Sygn. akt V ACa 657/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 maja 2018r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Aleksandra Janas Sędziowie: SA Irena Piotrowska (spr.) SA Olga Gornowicz-Owczarek Protokolant: Katarzyna Macoch po rozpoznaniu w dniu 18 maja 2018r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa J. P. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę i rentę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 19 kwietnia 2017r., sygn. akt II C 264/16 1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 o tyle, że odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 200.000 złotych zasądza od dnia 21 czerwca 2016r. do dnia zapłaty; 2. oddala apelację powoda w pozostałej części; 3. oddala apelację pozwanej; 4. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 5.582,60 (pięć tysięcy pięćset osiemdziesiąt dwa 60/100) złote tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. SSA Irena Piotrowska SSA Aleksandra Janas SSA Olga Gornowicz-Owczarek Sygn. akt V ACa 657/17 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 27 kwietnia 2012 roku powód J. P. wniósł do Sądu Rejonowego w Raciborzu o zasadzenie od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 1.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia, zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych oraz o wydanie wyroku wstępnego. Pozwana domagała się oddalenia powództwa i zasądzenia kosztów procesu. Wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Raciborzu zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1000 złotych oraz kwotę 247 złotych tytułem kosztów postępowania. Na skutek apelacji pozwanej wyrokiem z dnia 28 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Raciborzu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego. W motywach wyroku Sąd Okręgowy wskazał na zasadność zarzutu poczynienia błędnych ustaleń faktycznych. Podano, że dołączonego do odpowiedzi na pozew odpisu pełnego z KRS pozwanej wynika, że pozwanej nie można uznać za prowadzącą na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Zaznaczono, że z pełnego odpisu z rejestru w sposób jednoznaczny wynika, iż pozwana nie zajmuje się m.in. transportem kolejowym pasażerskim i towarowym, co sąd pierwszej instancji przyjął jako fakt powszechnie znany. Uchybienia sądu pierwszej instancji spowodowały błędne przyjęcie przez ten sąd, że pozwana ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka - art. 435§ 1 k.c. Tymczasem odpowiedzialność ta kształtować powinna się ewentualnie na zasadach ogólnych określonych w art. 415 k.c. Uznano, że wobec przyjęcia błędnego reżimu odpowiedzialności pozwanego, sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Sąd Okręgowy wskazał, iż przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd pierwszej instancji winien zbadać przesłanki odpowiedzialności pozwanego pod kątem art. 415 k.c. W dniu 21 czerwca 2016 r. powód rozszerzył powództwo wnosząc o: -zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kwoty 200 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, -zasądzenie od pozwanej na jego rzecz renty w kwocie po 2500 zł miesięcznie płatnej do 10 – tego każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie zwłoki w płatności którejkolwiek z kwot. Odnośnie do kwoty zadośćuczynienia 200 000 złotych domagał się odsetek ustawowych od dnia 7 stycznia 2012 r. Postanowieniem z dnia 23 czerwca 2016 r. Sąd Rejonowy w Raciborzu przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku. Pozwana w piśmie procesowym z dnia 10 sierpnia 2016 r. wniosła o oddalenie powództwa w całości i obciążenie powoda kosztami postępowania. