← Polska

IV C 2357/20

Sygn. akt IV C 2357/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Monika Włodarczyk Protokolant: se

k.c. co oznacza, że niedozwolone postanowienie umowne nie może być korygowane za pomocą art. 388 k.c. ani też nie można na tej podstawie unieważnić umowy. Skoro bowiem niedozwolone postanowienie umowy nie wiąże konsumenta (co oznacza, że nie kształtuje ono obowiązków i uprawnień stron zobowiązania) i bezskuteczność ta następuje z mocy samego prawa, to nie może być mowy ani o korygowaniu tego postanowienia przez sąd na podstawie art. 388 k.c., ani o unieważnieniu umowy z jego powodu - ono po prostu prawnie nie istnieje. W każdym procesie dotyczącym umowy zawierającej klauzulę abuzywną sąd ma obowiązek uznać tę klauzulę za niewiążącą - także w procesie wszczętym przez konsumenta na podstawie art. 388 k.c., przy czym konsumentowi nie pozostawiono prawa wyboru co do instytucji, z której może skorzystać. Podzielając zaprezentowane stanowisko, z uwagi na fakt, iż przyczyny, które zdaniem powodów stanowią o zaistnieniu przesłanek z art. 388 § 1 k.c. dotyczą, czy też opierają się na postanowieniach, których kontroli domagają się również na podstawie art.

§ 1k.c., tj.

swobodzie kształtowania przez pozwanego tabel kursowych, indeksacji zastrzegającej dodatkowe świadczenia dla pozwanego, już z tego powodu brak było podstaw do oceny roszczenia na gruncie art. 388 § 1 k.c. Niezależnie od powyższego wskazać wypada, iż z uwagi na treść § 2 art. 388 k.c. brak było podstawy do badania zasadności roszczenia, które wygasło wobec upływu na dzień wniesienia pozwu dwuletniego terminu zawitego liczonego od dnia zawarcia umowy. Wskazać również wypada, iż nawet gdyby przyjąć, że ocena okoliczności wskazanych przez powodów podlegałaby realizacji na gruncie art. 388 k.c., podzielić należało stanowisko pozwanego, iż strona powodowa nie wykazała przesłanek zastosowania w/w instytucji. Do takich bowiem należy:

  1. dysproporcja zastrzeżonych świadczeń, przy czym zaistnienie powyższego podlega ustaleniu na dzień zawarcia umowy,
  2. wystąpienie stanu określanego jako „przymusowe położenie” osoby zobowiązanej do rażąco cenniejszego świadczenia lub zaistnienie jednej z dwóch wymienionych w art. 388 k.c. cech tej osoby: niedołęstwa lub niedoświadczenia. Istotny jest również związek pomiędzy tym stanem lub cechą a zawarciem umowy o określonej treści. Skoro bowiem umowa uznana jest za wadliwą ze względu na to, że przy jej zawieraniu druga strona wyzyskała sytuację czy cechy osobowe kontrahenta, niezbędne jest, by to właśnie ta sytuacja czy cechy wpłynęły na decyzję tego kontrahenta o zawarciu takiej czy innej umowy. Przymusowe położenie pokrzywdzonego polega na tym, że w chwili składania oświadczenia woli znajduje się on w takiej sytuacji, która zmusza go do zawarcia umowy bez względu na stosunek wartości świadczeń. Niedołęstwo to brak umiejętności sprawnego działania, właściwego prowadzenia swoich spraw życiowych, bezradność wobec codziennych problemów. Może ono wynikać z rozmaitych przyczyn (wiek, stan zdrowia fizycznego i psychicznego). Niedoświadczenie oznacza brak umiejętności oceniania wartości świadczeń i formułowania treści umowy, wynikający stąd, iż pokrzywdzona wcześniej nie stawał przed tego rodzaju zadaniami. Stan niedoświadczenia może występować razem ze stanem niedołęstwa, zwłaszcza gdy jest spowodowany młodym wiekiem czy niedostatkami intelektu. W ocenie Sądu, powodowie w toku postępowania nie wykazali żadnej z w/w przesłanek. Odnosząc się do pierwszej z nich wskazać należy, iż powołując się na wyzysk nie oznaczyli co stanowi o rażącej dysproporcji świadczeń stron, podlegającej ocenie na dzień zawarcia umowy, w tym jakie parametry w wysokości świadczenia miałyby o powyższym stanowić. Ponadto w ramach wyjaśnienia w charakterze strony powodowie również nie wskazywali aby przy zawarciu umowy zaistniała jakakolwiek przymusowa sytuacja, wobec czego nie sposób przyjąć, że takie okoliczności miały miejsce. Za powyższe w ocenie Sądu nie można natomiast uznać, faktu, iż powodowie, jak wskazał B. C., mieli zdolność kredytową umożliwiającą uzyskanie im wyłącznie kredytu indeksowanego, skoro jak przyznała powódka nie poszukiwali ofert w innych bankach, a ponadto sami zdecydowali się ostatecznie na zaciągnięcie wyższego kredytu w celu konsolidacji wszystkich zobowiązań a nie ich części jak pierwotnie zamierzali ( wyjaśnienia powódki godz. 01:16:49, 01:19:10 k. 385). Z uwagi natomiast na zakres przekazanych powodom informacji dotyczących ryzyka kursowego, istotności zmiany kursu, co zostało potwierdzone w oświadczeniu podpisanym na etapie przed zawarciem umowy, a także mając na uwadze wykształcenie powodów (wyższe) oraz wiek, nie sposób również przyjąć, iż doszło do wykorzystania przez pozwanego niedołęstwa czy niedoświadczenia powodów. Konstatując stwierdzić również wypada, iż powodowie nie podjęli inicjatywy dowodowej mającej na celu wykazanie związku między podnoszonymi zdarzeniami a zawarciem umowy. Powołując się na nieważność umowy powodowie zaakcentowali także przesłanki z art. 357 1 k.c. podnosząc, iż nadzwyczajna zmiana stosunków wynika ze zmiany kursu CHF, który stanowił walutę, w której indeksowany był udzielony kredyt. Zdaniem powodów nadzwyczajna zmiana stosunków wynika z całkowitego braku możliwości przewidzenia tak znacznych zmian kursu waluty obcej, w której udzielony został kredyt, przy czym prowadzi ona do nadmiernego uprzywilejowania kredytodawcy, który zakupił franki szwajcarskie po niższej cenie, a teraz żąda spłaty po cenie znacznie wyższej. Odnosząc się do tak określonej podstawy wskazać należy, iż w myśl powołanego przepisu „Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.” Wskazana regulacja stanowi nie tyle wyjątek, co uzupełnienie zasady pacta sunt servanda. Jej istotą jest bowiem adaptacja treści zobowiązania do dynamicznie zmieniających się okoliczności, która może być niezbędna dla zapewnienia wykonania zobowiązania oraz zachowania celu i ekonomicznego sensu umowy. Do przesłanek umożliwiających jej zastosowanie należą: 1) nadzwyczajna zmiana stosunków; 2) nadmierna trudność w spełnieniu świadczenia lub groźba rażącej straty dla jednej ze stron; 3) związek przyczynowy między zmianą stosunków a utrudnieniami w wykonaniu zobowiązania czy groźbą straty; 4) nieprzewidzenie przez strony przy zawieraniu umowy wpływu zmiany stosunków na wykonanie zobowiązania. O nadzwyczajnej zmianie stosunków można mówić dopiero wówczas gdy zmiana, która nastąpiła jest wyjątkowa, normalnie niespotykana. Nadzwyczajność musi cechować zmianę stosunków, nie zaś zdarzenie, które ją powoduje. Nadzwyczajna zmiana stosunków może, ale nie musi zostać spowodowana nadzwyczajną przyczyną (np. klęską żywiołową). Może się bowiem zdarzyć, że przyczyny "zwyczajne" doprowadzą do nadzwyczajnych skutków. W doktrynie przyjmuje się również, że art. 357 1 k.c. może znaleźć zastosowanie np. w razie nadzwyczajnej zmiany sytuacji gospodarczej. Zdarzenia natury makroekonomicznej, takie jak gwałtowny spadek (...) itp., na ogół nie mają samodzielnego znaczenia dla zastosowania w/w instytucji. Dopiero ich wpływ na uwarunkowania bezpośrednio związane z wykonywaniem danego zobowiązania, np. gwałtowny spadek podaży lub popytu i związana z nim zmiana cen danego towaru lub usługi, nabierają takiego znaczenia. Co również istotne nadzwyczajna zmiana stosunków to zmiana istotnie wykraczająca poza granice tzw. normalnego (zwykłego) ryzyka kontraktowego, które - w różnej skali - towarzyszy wykonywaniu