Sygn. akt II Ca 641/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 listopada 2019 r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Paweł Hochman (spr.) Sędziowie SSA w SO Stanisław Łęgosz SSR del. Mirosława Makowska Protokolant Katarzyna Pielużek po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2019 r. w Piotrkowie Trybunalskim na rozprawie sprawy z powództwa T. K. przeciwko (...) Spółce Akcyjna z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Bełchatowie z dnia 2 lipca 2019 r. sygn. akt I C 521/16 1. oddala apelację; 2. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki T. K. kwotę 1.800,00 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą. Stanisław Łęgosz Paweł Hochman Mirosława Makowska Sygn. akt II Ca 641/19 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 20 października 2016 roku skierowanym przeciwko (...) SA. w W. powódka T. K. wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki 26 552 zł z odsetkami ustawowymi od kwot dochodzonych pozwem liczonych od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty w tym:
(450)opieki i pomocy oraz wspomniana wysokość godzinowej stawki uzasadniają w ocenie Sądu zasądzenie kwoty 3375 zł (tj. - wobec przyczynienia - 50 % z kwoty 6 750 zł) tytułem skapitalizowanej renty (kosztów opieki), a w pozostałym zakresie powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. Za udowodnioną Sąd Rejonowy uznał utratę możliwości wykonywania dodatkowej pracy przez powódkę. Powódka przed wypadkiem stale dorabiała wykonując prace polegające na wykładaniu towaru w marketach i sprzątaniu. W wyniku wypadku powódka ma ograniczenia w zakresie ruchomości stawu skokowego prawego z utrudnieniem kucania i dysfunkcją bólową. Nie może budzić wątpliwości, że takie ograniczenia ruchomości (a dodatkowo okresowe zmiany z rozejściem się rany pooperacyjnej) wykluczają wykonywanie prac fizycznych, których wcześniej mogła podejmować się powódka. Uzasadnione jest zatem żądanie renty wyrównującej utratę dochodów z tytułu dodatkowej pracy. Średniomiesięczne dochody netto powódki w 2014 r. wyniosły 791,73 zł, zatem powództwo w tym zakresie określone ostatecznie na 350 zł (tj. po pomniejszeniu z uwagi na przyczynienie) miesięcznie zasługuje na uwzględnienie. Nie zostało, zdaniem Sądu meritii, udowodnione poniesienie wydatku na obsługę prawną przedprocesową. Dodatkowo należy wskazać, że świadczenie pomocy prawnej w tej sprawie przed procesem pozwala na mniejszy nakład pracy tego samego pełnomocnika dla przygotowania pozwu, stąd należy uznać, że wynagrodzenie za prowadzenie sprawy sądowej jest rekompensatą odpowiednią za łączne zaangażowanie pełnomocnika w usługi świadczone dla powódki i przed, i w toku procesu. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. stosunkowo rozdzielając koszty procesu. Powódka wygrała proces w 83 %, powinna ponieść koszty procesu w 17 %. W pozostałej części obciążają one pozwanego. Kosztami po stronie powódki były: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3600 zł - ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, opłata od pełnomocnictwa 17 zł, wydatki na opinie biegłych 700 zł; łącznie koszty po stronie powódki: 4300 zł. Kosztami pozwanego były: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3600 zł, wydatki na opinie biegłych 1353 zł, zatem łącznie 4953 zł. Razem koszty wyniosły 9253 zł. Powódkę obciąża 17 % tej kwoty, zatem 1573 zł. Powódka poniosła koszty w wysokości 4300 zł, więc może żądać od pozwanego różnicy między ostatnimi kwotami (kosztami obciążającymi powódkę a poniesionymi przez nią) tytułem zwrotu części kosztów: 2727 zł. Ponadto na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Bełchatowie opłatę od pozwu (powódka była zwolniona z opłat sądowych) oraz część (odpowiednią do stopnia przegrania procesu) kwoty wydatków tymczasowo pokrytych przez Skarb Państwa - Sąd Rejonowy w Bełchatowie. Działając na podstawie art. 113 ust. 4 ww. ustawy Sąd odstąpił od obciążenia powódki częścią powyższych kosztów sądowych odpowiednią do stopnia, w jakim przegrała proces. Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnika pozwanej. Na podstawie art. 367 § 1 k.p.c. zaskarżył wyrok w pkt 1.3.4 i 5 w całości. Zaskarżonemu powyżej wyrokowi zarzucił:
- naruszenie przepisów postępowania - art. 217 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. i 286 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego pozwanej zawartego w piśmie procesowym z dnia 12 lipca 2018 r. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz uznanie przez Sąd, że wszystkie okoliczności zostały dostatecznie wyjaśnione, podczas gdy przeprowadzone opinie biegłego: główna i uzupełniające, zostały sporządzone przez biegłego w sposób probabilistyczny i zawierający szereg abstrakcyjnych założeń, co wymagało przeprowadzenia dowodu z innej opinii biegłego o tożsamej specjalności i ustalenia faktycznego przebiegu zdarzenia,
- naruszenie przepisów postępowania - art. 233 § 1 k.p.c. przez niewłaściwą ocenę wiarygodności i mocy zebranych w sprawie dowodów oraz przekroczenie zasady swobodnej oceny tychże dowodów, skutkiem czego Sąd dokonał rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o kwestionowaną opinii biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, nie rozważył wszystkich okoliczności sprawy, nie dokonał prawidłowej i wszechstronnej oceny opinii biegłego przyjmując bezkrytycznie wynikające z niej wnioski,
- naruszenie prawa materialnego - art. 362 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez uznanie, że powódka przyczyniła się do zdarzenia w 50%, w sytuacji gdy z opinii biegłego wynika, iż to powódka jest osobą bezpośrednio odpowiedzialną za zdarzenie, a ewentualne przyczynienie się kierującego samochodem nie przekracza 30%. Biorąc pod uwagę powyższe pełnomocnik pozwanego wniósł o zmianę wyroku sądu I instancji w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz orzeczenie o kosztach procesu według norm przepisanych oraz zasądzenie kosztów procesu za II instancję według norm przepisanych. Ponadto pełnomocnik pozwanego wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie na podstawie art. 382 w zw. z art. 391 § 1 w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 286 k.p.c. (względnie z urzędu) dowodu z opinii innego biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków na okoliczność ustalenia: przebiegu zdarzenia z dnia 20 grudnia 2014 r., czy któryś z uczestników zdarzenia z dnia 20 grudnia 2014 r. naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego, a jeżeli tak to na czym owo naruszenie polegało, który z uczestników zdarzenia ponosi wyłączną odpowiedzialność za jego zaistnienie. Sąd Okręgowy zważył co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów natury procesowej stwierdzić należy, że w toku postępowania dowodowego Sąd pierwszej instancji niewątpliwie dopuścił się naruszenia przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Uchybienie powyższe polega na braku rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku dowodowego strony pozwanej zawartego w piśmie procesowym z dnia 12 lipca 2018 r. W ocenie Sądu Okręgowego wskazany wniosek winien być rozpoznany, a decyzję o jego nieuwzględnieniu Sąd meritii winien podjąć w formie postanowienia. Powyższy obowiązek, choć wprost nie wynikający z obowiązujących w dacie orzekania przepisów znajduje swoje potwierdzenie z powszechnie przyjętej praktyce związanej ze stosowaniem art. 217 k.p.c. Dotychczas przyjmowano bowiem, że stwierdzając potrzebę pominięcia wniosku dowodowego na podstawie powołanego przepisu, Sąd był zobowiązany to potwierdzić postanowieniem oddalającym wniosek. Równie krytycznie należy odnieść się do braku w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśnienia podstaw, dla których wskazany wyżej wniosek dowodowy został pominięty. Powyższe, w połączeniu z okolicznością, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w części zawierającej uwagi dotyczące oceny dowodów razi ogólnikowością prowadzi do wniosku, że wydając zaskarżone orzeczenie Sąd pierwszej instancji naruszył także art. 328 § 2 k.p.c. Wskazane wyżej zastrzeżenia nie mogą jednak przesądzać o uwzględnieniu wniesionej w przedmiotowej sprawie skargi apelacyjnej. Stanowisko powyższe wynika w pierwszej kolejności z aprobowanego przez Sąd Okręgowy poglądu doktryny, iż niewydanie formalnego postanowienia o odmowie dopuszczenia określonego środka dowodowego można uznać za uchybienie niemające istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, w przypadku gdy sąd w sposób dostatecznie pewny określi materiał dowodowy mogący stanowić podstawę merytorycznego orzekania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 19 stycznia 2007 r., sygn. akt III CSK 368/06, L.). Ponadto, co oczywiste w procesie cywilnym obowiązuje system tzw. apelacji pełnej, w którym