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Gliwicach zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 200 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty; zasądził od pozwanej na rzecz powoda rentę w wysokości po 2500 zł miesięcznie począwszy od 21 czerwca 2016 r. płatną do 10 – tego każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w przypadku uchybienia w płatności którejkolwiek z kwot; dalej idące powództwo powoda oddalono oraz orzeczono w przedmiocie kosztów procesu. W motywach tego rozstrzygnięcia wskazano na następujące ustalenia faktyczne oraz ich ocenę prawną. Pozwana (...) Spółka Akcyjna w W. jest użytkownikiem wieczystym nieruchomości gruntowej stanowiących tereny przemysłowe o numerze działki (...) (dawniej: (...)) położonych przy ulicy (...) w (...). W dniu 28 czerwca 2011 r. około godziny 7 rano powód spotkał się z P. L., wypili piwo i postanowili przejść się. Udali się w stronę zabudowań kolejowych znajdujących się przy ulicy (...) w (...). Teren nie był ogrodzony, nie było żadnych tabliczek informujących o zakazie wstępu na ten teren. Ścieżka, która prowadziła od ulicy (...) do torów kolejowych była „wydeptanym" szlakiem, często uczęszczanym. W tym dniu największa prędkość wiatru wynosiła 7m/s – czyli 25,2 km/h. Powód i P. L. szli jeden za drugim. Jako pierwszy podążał P. L., a około 15-20 metrów za nim szedł J. P.. Gdy obaj weszli na teren będący w zarządzie pozwanej, na powoda upadła gałąź średnicy 20-30 centymetrów i długości kilku metrów z wysokości około 10 m. Do wypadku doszło w niedalekiej odległości od skrzyżowania z ulicą (...) (około 20 metrów). Drzewo, którego gałąź upadła na powoda znajdowało się na międzytorzu, pomiędzy dwoma torowiskami w pobliżu stacji trafo, do której jest możliwość dojazdu samochodem. Droga którą szedł powód była drogą technologiczną. Umożliwiała konserwację infrastruktury kolejowej oraz korzystanie z niej przez pracowników (...). Gałąź przygniotła powodowi nogi na wysokości ud. P. L. gdy zobaczył leżącego na ziemi powoda zabrał z jego ciała gałąź i odrzucił ja na bok. Poprosił stojącą za płotem osobę, aby wezwała natychmiast pogotowie. Na skutek wypadku J. P. doznał: urazu wielonarządowego, ostrej niewydolności oddechowej, ostrej niewydolności krążeniowej, wielołamowego złamania trzonu kręgu Th 8 z przemieszczeniem do kanału kręgowego, wieloodłamowego załamania trzonu i łuku kręgu L1 z przemieszczeniem do kanału kręgowego, porażenia kończyn dolnych, krwiaka przestrzeni zaotrzewnowej po stronie lewej, krwiaka w obu jamach opłucnowych, złamania w stawach kregowo-żebrowych na poziomie Th8 i Th9 po stronie lewej, złamania wyrostka poprzecznego Thl0 po stronie lewej oraz głowy żebra X, złamania wyrostka poprzecznego Th12, złamania wyrostków poprzecznych L2 do L4 po stronie lewej, złamania trzonu kości ramiennej lewej z przemieszczeniem, złamania kostki bocznej podudzia lewego bez przemieszczenia, stłuczenia jamy brzusznej, rany głowy okolicy czołowej zaopatrzonej chirurgicznie, krwiaka okularowego oczodołu lewego, rany tłuczonej okolicy stawu skokowego prawego. Po wypadku powód został przewieziony do Szpitala (...) w (...), gdzie wykonano u niego diagnostykę radiologiczną. Następnie przewieziono go do (...) Wojewódzkiego Szpitala (...), gdzie przebywał do 31 sierpnia 2011 r. Potem był hospitalizowany w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej (...) Centrum (...) w T.. Powód przebywał w szpitalu od 31 sierpnia 2011 r. do dnia 15 listopada 2011 r. Po wypadku pracownicy Oddziału (...) w K. przeprowadzili wizję lokalną miejsca zdarzenia, zarządcy infrastruktury kolejowej ogrodzenia i oznakowania terenu umieścili tabliczkę zakazującą wstępu na teren, gdzie doszło do wypadku. Ostatni raz zabiegi pielęgnacyjne drzew rosnących na działce (...) były wykonywane w 2007 roku. Decyzją z dnia 1 kwietnia 2015 r. Prezydent Miasta (...) udzielił pozwanej zezwolenia na usunięcie drzewa rodzaju topola, nierodzimego gatunku, mieszańca euroamerykańskiego, rosnącego na terenie nieruchomości gruntowej oznaczonej ewidencyjnie numerem (...) obręb (...) położonej przy ulicy (...), stanowiącej własność Skarbu Państwa w użytkowaniu wieczystym spółki. Przed wydaniem decyzji zlecono sporządzenie opinii dendrologicznej w której stwierdzono , że szczególnie w stanie pełnego