k.k., to jest zabił psa ze szczególnym okrucieństwem, dopuszczając się nadto występku o charakterze chuligańskim. Fakt skatowania i zabicia psa należącego do K. G. w dniu 5 czerwca 2918 roku nie był w toku postępowania kwestionowany, został przyznany przez samego oskarżonego i nie wymaga szerszego uzasadnia, iż bezsprzecznie D. O. w dniu 5 czerwca 2018 roku zabił zwierzę, co wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Natomiast Sąd uznał nadto, że D. O. dokonał zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem, w rozumieniu art. 35 ust. 2 przytoczonej ustawy. W ocenie Sądu D. O. działał w sposób drastyczny, nie mając żadnego względu na cierpienia zwierzęcia. Nie wymaga szerszego wywodu, że pies jak każda istota żyjąca odczuwa i przeżywa uczucia takie jak ból, cierpienie. Szczególnie znamienne w okolicznościach niniejszej sprawy jest jednak to, że oskarżony D. O., jak sam wyjaśnił, wiedział, że psa boli, wiedział że cierpi, pies skomlał i wył, a mimo to uderzał nim dalej o drzewo i asfalt. Było to małe, nieszkodliwe i Sąd nie zawaha się użyć stwierdzenia – bezbronne zwierzę, szczeniak, który nigdy nie był wobec kogokolwiek agresywny, a którego oskarżony bestialsko, okrutnie i bez żadnego powodu skatował. Działa bezmyślnie (jak sam wyjaśnił „ja tak nie myślał jak ja to zrobił” - k. 48 akt sprawy) i bezdusznie, chciał je zabić. Uderzał z dużą siłą, z zamachem. Jak wynika z sekcji zwłok psa – pękł mu rdzeń kręgowy, co tylko pozwala przypuszczać, jaki ból musiał przeżywać tuż przed śmiercią. Pies nie zginął od jednorazowego kopnięcia przez oskarżonego (co jeszcze pozwałoby rozważać popełnienia przestępstwa w typie podstawowym) – ale od trzykrotnego uderzania jego głową o twarde powierzchnie – drzewo i asfaltową drogę, po uprzednim złapaniu zwierzęcia za tylne łapki. Sąd powtórzy w tym miejscu stwierdzenie jakie m.in. legło u podstaw przedłużenia środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego - zachowanie oskarżonego w dniu 5 czerwca 2018 roku jawi się jako nieobliczalne, groźne dla porządku prawnego i bezpieczeństwa nie tylko zwierząt, ale i ludzi, drastyczne i niczym niewytłumaczalne, a oskarżony jako osoba nieprzewidywalna. Ze względu na przytoczone, drastyczne i brutalne okoliczności zdarzenia z dnia 5 czerwca 2018 roku Sąd uznał, że D. O. zabił szczeniaka o imieniu P. należącego do K. G. działając ze szczególnym okrucieństwem. Sąd także podzielił stanowisko oskarżyciela publicznego, iż swoim zachowaniem oskarżony dopuścił się występku o charakterze chuligańskim. Zgodnie z art. 115 § 21 k.k. występkiem o charakterze chuligańskim jest występek polegający na umyślnym zamachu na zdrowie, na wolność, na cześć lub nietykalność cielesną, na bezpieczeństwo powszechne, na działalność instytucji państwowych lub samorządu terytorialnego, na porządek publiczny, albo na umyślnym niszczeniu, uszkodzeniu lub czynieniu niezdatną do użytku cudzej rzeczy, jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego. D. O. zabił szczeniaka bez powodu – jak sam wyjaśniał zabił go „tak o”, „tak bez powodu”, „tak go po prostu wziął i zabił”. Sąd nie ustalił, aby bezpośrednio przed zdarzeniem oskarżony był zdenerwowany w taki sposób, który pchnąłby go do tak drastycznego czynu oraz odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonego, iż pies na niego szczekał, dlatego ten go odganiał i następnie kopnął, po czym dalej katował. Sąd ustalił, że D. O. działał bez jakiegokolwiek powodu, w miejscu publicznym (na ulicy powszechnie dostępnej dla szerszego kręgu osób), działał umyślnie i z zamiarem bezpośrednim (chciał zabić psa), godząc