← Polska

I C 128/20

Sygn. akt: I C 128/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 marca 2021 r. Sąd Rejonowy w Krośnie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Krzysztof Kukla Protokolant:

§ 1

kc., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Umowy te zgodnie z art.

kc podlegają kontroli pod względem zgodności z dobrymi obyczajami oraz interesami konsumentów. Postanowienia umów sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające interesy konsumenta nie wiążą go. W myśl art. 385 2 kc., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść. Klauzulę generalną zawartą w art.

kc. uzupełnia przykładowa lista „niedozwolonych postanowień umownych” zamieszczona w art. 385 3 kc. Obejmuje ona najczęściej spotykane w praktyce, klauzule, które uznawane są za sprzeczne z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta. Ich wspólną cechą jest nierównomierne rozłożenie praw, obowiązków i ryzyka między stronami, prowadzące do zachwiania równowagi kontraktowej. Chodzi tu o takie klauzule, które jedną ze stron (konsumenta), z góry, w oderwaniu od konkretnych okoliczności, stawiają w gorszym (trudniejszym) położeniu. Zamieszczenie w umowie któregoś z postanowień objętych wyliczeniem znacząco ułatwia wykazanie, że wypełnia ono przesłanki „niedozwolonego postanowienia umownego”. Artykuł 385 3 kc. ustanawia domniemanie, że klauzula umowna o określonej treści jest „zakazanym postanowieniem umownym”. To „domniemanie” działa „w razie wątpliwości”, a zatem wówczas, gdy pojawią się wątpliwości co do tego, czy dopuszczalne jest posłużenie się określoną klauzulą w obrocie. Wątpliwości te należy przesądzić, z mocy art. 385 3 kc., na rzecz uznania danego postanowienia za niedozwolone. W innych przypadkach przedsiębiorca musi wykazać, że wprowadzona do umowy klauzula, chociaż o „niedozwolonym” brzmieniu, nie kształtuje praw (obowiązków) konsumenta „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy”. Strona, kwestionując klauzulę wzorca, nie musi jednocześnie przyporządkować jej do jednej z klauzul objętej wyliczeniem. W tym zakresie odpowiedniej kwalifikacji dokonuje Sąd. Klauzula „sprzeczności z dobrymi obyczajami” nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron. Istotą dobrych obyczajów, jak wskazuje się w literaturze, jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka, wskutek czego sprzeczne z nimi są działania wykorzystujące m.in. niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszanie zasady równorzędności stron. Natomiast naruszenie interesów konsumenta, przy czym w grę wchodzi tu szerokie ich rozumienie, obejmujące oprócz interesu ekonomicznego także kwestie związane z niewygodą organizacyjną, mitręgą czy stratą czasu, musi być rażące (por. m. in. wyrok Sądu (...) z 18.11.2013 r., XVII AMC 12373/12, L.). Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Biuletyn SN 2005/11/13) „rażące naruszenie interesów konsumenta” w rozumieniu art.

§ 1k.c.

oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że umowa została zawarta przez konsumenta - powoda T. K. z przedsiębiorcą - stroną pozwaną. Zapisy warunków ubezpieczenia z całą pewnością stanowią wzorzec umowny. Pod pojęciem wzorca umownego (ogólnych warunków umów, formularzy umów, regulaminów, taryf, instrukcji), w świetle treści przepisu art. 384 kc, rozumie się przygotowane z góry przez proponenta, przed zawarciem umowy, postanowienia kształtujące treść stosunku prawnego wiążącego strony, a ten warunek został spełniony przez analizowane zapisy warunków ubezpieczenia. Z zeznań powoda wynika, że nie miał on wpływu na treść zawieranej umowy, został mu przedstawiony do podpisu przez pracownika banku gotowy wzorzec. W ocenie Sądu wartość wykupu – jak słusznie wskazuje powód będący w istocie opłatą likwidacyjną jest niedozwoloną klauzulą umowną w rozumieniu art.

§ 1zd.