ulistnienia, drzewo stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia. Drzewo zostało wycięte. Stany chorobowe opisane w opinii dendrologicznej P. K. mogły występować wiele lat wcześniej przed jej wydaniem. Zabiegi sanitarne cięcia korony drzewa winny być wykonywane co najmniej raz w roku, zwłaszcza gdy drzewo rośnie w mieście. Po wypisaniu ze szpitala najbliższa rodzina roztoczyła opiekę nad powodem. Opiekowali się nim brat i siostra, odwiedzała go także matka, a dwa razy dziennie przychodziła do niego opiekunka. Od grudnia 2011 roku do chwili obecnej powód mieszka w Domu Pomocy Społecznej (...) w R.. Aktualnie, J. P. jest sparaliżowany od pasa w dół i od czasu, kiedy przybył do Domu Pomocy Społecznej (...) w (...) ma odleżyny na ciele. Ma założony cewnik i porusza się na wózku inwalidzkim. Pogodził się z faktem, że nie chodzi. Przed wypadkiem powód był zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny, bez prawa do zasiłku. Do 1997 r. powód pracował w Spółdzielni (...). Od 1997 nie pracował, szukał pracy, ale nie mógł jej znaleźć w wyuczonym zawodzie jako malarz pokojowy. Mieszkał w (...)w kawalerce. Utrzymywał się ze zbierania złomu. Miesięcznie zarabiał bardzo niewiele. W utrzymaniu pomagała mu siostra, która dawała pieniądze wystarczające na opłacenie mieszkania. W niedziele powód jadał obiady u rodziców, a w tygodniu sam sobie kupował jedzenie. Kiedyś był alkoholikiem i przebywał trzy lub cztery razy na odwyku w Szpitalu (...) w R.. Było to w czasie, gdy jeszcze pracował. Na terenie (...) powód był tylko raz w dniu wypadku. Namówił go do tego P. L., mieli tam zbierać puszki. Przed wypadkiem powód był zdrowym człowiekiem. W mieszkaniu miał sprawny telewizor z którego korzystał wieczorami. Przez całe dnie zajmował się zbieraniem puszek i butelek. Czasami dorywczo malował komuś mieszkanie bądź pomagał w ogródku działkowym. Przed wypadkiem miał koleżankę z którą lubił rozmawiać. Od czasu do czasu czytywał gazety. Po wypadku przyznano powodowi zasiłek w kwocie 481 złotych oraz zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153 zł 70 % tej kwoty – 443,80 zł jest przekazywane na konto Domu Pomocy Społecznej. Pozostała część jest przekazywana na leki. Średnie wydatki na leki to około 120 złotych. Z pozostałej kwoty powód winien kupować środki pielęgnacyjne, ale często na to go nie stać. W (...) powód ma zapewnione dobre warunki lokalowe i sanitarne oraz otrzymuje pełne wyżywienie. Przebywa na diecie wątrobowej, której przed wypadkiem nie stosował. W DPS przeważnie pozostaje w pozycji leżącej. Raz w tygodniu jest sadzany na wózek inwalidzki na trzy godziny i potem znowu wraca do łóżka. Ubierają go opiekunki, które również go kąpią. Pielęgniarki robią mu okłady na odleżyny. Raz w tygodniu przychodzi masażystka aby zrobić mu masaż stóp u palców u nóg. Powód musiał się pogodzić z tym, że przebywa w DPS. Jego matka jeszcze żyje, ale jest na tyle schorowana, że nie może się nim zająć. Powód nie ma gdzie wrócić, ponieważ nie ma kto się nim zaopiekować. Musiał oddać swoją kawalerkę. Było to mieszkanie komunalne. Aktualnie odwiedza go jedynie brat oraz raz w miesiącu matka. Leży na sali jednoosobowej. Do parku na spacery wożą go pielęgniarki. Powód pogodził się z samotnością, czas spędza na oglądaniu telewizji. Uszczerbek na zdrowiu, jakiego doznał J. P. jest trwały. Odniesione obrażenia ciała, w wyniku wypadku, upośledzają sprawność i funkcję organizmu. W chwili obecnej powód nie porusza się samodzielnie, wymaga stałej opieki osób trzecich. Występuje u niego całkowity niedowład kończyn dolnych, konieczne jest cewnikowanie, nie kontroluje oddawania stolca i dlatego musi chodzić w pampersie. ma dwie głębokie odleżyny w okolicy kości udowych w 1/3 bliższej. Rokowania zdrowotne na przyszłość są raczej niepomyślne. Z racji tego, że powód doznał ciężkiego urazu wielonarządowego z powikłanym porażeniem kończyn dolnych, wymaga stałej opieki pielęgniarskiej. Uszczerbek na zdrowiu wynosi 100%. Aktualnie