w porządek publiczny i niszcząc cudzą rzecz (zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy), czym okazał rażące lekceważenie dla porządku prawnego. Zachowanie oskarżonego było nie tylko szczególnie naganne i szczególnie okrutne, o czym wyżej, ale także jest społecznie nieakceptowane, a dopuszczanie się go publicznie, bez żadnych zahamowań czy obaw przed reakcjami osób postronnych stanowi rażące lekceważenie porządku prawnego i godzi w porządek publiczny, a nie tylko, jak w tym przypadku, polega na zniszczeniu cudzej rzeczy, to jest w realiach sprawy – na zabiciu zwierzęcia. Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że D. O. swoim zachowaniem dopuścił się występku o charakterze chuligańskim. D. O. działał z zamiarem bezpośrednim, kierunkowym – jak sam wyjaśnił chciał zabić psa. Działał bez powodu i w sposób szczególnie okrutny – uderzając głową psa o drzewo i asfaltową powierzchnię chciał pozbawić zwierzę życia, a finalnie doprowadził do przerwania rdzenia kręgowego u szczeniaka. W ocenie Sądu stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego był bardzo wysoki. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Swoim zachowaniem D. O. godził w te podstawowe obowiązki, które każdy człowiek jest winien każdej istocie żyjącej, w tym zwierzętom – to jest winien je co najmniej szanować i chronić, podczas gdy oskarżony szczeniaka bestialsko skrzywdził, skatował i zabił. Godził w dobro prawne w postaci życia i zdrowia zwierzęcia, uderzając wielokrotnie jego głową i przerywając mu rdzeń kręgowy. Wyrządzoną szkodę Sąd ocenił jako znaczną. Pozbawienie życia istoty żyjącej jest znaczną szkodą samo w sobie i nie można wartościować tego w ten sposób, że przecież oskarżony nie wyrządził tym czynem szkody w życiu lud zdrowiu człowieka. Nie są to oczywiście równoważne dobra prawne, co choćby znajduje wyraz w sankcjach karnoprawnych, oczywiście wyższych przy przestępstwach przeciwko życiu lub zdrowiu ludzi, tym nie mniej nie może być ochrona zwierząt i ich wolność od cierpień i nieludzkiego traktowania na tym tle bagatelizowana i marginalizowana. O sposobie i okolicznościach popełniania czynu Sąd już się wyżej wypowiedział – D. O. zabił psa ze szczególnym okrucieństwem, a nadto dopuścił się występku o charakterze chuligańskim, działając publicznie i bez powodu, wykazując rażące lekceważenie dla porządku prawnego. Sprawca działał z zamiarem bezpośrednim, bez powodu, a stopień naruszenia reguł ostrożności, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę drastyczny sposób działania D. O., należy ocenić jako znaczny. Z tych wszystkich względów Sąd ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego jako bardzo wysoki. Stopień zawinienia oskarżonego był w ocenie Sądu znaczny. Oskarżony jest bowiem osobą dorosłą, był w pełni poczytalny (nie leczył się nigdy psychiatrycznie ani neurologicznie). W czasie gdy doszło do zdarzenia z przypisanego można było od niego wymagać zachowania zgodnego z prawem. Mimo że jego inteligencja kształtuje się poniżej przeciętnej i jego osobowość jest nieprawidłowa, impulsywna, to jednak był w pełni poczytalny w chwili zdarzenia i zna on oraz rozumie prawidłowo podstawowe normy moralne i etyczne. Z treści jego wyjaśnień wynika, że wie on, że zrobił źle, wie że pies cierpiał, wie, że nie należy krzywdzić istot żyjących i że za takie czyny idzie się do więzienia. Oskarżony miał wcześniej styczność ze zwierzętami, ma zwierzęta w domu i nigdy nie był wobec nich agresywny – potrafi zatem rozróżnić zachowanie nakazane i prawidłowe od sprzecznego z prawem i dlatego Sąd stopień jego zawinienia co do przypisanego