wszystkich zobowiązań umownych. W ujęciu Sądu Najwyższego w postanowieniu z 24 kwietnia 2019 r. (I CSK 640/18, Legalis) chodzi o "zdarzenia nadzwyczajne o charakterze powszechnym, niezależne od woli stron, wykraczające poza typowe ryzyko gospodarcze". Zwykłe ryzyko kontraktowe to takie ryzyko, z którym należy się zawsze liczyć przy zawieraniu umowy danego rodzaju ( zob. wyrok SN z 9 grudnia 2005 r., III CK 305/05, Legalis). Przy jego ocenie mogą też jednak mieć znaczenie szczególne uwarunkowania indywidualne. Nie sposób a priori rozciągać oceny, że dane ryzyko jest zwykłym ryzykiem kontraktowym, na inne przypadki. Na przykład ocena, że co do zasady zwykłym ryzykiem kontraktowym jest obiektywny brak możliwości pozyskania przez stronę finansowania, tzn. środków niezbędnych do wykonania umowy ( np. wyrok SA w Szczecinie z 25 kwietnia 2013 r., I ACa 83/13, Legalis), nie wyklucza możliwości przyjęcia, że nagła zmiana utrwalonej w czasie polityki kredytowej banków w odniesieniu do podmiotów należących do określonej branży miała charakter nadzwyczajny. Do okoliczności typowo uznawanych w orzecznictwie za zwykłe ryzyka kontraktowe należą m.in. ryzyko zmiany kursów walut, w tym zwłaszcza franka szwajcarskiego ( wyrok SA w Warszawie z 26 marca 2013 r., VI ACa 1079/12, Legalis; wyrok SA w Warszawie z 25 kwietnia 2014 r., I ACa 1502/13, Legalis; wyrok SA w Katowicach z 6 marca 2015 r., I ACa 564/14, Legalis; wyrok SA w Gdańsku z 15 grudnia 2015 r., V ACa 579/15, Legalis) czy ryzyko upadłości kontrahenta albo konsorcjanta ( wyrok SA we Wrocławiu z 24 stycznia 2013 r., I ACa 1362/12, Legalis), czy ryzyko związane z rozwojem rynku i wzrostem konkurencji, np. przez otwieranie w okolicy sklepów, w tym wielkopowierzchniowych i galerii handlowych ( post. SN z 18 stycznia 2019 r., I CSK 369/18, Legalis). Drugą przesłankę stanowi groźba rażącej straty, która może dotyczyć zarówno dłużnika, jak i wierzyciela. W pierwszym przypadku może chodzić przede wszystkim o znaczący wzrost kosztów potrzebnych do spełnienia świadczenia; w drugim zaś - w przypadku świadczeń wzajemnych - o poważną zmianę stosunku ich wartości. Przesłanka "rażącej straty" w art. 357 1 k.c. ma autonomiczny charakter. Należy ją oceniać w kontekście konkretnego zobowiązania. W tym celu konieczne jest porównanie aktualnej i pierwotnej wartości świadczeń, a także ocena całokształtu skutków wykonania zobowiązania dla majątku strony, przy uwzględnieniu celu zobowiązania i tego, jakich korzyści z jego wykonania strona mogła się spodziewać ( wyrok SN z 19 listopada 2014 r., II CSK 191/14, Legalis). Co również istotne wykazanie przesłanek zastosowania rebus sic stantibus spoczywa na stronie powodowej. Przenosząc przedstawione rozważania na grunt niniejszej wskazać należy, iż powodowie powołali się jedynie na zmianę kursu waluty oraz uprzywilejowanie pozwanego z przyczyn już podanych powyżej, przy czym poza podniesionymi twierdzeniami, nie podjęli inicjatywy dowodowej. W pierwszej kolejności wskazać wypada, iż upatrywana przez powodów nadzwyczajna sytuacja w zmianie kursu waluty, stanowi zwykłe ryzyko kontraktowe, na które powodom zwracano uwagę przy zawieraniu umowy czy składaniu wniosku kredytowego. Faktem jest, iż kurs jako zależny od czynników makroekonomicznych jest nieprzewidywalny, niemniej jednak jest to jedna z cech charakteryzująca stosunki oparte na wymianie walut, z którym szczególnie należy się liczyć w przypadku kontraktów długoterminowych, do których z całą pewnością należy umowa kredytu zawarta na okres 20 lat. Co także istotne przedmiotowe ryzyko było prezentowane powodom, co zresztą sami potwierdzili składając wyjaśnienia na rozprawie w dniu 5 lipca 2018 r. Niezależnie od powyższego powodowie nie wykazali ani szczególnej nadmiernej trudności w wykonaniu stosunku umownego (co z pewnością wiąże się z ze znacznym obniżeniem wskaźnika referencyjnego - stopy LIBOR3M), polegającej na poniesieniu nadmiernych nakładów i kosztów, ani też, że jego wykonanie będzie groziło im rażącą stratą. Pomijając już kwestię sposobu określenia roszczenia, de facto nieodpowiadającego przywołanej regulacji, nie sposób również podzielić stanowiska strony powodowej, iż pozwany zakupił CHF w dniu udzielenia powodom kredytu przez co spłata powinna następować przy uwzględnieniu ceny CHF w dniu ich nabycia. Przedstawiony tok rozumowania nie odpowiada ani zasadom bankowości, tj. ewidencjonowania udzielanych kredytów w księgach banku ani też zasadom spłaty rat kredytu, w których przecież nie mamy do czynienia z gatunkowo określonym przedmiotem świadczenia, który podległby zwrotowi przez powodów. Istota umowy kredytu polega bowiem na oddaniu kredytobiorcy środków pieniężnych i zwrocie wykorzystanej kwoty, co jednak nie oznacza, iż odpowiada ona tej samej wartości. Z uwagi na powyższe odwołanie się do instytucji wyzysku oraz nadzwyczajnej zmiany stosunku, nie stanowiło podstawy do uznania zawartej przez powodów i poprzednika prawnego pozwanego, umowy kredytu za nieważną. Jak już wskazano powyżej nieważność umowy wynika ze sprzeczności przedmiotowego stosunku umownego z naturą umowy kredytu, wobec czego ustosunkowanie się do twierdzeń powodów odwołujących się do instytucji wyzysku, czy nadzwyczajnej zmiany nastąpiło wyłącznie w celu dokonania pełnej oceny wszystkich podstaw, w których była przez nich upatrywana nieważność spornej umowy. W tym samym celu, tj. dla wyczerpania zarzutów podnoszonych w toku instancji przez powodów, Sąd poniżej odniesie się także do kwestii abuzywności kwestionowanych klauzul indeksacyjnych. Zgodnie z dyspozycją art.

