Skutkiem odstąpienia przez powoda od umowy z winy pozwanego ad 1 było powstanie po jego stronie uprawnienia do żądania zapłaty wynagrodzenia przewidzianego umową, mimo niewykonania w całości przedmiotu umowy na podstawie art.
k.c., ponieważ był gotów wykonać roboty budowlane w całości, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących inwestora. W sprawie bezspornym było, że strony zawarły umowę, na mocy której powód jako generalny wykonawca zobowiązał się względem pozwanego ad 1 jako inwestora do kompleksowego wybudowania galerii handlowej o nazwie Galeria (...) za wynagrodzeniem ryczałtowym określonym na kwotę 25.036.261,70 zł netto. Strony były zgodne także co do tego, że w trakcie realizacji inwestycji pozwany ad 1 wypłacił na rzecz powoda wynagrodzenie w wysokości 24.595.574,10 zł, a także przyznały, że jeszcze przed wytoczeniem powództwa dokonały wzajemnych rozliczeń w związku z czym zobowiązanie pozwanego względem powoda umniejszyło się o 512.209,03 zł (potrącenia nr 1 i 2). Żadna ze stron nie kwestionowała, że powód ostatecznie nie wykonał całości prac objętych umową i doszło do wcześniejszego zakończenia ich współpracy. Pozwani kwestionując zasadność roszczenia powoda podnieśli, że jest ono nienależne, bowiem powód nie wywiązał się z warunków umowy i nie wykonał w całości przedmiotu umowy, zaś roboty, które zrealizował zostały wykonane nieterminowo i nienależycie. W dalszej kolejności pozwani wskazali, że w związku z przedmiotową inwestycją po ich stronie powstał szereg wierzytelności wobec powoda, w tym roszczenie w wysokości 2.722.093,28 zł z tytułu kary umownej naliczonej powodowi w związku z odstąpieniem od umowy przez pozwanego ad 1 z winy powoda jako wykonawcy. W związku z powyższym wynagrodzenie powoda winno zostać odpowiednio umniejszone. Z uwagi zaś na treść art.
pozwani kategorycznie zakwestionowali okoliczność gotowości powoda do zrealizowania umowy w całości, a także podali, że z powodu niewykonania pełnego zakresu robót budowlanych po stronie powoda powstały oszczędności na co najmniej 3.100.000 zł. Z uwagi na stanowiska stron dla rozstrzygnięcia sporu kluczowym było rozstrzygnięcie kwestii skuteczności odstąpienia przez powoda od umowy oświadczeniem z dnia 22 lutego 2013 r. z powołaniem się na nieuzyskanie w wyznaczonym terminie gwarancji zapłaty. Na gruncie ustalonego stanu faktycznego i relacji stron Sąd uznał, że odstąpienie od umowy dokonane przez powoda było skuteczne w świetle art. 649 3 § 1 k.c. i art.
W stanie faktycznym sprawy bezspornym było, że w oparciu o wyżej przywołaną normę prawną powód pismem z dnia 04 stycznia 2013r., doręczonym pozwanemu w dniu 07 stycznia 2013 r., zwrócił się do inwestora o przedłożenie gwarancji zapłaty w terminie 45 dni. Mimo to gwarancja ta nie została przedłożona wykonawcy, a inwestor nie podjął żadnych starań, by ją uzyskać. To zaś w ocenie Sądu było wystarczającą przesłanką odstąpienia przez powoda od umowy z winy inwestora. Przekonanie pozwanego, że powód nie miał podstaw do żądania przedłożenia gwarancji zapłaty, albowiem wynagrodzenie za wykonane przez niego roboty budowlane było regulowane przez inwestora w terminie nie zwalniało pozwanego z obowiązku przedłożenia gwarancji zapłaty. Podobnie fakt, że powód posiadał szczegółowe wiadomości o źródle finansowania inwestycji, w związku z czym miał świadomość, że pozyskany przez inwestora kredyt ma zostać przeznaczony na zapłatę wynagrodzenia. Jedyną przesłanką żądania ustanowienia gwarancji zapłaty jest istnienie ważnego zobowiązania między wykonawcą i inwestorem, w ramach którego wykonawcy przysługuje roszczenie (także niewymagalne lub przyszłe) o wynagrodzenie za prace kontraktowe (K. Zagrobelny, [w:] Jacek Gołaczyński, Piotr Machnikowski, Natalia Adamczyk (red.), Współczesne problemy prawa prywatnego: księga pamiątkowa ku czci Profesora Edwarda Gniewka, Warszawa 2010, s. 697-698). Żądanie może obejmować ustanowienie gwarancji zapłaty do pełnej wysokości wynagrodzenia uzgodnionego przez strony w umowie. Nie jest konieczne wystąpienie opóźnienia lub zwłoki inwestora z zapłatą wynagrodzenia, stanu zagrożenia jego niewypłacalnością lub innych okoliczności podważających jego wiarygodność płatniczą (P. Drapała, Komentarz do art. 649