postępowanie apelacyjne jest dalszym stadium postępowania przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z art. 382 k.p.c., postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest kontynuacją postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji. Sąd apelacyjny ma prawo i często obowiązek ponownego badania sprawy, przeprowadzania w niezbędnym zakresie postępowania dowodowego oraz orzekania na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji i w postępowaniu apelacyjnym. Wskazane uchybie Sąd Okręgowy był więc uprawniony sanować. Wydając zaskarżone orzeczenie Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania: art. 217 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. i 286 k.p.c. Powyższe oznacza, że decyzja Sądu pierwszej instancji o pominięciu wniosku dowodowego pozwanej zawartego w piśmie procesowym z dnia 12 lipca 2018 r. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz uznanie przez Sąd, że wszystkie okoliczności zostały dostatecznie wyjaśnione była prawidłowa i brak jest jakichkolwiek podstaw aby ją zakwestionować. Tym samym nie sposób zgodzić się z argumentem zawartym w wniesionej apelacji, że przeprowadzone opinie biegłego: główna i uzupełniające, zostały sporządzone w sposób probabilistyczny i zawierający szereg abstrakcyjnych założeń, co wymagało przeprowadzenia dowodu z innej opinii biegłego o tożsamej specjalności i ustalenia faktycznego przebiegu zdarzenia. Do dowodu z opinii biegłego nie stosuje się wszystkich zasad prowadzenia dowodów, a w szczególności art. 217 § 1 k.p.c. Sąd nie ma w zasadzie obowiązku dopuszczenia dowodu kolejnego biegłego, gdy opinia jest niekorzystna dla strony składającej taki wniosek. Powinien jednak dopuścić dowód z dalszego biegłego lub opinii instytutu, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc wtedy, gdy przeprowadzona już opinia zawiera istotne luki, jest niekompletna, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, niejasna, czyli nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna, tj. gdy przedstawiona ekspertyza nie pozwala organowi orzekającemu zweryfikować zawartego w niej rozumowania co do trafności wniosków końcowych (porównaj np. wyroki Sądu Najwyższego z 15.11.2012 r., V CSK 525/11, L.; z 27.7.2010 r., II CSK 119/10, L. i postanowienie Sądu Najwyższego z 19.8.2009 r., III CSK 7/09, (...) 2010, Nr 10, poz. 71). W przedmiotowej sprawie wydanej opinii nie można skutecznie postawić żadnego z powyższych zarzutów. Dokonując jej oceny, i konwalidując tym samym wskazane wyżej uchybienie Sądu pierwszej instancji, Sąd Okręgowy stwierdza, że kwalifikacje biegłego zostały dobrane właściwie do zleconych mu zadań. Konieczność rekonstrukcji przebiegu wypadku, co oczywiste w przedmiotowej sprawie wobec braku możliwości precyzyjnego, opartego na rzeczowych dowodach ustalenia elementów istotnych dla wskazanej rekonstrukcji siłą rzeczy nakładało na biegłego obowiązek przyjęcia pewnych hipotetycznych założeń. Powyższe dotyczy przede wszystkim prędkości z jakim poruszały się uczestniczące w wypadku pojazdu. Brak śladów hamowania uniemożliwiał precyzyjne, bez odwołania się do osobowych źródeł dowodowych, ustalenia prędkości F. (...). Podobnie określenie prędkości poruszania się powódki determinowała ocena prawdziwości jej zeznań w części w jakiej twierdziła, że przez wjechaniem na skrzyżowanie zatrzymała się przed przejściem dla pieszych oraz wymagała uwzględnienia takich okoliczności jak jej wiek oraz fakt, że jadąc przewoziła zakupy. Podkreślić również należy, że w przedmiotowej sprawie brak było możliwości precyzyjnego ustalenia miejsca zderzenia uczestniczących w wypadku pojazdów. W tych okolicznościach oczekiwanie, że opinia biegłego nie będzie zawierała teoretycznych założeń uznać należy za co najmniej niezrozumiałe. Co więcej analiza uzasadnienia apelacji wskazuje raczej, że niezadowolenie strony pozwanej budzi nie tyle przyjęcie przez biegłego pewnych teoretycznych założeń, co przyjęcie założeń niekorzystnych z punktu widzenia jej interesów. Podobnie za niezrozumiałe należy uznać zastrzeżenia jakoby w swej opinii biegły odwoływał się do doświadczenia zawodowego jakie posiada. Dla Sądu Okręgowego pozostaje oczywiste, że obowiązkiem każdego biegłego ( każdej specjalności ) jest uwzględnienie w sporządzanej opinii swojego doświadczenia zawodowego. Analizując opinię biegłego trudno jednocześnie zgodzić się ze skarżącym, że