← Polska

I ACa 813/19

Sygn. akt I ACa 813/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 grudnia 2020 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi – I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia Wiesława Kuberska

w/w przepisu ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, co oznacza, że to powód powinien wykazać, że między stronami doszło do zawarcia umowy, czemu w przedmiotowej sprawie nie sprostał; d. naruszenie art. 74 k.c. w zw. z art. 29 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim poprzez przyjęcie podanych w pozwie okoliczności jako prawdziwych i w konsekwencji stanowiących podstawę uwzględnienia powództwa, w sytuacji gdy umowa kredytu nie miała formy pisemnej, a zatem złożone przez powoda oświadczenia nie mają waloru dowodowego, gdyż zgodnie z treścią wskazanych powyżej przepisów umowa kredytu, powinna być dokonywana w formie pisemnej. W przypadku, gdy forma pisemna była wymagana przez ustawę i nie została zachowana, lecz ustawa nie przewiduje w takim wypadku wyraźnie rygoru nieważności, wówczas zastosowanie ma art. 74 k.c., który określa skutki niezachowania formy pisemnej wymaganej dla czynności prawnych przez ustawę lub umowę stron bez zastrzeżenia rygoru nieważności (forma ad probationem). Skutki te polegają na tym, że w razie sporu nie można w procesie dowodzić zeznaniami świadków lub stron, że czynność została dokonana, chyba że zachowanie formy jest zastrzeżone tylko dla wywołania określonych skutków czynności prawnej (ad eventum). Skoro zaś niedopuszczalny jest dowód z zeznań świadków i stron na fakt dokonania czynności, to tym samym Sąd nie mógł dokonać ustaleń stanu faktycznego w oparciu o takie właśnie zeznania, gdyż zakaz ten dotyczy dowodzenia treści i oceny czynności prawnej; e. art. 77 § 1 k.c. w zw. z § 17 umowy o Kartę Kredytową(...)poprzez jego niezastosowanie polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że na podstawie rozmowy telefonicznej strony zawarły porozumienie, na mocy którego na rzecz pozwanego zostały uruchomione środki w łącznej kwocie 45.000 zł, a także podwyższony został na rzecz pozwanego limit kredytowy z kwoty 45.000 zł do kwoty 55.000 zł,

§ 17

umowy o Kartę Kredytową (...) wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, co oznacza że nie mogło dojść do uruchomienia środków na skutek rozmowy telefonicznej ani podwyższenia limitu kredytowego; 2. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, tj. naruszenie: a. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a to przez: i. nieuzasadnione przyjęcie, że w niniejszej sprawie na podstawie rozmowy telefonicznej strony zawarły porozumienie, na mocy którego na rzecz pozwanego zostały uruchomione środki w łącznej kwocie 45.000 zł, a także podwyższony został na rzecz pozwanego limit kredytowy z kwoty 45.000 zł do kwoty 55.000 zł,

§ 17

umowy o Kartę Kredytową(...)wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, co oznacza, że nie mogło dojść do uruchomienia środków na skutek rozmowy telefonicznej ani podwyższenia limitu kredytowego. Potwierdzeniem tego jest również treść rozmowy telefonicznej podczas której pracownik banku wskazał, że pozwany otrzyma pisemne potwierdzenie oferty przedstawionej podczas rozmowy i od tego czasu pozwany będzie miał 14 dni na przeanalizowanie i sprawdzenie zaproponowanych przez powoda warunków. Wobec braku doręczenia pozwanemu w/w potwierdzenia należy przyjąć, że nie doszło do zawarcia przez strony porozumienia; ii. nieuzasadnione przyjęcie, że kopie wyciągów z rachunku karty kredytowej, które nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem, ani pomimo wniosku pozwanego nie zostały przedłożone w oryginale, stanowią dowód świadczący o istnieniu roszczenia, a tym bardziej jego wysokości; b. art. 129 § 4 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i oddalenie wniosku pozwanego o załączenie do akt sprawy oryginału dokumentów - umowy o kartę kredytową oraz wniosku o wydanie karty kredytowej, pomimo że pozwany kwestionował podpis widniejący na w/w dokumentach i wskazywał na potrzebę jego zweryfikowania, co nie było możliwe na kserokopii dokumentów; c. art. 129 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i oddalenie wniosku pozwanego o załączenie do akt sprawy oryginału wyciągów z rachunku kary kredytowej, pomimo że ich kopie załączone do pisma powoda z dnia 16 października 2018 r. nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem przez pełnomocnika powoda. Wskazując na powyższe pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje w pełnej wysokości. W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji pozwanego w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna. Zgodnie z treścią art. 387 § 2 1 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym od dnia 7 listopada 2019 roku) w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa powinno objąć ocenę poszczególnych zarzutów apelacyjnych, a poza tym może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne oceny sądu pierwszej instancji. Biorąc pod uwagę dyspozycję wyżej przywołanego przepisu oraz okoliczność, że zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o prawidłowo ustalony stan faktyczny Sąd II instancji wskazuje, że w całości przyjmuje jako własne ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, jak również dokonaną przez tenże Sąd ocenę jurydyczną w płaszczyźnie norm prawa materialnego. Przystępując natomiast do rozpoznania wniesionej apelacji i oceny jej poszczególnych zarzutów i uchybień, jakich w ocenie skarżącego miał dopuścić się Sąd I instancji, w pierwszej kolejności koniecznym jest ustosunkowanie się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych. Jedynie bowiem nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Pierwszy z zarzutów obrazy przepisów postępowania dotyczy naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. – poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności przez nieuzasadnione przyjęcie, że na podstawie rozmowy telefonicznej strony zawarły porozumienie, na mocy którego na rzecz pozwanego zostały uruchomione środki w łącznej kwocie 45.000 zł oraz podwyższony został na jego rzecz limit kredytowy z kwoty 45.000 zł do kwoty 55.000 zł, a także przez nieuzasadnione przyjęcie, że kopie wyciągów z rachunku karty kredytowej, które nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem, ani, pomimo wniosku pozwanego, nie zostały przedłożone w oryginale, stanowią dowód świadczący o istnieniu roszczenia, a tym bardziej jego wysokości. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut ten okazał się nietrafny. W myśl powołanego unormowania sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania, wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w powiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. przykładowo: postanowienie SN z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., nr 5, poz. 33, postanowienie SN z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, nie publ., wyrok SN z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Nadto – jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005 r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r., sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185) – należy dodać, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, jakich to konkretnie uchybień dopuścił się sąd orzekający, naruszając tym samym zasady logicznego rozumowania bądź wskazania doświadczenia życiowego w toku wyprowadzania wniosków w oparciu o przeprowadzone dowody. Formułujący taki zarzut powinien zatem określić, jaki konkretnie dowód i z naruszeniem jakich dokładnie wskazanych kryteriów sąd ocenił niewłaściwie. Nie może to być natomiast zarzut wyłącznie polemiczny, wynikający wyłącznie z niezadowolenia strony z treści orzeczenia, przy jednoczesnym braku argumentacji jurydycznej. Przenosząc powyższe rozważania na kanwę niniejszej sprawy stwierdzić należy, że skarżący w apelacji wskazuje, iż zgodnie z treścią § 17 umowy o Kartę Kredytową(...)wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, co oznacza, że nie mogło dojść do uruchomienia środków na skutek rozmowy telefonicznej ani podwyższenia limitu kredytowego. Potwierdzeniem tego ma być również treść rozmowy telefonicznej, podczas której pracownik banku wskazał, że pozwany otrzyma pisemne potwierdzenie oferty przedstawionej podczas rozmowy i od tego czasu pozwany będzie miał 14 dni na przeanalizowanie i sprawdzenie zaproponowanych przez powoda warunków. Wobec braku doręczenia pozwanemu wyżej wymienionego potwierdzenia, zdaniem skarżącego należy przyjąć, że nie doszło do zawarcia przez strony porozumienia. Takie rozumowanie jest nietrafne. W istocie, w umowie o Kartę Kredytową(...)strony zastrzegły, że wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. Skarżący traci jednak przy tym z pola widzenia treść przepisu art. 73 § 1 k.c. W myśl tego unormowania, jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, dokumentową albo elektroniczną, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności. W niniejszej sprawie, dalsze rozważania w tej kwestii należy połączyć z regulacjami, jakie wprowadzają ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo Bankowe (Dz.U. 1997, Nr 140, poz. 