1 kc. Zakwestionowane przez powoda postanowienie, wprowadzające taką opłatę, nie zostało uzgodnione z nim indywidualnie, ponieważ powód nie miał żadnego wpływu na jego treść, a przede wszystkim wysokość. Stosowane przez pozwanego wzorce umowne nie zawierają definicji „wartości wykupu”, z § 29 możemy dowiedzieć się jedynie o mechanizmie jego wyliczenia, po jakim czasie ten wskaźnik jest uruchamiany i o mechanizmie obliczania kwoty zatrzymywanej przez towarzystwo w celu realizacji wypłaty wartości wykupu. Jak wynika z ustaleń postępowania, powód w momencie zawierania umowy nie miał wiedzy, że taka opłata zostanie przez towarzystwo pobrana. Pracownik banku o tym fakcie go nie poinformował. Strona pozwana dopiero w toku procesu powołała się na poniesione przez nią koszty, w tym koszty akwizycji. O tych okolicznościach powód w momencie zawierania umowy nie był informowany. Powód, zawierając umowę, nie został poinformowany, na poczet jakich należności ta opłata zostanie pobrana. Nie został poinformowany się, że strona pozwana ponosi koszty choćby wspomnianej akwizycji, ani jaka jest ich wysokość. Nie były one w jakikolwiek sposób objęte treścią umowy, a odwołanie się do nich przez pozwanego dopiero w toku procesu stanowi niedopuszczalną próbę legitymizacji pobranej opłaty i nie może wiązać powoda. Narusza to obowiązek rzetelnego i kompletnego informowania konsumentów o istotnych okolicznościach dotyczących praw i obowiązków w zakresie łączącego strony stosunku prawnego (tak też m. in. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotów w Warszawie w wyroku z dnia 5 sierpnia 2014 r., sygn. akt I C 508/14). Koszty akwizycji, jak i inne koszty na które powoływała się strona pozwana, nie wynikają ani z umowy, ani z warunków ubezpieczenia, w ocenie Sądu zostały „stworzone” na użytek niniejszego procesu. Należy również zaznaczyć, że strona pozwana pobierała także inne opłaty (administracyjna, za zarządzanie, operacyjna), z których wspomniane koszty mogły być pokrywane. Ponadto, strona pozwana w momencie zawierania umowy nie zaznaczyła, chociażby w warunkach ubezpieczenia, że obowiązek pokrycia kosztów, na które w chwili obecnej się powołuje, przerzuca na ubezpieczonego. Oczywistym jest, że pozwana ponosi koszty swojej działalności, a także jej działalność jest nastawiona na zysk, jednak nie może ona przenosić z tego tytułu ciężaru całości tego zakresu na drugą stronę stosunku prawnego, koszty te muszą znaleźć swoje uzasadnienie (wyrok SN z 19.03.2007 r. sygn. akt III SK 21/06). W ocenie Sądu strona pozwana nie wykazała, że powód miał świadomość konieczności długotrwałości trwania umowy i obowiązku pokrycia opłaty w wypadku wcześniejszego rozwiązania umowy. Dodatkowo podnoszony przez stronę pozwaną zarzut, że powodowi przed zwarciem umowy zostały doręczone warunki ubezpieczenia i tabela opłat, z którymi miał możliwość zapoznać się, również nie zasługuje na uwzględnienie. Z zeznań powoda wynika, że pracownik banku rozmawiając z nim na temat umowy koncentrował się przede wszystkim na korzyściach z niej płynących, natomiast kwestia opłat, w tym tej będącej podstawą dochodzonego w niniejszym postępowaniu roszczenia, została pominięta. Nie chodzi bowiem o samą instytucję opłaty likwidacyjnej nazwanej przez towarzystwo wartością wykupu, ale o sposób jej obliczania jako ułamek procentowy zgromadzonych środków, co jest niedozwolone w świetle art.

§ 1zd.

1 kc. Ustalenie wysokości tej opłaty w sposób całkowicie oderwany od kosztów, jakie ponosi ubezpieczyciel w związku z przedterminowym rozwiązaniem umowy, jest klauzulą niedozwoloną. Tego rodzaju zastrzeżenie z jednej strony praktycznie pozbawia konsumenta uprawnienia do wypowiedzenia umowy (art. 385 3 pkt 14 k.c.), a z drugiej strony nakłada na niego nadmiernie wygórowane świadczenie na wypadek odstąpienia od umowy ( (...) pkt 17 kc). Stosowanie przez ubezpieczycieli opłat likwidacyjnych w rażąco wygórowanej wysokości zostało uznane w orzecznictwie za niedozwolone (por. m. in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26.06.2012 r., VI ACa 87/12, Legalis nr 740911). W uzasadnieniu tego wyroku Sąd podkreślił, że także niższe opłaty likwidacyjne są klauzulami niedozwolonymi, jeżeli są ustalane w sposób ryczałtowy i w ogólnych warunkach ubezpieczenia nie wskazano w żaden sposób, jakie koszty mają być z takich opłat pokrywane. Nie można, zdaniem Sądu, podzielić stanowiska strony pozwanej, jakoby opłata za wykup w umowie ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym była świadczeniem głównym w rozumieniu art.

