylko wówczas, gdy niedopełnienie obowiązków wskazanych wyżej nastąpi z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa ubezpieczającego. Odmienna interpretacja tego zapisu, którą prezentuje pozwany w swej apelacji nie jest uzasadniona. Powód domagał się ostatecznie zasądzenia od pozwanego łącznie kwoty 140.759,20 euro na co złożyło się: 30.000 euro zgłoszone w pozwie tytułem naprawienia szkody oraz 110.759,20 euro zgłoszone w piśmie rozszerzającym powództwo ( k. 1027 ), tym 101.934,20 euro z tytułu naprawienia szkody oraz 8.824,99 euro tytułem skapitalizowanych odsetek za okres od 11.03.2015 r. do 1.12.2016 r. Sąd Okręgowy wyliczył wartość skradzionych blach miedzianych według ceny giełdowej na dzień zdarzenia na kwotę 141.020 euro. Przed Sądem I instancji powód dochodził z tego tytułu 131.934,20 euro, ( 3x10.000 euro potrącone przez poszkodowanego (...) oraz 101.934,20 euro wynikające z wyroku Sądu z D. z dnia 15.12.2015 r. zasądzone od powoda na rzecz (...) ), a więc mniej aniżeli wynosiła wartość blachy miedzianej według ceny giełdowej ustalona przez Sąd Okręgowy. W pozostałym zakresie, 8.824,99 euro to skapitalizowane odsetki od kwoty 101.934,20 euro zasadzonej wyrokiem Sądu okręgowego w D. z dnia 15.12.2015 r., za okres od dnia 11.03.2015 r. do 1.12.2016 r. Łączna wysokość dochodzonego roszczenia to 140.759,19 zł. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo do kwoty 22.105,87 euro. – k. 1359 Tymczasem w ramach postępowania apelacyjnego powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku w części, a mianowicie poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki dodatkowo kwoty 117.894,13 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie: - od kwoty 7.134,93 euro od dnia 3.12.2013 r. - od kwoty 110.759,20 euro od dnia 1.12.2016 r. oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 10.000 euro od dnia 7.02.2014 r. do dnia 23.06.2014 r. i od kwoty 2.105,87 euro od dnia 7.02.2014 r. do dnia 14.07.2014 r. Łącznie zatem w postępowaniu odwoławczym powód domagał się uwzględnienia powództwa do kwoty 140.000 euro. Różnica między kwotą dochodzoną w postępowaniu pierwszoinstancyjnym a żądaną zmianą w postępowaniu odwoławczym to 759,19 euro. ( 140.759,19 – 140.000 ). W związku z powyższym stwierdzić należy, że w kwocie 759,19 euro ( której w postępowaniu odwoławczym powód już nie dochodził ) mieści się także franszyza redukcyjna w wysokości 500 USD, przewidziana w ust. 10 umowy. – k. 50 Nie ulega wątpliwości, że rzeczywista szkoda powoda to świadczenie jakie musiał zapłacić firmie (...) w związku z dokonaniem kradzieży przewożonego ładunku, tj. 131.934,20 euro, przy czym kwotę 30.000 euro poszkodowany potrącił w bezpośrednich rozliczeniach z powodem w dniach 22.01.2014 r., 23.06.2014 r. oraz 14.07.2014 r., a także kwota 101.934,20 euro zasądzona wyrokiem Sądu Okręgowego w D. z dnia 15.12.2015 r, z odsetkami w wysokości 5% od dnia 11.03.2015 r. Ponieważ Sąd Okręgowy w D. zasądził dochodzoną należność z odsetkami w wysokości 5% od dnia 11.03.2015 r., to z tego wynika, że dochodzenie roszczenia skapitalizowanych odsetek od kwoty 101.934,20 euro, za okres od 11.03.2015 r. do 1.12.2016 r., w łącznej kwocie 8.824,99 euro, a więc do momentu rozszerzenia powództwa było uzasadnione. Mając powyższe na względzie Sad Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i zasądził na rzecz powoda dodatkowo kwotę 117.894,13 euro wraz z odsetkami ustawowymi, przy czym od kwoty 7.134,93 euro