Sygn. akt XXIV C 1248/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 stycznia 2019 roku Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XXIV Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Jacek Tyszka Protokolant: starszy sekretarz sądowy Monika Raczyńska po rozpoznaniu 11 stycznia 2019 roku w W. na rozprawie sprawy z powództwa Towarzystwa Handlowego (...) sp. z o.o. w W. przeciwko A. K. i J. K. o uznanie
(1)były wewnętrznie spójne, logiczne i wyłaniał się z nich zgodny z zasadami doświadczenia życiowego obraz relacji stron. Były one nadto zgodne z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności słowa M. M., że pozwani pracowali w przedsiębiorstwie dłużnika korelowały z protokołami zeznań świadków i stron przesłuchanych w sprawie V GC 1020/15 prowadzonej przed Sądem Rejonowym w Płocku (k. 210-237). Wobec tego zeznania M. M. należało uznać za wiarygodny materiał dowodowy. Jeśli chodzi o zeznania pozwanej J. K., to podała ona, że nie miała wiedzy na temat sytuacji finansowej dłużnika W. K.. Tę relację należało oceniać w kontekście bliskich związków rodzinnych pozwanej i dłużnika (pozwana jest synową W. K.) oraz faktu zatrudnienia pozwanej w przedsiębiorstwie dłużnika. W ocenie Sądu okoliczności te nakazywały uznać, że wzmiankowana relacja nie była zgodna z prawdą. Nie było po prostu możliwe, aby osoba bliska przedsiębiorcy, która dodatkowo uczestniczyła aktywnie w prowadzeniu przez niego działalności nie miała świadomości co do jego kondycji finansowej. Tym bardziej, że z akt sprawy nie wynikało, aby pomiędzy pozwanymi a W. K. dochodziło do konfliktów nie tylko na płaszczyźnie zawodowej, ale również rodzinnej. Sam fakt przejęcia opieki nad W. K. przez pozwanych po przebytym przez niego udarze i wspólne zamieszkiwanie, świadczył – zdaniem Sądu – o dobrych stosunkach rodzinnych, a co za tym idzie posiadaniu wiedzy o sytuacji majątkowej teścia. O pełnym wglądzie w stan spraw dłużnika świadczył zresztą zestaw dokumentów dołączonych do odpowiedzi na pozew, które przemawiały za tym, że pozwanym dobrze znane były kwestie dotyczące tak finansów, jak i zdrowia dłużnika. Trudno byłoby przyjąć, że pozwana mając prawidłowe relacje z teściem, dodatkowo z nim współpracując nie miała wiedzy o jego sytuacji finansowej, która przecież w sposób jednoznaczny odbijała się na prowadzonej przez niego działalności. W tym miejscu warto także wskazać, że pozwany, czyli mąż J. K., prowadził własną działalność w tym samym miejscu, gdzie prowadzone było przedsiębiorstwo dłużnika (P., ul. (...)), dodatkowo był także aktywny w firmie ojca. W ocenie Sądu przy tak silnych powiązaniach pozwanych z dłużnikiem, nie sposób było uznać za wiarygodne zeznania pozwanej w powyżej wskazanym zakresie. Sąd oddalił wnioski dowodowe pozwanych o zwrócenie się do (...) Banku (...) SA, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, A. A., W. K. i syndyka masy upadłości spółki (...) SA o udzielenie informacji, o zobowiązanie W. K. i Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto do przedstawienia dokumentów oraz dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy. Dowody te nie zmierzały bowiem do ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Ustalenie dokładnej wysokości zobowiązań dłużnika wobec jego wierzycieli, w szczególności zabezpieczonych hipotecznie na przedmiotowej nieruchomości, a także dokładnej wartości tej nieruchomości nie miało w okolicznościach sprawy znaczenia dla oceny istnienia przesłanek roszczenia o ochronę w trybie skargi pauliańskiej. Dodatkowo – w zakresie dowodu z opinii biegłego – należało mieć na względzie, że twierdzenie pozwanych o tym, że suma zobowiązań dłużnika zabezpieczonych na nieruchomości położonej przy ul. (...) w P. przewyższała wartość tej nieruchomości nie zostało skutecznie zakwestionowane przez powoda. Prawdziwość tego twierdzenia wynikała z już zgromadzonych