← Polska

IX Ca 19/21

Obsah (4)§ 1§ 3§ 2§ 4

Sygn. akt IX Ca 19/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 czerwca 2021 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia Beata Grzybek (spr.) S

§ 1k.c.

Nie pozbawia to jednak możliwości badania abuzywności postanowienia, jeżeli kwestionowana klauzula została sformułowana w sposób niejednoznaczny. W analizowanym przypadku klauzula indeksacyjna stanowiła element określający wysokość świadczeń kredytobiorców. Jeśli zważyć, że stosownie do art. 69 ust. 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, wówczas nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Skoro tak, to nie sposób podzielić stanowiska, że klauzula indeksacyjna nie odnosiła się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, a zatem do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtowała. Równocześnie Sąd podkreślił, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Brak było bowiem precyzyjnego wskazania, na podstawie jakich kryteriów bank ustalał kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Prowadzi to do wniosku, że w niniejszej sprawie postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art.

§ 1k.c., było bowiem dotknięte brakiem przejrzystości warunków umownych.

W związku z powyższym, nie było przeszkód, by dokonać analizy, czy zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy stanowiły klauzule abuzywne. Sąd Rejonowy podzielił stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 29 października 2019 r. sygn. akt IV CSK 309/18, że niedozwolone (nieuczciwe) w rozumieniu art.

§ 1k.c.

są postanowienia umowy kredytu bankowego (art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe) denominowanego w obcej walucie, kształtujące prawa i obowiązki konsumenta-kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków indeksowania świadczenia pieniężnego (art. 358 k.c.) od woli banku udzielającego kredytu. Dotyczy to w szczególności odwołania się w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli tego banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Podzielając także wnioski wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r., sygn. akt V CSK 347/18, Sąd Rejonowy stwierdził, że postanowienia umowy kredytu, pozwalające bankowi na dowolne kształtowanie kursu walutowego, według którego naliczane było saldo początkowe kredytu, jak i poszczególnych rat, zawarte w § 2 ust. 1, 3, § 6 ust. 3 umowy, należało ocenić jako niedozwolone w rozumieniu powołanych przepisów. Powyższej oceny nie można natomiast odnieść w stosunku do powołanego w pozwie § 11 ust. 4 umowy, choć biorąc pod uwagę treść uzasadnienia pozwu, zdaje się, że wskazanie tej części umowy nalegało traktować jako omyłkę, gdyż zarówno pozew, jak i kolejne pisma procesowe nie zawierają żadnych argumentów na uzasadnienie abuzywności klauzuli zawartej w § 11 ust. 4 umowy. Zarzuty takie nie zostały również podniesione na rozprawie. Na podstawie zawartej umowy oraz aneksu, bank oddał do dyspozycji kredytobiorców kwotę 180.494,57 zł, przy czym zastrzeżono, że kredyt jest indeksowany do (...), zaś spłata zobowiązania miała następować w walucie polskiej po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanym kursem walut obcych” do (...) obowiązującego w dniu spłaty. Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej ustalanej jako suma obowiązującej stawki (...) oraz stałej marży banku. W ocenie Sądu I instancji w umowie brak było przejrzystych uregulowań, w jaki sposób bank będzie ustalał kursy walut w Tabeli kursów, a więc umowa oraz sama Tabela nie wskazywały jasno, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Choć wprawdzie w Regulaminie kredytu hipotecznego wskazano, że tabela kursów będzie sporządzana na podstawie „kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu średnich kursów przez NBP”, to jednak określenie to jest nieprecyzyjne i nie ukazuje mechanizmu ustalania kursu, a jedynie określa moment ich sporządzenia. Co więcej, z definicji tej wnika, że tabela ta miała być sporządzona przez merytoryczną komórkę banku, co jest pojęciem znaczeniowo tak dalece nieprecyzyjnym, że w żaden sposób nie wskazuje kto będzie podejmował decyzje tego rodzaju. Bank nie podał w jaki sposób będzie ustalał kurs i jego relację do kursu NBP. Kredytobiorcy – konsumenci nie byli zatem w stanie przewidzieć wysokości kolejnej raty, a o wysokości zadłużenia i wysokości spłaconej raty mogli się dowiedzieć w zasadzie dopiero po otrzymaniu wiadomości SMS z banku przed terminem płatności kolejnej raty. Bank zastosował więc klauzulę, na podstawie której był uprawniony do zwiększania w sposób nieograniczony zobowiązania po stronie kredytobiorcy. Sąd Rejonowy wskazał przy tym, że waloryzacja ma pozwolić na zapewnienie utrzymania świadczenia w pierwotnej wartości, przede wszystkim z uwagi na inflację. Tym samym, w razie zmiany siły nabywczej pieniądza strona umowy, w której zastosowano klauzulę waloryzacyjną, powinna liczyć się z tym, że może być zobowiązana do zapłaty kwoty wyższej niż nominalna. Jej wielkość powinna jednakże być odpowiednia do zmiany wartości pieniądza, a nie stanowić w istocie źródło dodatkowego, nieograniczonego zarobku kontrahenta, w szczególności w przypadku kredytu bankowego, gdzie wynagrodzenie banku jest już określone w umowie i stanowią je odsetki (oprocentowanie kredytu) i marża banku. W uznaniu tego Sądu dopuszczenie do swobodnego ustalania kursu waluty obcej przez bank, a na tym polega abuzywność kwestionowanego postanowienia, tworzy możliwość nieograniczonego wykorzystania tej możliwości ze szkodą dla konsumenta. Mając to na uwadze nie można zasadnie twierdzić, że zapisy przedmiotowych klauzul waloryzacyjnych, służyły w rzeczywistości celowi zgodnemu z naturą stosunku kredytu, zwłaszcza, że wyłącznym beneficjentem zmian kursowych był bank, na rzecz którego powodowie zobowiązani byli świadczyć w kwocie znacznie przewyższającej oddaną im do dyspozycji. Sąd I instancji wskazał ponadto, że omawiana kwestia nie ma żadnego związku z istotą ryzyka walutowego. Konstrukcja umowy powodowała, że konsumenci nie ponosili ryzyka walutowego jako takiego, ale ryzyko, że bank w sposób dowolny określi wysokość ich zobowiązania. Nie było bowiem formalnych przeszkód, by pomimo stabilnego kursu franka szwajcarskiego, bank mógł ustalić własny kurs na bardzo wysokim poziomie. Uznanie, że postanowienia określające zasady przeliczania kwoty kredytu na walutę obcą są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, oznacza, że zgodnie z art.

