← Polska

I AGa 6/20

Sygn. akt I AGa 6/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 kwietnia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: Sędzia Andrze

§ 1k.c.).

Skutkiem odstąpienia przez powoda od umowy z winy pozwanego ad 1 było powstanie po jego stronie uprawnienia do żądania zapłaty wynagrodzenia przewidzianego umową, mimo niewykonania w całości przedmiotu umowy na podstawie art.

§ 3

k.c., ponieważ był gotów wykonać roboty budowlane w całości, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących inwestora. W sprawie bezspornym było, że strony zawarły umowę, na mocy której powód jako generalny wykonawca zobowiązał się względem pozwanego ad 1 jako inwestora do kompleksowego wybudowania galerii handlowej o nazwie Galeria (...) za wynagrodzeniem ryczałtowym określonym na kwotę 25.036.261,70 zł netto. Strony były zgodne także co do tego, że w trakcie realizacji inwestycji pozwany ad 1 wypłacił na rzecz powoda wynagrodzenie w wysokości 24.595.574,10 zł, a także przyznały, że jeszcze przed wytoczeniem powództwa dokonały wzajemnych rozliczeń w związku z czym zobowiązanie pozwanego względem powoda umniejszyło się o 512.209,03 zł (potrącenia nr 1 i 2). Żadna ze stron nie kwestionowała, że powód ostatecznie nie wykonał całości prac objętych umową i doszło do wcześniejszego zakończenia ich współpracy. Pozwani kwestionując zasadność roszczenia powoda podnieśli, że jest ono nienależne, bowiem powód nie wywiązał się z warunków umowy i nie wykonał w całości przedmiotu umowy, zaś roboty, które zrealizował zostały wykonane nieterminowo i nienależycie. W dalszej kolejności pozwani wskazali, że w związku z przedmiotową inwestycją po ich stronie powstał szereg wierzytelności wobec powoda, w tym roszczenie w wysokości 2.722.093,28 zł z tytułu kary umownej naliczonej powodowi w związku z odstąpieniem od umowy przez pozwanego ad 1 z winy powoda jako wykonawcy. W związku z powyższym wynagrodzenie powoda winno zostać odpowiednio umniejszone. Z uwagi zaś na treść art.

§ 3k.c.

pozwani kategorycznie zakwestionowali okoliczność gotowości powoda do zrealizowania umowy w całości, a także podali, że z powodu niewykonania pełnego zakresu robót budowlanych po stronie powoda powstały oszczędności na co najmniej 3.100.000 zł. Z uwagi na stanowiska stron dla rozstrzygnięcia sporu kluczowym było rozstrzygnięcie kwestii skuteczności odstąpienia przez powoda od umowy oświadczeniem z dnia 22 lutego 2013 r. z powołaniem się na nieuzyskanie w wyznaczonym terminie gwarancji zapłaty. Na gruncie ustalonego stanu faktycznego i relacji stron Sąd uznał, że odstąpienie od umowy dokonane przez powoda było skuteczne w świetle art. 649 3 § 1 k.c. i art.

§ 1k.c.

W stanie faktycznym sprawy bezspornym było, że w oparciu o wyżej przywołaną normę prawną powód pismem z dnia 04 stycznia 2013r., doręczonym pozwanemu w dniu 07 stycznia 2013 r., zwrócił się do inwestora o przedłożenie gwarancji zapłaty w terminie 45 dni. Mimo to gwarancja ta nie została przedłożona wykonawcy, a inwestor nie podjął żadnych starań, by ją uzyskać. To zaś w ocenie Sądu było wystarczającą przesłanką odstąpienia przez powoda od umowy z winy inwestora. Przekonanie pozwanego, że powód nie miał podstaw do żądania przedłożenia gwarancji zapłaty, albowiem wynagrodzenie za wykonane przez niego roboty budowlane było regulowane przez inwestora w terminie nie zwalniało pozwanego z obowiązku przedłożenia gwarancji zapłaty. Podobnie fakt, że powód posiadał szczegółowe wiadomości o źródle finansowania inwestycji, w związku z czym miał świadomość, że pozyskany przez inwestora kredyt ma zostać przeznaczony na zapłatę wynagrodzenia. Jedyną przesłanką żądania ustanowienia gwarancji zapłaty jest istnienie ważnego zobowiązania między wykonawcą i inwestorem, w ramach którego wykonawcy przysługuje roszczenie (także niewymagalne lub przyszłe) o wynagrodzenie za prace kontraktowe (K. Zagrobelny, [w:] Jacek Gołaczyński, Piotr Machnikowski, Natalia Adamczyk (red.), Współczesne problemy prawa prywatnego: księga pamiątkowa ku czci Profesora Edwarda Gniewka, Warszawa 2010, s. 697-698). Żądanie może obejmować ustanowienie gwarancji zapłaty do pełnej wysokości wynagrodzenia uzgodnionego przez strony w umowie. Nie jest konieczne wystąpienie opóźnienia lub zwłoki inwestora z zapłatą wynagrodzenia, stanu zagrożenia jego niewypłacalnością lub innych okoliczności podważających jego wiarygodność płatniczą (P. Drapała, Komentarz do art. 649