§ 1

k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Zgodnie zaś z dyspozycją art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W niniejszej sprawie Sąd nie miał wątpliwości, iż stronami umowy kredytowej jest przedsiębiorca - Bank oraz konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. - powodowie. Strona pozwana nie przedstawiła żadnych wiarygodnych dowodów, podważających status powodów jako konsumenta. Kwota otrzymanego przez powodów kredytu nie została przeznaczona w żadnej części na prowadzoną ówcześnie przez powoda B. C. działalność gospodarczą. Kredyt przeznaczono w przeważającej części na spłatę innych zobowiązań kredytowych niezwiązanych z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą. W ocenie Sądu, nie ulega również wątpliwości, że kwestionowane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy sporządzonym przez pozwanego. Sam fakt wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych nie stanowi jeszcze o możliwości przyjęcia, iż umowa była indywidualnie negocjowana. Na gruncie oceny abuzywności wzorca należy odróżnić świadomość strony zawarcia w umowie określonego postanowienia od samej możliwości negocjowania jego treści. Przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych mają bowiem na celu ochronę konsumenta przed narzuceniem mu przez przedsiębiorcę - stronę mającą przewagę rynkową - niekorzystnych dla niego postanowień, a nie tylko przed ukryciem tych postanowień w chwili zawierania umowy ( zob. w szczególności wyrok TSUE z dnia 3 czerwca 2010 r., C. (...) A. M. (...) P. M., C-484/08, EU:C:2010:309, pkt 27 i przytoczone tam orzecznictwo). Z przytoczonych już względów według Sądu analizowane klauzule indeksacyjne określają główne świadczenie stron także w rozumieniu art.

§ 1zd.

