Za wiarygodne Sąd uznał również przedłożone do akt sprawy dowody z dokumentów, albowiem żadna ze stron nie kwestionowała ich autentyczności. W ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że załączona dokumentacja przedstawia rzeczywistą treść stosunku prawnego nawiązanego przez strony, a także okoliczności związane z jego wykonywaniem. Kwalifikacja prawna: Zdaniem Sądu pkt I.47 lit. b umowy kredytowej zawartej przez strony stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
385 2 kc. Przede wszystkim przedmiotowe klauzule nie były indywidualnie negocjowane z powódką, albowiem na tę okoliczność pozwany nie przedstawił jakichkolwiek wiarygodnych dowodów, mimo że to na nim spoczywał ciężar dowodu zgodnie z art.
Za bezpodstawne należy uznać twierdzenia pozwanego, że o indywidualnym uzgodnieniu spornych klauzul świadczy umiejscowienie ich w rozdziale „I. Indywidualne warunki kredytu”. Zważyć bowiem należy, iż o indywidualnym uzgodnieniu konkretnych klauzul nie świadczy ich położenie w danej części redakcyjnej umowy (ani tytuł danej jednostki redakcyjnej), lecz możliwość rzeczywistego wpływu konsumenta na kształt danej klauzuli, w tym na możliwość ich zmiany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015r., VI ACa 995/14, L., wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 sierpnia 2019r., I ACa 79/19, L.). Ponadto, o indywidulanym uzgodnieniu nie przesądza fakt, że powódka zaznaczyła we wniosku taką formę zabezpieczenia, skoro – jak wynika z jej wiarygodnych zeznań – w przeciwnym razie w ogóle nie doszłoby do zawarcia umowy. Nadto, wniosek był wypełniony przy udziale pośrednika kredytowego, który jednoznacznie wskazywał, że powódka musi wybrać taki sposób zabezpieczenia zobowiązania. Pozwany w żaden sposób nie wykazał, że możliwe było zawarcie umowy bez spornych klauzul. Odnosząc się do pozostałych przesłanek abuzywności należy wskazać, że nie było pomiędzy stronami sporu co do tego, że kwestionowane klauzule nie dotyczą głównych świadczeń stron. Bez wątpienia również sporne postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje i rażąco naruszają interesy powódki jako konsumenta. Zważyć bowiem należy, iż nakładają one na konsumenta obowiązki o charakterze finansowym związane z zawarciem przez bank umowy z osobą trzecią tj. z zakładem ubezpieczeń bez możliwości zapoznania się z treścią umowy ubezpieczenia i jej warunkami. Nie wiadomo nawet, czy w chwili zawierania umowy kredytowej bank był już związany umową ubezpieczenia, czy też umowa taka została zawarta w terminie późniejszym. Mało tego, na żadnym etapie poprzedzającym zawarcie umowy nie wskazano, z jakim konkretnie towarzystwem ubezpieczeń pozwany zawarł umowę ubezpieczenia. W dokumencie „Informacja dotycząca ubezpieczenia brakującego minimalnego wkładu własnego i ubezpieczenia pomostowego, związanych z umową kredytu mieszkaniowego/konsolidacyjnego”, jaki został powódce doręczony przed zawarciem umowy nie wskazano żadnych warunków ubezpieczenia. W rozpatrywanym przypadku konsument znalazł się w sytuacji przymusowej, albowiem odmawiając objęcia ubezpieczeniem (...) nie doszłoby do zawarcia umowy kredytowej. Tak więc chcąc uzyskać kredyt powódka musiała wyrazić zgodę na uiszczenie składki ubezpieczeniowej, mimo że nie znała warunków ubezpieczenia, w tym w szczególności zasad wymiaru składki ubezpieczeniowej. Zwrócić także należy uwagę, że w chwili zawarcia umowy powódka znała jedynie wysokość kwotową pierwszej składki (została wskazana w pkt I.47 lit. b), natomiast nie wiedziała, czy składka ta odpowiada jakiemuś procentowi rzeczywiście opłacanej przez bank składki