k.p.c., powództwo wzajemne było w tym postępowaniu niedopuszczalne, zaś w myśl art.
k.p.c., do potrącenia w toku postępowania mogły być przedstawione tylko wierzytelności udowodnione dokumentami. Powracając do realiów tej sprawy należy stwierdzić, co następuje. Strony zawarły umowę o roboty budowlane na piśmie z datą 20 kwietnia 2008 r. Umowa jednak nie spełnia wymogów uznania jej w pełni za podstawę wzajemnych praw i obowiązków stron, co wynika z jej niepełności. Zawiera ona bowiem szereg odesłań do załączników, których w części nie przedstawiono, lub też odniesienia te są niejednoznaczne (jak np. co do projektu budowlanego; jest niesporne, że były co najmniej dwa projekty). Co najistotniejsze, umowa nie zawiera wyszczególnienia prac nią objętych ani też umówionego wynagrodzenia. Co więcej, należy przyjąć, że w momencie spisywania umowy jej zakres uwidoczniony w jej § 1 nie odpowiadał ówczesnym uzgodnieniom stron. Nie było wówczas bowiem mowy o robotach w zakresie instalacji gazu, co strony uzgodniły później. Za wadliwe z tego punktu widzenia należy uznać również sformułowanie § 11 umowy o trybie zgłaszania wad. Ich nie usunięcie miało skutkować obniżeniem wynagrodzenia powoda, o którym mowa w § 5 umowy. Zauważyć wszakże należy, że § 5 umowy nie wymienia żadnej kwoty wynagrodzenia. Należy jedynie przyjąć, że w chwili podpisywania umowy treść uzgodnień stron wyrażała przyjęta przez pozwaną oferta powoda z 07.12.2008 r., wskazująca na zakres robót objętych tąż ofertą z kwotą wynagrodzenia powoda, wynoszącą 82.350 zł brutto. Nie budzi jednak wątpliwości, że strony uzgodniły pewien zakres robót powoda, choć nastąpiło to częściowo w formie ustnej. Dodać należy, że przepis art.648 § 1 k.c. statuuje dla umowy o roboty budowlane formę pisemną do celów dowodowych (art.74 § 1 k.c.), jednak w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami przepisów o formie pisemnej do celów dowodowych nie stosuje się (art.74 § 3 k.c.). W tych stosunkach dowodzenie faktów objętych ustawową formą pisemną ad probationem dopuszczalne jest przy użyciu wszelkich środków dowodowych. Mając to na uwadze Sąd dopuścił szereg dowodów przed wszystkim na okoliczność uzgodnień stron, wykonanych robót i ich wartości. W przedmiocie tym w sposób niezwykle obszerny wypowiedział się biegły. W części obejmującej ustalenia faktyczne zostały przytoczone in extenso wnioski opinii biegłego. Uzasadnienie opinii jest zawarte w jej szczegółowych wywodach, co do których nie zachodzi potrzeba ani też fizyczna możliwość ich przytaczania. Jak wywiódł ostatecznie biegły, łączna kwota wynagrodzenia powoda za wykonane przez powoda prace winna wynosić brutto 236.160,28 zł. Należy z całą mocą podkreślić, że jeżeli biegły wskazał i wykazał, że nie ma dowodów na wykonanie przez powoda innych robót, to skutki owego nie udowodnienia obciążają, zgodnie z zasadą ciężaru udowodnienia faktów – wyłącznie powoda. Nie można zatem przyjąć zasadności twierdzeń powoda, że należne mu jest wynagrodzenie za inne jeszcze prace. Za wykonane roboty powód bezspornie (zgodnie ze złożonymi do akt dowodami przelewów bądź wpłat gotówkowych) otrzymał 199.500 zł. Nie znaczy to jednak, że różnica arytmetyczna kwoty wartości wykonanych robót i kwoty zapłaconej podlegała zasądzeniu na rzecz powoda. Jak wynika z wcześniej przytoczonych przepisów art.685 § 1 k.c. w związku z art. 637 § 1 k.c., w przypadku wad obiektu budowlanego inwestor może żądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. Stosunek ten winien być wyrażony kosztami niewadliwego wykonania robót. Za oczywiste należy uznać, że w przypadku wadliwego wykonania, wykonawcy nie powinno przysługiwać wynagrodzenie, które winno być obniżone o koszt subsydiarnego wykonania bez wad; w przypadku wykonania częściowo zdatnego do wykorzystania, lecz dotkniętego