Sygn. akt I C 926/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 stycznia 2020r Sąd Rejonowy w Gdyni – Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka - Midziak
§ 1k.c.
oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.2003.1152) w zw. z art. 446 § 4 k.c. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.
§ 1k.c.
o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 392) wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. W myśl natomiast art. 446 § 4 k.c. Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Pozwany kwestionował swoją odpowiedzialności co do zasady oraz wysokości. Kluczowym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było zatem ustalenie rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda. W sprawie nie budziła bowiem wątpliwości wina sprawcy wypadku, albowiem w tym zakresie Sąd związany był wyrokiem Sądu Rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej z dnia 24 lutego 2017 roku wydanym w sprawie o sygn. akt II K 731/15, zmienionym w zakresie wymiaru kary pozbawienia wolności wyrokiem Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 08 marca 2018 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt II Ka 202/17. Nadto nie budziło wątpliwości, iż w chwili zdarzenia sprawca zdarzenia korzystał z ochrony ubezpieczeniowej pozwanego z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego. Sporny był natomiast stopień przyczynienia się poszkodowanego do zaistniałego zdarzenia. Zgodnie z treścią art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. W orzecznictwie przyjęto, że przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody jest każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Przy czym, zachowanie się poszkodowanego musi stanowić adekwatną współprzyczynę powstania szkody lub jej zwiększenia, czyli włączać się jako dodatkowa przyczyna szkody. Przesłanką więc stosowania art. 362 k.c. stwarzającą możliwość obniżenia odszkodowania jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2014 r., sygn. akt III CSK 248/13, LEX nr 1541200, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r., sygn. akt IV CSK 228/08, OSNC-ZD 2009/3/66). Związek ten musi być oceniany w kategoriach adekwatnej przyczynowości, bo chociaż w przepisie art. 361 § 1 k.c. mowa jest tylko o zobowiązanym do naprawienia szkody, to kodeks dla oceny zachowania się poszkodowanego nie wprowadza innego miernika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 r., sygn. akt IV CSK 241/09, LEX nr 677896, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1972 r., sygn. akt II PR 164/72, LEX nr 7098). U podłoża tej konstrukcji tkwi założenie, że jeżeli sam poszkodowany swoim zachowaniem wpłynął na powstanie lub zwiększenie szkody, słusznym jest, by poniósł konsekwencje swego postępowania. Przyczynienie ma charakter obiektywny, odnoszący się do czysto kauzalnych powiązań pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a szkodą, natomiast elementy subiektywne (np. wina lub nieprawidłowość zachowania) występują dopiero na etapie miarkowania wysokości świadczenia, jako "stosowne okoliczności" wskazane w art. 362 k.c. Oznacza to, że samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak – w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej – jest jego powinnością (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 r., sygn. akt IV CSK 241/09, LEX nr 677896). Tym samym art. 362 k.c. zaliczany jest do tzw. prawa sędziowskiego, którego istotą jest pozostawienie sądowi pewnego marginesu swobody, co nie zwalnia z obowiązku uwzględnienia i wnikliwego rozważenia wskazówek zawartych w tym przepisie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 sierpnia 2013 r., sygn. akt I ACa 310/13, LEX nr 1362660). Oznacza to, że nie ma znaku równości pomiędzy stopniem przyczynienia się a stopniem obniżenia odszkodowania, chociaż nie jest też wykluczone, że w konkretnych