ubezpieczeniowej, ani nie wiedziała, na podstawie jakiego algorytmu ustalana jest wysokość składki ani jakie dokładnie czynniki mają wpływ na jej wysokość. Umowa ani pozostałe wzorce umowne nie zawierają w tym zakresie żadnych informacji. Z uwagi na brak inicjatywy dowodowej pozwanego nie wiadomo nawet, czy taka składka została rzeczywiście przez bank zapłacona. W tym stanie rzeczy samo wskazanie kwotowej wysokości składki nie było wystarczające dla uznania spornej klauzuli umownej za dozwoloną. Dalej, należy zauważyć, że przedmiotowe klauzule umowne niewątpliwie zapewniały bankowi pełną swobodę kształtowania treści umowy ubezpieczenia (w tym dobór lub zmianę ubezpieczyciela) oraz pełną niezależność w sposobie rozkładania na kredytobiorców składek ubezpieczeniowych. Natomiast, konsument został pozbawiony jakiekolwiek wpływu zarówno na treść umowy ubezpieczenia, wybór ubezpieczyciela czy wysokość składki. W umowie kredytowej nie określono w ogóle sposobu wyliczania kolejnej refinansowanej składki za pięcioletni okres ubezpieczenia. Nie można zatem wykluczyć, że w oparciu o postanowienia umowy kredytowej pozwany pobierał wyższą opłatę aniżeli składka ubezpieczeniowa, którą uiszczał na podstawie umowy ubezpieczenia. Wątpliwości w tym względzie są tym bardziej uzasadnione, że w toku niniejszego postępowania pozwany nie przedstawił dowodów potwierdzających dokonanie wpłat z tytułu składki ubezpieczeniowej. W tym stanie rzeczy nie wiadomo czy środki pobrane jako składka na ubezpieczenie zostały przez bank wykorzystane w całości w sposób wskazany w umowie, czy też część opłaty została zatrzymana przez bank i stanowi nieuzasadniony zysk dla pozwanego. Wobec braku pełnego tekstu umowy ubezpieczenia oraz braku dowodów zapłaty składki ubezpieczeniowej Sąd nie mógł dokonać weryfikacji mechanizmu ustalania opłaty. Zdaniem Sądu taki sposób ukształtowania stosunku prawnego jest sprzeczny z dobrymi obyczajami. W umowie ani we wzorcach umownych nie przewidziano dla konsumenta żadnych środków umożliwiających kontrolę wysokości opłaty i weryfikację czy odpowiada ona składce uiszczanej przez pozwanego. Pozwany nie przedstawił mu także żadnych informacji na temat stosunku prawnego jaki łączył bank z ubezpieczycielem. Brak możliwości kontroli wykonywania umowy ubezpieczenia oraz wysokości opłaty stanowi naruszenie zasady równorzędności stron stosunku cywilnoprawnego. W odróżnieniu od pozwanego banku, który jest stroną umowy ubezpieczenia i ma niezbędną wiedzę o treści umowy ubezpieczenia, konsument – ponoszący faktyczny koszt opłaty – nie ma żadnych instrumentów prawnych do weryfikacji wysokości opłaty oraz ustalenia, czy składka została zapłacona na rzecz ubezpieczyciela i czy została rzetelnie rozliczona. Nie chcąc ponosić negatywnych konsekwencji konsument zmuszony jest do ponoszenia kosztów ubezpieczenia. Jednocześnie, zważywszy, że kredytobiorca jest zobowiązany do uiszczania miesięcznych rat kredytu, dodatkowa kwota z tytułu refinansowania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, stanowi dla konsumenta kolejne obciążenie finansowe, zmniejszające jego zdolności płatnicze. Taka dysproporcja w ukształtowaniu praw i obowiązków stron stosunku prawnego, niewątpliwie stanowi naruszenie zasady równości i lojalności kontraktowej, a wobec wysokości świadczeń pobranych od powoda takie naruszenie należy uznać za rażące. Wysokość zarówno pierwszej (4.536,12 zł) jak i kolejnej (2.626,69 zł) składki nie jest symboliczna. Przy uwzględnieniu wysokości ówczesnych dochodów powódki obie kwoty należy uznać za znaczące. Podkreślić należy, iż klauzule dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego co do zasady należy uznać za dopuszczalne w umowach konsumenckich i nienaruszające dobrych obyczajów. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w przypadku udzielenia kredytu z pominięciem klauzul umownych dotyczących wniesienia wymaganego wkładu własnego, bank ponosiłby zwiększone ryzyko związane z udzieleniem kredytu konsumentowi nie posiadającemu dostatecznych środków pieniężnych na pokrycie swojego wkładu. Dodatkowe zabezpieczenie kredytu z niskim wkładem własnym wynika także z oczekiwań regulatora Komisji Nadzoru Finansowego, jak też samego ustawodawcy. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 70 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe, bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy. Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. Zgodnie natomiast z treścią art. 70 ust. 2 pkt 1 tej samej ustawy osobie fizycznej, prawnej lub jednostce organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, o ile posiada zdolność prawną, które nie mają zdolności kredytowej, bank może udzielić kredytu pod warunkiem m.in. ustanowienia szczególnego sposobu zabezpieczenia spłaty kredytu. Podkreślić należy, iż konieczność należytego zabezpieczenia kredytów hipotecznych wynika z założenia, iż w interesie całego społeczeństwa leży stabilność systemu bankowego. Z tegoż względu społecznie pożądana jest sytuacja, gdy kredyt ma swoje odzwierciedlenie w depozytach ustanowionych w bankach przez osoby trzecie. Skutkiem zagrożenia spłaty kredytów hipotecznych jest ryzyko destabilizacji całego sektora bankowego i ryzyko utraty depozytów, a w konsekwencji destabilizacja całej gospodarki. Jednak należy oczekiwać od banków będących instytucjami zaufania publicznego, aby postanowienia dotyczące takiej formy zabezpieczenia spłaty kredytu były formułowane w sposób nieabuzywny, uczciwy, a także jasny, zrozumiały dla konsumenta. W rozpatrywanym przypadku bank takich wymogów nie dochował. Mając na uwadze, wszystkie podniesione powyżej okoliczności, skoro uregulowania dotyczące ustalenia ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowią niedozwolone postanowienia umowne, to nie wiążą one powódki w tym zakresie, a tym samym powódka jest uprawniona do żądania zwrotu pobranych przez bank środków pieniężnych, gdyż podstawa tego świadczenia odpadła. Zgodnie z art. 455 k.c. roszczenie powódki o zwrot refinansowanych składek ubezpieczeniowych stało się wymagalne z dniem następnym po upływie wyznaczonego w wezwaniu do zapłaty 14 – dniowego terminu do zapłat (brak dowodu doręczenia, lecz bezspornie wezwanie doręczone w dniu 9 października 2019r., gdy pozwany wystosował odpowiedź do powódki). W pozwie powódka zażądała odsetek od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu (9 stycznia 2020r.), a Sąd związany jest tym żądaniem na mocy art. 321 § 1 kpc i zasądził odsetki – zgodnie z żądaniem od dnia 10 stycznia 2010r. Mając powyższe na uwadze orzeczono Sąd uwzględnił powództwo w całości, o czym orzekł na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., art. 455 k.c., art. 481 § 1 i § 2 k.c. Koszty procesu: O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy zasądził od przegrywającego niniejszy spór pozwanego na rzecz powódki całość kosztów, na które składały się: opłata sądowa od pozwu (400 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej (1800 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Nadto, od przyznanej kwoty tytułem kosztów procesu, na mocy art. 98 § 1 1 k.p.c. Sąd zasadził odsetki ustawowe za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.