pozwani stali na stanowisku, że z powodu niewykonania robót budowlanych w całości po stronie powoda powstały oszczędności na co najmniej 3.100.000 zł. Również w tej kwestii wypowiedział się biegły sądowy. Biegły wyjaśnił, że w załączniku do umowy nr (...) powód w tabeli rozliczeniowej wymienił i wycenił zasadnicze elementy podjętego zakresu robót składające się na obiekt, zaś oszczędnościami są te świadczenia, które nie zostały w niej wymienione, a co do realizacji których zobligowany był powód. W związku z tym powód nie mógł osiągnąć oszczędności nie realizując prac czy ich części, które zostały wymienione w tabeli rozliczeniowej. Podobnie nie stanowiło oszczędności wykonanie zamienne określonego elementu prac. Uwzględniając to biegły wskazał, że powód mógł ewentualnie osiągnąć oszczędności poprzez zaniechanie opracowania dokumentacji, rezygnację z podjęcia się uzyskania w imieniu pozwanego pozwolenia na użytkowanie obiektu oraz zaniechanie świadczeń gwarancyjnych, a w szczególności brak udzielenia gwarancji ubezpieczeniowej na kwotę 300.000 zł. W odniesieniu zaś do wymienionych świadczeń nie istnieje metodologia pozwalająca na określenie ich wartości. Mając na uwadze przytoczone stanowisko biegłego Sąd przyjął, że po stronie powoda nie powstały oszczędności z tytułu niewykonania robót budowlanych, na jakie powoływali się pozwani i kwestia ta nie mogła mieć znaczenia dla ewentualnego umniejszenia należnego powodowi wynagrodzenia. Za całkowicie bezzasadnie i nieudowodnione Sąd uznał twierdzenia pozwanych o powstaniu po ich stronie wierzytelności względem powoda o charakterze odszkodowawczym, obejmujących równowartość strat poniesionych przez pozwanego ad. 1 w związku ze zwłoką powoda w realizacji umowy oraz wierzytelności o zadośćuczynienie z tytułu strat wizerunkowych, związanych z niedotrzymaniem terminu otwarcia obiektu. Istnienie tych wierzytelności, niedookreślonych co do kwoty, nie zostało wykazane. Pozwani stanowisko w tym zakresie sformułowali w oparciu o twierdzenie, że to pozwany ad. 1 (a nie powód) od umowy skutecznie odstąpił. Jak wskazano jednak wyżej, skuteczne odstąpienie od umowy nastąpiło na skutek oświadczenia powoda w związku z nieprzedstawieniem na żądanie powoda gwarancji zapłaty przez inwestora. Nadto nieterminowe przekazanie placu budowy powodowi musiało wpłynąć negatywnie na ostateczny termin realizacji inwestycji. W tym stanie rzeczy wspomniane wierzytelności pozwanych nie mogły powstać. Mając to wszystko na uwadze za chybione należało również uznać twierdzenie pozwanych, że skorzystanie przez powoda z możliwości żądania ustanowienia gwarancji zapłaty za roboty budowlane i odstąpienie od umowy stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. Strony są przedsiębiorcami. Powód jako przedsiębiorca realizował swoje ustawowe uprawnienie do żądania gwarancji zapłaty i wobec nieprzedstawienia jej przez pozwanego ad. 1 powód zrealizował ustawowe uprawnienie do odstąpienia od umowy. Sąd nie dopatruje się w tym działaniu powoda jakiegokolwiek naruszenia prawa, która to sytuacja mogłaby stanowić podstawę dla ochrony wynikającej z art. 5 k.c. Na aprobatę zasługiwało także wyliczenie wysokości skapitalizowanych odsetek zaprezentowane przez powoda w pozwie. Na skutek wzajemnych potrąceń wierzytelności wynagrodzenie powoda objęte fakturą VAT nr (...) zostało uregulowane przez pozwanego ad 1 w zakresie