nie jest ona kategoryczna i nie wyjaśnia wszystkich zagadnień wymagających wiedzy specjalistycznej. Z kolei twierdzenie pełnomocnika pozwanego, że w opinii biegły sądowy wskazuje, iż kierowca pojazdu F. (...) spóźnił się z reakcją o 0,76 s - 0,85 s jest nieprawdziwe. Biegły konsekwentnie wskazuje, że opóźnienie to wynosiło około 1,32 – 1,41 s. Czas ten - przy uwzględnieniu nieprecyzyjnych wyliczeń Sądu - wystarczał na przejechanie odległości od 15 do 20 m, co dla oceny możliwości uniknięcia wypadku niewątpliwie miało istotne znaczenie. Nie można się również zgodzić ze skarżącym, że przyjęty przez biegłego tor ruchu rowerzystki był abstrakcyjny. Ustalenia w tym zakresie wynikały z zeznań powódki. Brak podstaw aby zakwestionować ich prawdziwość chociażby z tego powodu, że zostały złożone przed sporządzeniem opinii i powódka nie miała żadnej wiedzy na temat tego jak treść jej zeznań wpłynie na ocenę odpowiedzialności za powstały wypadek. Na ocenę wydanej opinii nie może wpłynąć również zarzut wskazujący na rzekome pominięcie przez biegłego trudnych warunków pogodowych i ograniczonej widoczności kierowcy pojazdu marki F. (...). Okoliczności te zostały wzięte pod uwagę w sporządzonej opinii i wbrew twierdzeniom skarżącego poddanie ocenie. Reasumując Sąd Okręgowy uznaje, że w przedmiotowej sprawie brak skutecznych argumentów pozwalających podważyć wydaną w sprawie opinię mgr S. S.. Skoro więc pozwany wskazując na wadliwość opinii, a co za tym idzie brak podstaw do jej uwzględnienia przy ustaleniu stanu faktycznego formułuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. to również ten zarzut nie może zostać uwzględniony. Zgodnie z orzeczeniem Sąd Najwyższy z 7 listopada 2000 r., sygn. akt I CKN 1170/98, LexPolonica nr 350396 (OSNC 2001, nr 4, poz. 64), „opinia biegłego podlega ocenie - zgodnie z art. 233 § 1 - na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków”. W przedmiotowej sprawie Sąd dokonując oceny opinii oparł się nie tylko na konkluzji. Dokonał analizy poprawności jej poszczególnych elementów: opisu ustaleń faktycznych, sposobu i metody wyliczeń dotyczących prędkości poruszania się uczestniczących w wypadku pojazdów, długości drogi jaką się poruszały. Sąd Okręgowy nie dostrzega, w związku z powyższym, żadnej nieprawidłowości. Analiza przebiegu postępowania w przedmiotowej sprawie prowadzi do jeszcze jednego wniosku. Pełnomocnik pozwanej podczas rozprawy w dniu 25 kwietnia 2019 r., pomimo zamknięcia rozprawy z pominięciem rozstrzygnięcia o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego nie zgłosił zastrzeżenia w trybie art. art. 162 k.p.c. W ocenie Sądu Okręgowego ciążył na nim jako na profesjonaliście taki obowiązek, pomimo tego, że wskazane uchybienie Sądu polegało na braku wydania odpowiedniego postanowienie. Brak stosownego zastrzeżenia pozbawia strony pozwanej prawa powoływania się na to uchybienie w wniesionej skardze apelacyjnej. W konsekwencji ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji Sąd Okręgowy przyjmuje za własne i wskazuje jako podstawę przedmiotowego rozstrzygnięcia. W wniesionej apelacji pełnomocnik pozwanego nie wskazał na naruszenie przepisów stanowiących podstawą odpowiedzialności kierującego pojazdem. Treść uzasadnienia apelacji wskazuje jednak na to, że zdaniem pozwanego przy wydaniu zaskarżonego wyroku doszło do naruszenia art. 435 § 1 k.c., który wyłączną winę poszkodowanego wymienia jako jedną z okoliczności powodujących przerwanie związku przyczynowego mającego początek w ruchu pojazdu, a co za tym idzie wyłączenie odpowiedzialności kierującego pojazdem opartej na zasadzie ryzyka. Rację ma skarżący podnosząc, że wyłączna wina w spowodowaniu szkody, przewidziana w tym artykule, występuje gdy zawinione działanie poszkodowanego było jedyną przyczyną wypadku. Taka okoliczność w przedmiotowej sprawie nie zaistniała. Kierujący pojazdem naruszył zasady ruchu drogowego nie zachowując szczególnej, wymaganej wobec warunków panujących na drodze, ostrożności. Nie ulega również wątpliwości, ze opóźnienie reakcji na spowodowane przez powódkę zagrożenie i nie podjęcie w konsekwencji żadnego manewru obronnego było współprzyczyną wypadku. Skoro tak to nie zachodzi wskazana w powołanym przepisie przesłanka wyłączająca odpowiedzialność pozwanego. Powyższego stanowiska nie może podważyć eksponowana w uzasadnieniu apelacji okoliczność, że w toku postępowania wszczętego przez policję