§ 1zd.

1 k.c., nie wiążą one powodów. Skutkiem stwierdzenia abuzywności klauzuli zawartej w umowie jest jej całkowita eliminacja. Z uwagi na charakter i znaczenie ochrony konsumenta jako słabszej od przedsiębiorcy strony umowy, dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia stosownych i skutecznych środków, mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych z konsumentami. Zakres możliwej ingerencji sądu wyznaczony jest przez możliwość zastosowania w konkretnej sprawie właściwego przepisu dyspozytywnego. Tłumaczy się to potrzebą zastąpienia nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, ponieważ zabieg ten zmierza do zastąpienia ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości stron i jest uważane za zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Sąd Rejonowy podzielił przy tym dominujące stanowisko wyrażone m.in. w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r. sygn. akt IV CSK 309/18 i z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18, nawiązujące w dużej mierze do orzeczenia TSUE wydanego w sprawie C-260/18 (D. przeciwko R.). Odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Warszawie, Trybunał stwierdził, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie, po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Z powołaniem się na stanowisko wyrażone w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie K. i K. R., C-26/13 (pkt 80-84) oraz z dnia 26 marca 2019 r. w sprawie (...) B. i B., C-70/17 i C-179/17 (pkt 64) Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. W ocenie Sądu I instancji, w sprawie niniejszej nie ma żadnych przeszkód, by na gruncie prawa krajowego umowa po wyeliminowaniu abuzywnego mechanizmu indeksacji do franka szwajcarskiego funkcjonowała w dalszym ciągu. Dla oceny tej kwestii nie ma bezpośredniego znaczenia fakt, że wymieniona klauzula określała świadczenie główne, ponieważ na podstawie pozostałych postanowień w dalszym ciągu możliwe jest określenie praw i obowiązków stron. W realiach niniejszej sprawy umowa zawiera wszystkie elementy konieczne dla określenia treści stosunku prawnego, a w szczególności kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania i terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności z całą pewnością nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Sąd podzielił przy tym pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 04 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, zgodnie z którym eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie prowadzi do zmiany wysokości i zasad ustalania oprocentowania. W praktyce oznacza to, że kredyt oprocentowany jest w dalszym ciągu według stosowanych na ogół dla (...) stawek LIBOR, mimo że z umowy wyeliminowane zostaje wszelkie powiązanie wysokości świadczeń z walutą inną niż polska. Nie ma tu znaczenia fakt, że bank najprawdopodobniej nie ustaliłby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby był świadomy abuzywności klauzuli waloryzacyjnej. Kryterium hipotetycznej woli stron mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego - jak wyżej wskazano - nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych. Wniosek o stosowaniu dotychczasowych zasad oprocentowania kredytu wynika wprost z treści art. 385