§ 1zd.

2 kc. Treść przepisu art. 805 kc. nie pozostawia wątpliwości, że głównym świadczeniem ubezpieczającego jest zapłata składki, a ubezpieczyciela jest nazwane ochroną ubezpieczeniową (tak M. Orlicki (w:) J. Panowicz-Lipska (red.), System prawa prywatnego, tom 8: Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Warszawa 2004, s. 669). W realiach niniejszej sprawy świadczenie ubezpieczającego miało polegać na wypłacie świadczenia na wypadek zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego lub świadczenia wykupu. Sama nazwa wskazanej opłaty tj. wskaźnik wykupu, jak również stosowanych przez stronę pozwaną wzorców umownych wskazują, że opłata ta stanowiła świadczenie konsumenta, nie będące świadczeniem głównym, za bliżej nieokreślone czynności pozwanej. Tym samym nie można uznać go za świadczenie główne stron i odmówić ubezpieczającemu ochrony stosowanej dla konsumenta w wypadku zastosowania niedozwolonych klauzul umownych we wzorcach Jak wspomniano, świadczeniem głównym powoda był obowiązek płacenia składki, a pozwanego obowiązek wypłaty ustalonej sumy na wypadek zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego. Opłata za wykup ma charakter dodatkowy, nie jest przewidziana w sytuacji dłuższego trwania umowy (powyżej 10 lat) i zdaniem Sądu ma charakter zbliżony do kary umownej na wypadek nie wywiązania się w całości z umowy. Należy również podkreślić, że konsument w momencie zawarcia umowy nie miał świadomości, w jakiej wysokości ewentualnie przyjdzie mu zapłacić opłatę za wykup, gdyż nie była ona określona z góry. Poza tym z biegiem czasu mimo zmniejszania się poziomu procentowego opłaty de facto jej wysokość rosła, gdyż z roku na rok kwota wpłacana przez konsumenta się powiększała. Nie mają większego znaczenia wywody strony pozwanej o zmniejszeniu wartości wykupu z powołaniem się na decyzje UOKiK, skoro zgodnie z obowiązującymi przepisami ocena, czy dane zapisy umowne stanowią klauzule niedozwolone odbywa się na moment zawarcia pomiędzy stronami umowy właściwej. Podsumowując, postanowienia wzorca stanowiące podstawę zatrzymanej przez stronę pozwaną kwoty wartości wykupu, a więc de facto opłaty likwidacyjnej, w wysokości 3.517,49 zł, są niedozwolonymi klauzulami umownymi w rozumieniu art.

§ 1zd.

1 kc i nie wiążą powoda T. K.. W pozostałym zakresie strony są związane umową. Tym samym powód zasadnie domaga się od strony pozwanej zwrotu kwoty nienależnie ustalonej z tytułu opłaty w związku z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia na życie, jako że kwota ta stanowi świadczenie nienależne, a pozwany pozostaje bezpodstawnie wzbogacony kosztem powoda (art. 405 i art 410 kc). Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd, na podstawie powołanej umowy, art.

§ 1zd.

1 kc oraz art. 405 kc, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.517,49 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 02 maja 2016r. do dnia zapłaty (pkt I wyroku). O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 kc. zgodnie z żądaniem pozwu. Roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia wynika z ustawy, a termin jego spełnienia nie jest oznaczony wolą stron ani nie wynika z ustawy. Określenie terminu jego spełnienia następuje zatem poprzez czynność wezwania do zapłaty, określoną w art. 455 kc. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, I ACa 1051/14). Powód wezwał stronę pozwaną do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem pismem z dnia 02 września 2019 r. (doręczonym 16 września 2019 r.) ustalając termin na 7 dni od dnia doręczenia pisma. Strona pozwana co najmniej od następnego dnia od upływu 7 – dniowego terminu po odebraniu pisma (od 24 września 2019 r.) popadła w opóźnienie. Należy więc stwierdzić, że żądanie zasądzenia odsetek od dnia 24 września 2019 r. było zasadne. O kosztach Sąd orzekł w oparciu o przepis art. 98 kpc. Powód utrzymał się ze swoim żądaniem w całości, winien zatem pozwany zwrócić mu poniesione przez niego koszty procesu, na które składają się opłata od pozwu oraz koszty zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbowa od pełnomocnictwa. ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.