w sprawie dokumentów. W zakresie wierzytelności dłużnika wobec (...) SA, wskazać natomiast należało, że kwestia istnienia wierzytelności, jak również niemożności jej wyegzekwowania – w ocenie Sądu - została wykazana dokumentami w postaci postanowień komornika sądowego wydanych w sprawie (...). Ponadto sam dłużnik w oświadczeniu o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania wskazał jako swój majątek wierzytelność – (...) SA w upadłości w kwocie ok. 150.000 zł, z zaznaczeniem, że ,,od 3 lat z tej upadłości nie zobaczyłem ani grosza i pewnie nie zobaczę, tylu jest wierzycieli’’ (k. 196). Sąd zważył, co następuje. Powód żądając uznania za bezskuteczną względem niego umowy z 20 lutego 2017 r. zawartej przez W. K. - dłużnika powoda oraz pozwanych A. K. i J. K., jako podstawę prawną swego żądania wskazał art. 527 i następne k.c. Stosownie do art. 527 § 1 k.c., gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć. Zacytowany przepis przyznaje wierzycielowi uprawnienie do zaskarżenia czynności dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzyciela, czego konsekwencją może być uznanie tej czynności za bezskuteczną wobec skarżącego. Uprawnienie to przyjęło się określać mianem skargi pauliańskiej. Przesłankami skargi pauliańskiej są:
- istnienie wierzytelności,
- pokrzywdzenie wierzyciela, jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową,
- działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela i
- wiedza lub możliwość - przy zachowaniu należytej staranności - dowiedzenia się o tym przez osobę trzecią. Co do tej ostatniej przesłanki, to zgodnie z art. 528 k.c., jeżeli czynność prawna, w wyniku której osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, była nieodpłatna, to wierzyciel może żądać uznania czynności za bezskuteczną nawet wtedy, gdy osoba trzecia nie wiedziała i przy zachowaniu należytej staranności nie mogła się dowiedzieć, że dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Ponadto stosownie do art. 527 § 3 k.p.c., jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli uzyskała korzyść majątkową osoba będąca w bliskim z nim stosunku, domniemywa się, że osoba ta wiedziała, iż dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Nie budziło wątpliwości, że W. K. był dłużnikiem powodowej spółki. Wierzytelności przysługujące powodowi wynikały z tytułu wykonawczego w postaci prawomocnych wyroków Sądu Rejonowego w Płocku z 21 lipca 2016 roku i Sądu Okręgowego w Łodzi z 14 lipca 2017 roku, którym postanowieniem z 1 sierpnia 2017 roku została nadana klauzula wykonalności. Orzeczenia te zostały szczegółowo opisane w stanie faktycznym – strona pozwana nie zakwestionowała tych dokumentów. Wynikające z nich wierzytelności, co do należności głównych stały się wymagalne w maju 2012 roku i sierpniu 2013 roku. Spór w sprawie ogniskował się wokół kwestii czy objęta żądaniem pozwu umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie skutkowała pokrzywdzeniem wierzyciela w rozumieniu art. 527 k.c. Zgodnie z § 2 art. 527 k.c. czynność prawna jest dokonywana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż przed dokonaniem tej czynności. Przyjmuje się, że do pokrzywdzenia wierzyciela dochodzi, gdy skutkiem czynności prawnej jest zmniejszenie się majątku dłużnika w sposób, który skutkuje niemożnością zaspokojenia się wierzyciela. Niewypłacalność w rozumieniu zacytowanego wyżej przepisu to taki stan majątkowy dłużnika, że egzekucja prowadzona zgodnie z przepisami k.p.c. nie przyniesie zaspokojenia roszczeń wierzyciela. Jak wynikało z przebiegu postępowania egzekucyjnego wszczętego na wniosek powoda – na dzień wniesienia pozwu i zamknięcia rozprawy – w majątku dłużnika nie znajdowały się żadne składniki, które mogłyby efektywnie służyć do zaspokojenia wierzyciela. Takim składnikiem nie była wierzytelność dłużnika wobec upadłej spółka (...), gdyż pomimo jej zajęcia