kwoty 512.209,03 zł. Nastąpiło to w dniu 07 czerwca 2013 r. na skutek złożenia powodowi przez pozwanego oświadczenia o potrąceniu. Tymczasem termin płatności wymienionej faktury upływał w dniu 30 kwietnia 2013 r. Zatem zgodnie z art. 482 § 1 k.c. powodowi przysługiwało uprawnienie do naliczenia odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności kwoty 512.209,03 zł za okres od dnia 01 maja 2013 r. do dnia 07 czerwca 2013 r. Stąd też skapitalizowane odsetki wyniosły 83.899,17 zł. Odnosząc się szczegółowo do kwestii potrąceń Sąd wskazał, że od maja 2013 r. inwestor zaczął składać powodowi oświadczenia o potrąceniu przysługujących mu wierzytelności z wynagrodzeniem powoda. Łącznie do końca kwietnia 2014 r. złożył ich osiemnaście, z czego oświadczenia o numerach (...) dotyczyły potrącenia przez inwestora równowartości świadczenia spełnionego przez niego jako dłużnika solidarnego (art. 647
Poza sporem jest bowiem, że inwestor nie udzielił wykonawcy w wyznaczonym terminie gwarancji zapłaty, o jakiej mowa w art. 649 3 kc, do czego został wezwany pismem z dnia 4 stycznia 2013 r., ani nawet nie podjął działań w celu jej załatwienia. Nie ma przy tym podstaw do przyjęcia, aby działania powoda, związane z żądaniem udzielenia gwarancji, a następnie odstąpieniem od umowy, nie wywołały skutków prawnych z uwagi na to, że stanowiły nadużycie prawa lub były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 kc). Nie może podważyć takiej oceny argumentacja apelacji odwołująca się do spekulatywnych rozważań związanych z personalnymi powiązaniami właścicielskimi między różnymi podmiotami czy też rzekomymi niegodnymi ochrony pobudkami po stronie wykonawcy składającego wniosek o gwarancję. Pozostają one bez istotnego związku ze sprawą i zdają się świadczyć o niewłaściwym rozumieniu uprawnienia wykonawcy, o jakim mowa w przepisach art. 649 1 kc – (...) kc. Przyjmuje się, że prawo wykonawcy do żądania gwarancji zapłaty ma, ze swej istoty, charakter bezwarunkowy, co oznacza, że nie może być wyłączone czy ograniczone między stronami umowy o roboty budowlane (art. 649 2 kc). Tymczasem z wywodów pozwanych, prezentowanych w toku procesu i powielanych w apelacjach, zdaje się wynikać, iż naruszenie zasad współżycia społecznego lub nadużycia prawa upatrują oni w tym, że powód wystąpił o gwarancję, mimo posiadania wiedzy, że inwestor, z uwagi na swoją sytuację majątkową, w tym przyjęty sposób finansowania inwestycji, nie będzie w stanie takiej gwarancji uzyskać na rynku usług finansowych. Oznaczałoby to, że, zdaniem skarżących, prawo powoda do żądania gwarancji zostało z góry wyłączone, co byłoby, z przyczyn, o których mowa wyżej, niedopuszczalne. Nie można także byłoby uznać za nadużycie prawa okoliczności, iż członkowie zarządu powoda, wnioskując o udzielenie gwarancji, kierowali się przede wszystkim interesem kierowanej przez siebie spółki, a nie kontrahenta. Przeciwnie, takie zachowanie stanowiło wypełnienie obowiązków, o jakich mowa w art. 293 § 2 ksh. Niezależnie od tego strona powodowa w sposób logiczny i przekonujący uzasadniła przyczyny, dla których wnosiła o udzielenie gwarancji. Poza sporem było, że na końcowym etapie prac przedstawiciele inwestora przestali akceptować znaczną część przedstawianych do odbioru robót. Powód mógł zatem obiektywnie obawiać się, że pozwany, wykorzystując okoliczność, że inwestycja jest w zasadzie ukończona, zacznie szukać pretekstów do uchylenia się od zapłaty części wynagrodzenia (właśnie w związku z tego rodzaju praktykami wprowadzono do systemu prawnego instytucję gwarancji zapłaty). Tego rodzaju motywacja po stronie powoda jako podstawa skierowania żądania udzielenia gwarancji wynika także z zeznań świadków E. R. oraz Ł. P.. W tym stanie rzeczy zbędne było prowadzenie dowodów na okoliczności dotyczące negocjacji