(1)§ 2 k.c. i jest skutkiem wyeliminowania z umowy wyłącznie postanowienia uznanego za abuzywne. W ocenie Sądu Rejonowego, kwestia czy strony zawarłyby umowę kredytu złotowego z oprocentowaniem LIBOR ma wyłącznie charakter ekonomiczny, a nie prawny. Nie ma bowiem żadnego przepisu w porządku krajowym, który zakazywałby tego rodzaju umów. Przepisem takim w szczególności nie jest przepis art. 353
(1)k.c., bowiem nie można słusznie argumentować, że funkcjonowanie umowy kredytu w PLN oprocentowanego według wskaźnika LIBOR godzi w istotę stosunku jakim jest umowa kredytu. W ocenie Sądu, LIBOR jest tylko wskaźnikiem referencyjnym i brak jest podstaw do uznania, że jest on immanentnie powiązany z instrumentami finansowymi wyrażonymi w walucie franka szwajcarskiego. Wniosek taki nie wynika również z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) (...) z dnia 08 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych i zmieniające dyrektywy (...) oraz Rozporządzenie (UE) nr (...) (tzw. Rozporządzenie (...)). Z tych też względów, Sąd nie podzielił stanowiska prezentowanego przez niektóre sądy powszechne, że treść tego rozporządzenia wyklucza dalsze funkcjonowanie umowy kredytu w PLN oprocentowanego według stawki LIBOR. Sąd wskazał także, że zgodnie z orzeczeniem w sprawie C-260/18, sąd winien zbadać czy eliminacja klauzuli niedozwolonej pozwala na dalsze funkcjonowanie, a nie powstanie, umowy bez tej klauzuli. Nieistotne jest zatem to, czy strony zawarłyby umowę o treści tożsamej z tą po dokonaniu przedmiotowego zabiegu. Hipotetyczna wola stron na dzień związania się węzłem stosunku prawnego jest w tym zakresie nieistotna, zwłaszcza że oczywiste zdaje się, że w przypadku eliminacji niedozwolonej klauzuli, strona, która jest dotknięta sankcją tego rodzaju, a zatem przedsiębiorca, w każdym wypadku będzie twierdzić, że tego rodzaju umowy by nie zawarła. Sąd Rejonowy nie podzielił zatem stanowiska wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, zgodnie z którym eliminacja klauzuli indeksacyjnej prowadzi do zaniknięcia ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). W ocenie Sądu I instancji, stanowisko wyrażone w powołanym orzeczeniu jest mniejszościowe i sprzeczne z dotychczasową linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, zaś przytoczona argumentacja nie jest przekonująca. Przede wszystkim Sąd wskazuje, że abuzywność kwestionowanych postanowień nie dotyczy ryzyka kursowego, ale ryzyka tego, że bank wykorzysta niejasne zasady ustalania kursu w dowolny sposób. Tym samym, eliminacja klauzuli nie powoduje zaniknięcia ryzyka kursowego, bo tego w istocie nigdy nie było. Ryzyko kursowe istniałoby tylko wtedy, gdyby wysokość kredytu i poszczególnych rat była ustalana w oparciu o obiektywne czynniki kształtujące kursy walut. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest to, że postanowienia zawartej umowy pozwalały przecież bankowi ustalić kurs na dużo niższym poziomie niż np. kurs NBP. Oczywiście byłby to zabieg skrajnie nieopłacalny dla banku, co czyni rozważania w tym zakresie czysto teoretycznymi, ale jednocześnie pokazuje to, że eliminacja kwestionowanych klauzul nie ma związku z ryzykiem kursowym. Jako bezprzedmiotowy należało uznać zdaniem Sądu Rejonowego zarzut strony pozwanej dotyczący wejścia w życie tzw. ustawy antyspreadowej, która zdaniem pozwanego usuwała abuzywność powołanych przez powodów warunków umowy. Roszczenie zgłoszone w niniejszym postępowaniu obejmowało okres od grudnia 2008 r. do sierpnia 2011 r. Przedmiotowa ustawa weszła w życie w dniu 26 sierpnia 2011 r., zaś pozwany bank dopiero pismem z dnia 13 września 2011 r., tj. po okresie objętym pozwem, poinformował kredytobiorców o wprowadzeniu do umowy zmiany warunków dotyczących ustalania kursów walut (k. 31). Jednocześnie, zmiana ta nie miała charakteru wstecznego, a zatem nie wpływała na umowę w zakresie wcześniejszym. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że umowa zawarta przez kredytobiorców i bank winna była podlegać wykonaniu z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej do franka szwajcarskiego, ale z zachowaniem wszystkich pozostałych warunków zawartych w umowie, w szczególności związanych z terminami, oprocentowaniem i wysokością marży banku. Przy tych założeniach, suma rat kapitałowo-odsetkowych w okresie objętym pozwem, tj. od 01 grudnia 2008 r. do 31 sierpnia 2011 r. wyniosłaby 30.801,15 zł, podczas gdy kredytobiorcy uiścili na rzecz banku kwotę 43.874,71 zł. Samo spełnienie świadczenia na podstawie klauzuli uznanej następnie za abuzywną, a więc bezskutecznej wobec konsumenta, spełnia przesłanki świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej czynności prawnej jak i świadczenia w przypadku braku obowiązku świadczenia. Zachodzi zatem zbieg kondycji skutkujących obowiązkiem zwrotu świadczeń pobieranych przez bank. Bezpośrednią podstawę prawną roszczenia powodów stanowi zatem art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., który reguluje obowiązek zwrotu świadczenia nienależnego tj. kwot pobranych przez pozwany bank w oparciu o klauzulę niedozwoloną. Biorąc powyższe pod uwagę, powodom przysługiwało roszczenie przeciwko pozwanemu bankowi o zwrot nienależnie uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych w łącznej kwocie 13.073,56 zł. Jednocześnie Sąd wskazał, że z niekwestionowanego oświadczenia powodów wynikało, że mimo że faktycznych wpłat na rzecz banku dokonywali tylko B. i K. C.
(3), to jednak środki na ten cel były przekazywane przez wszystkich z nich. Nie było zatem podstaw, by uznać, że legitymowanymi czynnie są tylko niektórzy z powodów. Strona pozwana nie kwestionowała zresztą legitymacji powodów w żadnym zakresie, ani w odniesieniu do kwestii zubożenia, ani w zakresie zmiany podmiotowej, na skutek której w miejsce W. C.
(2)wstąpili jej następcy prawni. Niezasadny był zarzut przedawnienia zgłoszony przez stronę pozwaną. Do roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia zastosowanie ma bowiem 10-letni termin przedawnienia, a strona powodowa dochodziła roszczenia za okres nieprzekraczający 10 lat wstecz przed datą wniesienia pozwu. W przedmiotowej sprawie nie ma też podstaw by uznać, że do zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia w zakresie uiszczonych odsetek ma zastosowanie 3-letni termin, bowiem roszczenie to nie ma charakteru okresowego. W konsekwencji Sąd zasądził od pozwanego banku na rzecz powodów różnicę pomiędzy faktycznie pobranymi ratami, a ratami kapitałowo-odsetkowymi, jakie winni świadczyć powodowie, tj. kwotę 13.073,56 zł. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c., przy czym brak było podstaw by od kwoty pierwotnie dochodzonej pozwem, tj. kwoty 6.578,93 zł, zasądzić dochodzone odsetki od dnia wniesienia pozwu, jak domagała się tego strona powodowa. Skoro strona powodowa nie wykazała, że przed zainicjowaniem niniejszego postępowania wzywała do dobrowolnego spełnienia świadczenia pozwanego, to uznać należało, że pozwany pozostawał w opóźnieniu dopiero od dnia następnego od daty doręczenia pozwu, tj. od 13 marca 2019 r. Od kwoty 6.494,63 zł, tj. od kwoty, o którą powodowie rozszerzyli powództwo, zasadne było z kolei zasądzenie odsetek od dnia następnego po dniu doręczenia pełnomocnikowi pozwanego pisma powodów modyfikującego powództwo, tj. od 23 października 2020 r. W pozostałym zakresie powództwo w zakresie żądania odsetkowego podlegało oddaleniu. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c., bowiem strona powodowa uległa wyłącznie co do nieznacznej części swojego roszczenia, co uzasadniało zasądzenie na jej rzecz całości poniesionych przez nią kosztów procesu w wysokości 4.730 zł, na które składały się: opłata od pozwu w kwocie 329 zł, zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 2.000 zł, 1.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 4 w zw. z § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, 85 zł opłaty skarbowej od pięciu pełnomocnictw, 66 zł opłaty od zażalenia oraz 450 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym ustalone na podstawie § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 1 wyżej powołanego rozporządzenia. W punkcie IV wyroku, Sąd orzekł o obowiązku zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych w oparciu o art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. Koszty te obejmowały część wynagrodzenia przyznanego biegłemu sądowemu za sporządzenie opinii w kwocie 413,37 zł, tj. ponad kwotę pokrytą z zaliczki wpłaconej przez powodów oraz kwotę 421 zł tytułem opłaty od pisma zawierającego rozszerzenie powództwa, ustaloną na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 6 w zw. z art. 13a w zw. z art. 25a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł pozwany, zaskarżając je w zakresie punktów I, III i IV i zarzucając mu: I. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.: 1. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, niewszechstronnej i wyrywkowej oceny dowodów, pozbawionej obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego, wyrażającej się w szczególności w: a. wyrywkowej i niewszechstronnej ocenie dowodów z Umowy oraz Regulaminu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że kursy banku mogą być ustalane w sposób dowolny jednostronny, podczas gdy bank każdorazowo musiał wyznaczać kurs (...) na podstawie niezależnych od banku kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania Tabeli oraz, że tak ustalonego kursu, nawet w przypadku niekorzystnych wahań kursów na rynku, Bank nie mógł zmieniać przez cały następny dzień roboczy, co wynikało z materiału dowodowego przedstawionego do sprawy, w szczególności umowy oraz Regulaminu, w sytuacji gdy Bank wykazał, że: ⚫ kursy publikowane w TK nie były ustalane w sposób dowolny - kursy publikowane w TK ustalane były w oparciu o obiektywne, niezależne od banku dane (m.in. system T. R.); ⚫ kursy publikowane w TK nie odbiegały od kursów (...) stosowanych przez inne banki komercyjne, prowadzące działalność konkurencyjną, działające na tożsamym rynku; ⚫ metodologia ustalania kursu średniego przez Narodowy Bank Polski jest analogiczna do metodologii stosowanej przez bank przy ustalaniu kursów (...) publikowanych w TK; b. wyrywkowej i niewszechstronnej ocenie dowodów z dokumentów tj.: wniosku kredytowego, umowy oraz Regulaminu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na uznaniu, że: postanowienia umowy, w szczególności dotyczące indeksacji, nie podlegały indywidualnym uzgodnieniom, pomimo że w/w fakt wynikał z przedstawionego do sprawy materiału dowodowego, tj. w szczególności: ⚫ we wniosku kredytowym złożonym przez powoda w pozwanym banku w rubryce „indeksowana kursem waluty” widnieje własnoręcznie zaznaczone przez powoda: (...), natomiast w rubryce „kwota kredytu” widnieje własnoręcznie wpisane przez powoda „106 000,00”, co oznacza, po pierwsze, że w sprawie indywidualnie uzgodniono z pewnością co najmniej te parametry kredytu, jak również, że to właśnie z warunków zawnioskowanych przez powoda (kwota w PLN - kredyt w (...)) wynikało wprowadzenie mechanizmu indeksacji do umowy, ⚫ strony indywidualnie uzgodniły treść zestawienia rat i odsetek (harmonogramu spłat, stanowiącego załącznik do umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie (...) rzeczywisty wpływ powoda na wysokość zastosowanego kursu wyrażał się w szczególności we wpływie na wybór dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń (por. § 2 ust. 3 Umowy), co miało wpływ na rozstrzygnięcie ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych opisanych powyżej, które doprowadziły Sąd I instancji do przekonania o abuzywności spornych postanowień i zasądzeniu zwrotu rzekomo nienależnych świadczeń na rzecz powoda; c. nieprawidłowej ocenie dowodów, polegającej na nieprawidłowym ustaleniu w stanie faktycznym sprawy, że bank mógł wyznaczać i wyznaczał kurs (...) w sposób dowolny i arbitralny bez odwołania do obiektywnych wskaźników, podczas gdy wskazane wnioski nie mają oparcia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, a Sąd nie wskazał na jakiej podstawie doszedł do takiego przekonania, co skutkowało naruszeniem przez Sąd I instancji przepisu prawa materialnego, a to art.