939 z późn. zm.) oraz ustawa z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (Dz.U. 2011, Nr 126, poz. 715 z późn. zm.). Przepis art. 69 § 2 ustawy Prawo Bankowe nie zastrzega rygoru nieważności dla zawieranych umów kredytowych, wskazując jedynie na to, że „umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie (…)”. Również takiego zastrzeżenia rygoru nieważności nie przewidują regulacje zamieszczone w ustawie o kredycie konsumenckim, tutaj: w szczególności art. 13 – art. 16. Nie sposób bowiem nie dostrzec, że jakkolwiek art. 15 tej ustawy obliguje kredytodawcę do podjęcia opisanych tamże zachowań, których istota wyraża się w obowiązku przekazania niezbędnych (istotnych) informacji i danych odnoszących się do zawieranej na odległość umowy o kredyt konsumencki, to nie sposób jednak tych zobowiązań odnosić do szczególnej formy zawieranej umowy i w rezultacie interpretować je w płaszczyźnie jej nieważności z powodu niezachowania formy pisemnej. W świetle wskazanego unormowania kredytodawca ma obowiązek poinformować o wskazanych w ustawie kwestiach, a jedynie w przypadku, gdy środek porozumiewania się na odległość nie zezwala na przekazanie danych zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 cyt. ustawy, winien przekazać te dane – po zawarciu umowy – na formularzu informacyjnym, co w przedmiotowej sprawie zostało zrealizowane, a co do ostatniego podwyższenia limitu do kwoty 55.000 zł wyciągami z rachunku karty kredytowej (k. 103 – 103 odwrót), w których wprost jest określone, że limit transakcji gotówkowych i bezgotówkowych wynosi 55.000 zł, przy czym dodatkowo zostało to potwierdzone potwierdzeniami polecenia przelewu (k. 131 i 132), kwestia zaś nagrania rozmowy transakcyjnej jest między stronami bezsporna (płyta – k. 130). Konkludując, zarówno w ustawie Prawo Bankowe, jak i w ustawie o kredycie konsumenckim nie istnieje zastrzeżenie rygoru nieważności dla umów kredytowych, tym samym, zgodnie z regulacją zawartą w przepisie art. 73 k.c., należy umowę zawartą przez telefon uznać za ważną. Ustosunkowując się do kolejnego zarzucanego Sądowi I instancji uchybienia w postaci naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że kopie wyciągów z rachunku karty kredytowej, które nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem ani, pomimo wniosku pozwanego, nie zostały przedłożone w oryginale, stanowią dowód świadczący o istnieniu roszczenia, a tym bardziej jego wysokości, należy zauważyć, że w orzecznictwie wskazuje się zgodnie, iż niepoświadczone za zgodność z oryginałem kserokopie dokumentów mogą zostać włączone w poczet materiału dowodowego. Jak stwierdził m.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 12 stycznia 2016 r., „niepoświadczone za zgodność z oryginałem kserokopie dokumentów mogą zostać włączone w poczet materiału dowodowego. Przepisy k.p.c. nie zawierają zamkniętej listy środków dowodowych. Przeciwnie, z treści art. 309 k.p.c. wynika, że możliwe jest przeprowadzenie dowodu także innymi środkami niż wymienione w kodeksie, o ile są one nośnikami informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a ich wykorzystanie nie pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa. Nieopatrzenie kserokopii poświadczeniem za zgodność z oryginałem niewątpliwie wpływa na ich moc dowodową, która jest uzależniona od innych zaoferowanych w sprawie dowodów. Poświadczenie kserokopii dokumentu za zgodność z oryginałem nie jest jednak warunkiem sine qua non wprowadzenia takiego środka dowodowego do postępowania cywilnego. Brak jest do tego podstaw. Te ani nie zostały wskazane w k.p.c., a co więcej z regulacji kodeksowej da się wyprowadzić oczywisty wniosek, że ustawodawca różnicuje oba te środki dowodowe i czyni je legalnymi dowodami w postępowaniu cywilnym” (sygn. akt I ACa 823/15). Tym samym, Sąd I instancji mógł w postępowaniu dowodowym oprzeć się na kserokopiach dokumentów, które nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem. W świetle powyższych rozważań za niezasadny należy uznać nie tylko zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., lecz również kolejne uchybienia ujęte w randze naruszenia prawa procesowego, tj. art. 129 § 4 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i oddalenie wniosku pozwanego o załączenie do akt sprawy oryginałów dokumentów oraz art. 129 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i oddalenie wniosku pozwanego o załączenie do akt sprawy oryginałów wyciągów z rachunku kary kredytowej. Zgodnie z brzmieniem art. 129 k.p.c., strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą. W przedmiotowej sprawie zamiast oryginału dokumentów