prowadzonych przed zawarciem umowy z udziałem innych podmiotów, kwestii związanych z finansowaniem inwestycji itp. Wymaga podkreślenia, że w obecnym stanie prawnym każdy inwestor musi liczyć się z koniecznością udzielenia wykonawcy gwarancji zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane i w związku z tym powinien posiadać w rezerwie mechanizm pozwalający wywiązać się z tego obowiązku. W konsekwencji nie doszło do skutecznego odstąpienia od umowy przez pozwanego na podstawie oświadczenia z dnia 24 lutego 2013 r. Z kolei jeżeli chodzi o rozliczenie prac zasadniczych, będących przedmiotem umowy o roboty budowlane, to miarodajne są w tym zakresie wnioski opinii biegłego M. G.. Wynika z nich, że z całego zakresu robót, objętych postanowieniami umowy powód nie wykonał prac o wartości netto 236.703,79 zł. Z opinii tej wynika także, co uznane zostało przez powoda, że wartość wykonanych prac ulega obniżeniu o kwotę 35.488,33 zł netto z tytułu kosztów usunięcia stwierdzonych usterek. Łącznie obniża to należne powodowi wynagrodzenie netto, przewidziane w umowie na kwotę 25.036.261,70 zł, o kwotę 272.192,12 zł (235.703,79 zł + 35.488,33 zł), czyli do kwoty 24.764.069,58 zł (25.036.261,70 zł – 272.192,12 zł). Oznacza to, że z tytułu wykonania umowy powodowi należała się kwota 30.459.805,58 zł brutto (24.764.069,58 zł + VAT). Od tej należności w pierwszej kolejności należało odliczyć bezspornie uiszczoną przed procesem tytułem wynagrodzenia kwotę 24.595.574,10 zł. Niesporne było, że przed procesem pozwany potrącił skutecznie wzajemne wierzytelności w wysokości 512.209,33 zł. Dalej, odliczeniu podlegała równowartość wzajemnych wierzytelności pozwanego inwestora, umorzonych na skutek potrąceń, zawartych w oświadczeniach o potrąceniach, oznaczonych nr(...)na łączną kwotę 2.708.963,55 zł. Wreszcie, zgodzić należy się ze skarżącymi, że sąd I instancji bezzasadnie nie uwzględnił na rzecz inwestora jako części zapłaconego powodowi wynagrodzenia kwoty 123.815,35 zł, uiszczonej do rąk komornika w toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego przeciwko powodowi przez jego wierzycieli. Wbrew zarzutom powoda, pozwani wykazali w sposób niezbity nie tylko, że doszło do zajęcia wierzytelności z tytułu wynagrodzenia należnego powodowi na w/w kwotę, ale też, że należność w tej wysokości przekazali na konto bankowe organu egzekucyjnego (por. zajęcia wierzytelności k. 3128 – 3129 oraz potwierdzenia przelewów bankowych (k. 3130 – 3131). Zaspokojenie w ten sposób wierzyciela powoda było równoznaczne z zapłatą należnego mu wynagrodzenia za roboty budowlane. Powód nie twierdził przy tym, aby przysługiwały mu w stosunku do pozwanego inwestora inne wierzytelności, które mogłyby podlegać zajęciu. Ostatecznie zatem od należnego powodowi wynagrodzenia podlegała odliczeniu na rzecz pozwanego kwota 27.940.562,33 zł (24.595.574,10 zł + 512.209,93 zł + 2.708.963,55zł + 123.815,35 zł). Oznacza to, że po stronie pozwanego z omawianego tytułu pozostało jeszcze do zapłaty, i podlegało zasądzeniu na rzecz powoda, świadczenie z tytułu wynagrodzenia umownego w wysokości 2.519.242,65 zł (30.459.805,58 zł – 27.940.562,33 zł). W opóźnieniu z zapłatą tej należności, uzasadniającym prawo żądania przez powoda odsetek ustawowych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie (art. 481 kc), pozwany pozostaje co najmniej od dnia 8 czerwca 2013 r., skoro termin zapłaty obejmującej ją faktury nr (...) upływał, przyjmując, że w sprawie miały zastosowanie terminy z pkt. (...) – w dniu 30 maja 2013 r. Podzielić także należy zarzut apelacji, iż prac polegających na wykonaniu podkonstrukcji do sufitu podwieszanego w lokalu przeznaczonym dla najemcy sieci (...), wycenionych przez biegłego na kwotę 97.209,42 zł, nie można uznać za roboty dodatkowe, nie objęte przedmiotem umowy. Co