(3)Kodeksu Cywilnego, Lex 2013). Zaznaczyć przy tym trzeba, że nie budziła wątpliwości wskazana w wezwaniu wysokość żądanej gwarancji, albowiem na dzień wystosowania wezwania stanowiła różnicę między wysokością wynagrodzenia ustalonego w umowie, a zapłaconego już przez inwestora. Późniejsze zaś uiszczenie kolejnych transzy wynagrodzenia przez pozwanego powodowało częściową redukcję uprawnienia do żądania ustanowienia gwarancji zapłaty. Bezsprzecznie jednak pozwany nie przedłożył gwarancji w żadnej wysokości. (...) sp. z o.o. nie doliczył do kwoty wskazanej w wezwaniu wynagrodzenia za roboty dodatkowe, co do których strony pozostawały w sporze. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że bezpośrednio przed zażądaniem przez wykonawcę przedłożenia gwarancji zapłaty między stronami powstał spór co do zaakceptowania wielkości przerobów wykonanych robót, a także uzgodnień co do robót dodatkowych, wobec czego nie sposób uznać, aby żądanie to zostało wystosowane bezpodstawnie. Co prawda w chwili skierowania wezwania pozwany nie był w opóźnieniu w zapłacie wynagrodzenia, jednakże w zakreślonym 45 - dniowym terminie do jej złożenia w takim opóźnieniu się znalazł, albowiem nie uregulował w terminie należności z faktury VAT nr (...), której termin płatności upływał z dniem 13 lutego 2013 r. Wprawdzie, w terminie późniejszym powód wystawił fakturę korygującą do tej faktury, którą wartość wynagrodzenia umniejszył do zera, jednakże następnie wynagrodzenie za roboty ujęte w fakturze (...) uwzględnił w fakturze VAT nr (...), która w tej części została przez pozwanego zapłacona. Powyższe pozwala uznać, że przynajmniej z punktu widzenia powoda na dzień 14 lutego 2013 r. pozwany pozostawał w stosunku do niego w opóźnieniu w płatności wynagrodzenia umownego. Z uwagi na nieprzedłożenie gwarancji zapłaty w zakreślonym terminie wykonawcy przysługiwało uprawnienie do odstąpienia od umowy o roboty budowlane i to z winy inwestora. Takie oświadczenie powód złożył pozwanemu w dniu 22 lutego 2013 r. W ocenie Sądu oświadczenie to wywołało skutek w postaci rozwiązania umowy stron. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało nadto, że oświadczenie to zostało złożone w formie pisemnej w dniu 22 lutego 2013 r. na ręce członka zarządu komplementariusza pozwanej spółki (...), bowiem jak wynika z poświadczonej za zgodność z oryginałem kserokopii pisma z dnia 22 lutego 2013r., pismo zawierające oświadczenie woli wykonawcy o odstąpieniu od umowy z uwagi na nieprzedłożenie gwarancji zapłaty zostało doręczone członkowi zarządu komplementariusza pozwanej spółki (...), który okoliczność odbioru pisma potwierdził na jego kserokopii poprzez dokonanie adnotacji „otrzymałem 22.02.2013”. Taka ocena znajduje oparcie w art. 61 § 1 k.c., w myśl którego oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Jest także zgodne z art. 78 § 1 zd. 1 k.c., który stanowi, że do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. Wykonanie uprawnienia do odstąpienia od umowy o roboty budowlane z uwagi na brak ustanowienia gwarancji zapłaty w wyznaczonym terminie powoduje skutek na dzień odstąpienia (ex nunc), a zatem ustawodawca wprowadził tu rozwiązanie odmienne od skutku wstecznego (ex tunc), jaki wiąże się z odstąpieniem na podstawie art. 491 k.c. Odstąpienie to powoduje zatem ustanie praw i obowiązków obu stron w zakresie niewykonanej jeszcze części stosunku obligacyjnego. Nie wpływa ono natomiast na świadczenia, które zostały spełnione lub powinny zostać spełnione przez strony do chwili odstąpienia. Strony co do zasady nie są zobowiązane do zwrotu spełnionych uprzednio świadczeń (skutek na przyszłość), niemniej podmiot odstępujący jest uprawniony do żądania naprawienia szkody powstałej wskutek przedwczesnego zakończenia stosunku kontraktowego (P. Drapała, Komentarz do art. 649
(4)Kodeksu cywilnego, Lex 2013, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 04 kwietnia 2016r., sygn. VI ACa 36/15, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 10 grudnia 2015r., sygn. I ACa 800/15). Zatem umowa stron uległa rozwiązaniu w dniu 22 lutego 2013 r. W konsekwencji oświadczenie pozwanego o odstąpieniu od umowy złożone później nie wywołało skutków prawnych i zbędnym stało się badanie przyczyn zaistnienia podstaw do tego odstąpienia od umowy. Co za tym idzie roszczenia pozwanego ad 1 wobec powoda formułowane na tym tle są całkowicie bezzasadne. Chodzi tu o żądanie zapłaty kary umownej, którą pozwany ad 1 wyliczył na kwotę 2.722.093,28 zł, a w konsekwencji również o oświadczenie pozwanego ad 1 o potrąceniu tej kary umownej z wynagrodzenia należnego powodowi. Pozwanemu ad 1 nigdy nie przysługiwała wierzytelność w tej kwocie nadająca się do potrącenia. Pozwany bowiem nie mógł obciążyć powoda karą umowną za odstąpienie od umowy, skoro wcześniej to powód skutecznie złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Z uwagi na skuteczne odstąpienie od umowy przez powoda należało strony rozliczyć za roboty główne, a także za roboty dodatkowe. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności z opinii biegłego sądowego M. G.
(1), wynika, że powód wykonał większość prac podstawowych objętych umową, a nadto zrealizował duży zakres prac zamiennych i dodatkowych. W trakcie budowy obiektu galerii pozwany ad 1 zapłacił na rzecz powoda wynagrodzenie w wysokości 24.595.574,10 zł brutto. Następnie, już po zakończeniu współpracy, ale przed wytoczeniem niniejszego powództwa, strony dokonały potrącenia wzajemnych wierzytelności w wyniku czego zobowiązanie pozwanego uległo umniejszeniu o 512.209,03 zł. Zatem z wynagrodzenia umownego określonego przez strony na poziomie 30.794.601,89 zł do uregulowania pozostała kwota 5.686.817,86 zł za roboty główne. Z opinii biegłego sądowego M. G.
(1)wynika również, że wartość prac wykonanych przez powoda wyniosła 25.278.978,19 zł netto oraz, że w trakcie realizacji inwestycji powód zrealizował szereg robót dodatkowych i zamiennych. W tym powód wykonał sufit podwieszany w lokalu zajmowanym przez sklep (...), czego w ocenie Sądu nie obejmowała umowa stron, a koszt tych prac zgodnie z wyceną biegłego wyniósł 97.209,42 zł. Choć w pozostałym zakresie wykonane przez powoda prace wynikały z zawartej umowy, to ich znakomita część nie wynikała w sposób bezpośredni z projektu budowlanego oraz załącznika nr 10 do umowy, a na etapie podpisywania umowy nie występowały jeszcze opracowania projektowe, które w wystarczającym stopniu pozwalałyby rozeznać zakres rzeczowo - ilościowy. Dlatego też sporna inwestycja była obarczona dużym ryzykiem wykonawcy, który przystał na wynagrodzenie ryczałtowe, mimo takiego stanu rzeczy. Mając na uwadze wnioski i szacunkowe wyliczenia zaprezentowanie przez biegłego sądowego w opiniach, a także uwzględniając potrącenia wzajemnych wierzytelności dokonane przez strony w toku procesu, powód w piśmie procesowym z dnia 26 listopada 2018r. cofnął powództwo w zakresie kwoty 3.130.193,17 zł, w tym o wartość robót niedokończonych wyliczoną przez biegłego na kwotę 236.703,79 zł, a także o szacunkową wartość robót wykonanych przez powoda wadliwie, czyli o kwotę 35.488,33 zł. W konsekwencji kwota należności za prace główne została ograniczona przez powoda do kwoty 2.556.624,69 zł. W pozostałym zakresie powód domagał się wynagrodzenia za prace dodatkowe na poziomie 3.236.893,65 zł, czyli tak jak w pozwie. Takie stanowisko powoda, znajdujące uzasadnienie w opiniach biegłego G., zasługiwało na uwzględnienie. Dodać również należy, że pozwani, zgodnie z art. 203 § 1 k.p.c., wyrazili zgodę na cofniecie powództwa. Powołując się na art.