komornik nie pozyskał z tego tytułu żadnych środków. Zresztą sam dłużnik w oświadczeniu majątkowym przyznał, że prawdopodobieństwo odzyskania jakichkolwiek środków z tej wierzytelności było znikome. Podobnie pomijalnym składnikiem majątku dłużnika było przysługujące mu świadczenie rentowe, a to z uwagi na jego nieznaczną w porównaniu do wierzytelności, o której ochronę wystąpił powód, wysokość. Innych składników majątkowych nadających się do skierowania do nich egzekucji dłużnik nie posiadał. W świetle powyższego nie budziło wątpliwości Sądu, że wyzbycie się przez dłużnika w wyniku objętej pozwem czynności prawnej praw do nieruchomości przy ul. (...) w P. skutkowało powstaniem stanu niewypłacalności dłużnika. O posiadaniu przez przedmiotową nieruchomość znacznej wartości ekonomicznej świadczyło samo dokonanie kwestionowanej pozwem czynności prawnej. Przewłaszczenie na zabezpieczenie z 20 lutego 2017 roku zostało przeprowadzone w celu zabezpieczenie wierzytelności w kwocie 174.427,69 zł posiadanej przez pozwanych wobec dłużnika. Gdyby nieruchomość ta nie miała wartości pozwani nie zdecydowaliby się na jej przejęcie. Z treści aktu notarialnego wynika jednoznacznie, że czynność ta miała na celu zabezpieczenie wierzytelności pozwanych we wskazanej kwocie, a przejęcie praw do nieruchomości skutkowało osiągnięciem tego celu. W orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że art. 527 k.c. znajduje zastosowanie również do czynności prawnych dokonywanych przez dłużnika z jednym tylko wierzycielem, gdy dłużnik dowolnie dokonał uprzywilejowania niektórych wierzycieli kosztem pozostałych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23 lipca 2003 r., II CKN 299/01). Skutkiem kwestionowanej pozwem czynności prawnej było zatem niewątpliwie zmniejszenie się majątku dłużnika i jednocześnie uzyskanie korzyści majątkowej przez osobę trzecią, tj. pozwanych. Pozwani wskazywali, że instytucja skargi pauliańskiej nie powinna być stosowana, gdy nie ma szans na to, aby w razie uwzględnienia żądania, wierzyciel uzyskał należne mu świadczenie. Innymi słowy konieczne jest ustalenie czy gdyby nie dokonanie czynności kwestionowanej powództwem, wierzyciel mógłby liczyć na zaspokojenie. Ze stanowiskiem tym, utrwalonym zresztą w orzecznictwie, nie było powodu nie zgodzić się co do zasady. Pozostawało tylko ocenić, czy w okolicznościach sprawy kwestionowana pozwem czynność istotnie, jak chcieliby tego pozwani, nie doprowadziła do usunięcia z majątku dłużnika składnika majątkowego, z którego powód - wierzyciel miał faktycznie szansę się zaspokoić. Na poparcie swego stanowiska, że - upraszczając - powód nic nie stracił na dokonaniu spornej czynności, pozwani wskazywali, że na nieruchomości stanowiącej przedmiot umowy z 20 lutego 2017 roku zostało ustanowionych szereg zabezpieczeń rzeczowych w postaci kilku hipotek umownych i hipoteki przymusowej. Wysokość wierzytelności zabezpieczonych hipotecznie na przedmiotowej nieruchomości i mających pierwszeństwo w razie ewentualnej egzekucji przewyższała jej wartość. Wniosek taki dało się sformułować na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie bez potrzeby prowadzenia drobiazgowego postępowania dowodowego, którego domagali się pozwani. Wartość przedmiotowej nieruchomości została bowiem określona w akcie notarialnym z 20 lutego 2017 roku na 500.000 zł. Żadna ze stron nie przedstawiła dowodu, że prawo dłużnika do tej nieruchomości jest więcej warte. Z kolei z dokumentów załączonych do odpowiedzi na pozew wynikało, że wierzytelności zabezpieczone hipotecznie i mające pierwszeństwo przed wierzytelnością powoda opiewały na co najmniej około 1.700.000 zł, na co złożyły się zobowiązania dłużnika wobec (...) z tytułu umowy z 19 lipca 2007 roku w kwocie około 1.050.000 zł i zobowiązania dłużnika wobec ZUS w kwocie około 640.000 zł. Do tego należałoby dodać wynoszące kilkaset