poprzez oddalenie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii biegłego z dziedziny melioracji i gospodarki wodnej oraz z dziedziny budownictwa drogowego zmierzającej do wskazania procentowej odpowiedzialności każdego z podmiotów w zakresie swojej zlewni; - art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. i art. 235 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego z dokumentacji zdjęciowej dotyczącej procesu inwestycyjnego - przebudowy drogi powiatowej, sporządzonej przez inspektora nadzoru J. Ł., mającej na celu wykazanie braku istnienia przepustu pod drogą powiatową oraz stanu zagospodarowania nieruchomości sąsiadujących z drogą powiatową w chwili wykonywania inwestycji; - art. 312 k.p.c. poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które doprowadziło do braku określenia w sentencji wyroku zakresu roszczeń, jaki przysługuje powodom wobec pozwanego przy uwzględnieniu również okoliczności, które uzasadniają zmniejszenie ciążącego na pozwanym obowiązku naprawienia szkody (brak zagospodarowania wód opadowych na swoim terenie), jak i okoliczności, że to nie na pozwanym ciąży obowiązek odwodnienia terenów powyżej drogi powiatowej oraz okoliczności, że woda, która doprowadziła do zalania nieruchomości powodów, stanowiła zaledwie 5% wszystkich wód opadowych. W oparciu o te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie od powodów zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powodowie domagali się jej oddalenia oraz zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej interwenient uboczny wniósł o uwzględnienie apelacji pozwanego oraz o zasądzenie od strony powodowej kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Wyjść należy od przypomnienia, że Sąd Rejonowy wydał wyrok wstępny, do czego podstawę stwarza art. 318 § 1 k.p.c., którego naruszenie zarzucono w apelacji. Powołanie się przez pozwanego na art. 312 k.p.c. należało traktować jako omyłkę pisarską, gdyż jest to jeden z przepisów regulujących zabezpieczenie dowodów, ponadto pozwany zgłaszając zarzut wyraźnie nawiązał do problematyki wyroku wstępnego, zaś w uzasadnieniu apelacji wskazywał już prawidłową numerację. Zgodnie z art. 318 § 1 k.p.c., sąd, uznając roszczenie za usprawiedliwione w zasadzie, może wydać wyrok wstępny tylko co do samej zasady, co do spornej zaś wysokości żądania – zarządzić bądź dalszą rozprawę, bądź jej odroczenie. Wyrok wstępny wydaje się wówczas, gdy – tak jak w niniejszej sprawie – sporna jest zasada, na jakiej jest oparte roszczenie. Orzeczenie takie przesądza o prawie lub stosunku prawnym i jego treść musi być ograniczona do stwierdzenia o uznaniu roszczenia za uzasadnione co do zasady ( por. wyrok SN z 28.06.1982r., IV CR 230/82, publ. OSNCP 1983/2-3/42 ). Sąd Rejonowy posłużył się sformułowaniem, że roszczenie powodów uznaje za „usprawiedliwione” co do zasady, co jest sformułowaniem równoznacznym i nawiązującym do samego brzmienia przepisu. Niewątpliwie natomiast miał w ten sposób na względzie przedmiot wyroku wstępnego, który jest orzeczeniem ustalającym zasadę odpowiedzialności i prejudykatem w ramach procesu o zasądzenie świadczenia. Termin „zasada” w rozumieniu art. 318 § 1 k.p.c. odnosi się do przedmiotowej i podmiotowej strony procesu ( por. wyrok SN z 7.05.2008r., II CSK 12/08, publ. OSNC-ZD 2009/2/46 ). Do sfery „zasady” ustalanej wyrokiem wstępnym należą więc wszystkie przesłanki merytoryczne istnienia danego roszczenia; sąd rozstrzyga w nim kwestię legitymacji procesowej czynnej lub biernej oraz kwestię łączącego strony stosunku prawnego, z którego wynika dane roszczenie – chodzi o wszystkie elementy danego stosunku prawnego z wyjątkiem rozmiaru świadczenia ( por. wyrok SN z 18.05.2011r., III CSK 234/10). W przypadku roszczeń wywodzonych z odpowiedzialności deliktowej wyrok wstępny przesądza tym samym legitymację procesową stron oraz istnienie – w ogólności – związku przyczynowego ( art. 361 § 1 k.c. ) między zdarzeniem wywołującym szkodę a doznaną szkodą, gdyż jest to także przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej ( z zastrzeżeniem natomiast, że funkcją tej przesłanki jest nie tylko samo powstanie odpowiedzialności, ale także jej zasięg, a zatem przesądzenie w wyroku wstępnym istnienia związku przyczynowego co do zasady nie wyłącza możliwości kwestionowania tego związku na etapie ustalania rozmiaru szkody w odniesieniu do poszczególnych jej elementów – por. wyrok SN z 20.01.2015r., I PK 148/14, publ. OSNP 2016/12/150 ). Wyrok wstępny już ze swej istoty nie może zatem odnosić się do zagadnień rzutujących na rozmiar ( wysokość ) roszczenia, takich