§ 3k.c.

pozwani stali na stanowisku, że z powodu niewykonania robót budowlanych w całości po stronie powoda powstały oszczędności na co najmniej 3.100.000 zł. Również w tej kwestii wypowiedział się biegły sądowy. Biegły wyjaśnił, że w załączniku do umowy nr (...) powód w tabeli rozliczeniowej wymienił i wycenił zasadnicze elementy podjętego zakresu robót składające się na obiekt, zaś oszczędnościami są te świadczenia, które nie zostały w niej wymienione, a co do realizacji których zobligowany był powód. W związku z tym powód nie mógł osiągnąć oszczędności nie realizując prac czy ich części, które zostały wymienione w tabeli rozliczeniowej. Podobnie nie stanowiło oszczędności wykonanie zamienne określonego elementu prac. Uwzględniając to biegły wskazał, że powód mógł ewentualnie osiągnąć oszczędności poprzez zaniechanie opracowania dokumentacji, rezygnację z podjęcia się uzyskania w imieniu pozwanego pozwolenia na użytkowanie obiektu oraz zaniechanie świadczeń gwarancyjnych, a w szczególności brak udzielenia gwarancji ubezpieczeniowej na kwotę 300.000 zł. W odniesieniu zaś do wymienionych świadczeń nie istnieje metodologia pozwalająca na określenie ich wartości. Mając na uwadze przytoczone stanowisko biegłego Sąd przyjął, że po stronie powoda nie powstały oszczędności z tytułu niewykonania robót budowlanych, na jakie powoływali się pozwani i kwestia ta nie mogła mieć znaczenia dla ewentualnego umniejszenia należnego powodowi wynagrodzenia. Za całkowicie bezzasadnie i nieudowodnione Sąd uznał twierdzenia pozwanych o powstaniu po ich stronie wierzytelności względem powoda o charakterze odszkodowawczym, obejmujących równowartość strat poniesionych przez pozwanego ad. 1 w związku ze zwłoką powoda w realizacji umowy oraz wierzytelności o zadośćuczynienie z tytułu strat wizerunkowych, związanych z niedotrzymaniem terminu otwarcia obiektu. Istnienie tych wierzytelności, niedookreślonych co do kwoty, nie zostało wykazane. Pozwani stanowisko w tym zakresie sformułowali w oparciu o twierdzenie, że to pozwany ad. 1 (a nie powód) od umowy skutecznie odstąpił. Jak wskazano jednak wyżej, skuteczne odstąpienie od umowy nastąpiło na skutek oświadczenia powoda w związku z nieprzedstawieniem na żądanie powoda gwarancji zapłaty przez inwestora. Nadto nieterminowe przekazanie placu budowy powodowi musiało wpłynąć negatywnie na ostateczny termin realizacji inwestycji. W tym stanie rzeczy wspomniane wierzytelności pozwanych nie mogły powstać. Mając to wszystko na uwadze za chybione należało również uznać twierdzenie pozwanych, że skorzystanie przez powoda z możliwości żądania ustanowienia gwarancji zapłaty za roboty budowlane i odstąpienie od umowy stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. Strony są przedsiębiorcami. Powód jako przedsiębiorca realizował swoje ustawowe uprawnienie do żądania gwarancji zapłaty i wobec nieprzedstawienia jej przez pozwanego ad. 1 powód zrealizował ustawowe uprawnienie do odstąpienia od umowy. Sąd nie dopatruje się w tym działaniu powoda jakiegokolwiek naruszenia prawa, która to sytuacja mogłaby stanowić podstawę dla ochrony wynikającej z art. 5 k.c. Na aprobatę zasługiwało także wyliczenie wysokości skapitalizowanych odsetek zaprezentowane przez powoda w pozwie. Na skutek wzajemnych potrąceń wierzytelności wynagrodzenie powoda objęte fakturą VAT nr (...) zostało uregulowane przez pozwanego ad 1 w zakresie kwoty 512.209,03 zł. Nastąpiło to w dniu 07 czerwca 2013 r. na skutek złożenia powodowi przez pozwanego oświadczenia o potrąceniu. Tymczasem termin płatności wymienionej faktury upływał w dniu 30 kwietnia 2013 r. Zatem zgodnie z art. 482 § 1 k.c. powodowi przysługiwało uprawnienie do naliczenia odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności kwoty 512.209,03 zł za okres od dnia 01 maja 2013 r. do dnia 07 czerwca 2013 r. Stąd też skapitalizowane odsetki wyniosły 83.899,17 zł. Odnosząc się szczegółowo do kwestii potrąceń Sąd wskazał, że od maja 2013 r. inwestor zaczął składać powodowi oświadczenia o potrąceniu przysługujących mu wierzytelności z wynagrodzeniem powoda. Łącznie do końca kwietnia 2014 r. złożył ich osiemnaście, z czego oświadczenia o numerach (...) dotyczyły potrącenia przez inwestora równowartości świadczenia spełnionego przez niego jako dłużnika solidarnego (art. 647

