Sygn. akt I AGa 222/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2021 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi – I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia S.A. Wiesława Kuberska Sędzia S.A. Joanna Walentkiewicz – Witkowska Sędzia S.O. (del.) Jacek Świerczyński (ref.) Protokolant sekr. sąd. Bartosz Kędziora po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2021 roku w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa K. R. przeciwko A. S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 30 czerwca 2020 roku, sygn. akt X GC 126/16 uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I AGa 222/20 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 30 czerwca 2020 roku, po rozpoznaniu sprawy z powództwa K. R. przeciwko A. S. o zapłatę, Sąd Okręgowy w Łodzi:
(1)k.c. skutki wobec inwestora, ale nie wobec pozwanego jako generalnego wykonawcy. Treść tego oświadczenia podlegała ocenie Sądu I instancji pod kątem jego prawdziwości. W ocenie Sądu powód (choć oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego oświadczenia było nieskuteczne) wykazał, z jakich przyczyn podpisał powyższe oświadczenie. Powód zeznał, iż nie było to oświadczenie prawdziwe, a miało jedynie na celu uzyskanie przez generalnego wykonawcę środków od inwestora, co z kolei miało skutkować zapłatą na rzecz powoda. Zdaniem Sądu treść oświadczenia sama w sobie, przy braku dowodów, o których była mowa powyżej, nie może stanowić wystarczającego dowodu na zaspokojenie roszczeń powoda. W związku z tym powództwo podlegało uwzględnieniu w całości. Na podstawie art. 496 k.p.c. (w brzmieniu dotychczasowym) Sąd utrzymał w całości w mocy wydany w sprawie nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., uznając, że powód wygrał sprawę w całości. Szczegółowe rozliczenie kosztów Sąd, na podstawie art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c., pozostawił referendarzowi sądowemu. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono:
- naruszenie przepisów postępowania, tj.: a/. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego w postaci załączonej przez pozwanego do akt sprawy dokumentacji w formie faktur (wskazanej tabelarycznie również w piśmie pozwanego z dnia 31 stycznia 2020 r.), z których wynika, iż łączna wartość materiałów i usług zakupionych przez pozwanego wyniosła 377.325,21 zł, które to koszty winien był ponieść powód, a tym samym doszło do spełnienia świadczenia, a zobowiązanie powoda wygasło, b/. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego w postaci oświadczenia powoda o braku wymagalnych roszczeń o zapłatę wynagrodzenia na dzień 20 maja 2013 r. poprzez przyjęcie, iż nie odnosi ono skutku do zwolnienia z długu pozwanego z uwagi na fakt i nieprawidłowe ustalenie, iż odnosi się ono do inwestora w sytuacji, w której oświadczenie to zostało złożone wobec pozwanego;
- naruszenie prawa materialnego, tj.: a/. art. 453 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której powód wyraził zgodę na spełnienie przez pozwanego świadczenia w postaci zakupu usług i materiałów celem wzajemnego rozliczenia z powodem, a które to usługi i materiały winien był zgodnie z umową zakupić powód, a tym samym doszło do spełnienia świadczenia przez pozwanego, b/. art. 508 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której powód pismem z dnia 20 maja 2013 r. złożył oświadczenie, iż na dzień podpisania oświadczenia powód nie posiada żadnych wymagalnych roszczeń o zapłatę wynagrodzenia wynikających z umowy nr (...) z dnia 10 września 2012 r. podpisanej z pozwanym, a pozwany to oświadczenie przyjął. W konkluzji apelacji strona pozwana wniosła o:
- zmianę skarżonego rozstrzygnięcia poprzez oddalenie powództwa w całości,
- zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych,
- skorygowanie zasądzonych kosztów powierzonych przez Sąd w punkcie