2 k.c. Tym samym Sąd podziela stanowisko wyrażone w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego ( wyrok z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; wyrok z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, niepubl.), a także prezentowane w nauce prawa ( tak trafnie K. Zagrobelny [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, red. E. Gniewek, P. Machnikowski, Warszawa 2019, art. 3851, nt. 8). Sąd ma zarazem świadomość przeciwnej linii orzeczniczej ( wyrok SN z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, niepubl.; wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, z. 11, poz. 134; wyrok SN z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, z. 7-8, poz. 79), która jednak nie jest przekonująca. Odwołuje się bowiem do pozaustawowego kryterium „bezpośredniości” określania świadczenia głównego, a także do wąskiego rozumienia wyjątku od zasady kontroli abuzywności. Sąd podziela w ogólności stanowisko, że wyjątek z art.

§ 1zd.

2 k.c. należy wykładać wąsko w myśl zasady exceptiones non sunt extendandae i w zgodzie z dyrektywą 93/13 wykładaną zgodnie z orzecznictwem TSUE, tym niemniej nieuprawnione byłoby twierdzenie, że Trybunał Sprawiedliwości opowiedział się za stanowiskiem zajmowanym w niepodzielonej przez Sąd linii orzeczniczej. W wyroku z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, K. i K. R., pkt 59 TSUE wskazał, że „wyrażenie 'określenie głównego przedmiotu umowy' obejmuje (…) warunek (…) zgodnie z którym (…) do celów obliczenia rat kredytu stosowany jest kurs sprzedaży (…) waluty, jedynie pod warunkiem, że zostanie ustalone, iż wspomniany warunek określa podstawowe świadczenie w ramach danej umowy, które jako takie charakteryzuje tę umowę, przy czym ustalenia tego powinien dokonać sąd odsyłający, biorąc pod uwagę charakter, ogólną systematykę i postanowienia rozpatrywanej umowy, a także jej kontekst prawny i faktyczny” ( por. także wyrok TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16, A. i in., pkt 41, w którym uznano za określające główne świadczenie strony postanowienie o obowiązku spłaty kredytu w walucie obcej). Sąd, oceniając charakter umowy łączącej strony oraz całokształt jej postanowień, stoi na stanowisku, że główne świadczenie powodów jest określone klauzulami indeksacyjnymi. Nie do obrony, w ocenie Sądu, jest tworzenie rozróżnienia między „określaniem głównego świadczenia” a „wpływaniem na jego wysokość”. Tym niemniej powyższe nie stoi na przeszkodzie kontroli abuzywności klauzul indeksacyjnych. Zgodnie bowiem z art.

§ 1zd.

2 k.c. kontrola taka jest dopuszczalna pod warunkiem, że postanowienie określające główne świadczenie strony jest niesformułowane w sposób jednoznaczny. Jak trafnie wywiódł TSUE, dokonując wykładni postanowień dyrektywy 93/13, chodzi o jednoznaczność nie tylko z gramatycznego punktu widzenia, ale także przedstawienie konsumentowi w sposób przejrzysty konkretnego działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne ( wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, K. i K. R., pkt 75). Tymczasem wprowadzone do Umowy klauzule indeksacyjne, opierające się na tabeli kursów sporządzanej każdego dnia roboczego przez pozwanego, a więc pozostawiające ustalenie kursu wymiany pozwanemu, z samej istoty zaprzeczały wymogowi przedstawienia powodom w przejrzysty sposób mechanizmu ustalania tych kursów, tak żeby mogli w oparciu o obiektywne kryteria szacować wysokość swojego zobowiązania. Mając na uwadze powyższe, należało przejść do incydentalnej kontroli abuzywności kwestionowanych klauzul, tj. ustalenia czy są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i czy rażąco naruszają interesy konsumenta. W orzecznictwie i doktrynie uważa się, iż w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy ( W. Popiołek, Objaśnienia do art. 385

(1)[w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, Warszawa 2005; K. Zagrobelny, Objaśnienia do art.

[w:] E. Gniewek, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008). Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy ( zob. wyrok SA w Warszawie z 08 maja 2009 r., VI ACa 1395/08, Lex nr 1120219). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku ( wyrok SN z 13 lipca 2005r., I CK 832/04, Lex nr 159111). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia wzorca umownego, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność ( zob. wyrok SA w Warszawie z 17 kwietnia 2013 r., VI ACa 1096/12, Lex nr 1335762). Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez "dobre obyczaje" w rozumieniu art.