(1)k.p.c.) na rzecz podwykonawców powoda, którym ten nie zapłacił wynagrodzenia. Oświadczenia nr (...) dotyczyły potrącenia kwot wypłaconych dwóm podwykonawcom powoda z tytułu poręczenia udzielonego przez inwestora za dług spółki (...) Sp. z o.o. W oświadczeniu o potrąceniu nr (...) z dnia 31 października 2013 r. inwestor wskazał, że przysługuje mu względem powoda wymagalna wierzytelność w łącznej kwocie 2.722.093,28 zł z tytułu kary umownej naliczonej po odstąpieniu przez niego od umowy (należność główna wraz z naliczonymi odsetkami ustawowymi). Podał również, że uznaje wierzytelność powoda z tytułu wynagrodzenia (6.199.027,79 zł) do kwoty 480.752,64 zł. Następnie oświadczył, że dokonuje potrącenia przysługującej mu wierzytelności w postaci kary umownej z wierzytelnością powoda z tytułu wynagrodzenia za wykonane prace budowlane. Powód, jeszcze przed wytoczeniem powództwa o zapłatę przed sądem, uwzględnił pierwsze dwa potrącenia na łączną kwotę 512.209,93 zł. Co do dalszych oświadczeń o numerach (...)powód przychylił się do nich już w trakcie postępowania sądowego i w piśmie procesowym z dnia 26 listopada 2018r. cofnął częściowo pozew w zakresie kwoty 3.130.193,17 zł, wnosząc o zasądzenie: kwoty 3.236.893,65 zł z tytułu wynagrodzenia za roboty dodatkowe, kwoty 2.556.624,69 zł z tytułu wynagrodzenia za roboty główne (od pierwotnie dochodzonej należności za roboty główne powód odjął kwotę 3.130.193,17 zł z tytułu uwzględnionej wzajemnej wierzytelności inwestora, objętej potrąceniem) oraz kwotę 83.899,17 zł z tytułu odsetek. Powód nie uznał natomiast potrącenia nr (...) dotyczącego kary umownej uznając, że zostało ono naliczone bezpodstawnie, już po skutecznym odstąpieniu przez powoda od umowy. Jak wskazano wyżej, to stanowisko powoda Sąd podzielił. Pozwany bowiem nie miał podstaw, by obciążyć powoda karą umowną za odstąpienie od umowy, skoro wcześniej, jak wywiedziono wyżej, to powód skutecznie złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Zatem żądanie powoda okazało się zasadne w całości. Powód wykazał bowiem, że przysługuje mu względem pozwanych wymagalna wierzytelność o zapłatę wynagrodzenia za część wykonanych prac w łącznej kwocie 5.877.417,51 zł, na którą składa się wynagrodzenie za roboty główne w kwocie 2.556.624,69 zł, wynagrodzenie za roboty dodatkowe w kwocie 3.236.893,65 zł, a także skapitalizowane odsetki w wysokości 83.899,17 zł. W rezultacie Sąd zasądził od pozwanego żądaną kwotę. Z uwagi zaś na częściowe cofnięcie powództwa co do kwoty 3.130.193,17 zł, dokonane w trakcie procesu, Sąd umorzył postępowanie co do tej kwoty na podstawie art. 355 w zw. z art. 203 § 1 k.p.c. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., który stanowi, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W fakturze VAT nr (...) z dnia 29 kwietnia 2013 r. termin zapłaty należności za roboty dodatkowe określono na dzień 29 maja 2013 r. Począwszy zatem od dnia następnego, tj. 30 maja 2013r. pozwani pozostawali wobec powoda w zwłoce z uregulowaniem tej należności. Natomiast odsetki od należności za roboty główne należą się od dnia następnego po złożeniu powodowi przez pozwanego pierwszych dwóch oświadczeń o potrąceniu, na skutek których wynagrodzenie powoda zostało uregulowane do kwoty 512.209,03 zł, tj. od dnia 08 czerwca 2013r. Zgodnie zaś z art. 482 § 1 k.c. odsetki od zaległych odsetek zostały naliczone od chwili wytoczenia o nie powództwa, a zatem od dnia 19 sierpnia 2013 r. Pozwany ad. 2 jako komplementariusz pozwanego ad 1 z mocy art. 31 § 1 ksh w związku z art. 103 ksh także ponosi odpowiedzialność względem powoda jako wierzyciela bez ograniczenia, całym swoim majątkiem, solidarnie ze spółką (pozwanym ad 1), w sposób subsydiarny. Przepisy o spółce komandytowej nie wprowadzają żadnych modyfikacji, gdy chodzi o odpowiedzialność komplementariusza, to odpowiada on wobec spółki subsydiarnie oraz solidarnie ze spółką i pozostałymi wspólnikami spółki komandytowej. Odpowiedzialność komplementariusza powstaje więc dopiero, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (art. 31 § 1 w zw. z art. 103 § 1 ksh) (tak: komentarz do art. 103 ksh, red. Jara 2019, wyd. 22/T. Szczurowski, System Legalis). Odpowiedzialność zatem pozwanego ad. 2 zmaterializuje się więc dopiero w momencie stwierdzenia i wykazania bezskuteczności egzekucji wobec pozwanego ad.
  1. Kwestia ta będzie podlegać badaniu w trybie art. 786 § 1 k.p.c. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c., obciążając nimi pozwanych jako stronę przegrywającą proces w całości. Wyrokiem z dnia 7 października 2019 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu uzupełnił wyrok z dnia 1 lipca 2019 r., wydany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu w ten sposób, że w sentencji wyroku dodał pkt IV o treści: „Zastrzega pozwanemu ad. 2 prawo powoływania się w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie jego odpowiedzialności w zakresie roszczeń ujętych w pkt I i III wyroku do czasu stwierdzenia bezskuteczności egzekucji wobec pozwanego ad. 1.” Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 1 lipca 2019 r. uzupełnionego wyrokiem z dnia 7 października 2019 r. złożył pozwany ad. 1 - Galeria (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa, zaskarżył go w części, tj. w pkt I oraz pkt III wyroku, w zakresie w jakim Sąd I Instancji zasądził na rzecz powoda od pozwanego ad. 1 (solidarnie z pozwanym ad. 2): I. kwotę 5.877.417,51 zł wraz z ustawowymi odsetkami: - od kwoty 3.236.893,65 zł od dnia 30.05.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; - od kwoty 2.556.624,69 zł od dnia 8.06.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; - od kwoty 83.899,17 zł od dnia 19.08.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; oraz II. kwotę 128.215,73 zł tytułem kosztów postępowania. Pozwany ad. 1 wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania drugoinstnacyjnego; względnie zmianę wyroku poprzez:
  2. oddalenie powództwa co do kwoty 5.877.417,51 zł wraz z ustawowymi odsetkami: - od kwoty 3.236.893,65 zł od dnia 30.5.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.1.2016r. do dnia zapłaty; - od kwoty 2.556.624,69 zł od dnia 8.6.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.1.2016 r. do dnia zapłaty; - od kwoty 83.899,17 zł od dnia 19.8.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.1.2016 r. do dnia zapłaty;
  3. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów postępowania przed Sądem I instancji wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego; oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów postępowania przed Sądem II instancji wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany ad. 1 zarzucał orzeczeniu: - brak wskazania w uzasadnieniu wyroku podstawy faktycznej i prawnej; - pominięcie przez Sąd I Instancji faktu dokonania przez pozwanego ad. 1 wpłaty do komornika kwoty 123.815,35 zł - błędne ustalenia Sądu I Instancji w zakresie istnienia wierzytelności powoda o zapłatę skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie - błędne ustalenia Sądu I Instancji dotyczące rzekomych „robót dodatkowych”, - błędne ustalenia faktyczne Sądu I Instancji: prace niewykonane przez powoda oraz prace wykonane wadliwie - błędne pominięcie zarzutów nadużycia przez powoda prawa (art. 5 k.c.) - błędne nieuwzględnienie przez Sąd I Instancji zarzutu pozwanych: potrącenia kary umownej z umowy. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 1 lipca 2019 r. uzupełnionego wyrokiem z dnia 7 października 2019 r. złożył także pozwany ad. 2 Galeria (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zaskarżył go w części, tj. w pkt I oraz pkt III wyroku, w zakresie w jakim Sąd I Instancji zasądził na rzecz powoda od pozwanego ad. 1 (solidarnie z pozwanym ad. 1): I. kwotę 5.877.417,51 zł wraz z ustawowymi odsetkami: - od kwoty 3.236.893,65 zł od dnia 30.05.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; - od kwoty 2.556.624,69 zł od dnia 8.06.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; - od kwoty 83.899,17 zł od dnia 19.08.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; oraz II. kwotę 128.215,73 zł tytułem kosztów postępowania. Pozwany ad. 2 wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania drugoinstnacyjnego; względnie zmianę wyroku poprzez:
  4. oddalenie powództwa co do kwoty 5.877.417,51 zł wraz z ustawowymi odsetkami: - od kwoty 3.236.893,65 zł od dnia 30.05.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016r. do dnia zapłaty; - od kwoty 2.556.624,69 zł od dnia 8.06.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty; - od kwoty 83.899,17 zł od dnia 19.08.2013 r. do dnia 31.12.2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1.01.2016 r. do dnia zapłaty;
  5. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów postępowania przed Sądem I instancji wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego; oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego ad. 2 kosztów postępowania przed Sądem II instancji wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany ad. 2 zarzucał wyrokowi: - brak wskazania w uzasadnieniu wyroku podstawy faktycznej i prawnej; - pominięcie przez Sąd I Instancji faktu dokonania przez pozwanego ad. 1 wpłaty do komornika kwoty 123.815,35 zł, - błędne ustalenia Sądu I Instancji w zakresie istnienia wierzytelności powoda o zapłatę skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie, - błędne ustalenia Sądu I Instancji dotyczące rzekomych „robót dodatkowych”, - błędne ustalenia faktyczne Sądu I Instancji: prace niewykonane przez powoda oraz prace wykonane wadliwie, - błędne pominięcie zarzutów nadużycia przez powoda prawa (art. 5 k.c.) - błędne nieuwzględnienie przez Sąd I Instancji zarzutu pozwanych: potrącenia kary umownej z umowy. Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego ad. 1 i pozwanego ad. 2 jako bezzasadnych, zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Z uwagi na niezwykle rozbudowaną oraz mało przejrzystą formułę obu środków zaskarżenia ocena zasadności zarzutów i wniosków apelacji musi zostać przedstawiona w sposób syntetyczny. Z natury rzeczy nie ma też potrzeby osobnego odnoszenia się do poszczególnych apelacji, bowiem podnoszone w nich zarzuty i wnioski są tożsame. W pierwszej kolejności podzielić należy zarzut apelacji, iż pisemne uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia podstawowych wymogów przepisu art. 328 § 2 kpc (w brzmieniu obowiązującym w dacie wyrokowania). Nie sposób bowiem z niego odczytać, jakie rozważania oraz wyliczenia doprowadziły sąd orzekający do zasądzenia na rzecz powoda konkretnych należności. Co więcej, wysokość uwzględnionych w punkcie I. wyroku kwot pieniężnych pozostaje w ewidentnej sprzeczności z ustaleniami faktycznymi sądu, związanymi z poszczególnymi roszczeniami powództwa. W istocie zatem rację mają apelujący, iż sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Niemniej, mając na uwadze dotychczasową długotrwałość procesu oraz treść zgormadzonego w sprawie materiału dowodowego, w ocenie sądu odwoławczego możliwe i konieczne jest wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia na etapie postępowania apelacyjnego. Jest to tym bardziej dopuszczalne, że istotne ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, dotyczące treści łączącego strony stosunku zobowiązaniowego oraz przebiegu procesu budowlanego, w tym dokonywanych w jego toku przez strony czynności faktycznych i prawnych, nie budzą zasadniczych wątpliwości. Stąd ustalenia te, z ewentualnymi wyjątkami, o których będzie mowa dalej, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Istotne ustalenia faktyczne sądu I instancji nie zostały też skutecznie podważone w apelacjach, w ramach podniesionych tam zarzutów o charakterze procesowym. Generalnie, sprowadzają się one do kontestowania przeprowadzonej przez sąd oceny mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów oraz forsowania własnej, korzystnej dla pozwanych wersji stanu faktycznego, opartej na konkurencyjnej ocenie materiału dowodowego. Nie jest to jednak wystarczające dla skutecznego postawienia zarzutów „błędnych ustaleń faktycznych”, „sprzeczności ustaleń faktycznych z treścią materiału dowodowego”, czy też naruszenia art. 233 § 1 kpc. W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r. w spr. III CK 314/05, LEX nr 172176). Podobnie, zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. w spr. IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli bowiem z materiału dowodowego sąd wyprowadził, jak w rozpoznawanej sprawie, wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to taka ocena sądu nie narusza prawa do swobodnej oceny dowodów, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (zob. np.. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005r w spr. IV CK 122/05, LEX nr 187124). Przede wszystkim nie ma uzasadnionych podstaw do podważania konkluzji wydanej w sprawie opinii biegłego M. G.
(1). Opinię tą, wraz z opiniami uzupełniającymi prawidłowo sąd I instancji uznał za pełnowartościowy materiał dowodowy, mogący stanowić podstawę do istotnych dla sprawy ustaleń faktycznych. Biegły w sposób rzeczowy odniósł się też do zgłaszanych przez obie strony zastrzeżeń do opinii podstawowej. Powtarzane na obecnym etapie postępowania zarzuty w stosunku do przedmiotowej opinii nacechowane są subiektywizmem i nie uwzględniają uwarunkowań, w jakich doszło do jej opracowywania. Należy uwzględnić, że swoich szacunków i ocen biegły dokonywał po upływie ponad pięciu lat użytkowania obiektu i to w sytuacji, gdy między stronami nie doszło do formalnego obustronnego odbioru wykonanych przez powoda robót. Siłą rzeczy biegły musiał zatem bazować na dostępnym materiale dowodowym, przede wszystkim w postaci dokumentacji odzwierciedlającej przebieg procesu budowlanego. W związku z tym bezzasadny był wniosek pozwanych o powołanie w sprawie innego biegłego. Zgodnie z art. 286 kpc sąd może - w razie potrzeby - zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. W świetle tego unormowania, sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z opinii dalszych biegłych, jeżeli zachodzi taka potrzeba, a więc w szczególności wtedy, gdy przeprowadzona już opinia zawiera istotne luki, jest nieprzekonująca, niekompletna, pomija lub wadliwie przedstawia istotne okoliczności, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna. Tego rodzaju wad nie ma opinia biegłego M. G.. W judykaturze utrwalił się natomiast pogląd, iż sąd nie jest zobowiązany dopuścić dowód z opinii kolejnego biegłego, czy też opinii instytutu tylko z tej przyczyny, że dotychczasowa opinia była dla strony niekorzystna (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 marca 2007 r., I CSK 465/06, OSP 2008, nr 11, poz.123; z dnia 27 lipca 2010 r., II CSK 119/10, nie publ. i z dnia 20 marca 2014 r., II CSK 296/13, nie publ.). Przechodząc natomiast do pozostałych zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności podzielić należy stanowisko sądu I instancji, zgodnie z którym powód jako wykonawca skutecznie odstąpił od łączącej strony umowy na podstawie oświadczenia z dnia 22 lutego 2013 r., korzystając z ustawowego uprawnienia, o jakim mowa w art.