przyznane zostały one od dnia 15.07.2014 r., zaś od kwoty 110.759,20 euro od dnia 1.12.2016 r. – pkt 1a wyroku. W sprawie bezspornym jest, że powód został wezwany przez nadawcę przesyłki ( poszkodowanego (...) ) do zapłaty kwoty 131.934,20 euro. Powód zgłosił szkodę pozwanemu16.09.2013 r. i pozwany pismem z dnia 2.12.2013 r. odmówił wypłaty odszkodowania, ale nie oznacza to, że powodowi należały się odsetki od kwoty 30.000 euro zgłoszonej pierwotnie w pozwie od dnia od dnia 3.12.2013 r. Na podstawie umowy ubezpieczenia pozwany udzielił powodowi ochrony ubezpieczeniowej w zakresie odpowiedzialności cywilnej ubezpieczającego ( powoda ) w związku z wykonywaniem przez powoda przewozu przesyłek. Zatem jeśli w związku z wykonywaniem transportu przesyłek powód doprowadziłby do powstania szkody w przesyłce, to z mocy wiążącej strony umowy ubezpieczenia pozwany powinien naprawić bezpośrednio poszkodowanemu szkodę wyrządzona przez powoda. W niniejszym przypadku pozwany odmówił zapłaty odszkodowania i bezpośrednio poszkodowany wystąpił wobec powoda z żądaniem naprawienia szkody. Dochodzone odszkodowanie uzyskał poprzez potrącenie wierzytelności wysokości 30.000 euro oraz uzyskanie wyroku Sądu okręgowego w D. z dnia 15.12.2015 r., zasądzającego należność w kwocie 101.934,20 euro z odsetkami w wysokości 5% od dnia 11.03.2015 r. Jeśli okazało się, że pozwany odmówił wypłaty świadczenia bezpodstawnie i powód musiał we własnym zakresie zrekompensować szkodę bezpośrednio poszkodowanemu, to na skutek niniejszego procesu pozwany powinien naprawić szkodę powodowi w rzeczywistym rozmiarze. Bezspornym jest, że bezpośrednio poszkodowany - (...) potrącił w rozliczeniach z powodem w dniach 22.01.2014 r., 23.06.2014 r. oraz 14.07.2014 r. kwoty po 10.000 euro, łącznie kwotę 30.000 euro jako część nominalnej szkody, nie obciążając powoda odsetkami za opóźnienie. W tych okolicznościach powód nie może się domagać odsetek ustawowych za okres poprzedzający dokonane potrącenia, bo w tym zakresie sam nie świadczył i szkody z tego tytułu nie poniósł. Odsetki takie się powodowi należą od daty faktycznego potrącenia należności. Dlatego też apelację, w części której powód domagał się zmiany rozstrzygnięcia w przedmiocie zmiany daty początkowej płatności odsetek ustawowych od kwoty 22.105,87 euro zasądzonej w zaskarżonym wyroku oraz od kwoty 7.134,93 euro od dnia 3.12.2013 r. należało oddalić. – pkt 2 wyroku. Z powyższego wynika, że powód uległ w sprawie w niewielkiej części i konsekwencją tego było obciążenie pozwanego kosztami procesu za I instancję w całości. – art. 98 kpc. Powód poniósł koszty w sprawie łącznie w wysokości 12.848 zł na co złożyły się: 6.231 zł – opłata od pozwu, 3.617 zł – koszty zastępstwa, 3.000 zł – wykorzystana zaliczka na biegłych i tę kwotę zasądzono w punkcie 1b tired pierwszy. Ponadto nakazano ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa ( Sąd Okręgowy w Poznaniu ) kwotę 26.016 zł na co złożyły się: 2.305 zł tytułem kosztów procesu wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa oraz 23.711 zł tytułem opłaty sądowej od rozszerzonego powództwa. – pkt 1b tired drugi wyroku. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 i 108 § 1 kpc. Na koszty należne powodowi złożyły się: 26.493 zł tytułem opłaty sądowej od apelacji powoda oraz koszty zastępstwa procesowego – 8100 zł z tytułu apelacji powoda oraz 4.050 zł z tytułu apelacji pozwanego. pkt 4 wyroku Jerzy Geisler Ewa Staniszewska Ryszard Marchwicki