ustalono, że wyłączną przyczyną zdarzenia było wymuszenie pierwszeństwa przejazdu przez powódkę i że to powódka została uznana za winną spowodowania tego zdarzenia. Z oczywistych powodów Sąd nie był związany podjętymi w tym postępowaniu ustaleniami. Co znamienne ustalenia podjęte w przedmiotowym postępowaniu nie pozostają w sprzeczności z ustaleniami policji. Również Sąd Rejonowy w swych ustaleniach przyjął, że „głównym” sprawcą wypadku była powódka. Powyższe nie można jednak utożsamiać z pojęciem wyłącznej winy poszkodowanego w rozumieniu powołanej na wstępie tej części rozważań normy prawnej. Wydając zaskarżone orzeczenie Sąd pierwszej instancji nie naruszył również art. 362 k.c. W świetle powołanego przepisu ustalenie kryteriów, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia odszkodowania zostało pozostawione decyzji sądu, albowiem na gruncie tego przepisu przedstawiono jedynie bardzo ogólną przesłankę zawierającą zwrot „stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron". Taka redakcja art. 362 k.c. niewątpliwie nakazuje, by uwzględniać wszystkie okoliczności konkretnej sprawy, a nie tylko sam stopień przyczynienia się do szkody. Jednocześnie kodeks cywilny nie ustanawia żadnych sztywnych kryteriów. Taka elastyczna formuła pozwala sędziemu na pewną swobodę w zakresie kształtowania obowiązku odszkodowawczego i ustalania poziomu przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody. Ustalenie, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody nie jest równoznaczne z obligatoryjnym obniżeniem obowiązku jej naprawienia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania i jest to warunek konieczny, lecz niewystarczający, samo bowiem przyczynienie nie przesądza obowiązku zmniejszenia naprawienia szkody, a stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy i w jakim stopniu obniżyć odszkodowanie na podstawie art. 362 k.c. decydują okoliczności sprawy, takie m.in. jak porównanie stopnia winy stron, stopnia przyczynienia się obu stron, wiek poszkodowanego, stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego, ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę, pobudki, motywy jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia, szczególne okoliczności danego wypadku, specyficzne cechy osobiste, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę, ocena zachowania się poszkodowanego, niemożność przypisania winy poszkodowanemu (zwłaszcza w zestawieniu z zawinieniem sprawcy). W okolicznościach przedmiotowej sprawy za akceptacją zaproponowanej przez Sąd pierwszej instancji wielkości przyczynienia przemawiają okoliczności zdarzenia. Wskazać należy, to że naruszenie przez powódkę zasad ruchu drogowego miało charakter nieumyślny. Podejmując obiektywnie nieprawidłową czynność polegającą na wjechaniu na przejście dla pieszych nie kierowała się nagannymi motywami i pobudkami. Stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania wynikających z prawa o ruchu drogowym nie był przy tym szczególnie rażący. O powyższym świadczy chociażby fakt, że policja odstąpiła od ukarania powódki mandatem poprzestając na pouczeniu. Przyjętej przez Sąd proporcji nakazującej zmniejszenie należnych powódce świadczeń o połowę nie podważa również sformułowana przez biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków, sugestia o potrzebie uwzględnienia 70 % przyczynienia powódki do powstania szkody. Podkreślić należy, co oczywiste, że formułując takie stanowisko biegły odwołał się do obiektywnych aspektów przebiegu zdarzenia. Nie uwzględnił tym samym takich elementów jak wiek powódki oraz obiektywnie istotnych dla jej stanu zdrowia konsekwencji wypadku. Za przyjęciem 50 % przyczynienia przemawia również w ocenie Sądu Okręgowego ocena zachowania kierującego F. (...). Wskazane powyżej opóźnienie w podjęciu reakcji obronnej na zagrożenie na drodze niewątpliwie uznać należało za zawinione. Dostrzeżenie powódki w sytuacji gdy była ubrana w kurtkę koloru białego i poruszała się na oświetlonym skrzyżowaniu było z pewnością obowiązkiem kierowcy. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. orzekł o oddaleniu apelacji. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Zasądzona kwota stanowi wynagrodzenie za czynności radców prawnych w postępowaniu apelacyjnym należne powódce. Jej wysokość ustalono na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. St. Łęgosz P. Hochman M. Makowska