- wyroku do szczegółowego rozliczenia referendarzowi sądowemu zgodnie z ostatecznym rozstrzygnięciem w niniejszej sprawie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja okazała się zasadna o tyle, że skutkowała uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania. Powyższe rozstrzygnięcie determinował już pierwszy zarzut apelacji dotyczący naruszenia prawa procesowego, sprowadzający się do naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 232 k.p.c. zd. 1 k.p.c. oraz w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego w postaci załączonej przez pozwanego do akt sprawy dokumentacji w formie faktur, z których wynika, że łączna wartość materiałów i usług zakupionych przez pozwanego wyniosła 377.325,21 zł, które to koszty winien był ponieść powód, a tym samym doszło do spełnienia świadczenia, a zobowiązanie powoda wygasło. Pozwany zarzut spełnienia świadczenia podnosił w postępowaniu przed Sądem Okręgowym od samego początku, czyli już w zarzutach od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym. Sąd I instancji wskazywał w tym kontekście, że pozwany nie zgłosił przy tym zarzutu potrącenia, albowiem nie przedstawił oświadczenia o potrąceniu, wykluczając tym samym jakiekolwiek rozważania czy wskutek potrącenia wierzytelności wzajemnych doszło w niniejszej sprawie do wygaśnięcia zobowiązania pozwanego. Należy stwierdzić, że ta konstatacja Sądu Okręgowego jest prawidłowa – co do braku zgłoszenia zarzutu potrącenia czy w ogóle poprzedzającego go oświadczenia o potrąceniu. Jednakże obrona pozwanego przed powództwem – wbrew pewnym sugestiom jurydycznym Sądu I instancji – nie opierała się na zarzucie potrącenia, a na zarzucie spełnienia świadczenia, czyli wygaśnięciu zobowiązania. Wprawdzie Sąd Okręgowy przywołał również w swoim uzasadnieniu przepis art. 453 k.c. stanowiący, że jeżeli dłużnik w celu zwolnienia się z zobowiązania spełnia za zgodą wierzyciela inne świadczenie, to zobowiązanie wygasa (świadczenie w miejsce wykonania), to jednak – w ocenie Sądu – pozwany nie sprostał udowodnieniu spełnienia świadczenia, mimo, że to na nim spoczywał ciężar dowodowy w tym przedmiocie. Aby bowiem wykazać, że pozwany zapłacił za dwie faktury, z tytułu których powód domaga się w niniejszej sprawie spełnienia roszczenia, powinien wykazać, że zapłacił lub nabył materiały i usługi za kwotę wyższą niż pełne wynagrodzenie należne powodowi z tytułu całej umowy. Pozwany powinien był więc wykazać opinią biegłego, jaka była wartość wszystkich prac wykonywanych przez powoda i jaka była wartość materiałów i usług, za które zapłacił pozwany (a które to materiały i usługi zgodnie z zawartą umową powinny obciążać powoda). Dodatkowo pozwany powinien złożyć dowody zapłaty wykazujące, jaką kwotę zapłacił powodowi w pieniądzu za wykonanie robót. Pozwany stanął jednak na stanowisku, że wystarczające jest ograniczenie powyższego badania do zakresu prac objętego przedmiotowymi fakturami. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Sąd I instancji w swoim uzasadnieniu wskazał, iż bezspornie powód wyrażał zgodę na zakup przez pozwanego materiałów i usług w zakresie prac, do których zobowiązany był powód, a pozwany takich zakupów dokonywał. W ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy znajduje się opinia biegłego, który wyliczył, że łączna wartość materiałów, które zakupił pozwany, a które to powód mógł wykorzystać w okresie od października 2012 roku do kwietnia 2013 roku, wyniosła 145.377,28 zł (a za okres do 31 grudnia 2012 roku była to kwota 60.240,09 zł). Jest to niewątpliwie kwota przewyższająca roszczenie powoda, opiewające na kwotę 119.630,00 zł. Trzeba podkreślić z całą stanowczością, że nie chodzi tutaj li tylko o twierdzenia stron (które mogą się ostać bądź nie po przeprowadzeniu postępowania dowodowego), ale z faktami, które Sąd I instancji ustalił (tak przynajmniej wynika z uzasadnienia