jak potrącenie ( art. 498 § 2 k.c.) czy przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ( art. 362 k.c., por. np. wyrok SN z 24.09.2009r., IV CSK 207/09, publ. OSNC 2010/4/58 ). W tej ostatniej kwestii pozwany powołał się w apelacji na pogląd odmienny, wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 15.07.1975r., I CR 441/75 ( przyjęto tam, że sąd wydając wyrok wstępny, uznający za usprawiedliwione roszczenia odszkodowawcze wynikające z czynu niedozwolonego, obowiązany jest określić w sentencji zakres roszczeń, jaki przysługuje powodowi przy uwzględnieniu również okoliczności, które stosownie do art. 362 k.c. uzasadniają zmniejszenie ciążącego na pozwanym obowiązku naprawienia szkody ), natomiast jest to pogląd odosobniony i nie znajdujący wystarczającego wsparcia normatywnego. Przepis art. 318 § 1 k.p.c. określa wyraźnie przedmiot wyroku wstępnego, który powinien tylko stwierdzać, że roszczenie jest w zasadzie usprawiedliwione. Przyczynienie się poszkodowanego jest kwestią wtórną, aktualną dopiero wówczas, gdy zostanie przesądzona zasada odpowiedzialności, i wywierającą wpływ na wysokość odszkodowania, co wynika z art. 362 k.c., przewidującego w takim wypadku zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody. Mając wszystko to na uwadze nie można uznać, aby Sąd Rejonowy wydając zaskarżony wyrok wstępny dopuścił się zarzucanego w apelacji naruszenia art. 318 § 1 k.p.c. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. W ramach wyroku wstępnego Sąd nie miał podstaw do określenia – w jego sentencji – zakresu roszczeń, jaki przysługuje powodom ani odniesienia się do okoliczności uzasadniających zmniejszenie ciążącego na pozwanym obowiązku naprawienia szkody, w tym przyczynienia się powodów do szkody. W konsekwencji Sąd Rejonowy na potrzeby wyroku wstępnego nie miał także obowiązku czynienia, w oparciu o zebrany materiał dowodowy, ustaleń dotyczących zagospodarowania przez powodów wód opadowych na terenie ich nieruchomości ( stąd też bezprzedmiotowy w tej części okazał się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. ), z czym pozwany – wskazując na brak takiego zagospodarowania – wiąże przyczynienie się powodów do szkody. Po raz kolejny trzeba podkreślić, że rzeczą Sądu Rejonowego, z uwagi na wydanie jedynie wyroku wstępnego, było wyłącznie rozstrzygnięcie, czy pozwany ponosi względem powodów odpowiedzialność odszkodowawczą, której podstawę powodowie wywodzili z art. 416 k.c. Dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zebranego w postępowaniu materiału dowodowego i wywiedzione z tego materiału ustalenia faktyczne nie były kwestionowane w apelacji. Pozwany zarzucił wprawdzie naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. mające polegać przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów przez wyciągnięcie z nich nielogicznego założenia, że już samo istnienie drogi powiatowej doprowadziło do zakłócenia stanu wody na gruncie, a co za tym idzie – zalania nieruchomości powodów, natomiast zarzut ten nie nawiązywał do ustaleń, lecz ocen prawnych Sądu Rejonowego. Pozwany zarzucił ponadto naruszenie art. 227 k.p.c. i art.
poprzez oddalenie jego wniosku o przeprowadzenie dowodu dokumentacji zdjęciowej dotyczącej procesu inwestycyjnego przebudowy drogi powiatowej ( dowód ten miał na celu m.in. wykazanie nieistnienia przepustu pod drogą powiatową ), choć jednocześnie nie podważał w sposób wyraźny ustaleń Sądu Rejonowego, który przyjął ( s. 2, 3 i 8 uzasadnienia ), że pod drogą powiatową na wysokości nieruchomości powodów znajdował się pierwotnie przepust służący odprowadzaniu wody opadowej z rowu odwadniającego położonego od strony nieruchomości powodów na teren po przeciwnej stronie drogi i dalej w kierunku jeziora, który to przepust w kwietniu 2014r. był niedrożny ( został zasypany ziemią ) i został udrożniony dopiero w kolejnych miesiącach. Niezależnie od tej niekonsekwencji w stanowisku pozwanego jego zarzut nie mógł być skuteczny. Wniosek dowodowy został zgłoszony na rozprawie 8.01.2020r. i dotyczył zobowiązania przesłuchiwanego wówczas świadka – inspektora nadzoru J. Ł. do nadesłania posiadanego materiału zdjęciowego w celu ustalenia, czy w 2010r., gdy była wykonywana przebudowa drogi powiatowej, pod drogą tą znajdował się przepust ( k.631 ). Sąd Rejonowy postanowieniem wydanym na rozprawie oddalił wniosek, przy czym z zakomunikowanych wówczas stronom motywów tej decyzji ( brak bowiem stosownego uzasadnienia w wyroku ) wynika, że sąd uznał dowód za mający wykazać fakt nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy ( k.631a, godz. 00:35:52 nagrania, art.