prawda, rzeczywiście z treści załącznika nr (...) do umowy, określającego m.in. zakres obciążających powoda prac wykończeniowych wynikało, że do obowiązków wykonawcy nie należało wykonanie takiego elementu, bowiem przewidziano tam montaż sufitu w bezpośrednim połączeniu z dachem (k.133). Niemniej, z kolei w załączniku nr (...), stanowiącym także integralny element umowy, a określającym wymagania dla lokalu mającego być przedmiotem najmu przez wymienioną sieć sklepów wskazano, że wykonana zostanie podkonstrukcja stalowa pod montaż sufitów podwieszanych (konstrukcja pośrednia między dachem a sufitem), o ile zajdzie taka konieczność. Strony przewidziały możliwość powstania kolizji między tak określonymi zakresami obowiązków powoda i rozstrzygnęły ją wprost w zapisie pkt. (...), przesądzając, że w takim przypadku wykonawcę obowiązywać będą ustalenia zawarte w załączniku nr (...), odkreślającego standardy wymagane przez sieć (...). Z wyjaśnień biegłego wynika przy tym (opinia uzupełniająca k. 4239), że tego rodzaju konstrukcja dachu zawsze występuje w obiektach obejmowanych przez tą sieć handlową. Niezależnie od tego, niezrozumiałe jest stanowisko sądu I instancji, jakoby powód wykonał sufit podwieszany, bowiem takich twierdzeń strona powodowa nie podnosiła i tego rodzaju roboty nie były przedmiotem żądań powództwa. Natomiast nie może budzić wątpliwości, że pozostałe prace, wykonane przez powoda, a wskazane w opinii biegłego jako roboty dodatkowe (montaż pomp ciepła w lokalach najemców, w tym wymiana pomp ciepła, wykonanie instalacji gazowej doziemnej do miejsca lokalizacji myjni, wykonanie instalacji sanitarnych doprowadzonych do myjni oraz montaż zestawu gniazd podłogowych w lokalu najemcy) o łącznej wartości netto 514.908,61zł, a brutto 633.337,59 zł (514.908,61 zł + VAT) nie były objęte umową o roboty budowlane. Zostało to w sposób przekonujący wyjaśnione przez biegłego M. G., którego argumentację Sąd Apelacyjny przyjmuje jako integralną część niniejszego uzasadnienia. W szczególności w załączniku nr(...) wyłączono expressis verbis (rubryka Klimatyzacja i wentylacja) obowiązek wykonawcy montażu pomp ciepła w lokalach najemców. Sąd Okręgowy nie wskazał podstawy prawnej uwzględnienia dochodzonych z tego tytułu przez powoda roszczeń. Nie może ulegać wątpliwości, że prace te wykonane zostały za zgodą obu stron, czy też wręcz, jak twierdzi powód, na polecenie inwestora. Trudno byłoby sobie wyobrazić, aby powód bez wiedzy i zgody inwestora wykonywał dodatkowe roboty o znacznej wartości. Przez same tego rodzaju uzgodnienia nie doszło jednak do zmiany umowy o roboty budowlane, bowiem nie została dochowana w tym zakresie forma pisemna, zastrzeżona przez strony pod rygorem nieważności (pkt. 16.2 umowy, art. 76 zd. 1 kc). Niemniej powód w ten sposób wykonał na rzecz inwestora określone usługi (roboty) budowlane, które w innym przypadku pozwany musiałby zlecić innym podmiotom i ponieść z tego tytułu koszty wynikające z opinii biegłego. W ten sposób pozwany uzyskał nienależne świadczenie kosztem majątku powoda o wartości 633.337,59 zł. Podstawę roszczeń powoda o zapłatę równowartości wykonanych dodatkowo (poza umową) prac stanowią zatem przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności art. 410 kc w zw. z art. 405 kc ( condictio sine causa, por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2017 r. w sprawie V CSK 351/16, LEX nr 2278328 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2018 r. w sprawie II CSK 261/18, LEX nr 2570515). Dla takiej oceny nie ma przy tym istotnego znaczenia, że strony w umowie o roboty budowlane ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2014 r. w sprawie I CSK 568/13, LEX nr 1541043). Dodać należy, że w świetle przepisów ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. Dz.U.2020.106) nie