wyroku), a mianowicie, że pozwany w istocie wydał kwotę 145.377,28 zł na zakup materiałów i usług, za które powinien zapłacić powód. Przyczyną zaś oddalenia zarzutu pozwanego spełnienia innego świadczenia w miejsce umówionego między stronami przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie było tylko to, że pozwany nie wnosił o rozliczenie całości umowy, a jedynie domagał się rozliczenia kwot wynikających z dwóch faktur. W sytuacji gdy, zdaniem Sądu I instancji, „aby stwierdzić, czy pozwany spełnił świadczenie konieczne było rozliczenie wszystkich prac powoda (tutaj Sąd I instancji błędnie używa określenia pozwanego) i całego zapłaconego na jego rzecz wynagrodzenia z uwzględnieniem środków za materiały i usługi, które nabył pozwany”. Sąd Okręgowy stracił jednak z pola widzenia, że to powód był gospodarzem niniejszego procesu i to właśnie sam powód w ten sposób oznaczył zakres przedmiotowy procesu. Co więcej, Sąd ustalił, że nawet przy tak oznaczonym zakresie przedmiotowym procesu, determinowanym przecież również badaniem określonego stanu faktycznego, który narzucił powód, pozwany w okresie od października 2012 roku do kwietnia 2013 roku wydał kwotę 145.377,28 zł na zakup materiałów i usług, za które powinien zapłacić powód (a za okres do 31 grudnia 2012 roku była to kwota 60.240,09 zł). Na końcu opinii podstawowej (k. 2509) powołany w sprawie biegły wyraźnie wskazywał, że – jak wynika z treści tezy dowodowej – zakres opinii nie obejmuje rozliczenia pomiędzy stronami jako całości, w związku z tym biegły takiego rozliczenia nie prowadzi. Sąd zaś w uzasadnieniu orzeczenia wskazuje, że nie ma obowiązku, zwłaszcza w sprawach gospodarczych, dopuszczać dowodów z urzędu. Jednocześnie Sąd I instancji wywodzi, że zgłoszony przez pozwanego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym zarzut spełnienia świadczenia mógłby okazać się zasadny, ale jedynie przy zbadaniu całości rozliczeń stron. W tym właśnie miejscu powstaje pytanie jaka powinna być właściwa ocena rozkładu ciężaru dowodowego na podstawie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. Czy na pewno – jak to skonstatował Sąd Okręgowy – to pozwany powinien domagać się rozliczenia całości robót, a takiego wniosku nie zgłosił. Otóż, powód domagał się w pozwie rozliczenia części robót i udowodnił wysokość swojego roszczenia złożonymi fakturami, w odpowiedzi – między innymi na wniosek pozwanego – dopuszczono dowód z opinii biegłego sądowego, który stwierdził, że wartość materiałów i usług, za które zapłacił pozwany (a które zgodnie z umową obciążały powoda) wynosi kwotę 145.377,28 zł za okres od października 2012 roku do kwietnia 2013 roku (a za okres do dnia 31 grudnia 2012 roku kwotę 60.240,09 zł). Zatem kwotę przewyższającą dochodzone pozwem przez pozwanego roszczenie (a co najmniej kwotę powodującą częściowe, w około połowie, spełnienie świadczenia). Czy to zatem nadal pozwany powinien przejawiać inicjatywę dowodową i to na nim spoczywał ciężar dowodu w następnej kolejności. W ocenie Sąd II instancji nie. To powód powinien wykazać, że przy rozliczeniu całości robót dochodzone pozwem roszczenie byłoby uzasadnione, mimo wykazania przez pozwanego, że – za okres objęty pozwem przez powoda – spełnił świadczenie (w miejsce wykonania) w określonej wysokości, Co więcej, w trakcie rozprawy z dniu 16 czerwca 2020 roku (po zamknięciu której nastąpiło wydanie wyroku) powód wniósł o dalsze ustne uzupełnienie opinii wydanej przez biegłego, Sąd oddalił jednak ten wniosek z uwagi na fakt, że dowód ten zmierzał jedynie do przedłużania postępowania, a w poprzednich dowodach z opinii biegłego okoliczności te zostały udowodnione zgodnie z twierdzeniem powoda. Następnie zaś Sąd I instancji obciążył tym zaniechaniem, tj. brakiem zgłoszenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność rozliczenia całości prac, pozwanego i skonkludował, że to pozwany, reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, nie zgłosił stosownych wniosków dowodowych. W konsekwencji, w ocenie Sądu, pozwany nie zdołał wykazać spełnienia świadczenia. Dodatkowo wskazując, że „Sąd nie czynił szczegółowych ustaleń na podstawie całości dokumentacji budowlanej, poza powołanymi w stanie faktycznym dokumentami, aczkolwiek pozostałe dokumenty stanowiły materiał wyjściowy do wydania opinii przez biegłego i jako takie były przydatne do rozpoznania sprawy.”