§ 1k.c.

poprzez dokonanie wadliwej subsumpcji przez odniesienie znamion normy prawa materialnego do nieistniejących (nieustalonych) okoliczności faktycznych uzasadniających taką subsumpcję, co z kolei miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do przekonania, że klauzule indeksacyjne kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz naruszały jego interesy, i to jeszcze w sposób rażący; d. nie nadaniu odpowiedniego znaczenia Aneksowi nr 2, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku, że powód nie miał wpływu na zastosowanie w umowie kursu (...) ustalanego przez Bank, podczas gdy na podstawie w/w Aneksu wysokość zobowiązania powoda ustalana była jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w (...) po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut ustalonego przez NBP, przez co powód wyeliminował z treści umowy odwołanie do kursu z Tabeli Kursowej pozwanego banku, tak więc, powód skorzystał z możliwości wyeliminowania z umowy odwołania do kursu (...) ustalanego przez bank, co z kolei miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do przekonania, że klauzule indeksacyjne kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz naruszały jego interesy i to w sposób rażący; e. bezpodstawnym uznaniu, że powód nie został szczegółowo poinformowany o wszelkich aspektach i mechanizmach umowy, podczas gdy jak wynika to z zebranego materiału dowodowego w sprawie, w tym z wniosku kredytowego, treści samej umowy, a w szczególności § 4 ust. 3 umowy oraz oświadczenia kredytobiorcy o wyborze waluty obcej; f. bezpodstawne uznanie, że postanowienia umowne nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczenia kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku, bowiem brak było precyzyjnego wskazania na jakiej podstawie jakich kryteriów bank ustala kursy wymiany walut, w sytuacji gdy kursy publikowane w TK ustalane były w oparciu o obiektywne, niezależne od banku dane;