tysięcy złotych zobowiązania z pożyczek zaciągniętych przez dłużnika w (...) w lipcu 2010 roku i lutym 2011 roku oraz z tytułu ugody z A. A.. Prima facie z przytoczonych danych wynikało, że wierzytelności zabezpieczone na spornej nieruchomości i mające pierwszeństwo w razie egzekucji przed wierzytelnością powoda były znacznie wyższe niż wartość nieruchomości. Z powyższego nie wynikało jednak, że powód jako wierzyciel, który nie dysponował hipotecznym zabezpieczeniem swej wierzytelności nie miałby szans na realne zaspokojenie swoich pretensji. W ocenie Sądu istniały bowiem okoliczności faktyczne sprawy, które nakazywały odmiennie ocenić sytuację. Lektura księgi wieczystej przedmiotowej nieruchomości wskazywała bowiem, że – pomimo zabezpieczenia na niej wymagalnych wierzytelności opiewających na wysokie kwoty – z nieruchomości tej żaden z wierzycieli nie prowadził egzekucji. Na zasadzie domniemania faktycznego, które polega na wyciąganiu logicznych i zgodnych z zasadami doświadczenia życiowego konsekwencji z niewątpliwych faktów, należało zatem wyprowadzić wniosek, że wierzytelności zabezpieczone na przedmiotowej nieruchomości musiały być systematycznie spłacane przez inne niż dłużnik osoby. W przeciwnym razie wierzyciele dysponujący wymagalnymi roszczeniami na wysokie kwoty wszczęliby postępowania egzekucyjne wnosząc o zaspokojenie swych roszczeń z tejże nieruchomości. Skoro tak, to w okolicznościach sprawy nie można było tak po prostu uznać, że obciążenie przedmiotowej nieruchomości hipotekami zabezpieczającymi wierzytelności o wartości wyżej niż wartość nieruchomości oznaczało, że w razie wszczęcia egzekucji powód – wierzyciel nie miałby rzeczywistej możliwości zaspokojenie swej należności. Wprost przeciwnie, skoro perspektywa wszczęcia egzekucji z przedmiotowej nieruchomości sprawiała, że znalazły się środki na zaspokojenie hipotecznie zabezpieczonych na niej wierzytelności, to znaczy, że otwarcie drogi powodowi do wszczęcia egzekucji z tej nieruchomości również sprawi, że dłużnik będzie w stanie zapewnić środki na spłatę wierzytelności powoda. Podsumowując powyższe należało uznać, że w okolicznościach sprawy, gdyby nie dokonanie czynności kwestionowanej powództwem, wierzyciel mógłby liczyć na zaspokojenie. Spełniona został zatem przesłanka w postaci pokrzywdzenia wierzyciela zaskarżoną czynnością. Kolejną przesłanką skargi pauliańskiej jest działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela. Dłużnik działa ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela, gdy zdaje sobie sprawę, że wskutek dokonania czynności prawnej może powstać stan niemożności zaspokojenia się wierzyciela z majątku dłużnika. Chodzi przy tym nie tylko o świadomość całkowitego uniemożliwienia zaspokojenia wierzyciela, ale o zdawanie sobie sprawy z każdego pogorszenia sytuacji majątkowej dłużnika, które zwiększa rozmiar naruszenia materialnego interesu wierzyciela. Odnosząc powyższe do okoliczności sprawy należało zauważyć, że dłużnik zawierając umowę z 20 lutego 2017 r. miał pełną świadomość istnienia wierzytelności powoda, co wynikało choćby z faktu jej zasądzenia, jeszcze wówczas nieprawomocnym, wyrokiem Sądu Rejonowego w Płocku z 21 lipca 2016 roku. O braku innego niż przedmiotowa nieruchomość majątku nadającego się do egzekucji dłużnik również wiedział, czemu dał wyraz w oświadczeniu o stanie rodzinnym, majątku i dochodach, które złożył 22 sierpnia 2016 roku domagając się zwolnienia od kosztów sądowych w sprawie, w której zapadł ostatnio wspomniany wyrok. Z oświadczenia tego jasno wynika, że pomijając nieruchomość przy ul. (...) w P., dłużnik nie dysponował żadnym składnikiem majątkowym, do którego wierzyciel mógłby skierować egzekucję. Dłużnik musiał zatem zdawać sobie sprawę, że wyzbycie się prawa użytkowania wieczystego wraz z budynkiem spowoduje niemożność zaspokojenia się wierzyciela, z uwagi na brak