ma podstaw do uznania, że tego rodzaju usługi zwolnione byłyby od podatku VAT (por. art. 8 ust. 1 pkt. 1 tej ustawy). W opóźnieniu z zapłatą wymienionej należności pozwany pozostaje od dnia 30 maja 2013 r., czyli od dnia następnego po upływie terminu wyznaczonego w fakturze nr (...), obejmującej te należności (art. 455 kc). Od tego dnia powód może domagać się zapłaty odsetek ustawowych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od wymienionej należności (art. 481 kc). Bezzasadne także było roszczenie pozwu o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 83.899,17 zł z tytułu odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 512.209,03zł za okres od dnia 1 maja do dnia 7 czerwca 2013 r. W tym zakresie sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do zarzutów obronnych pozwanych, bezkrytycznie akceptując twierdzenia pozwu. Tymczasem przede wszystkim rację mieli pozwani podnosząc, że roszczenie o zapłatę wynagrodzenia, ujęte w fakturze nr (...), w której zawarta była, jak twierdzi powód, także kwota 512.209,03 zł, nie stało się wymagalne z dniem 30 kwietnia 2013r. Zgodnie bowiem z postanowieniami pkt. 13.6 oraz pkt. 13.7 umowy o roboty budowlane w przypadku odstąpienia od umowy przez którąkolwiek ze stron wynagrodzenie za dotychczas wykonane i zinwentaryzowane prace będzie płatne po upływie 30 dni od dostarczenia inwestorowi faktury VAT, obejmującej należne powodowi świadczenie. Nie ma przy tym jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, jak zdaje się sugerować strona powodowa, aby zapisy te nie miały obowiązywać w przypadku odstąpienia od umowy przez wykonawcę na podstawie upoważnienia ustawowego z art.
W związku z tym należy zauważyć, że fakturę obejmującą m.in. należność w wysokości 512.209,03 zł, dostarczono pozwanemu w dniu 30 kwietnia 2013 r. (k. 191-193). Oznacza to, że objęte nią świadczenia stały się wymagalne dopiero z dniem 31 maja 2013 r. Z kolei pozwani wykazali, że przed tym terminem doszło do umorzenia wymienionej należności powoda z tytułu wynagrodzenia przez potrącenie jej z wzajemnymi, niespornymi należnościami inwestora, objętymi wezwaniami do zapłaty z dnia 7 maja 2013 r. oraz oświadczeniami o potrąceniu nr 1 i nr 2 z dnia 10 maja 2013 r. (zob. dokumenty w folderze oznaczonym nr 33 na nośniku CD dołączonym do odpowiedzi na pozew). Nie ulega wątpliwości, że w dacie składania oświadczeń o potrąceniu wymienione tam wierzytelności wzajemne pozwanego inwestora były już wymagalne. W poprzedzających je wezwaniach do zapłaty z dnia 7 maja 2013 r., doręczonych powodowi w dniu 9 maja 2013 r. wezwano do zapłaty „niezwłocznie”. Należy przyjąć, że w takim razie, zważywszy na konieczność podjęcia odpowiednich działań organizacyjnych, zapłata powinna nastąpić w terminie trzech dni, czyli najpóźniej do dnia 12 maja 2013 r. Tymczasem oświadczenia o potrąceniu zostały złożone na ręce powoda w dniu 14 maja 2013 r. Dla skuteczności potrąceń bez znaczenia natomiast było, że wskazano w nich należności powoda ujęte w fakturze, która została następnie anulowana. Poza sporem było bowiem że chodziło o wzajemne wierzytelności powoda z tytułu wynagrodzenia za wykonane prace, które następnie zostały ujęte w fakturze nr (...). Skuteczności dokonanych w ten sposób potrąceń nie podważa okoliczność, iż w chwili ich dokonywania wierzytelności powoda były jeszcze niewymagalne. Chociaż z treści art. 498 k.c. możnaby wnosić, że przesłanka wymagalności odnosi się do obu wierzytelności, to powszechnie przyjmuje się, że tylko wierzytelność potrącającego, czyli strony aktywnej, powinna być wymagalna. Ograniczenie warunku wymagalności tylko do wierzytelności strony aktywnej znajduje uzasadnienie w samej konstrukcji potrącenia. Potrącenie jest bowiem równoznaczne z przymusowym zaspokojeniem wierzytelności