§ 1k.c.

należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (G . Bieniek, H. Ciepła, St. Dmowski, J. Gudowski, K. Kołakowski, M. Sychowicz, T. Wiśniewski, Cz. Żuławska, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, tom 1, Wielkie Komentarze, Lexis Nexis 2009). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania ( tak SA w Warszawie w wyroku z 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10, Lex nr 824347). W ocenie Sądu, zawarte w Umowie postanowienia określające sposób ustalenia salda kredytu po jego uruchomieniu (§9 ust. 2), a także sposób spłaty rat kredytu oraz przeliczające saldo kredytu w przypadku wypowiedzenia Umowy są abuzywne, a tym samym nie wiążą powodów (§10 ust. 3). Po pierwsze, rzeczone klauzule nie odwołują się do ustalanego w sposób obiektywny kursu CHF, do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalają w rzeczywistości pozwanemu kształtować ten kurs w sposób dowolny. Przede wszystkim pozwany nie zdefiniował, w jaki sposób następuje ustalenie przez Bank „kursu rynkowego”. Pojęcie kursu rynkowego nie zostało jednoznacznie określone. Po drugie wysokość spreadu w Tabeli kursowej mogła być zmieniana wyłącznie przez Bank bez żadnych uchwytnych podstaw i granic. Pozwany na podstawie klauzul indeksacyjnych mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźniki, według których obliczana była wysokość zobowiązania Kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia powodów. Przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF poprzez samodzielne wyznaczanie w Tabelach kursowych, kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego - dowolnego kształtowania wysokości tzw. spreadu, bez wątpienia narusza ich interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zwrócić należy także uwagę, że mianem „spreadu” określa się wynagrodzenie za wykonanie usługi wymiany waluty. Tymczasem pomiędzy stronami, w ramach Umowy nie dochodziło do faktycznej transakcji wymiany walut. Pobieranemu od powoda „spreadowi” nie odpowiadało żadne świadczenie Banku. W istocie była to dodatkowa prowizja na rzecz Banku, pobierana przy uruchomieniu kredytu oraz spłacie zobowiązania przez powodów. Owa dodatkowa prowizja była różna w zależności od podstawy wliczeń, którą poza kwotą uruchamianego kredytu, wysokością spłacanych rat wyrażonych w CHF, uzależniona była od przyjętego przez Bank „rynkowego” kursu waluty indeksacyjnej oraz decyzji Banku o tym, w jakim procencie do ustalonego przez Bank „kursu rynkowego” dodana zostanie prowizja w postaci spreadu. Nie można także tracić z pola widzenia tego, że w sytuacji, w której kurs waluty indeksacyjnej wzrastał, wzrastało także realne obciążenie ekonomiczne powodów, gdyż wyrażona w CHF rata miała większą wartość ekonomiczną dla kredytobiorcy. Tym samym podstawa do obliczenia dodatkowego wynagrodzenia w postaci spreadu (pobieranego wszakże w walucie polskiej) także wzrastała. Pozwany mógł wpływać na wysokość spełnianego przez powodów świadczenia, „rekompensując” sobie w ten sposób np. niską stopę oprocentowania LIBOR 3M (która spadała wraz ze wzrostem kursu CHF). Zabezpieczenie przez Bank własnego ryzyka kursowego musiało wszakże wiązać się z nakładami finansowymi, co jest rzeczą oczywistą i faktem notoryjnym. Powodowie nie otrzymywali natomiast w zamian za pobranie przez pozwanego owego spreadu żadnej korzyści, będąc przy tym narażeni na nieograniczone ryzyko kursowe wpływające na ich interes ekonomiczny. Za taką korzyść w ocenie Sądu nie może być uznane zastosowanie niższej stawki referencyjnej oprocentowania. Niższe w ujęciu globalnym oprocentowanie kredytu indeksowanego, nie może uzasadniać dowolności Banku w kształtowaniu wysokości „kursu rynkowego” waluty indeksacyjnej oraz dowolności w kształtowaniu wysokości spreadu walutowego. Koszty i opłaty pobierane przez Bank od Kredytobiorcy, muszą być bowiem jasno określone, nie mogą przybierać postaci dodatkowych ukrytych prowizji, której poziom nie może być przy tym w żaden sposób skontrolowany przez Kredytobiorcę. Jeśli Bank ponosi w związku z akcją kredytową dodatkowe koszty i ryzyko, to winny być one wkalkulowane do umowy w postaci wyższej marży, która jest podawana w treści umowy w konkretnej wysokości. Ukrywanie jej w postaci niedookreślonego spreadu uznać należy nie tylko za naruszające art.