powód nie jest w stanie siedzieć samodzielnie. Ma ograniczoną ruchomość w barku lewym, gdzie zakres zgięcia to 30 stopni, wyprost 110 stopni a odwiedzenie 70 stopni. Odczuwa bolesność przy maksymalnym wyproście stawu łokciowego lewego. Jego lewa dłoń jest funkcjonalnie sprawna. Powód wymaga stałej rehabilitacji do końca życia. Raz w tygodniu odbywa się u niego rehabilitacja podczas której powód jest masowany w łóżku – tylko w dni robocze. Powód nigdy nie był pionizowany, bowiem w DPS brak jest takich możliwości. W chwili obecnej wymaga co najmniej 3 zabiegów rehabilitacyjnych w tygodniu z doświadczonym terapeutą po 1 godzinie. Koszt rehabilitacji to około 1200 – 1500 złotych miesięcznie przy 3 zabiegach tygodniowo. Konieczne jest też u powoda stosowanie zabiegów w warunkach stacjonarnych na turnusach rehabilitacyjnych a koszt takiego turnusu to około 20 000 złotych. Powód winien też być uczony korzystania z wózka inwalidzkiego, przenoszenia się z łóżka na wózek i odwrotnie. W dniu 16 grudnia 2011 r. J. P. wezwał(...)S.A. w W. Oddział (...)w K. do wypłaty stosowanego odszkodowania i zadośćuczynienia za doznana krzywdę. Pismem z dnia 12 stycznia 2012 r. (...) S.A. odmówiły wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia. Pismem z dnia 14 kwietnia 2012 r. J. P. wezwał (...) S.A. w W. do zapłaty kwoty 50.000,00 złotych tytułem odszkodowania w związku z wypadkiem. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo było zasadne. Podano, że z opinii biegłego dendrologa A. W. wynika, iż drzewo, którego konar przygniótł powoda, było usytuowane na wzniesieniu terenu o mało stabilnym podłożu w zasięgów torów kolejowych i stacji (...) oraz ciągów pieszych i jezdnych. Drzewo było w złym stanie zdrowotnym i miało niską wartość dekoracyjną. W dniu 1 kwietnia 2015 r. decyzją nr (...) udzielono pozwanej zezwolenia na usunięcie drzewa rodzaju topola (Populus) nierodzimego gatunku, mieszańca euroamerykańskiego o obwodzie pnia mierzonym na wysokości 1,3 m wynoszącym 570 cm. Przyjęto, że decyzja ta dotyczyła drzewa, którego konar miał przygnieść powoda. Z treści tej decyzji oraz poprzedzającej jej wydanie opinii dendrologicznej, sporządzonej przez P. K., wynikało, iż drzewo było w złym stanie zdrowie co stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia. Uznano, że stan przedmiotowej topoli był zły i koniecznym było takie zabezpieczenie drzewa i terenu wokół niego, aby nie zagrażał przechodzącym tam ludziom. Odwołując się do opinii biegłego W. wskazano, że przynajmniej raz w roku winny być dokonywane cięcia sanitarne konarów drzew, zwłaszcza, kiedy drzewo położone jest w mieście. Zaznaczono, że drzewo to położone było w okolicach drogi wewnętrznej, gdzie parkowały samochody, gdzie poruszali się ludzie, zatem konieczne było prowadzenie zabiegów przycinania. Na podstawie zeznań pracowników pozwanej: G. D., M. K. i M. Z. ustalono, ze zabiegi takie nie były wykonywane od 2007 r. Przyjęto, że właściciel drzewa – pozwana – winna na podstawie art. 233 k.c. w związku z art. 87 a ustęp 1 – 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody (Dz.U. z 2013 poz. 627 z późniejszymi zmianami) tak pielęgnować drzewa na swej nieruchomości, aby te nie zagrażały życiu i zdrowiu ludzi. Działanie pozwanej, która zaniechała takich czynności pielęgnacyjnych było zaniedbaniem, za które ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 415 k.c. Odnosząc się do zarzutu pozwanej, że obrażenia powoda mogą wynikać z innych przyczyn niż przygniecenie go konarem topoli, podniesiono, iż dano wiarę zeznaniom świadka P. L., które są logiczne i spójne. Ponadto biegły z zakresu ortopedii A. K. wskazał, że obrażenia powoda mogły wystąpić w sposób opisany przez świadka – czyli poprzez przygniecenie przez konar drzewa. Co do zarzutu przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody i jej rozmiarów (art. 362 k.c.) podano, że fakt znalezienia się powoda, w feralnym dniu, w pobliżu topoli od której oderwał się konar