strona powodowa złożyła ich odpisy, poświadczone za ich zgodność z oryginałem przez występującego w sprawie pełnomocnika strony. W tym miejscu należy poczynić szersze rozważania w przedmiocie norm wynikających z art. 129 k.p.c. Zgodnie z przepisem art. 129 § 1 k.p.c. strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą. Zamiast oryginału dokumentu strona może złożyć odpis dokumentu, jeżeli jego zgodność z oryginałem została poświadczona przez notariusza albo przez występującego w sprawie pełnomocnika strony będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub radcą Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa (§ 2). Jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy, sąd, na wniosek strony albo z urzędu, zażąda od strony składającej odpis dokumentu, o którym mowa w § 2, przedłożenia oryginału tego dokumentu (§ 4). Wobec treści przywołanych przepisów zachodzi pytanie czy w niniejszej sprawie zachodziła procesowa konieczność zażądania od strony powodowej oryginału dokumentów. Otóż w ocenie Sądu II instancji nie. Po pierwsze, wszystkie dokumenty (poza wyciągami z rachunku karty kredytowej) zostały złożone w odpisach poświadczonych za zgodność z oryginałem przez występującego w sprawie pełnomocnika strony będącego radcą prawnym (zatem zostały złożone zamiast oryginału w trybie art. 129 § 2 k.p.c., co jest prawnie dopuszczalne). Po drugie, wcale nie wszystkich dokumentów złożenia w oryginale zażądał pełnomocnik pozwanego. Wniosek ten dotyczył jedynie umowy o kartę kredytową, wniosku o wydanie karty kredytowej i wyciągów z rachunku karty kredytowej (pisma procesowe – k. 111 – 114, k. 155). Zatem, co do pozostałych dokumentów złożonych w poświadczeniu za zgodność z oryginałem nie było wniosku pozwanego w trybie art. 129 § 4 k.p.c. Po trzecie, zgodnie z treścią art. 129 § 4 k.p.c., jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy, sąd, na wniosek strony albo z urzędu, zażąda od strony składającej odpis dokumentu, o którym mowa w § 2, przedłożenia oryginału tego dokumentu. Zatem, najistotniejsze w treści tegoż przepisu jest określenie „jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy”. Jak wskazuje orzecznictwo i doktryna „Jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy, sąd na wniosek strony albo z urzędu zażąda od strony składającej odpis dokumentu przedłożenia oryginału tego dokumentu (art. 129 § 4). Okolicznościami uzasadniającymi żądanie złożenia oryginału dokumentu przez stronę będą w szczególności powzięta przez sąd wątpliwość co do jego autentyczności bądź zgłoszenie przez przeciwnika strony takiego umotywowanego zarzutu” (por. Małgorzata Manowska (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477

(16), wyd. IV, podobnie Tadeusz Ereciński (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Postępowanie rozpoznawcze, wyd. V, wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 27 maja 2015 r., III Ca 1026/14 – „okolicznością uzasadniającą żądanie złożenia oryginału dokumentu przez stronę będzie w szczególności powzięta przez sąd wątpliwość co do jego autentyczności.”). W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie takie wątpliwości co do autentyczności tychże dokumentów (umowy o kartę kredytową i wniosku o wydanie karty kredytowej) nie występowały, stąd też nie było konieczności zobowiązywania strony powodowej do złożenia ich oryginałów. Należy podkreślić z całą stanowczością, że oś obrony pozwanego przed powództwem wcale do końca nie koncentrowała się na niezawarciu umowy o kartę kredytową czy niezłożeniu wniosku o wydanie karty kredytowej (owszem pozwany kwestionował te dokumenty, następnie jednak podnosił, że nawet jak umowa była zawarta to brak jest podstaw do przyjęcia, że nastąpiło uruchomienie limitu kredytowego w kwocie 45.000 zł, a następnie jego podwyższenie do kwoty 55.000 zł, a wreszcie, że skoro pobrał te środki to powinien mieć zastosowanie art. 405 k.c. dotyczący bezpodstawnego wzbogacenia, a Sąd nie zbadał czy nie zużył tych środków w taki sposób, że nie jest już wzbogacony). Należy także zwrócić uwagę, że zgodnie z orzecznictwem „W myśl art. 129 § 4 k.p.c. odpis dokumentu mającego znaczenie dla rozstrzygnięcia, poświadczony za zgodność z oryginałem przez reprezentującego stronę fachowego pełnomocnika, zachowuje moc dowodową przypisaną oryginałowi dokumentu.” (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 25 kwietnia 2018 r., V ACa 283/17, LEX nr 2694555). Dodatkowo potwierdza to stanowisko judykatury, zgodnie z którym „Niedostarczenie oryginału dokumentu wnioskowanego w trybie art. 129 § 4 k.p.c. nie jest obwarowane żadnymi sankcjami. W