Artykuł
stanowi, że pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Zgodnie z tym przepisem na definicję podróży służbowej składają się trzy elementy: polecenie pracodawcy, zadanie i wyjazd poza miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałe miejsce pracy. Wszystkie elementy definicji muszą przy tym zaistnieć łącznie. Potrzeba uregulowania podróży służbowej wynika z kwestii kosztów ponoszonych przez pracownika. W przypadku dojazdu do umówionego miejsca pracy koszty z nim związane strony powinny uwzględnić przy ustalaniu wynagrodzenia za pracę. Innymi słowy pracownik, podpisując umowę, godzi się na wykonywanie pracy w określonym miejscu i powinien liczyć się z wszystkimi konsekwencjami wyrażonej zgody. W przypadku polecenia udania się w podróż służbową po stronie pracownika powstają natomiast nieskalkulowane dodatkowe koszty. Gdyby przyjąć, że art. 42 § 4 k.p. może dotyczyć przeniesienia pracownika do innej miejscowości, to pracodawca byłby zwolniony z wypłaty takiemu pracownikowi dodatkowych kosztów nieprzewidzianych przez pracownika w momencie zawierania umowy o pracę, nawet gdyby ten wykonywał te czynności choćby przez jeden dzień. A to z tego względu, że z analizy obydwu przepisów wynika, że pojęcie zadania służbowego zawarte w art.
jest pojęciem szerszym niż pojęcie pracy zawarte w art. 42 § 4 k.p. Zadanie służbowe zawiera w sobie pracę, a także inne obowiązki służbowe. Gdyby nie art.
byłyby istotne wątpliwości, bowiem z art. 42 § 4 k.p. nie wynika literalnie, że chodzi o powierzenie innej pracy tylko z uwagi na jej rodzaj. Jednak dopiero, gdy porównamy te dwa artykuły stwierdzimy, że niemożliwa jest interpretacja przyjęta przez pozwanego, bowiem powodowałaby ona możliwość obejścia przez pracodawcę art.
w zakresie zwrotu pracownikowi dodatkowych kosztów, które ponosi w związku ze świadczeniem pracy poza miejscem określonym w umowie o pracę, a które nie było przewidziane przez niego w momencie zawierania umowy o pracę Zatem biorąc pod uwagę zebrany w sprawie materiał dowodowy, należy dojść do wniosku, że powód w okresie od maja do lipca 2017r. wykonywał podróże służbowe. Wykonywał on bowiem na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza stałym miejscem pracy. Pozwany expressis verbis (ustnie, na piśmie) nie wyraził zgody na używanie prywatnego samochodu w celach służbowych przez powoda, a to dlatego, że uważał, że powód nie wykonuje podróży służbowych. Jednakże należy przyjąć, że powód uzyskał zgodę na używanie prywatnego samochodu w celach służbowych w sposób dorozumiany, bowiem pracodawca wiedział, że powód własnym samochodem dojeżdża do S.. Powód swoje roszczenia wyliczył w oparciu o § 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych , motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz.U. Nr 27, poz. 271 z późn. zm.), który stanowi, że koszty używania pojazdów do celów służbowych pokrywa pracodawca według stawek za 1 kilometr przebiegu pojazdu, które nie mogą być wyższe niż: 1) dla samochodu osobowego:
k.p.) Mając powyższe na uwadze sąd zasądził na rzecz powoda kwoty jak w pkt I wyroku. W zakresie żądania odsetek za opóźnienie sąd powództwo częściowo oddalił. Dopiero dnia 6 maja 2020 r., tj. w dniu doręczenia pracodawcy odpisu pozwu, pracodawca dowiedział się o roszczeniu powoda z dokładnym wyliczeniem kwot. Dlatego od dnia następnego sąd zasadził odsetki ustawowe za opóźnienie. Sąd przyjął, że doręczenie odpisu pozwu oddziałowi pozwanego w R. czyni zadość wezwaniu do zapłaty, bowiem w ramach tego oddziału pełnia swoje funkcje osoby reprezentujące pracodawcę wobec powoda. Sąd nie nadał wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności co do kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia zgodnie z żądaniem powoda, albowiem celem art. 477 2 § 1 k.p.c. jest zabezpieczenia roszczenia pracownika w sytuacji utraty przez niego pracy lub wynagrodzenia za pracę. Nie można tego przepisu interpretować rozszerzająco. Ścisła interpretacja oznacza natomiast to, że jeżeli jest mowa o wynagrodzeniu, to ustawodawca miał na myśli wynagrodzenie za pracę, a nie inne należności. Wynagrodzenie za pracę jest podstawowym źródłem utrzymania dla pracownika. W związku z tym rygor ten nie jest możliwy w przypadku roszczenia o diety, czy należności z tytułu używania pojazdu prywatnego do celów służbowych. Szeroka interpretacja burzyłaby istotę przepisu, którego celem jest zabezpieczenie interesów pracownika w zakresie niezbędnym do realizacji celów umowy o pracę. Sąd zauważa także, że powód domagał się kwoty 4038 zł, a rygoru natychmiastowej wykonalności domagał się do kwoty 4 400 zł. Zgodnie z art. 96 ust. 1 pkt. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r. /Dz. U. z 2020, poz. 755 z późn. zm./ nie mają obowiązku uiszczenia kosztów sądowych pracownik wnoszący powództwo lub strona wnosząca odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, z zastrzeżeniem art. 35 i 36. Natomiast z godnie z art. 113 ust. 1 w/w ustawy kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Zgodnie z tym Sąd nakazał Skarbowi Państwa – Kasa Sądu Rejonowego w Krośnie ściągnąć od pozwanego kwotę 400 zł tytułem opłaty od pozwu, której powód nie miał obowiązku uiścić. Sędzia Mariusz Szwast
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.