mu czynu ocenił jako znaczny. Wymierzając oskarżonemu karę za przypisany czyn Sąd uwzględnił wszelkie okoliczności, jakie nakazuje rozważyć ogólna dyrektywa wymiaru kary z art. 53 kk. Zgodnie z treścią tego przepisu, Sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, ponadto zaś uwzględnia w szczególności motywację i sposób zachowania się sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie się o naprawienie szkody lub o zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego. Poprzez kierowanie się przez Sąd przy wymiarze kary głównie celami zapobiegawczymi i wychowawczymi, które ma ona osiągnąć czyni ona zadość prewencji indywidualnej, która jest podstawowym elementem decydującym o surowości represji. Sens zapobiegawczego oddziaływania kary sprowadza się do odstraszenia sprawcy od ponownego wejścia na drogę przestępstwa. Wychowawcze cele kary realizowane są przez kształtowanie postawy sprawcy, do której istoty należy krytyczny stosunek do własnego czynu oraz do przestępstwa w ogóle. W konsekwencji podstawowe znaczenie ma wychowanie sprawcy na pełnowartościowego członka społeczeństwa. Wskazując natomiast na potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa ustawodawca wskazuje na prewencję generalną jako jedną z ogólnych dyrektyw sądowego wymiaru kary. Fakt wymierzenia kary za przestępstwo ma oddziaływać nie tylko na sprawcę, ale także na innych potencjalnych sprawców przestępstw, których wymierzanie kar powinno z jednej strony odstraszać, z drugiej zaś kształtować postawy społecznie akceptowane. W aspekcie przytoczonych wyżej norm, jako okoliczność obciążającą Sąd uznał bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu, który wynikał ze szczególnie okrutnego sposobu działania oskarżonego, znaczny stopień zawinienia, działanie pod wpływem alkoholu. Na niekorzyść oskarżonego Sąd poczytał także dopuszczenie się swoim zachowaniem występku o charakterze chuligańskim, brak szczerej skruchy i krytycyzmu (które Sąd odczytał jedynie deklaratywnie) oraz zadzwonienie bezpośrednio po zdarzeniu do M. G., kiedy to oskarżony powiedział jej, że psa miał przejechać samochód, co było ukierunkowane początkowo na uwolnienie go odpowiedzialności prawnokarnej. Sąd miał także na uwadze okoliczności łagodzące – uprzednią niekaralność oskarżonego, przyznanie się do winy i przeproszenie pokrzywdzonej oraz wyrażenie chęci zapłaty jej odszkodowania. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt w zw. z art.
wymierzył wobec oskarżonego D. O. karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd stanął na stanowisku, kierując się dyrektywą z art. 58 § 1 k.k., iż inna kara, to jest kara o charakterze wolnościowym, nie może spełnić wobec oskarżonego D. O. celów kary i nie zmienia tej oceny sama okoliczność, że oskarżony nie był wcześniej karany sądownie. Bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czyny przypisanego, znaczny stopień zawinienia, działanie oskarżonego ze szczególnym okrucieństwem, popełnienie występku o charakterze chuligański, działanie pod wpływem alkoholu, wyrządzona szkoda w postaci zabicia bezbronnego zwierzęcia – te wszystkie okoliczności przemawiają za tym, że kara wolnościowa nie osiągnęłaby wobec oskarżonego celów kary. Nie spełniłaby kara wolnościowa także celów prewencji generalnej – niniejsze orzeczenie Sądu winno także ukształtować w społeczeństwie przeświadczenie, że czyny takie jak ten będący przedmiotem osądu w niniejszym postępowaniu nie będą traktowane pobłażliwie i nie może na łagodniejsze traktowanie liczyć sprawca brutalnego czynu tylko ze względu na uprzednią sądową niekaralność. Dlatego