okolicznościach sprawy zmniejszenie odszkodowania nastąpi w takim samym stopniu, w jakim poszkodowany przyczynił się do szkody. W tej ostatniej sytuacji istotne jest, aby nie nastąpiło to automatycznie, lecz w wyniku oceny wszystkich okoliczności sprawy. Dodać jeszcze należy, że interpretacji art. 362 k.c. nie można dokonywać w oderwaniu od podstawy prawnej, z jakiej wywodzone są roszczenia odszkodowawcze. Jeśli zobowiązany do naprawienia szkody odpowiada na zasadzie ryzyka do zastosowania art. 362 k.c., obok adekwatnego związku przyczynowego, wystarczy obiektywna nieprawidłowość zachowania się poszkodowanego, gdy zaś odpowiedzialność za szkodę zasadza się na winie, to nieodzowną przesłanką stwierdzenia przyczynienia jest zawinione zachowanie się poszkodowanego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 08 sierpnia 2014 r., III APa 1/13, LEX nr 1506188, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 30 stycznia 2013 r., VI ACa 1080/12, LEX nr 1294870, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 18 lutego 2010 r., I ACa 80/10, LEX nr 628217, wyrok Sądu Najwyższego z 19 listopada 2009 r., IV CSK 241/09, LEX nr 677896, wyrok Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2009 r., IV CSK 84/09, LEX nr 818614). Podkreślenia też wymaga, że art. 362 k.c. wymienia stopień winy obu stron jako istotną, ale nie jedyną okoliczność decydującą o stopniu zmniejszenia odszkodowania, stanowiąc, że na stopień zmniejszenia odszkodowania ma wpływ także zespół okoliczności. Brak skonkretyzowania w tym przepisie, o jakie okoliczności chodzi, tj. czy tylko związane z samym wypadkiem, czy także odnoszące się do jego konsekwencji, czy wreszcie odnoszące się np. do sytuacji życiowej osoby poszkodowanej i sprawcy, nakazuje przyjąć, że okoliczności te winny być rozumiane szeroko. W orzecznictwie i piśmiennictwie za okoliczności, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia odszkodowania uznano: stopień przyczynienia się obu stron, wiek poszkodowanego, stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego, ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę, pobudki, motywy jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę, ocena zachowania się poszkodowanego. W niniejszym przypadku ocena wszystkich okoliczności sprawy prowadzi do wniosku, że pomiędzy zachowaniem M. S.
(2), a poniesioną przez niego szkodą istnieje adekwatny związek przyczynowy, a ponadto zaistniały przesłanki miarkowania należnego świadczenia powoda. Przede wszystkim nie może ulegać wątpliwości, że zgromadzony materiał dowodowy dawał pełne podstawy do uznania, że zachowanie M. S.
(2)było obiektywnie nieprawidłowe, albowiem znalazł się na jezdni na skutek wprawienia się w stan upojenia alkoholowego. Nie sposób uznać, że osoba w wieku 37 lat, jak zmarły brat powoda, przy uwzględnieniu stopnia jego rozwoju, stopnia rozumienia znaczenia poszczególnych okoliczności składających się na kwestie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i zwykłej ostrożności, przy uwzględnieniu ogólnego poziomu społeczeństwa, nie był świadomy, czy też nie działał z rozeznaniem skutków, jakie niesie ze sobą wprowadzenie się w stan upojenia alkoholowego, tj. np. możliwości utraty przytomności. Brak było jakiegokolwiek dowodu, z którego wynikałoby, aby M. S.
(2)zmuszany był do spożywania alkoholu. Nie ulegało wątpliwości, że zachowanie zmarłego okolicznościach ustalony w wyroku karnym skazującym było zawinione. Okoliczności zdarzenia dają pełną podstawę do uznania, że M. S.
(2)wprawił się świadomie i zgodnie ze swoją wolą w stan upojenia alkoholowego, w chwili wypadku leżał na jezdni bezpośrednio przy jej prawej krawędzi. Takie zachowanie stanowiło przyczynienie się do powstania szkody w stopniu znacznym, Sąd podzielił twierdzenia pozwanego, że zadośćuczynienie winno zostać obniżone o 50 %. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż zachowanie M. S.