wadami, stosunkowe obniżenie wynagrodzenia wykonawcy to zatem właśnie koszt usunięcia wad obiektu. Powód wniósł o pominięcie zgłoszonego przez pozwaną zarzutu obniżenia wynagrodzenia na podstawie rękojmi za wady, powołując się (wielokrotnie w trakcie procesu) na sformułowanie § 11 umowy, zgodnie z którym w razie stwierdzenia wady zmniejszającej wartość lub użyteczność obiektu, zamawiający obowiązany jest zawiadomić pisemnie wykonawcę w terminie 3 dni od daty wykrycia wady; istnienie wady miało być stwierdzone protokołem po przeprowadzeniu oględzin. Jak wcześniej podano, zgodnie z dalszą częścią ww. postanowienia umownego, zamawiający miał wyznaczyć wykonawcy odpowiedni termin na usunięcie wady, a usunięcie jej miało być stwierdzone protokołem; jeżeli wykonawca nie usunął wady w wyznaczonym terminie, zamawiający mógł żądać obniżenia wynagrodzenia, o którym mowa w § 5 umowy. Jak wcześniej wywiedziono, pisemna umowa stron (pominąwszy już, że była podpisana przez męża pozwanej, działającego za zgodą żony ale bez pisemnego pełnomocnictwa) nie może być podstawą określenia ich wzajemnych praw i obowiązków, co wynika z jej niekompletności. Dotyczy to również passusu traktującego o zgłaszaniu wad i ich prawnych następstwach. W tym zakresie, podobnie jak co do samego przedmiotu umowy, należy odwołać się do dyspozytywnych przepisów Kodeksu cywilnego. Na marginesie zauważyć należy, że profesjonalny pełnomocnik powoda, konsekwentnie utrzymując, że pozwana nie mogła zrealizować uprawnień związanych z wadami obiektu, bo nie zachowała w tym zakresie postanowień umowy, nie okazuje takiej samej konsekwencji w odniesieniu do uprawnień powoda do żądania wynagrodzenia za wykonane roboty. Godzi się zauważyć, że gdyby (zgodnie ze stanowiskiem pełnomocnika powoda) trzymać się literalnie treści (niepełnej) umowy stron, powodowi nie przysługiwało w ogóle wynagrodzenie powyżej kwoty 82.350 zł wynikającej z przyjętej oferty powoda. Pozostałe bowiem prace zostały wykonane bez pisemnej umowy. W myśl zaś § 5 ust.2 umowy, powód jako wykonawca nie mógł żądać podwyższenia wynagrodzenia, gdyby prace dodatkowe wykonał bez uzyskania pisemnej zgody zamawiającego. Takiej pisemnej zgody niewątpliwie nie było (tzw. aneksy nie zostały podpisane przez pozwaną), co nie zmienia faktu, że strony ustnie uzgodniły zakres prac, za które to prace pozwana zresztą w znacznej części zapłaciła. Należy uznać, że ustawowe obowiązki inwestora związane z notyfikacją wad zostały przez pozwaną zachowane. Wady pojawiające się w trakcie robót powoda (z okoliczności wynika, że powód wykonywał prace na budowie do czerwca 2009 r., gdy wystawił ostatnią fakturę i sporządził protokoły badania instalacji) były powodowi znane. Wady zaś, które ujawniły się później, jak należy uznać, zostały niezwłocznie zgłoszone powodowi. Jak wynika z dokumentów, część wad została ujawniona na początku lipca 2009 r., część pod koniec tego miesiąca. Pozwana (działając przez swego męża D. K.
Należy wszakże podkreślić, że nie było możliwe również skuteczne zgłoszenie zarzutu potrącenia w tym zakresie. Jak bowiem podano, przedstawienie wierzytelności do potrącenia pod rządem ówczesnego art. art.
mogło nastąpić jedynie przy jej udowodnieniu dokumentami. Nie dotyczyło to jedynie sytuacji, gdy oświadczenie o potrąceniu było skutecznie złożone przed procesem, gdyż wówczas dowodzenie podlegało zasadom ogólnym. Należy bowiem odróżnić od potrącenia jako czynności materialnoprawnej – zarzut potrącenia będący czynnością procesową (por. wyrok Sądu Najwyższego z 07.11.2008 r., II CSK 243/08, LEX nr 560544). Złożenie przed doręczeniem pozwu oświadczenia o potrąceniu powodowało, że w procesie toczącym się według przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych dowodzenie zasadności ww. wcześniejszego oświadczenia nie doznawało ograniczeń z art.