razie niepodporządkowania się żądaniu przeciwnika sąd dokonuje oceny dowodów, posługując się treścią odpisu dokumentu, a dopiero wobec braku odpisu dokumentu lub odmowy jego złożenia ma zastosowanie art. 233 § 2 k.p.c.” (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 20 kwietnia 2016 r., I ACa 822/15, LEX nr 2044259). Art. 233 § 2 k.p.c. stanowi zaś, że Sąd oceni (…), jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu. W niniejszej zaś sprawie odmowa taka w ogóle nie nastąpił, albowiem Sąd nie uznał, że zachodzą wątpliwości co do autentyczności tychże dokumentów (umowy o kartę kredytową i wniosku o wydanie karty kredytowej). Stąd też strona powodowa nie może z tego tytułu ponosić ujemnych konsekwencji procesowych. Po czwarte wreszcie, jeżeli chodzi o kopie wyciągów z rachunku karty kredytowej, które nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem, to należy zwrócić uwagę, że tutaj zarówno doktryna, jak również orzecznictwo jednoznacznie utrwaliły linię interpretacji, a mianowicie, że wydruki komputerowe, mogą być uznane za dowód innego rodzaju niż dowód z dokumentu na gruncie art. 308 k.p.c. lub też za dowód z dokumentów innego rodzaju niż wymienione w art. 243 1 k.p.c. Taki walor może mieć również kserokopia dokumentu. W odniesieniu do wydruków komputerowych sformułowane natomiast zostało stanowisko, że jakkolwiek nie stanowią one dokumentów, jednak mogą być uznane za dowody innego rodzaju, wskazujące na istnienie zapisu komputerowego określonej treści w chwili dokonywania wydruku. Jedynie przykładowo można tutaj wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 lutego 2019 r., I ACa 767/18, LEX nr 2669737, zgodnie z którym „Wydruki komputerowe mogą stanowić inny środek dowodowy, pozwalający na czynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych. Nie wiąże się ono z domniemaniami, jakie towarzyszą dokumentom (art. 244 k.p.c., art. 245 k.p.c.), jednakże świadczą one o istnieniu zapisu komputerowego określonej treści w chwili dokonywania wydruku.” Także wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 listopada 2014 r., I ACa 535/14, LEX nr 1659098 statuujący, że „Wiadomość zawarta w wydruku komputerowym nie jest dokumentem w rozumieniu art. 244 k.p.c. i 245 k.p.c. Może natomiast zostać uznana za "inny środek dowodowy" w rozumieniu art. 309 k.p.c., gdyż w k.p.c. nie zawarto zamkniętego katalogu dowodów i dopuszczalne jest skorzystanie z każdego źródła informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jeśli tylko nie jest to sprzeczne z przepisami prawa.”. Czy wreszcie wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 lutego 2013 r., I ACa 1399/12, LEX nr 1362755, wskazujący, że „Wydruki komputerowe stanowią (...) "inny środek dowodowy", o którym mowa w art. 308 k.p.c. i art. 309 k.p.c., gdyż wymieniony tam katalog ma charakter otwarty. Jakkolwiek nie można przyjąć, że oświadczenie zawarte w wydruku komputerowym jest zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, to należy przyjąć, że przedmiotowy środek dowodowy świadczy o istnieniu zapisu komputerowego określonej treści w chwili dokonywania wydruku.” Podobnie – również przykładowo – w płaszczyźnie doktryny prawa „niepoświadczona kopia (kserokopia, inna forma odzwierciedlenia treści) dokumentu nie jest dowodem, co nie oznacza, że każdorazowo podlega pominięciu przez sąd orzekający przy konstruowaniu podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Formalizm procesowy polegający na obowiązku przedstawienia przez stronę powodową i pozwaną dowodów w formie dokumentów, w tym kwalifikowanych, co do treści i formy obowiązuje w postępowaniu nakazowym (…). Co do zasady jednak jest to powinność, dla której nie jest przewidziana sankcja formalna, tylko materialna o charakterze względnym [M. M. (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477
(16), wyd. IV, a także wyrok SN z 17 czerwca 2016 r., IV CSK 669/15, LEX nr 2147286]. Konkludując, Sąd I instancji był uprawniony na podstawie tych kopii wyciągów z rachunku karty kredytowej również poczynić ustalenia faktyczne konstruując podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, byleby tylko ocena materiału dowodowego odbyła się na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, a płynące z tej oceny wnioskowanie Sądu nie wykraczało poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględniało jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych. Takiej też oceny dokonał Sąd Okręgowy w przedmiotowej sprawie, a ocena ta w żadnym stopniu nie jest oceną dowolną. Stąd też zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. – ujęty całościowo – należało uznać za chybiony. Przechodząc do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego należy stwierdzić, że one również nie mogły przynieść oczekiwanego przez skarżącego skutku. Zarzut naruszenia art. 353