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego tego rodzaju procedowanie przez Sąd Okręgowy spowodowało de facto nierozpoznanie istoty sprawy. Dla poparcia tego rodzaju stanowiska warto przywołać najnowsze orzecznictwo sądów powszechnych, np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 października 2020 r. w sprawie o sygn. akt VI ACa 999/19 (LEX nr 3114803), w którym wskazuje się, że „Do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi, gdy sąd nie rozstrzygnął o roszczeniu procesowym, którego treść wyznaczona jest materialnoprawną podstawą żądania powództwa. Przyczyny tego stanu rzeczy mogą być różne. Tytułem przykładu, taka sytuacja wystąpi, gdy sąd zaniechał zbadania roszczenia procesowego bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka jurysdykcyjna lub procesowa unicestwiająca roszczenie, bezpodstawnie odmówił dalszego prowadzenia sprawy stwierdzając brak legitymacji procesowej stron, skuteczność twierdzenia lub zarzutu wygaśnięcia bądź umorzenia zobowiązania, upływ terminów zawitych, przedwczesność powództwa bądź nie rozpoznał żądań w aspekcie wszystkich twierdzeń powoda lub zarzutów pozwanego przyjmując, że nie zostały one zgłoszone lub zostały zgłoszone, ale są objęte prekluzją procesową (…).”. Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 27 listopada 2020 r. w sprawie o sygn. akt I ACa 531/19 (LEX nr 3107827), stwierdzając, że „Nierozpoznanie istoty sprawy ma miejsce jedynie wówczas, gdy sąd I instancji nie odniósł się do tego, co było przedmiotem sprawy lub gdy zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, uznając, że taka konieczność nie zachodzi.”. Tak w istocie postąpił Sąd I instancji w niniejszej sprawie, a mianowicie uchylił się od rozpoznania istoty sprawy. Dodatkowym istotnym argumentem – aczkolwiek nie decydującym – przemawiającym za uchyleniem przedmiotowego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania była kwestia innej toczącej się sprawy między tymi stronami. Otóż, Sąd Okręgowy, wydając wyrok w niniejszej sprawie nie dostrzegł (a przynajmniej nie wynika to w żaden sposób z uzasadnienia wyroku ani z akt sprawy), że przed tym samym Sądem, w tym samym Wydziale, toczy się jeszcze jedna sprawa również z powództwa K. R. przeciwko A. S. o zapłatę (sygn. akt X GC 526/16), która swoim zakresem obejmuje (przynajmniej częściowo) także roszczenie, którego dochodzi powód w niniejszej sprawie. W dniu 25 września 2018 r. na rozprawie Sąd Okręgowy, we wzmiankowanej sprawie o sygn. akt X GC 526/16, postanowieniem dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa, któremu zlecił po zapoznaniu się z aktami sprawy i podjęciu czynności, które uzna za konieczne, wypowiedzenie się na temat rozliczenia całej zawartej między stronami umowy, między innymi faktur, z których powód wywodzi swoje roszczenie również w niniejszej sprawie (pkt 4 postanowienia). Opinia biegłego nie została jednak do tej pory sporządzona, albowiem, zgodnie z protokołem z kolejnej rozprawy z dnia 13 grudnia 2019 r., strony wyraziły gotowość podpisania ugody sądowej, jednak dopiero po opracowaniu jej warunków, w związku z czym Sąd postanowił odroczyć rozprawę na dzień 10 czerwca 2020 r. Do wspomnianej ugody jednak nigdy nie doszło. To spowodowało, że Sąd postanowił przeprowadzić dowód z opinii biegłego dopuszczonej postanowieniem z dnia 25 września 2018 r. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na treść zeznań, jakie powód K. R. złożył na rozprawie w dniu 10 czerwca 2020 r. w sprawie o sygn. X GC 526/16: „W niniejszym procesie dochodzę zapłaty (…) odsetek od należności z faktury F10 zapłaconej w całości po terminie, odsetek od faktury F12, co do której należność główna jest przedmiotem innego żądania.” (zeznania powoda K. R., protokół z rozprawy z dnia 10 czerwca 2020 r. czas nagrania 00:13:11). Powód K. R. w niniejszej sprawie (sygn. akt I AGa 222/20) dochodził roszczenia na podstawie faktur VAT nr (...) z dnia 31 października 2012 r. oraz nr (...) z dnia 31 grudnia 2012 r. Powód wskazał, że faktura (...) została zapłacona przez pozwanego w części, jednak z zeznań w równoległej sprawie wynika, że została ona zapłacona w całości, a powód dochodzi zapłaty odsetek z tytułu zapłacenia jej w całości po terminie. Konkludując, powód w niniejszym postępowaniu dochodzi części należności głównej z faktury nr (...) (kwoty 15.080,00 zł), a w równolegle toczącym się postępowaniu – twierdzi, że dochodzi odsetek od jej zapłacenia w całości po terminie. Dalej powód K. R. zeznawał: „Chodzi tu o umowę z 10.09.2012r. Treść tej umowy przygotował pozwany. Nie pamiętam dlaczego umowy nie podpisaliśmy. Obie strony realizowały postanowienia tej umowy. Ja wykonałem wszystkie roboty wynikające z tej umowy. One zostały rozliczone w fakturach (...), a ponadto w innych fakturach. Trzy wymienione faktury wystawiłem po odebraniu określonego zakresu prac.” (zeznania powoda K. R., protokół z rozprawy z dnia 10 czerwca 2020 r. czas nagrania 00:18:01). „Nie umiem dokładnie wskazać za jaki zakres robót domagałem się zapłaty w fakturach (...)” (zeznania powoda K. R., protokół z rozprawy z dnia 10 czerwca 2020 r. czas nagrania 00:32:16). „Nie pamiętam czy kwota z faktury (...) została mi zapłacona. Przyjmuję jednak, że została mi zapłacona, skoro wystawiałem kolejne faktury.” (zeznania powoda K. R., protokół z rozprawy z dnia 10 czerwca 2020 r. czas nagrania 00:47:18). Jeżeli przyjąć te twierdzenia powoda za prawdziwe, to również kwota (104.550,00 zł), jakiej domaga się w niniejszym postępowaniu, wynikająca z faktury VAT nr (...), została już uiszczona przez pozwanego. Pozwany na tej samej rozprawie w sprawie o sygn. w sprawie X GC 526/16 zeznał następnie: „Nie pamiętam czy wykonał to przy użyciu własnych materiałów. Nie kwestionowałem wystawionych przez niego faktur F10, F11, F
- Ja zapłaciłem w części te faktury. Ja nie zapłaciłem wszystkich należności, bo tak wynikało z naszego rozliczenia. Ustaliliśmy z powodem, że więcej mu się już nie należy. Wynikało to z tego, że to ja kupowałem materiały do pozostałych prac.” (zeznania pozwanego A. S., protokół z rozprawy z dnia 10 czerwca 2020 r. czas nagrania 01:07:13). Powód dodatkowo zeznał: (01:34:10) „Załączone przeze mnie do pism procesowych faktury zostały zapłacone w związku z koniecznością wykonania ww. prac.” (zeznania powoda K. R., protokół z rozprawy z dnia 10 czerwca 2020 r. czas nagrania 01:34:10). Ponownie więc powód wypowiada twierdzenie, że omawiane faktury zostały już zapłacone, należy zaś zwrócić uwagę, że w niniejszej sprawie powództwo co do wierzytelności wynikających z tych faktur zostało przez Sąd I instancji uwzględnione w całości. Bardzo jednoznacznego podkreślenia w tym miejscu wymaga to, że Sąd II instancji nie przesądza, czy wspomniane faktury zostały w rzeczywistości zapłacone. Powyższe zeznania w równolegle toczącej się sprawie w sprawie o sygn. X GC 526/16 – zarówno powoda jak i pozwanego, wzbudzają jednak bardzo poważne wątpliwości, zachodzą bowiem sprzeczności w stanie faktycznym ustalonym w jednej i drugiej sprawie, co więcej są to sprzeczności w samych twierdzeniach powoda, które są podstawą faktyczną tych powództw. W przedmiotowym postępowaniu powód dochodzi kwot z faktur, o których w równoległym postępowaniu mówi, że już zostały zapłacone. Pełny obraz rozliczeń między stronami – w ocenie Sądu II instancji – może dać tylko opinia, która będzie obejmowała całość prac, zakupów towarów i usług oraz już dokonanych płatności między stronami. Wydanie takiej opinii już zostało zlecone przez Sąd Okręgowy biegłemu sądowemu w sprawie X GC 526/