§ 1kc.

Poza sporem jest bowiem, że inwestor nie udzielił wykonawcy w wyznaczonym terminie gwarancji zapłaty, o jakiej mowa w art. 649 3 kc, do czego został wezwany pismem z dnia 4 stycznia 2013 r., ani nawet nie podjął działań w celu jej załatwienia. Nie ma przy tym podstaw do przyjęcia, aby działania powoda, związane z żądaniem udzielenia gwarancji, a następnie odstąpieniem od umowy, nie wywołały skutków prawnych z uwagi na to, że stanowiły nadużycie prawa lub były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 kc). Nie może podważyć takiej oceny argumentacja apelacji odwołująca się do spekulatywnych rozważań związanych z personalnymi powiązaniami właścicielskimi między różnymi podmiotami czy też rzekomymi niegodnymi ochrony pobudkami po stronie wykonawcy składającego wniosek o gwarancję. Pozostają one bez istotnego związku ze sprawą i zdają się świadczyć o niewłaściwym rozumieniu uprawnienia wykonawcy, o jakim mowa w przepisach art. 649 1 kc – (...) kc. Przyjmuje się, że prawo wykonawcy do żądania gwarancji zapłaty ma, ze swej istoty, charakter bezwarunkowy, co oznacza, że nie może być wyłączone czy ograniczone między stronami umowy o roboty budowlane (art. 649 2 kc). Tymczasem z wywodów pozwanych, prezentowanych w toku procesu i powielanych w apelacjach, zdaje się wynikać, iż naruszenie zasad współżycia społecznego lub nadużycia prawa upatrują oni w tym, że powód wystąpił o gwarancję, mimo posiadania wiedzy, że inwestor, z uwagi na swoją sytuację majątkową, w tym przyjęty sposób finansowania inwestycji, nie będzie w stanie takiej gwarancji uzyskać na rynku usług finansowych. Oznaczałoby to, że, zdaniem skarżących, prawo powoda do żądania gwarancji zostało z góry wyłączone, co byłoby, z przyczyn, o których mowa wyżej, niedopuszczalne. Nie można także byłoby uznać za nadużycie prawa okoliczności, iż członkowie zarządu powoda, wnioskując o udzielenie gwarancji, kierowali się przede wszystkim interesem kierowanej przez siebie spółki, a nie kontrahenta. Przeciwnie, takie zachowanie stanowiło wypełnienie obowiązków, o jakich mowa w art. 293 § 2 ksh. Niezależnie od tego strona powodowa w sposób logiczny i przekonujący uzasadniła przyczyny, dla których wnosiła o udzielenie gwarancji. Poza sporem było, że na końcowym etapie prac przedstawiciele inwestora przestali akceptować znaczną część przedstawianych do odbioru robót. Powód mógł zatem obiektywnie obawiać się, że pozwany, wykorzystując okoliczność, że inwestycja jest w zasadzie ukończona, zacznie szukać pretekstów do uchylenia się od zapłaty części wynagrodzenia (właśnie w związku z tego rodzaju praktykami wprowadzono do systemu prawnego instytucję gwarancji zapłaty). Tego rodzaju motywacja po stronie powoda jako podstawa skierowania żądania udzielenia gwarancji wynika także z zeznań świadków E. R. oraz Ł. P.. W tym stanie rzeczy zbędne było prowadzenie dowodów na okoliczności dotyczące negocjacji prowadzonych przed zawarciem umowy z udziałem innych podmiotów, kwestii związanych z finansowaniem inwestycji itp. Wymaga podkreślenia, że w obecnym stanie prawnym każdy inwestor musi liczyć się z koniecznością udzielenia wykonawcy gwarancji zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane i w związku z tym powinien posiadać w rezerwie mechanizm pozwalający wywiązać się z tego obowiązku. W konsekwencji nie doszło do skutecznego odstąpienia od umowy przez pozwanego na podstawie oświadczenia z dnia 24 lutego 2013 r. Z kolei jeżeli chodzi o rozliczenie prac zasadniczych, będących przedmiotem umowy o roboty budowlane, to miarodajne są w tym zakresie wnioski opinii biegłego M. G.. Wynika z nich, że z całego zakresu robót, objętych postanowieniami umowy powód nie wykonał prac o wartości netto 236.703,79 zł. Z opinii tej wynika także, co uznane zostało przez powoda, że wartość wykonanych prac ulega obniżeniu o kwotę 35.488,33 zł netto z tytułu kosztów usunięcia stwierdzonych usterek. Łącznie obniża to należne powodowi wynagrodzenie netto, przewidziane w umowie na kwotę 25.036.261,70 zł, o kwotę 272.192,12 zł (235.703,79 zł + 35.488,33 zł), czyli do kwoty 24.764.069,58 zł (25.036.261,70 zł – 272.192,12 zł). Oznacza to, że z tytułu wykonania umowy powodowi należała się kwota 30.459.805,58 zł brutto (24.764.069,58 zł + VAT). Od tej należności w pierwszej kolejności należało odliczyć bezspornie uiszczoną przed procesem tytułem wynagrodzenia kwotę 24.595.574,10 zł. Niesporne było, że przed procesem pozwany potrącił skutecznie wzajemne wierzytelności w wysokości 512.209,33 zł. Dalej, odliczeniu podlegała równowartość wzajemnych wierzytelności pozwanego inwestora, umorzonych na skutek potrąceń, zawartych w oświadczeniach o potrąceniach, oznaczonych nr(...)na łączną kwotę 2.708.963,55 zł. Wreszcie, zgodzić należy się ze skarżącymi, że sąd I instancji bezzasadnie nie uwzględnił na rzecz inwestora jako części zapłaconego powodowi wynagrodzenia kwoty 123.815,35 zł, uiszczonej do rąk komornika w toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego przeciwko powodowi przez jego wierzycieli. Wbrew zarzutom powoda, pozwani wykazali w sposób niezbity nie tylko, że doszło do zajęcia wierzytelności z tytułu wynagrodzenia należnego powodowi na w/w kwotę, ale też, że należność w tej wysokości przekazali na konto bankowe organu egzekucyjnego (por. zajęcia wierzytelności k. 3128 – 3129 oraz potwierdzenia przelewów bankowych (k. 3130 – 3131). Zaspokojenie w ten sposób wierzyciela powoda było równoznaczne z zapłatą należnego mu wynagrodzenia za roboty budowlane. Powód nie twierdził przy tym, aby przysługiwały mu w stosunku do pozwanego inwestora inne wierzytelności, które mogłyby podlegać zajęciu. Ostatecznie zatem od należnego powodowi wynagrodzenia podlegała odliczeniu na rzecz pozwanego kwota 27.940.562,33 zł (24.595.574,10 zł + 512.209,93 zł + 2.708.963,55zł + 123.815,35 zł). Oznacza to, że po stronie pozwanego z omawianego tytułu pozostało jeszcze do zapłaty, i podlegało zasądzeniu na rzecz powoda, świadczenie z tytułu wynagrodzenia umownego w wysokości 2.519.242,65 zł (30.459.805,58 zł – 27.940.562,33 zł). W opóźnieniu z zapłatą tej należności, uzasadniającym