(1)k.c. poprzez jego nieprawidłową wykładnię i błędne przyjęcie, że w niniejszej sprawie na podstawie rozmowy telefonicznej strony zawarły porozumienie, na mocy którego na rzecz pozwanego zostały uruchomione środki w łącznej kwocie 45.000 zł, a także podwyższony został na rzecz pozwanego limit kredytowy z kwoty 45.000 zł do kwoty 55.000 zł,

§ 17

umowy o Kartę Kredytową (...)wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, co oznacza, że nie mogło dojść do uruchomienia środków na skutek rozmowy telefonicznej ani podwyższenia limitu kredytowego, jest nietrafny. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę – choć żaden sposób nie zostało to wyartykułowane w apelacji pozwanego składanej przez profesjonalnego pełnomocnika – że zarzut ten należy łączyć z naruszeniem art. 76 k.c. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 czerwca 2019 r., „zastrzeżenie formy szczególnej, której niezachowanie pociąga nieważność czynności prawnej (ad solemnitatem), może wynikać z przepisu ustawy lub z woli stron. Przepis art. 73 § 1 k.c. dotyczy formy ad solemnitatem ograniczonej do wypadku, gdy przepis ustawy przewiduje jako formę szczególną czynności prawnej formę pisemną i wyraźnie wprowadza rygor nieważności. W obrocie cywilnoprawnym, zgodnie z zasadą swobody umów (art. 353 1 k.c.) strony mogą w dowolnej formie kształtować stosunki umowne. Dopuszczalne jest zatem zawarcie umowy o formie (pactum de forma) przewidującej, iż określona czynność prawna (także następcza względem zawarcia umowy) może być dokonana między nimi w formie szczególnej i zastrzegającej rygor jej niezachowania. Rygor materialno-prawny takiego postanowienia zakreśla art. 76 k.c., stanowiący, że "czynność dochodzi do skutku tylko przy zachowaniu zastrzeżonej formy". Według przeważającego poglądu, sankcja ta w istocie oznacza nieważność czynności prawnej dokonanej w formie nieodpowiadającej formie szczególnej zastrzeżonej pod rygorem nieważności. Właściwą podstawą oceny skuteczności zmiany umowy powinien być zatem art. 76 k.c., a nie art. 73 § 1 k.c.” (sygn. akt III CSK 136/17). Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z unormowaniem zawartym w przepisie art. 353

(1)k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Tym samym zamieszczenie w umowie o Kartę Kredytową (...) § 17, zgodnie z którym wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, było w pełni uprawnione. Powstaje jednak pytanie co oznacza sformułowanie „wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej”. Otóż, forma pisemna – zgodnie z utrwaloną judykaturą – to nie tylko aneks do umowy czy spisanie kolejnej umowy modyfikującej pierwotną czy poprzednią umowę. To każda forma pisemna, która w sposób dostatecznie jasny pozwala na zidentyfikowanie umowy, którą zmienia. Tak też było w niniejszej sprawie. Po podwyższeniu kolejnych limitów karty kredytowej (w tym ostatniego do kwoty 55.000 zł) pozwany otrzymywał od strony powodowej wyciągi z rachunku karty kredytowej, z których w sposób jednoznaczny wynikało jaka jest wysokość limitu karty. W wyciągach tych był określony m.in. nr karty kredytowej, wysokość limitu transakcji (gotówkowych i bezgotówkowych), nr rachunku, na który należy dokonywać płatności, itp. (wyciągi z rachunku karty kredytowej – k. 55 – 108, w kontekście wniesionej apelacji w szczególności k. 103 – 108). Nie ulega zatem wątpliwości, że pozwany otrzymywał na piśmie informacje o wysokości limitu karty kredytowej, co więcej z udostępnionych i otrzymanych kwot (po podwyższeniu limitu) korzystał. Powyższe pozwala na skonstatowanie, że do zmiany umowy dochodziło w formie pisemnej. Dodatkowym argumentem – co umknęło uwadze zarówno stron procesu, jak również Sądu I instancji – przemawiającym za taką interpretacją jest treść samej umowy zawartej między stronami. Otóż, zgodnie z § 1 ust. 2 umowy o Kartę Kredytową (...) „(…) Bank przesyła Klientowi Kartę oraz pismo określające wysokość Limitu Kredytu ustalonego zgodnie z wnioskiem. Pismo z taką informacją stanowi załącznik do Umowy. Klient niniejszym akceptuje wysokość ustalonego w ten sposób Limitu Kredytu.”. Tego rodzaju postanowienie umowne odnosi się przecież nie tylko do pierwotnie zawartej umowy, ale do każdego limitu karty kredytowej podwyższonego zgodnie z wnioskiem, nawet jeżeli sama kwestia pertraktacji w przedmiocie wysokości limitu miała formę komunikacji na odległość (np. jak w tym przypadku telefonicznie). Decydujące jest tutaj postanowienie umowne statuujące zasadę, że „Pismo z taką informacją stanowi załącznik do Umowy.”