- Sąd Apelacyjny podczas wyrokowania wziął pod uwagę fakt, że w drugiej sprawie toczącej się między stronami przedmiotowego sporu, powód domaga się zapłaty wszelkich kosztów wynikających z zawartej umowy. W niniejszej sprawie z kolei Sąd I instancji zważył, że zarzuty pozwanego mogłyby okazać się zasadne, gdyby dokonano pełnego rozliczenia umowy stron, o co pozwany nie wnosił. Sąd argumentował, że gdyby uznać zgłoszony w niniejszym postępowaniu zarzut spełnienia świadczenia, bez badania całości rozliczeń stron, mogłoby dojść do sytuacji, w której powód zostałby pozbawiony możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń z tytułu pozostałego do zapłaty wynagrodzenia, z uwagi na ich przedawnienie. W ocenie Sądu I instancji brak było podstaw do matematycznego odjęcia wysokości kwoty wydatkowanej przez pozwanego na materiały i usługi od wartości wynagrodzenia należnego powodowi tylko w zakresie dwóch objętych pozwem w niniejszej sprawie faktur. Rozliczenie jedynie wycinka prac, bez uwzględnienia całej wysokości należnego powodowi wynagrodzenia i wysokości, do której zobowiązanie zostało spełnione, byłoby niedopuszczalne. Ponieważ pozwany nie zgłosił stosownych wniosków dowodowych, w ocenie Sądu I instancji, nie zdołał wykazać spełnienia świadczenia. Ponownie w tym miejscu należy przytoczyć fragment uzasadnienia Sądu I instancji, że rozliczenie jedynie wycinka prac byłoby niedopuszczalne bez uwzględnienia całej wysokości należnego powodowi wynagrodzenia. W równolegle toczącej się sprawie przed Sądem Okręgowym, o sygn. X GC 526/16, właśnie do takiego rozliczenia ma dojść, w oparciu o opinię biegłego. W ocenie Sądu II instancji istotne jest również to, że to powód dokonał takiego „rozdrobnienia” roszczeń (co samo w sobie jest procesowo dopuszczalne), które powodują trudności w identyfikacji tożsamości roszczeń, przynajmniej co do części faktur i robót. Należy przy tym zwrócić uwagę na bliskość czasową wniesienia obu powództw: 7 września 2015 roku w niniejszej sprawie, 14 grudnia 2015 roku w sprawie o sygn. X GC 526/16, przy czym w niniejszej sprawie biegły sądowy wydaje opinię obejmującą okres od października 2012 roku do kwietnia 2013 roku (alternatywnie do dnia 31 grudnia 2012 roku), a w równolegle toczącej się sprawie cały okres trwania umowy, a więc również od października 2012 roku do kwietnia 2013 roku. W tym miejscu należy podkreślić z całą stanowczością, że Sąd Apelacyjny zdaje sobie doskonale sprawę, że niezastosowanie art. 219 k.p.c., który stanowi, że sąd może zarządzić połączenie kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia, jeżeli są one ze sobą w związku lub mogły być objęte jednym pozwem, nie może być samo w sobie skutecznym zarzutem apelacji (zresztą zarzut taki wcale nie był podnoszony w apelacji). Skoro jednak w niniejszej sprawie i tak musiało dojść do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy, to zdaniem Sąd II instancji należy rozważyć czy w obu przedmiotowych sprawach nie zachodzi potrzeba, a nawet konieczność, ich wspólnego rozpoznania na podstawie tegoż przepisu. Należy przy tym zwrócić uwagę, że za prawidłowością takiego rozwiązania przemawia zarówno stanowisko doktryny, zgodnie z którym „połączenie spraw do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia – zarówno w procesie, jak i w postępowaniu nieprocesowym – jest uzasadnione, jeżeli zachodzi związek pomiędzy roszczeniami, przejawiający się w tej samej ich podstawie faktycznej bądź w takim związku pomiędzy ich okolicznościami faktycznymi, że dla rozpoznania