Takie motywy postanowienia pozostają niespójne z późniejszym stanowiskiem Sądu Rejonowego, który na etapie wyrokowania czynił jednak ustalenia dotyczące istnienia przepustu pod drogą powiatową i opierał na ich prawna ocenę zasadności dochodzonego roszczenia. Pozwany nie wykazał natomiast, aby Sąd Rejonowy oddając wniosek dowodowy dopuścił się uchybienia procesowego mogącego mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd Rejonowy w rozważaniach prawnych wyjaśnił bowiem, że nawet gdyby przedmiotowy przepust nie znajdował się pod drogą w 2014r., to nie zwalniałoby to pozwanego od odpowiedzialności, gdyż jako zarządca drogi miał obowiązek zapewnienia odpływu wody, a więc wybywania przepustu pod drogą i utrzymania go w należytym stanie. Dodatkowo należy podkreślić, że istnienie przepustu pod drogą powiatową przed 2014r. potwierdził w istocie sam pozwany, który w piśmie z 18.06.2014r. adresowanym do powodów poinformował ich, że podjął działania mające na celu zapobieżenie powtórnym zalaniom, m.in. „udrożniono /…/ przepust pod drogą powiatową, kierując nadmiar wód opadowych /…/ na drugą stronę pasa drogowego” ( k.42-43 ). Podsumowując, wobec tego, że zarzuty apelacji dotyczące stanu faktycznego sprawy ustalonego przez Sąd Rejonowy okazały się chybione, Sąd Okręgowy ustalenia te w oparciu o art. 382 k.p.c. przyjął jako własne. W celu natomiast uzupełniania i uporządkowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, w tym osadzenia pewnych zdarzeń w czasie ( czego zabrało w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a na co zwrócono uwagę w apelacji ), Sąd Okręgowy dodatkowo ustalił, co następuje: Droga powiatowa nr (...) zarządzana obecnie przez pozwanego, prowadząca z M. do S. przez D., istnieje od lat 20. XX w. ( okoliczność bezsporna – twierdzenia pozwanego, którym powodowie nie przeczyli, art. 230 k.p.c. ). W 2010r. pozwany dokonał przebudowy drogi na terenie wsi D., polegającej na wymianie asfaltowej nawierzchni, a także dobudowaniu chodnika oraz zatok parkingowych i autobusowych. M.in. taka zatoka autobusowa wybudowana została w sąsiedztwie nieruchomości powodów – wykonano ją na rowie odwadniającym, co zmniejszyło jego pojemność. Budowa zatoki oraz istniejące w tym rejonie zjazdy z drogi powiatowej prowadzące do okolicznych nieruchomości, które nie zostały wyposażone w przepusty, spowodowały przerwanie ciągłości rowu przydrożnego – w miejscu rowu odwadniającego powstały bezodpływowe zbiorniki ( rowy odparowujące ) ( dowód: ustalania opinii biegłych G. M.
– poprzez oddalenie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii biegłego z dziedziny melioracji i gospodarki wodnej oraz z dziedziny budownictwa drogowego na okoliczność ustalenia „procentowej odpowiedzialności” każdego z podmiotów w zakresie swojej zlewni. Jak już zostało to wyjaśnione, Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że pozwany co do zasady ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą względem powodów na podstawie art. 416 k.c. Pozwany w apelacji zmierzał do wykazania, że nie jest jedynym podmiotem odpowiedzialnym, gdyż do zalania nieruchomości powodów doprowadziły także inne podmioty, tj. Gmina M. ( która bezpośrednio po wybudowaniu na działce nr (...) drogi gminnej, dochodzącej do drogi powiatowej i położonej na terenie wyżej usytuowanym, zaniechała wykonania jej odwodnienia, a system kanalizacji deszczowej mającej na celu odprowadzanie wód opadowych i roztopowych wybudowała dopiero po zalaniu nieruchomości powodów ) oraz właściciele nieruchomości położnych w sąsiedztwie drogi powiatowej ( którzy, wbrew obowiązkowi wynikającemu z wydanych decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę, zaniechali zagospodarowania wód opadowych na terenie swoich nieruchomości ). W tym zakresie pozwany nawiązał do ustaleń biegłych G. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.