drzewa, pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą jakiej doznał. Podkreślono jednak, że teren pozwanej był w pełni dostępny dla szerokiego kręgu osób. Podzielając argument, że trudno jest ogrodzić tak duży obszar, podkreślono, iż pozwana w żaden sposób nie dała wyrazu temu, że jest przeciwna korzystaniu z jej nieruchomości i to przez nieograniczony krąg osób .Zwrócono uwagę na istniejącą w tym miejscu wydeptaną ścieżkę. Podano, że dopiero po wypadku umieszczono tabliczkę zakazującą wstępu na teren pozwanej. Przyjęto, że pozwana, do czasu wypadku, zgadzała się na to aby po jej nieruchomości poruszali się ludzie. Uznano, że skoro pozwana zgadzała się na obecność w tym miejscu ludzi to nie można powodowi postawić zarzut złamania przepisów prawa cywilnego, czy złamania zasad współżycia społecznego przez to, że przebywał tam feralnego dnia. Brak zatem podstaw do przyjęcia, że powód swym zachowaniem przyczynił się do powstania szkody. Co do warunków pogodowych panujących w dniu wypadku wskazano, że co prawda świadek P. L. zeznał, iż był w tym czasie silny wiatr, jednak z informacji IMGW wynika, że najsilniej wiatr w tym dniu wiał z prędkością 25,2 km/h. Oznacza to, że czyli nie można go zakwalifikować jako wichury. Podkreślono, że skoro taka prędkość wiatru spowodowała oderwanie się konaru drzewa, który przygniótł powoda, to tym bardziej wskazuje to na zły stan zdrowia tej rośliny oraz konieczność jej wycięcia, bądź przycinania – czego pozwana nie wykonała. Oceniając zasadność roszczenia powoda o zadośćuczynienie, podkreślono, że w wyniku wypadku powód doznał obrażeń doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 100%. Był hospitalizowany w kilku różnych placówkach medycznych, został unieruchomiony i przykuty do łóżka w Domu Pomocy Społecznej (...) w (...) ,utracił możliwość normalnego życia i dobrych relacji z rodziną, kolegami i przyjaciółką, musiał zaakceptować swoje kalectwo oraz związane z tym cierpienia i niedogodności (cewnikowanie, pampersowanie, zdanie się na pomoc innych ludzi, doznanie odleżyn). Odwołując się do opinii sporządzonej przez biegłego A. K. podano, iż u powoda, w wyniku doznanych obrażeń, doszło do trwałego uszczerbku na zdrowiu. Biegła K. M. wskazała, że konsekwencje tych urazów są ogromne w kontekście zaniedbań, do jakich doszło poprzez zaniechanie prowadzenia właściwej rehabilitacji u powoda i nauki życia z takimi dolegliwościami (jazda na wózku, sposób zachowania się w łóżku – podnoszenie się na łóżku, przenoszenie się z łóżka na wózek i odwrotnie). Uznano, że biegli A. K. i K. M., w pełny i rzetelny sposób ocenili stan zdrowia powoda oraz konsekwencje wypadku dla jego życia. Podano, że powód nadal odczuwa dolegliwości związane z tym zdarzeniem. Występują u niego dolegliwości spastyczne, które muszą być niwelowane poprzez zabiegi rehabilitacyjne, cały czas konieczna jest pomoc w zakresie przemieszczania się powoda z łóżka na wózek i odwrotnie, w zakresie higieny osobistej, w zakresie toalety, podawania posiłków, powód stale musi być pod kontrolą lekarza, na ciele powoda obecne są odleżyny, wynikające z nieprawidłowej rehabilitacji. Zaznaczono, że dolegliwości związane z odleżynami są szczególnie uciążliwe gdyż wywołują ból, powodują dyskomfort psychiczny i konieczne jest ich opatrywanie bowiem odleżyny i związana z nimi martwica tkanek, są groźne dla powoda z uwagi na możliwość zakażenia bakteryjnego. Ponadto u powoda stale konieczne jest cewnikowanie i pampersowanie. W zakresie psychiki i podejścia do życia powód stał się osobą obojętną i zrezygnowaną (wcześniej był otwarty na relacje z ludźmi, miał kolegów, przyjaciółkę, miał relacje rodzinne), doznaje odrzucenia przez ludzi (rzadko odwiedza go rodzina, a koledzy już zupełnie o nim nie pamiętają), musiał zaakceptować życie w DPS „(...)i rytm dnia wyznaczany przez personel tej placówki, życie spędza w dużej mierze w łóżku bez możliwości kontaktu z ludźmi. Zaznaczono, że przed wypadkiem powód był w pełni sprawny