  1. naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności zwrotu spłaconych przez powoda rat, można zastosować art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień orzekania w przedmiocie rzekomej abuzywności (tj. z uwzględnieniem nowelizacji zmieniającej art. 358 § 2 k.c., która weszła w życie 24 stycznia 2009 r., przewidującej oparcie przeliczeń wartości świadczeń w oparciu o kurs średni NBP);
  2. naruszenie art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powoda w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym w sprawie, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych opisanych powyżej, które doprowadziły Sąd I instancji do przekonania o abuzywności spornych postanowień, a w oparciu o zarzut abuzywności, Sąd I instancji zasądził zwrot rzekomo nienależnych świadczeń na rzecz powoda;
  3. naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez pominięcie na rozprawie w dniu 25 lutego 2020 r. wniosku pozwanego w przedmiocie dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości na tezy wskazane w pkt 5 petitum odpowiedzi na pozew oraz w pkt 3 pisma procesowego pozwanego z dnia 13 stycznia 2020 r., pomimo że uzupełnienie opinii biegłego o wskazane tezy pozwoliłoby bezsprzecznie wykazać brak dowolności banku w ustalaniu kursów walut (a w konsekwencji brak ich abuzywności) oraz nieprawidłowość metodologiczną i niedopuszczalność konstrukcji kredytu postulowanej przez powoda, przyjętej w opinii biegłego oraz ostatecznie przyjętej przez Sąd w wyroku (kredyt złotowy, ale oprocentowany w sposób właściwy dla kredytu indeksowanego kursem (...)), a zatem miało wpływ na rozstrzygnięcie w postaci uwzględnienia roszczenia o zapłatę;
  4. naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i w zw. z art. 232 k.p.c., poprzez pominięcie na rozprawie w dniu 25 lutego 2020 r. wniosku pozwanego w przedmiocie dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka P. S., których treść pozwoliłaby ocenić, że sporne klauzule były precyzyjne i jednoznaczne, gdyż bank nie miał żadnej dowolności w ustalaniu kursu (...) publikowanego w TK (w szczególności z uwagi na sposób obliczania kursów walut obcych przez pozwany bank i brak możliwości dowolnego wpływania na wysokość tych kursów przez bank). Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ oparcie się na zeznaniach świadka przekładałoby się na ocenę, że sporne klauzule nie są nieprecyzyjne;
  5. naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i w zw. z art. 232 k.p.c., poprzez częściowe pominięcie tezy dowodowej dla dowodu z zeznań świadek M. M. na rozprawie w dniu 25 lutego 2020 r., których treść pozwoliłaby m.in. ocenić, że procedury obowiązujące w banku przy zawieraniu umów kredytów hipotecznych obejmowały informowanie powodów o ryzyku kursowym. Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ oparcie się na zeznaniach świadka przekładałoby się na ocenę, że sporne klauzule nie są nieprecyzyjne. II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
  6. art.

§ 1w zw.

art.

§ 3k.c.

przez błędną wykładnię art.

§ 1k.c.

i niezastosowanie art.

§ 3k.c.

i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia w rozumieniu art.

§ 3k.c.; 2.

art.

§ 1k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności że

(1)kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i
(2)rażąco naruszają interes konsumenta, podczas gdy klauzule indeksacyjne nie są abuzywne; 3. art.

1 i 2 k.c. zw. z art. 6 i 7 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że w związku z rzekomą abuzywnością spornych postanowień dot. indeksacji, istnieje podstawa do faktycznego wyeliminowania z umowy całości indeksacji kursem waluty obcej, natomiast brak jest możliwości zastąpienia pominiętych postanowień inną treścią, podczas gdy - nawet w przypadku stwierdzenia abuzywności normy odsyłającej do kursów z Tabeli Kursów pozwanego banku, umowa zachowuje charakter umowy kredytu indeksowanego aktualnym na dzień danej operacji finansowej kursem waluty obcej, która podlega dalszej interpretacji z uwzględnieniem jej częściowej bezskuteczności, a ponadto zasada proporcjonalności nakazuje dostosowywać sankcję do naruszenia, a w niniejszej sprawie sankcja (eliminacja indeksacji z umów kredytowych indeksowanych kursem (...)) jest rażąco nieproporcjonalna do charakteru rzekomego naruszenia (pomijalnego z uwagi na jego znikomość odchylenia kursów banku od kursów średnich NBP);

  1. art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. przez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda (co nie miało miejsca), jak również nie wzięcie pod uwagę, że bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części, w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału przez bank - tj. w zakresie rat kapitałowych oraz rat odsetkowych w części, w jakiej odpowiadały stawce bazowej LIBOR 3M dla (...));
  2. art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że rata kredytu spłacona przez powoda, której odpowiada zasądzona kwota (Sąd I instancji uznał, że powód ma prawo do zwrócenia mu części spłaconych przez niego rat kredytu) rzekomo nie stanowi świadczenia okresowego i nie podlega 3-letniemu terminowi przedawnienia, jak to podnosił pozwany zgłaszając zarzut przedawnienia; z ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów sformułowanych w pkt II powyżej, w zakresie klauzul regulujących mechanizm indeksacji, skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego:
  3. art.