przysługującej osobie, która składa oświadczenie woli, a egzekucja wierzytelności niewymagalnej nie może być prowadzona. Dokonując potrącenia strona płaci równocześnie swój dług, a skoro według art. 457 k.c. termin spełnienia świadczenia w razie wątpliwości poczytuje się za zastrzeżony na korzyść dłużnika, to co do zasady nie ma przeszkód, by zobowiązany spłacił dług przed terminem. Dlatego potrącenie z wierzytelnością jeszcze niewymagalną jest dopuszczalne, wystarczy by wobec potrącającego istniała oraz by świadczenie mogło być spełnione. Dłużnik nie może więc sprzeciwić się ściągnięciu wymagalnego długu powołując się na to, że jego wierzytelność wzajemna wobec wierzyciela egzekwującego jest jeszcze niewymagalna (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 października 2005r w spr. III CK 90/05, LEX nr 187036 oraz z dnia 5 marca 2019 r. w spr. II CSK 41/18, LEX nr 2629855, a także: T. Wiśniewski, w: Komentarz do kodeksu cywilnego pod red. G. Bieńka, Księga trzecia, Zobowiązania, Wyd. Prawnicze LexisNexis, Wyd. 6, W-wa 2005, tom 1, str. 618, K. Zawada, w: Kodeks cywilny, Komentarz pod red. K. Pietrzykowskiego, Wyd. C.H. Beck, wyd. 5, W-wa 2009, Tom II, str. 112 itp.). Nie ma podstaw do przyjęcia, że do zobowiązania dłużnika (inwestora) umowy o roboty budowlane nie mogłaby znajdować zastosowania reguła wyrażona w przepisie art. 457 kc. Oznacza to, że wierzytelność powoda o zapłatę kwoty 512.209,03 zł, z której wywodził on swoje roszczenia odsetkowe, uległa skutecznemu umorzeniu przez potrącenie z dniem 14 maja 2013 r. (art. 498 § 2 kc), zanim jeszcze stała się wymagalna. Pozwani nie mogli zatem popaść w opóźnienie w jej zapłacie, skutkującym obowiązkiem zapłaty odsetek na podstawie art. 481 kc. W konsekwencji roszczenia powództwa ostatecznie, z przyczyn, o których była mowa wyżej, były uzasadnione jedynie do łącznej kwoty 3.152.580,24 zł, w tym 2.519.242,65 zł z odsetkami za opóźnienie od dnia 8 czerwca 2013 r. a 633.337,59 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 maja 2013 r.. W pozostałym natomiast zakresie roszczenia pozwu jako bezzasadne podlegały oddaleniu. Skutkuje to zmianą zaskarżonego wyroku w omówionym wyżej kierunku. Pociąga to także za sobą zmianę zawartego tam rozstrzygnięcia o kosztach procesu, które w tej sytuacji podlegają rozdzieleniu między stronami, proporcjonalnie do wyniku sporu (art. 100 zd. 1 kpc). Należy przy tym uwzględnić, że w zakresie, w jakim powód cofnął pozew co do kwoty 2.708.963,55 zł musi on być uznany za stronę wygrywającą proces. Cofnięcie to wynikało bowiem z dokonania przez pozwanego potrąceń na taką kwotę, ujętych w oświadczeniach oznaczonych numerami(...) Potrącenia te, równoznaczne ze spełnieniem w tej części roszczeń powództwa, zostały jednak dokonane już po wniesieniu pozwu, co oznacza, że koszty procesu, poniesione przez powoda w celu dochodzenia tych roszczeń były konieczne w rozumieniu przepisu art. 98 kpc (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 20 sierpnia 1979r w spr. I CZ 92/79, LEX nr 8188 oraz z dnia 6 listopada 1984r w spr. IV CZ 196/84, LEX nr 8642, zob. też Kodeks postępowania cywilnego, Komentarz pod red. T. Szanciło, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2019, Tom I, str. 388). Oznacza to, że powoda należy uznać za wygrywającego spór co do kwoty 5.861.543,79 zł (3.152.580,24 zł + 2.708.963,55 zł), a więc w około 65% (5.861.543,79zł / 9.007.610,68 zł). Szczegółowe wyliczenie tych kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu (art. 108 § 1 zd. 2 kpc). Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc oraz powołanych wyżej przepisów prawa materialnego i procesowego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. Dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się natomiast bezzasadne. I tak, jak już wyżej wskazano, nieskuteczne okazało się złożone przez inwestora oświadczenie o odstąpieniu od umowy z dnia 24 lutego 2013 r. W konsekwencji pozwany nie mógł powoda obciążyć karami umownymi na podstawie pkt. 11.2.3. umowy o roboty budowlane. Potrącenie takich kar, zawarte w oświadczeniu o potrąceniu nr (...) z dnia 31 października 2013 r. nie wywołało zatem skutków, o jakich mowa w art. 498 § 2 kc. Nie było także uzasadnionych podstaw do dalszego obniżania należnego powodowi wynagrodzenia umownego z tytułu rzekomo niewykonanych prac objętych przedmiotem umowy. W tym zakresie, jak już powiedziano, za miarodajne należy przyjąć wnioski opinii biegłego M. G.. Wymaga podkreślenia, że odstąpienie od umowy o roboty budolane na podstawie art. 649 1 § 1 kc wywołuje skutki na przyszłość ( ex nunc). Oznacza to, że co do wykonanych dotychczas prac obowiązują ogólne reguły związane z wykonaniem umowy o roboty budowlane. Strony umowy powinny zatem przystąpić do odbioru, o jakim mowa w art. 647 kc a inwestor na jego podstawie ma obowiązek zapłacić wykonawcy wynagrodzenie za wykonane prace. Realizują się także w tym momencie uprawnienia i obowiązki stron wynikające z przepisów o rękojmi za wady oddawanej części obiektu. Tymczasem, jak wynika z postępowania dowodowego, pozwany nie przystąpił do odbioru po odstąpieniu przez powoda od umowy. Skutkowało to wykonaniem przez powoda jednostronnej inwentaryzacji, a biegły mógł w swojej opinii opierać się jedynie na tym dokumencie oraz innej dokumentacji budowlanej. Dodać należy, że z faktu nieprzystąpienia do formalnego odbioru wykonanych robót pozwani nie mogą obecnie wyprowadzać korzystnych dla siebie skutków prawnych czy też działających na ich rzecz domniemań faktycznych. Analogicznie ocenić należy zarzuty nieuwzględnienia innych jeszcze, niż uznał to biegły w swojej opinii, rzekomych wad wykonanych robót. Niezależnie od tego słusznie podnosił powód (pismo z dnia 26 listopada 2018 r.), że w przypadku stwierdzenia przy odbiorze hipotetycznych wad inwestorowi w pierwszej kolejności służyłyby uprawnienia z rękojmi, o jakich mowa w art. 637 kc w zw. z art. 656 kc (w brzmieniu obowiązującym do dnia 24 grudnia 2014 r., por art. 51 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, ob. tekst jedn. Dz.U.2020.827). Tymczasem pozwani nie powoływali się, że po dokonaniu faktycznego odbioru obiektu inwestor wykonywał uprawnienia z rękojmi, w tym z zachowaniem wymaganych procedur i terminów (por. d. art. 638 kc w zw. z art. 563 kc i art. 568 kc). Również w toku niniejszego postępowania pozwani nie powoływali się, przynajmniej w sposób czytelny, na zarzuty z rękojmi (d. art. 568 § 3 kc), w szczególności przez skorzystanie z uprawnienia, o jakim mowa w d. art. 637 § 2 in fine kc. Musiałoby to bowiem polegać na wskazaniu konkretnej wady, udowodnieniu, że została ona zgłoszona wykonawcy z zachowaniem ustawowego terminu, a także zgłoszenia skonkretyzowanego, także co do wysokości, żądania obniżenia wynagrodzenia z tytułu takiej wady. Dodać należy także, że pozwani nie zgłosili w toku procesu do potrącenia hipotetycznych roszczeń odszkodowawczych z tytułu ewentualnych kosztów usuwania rzekomych wad. Z tych przyczyn na podstawie art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 2 sentencji wyroku. O zasadach ponoszenia przez strony kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie 3 wyroku na podstawie art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 391 kpc, proporcjonalnie do wyników tego postępowania, przy założeniu, że wnioski obu apelacji uwzględniono w około 46,36 % (2.724.837,27 zł / 5.877.417,51 zł). Szczegółowe wyliczenie tych kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji (art. 108 § 1 zd. 2 kpc). Jacek Nowicki Andrzej Daczyński Bogdan Wysocki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.