też Sąd stanął na stanowisku, że tylko kara pozbawienia wolności o charakterze bezwzględnym jest karą adekwatną, sprawiedliwą i uwzględnia należycie wszystkie przytoczone wyżej okoliczności. Z tych względów Sąd orzekł jak w punkcie I sentencji. W punkcie II sentencji Sąd na podstawie art. 35 ust. 3b i ust. 4b ustawy o ochronie zwierząt orzekł obligatoryjny w razie skazania za zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem środek karny w postaci zakazu posiadania zwierząt określonej kategorii, to jest psów, na okres 5 lat. Sąd uznał za zasadne orzeczenie zakazu posiadania psów, ponieważ to to zwierzę zabił oskarżony i stanął na stanowisku, że zakaz w rozmiarze 5 lat uwzględnia wspomniany wyżej bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości i znaczny stopień zawinienia. W punkcie III sentencji Sąd na podstawie art. 35 ust. 5 ustawy o ochronie zwierząt orzekł obligatoryjną w razie skazania za zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt, to jest na rzecz Schroniska dla bezdomnych zwierząt (...) w G., w wymiarze 10.000 zł. Jakkolwiek Sąd miał na względzie sytuacją oskarżonego, to jest iż nie posiada on majątku, a przed osadzeniem utrzymywał się z zasiłku na poziomie 600 zł, to jednak zważył że granice nawiązki zakreślił w takim przypadku sam ustawodawca od 1.000 zł do 100.000 zł. Orzeczenie zaś nawiązki w wysokości 10.000 zł uwzględnia zdaniem Sądu przytoczone wyżej okoliczności, które Sąd brał pod uwagę przy wymiarze kary, w tym bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego. W punkcie IV wyroku Sąd na podstawie art. 38a ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, wobec orzeczenia zakazu posiadania psów i ustalenia, że oskarżony w gospodarstwie domowym posiada psa, Sąd wyznaczył mu termin 1 tygodnia od opuszczenia jednostki penitencjarnej na przekazanie wszelkich posiadanych psów na rzecz (...) Towarzystwa Ochrony (...) z siedzibą w B. i poinformowania o tym fakcie Sądu. W punkcie V wyroku Sąd na podstawie art.
orzekł obligatoryjną nawiązkę w razie skazania za występek o charakterze chuligańskim na rzecz pokrzywdzonej, to jest właścicielki zabitego psa, w wysokości w zasadzie symbolicznej – uwzględniwszy że na cele związane z ochroną zwierząt w punkcie III wyroku została orzeczona nawiązka w znacznie wyższym wymiarze. W punkcie VI wyroku Sąd zgodnie z dyspozycją art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, to jest okres tymczasowego aresztowania od dnia zatrzymania do dnia wyrokowania. W punkcie VII wyroku Sąd na podstawie powołanych tam przepisów orzekł o kosztach obrony udzielonej oskarżonemu z urzędu, powiększonych o należny podatek VAT, z uwzględnieniem posiedzeń z udziałem obrońcy w przedmiocie tymczasowego aresztowania. Nie znajdując żadnych podstaw do zwolnienia, Sąd w punkcie VIII wyroku, na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu w całości, gdyż to jego działanie stanowiło podstawę do wszczęcia procesu i powstania tych kosztów. Na zasądzoną kwotę 3.280,17 złotych składał się ryczałt za doręczenia w postępowaniu pierwszoinstancyjnym w wysokości 20 zł, opłata od wymierzonej kary w wysokości 300,00 zł, koszty obrony z urzędu w wysokości 1.254,60 zł oraz koszty postępowania przygotowawczego. Sygn. akt II K 598/18 ZARZĄDZENIE 1. odnotować w kontrolce uzasadnień; 2. odpis wyroku z uzasadnieniem i pouczeniem o apelacji doręczyć zgodnie z wnioskiem; 3. przedłożyć z wpływem apelacji Przewodniczącemu Wydziału lub za 21 dni od wykonania z zpo referentowi. K., dnia 13 listopada 2018 roku As. SR Joanna Siemaszko
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.