prawo żądania przez powoda odsetek ustawowych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie (art. 481 kc), pozwany pozostaje co najmniej od dnia 8 czerwca 2013 r., skoro termin zapłaty obejmującej ją faktury nr (...) upływał, przyjmując, że w sprawie miały zastosowanie terminy z pkt. (...) – w dniu 30 maja 2013 r. Podzielić także należy zarzut apelacji, iż prac polegających na wykonaniu podkonstrukcji do sufitu podwieszanego w lokalu przeznaczonym dla najemcy sieci (...), wycenionych przez biegłego na kwotę 97.209,42 zł, nie można uznać za roboty dodatkowe, nie objęte przedmiotem umowy. Co prawda, rzeczywiście z treści załącznika nr (...) do umowy, określającego m.in. zakres obciążających powoda prac wykończeniowych wynikało, że do obowiązków wykonawcy nie należało wykonanie takiego elementu, bowiem przewidziano tam montaż sufitu w bezpośrednim połączeniu z dachem (k.133). Niemniej, z kolei w załączniku nr (...), stanowiącym także integralny element umowy, a określającym wymagania dla lokalu mającego być przedmiotem najmu przez wymienioną sieć sklepów wskazano, że wykonana zostanie podkonstrukcja stalowa pod montaż sufitów podwieszanych (konstrukcja pośrednia między dachem a sufitem), o ile zajdzie taka konieczność. Strony przewidziały możliwość powstania kolizji między tak określonymi zakresami obowiązków powoda i rozstrzygnęły ją wprost w zapisie pkt. (...), przesądzając, że w takim przypadku wykonawcę obowiązywać będą ustalenia zawarte w załączniku nr (...), odkreślającego standardy wymagane przez sieć (...). Z wyjaśnień biegłego wynika przy tym (opinia uzupełniająca k. 4239), że tego rodzaju konstrukcja dachu zawsze występuje w obiektach obejmowanych przez tą sieć handlową. Niezależnie od tego, niezrozumiałe jest stanowisko sądu I instancji, jakoby powód wykonał sufit podwieszany, bowiem takich twierdzeń strona powodowa nie podnosiła i tego rodzaju roboty nie były przedmiotem żądań powództwa. Natomiast nie może budzić wątpliwości, że pozostałe prace, wykonane przez powoda, a wskazane w opinii biegłego jako roboty dodatkowe (montaż pomp ciepła w lokalach najemców, w tym wymiana pomp ciepła, wykonanie instalacji gazowej doziemnej do miejsca lokalizacji myjni, wykonanie instalacji sanitarnych doprowadzonych do myjni oraz montaż zestawu gniazd podłogowych w lokalu najemcy) o łącznej wartości netto 514.908,61zł, a brutto 633.337,59 zł (514.908,61 zł + VAT) nie były objęte umową o roboty budowlane. Zostało to w sposób przekonujący wyjaśnione przez biegłego M. G., którego argumentację Sąd Apelacyjny przyjmuje jako integralną część niniejszego uzasadnienia. W szczególności w załączniku nr(...) wyłączono expressis verbis (rubryka Klimatyzacja i wentylacja) obowiązek wykonawcy montażu pomp ciepła w lokalach najemców. Sąd Okręgowy nie wskazał podstawy prawnej uwzględnienia dochodzonych z tego tytułu przez powoda roszczeń. Nie może ulegać wątpliwości, że prace te wykonane zostały za zgodą obu stron, czy też wręcz, jak twierdzi powód, na polecenie inwestora. Trudno byłoby sobie wyobrazić, aby powód bez wiedzy i zgody inwestora wykonywał dodatkowe roboty o znacznej wartości. Przez same tego rodzaju uzgodnienia nie doszło jednak do zmiany umowy o roboty budowlane, bowiem nie została dochowana w tym zakresie forma pisemna, zastrzeżona przez strony pod rygorem nieważności (pkt. 16.2 umowy, art. 76 zd. 1 kc). Niemniej powód w ten sposób wykonał na rzecz inwestora określone usługi (roboty) budowlane, które w innym przypadku pozwany musiałby zlecić innym podmiotom i ponieść z tego tytułu koszty wynikające z opinii biegłego. W ten sposób pozwany uzyskał nienależne świadczenie kosztem majątku powoda o wartości 633.337,59 zł. Podstawę roszczeń powoda o zapłatę równowartości wykonanych dodatkowo (poza umową) prac stanowią zatem przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności art. 410 kc w zw. z art. 405 kc ( condictio sine causa, por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2017 r. w sprawie V CSK 351/16, LEX nr 2278328 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2018 r. w sprawie II CSK 261/18, LEX nr 2570515). Dla takiej oceny nie ma przy tym istotnego znaczenia, że strony w umowie o roboty budowlane ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2014 r. w sprawie I CSK 568/13, LEX nr 1541043). Dodać należy, że w świetle przepisów ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. Dz.U.2020.106) nie ma podstaw do uznania, że tego rodzaju usługi zwolnione byłyby od podatku VAT (por. art. 8 ust. 1 pkt. 1 tej ustawy). W opóźnieniu z zapłatą wymienionej należności pozwany pozostaje od dnia 30 maja 2013 r., czyli od dnia następnego po upływie terminu wyznaczonego w fakturze nr (...), obejmującej te należności (art. 455 kc). Od tego dnia powód może domagać się zapłaty odsetek ustawowych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od wymienionej należności (art. 481 kc). Bezzasadne także było roszczenie pozwu o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 83.899,17 zł z tytułu odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 512.209,03zł za okres od dnia 1 maja do dnia 7 czerwca 2013 r. W tym zakresie sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do zarzutów obronnych pozwanych, bezkrytycznie akceptując twierdzenia pozwu. Tymczasem przede wszystkim rację mieli pozwani podnosząc, że roszczenie o zapłatę wynagrodzenia, ujęte w fakturze nr (...), w której zawarta była, jak twierdzi powód, także kwota 512.209,03 zł, nie stało się wymagalne z dniem 30 kwietnia 2013r. Zgodnie bowiem z postanowieniami pkt. 13.6 oraz pkt. 13.7 umowy o roboty budowlane w przypadku odstąpienia od umowy przez którąkolwiek ze stron wynagrodzenie za dotychczas wykonane i zinwentaryzowane prace będzie płatne po upływie 30 dni od dostarczenia inwestorowi faktury VAT, obejmującej należne powodowi świadczenie. Nie ma przy tym jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, jak zdaje się sugerować strona powodowa, aby zapisy te nie miały obowiązywać w przypadku odstąpienia od umowy przez wykonawcę na podstawie upoważnienia ustawowego z art.