§ 2k.c.

poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że wskutek stwierdzenia rzekomej abuzywności spornych postanowień umowy, które odsyłają do Tabeli Kursów Walut Obcych (dalej również jako (...)), istnieje podstawa do wyeliminowania z umowy całej indeksacji w ogóle, podczas gdy przepis ten stanowi, że jeżeli abuzywne postanowienie umowy nie wiąże konsumenta strony są związane umową w pozostałym zakresie;

  1. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej abuzywności spornych klauzul, odsyłających do TK, istnieje podstawa do eliminacji indeksacji kursem (...) z umowy, podczas gdy treść pozostałych klauzul umowy, okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, jak również przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy w chwili jej zawarcia, pozwalają na dokonanie wykładni pojęcia indeksacji zawartego w umowie, również po usunięciu z niej odwołań do TK - zobowiązanie powinno zostać przeliczone po aktualnym na dzień uruchomienia kredytu, rynkowym kursie kupna (...) (takim jak konkretny kurs wskazany w TK) na daną historyczną datę i, analogicznie, raty kredytu powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień spłaty, rynkowym kursie sprzedaży (...);
  2. art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie dla rozstrzygania o skutkach rzekomej abuzywności spornych klauzul indeksacyjnych, podczas gdy przedmiotem orzekania Sądu I instancji było to, jak należy interpretować umowę (zgodne oświadczenia woli stron na dzień zawarcia umowy) po usunięciu z niej odwołań do TK. Art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, uzupełniający treść stosunku prawnego pomiędzy stronami przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażone oraz wynikające z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zatem zobowiązanie powinno zostać przeliczone po aktualnym na dzień uruchomienia kredytu, rynkowym kursie kupna (...) (takim jak konkretny kurs wskazany w TK) na daną historyczną datę i, analogicznie, raty kredytu powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień spłaty, rynkowym kursie sprzedaży (...);
  3. art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz.U. 2016 poz. 1988, dalej jako „Prawo bankowe”) w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984, dalej jako „ustawa antyspreadowa”) poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach abuzywności i bezpodstawną eliminację indeksacji z umowy w całości; z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów sformułowanych powyżej, skarżący sformułował zarzuty naruszenia prawa materialnego:
  4. art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że umowa powinna podlegać wykonaniu z pominięciem klauzul indeksacyjnych, ale z zachowaniem wszystkich pozostałych warunków umowy podczas gdy w przypadku bezskuteczności odesłania do Tabeli Kursów pozwanego banku, należy dokonać wykładni umowy przy wykorzystaniu przepisu dyspozytywnego, przewidującego zastosowanie kursu średniego NBP do wyliczenia wartości świadczeń, przy braku odmiennych ustaleń;
  5. art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe (obecnie tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz.160), poprzez jego niezastosowanie poprzez jego niezastosowanie w sytuacji uznania za bezskuteczne postanowień umownych przewidujących mechanizm indeksacji kredytu indeksowanego - zgodnie z wolą stron - kursem franka szwajcarskiego, podczas gdy taką możliwość przewiduje m.in. także orzecznictwo Sądu Najwyższego. W rezultacie tak podniesionych zarzutów skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie powództwa w całości ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Olsztynie. W każdym z w/w przypadków, skarżący domagał się zasądzenia od powodów kosztów procesu za postępowanie w I instancji oraz za postępowanie w II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego kosztów procesu za II instancje według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja była niezasadna. Kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia doprowadziła Sąd II instancji do przekonania, że jest ono prawidłowe. Jeśli chodzi o podniesione w apelacji zarzuty, to choć zostały licznie sformułowane, zasadniczo odnosiły się do wykazania, że klauzule indeksacyjne były sformułowane w sposób jednoznaczny, co więcej – zostały uzgodnione indywidualnie, a zatem niezasadnie Sąd Rejonowy uznał je za niedozwolone. Oprócz tego skarżący zarzucił rozstrzygnięciu Sądu I instancji niezasadną eliminację wspomnianych klauzul z treści umowy z pominięciem możliwości zastosowania w ich miejsce przepisów przewidujących zastosowanie kursu średniego NBP. Analizując zgromadzony materiał dowodowy Sąd Okręgowy doszedł jednak do przekonania, że ustalenia faktyczne i ocena prawna tych ustaleń dokonana przez Sąd Rejonowy – wbrew twierdzeniom skarżącego - zasługuje na aprobatę. Odnosząc się już bezpośrednio do sformułowanych w apelacji zarzutów, w pierwszej kolejności zauważyć należy, że umowa stron zasadniczo zawiera elementy przedmiotowo istotne, które mieszczą się w konstrukcji umowy kredytu bankowego i stanowi co do zasady jej dopuszczalny oraz akceptowalny przez ustawodawcę wariant, o czym świadczy choćby treść wprowadzonego (co prawda poniewczasie) art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego oraz wprowadzenie art. 75b prawa bankowego, na podstawie nowelizacji tej ustawy, które to zmiany weszły w życie z dniem 26 sierpnia 2011 r. Jakkolwiek też zmiana ta nie obowiązywała w czasie zawarcia umowy, to jednak stanowi wyraz „ustawowego” i tym samym wiążącego zapatrywania co do tego, iż samo odniesienie bieżącej wysokości świadczenia kredytowego do waluty obcej w zakresie ustalenia salda i spłaty kredytu co do zasady nie jest sprzeczne z jego normatywną treścią i istotą. Co więcej jest to konstrukcja dopuszczalna w świetle art. 353 1 k.c., zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, jej istota polegała bowiem na stworzeniu przez bank możliwości wykorzystania przez powodów określonej kwoty pieniędzy w walucie polskiej z obowiązkiem zwrotu w określonym czasie jej równowartości z dodatkowym zastosowaniem miernika waloryzacyjnego (indeksacyjnego) w postaci kursu waluty szwajcarskiej. Takie też rozwiązanie znajduje potwierdzenie w art. 358 1 k.c., który w § 2 wprost przewiduje możliwość zastrzeżenia w umowie, że wysokość zobowiązania, którego przedmiotem od początku jest suma pieniężna, zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości, przy czym w orzecznictwie sądowym zgodnie przyjmuje się, że w omawianym przepisie chodzi o pieniądz polski, a innym miernikiem wartości może być również waluta obca (por. wyroki SN w sprawie I CSK 4/07, I CSK 139/17, uzasadnienie wyroku SN w sprawie V CSK 339/06). Zauważyć także trzeba, że ryzyko zmiany kursu waluty przyjętej jako miernik wartości świadczenia z zasady może wywoływać konsekwencje dla obu stron – w przypadku podwyższenia kursu podwyższając wartość kredytu w PLN, którą miał oddać do dyspozycji bank, a nadto podwyższając jego wartość, którą miał spłacać kredytobiorca, a w przypadku obniżenia kursu - obniżając wysokość tych świadczeń. Jak wynika jednak z treści umowy, a mianowicie jej § 2 ust. 2 kredytobiorcy oświadczyli, iż są świadomi ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i ryzyko to zaakceptowali (k. 21v). W konsekwencji trudno uznać, aby konstrukcja umowy kredytu była w swej zasadzie sprzeczna z prawem (zwłaszcza, że art. 69 prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym od 26 sierpnia 2011 r. wprost wspomina o tego rodzaju kredytach, wcześniej zaś wspominał o konieczności wskazania w umowie waluty kredytu) lub zasadami współżycia społecznego. Ryzyko takiego ukształtowania stosunku prawnego obciąża bowiem obie strony. Sąd Okręgowy podziela przy tym stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z którym kwestionowane przez powodów zawarte w umowie kredytu klauzule indeksacyjne określają główne świadczenia stron w rozumieniu art.