obu znaczenie ma ten sam materiał dowodowy” – (por. Partyk Aleksandra, Skutki procesowe połączenia spraw do wspólnego prowadzenia i rozstrzygnięcia, LEX/el. 2015), jak również orzecznictwo stanowiące, że „Połączenie spraw do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia jest uzasadnione wtedy, jeżeli sprawy te pozostają ze sobą w realnym związku lub też mogły być objęte jednym pozwem lub wnioskiem w postępowaniu nieprocesowym. Związek między roszczeniami rozumieć należy jako tę samą podstawę faktyczną lub taki związek pomiędzy okolicznościami faktycznymi, uzasadniającymi żądania wniosków, który umożliwi sądowi wykorzystanie przy rozpoznawaniu połączonych spraw tego samego materiału dowodowego.” – (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24 maja 2016 r., III AUa 667/16 , LEX nr 2333803). Mając na uwadze powyższe rozważania, które doprowadziły do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, bezprzedmiotowym stało się odnoszenie do pozostałych zarzutów apelacji, w szczególności dotyczących naruszenia prawa materialnego, albowiem ich analiza w płaszczyźnie prawidłowości bądź nieprawidłowości rozstrzygnięcia, byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby w sprawie został właściwie ustalony stan faktyczny, będący podstawą kwalifikacji prawnej. Podkreślenia wymaga również, że w niniejszej sprawie nie było także możliwości, a zatem podstaw do wydania orzeczenia reformatoryjnego [czyli zmieniającego zaskarżony wyrok i oddalającego powództwo bądź też oddalającego powództwo w części (należy zwrócić uwagę, że jeden z wariantów opinii wskazywał, że zakupione przez pozwanego materiały i usługi opiewały na kwotę niższą aniżeli dochodzona przez powoda w pozwie)]. Zgodnie z treścią art. 365 § 1 k.p.c. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy (…). Z kolei zgodnie z treścią art. 366 k.p.c. wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. Zatem, zarówno pozostawienie takiego rozstrzygnięcia, jakie zapadło przed Sądem I instancji, jak również jego zmiana (obojętnie, w jakim zakresie) doprowadziłoby do prawomocnego osądzenia sprawy w zakresie, który obejmuje również tocząca się przed Sądem Okręgowym sprawa o sygn. X GC 526/16, w której występują te same strony. Powaga rzeczy osądzonej uniemożliwiałaby pozwanemu zgłaszanie w niej roszczeń odnośnie zakupionych przez siebie materiałów, z których korzystał powód, ale jednocześnie także uniemożliwiałaby powodowi zwalczanie zarzutów, które byłyby prawomocnie zbadane w ramach niniejszego procesu (dotyczyłoby to obu stron procesu w zakresie „wycinka” umowy poddanej ocenie prawnej Sądu przez powoda). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji powinien zatem, w pierwszej kolejności rozważyć czy nie zachodzi potrzeba (konieczność) połączenia wyżej wzmiankowanych spraw do wspólnego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia (a przynajmniej rozpoznania, albowiem taką możliwość również daje art. 219 k.p.c.). Następnie zaś – w zależności od podjętej decyzji co do zastosowania bądź niezastosowania art. 219 k.p.c. – Sąd Okręgowy powinien bądź w ramach połączonych spraw, bądź w oddzielnych postępowaniach (ale wówczas bacząc na zakres czasowy i przedmiotowy występujący w każdym z tych postępowań) dokonać zbadania całości rozliczeń między stronami, na podstawie całości dokumentacji budowlanej. Rozliczenia te powinny objąć nie tylko zapłatę (zapłaty) dokonaną przez pozwanego na rzecz powoda, ale również koszt materiałów i usług, za które zapłacił pozwany, a które zgodnie z umową powinny być zakupione przez powoda. Dopiero tak ustalony stan faktyczny pozwoli Sądowi I instancji na dokonanie prawidłowej jego subsumpcji do norm prawa materialnego. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, pozostawiając temuż Sądowi rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego (art. 108 § 2 k.p.c.).