innego majątku dłużnika nadającego się do skutecznej egzekucji. Wobec powyższego nie można było wątpić, że dłużnik dokonując kwestionowanej czynności prawnej działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela – Towarzystwa Handlowego (...) sp. z o.o. z siedzibą w W.. Zdaniem Sądu została również spełniona czwarta przesłanka ochrony wierzyciela przewidziana w art. 527 k.c., tj. aby osoba trzecia uzyskująca korzyść majątkową na podstawie zaskarżonej czynności miała świadomość działania przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzyciela lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się o tym dowiedzieć. W niniejszej sprawie miał zastosowanie, cytowany w początkowej części rozważań § 3 art. 527 k.c. Pozwani należeli do kręgu osób najbliższych W. K. – pozwany był synem dłużnika, zaś pozwana jego synową. Ponadto zaznaczyć należało, że zarówno A. K., jak i J. K. współpracowali z dłużnikiem w zakresie prowadzonej przez niego działalności. Zdaniem Sądu zakres ww. współpracy, jak również fakt prowadzenie pod tym samym adresem działalności przez A. K. oraz W. K. pozwalał przyjąć, że pozwani mieli świadomość działania przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzyciela, gdyż posiadali informacje o sytuacji majątkowej dłużnika. Wysuwając argumenty przeciwko uwzględnieniu żądania pozwu pozwani powołali się też na art. 5 k.c. i wskazali, że uznanie roszczenia pozwu za zasadne byłoby sprzeczne z zasadami uczciwości. Oceniając okoliczności sprawy w świetle zasad współżycia społecznego należało zauważyć, że sprzeczne z tymi zasadami byłoby przyjęcie – w aspekcie możliwości zaspokojenia roszczenia służącego powodowej spółce – że przedmiotowa nieruchomość z uwagi na jej obciążenie hipotekami była bezwartościowa i jej wyjęcie z majątku dłużnika nie spowodowało pogorszenia jego sytuacji majątkowej i polepszenia sytuacji majątkowej pozwanych, gdy tymczasem pozwani działając jako wierzyciele uznali tą samą nieruchomość za wystarczająco wartościową, aby zabezpieczyć na niej swoją wierzytelność wobec dłużnika powstałą później niż wierzytelność powoda i opiewającą na wyższą kwotę (ponad 170 tys. zł). Dokonując kwestionowanej pozwem czynności prawnej pozwani własnymi działaniami wykazali, że nieruchomość ta jest wystarczająco wartościowa, aby zaspokoić ich wierzytelność, o której zapłatę i egzekucje już przeciwko dłużnikowi nie wystąpili. Podobnie należało ocenić twierdzenia pozwanych wskazujące na istnienie innego majątku dłużnika nadającego się rzekomo do skierowania do niego egzekucji, a mianowicie wierzytelności wobec upadłej spółka (...) i renty dłużnika. Wskazując powodowej spółce na ostatnio wymienione składniki jako rzekomo zdatne do egzekucji, sami pozwani nie próbowali nawet zaspokoić swej wierzytelności z tychże, tylko doprowadzili do dokonani czynności prawnej w wyniku której stali się z dniem 1 lipca 2018 roku właścicielami przedmiotowej nieruchomości (par. 5 aktu notarialnego z 20 lutego 2017 r.). W świetle wskazanych okoliczności – zdaniem Sądu – sprzecznym z zasadami współżycia społecznego byłoby raczej oddalenie, niż uwzględnienie rozpoznawanego powództwa. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd uznał, że zaszły przesłanki do uznania za bezskuteczną wobec wierzyciela, tj. powoda w niniejszej sprawie, umowy z 20 lutego 2017 r., zgodnie z art. 527 k.c. Z tych względów orzeczono jak w punkcie
- wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł w oparciu o art. 98 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanych jako stronę przegrywającą proces. Na koszty procesu poniesione przez powoda złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 6.032 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, łącznie 11.449 zł. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda ustalono na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 tj.).