fizycznie i psychicznie, (z problemami wynikającymi z nadużywania alkoholu), miał dobre relacje z rodziną i znajomymi, Po wypadku powód jest dotknięty trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, o chwiejnych nastrojach emocjonalnych, wycofaną z relacji z ludźmi, nie jest zaangażowany w relacje rodzinne i jest zdany na pomoc personelu medycznego DPS „(...). Zestawiając ze sobą wszystkie czynniki związane z urazami jakich doznał powód na skutek wypadku uznano, że kwota zadośćuczynienia winna wyrażać się kwotą 200 000 zł. Zdaniem Sądu Okręgowego kwota ta rekompensuje zmiany jakie zaszły w życiu powoda ,uwzględnia rodzaj rozmiar doznanej przez niego krzywdy. Ustalając wysokość zadośćuczynienia odwołano się do bogatego dorobku doktryny i orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym przedmiocie. Jako podstawą prawną tego rozstrzygnięcia powołano art. 444 § 1 i 445 § 1 k.c. Co do roszczenia o odsetki podano, że powód domagał się zasądzenia odsetek ustawowych od kwoty zadośćuczynienia począwszy od dnia 7 stycznia 2012 r., wskazując na wezwanie pozwanego do spełnienia świadczenia. W ocenie sądu stan zdrowia powoda, zarówno w sensie fizycznym, emocjonalnym i psychicznym można było ustalić dopiero po przeprowadzeniu kompleksowego postępowania dowodowego a zatem dopiero na stan wyrokowania został całościowo oceniony stopień krzywdy jakiej doznał powód. W tej sytuacji odsetki ustawowe od zasądzonego zadośćuczynienia zasądzono od dnia wyrokowania (art. 481 § 1 k.c.). Dalej idące roszczenie o zasądzenie odsetek zostało oddalone. Uwzględniono roszczenie powoda dotyczące zasądzenia na jego rzecz renty z tytułu zwiększenia się potrzeb w wysokości po 2500 zł od dnia 21 czerwca 2016 r. (art. 444 § 2 k.c.). Zaznaczono, że z opinii biegłej K. M. wynika, iż praktycznie po 6 tygodniach od momentu wypadku konieczne było rozpoczęcie rehabilitacji powoda. Rehabilitacja powoda ma znaczenie dla układu krążenia, układu kostnego, mięśni i psychiki. Ustalono, że pomimo ogromnych zapóźnień, związanych z brakiem wdrożenia procesu rehabilitacji we właściwym terminie, nadal jest ona możliwa i niezbędna. Konieczne jest wdrożenie u powoda rehabilitacji z uwagi na procesy odleżynowe, konieczność ogólnego usprawnienia go, zapobieżenie swastyce mięśni nóg, udrożnienia oddechowego oraz jego komfort psychiczny. Rehabilitację powoda należy rozpocząć od procesu pionizowania powoda do czego niezbędny jest pionizator, który może powód otrzymać z NFZ za dopłatą, powód musi posiadać własny wózek inwalidzki dostosowany do uszkodzeń jego ciała (aktualnie wózek wypożycza z DPS). Konieczna jest rehabilitacja, co najmniej trzy razy w tygodniu, co najmniej po 1 godzinie dziennie i to ponad tą która odbywa się w DPS – raz w tygodniu z pominięciem dni wolnych od pracy. Powód powinien także uczestniczyć przynajmniej raz w roku w turnusach rehabilitacyjnych. Przyjęto, że koszty koniecznej rehabilitacji powoda to: - rehabilitacja z udziałem profesjonalnego rehabilitanta, co najmniej trzy razy w tygodniu po 1 godzinie to 3 razy po 100 zł razy przez cztery tygodnie to koszt 1200 zł miesięcznie, - turnusy – co najmniej raz w roku a koszt takiego turnusu to 20 000 złotych czyli 20 000 złotych podzielone przez 12 daje kwotę 1666,66 złotych, - zakup pionizatora i wózka inwalidzkiego. Podano, że renty z tytułu zwiększonych potrzeb powoda to minimalnie kwota 2500 złotych. Wskazano, że uzyskiwany przez powoda dochód o nie wystarcza nawet na podstawowe maści czy też inne leki związane z jego dolegliwościami. Roszczenie w tej kwocie uznano za zasadne od momentu od kiedy powód je zgłosił , to jest od dnia 21 czerwca 2016 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie stosownie do treści art. 481 § 1 k.c. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony. Pozwana zaskarżyła wyrok w całości i podniosła następujące zarzuty: 1) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a to:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.