Z uwagi na analogiczność sytuacji prawnej można do tej kwestii odnieść bogatą judykaturę dotyczącą art.493 § 3 k.p.c. (obowiązującego w postępowaniu nakazowym). Zgodnie z jego treścią, do potrącenia w tym ostatnim postępowaniu mogą być przedstawione tylko wierzytelności udowodnione dokumentami, o których mowa w art.485 k.p.c. Powyższe wymaganie udowodnienia wierzytelności przedstawionej do potrącenia dokumentami wskazanymi w art.485 k.p.c. nie dotyczy sytuacji, w której do potrącenia doszło przed doręczeniem pozwanemu nakazu zapłaty i pozwu (por. uchwała Sądu Najwyższego z 13.10.2005 r., III CZP 56/05, OSNC 2006/7-8/119, wyrok Sądu Najwyższego z 24.05.2007 r., II CSK 88/07, LEX nr 485865, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 20.06.2013 r. I ACa 615/13, LEX nr 1362998, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 10.10.2012 r., I ACa 639/12, LEX nr 1237412; por. też wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 14.02.2013 r., I ACa 1158/12, LEX nr 1289500). Gdyby zatem pozwana przed procesem złożyła oświadczenie o potrąceniu, jej twierdzenia dotyczące własnej wierzytelności wobec pozwanego mogłoby być dowodzone wszelkimi środkami dowodowymi. Takiego jednak wcześniejszego oświadczenia o potrąceniu bez wątpienia pozwana nie składała. W szczególności z pewnością nie stanowiło takiego oświadczenia pismo z dnia 06.08.2009 r. W tej sprawie jest oczywiste, że nie można mówić o oparciu zarzutu potrącenia na dokumencie. Jak wcześniej obszernie wywiedziono, między stronami nie funkcjonowały w ogóle dokumenty na okoliczność zakresu prac i ich wartości, a tym bardziej na fakt stwierdzonych wad i kosztów ich usuwania, nie wspominając już o poniesionych przez pozwaną szkodach. Tym samym, pomimo wzmiankowanego udowodnienia w procesie w drodze opinii biegłego szkody poniesionej przez pozwaną wskutek nienależytego wykonania zobowiązania przez powoda, nie jest możliwe uwzględnienie zarzutu potrącenia. Dodać natomiast należy, że opinia biegłego była w procesie niezbędna, także w celu określenia stosownych kwot co do zakresu i wysokości, a następnie oddzielenia wysokości obniżenia wynagrodzenia powoda w trybie rękojmi za wady, które to obniżenie było możliwe, od szkody pozwanej, która nie mogła być skutecznie w procesie potrącona. Biorąc zatem pod uwagę wysokość kwoty należnej powodowi jako kwoty dotychczas nie zapłaconej z tytułu wykonanych robót budowlanych, tj. kwoty 36.660,28 zł (różnica wartości wykonanych przez powoda robót, wynoszącej 236.160,28 zł i kwoty zapłaconej czyli 199.500 zł) oraz obniżenia wynagrodzenia powoda z tytułu rękojmi za wady obiektu o kwotę 16.152,80 zł, zasądzeniu od pozwanej na rzecz powoda podlegała kwota 20.507,48 zł. Odsetki ustawowe od tej kwoty Sąd zasądził (art.481 § 1 i 2 k.c.) od daty przypadającej po dniu wymagalności roszczenia, tj. od dnia 1 lipca 2009 r. (dzień przypadający po wyznaczonym terminie zapłaty w ostatniej fakturze powoda nr 13/09 – k.4). Należy mieć na względzie, że powód wprawdzie wcześniej doręczył fakturę 27/09, zawierającą wyznaczony termin zapłaty 22 grudnia 2008 r., ale nie może to być uznane za skuteczne wezwanie do zapłaty za prace, za które powodowi należne jest wynagrodzenie. Nie jest bowiem możliwe oznaczenie, w jakim zakresie faktura nr 27/09 dotyczyła prac, za które faktycznie powodowi jest należne wynagrodzenie. Co więcej, sam powód w swych zeznaniach stwierdził, że nie może określić, za jakie konkretnie prace dochodzona kwota stanowi wynagrodzenie, bowiem prace te obejmują zarówno kontynuację prac ujętych w umowie, jak i prace dodatkowe (por. k.254). Również opinia biegłego ujmuje prace powoda łącznie, a wniosku o uzupełnienie opinii w tym zakresie nie było. Pozostaje zatem przyjęcie na podstawie art.455 k.c., że skutecznym wezwaniem do wykonania z wyznaczeniem terminu zapłaty było doręczenie pozwanej ostatniej faktury powoda. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art.100 k.p.c. – w części, w której przepis ten normuje zasadę stosunkowego rozdzielenia tych kosztów. Jej zastosowanie jest zdaniem Sądu uzasadnione faktem, że żądanie powoda zostało uwzględnione częściowo. Powód żądał zasądzenia kwoty 126.360 zł, a zasądzona została kwota 20.507,80 zł, co stanowi w przybliżeniu 16,2% żądania (16,22). Tym samym powód przegrał sprawę w 83,8% i tyle kosztów procesu winien ponieść, zaś pozwana sprawę przegrała w 16,2%, co odpowiada stosunkowi obciążenia jej tymi kosztami. Powyższa proporcja ma zastosowanie również co do sposobu orzeczenia: - o obowiązku pokrycia nie zapłaconej kwoty opłaty sądowej od pozwu (której wysokość z uwagi na skierowanie sprawy do rozpoznania w postępowaniu zwykłym po zwolnieniu powoda od opłaty od pozwu Sąd określił na kwotę 6318 zł), - o obowiązku zwrotu wydatków (kosztów opinii biegłego), tymczasowo pokrytych przez Skarb Państwa. O obowiązku zapłacenia nie uiszczonej opłaty sądowej (od której strona była zwolniona) Sąd orzeka przy odpowiednim zastosowaniu zasady za wynik procesu – art.113 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z r.2010, nr 90, poz.594 ze zm.), zaś o obowiązku zwrotu tymczasowo pokrytych przez Skarb Państwa kosztów orzeka się na tej samej zasadzie z mocy art.83 ust.2 w zw. z art.113 cyt. ustawy. Rozstrzygnięcie w kwestii nie uiszczonej opłaty od pozwu dotyczy wzmiankowanej kwoty 6318 zł. Powód winien z tej kwoty ponieść kwotę 5294,48 zł (83,8% całej kwoty), a pozwana 1023,52 zł (16,2% tejże). Dodać należy, że powód był od opłaty zwolniony, co nie jest przeszkodą do pokrycia przez niego kwoty na niego przypadającej, gdyż wobec zasądzenia na rzecz powoda wymienionej kwoty, istnieją środki, z których kwota opłaty od pozwu może być pokryta. Kwota 5294,48 zł podlega w takiej sytuacji ściągnięciu od powoda na rzecz Skarbu Państwa z zasądzonego roszczenia (art.113 ust.2 pkt 1 ustawy). Kwota 1023,52 zł przypadająca od pozwanej podlega pobraniu od niej na rzecz Skarbu Państwa (art.113 ust.1 ustawy). Co do kwoty wydatków tymczasowo pokrytych przez Skarb Państwa, to wynosi ona łącznie 2271,31 zł, w tym 1232,38 zł za pierwszą opinię uzupełniającą (k.404), 696,72 zł za drugą opinię uzupełniającą (k.445) i 342,21 zł za opinię ustną (k.462). Ściągnięciu od powoda z zasądzonego roszczenia podlegała kwota 1903,36 zł (83,8% całości), pobraniu od pozwanej kwota 367,95 zł (16,2% całej). Koszty procesu poniesione przez powoda obejmowały wyłącznie koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3600 zł – § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1348 ze zm.). Opłata skarbowa od pełnomocnictwa wynosząca 17 zł nie została uiszczona, toteż nie ma podstaw do jej uwzględnienia przy zwrocie kosztów procesu, co nie zwalnia z obowiązku jej zapłacenia. Podlegające ściągnięciu koszty opłaty sądowej i zwrotu wydatków Skarbu Państwa obciążają powoda proporcjonalnie, toteż nie podlegają one ponownemu proporcjonalnemu rozliczeniu. Koszty procesu ze strony pozwanej obejmowały koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3600 zł – § 6 pkt 6 cyt. rozporządzenia z 28.09.2002 r., wydatki pełnomocnika w postaci opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, wynoszącej 17 zł oraz wpłaconą przez pozwaną zaliczkę na koszty opinii biegłego w kwocie 4000 zł; kosztów opłaty sądowej i zwrotu kosztów na rzecz Skarbu Państwa dotyczy ta sama zasada, co w przypadku powoda. Suma kosztów procesu po stronie pozwanej to zatem kwota 7617 zł. Koszty procesu z obu stron wyniosły łącznie 11.217 zł. Powód winien z tej kwoty ponieść 83,8%, tj. 9399,85 zł, zaś pozwana 16,2%, tj. 1817,15 zł. Powód poniósł faktycznie 3600 zł, zaś pozwana 7617 zł, toteż kwota 5799,85 zł podlegała zasądzeniu od powoda na rzecz pozwanej. Z (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.