zd. 2 k.c. Wprawdzie w orzecznictwie Sądu Najwyższego poprzednio wyrażono stanowisko, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń (np. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Jednak najnowsza linia orzecznicza, do której przychyla się także Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie, wskazuje na odmienne stanowisko (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). W niniejszej sprawie powodowie zaciągnęli tzw. kredyt indeksowany do waluty obcej. Pod pojęciem kredyt indeksowany należy ujmować kredyt, w którym suma kredytu była wyrażana w walucie polskiej, którą następnie przeliczono na walutę obcą, a w przypadku rat dokonywano operacji odwrotnej - każdą ratę przeliczano z waluty obcej na walutę polską. W analizowanym przypadku klauzula indeksacyjna stanowiła zatem element określający wysokość świadczeń kredytobiorców. Jeśli zważyć na art. 69 ust. 1 prawa bankowego, wówczas nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Tym samym klauzula indeksacyjna odnosiła się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, a zatem do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtowała. Sąd I instancji prawidłowo podzielił przy tym stanowisko powodów co do abuzywności postanowień umownych pozwalających bankowi na dowolne kształtowanie kursu walutowego, według którego naliczane było saldo początkowe kredytu, jak i poszczególnych rat zawartych w § 2 ust. 1, 3, § 6 ust. 3 umowy, uznając je za niejednoznaczne. Zgodnie bowiem z § 6 ust. 3 umowy, mającym bezpośrednie przełożenie na § 2 ust. 1 i 3 – wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w (...) po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do (...) obowiązującego w dniu spłaty. Z kolei w § 1 ust. 1 wyjaśniono, że Bankowa Tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut, zwana Tabelą Kursów to sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, tabela, sporządzana o godz. 16.00 każdego dnia roboczego, obowiązująca przez cały następny dzień roboczy. Analizowane postanowienia umowy, w ocenie Sądu Okręgowego, nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. W ocenie Sądu odwoławczego poza sporem pozostaje także fakt, że postanowienia umowy dotyczące spłaty zadłużenia przy zastosowaniu Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych, przewidywały całkowitą swobodę banku w tym zakresie, a przynajmniej nie poddawały się jakiejkolwiek racjonalnej weryfikacji z punktu widzenia przeciętnego kredytobiorcy. W tej mierze całkowicie niezasadne są podniesione w apelacji zarzuty w zakresie pominięcia dowodów z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości oraz z zeznań P. S., które miałyby wykazać brak dowolności banku w ustalaniu kursów walut oraz, że sporne klauzule były precyzyjne i jednoznaczne. Jasny, precyzyjny i jednoznaczny charakter klauzul indeksacyjnych nie może być bowiem oceniany z punktu widzenia osób posiadających w tej materii wiadomości specjalne. Tego typu klauzule powinny być zrozumiałe dla przeciętnego konsumenta – powodów - nie posiadającego szerokiego rozeznania w dziedzinie rachunkowości. Co więcej ich ocena nie może sprowadzać się do analizy wykreowanych przez bank mechanizmów, ale być czytelna, zrozumiała i przejrzysta z punktu widzenia obiektywnego obserwatora, czego o wspomnianych klauzulach powiedzieć nie można. Bankowa Tabela kursów była sporządzana na podstawie kursów obowiązujących na runku międzybankowym po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, co tym bardziej dowodzi, iż nie poddawała się jakiejkolwiek racjonalnej weryfikacji, a jednocześnie świadczy o swego rodzaju swobodzie banku w zakresie kształtowania zobowiązania powodów. Odniesienie kursu waluty określanego przez pozwanego do weryfikowalnej podstawy w postaci kursu średniego NBP, samo przez się nie eliminuje dowolności i swobody w kształtowaniu kursu sprzedaży, skoro bezspornie jeden z dwóch elementów konstrukcyjnych w postaci kursu obowiązującego na rynku międzybankowym miał nieweryfikowalny i dyskrecjonalny charakter. Powyższa konstatacja otwiera drogę do kontroli abuzywności powołanej klauzuli indeksacyjnej stosownie do art.

§ 1k.c.

i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W realiach niniejszej sprawy indeksacja walutowa została zastrzeżona wyłącznie dla potrzeb rozliczeniowych (obliczeń arytmetycznych), ani bowiem kwota kredytu nie została określona w walucie obcej, ani nie została wypłacona w walucie obcej, ani raty nie były spłacane w walucie obcej. Niewątpliwie zatem przedmiotem zobowiązania wynikającego z umowy była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich. Jedynie dla potrzeb rozliczeniowych wykorzystano określenie świadczeń w walucie obcej, której cenę odpowiednio zakupu i sprzedaży jednostronnie określał pozwany bank. Postanowienie umowne jest natomiast sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017/A/9). W bogatym orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono pogląd, że opisany mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Wszak w istocie tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Dodatkowo należy również wspomnieć, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.