. W świetle dotychczasowych wywodów nie podlegał również uwzględnieniu sformułowany przez skarżącego zarzut naruszenia art. 77 § 1 k.c. w zw. z § 17 umowy o Kartę Kredytową(...). Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 74 k.c. w zw. z art. 29 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim nie sposób nie dostrzec, że zawiera on w sobie pewien paradoks. Skarżący podnosi, że skoro umowa podwyższająca limit kredytowy z 45.000 zł do 55.000 zł nie miała formy pisemnej, to jest nieważna. Gdyby jednak Sąd uznał ją za ważną, to zastosowanie winien znaleźć przepis art. 74 k.c. przewidujący, iż „zastrzeżenie formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej bez rygoru nieważności ma ten skutek, że w razie niezachowania zastrzeżonej formy nie jest w sporze dopuszczalny dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Przepisu tego nie stosuje się, gdy zachowanie formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej”. W rezultacie skarżący wywodzi, że skoro niedopuszczalny jest dowód z zeznań świadków i stron na fakt dokonania czynności, to tym samym Sąd nie mógł dokonać ustaleń stanu faktycznego w oparciu o takie właśnie zeznania, gdyż zakaz ten dotyczy dowodzenia treści i oceny czynności prawnej. Argumentacji tej Sąd Apelacyjny nie podziela, ponieważ sankcja płynąca z art. 74 § 1 k.c. dotyczy jedynie dopuszczalności przeprowadzenia określonych dowodów, nie zaś oceny materiału dowodowego. Pozwany błędnie przypisuje przedstawionym Sądowi dokumentom rangę zeznań świadków, kiedy w istocie są to dowody z dokumentów. Należy podkreślić z cała stanowczością, że w sprawie nie zostali powołani żadni świadkowie, również strony nie składały zeznań – podkreślić w tym miejscu należy, że sam pozwany P. M. nie stawił się na rozprawie w dniu 26 marca 2019 roku i nie skorzystał z możliwości złożenia zeznań, które mogłyby stanowić dowód w sprawie. Sąd I instancji ocenił zatem materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, na który składały się jedynie przedstawione mu dokumenty oraz inne środki dowodowe (dowody innego rodzaju) na podstawie art. 308 k.p.c. i 309 k.p.c. Tym samym omawiany zarzut jest całkowicie chybiony w realiach rozpoznawanej sprawy. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisu art. 6 k.c., należy na wstępie zwrócić uwagę, że omawiany przepis reguluje dwie podstawowe reguły dowodowe, tj. pierwszą – generalnie wymagającą udowodnienia powołanego przez stronę faktu, powodującego powstanie określonych skutków prawnych, oraz drugą, która sytuuje ciężar dowodu danego faktu po stronie osoby, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Pierwsza "zasada obowiązku udowodnienia powoływanego faktu" jest w istocie nieunikniona ze względów racjonalnych, ponieważ odmienna regulacja powodowałaby powstanie niedopuszczalnej łatwości wywodzenia skutków prawnych z prostego powołania się na fakt bez potrzeby jego udowodnienia. Natomiast druga stanowi "ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu", od której wyjątki mogą wskazywać niektóre przepisy szczególne. Artykuł 6 k.c. traktuje więc o ciężarze dowodu w sensie materialnoprawnym i wskazuje, kogo obciążają skutki niepowodzenia procesu udowadniania. Z art. 6 k.c. płynie generalny wniosek, że sąd powinien przyjąć za prawdziwe fakty udowodnione przez stronę obciążoną dowodem i pominąć te, których nie wykazała w sposób przekonujący. Wszelka ingerencja zmierzająca do zmiany reguły z art. 6 może być oceniona jako uchybienie prawu materialnemu i procesowemu. Oczekiwanie przez sąd, wbrew treści art. 6, przeprowadzenia dowodu przez daną stronę i obarczenie jej skutkami braku dowodu, którego ciężar na niej nie spoczywał, może stanowić podstawę zaskarżenia orzeczenia. O naruszeniu art. 6 k.c. można by powiedzieć, gdyby sąd orzekający przypisał obowiązek dowodowy innej stronie, nie tej, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne. Z przepisu wynika dla sądu nakaz rozstrzygnięcia merytorycznego, nawet wtedy, gdy postępowanie dowodowe nie przyniosło efektu; sąd powinien rozstrzygnąć na niekorzyść osoby, która opierała swe twierdzenia na faktach nieudowodnionych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2020 r., sygn. akt I ACa 306/19). Wprawdzie to powoda obarcza obowiązek udowodnienia faktów uzasadniających jego roszczenie, to jednak reguła ciężaru dowodu nie może być pojmowana w ten sposób, że ciąży zawsze na powodzie, gdyż w zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii, ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei - na pozwanym. Tak jak powód powinien wykazać okoliczności leżące u podstaw zgłoszonego żądania, tak ten, który odmawia uczynienia zadość roszczeniu, musi udowodnić fakty wskazujące na to, że takie uprawnienie żądającemu nie przysługuje. Każdorazowo ciężar dowodu spoczywa przy tym na tej osobie, która twierdzi, a nie na tej, która zaprzecza określonym faktom ( ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat). Co jest o tyle zrozumiałe, że nie sposób obciążać określonej strony ciężarem dowodzenia wystąpienia okoliczności negatywnych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 listopada 2019 r., sygn. akt I ACa 132/19). Samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą. Powód przedstawił dowód na powstanie źródła zobowiązania pozwanego w postaci umowy o Kartę Kredytową(...)z dnia 13 września 2006 roku, która stanowi podstawę jego odpowiedzialności w przedmiotowej sprawie. Uczynił to w sposób prawidłowy, załączając do akt kopię umowy oraz wniosku o wydanie karty, poświadczonych za zgodność przez pełnomocnika powoda. Wysokość dochodzonego roszczenia powód wykazał zaś zarówno załączonymi dokumentami, jak również innymi środkami dowodowymi, o czym już było powyżej. Pełnomocnik pozwanego kontestował zaś jedynie brak oryginału umowy i wniosku o kartę kredytową czy też niepoświadczenie za zgodność z oryginałem wyciągów z karty kredytowej, kwestie te zostały w sposób dostateczny omówione powyżej. W takiej sytuacji to na pozwanego przeszedł ciężar dowodu zarówno co do zakwestionowania zasady swojej odpowiedzialności, jak również wykazania, że ewentualna wysokość obciążającego go zobowiązania jest niższa. Pozwany nie przedstawił natomiast żadnych dowodów przeciwnych, jak wskazano wyżej nie stawił się nawet celem przesłuchania w charakterze strony (choć był wezwany pod rygorem pominięcia tegoż dowodu w przypadku niestawiennictwa). Pozwany nie przedstawił w sprawie żadnych dowodów na okoliczność, że zwiększanie limitu kredytowego odbywało się bez jego wiedzy i zgody, co więcej, nie kwestionował faktu otrzymywania wyciągów z rachunku karty kredytowej, a więc miał świadomość, jaki został mu przyznany limit. Nie przedstawił żadnych dowodów, które wskazywałyby na jakiekolwiek zastrzeżenia pozwanego, czy też jego sprzeciw wobec bezpodstawnie otrzymanych środków. Odnosząc się do rozmowy telefonicznej, podczas której doszło m.in. do podwyższenia limitu z 45.000 zł do 55.000 zł należy przyjąć, że pozwany był świadomy z jakiego tytułu doszło do powiększenia aktywów na jego rachunku bankowym, albowiem nie zwrócił przyznanych mu środków na rzecz instytucji bankowej. Tak, jak ustalił to Sąd I instancji, pozwany w ramach comiesięcznych wyciągów z rachunku karty, uzyskiwał pełną informację o stanie zadłużenia, ilości pozostałego do spłaty kapitału oraz rat, wysokości poszczególnej raty kapitałowej i odsetkowej, a także wysokości oprocentowania. Na zakończenie należy jedynie stwierdzić, że zupełnie niezrozumiały jest natomiast zarzut niezastosowania przez Sąd Okręgowy art. 405 k.c. w sytuacji, gdy – zdaniem skarżącego – między stronami podczas rozmowy telefonicznej nie doszło do zawarcia porozumienia ani umowy kredytowej, a doszło do wypłaty bez podstawy prawnej środków przez powoda na rzecz pozwanego. Konkludując, pozwany wskazuje (domaga się) rozpatrzenia jego odpowiedzialności na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, tracąc z pola widzenia, że to strona powodowa jest gospodarzem sporu i zakreśla podstawę faktyczną swojego roszczenia. Co przekłada się jurydycznie w ten sposób, że gdyby Sąd I instancji doszedł do przekonania, iż stron nie łączyła umowa o kartę kredytową, to w ogóle nie mógłby badać ewentualnej zasadności bądź bezzasadności powództwa w oparciu o przepisy o bezpodstawnym, tylko byłby zobligowany do oddalenia powództwa, albowiem strona powodowa zakresem stanu faktycznego, który poddała pod ocenę Sądu w ogóle nie obejmowała tych kwestii. Reasumując, próba obrony pozwanego przed powództwem poprzez twierdzenie, że zużył uzyskaną korzyść w takich sposób, iż nie jest już wzbogacony jest co najmniej przedwczesna. Stąd też głębsze rozważania w tym zakresie są po prostu bezprzedmiotowe. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. stosując zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania. Koszty te obejmują jedynie wynagrodzenie pełnomocnika strony powodowej w osobie radcy prawnego i zostały zasądzone według norm przepisanych na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2018.265 t.j.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.