(2)pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z powstałą szkodą. Gdyby bowiem nie wprawił się w stan upojenia alkoholowego, to z dużym prawdopodobieństwem nie znalazłby się nieprzytomny na jezdni. Sąd jednocześnie miał na uwadze, że na ustalony stopień zawinienia zmarłego wpływ miał stopień zawinienia sprawcy. Przede wszystkim, jak wynika z treści wyjaśnień sprawcy zdarzenia K. F. oraz zeznań podróżującego z nim P. B., kierowca nawet w stanie upojenia alkoholowego widział przeszkodę w postaci leżącego na jezdni człowieka. Co istotne poszkodowany ubrany był w dosyć jaskrawe kolory oraz miał przy sobie jasną reklamówkę, co kontrastowało z ciemną i mokrą nawierzchnią asfaltu. Nadto miejsce zdarzenia było oświetlone pobliską latarnią. Jednak z uwagi na swój stan kierowca nie był w stanie wykonać prostego wymijającego manewru czy zatrzymania pojazdu. Co więcej nie posiadał on nigdy uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Prowadzenie pojazdów pomimo braku odpowiedniego przeszkolenia i potwierdzenia opanowania tych umiejętności oraz przepisów o ruchu drogowym niewątpliwie w każdym wypadku stwarza zagrożenie dla samego kierującego, przewożonych pasażerów oraz innych uczestników ruchu, a także do wypracowania i utrwalenia błędnych nawyków. Sprawca zdawał sobie sprawę z tej okoliczności, albowiem jak wynika ze skazującego wyroku sądu karnego, o którym mowa była powyżej, posiadał on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, co jednak nie przyniosło zamierzonego skutku prewencyjnego. Nie wymaga również szerszego wywodu ocena zachowania sprawcy zdarzenia kierującego pojazdem w stanie upojenia alkoholowego. Z pewnością miał on świadomość, że w tym stanie szybkość podejmowanych i wykonywanych przez niego decyzji będzie znacznie opóźniona. Dalej podkreślić należało, że wobec niewymierności szkody niemajątkowej – kryteria rozstrzygające o wysokości zadośćuczynienia nie dają się sprowadzić do prostego schematu. W orzecznictwie wskazuje się, iż określając wysokość "odpowiedniej sumy", sąd powinien niewątpliwie kierować się celami oraz charakterem zadośćuczynienia i uwzględnić wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej szkody niemajątkowej. Podzielić należy również pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 03 czerwca 2011 roku (sygn. III CSK 279/10, LEX nr 898254), że na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego. Bez wątpienia wprowadzenie do przepisu klauzuli generalnej "odpowiedniej sumy" pozostawia sądowi orzekającemu margines uznaniowości, co do wysokości zasądzanej kwoty. Pomimo niemożności ścisłego ustalenia wysokości uszczerbku należy jednak opierać rozstrzygnięcie na kryteriach zobiektywizowanych, a nie kierować się wyłącznie subiektywnymi odczuciami poszkodowanego. Kierując się powyższymi przesłankami Sąd doszedł do przekonania, iż przyznanie powodowi zadośćuczynienia za krzywdę w związku ze śmiercią brata jest uzasadnione, lecz w niższej niż żądana kwocie. Nie ulega wątpliwości, iż tragiczna i nagła śmierć brata, z którym powód, pomimo dzielącej ich odległości, pozostawał w bliskiej relacji, była dla niego wyjątkowo bolesnym ciosem. Zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób jednoznaczny wskazuje, iż relacje te były stałe, żywe, serdeczne i bardzo bliskie. Powód oraz jego zmarły brat utrzymywali ze sobą stały kontakt, głównie telefoniczny oraz przez komunikator S., ale również podczas wizyt świątecznych czy wakacyjnych. Śmierć brata powoda bez wątpienia wywołała u niego cierpienie i żal. Zmarły brat powoda stanowił dla niego wsparcie w trudnym okresie jego życia, jakim był rozwód. Jako pozbawiony jednej z najbliższych osób w życiu – żony, z pewnością większą uwagę kierował ku swoim dzieciom, które zmuszony był samodzielnie wychowywać, ale również ku rodzeństwu. Strata brata z pewnością zawęziła u powoda krąg bliskich i zaufanych osób, na których wsparcie mógł liczyć. Sąd miał na uwadze, że powód w dacie straty