§ 1k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała Sądu Najwyższego

(7)z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), a nie z innej chwili w tym także nie z chwili wykonania umowy. Zgodnie z art.

§ 1zd.

1 k.c., postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta, a zatem nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (np. wyrok Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, l.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15), chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 i przywołane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego

(7)z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), co jednak nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie. Skoro zatem określone w umowie klauzule waloryzacyjne nie poddawały się jakkolwiek racjonalnej weryfikacji, nie ulega wątpliwości, iż należy je traktować jako abuzywne, a w związku z tym nie wiążące powodów, co nakazuje ich eliminację z treści umowy. Nie jest przy tym możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy m.in. art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 k.c. - por. w szczególności pkt 57-62 wyroku TSUE), zaś w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać (por. w szczególności pkt 41-45 wyroku TSUE). Odnosząc powyższe rozważania i uwagi do stanu faktycznego i procesowego niniejszej sprawy należało uznać, że brak wzmiankowanej możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. poprzez sięgnięcie do obiektywnego miernika czy przelicznika w postaci kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. W szczególności brak tu wprost możliwości zastosowania normy art. 358 § 2 k.c., a to z tej choćby przyczyny, że przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy wprawdzie następczo, ale ze skutkiem już od daty jej zawarcia. Skoro tak, niemożliwym jest stosowanie w tej mierze przepisu, który w czasie zawarcia umowy nie obowiązywał. W konsekwencji prawidłowo Sąd Rejonowy ustalił, że umowa zawarta przez kredytobiorców i bank winna podlegać wykonaniu z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej do franka szwajcarskiego, ale z zachowaniem wszystkich pozostałych warunków zawartych w umowie. Wychodząc przy tym na przeciw podniesionym w apelacji zarzutom, w ocenie Sądu Okręgowego nie budzi wątpliwości fakt, iż pozwany przy zawarciu umowy posługiwał się opracowanym przez siebie wzorcem umowy, której warunki poza kwotą kredytu i okresem kredytowania nie były indywidualnie negocjowane z powodami, a przynajmniej pozwany okoliczności tej nie wykazał, wbrew treści art.

§ 4k.c.

Zauważyć należy, że powodowie od początku podnosili, że nie mieli wpływu na treść poszczególnych postanowień umowy, a okoliczności przeciwnej w żadnym wypadku nie dowodzą zeznania świadka M. M., która stwierdziła, że klienci mieli wpływ na zmianę zapisów zawartej umowy w części dotyczącej wysokości kredytu, wyboru zabezpieczenia, osób przystępujących do długu, wyboru waluty, firmy ubezpieczeniowej oraz wyboru między zapłatą prowizji bankowej a dodatkowym ubezpieczeniem w wysokości prowizji. Większość zapisów umowy stanowiła gotowy formularz (k. 609). W obliczu powyższego nie ulega zatem wątpliwości, iż pozwany nie wykazał by w tej konkretnej sprawie powodowie mieli jakikolwiek wpływ na zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne. To, że – jak twierdzi pozwany - kredytobiorca we wniosku kredytowym własnoręcznie wpisał kwotę kredytu, wybierając indeksację do (...) nie oznacza, że szczegółowe postanowienia dotyczące tej indeksacji były uzgodnione indywidualnie. Kompleksowa analiza treści umowy prowadzi do wniosku, że posłużono się wzorcem, a skoro tak nie sposób przyjąć by regulacje dotyczące indeksacji były indywidualnie uzgodnione. Co więcej indywidualne uzgodnienie postanowień umowy wymaga wykazania przez tego, kto powołuje się na dokonanie uzgodnienia, że konsument miał rzeczywisty wpływ na treść kwestionowanych postanowień, co ma szczególne znaczenie w razie korzystania z postanowień zaczerpniętych z wzorca umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 01 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Pozwany okoliczności tej nie wykazał. Nie zasługują wobec tego na akceptację zarzuty naruszenia art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. Stosownie do art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. jeżeli ten kto spełnił świadczenie, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył (nienależne świadczenie) może domagać się od osoby, która korzyść uzyskała, wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Nienależne świadczenie jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, gdyż źródłem powstania, tego zobowiązania jest spełnienie świadczenia przez zubożonego, a nie poprzez jakiekolwiek inne przesunięcia majątkowe, nie będące świadczeniem, jak to ma miejsce w pozostałych wypadkach bezpodstawnego wzbogacenia. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 2 k.c.). Przenosząc powyższe na realia przedmiotowej sprawy nie ulega wątpliwości, że skoro z umowy wyeliminowano klauzule indeksacyjne, toteż świadczenie spełnione na ich podstawie jest świadczeniem nienależnym, podlegającym w realiach przedmiotowej sprawy zwrotowi. W ocenie Sądu Okręgowego na uwzględnienie nie zasługiwał także podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Roszczenie powodów należy bowiem rozpatrywać kompleksowo i mieć na uwadze, iż powodowie domagali się zwrotu części spłaconych rat jako świadczenia nienależnego, dla którego zastosowanie znajduje 10-letni termin przedawnienia. Zważywszy zaś na fakt, iż pozew w niniejszej sprawie został wniesiony w grudniu 2018 r., a roszczenie powodów obejmowało okres od grudnia 2008 r. do sierpnia 2011 r., toteż nie sposób uznać by w jakiejkolwiek części uległo przedawnieniu. W konsekwencji powyższego, uznając apelację za niezasadną, Sąd oddalił ją na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1, 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800). Jacek Barczewski Beata Grzybek Bożena Charukiewicz

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.