§1kc.

W związku z tym należy zauważyć, że fakturę obejmującą m.in. należność w wysokości 512.209,03 zł, dostarczono pozwanemu w dniu 30 kwietnia 2013 r. (k. 191-193). Oznacza to, że objęte nią świadczenia stały się wymagalne dopiero z dniem 31 maja 2013 r. Z kolei pozwani wykazali, że przed tym terminem doszło do umorzenia wymienionej należności powoda z tytułu wynagrodzenia przez potrącenie jej z wzajemnymi, niespornymi należnościami inwestora, objętymi wezwaniami do zapłaty z dnia 7 maja 2013 r. oraz oświadczeniami o potrąceniu nr 1 i nr 2 z dnia 10 maja 2013 r. (zob. dokumenty w folderze oznaczonym nr 33 na nośniku CD dołączonym do odpowiedzi na pozew). Nie ulega wątpliwości, że w dacie składania oświadczeń o potrąceniu wymienione tam wierzytelności wzajemne pozwanego inwestora były już wymagalne. W poprzedzających je wezwaniach do zapłaty z dnia 7 maja 2013 r., doręczonych powodowi w dniu 9 maja 2013 r. wezwano do zapłaty „niezwłocznie”. Należy przyjąć, że w takim razie, zważywszy na konieczność podjęcia odpowiednich działań organizacyjnych, zapłata powinna nastąpić w terminie trzech dni, czyli najpóźniej do dnia 12 maja 2013 r. Tymczasem oświadczenia o potrąceniu zostały złożone na ręce powoda w dniu 14 maja 2013 r. Dla skuteczności potrąceń bez znaczenia natomiast było, że wskazano w nich należności powoda ujęte w fakturze, która została następnie anulowana. Poza sporem było bowiem że chodziło o wzajemne wierzytelności powoda z tytułu wynagrodzenia za wykonane prace, które następnie zostały ujęte w fakturze nr (...). Skuteczności dokonanych w ten sposób potrąceń nie podważa okoliczność, iż w chwili ich dokonywania wierzytelności powoda były jeszcze niewymagalne. Chociaż z treści art. 498 k.c. możnaby wnosić, że przesłanka wymagalności odnosi się do obu wierzytelności, to powszechnie przyjmuje się, że tylko wierzytelność potrącającego, czyli strony aktywnej, powinna być wymagalna. Ograniczenie warunku wymagalności tylko do wierzytelności strony aktywnej znajduje uzasadnienie w samej konstrukcji potrącenia. Potrącenie jest bowiem równoznaczne z przymusowym zaspokojeniem wierzytelności przysługującej osobie, która składa oświadczenie woli, a egzekucja wierzytelności niewymagalnej nie może być prowadzona. Dokonując potrącenia strona płaci równocześnie swój dług, a skoro według art. 457 k.c. termin spełnienia świadczenia w razie wątpliwości poczytuje się za zastrzeżony na korzyść dłużnika, to co do zasady nie ma przeszkód, by zobowiązany spłacił dług przed terminem. Dlatego potrącenie z wierzytelnością jeszcze niewymagalną jest dopuszczalne, wystarczy by wobec potrącającego istniała oraz by świadczenie mogło być spełnione. Dłużnik nie może więc sprzeciwić się ściągnięciu wymagalnego długu powołując się na to, że jego wierzytelność wzajemna wobec wierzyciela egzekwującego jest jeszcze niewymagalna (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 października 2005r w spr. III CK 90/05, LEX nr 187036 oraz z dnia 5 marca 2019 r. w spr. II CSK 41/18, LEX nr 2629855, a także: T. Wiśniewski, w: Komentarz do kodeksu cywilnego pod red. G. Bieńka, Księga trzecia, Zobowiązania, Wyd. Prawnicze LexisNexis, Wyd. 6, W-wa 2005, tom 1, str. 618, K. Zawada, w: Kodeks cywilny, Komentarz pod red. K. Pietrzykowskiego, Wyd. C.H. Beck, wyd. 5, W-wa 2009, Tom II, str. 112 itp.). Nie ma podstaw do przyjęcia, że do zobowiązania dłużnika (inwestora) umowy o roboty budowlane nie mogłaby znajdować zastosowania reguła wyrażona w przepisie art. 457 kc. Oznacza to, że wierzytelność powoda o zapłatę kwoty 512.209,03 zł, z której wywodził on swoje roszczenia odsetkowe, uległa skutecznemu umorzeniu przez potrącenie z dniem 14 maja 2013 r. (art. 498 § 2 kc), zanim jeszcze stała się wymagalna. Pozwani nie mogli zatem popaść w opóźnienie w jej zapłacie, skutkującym obowiązkiem zapłaty odsetek na podstawie art. 481 kc. W konsekwencji roszczenia powództwa ostatecznie, z przyczyn, o których była mowa wyżej, były uzasadnione jedynie do łącznej kwoty 3.152.580,24 zł, w tym 2.519.242,65 zł z odsetkami za opóźnienie od dnia 8 czerwca 2013 r. a 633.337,59 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 maja 2013 r.. W pozostałym natomiast zakresie roszczenia pozwu jako bezzasadne podlegały oddaleniu. Skutkuje to zmianą zaskarżonego wyroku w omówionym wyżej kierunku. Pociąga to także za sobą zmianę zawartego tam rozstrzygnięcia o kosztach procesu, które w tej sytuacji podlegają rozdzieleniu między stronami, proporcjonalnie do wyniku sporu (art. 100 zd. 1 kpc). Należy przy tym uwzględnić, że w zakresie, w jakim powód cofnął pozew co do kwoty 2.708.963,55 zł musi on być uznany za stronę wygrywającą proces. Cofnięcie to wynikało bowiem z dokonania przez pozwanego potrąceń na taką kwotę, ujętych w oświadczeniach oznaczonych numerami(...) Potrącenia te, równoznaczne ze spełnieniem w tej części roszczeń powództwa, zostały jednak dokonane już po wniesieniu pozwu, co oznacza, że koszty procesu, poniesione przez powoda w celu dochodzenia tych roszczeń były konieczne w rozumieniu przepisu art. 98 kpc (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 20 sierpnia 1979r w spr. I CZ 92/79, LEX nr 8188 oraz z dnia 6 listopada 1984r w spr. IV CZ 196/84, LEX nr 8642, zob. też Kodeks postępowania cywilnego, Komentarz pod red. T. Szanciło, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2019, Tom I, str. 388). Oznacza to, że powoda należy uznać za wygrywającego spór co do kwoty 5.861.543,79 zł (3.152.580,24 zł + 2.708.963,55 zł), a więc w około 65% (5.861.543,79zł / 9.007.610,68 zł). Szczegółowe wyliczenie tych kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu (art. 108 § 1 zd. 2 kpc). Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc oraz powołanych wyżej przepisów prawa materialnego i procesowego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. Dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się natomiast bezzasadne. I tak, jak już wyżej wskazano, nieskuteczne okazało się złożone przez inwestora oświadczenie o odstąpieniu od umowy z dnia 24 lutego 2013 r. W konsekwencji pozwany nie mógł powoda obciążyć karami umownymi na podstawie pkt. 11.2.3. umowy o roboty budowlane. Potrącenie takich kar, zawarte w oświadczeniu o potrąceniu nr (...) z dnia 31 października 2013 r. nie wywołało zatem skutków, o jakich mowa w art. 498 § 2 kc. Nie było także uzasadnionych podstaw do dalszego obniżania należnego powodowi wynagrodzenia umownego z tytułu rzekomo niewykonanych prac objętych przedmiotem umowy. W tym zakresie, jak już powiedziano, za miarodajne należy przyjąć wnioski opinii biegłego M. G.. Wymaga podkreślenia, że odstąpienie od umowy o roboty budolane na podstawie art. 649 1 § 1 kc wywołuje skutki na przyszłość ( ex nunc). Oznacza to, że co do wykonanych dotychczas prac obowiązują ogólne reguły związane z wykonaniem umowy o roboty budowlane. Strony umowy powinny zatem przystąpić do odbioru, o jakim mowa w art. 647 kc a inwestor na jego podstawie ma obowiązek zapłacić wykonawcy wynagrodzenie za wykonane prace. Realizują się także w tym momencie uprawnienia i obowiązki stron wynikające z przepisów o rękojmi za wady oddawanej części obiektu. Tymczasem, jak wynika z postępowania dowodowego, pozwany nie przystąpił do odbioru po odstąpieniu przez powoda od umowy. Skutkowało to wykonaniem przez powoda jednostronnej inwentaryzacji, a biegły mógł w swojej opinii opierać się jedynie na tym dokumencie oraz innej dokumentacji budowlanej. Dodać należy, że z faktu nieprzystąpienia do formalnego odbioru wykonanych robót pozwani nie mogą obecnie wyprowadzać korzystnych dla siebie skutków prawnych czy też działających na ich rzecz domniemań faktycznych. Analogicznie ocenić należy zarzuty nieuwzględnienia innych jeszcze, niż uznał to biegły w swojej opinii, rzekomych wad wykonanych robót. Niezależnie od tego słusznie podnosił powód (pismo z dnia 26 listopada 2018 r.), że w przypadku stwierdzenia przy odbiorze hipotetycznych wad inwestorowi w pierwszej kolejności służyłyby uprawnienia z rękojmi, o jakich mowa w art. 637 kc w zw. z art. 656 kc (w brzmieniu obowiązującym do dnia 24 grudnia 2014 r., por art. 51 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, ob. tekst jedn. Dz.U.2020.827). Tymczasem pozwani nie powoływali się, że po dokonaniu faktycznego odbioru obiektu inwestor wykonywał uprawnienia z rękojmi, w tym z zachowaniem wymaganych procedur i terminów (por. d. art. 638 kc w zw. z art. 563 kc i art. 568 kc). Również w toku niniejszego postępowania pozwani nie powoływali się, przynajmniej w sposób czytelny, na zarzuty z rękojmi (d. art. 568 § 3 kc), w szczególności przez skorzystanie z uprawnienia, o jakim mowa w d. art. 637 § 2 in fine kc. Musiałoby to bowiem polegać na wskazaniu konkretnej wady, udowodnieniu, że została ona zgłoszona wykonawcy z zachowaniem ustawowego terminu, a także zgłoszenia skonkretyzowanego, także co do wysokości, żądania obniżenia wynagrodzenia z tytułu takiej wady. Dodać należy także, że pozwani nie zgłosili w toku procesu do potrącenia hipotetycznych roszczeń odszkodowawczych z tytułu ewentualnych kosztów usuwania rzekomych wad. Z tych przyczyn na podstawie art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 2 sentencji wyroku. O zasadach ponoszenia przez strony kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie 3 wyroku na podstawie art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 391 kpc, proporcjonalnie do wyników tego postępowania, przy założeniu, że wnioski obu apelacji uwzględniono w około 46,36 % (2.724.837,27 zł / 5.877.417,51 zł). Szczegółowe wyliczenie tych kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji (art. 108 § 1 zd. 2 kpc). Jacek Nowicki Andrzej Daczyński Bogdan Wysocki

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.