brata był osobą dorosłą i śmierć brata, jak podała biegła, nie zmieniła sytuacji życiowej powoda co do odpowiedzialności w realizacji obowiązków wobec jego własnych dzieci oraz kontynuacji pracy zawodowej, a przebieg żałoby nie był nietypowy czy nadmierny. Jednak u podstaw twierdzeń pozwanego leży założenie, że śmierć brata nie miała dla powoda żadnego znaczenia, co stoi w opozycji do ustalonej więzi rodzinnej pomiędzy powodem a jego bratem, co wypływa tak z zeznań powoda, jak i pisemnej opinii biegłej psycholog. Nie zmienia tej oceny fakt, że powód oraz jego zmarły brat zamieszkiwali oddaleni od siebie o około 700 km. Warto zwrócić uwagę, że żadna inna relacja rówieśnicza jak rodzeństwo nie obejmuje wspólnego wychowania, wspólnych genów i wspólnych przeżyć. Niewątpliwie posiadanie przyjaznego rodzeństwa w miarę starzenia się stanowi praktyczne wsparcie. Mylne może być twierdzenie, że dziecięca i młodzieńcza relacja pomiędzy rodzeństwem jest najintensywniejsza, bowiem w tym okresie często dochodzi do konfliktów, a dzieci do pewnego okresu rozwoju intelektualnego pozostają egocentryczne. Z kolei w późniejszym okresie, zwłaszcza dorosłości, kiedy rodzeństwo zakłada własne rodziny, stają się sobie bliżsi, a ich relacja, jak w niniejszej sprawie może stawać się jeszcze bardziej zażyła, mimo dzielącej ich odległości czy osobnego życia. Oceniając zatem wysokość żądanego przez powoda zadośćuczynienia wskazać należy, że utrata osoby bliskiej w tragicznym zdarzeniu nie podlega żadnej wycenie. Nie ma żadnych mierników, które pozwoliłyby ocenić wartość cierpienia osób po utracie najbliższych. Na rozmiar krzywdy i cierpienia osoby bliskiej ma wpływ także to, że śmierć była nagła, nieprzewidziana, spowodowana w znacznej mierze działaniem innej, obcej osoby. Biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w szczególności przede wszystkim intensywność relacji pomiędzy rodzeństwem, wiek powoda, fakt niepogodzenia się powoda ze stratą brata, przez co, mimo zakończenia okresu żałoby, odczuwa negatywne skutki traumatycznego zdarzenia, a także stopień przyczynienia się poszkodowanego do swojej śmierci, Sąd doszedł do przekonania, że suma 17.500 zł stanowi adekwatne zadośćuczynienie. Kwota ta nie pozostaje w dysproporcji do doznanej przez powoda krzywdy i pozostaje odpowiednią, w rozumieniu art. 446 § 4 k.c. Dlatego też na podstawie art. 822 § 1 i 4 k.c. i art.
§ 1k.c.
oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 446 § 4 k.c. Sąd orzekł jak w pkt
- wyroku, a w pozostałej części na podstawie art. 362 k.c. a contrario oddalił powództwo w punkcie
- wyroku. Sąd w punkcie
- wyroku na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) zasądził na rzecz powoda również odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia następnego po negatywnej decyzji o odmowie wypłaty zadośćuczynienia. Odmawiając wypłaty, pozwany dysponując informacjami uzyskanymi od powoda, a także wypracowanym doświadczeniem, winien liczyć się z wysokim prawdopodobieństwem wystąpienia przez powoda na drogę postępowania sądowego i odmienną oceną tego materiału dowodowego przez sąd. W pozostałym zakresie Sąd oddalił żądanie odsetkowe w punkcie
- na podstawie wyżej wskazanych przepisów stosowanych a contrario. O kosztach procesu Sąd orzekł w punktach 3.-
- na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie/radców prawnych (Dz.U.2015.1800 (...) ze zm.). Strony w równym stopniu uległy w swoim żądaniu i z tego powodu Sąd rozdzielił te koszty po połowie, a więc w punkcie
- wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 875 zł tytułem połowy opłaty sądowej od pozwu, albowiem powód poniósł całość tej opłaty, w punkcie
- wyroku zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 291,42 zł tytułem połowy części kosztów opinii biegłego do spraw psychologii, albowiem pozwany poniósł całość tych kosztów. Natomiast w punkcie
- zniesiono między stronami koszty zastępstwa procesowego, albowiem wzajemnie się kompensowały.