k.c., ale także wpływające na ewentualne zachowania klientów Banku, którzy wybierając dany rodzaj produktu kredytowego, mieli zaburzony ogląd, co do faktycznych kosztów pozyskania kredytu. Wszakże logicznym jest, że rzesza klientów Banku, wybierała kredyt indeksowany, ze względu na atrakcyjne, niższe oprocentowanie, kierując się niepełnym obrazem co do opłacalności ekonomicznej kredytu indeksowanego. Połączenie tych faktów z omówionym już powyższej w ramach zarzutu naruszenia przez pozwanego obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego (klauzuli walutowej), prowadzi do wniosku, że klauzule indeksacyjne nawet w zakresie samej klauzuli spreadu walutowego stanowiły rażące naruszenie praw powodów jako konsumentów. Dodatkowym elementem ocenianego stosunku prawnego, którego rozkład na czynniki pierwsze prowadził do konkluzji o abuzywności całych klauzul indeksacyjnych, jest to, iż Kredytobiorcy nie wyjaśniono, dlaczego Bank w ogóle stosował różnorodzajowe kursy waluty indeksacyjnej. Odmienne w momencie uruchomienia kredytu („kupna”) oraz odmienne w momencie spłaty („sprzedaży”) mimo, że między stronami Umowy nie dochodziło do żadnej transakcji wymiany walut, zaś sam kredyt został udzielony w złotych polskich. Wskazywanie obecnie, iż stosowanie nie jednorodzajowych kursów walut, służyło do ograniczania ryzyka walutowego ze strony Banku, który na skutek indeksacji wyrażał w księgach rachunkowych wysokość zobowiązania z danej umowy kredytu w walucie obcej, z punktu widzenia prawa zobowiązań jest irrelewantne. To w jaki sposób Bank sfinansuje akcję kredytową (spełni swoją część zobowiązania) z punktu widzenia konstrukcji (treści) umowy kredytu bankowego pozostaje bez znaczenia, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, iż Bank dokonując masowej wymiany waluty na rynku międzybankowym, z całą pewnością jest w stanie nabyć walutę wymienialną na dużo korzystniejszych warunkach, aniżeli w obrocie detalicznym, co zdaniem Sądu również pośrednio podważa koncepcję ferowaną przez pozwanego. Jak już wyjaśniono z tytułu korzystania przez Kredytobiorcę z udostępnionego kapitału Bank pobiera oprocentowanie oraz marżę, których wysokość winna zostać skalkulowana w taki sposób, aby była atrakcyjna dla potencjalnych klientów, zapewniając jednocześnie bankowi płynność finansową oraz godziwy zysk i konkurencyjność na rynku usług kredytowych. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek ze stron umowy. Umowa kredytu nie przedstawiała natomiast w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z Umowy konsekwencje ekonomiczne. Powodowie nie znali sposobu, w jaki Bank kształtował kurs CHF w Tabeli kursowej. Umowa nie dawała powodom żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami Banku w zakresie wyznaczanego kursu CHF, czy też weryfikować jego wysokość. Przedstawienie przez pozwanego dopiero w jednym z późniejszych Aneksów do Umowy, ogólnego sposobu, w jaki Bank wyznaczał kursy w swojej Tabeli, jest działaniem spóźnionym. Tego rodzaju informacji, zabrakło bowiem w treści Umowy, wykładanej według brzmienia obowiązującego na dzień jej zawarcia. Obecne wyjaśnienia pozwanego oraz późniejsze zmiany Umowy nie mają żadnego wpływu na ocenę abuzywności klauzul indeksacyjnych. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, iż kontrola incydentalna wzorca umownego obejmuje stan rzeczy obowiązujący w momencie zawierania danej umowy, co wynika już z literalnej treści art. 385 2 k.c. Podobnie skutek „niezwiązania konsumenta” abuzywną klauzulą obowiązuje ex tunc, od początku trwania stosunku prawnego. W uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17 ( Monitor Prawniczy rok 2018, Nr 14, str. 724) trafnie wskazano, powołując się na orzecznictwo TSUE (m.in. wyrok z 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank,

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.