i nast. k.c. które stosować trzeba w pierwszej kolejności. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy (art. 58 § 1 k.c.). Nieważna jest również czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynności nie zostałaby dokonana (art. 58 § 3 k.c.). Czynność prawna jest sprzeczna z ustawą, gdy jej treść jest formalnie i materialnie niezgodna z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa. Niewątpliwie nieważność czynności prawnej może wynikać nie tylko z wyraźnej dyspozycji przepisu, ale także z natury zobowiązania. W okolicznościach niniejszej sprawy należało zbadać ważność przedmiotowej Umowy na gruncie art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. W stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia przedmiotowej Umowy nie budziła wątpliwości dopuszczalność konstruowania zarówno umów kredytu indeksowanego (waloryzowanego) do waluty obcej, w których wysokość kwoty kredytu wyrażonej w złotych jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty obcej w dniu wydania, jak i umów kredytu denominowanego w walucie obcej, w których wartość kwoty kredytu jest wyrażona w walucie obcej, ale jest uruchamiana w złotych po przyjętym kursie przeliczeniowym. Odwołać tu się należy chociażby do poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 (OSNC 2016/11/134). W zakresie umowy kredytu waloryzowanego także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższym odcinku czasowym. Dla kredytobiorcy istotne znaczenie ma z reguły wysokość rat spłacanych w poszczególnych okresach ich spłat. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma – w całości lub części – może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu. Podobny pogląd Sąd Najwyższy wyraził w wyroku z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14 (Biul. SN z 2015 r., nr 5), w którym, odwołując się do przepisów zawartych w ustawie z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., nr 165, poz. 984), wskazał, że ideą dokonania nowelizacji Prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych oraz indeksowanych według nowych zasad (…). Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Zgodnie z art. 358 1 § 2 k.c. strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, że stosowanym miernikiem wartości mogą być także waluty obce (klauzule walutowe). Istotę takich klauzul stanowi odniesienie wartości świadczenia pieniężnego (z momentu zawarcia umowy) wyrażonego w pieniądzu polskim do innej waluty, a następnie ustalenie wielkości świadczenia w pieniądzu polskim według jego kursu do tej waluty z momentu wykonania zobowiązania. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2011 r. (IV CSK 377/10, Legalis nr 385427), ułożenie stosunku prawnego w ten sposób, że strony wskazują inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania tego zobowiązania, jest zgodne z zasadą swobody umów (art. 353 1 k.c.). Modyfikacja taka dotyczy wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, przez co nie powoduje zmiany waluty wierzytelności na złote. W ocenie Sądu podpisana przez strony Umowa kredytu spełnia wszystkie ustawowe wymogi wynikające z treści art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank., w szczególności spełniając wymogi z art. 69 ust. 2 pkt 2 i 4 tej ustawy. Ustawa prawo bankowe w art. 69 ust. 2 pkt 2) wskazuje, iż w umowie kredytu należy wskazać „kwotę i walutę kredytu". Elementy te umowa kredytu zawiera. Strony określiły w Umowie kwotę kredytu, walutę kredytu, jego przeznaczenie, okres kredytowania, terminy i zasady jego zwrotu przez powodów, a także oprocentowanie kredytu i opłaty oraz prowizje związane z jego udzieleniem. W tej sytuacji stwierdzić należy, że wprowadzenie do umowy kredytu bankowego postanowień dotyczących kwoty kredytu, waluty kredytu i przeliczania kwoty kredytu mieści się w granicach swobody umów, nie narusza natury stosunku prawnego kredytu i nie stanowi naruszenia art. 69 pr. bank. Zawarta przez strony Umowa kredytu zawiera wszystkie powyższe elementy, które decydują o jej zgodności z ustawowym wzorcem normatywnym kredytu bankowego. Sąd nie podziela zarzutów powodów wskazujących na sprzeczność Umowy z ogólnymi zasadami współżycia społecznego, w oparciu o art. 58 § 2 k.c. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem orzecznictwa, przepis ten znajduje zastosowanie w przypadkach szczególnie uzasadnionych. O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego mówi się, gdy na gruncie danej umowy dochodzi do naruszenia tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej rozumianej jako równomierny rozkład uprawnień i obowiązków w stosunku prawnym czy też korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku. Na kanwie niniejszego postępowania, niewątpliwie doszło do uchybień w procesie przedstawiania powodom przez pozwanego zalet i ryzyk związanych z umową kredytu waloryzowanego, które wpłynęły na proces decyzyjny powodów. Ocena spornego stosunku prawnego w oparciu o zasady ogólne, stanowiłaby jednak według Sądu osłabienie przysługującej powodom na mocy przepisów szczególnych ochrony konsumenckiej (w tym wynikającej z norm prawnych prawa Wspólnot Europejskich). Wiązałaby się bowiem z koniecznością badania nie tylko ogólnych interesów powodów (z okresu zawarcia Umowy), ale także szczegółowego badania interesów pozwanego, ekonomicznych uwarunkowań, zabezpieczenia się przez pozwanego przed ryzykiem walutowym oraz szeregu okoliczności pobocznych, pozostających poza treścią stosunku umownego. Wynika to z wyjątkowego charakteru art. 58 § 2 k.c. oraz jego szerokiego zakresu oddziaływania. Z punktu widzenia natomiast wyłącznie zasad ekonomicznych, umowy kredytu waloryzowanego (w tym Umowa) w dacie ich najwyższej popularności były korzystniejsze od umów kredytu złotowego (co przyznali sami powodowie), co nie pozwala na stwierdzenie jej nieważności na podstawie art. 58 § 2 k.c., nawet mimo zachodzących dysproporcji w zakresie tzw. obowiązków informacyjnych. Inaczej rzecz ujmując, według Sądu ustalenie nieważności Umowy na podstawie art. 58 § 2 k.c. nie wchodzi w rachubę, gdyż biorąc pod uwagę dodatkowy aspekt ekonomiczny, konstrukcja umowy kredytu indeksowanego, nie narusza ogólnych zasad współżycia społecznego. Unormowania zawarte w art.
- 385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2016-06-13, C-377/14). Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni (ze względu na effet utile) uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego (tak E. Łętowska w: System prawa prywatnego T.5 – Zobowiązania część ogólna, Warszawa 2013, s. 30) Zatem stosując art.
k.c. należy stosować wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. Z art.
wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest, gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie ulega wątpliwości, że powodowie posiadają status konsumenta (art. 22 1 k.c.) w niniejszej sprawie, kredyt został przeznaczony na cel mieszkaniowy. Pozwany nie podważał konsumenckiego charakteru Umowy, tym niemniej wskazywał, że wobec prowadzenia przez powoda działalności gospodarczej, stosowane dla ochrony konsumenckiej kryteria winny być bardziej zaostrzone. Tok rozumowania pozwanego jest błędny. Ocena poszczególnych postanowień umownych, gdy dany stosunek prawny nie był związany z prowadzoną przez klienta działalnością gospodarczą, dokonywana jest przez abstrakcyjny wzór tzw. „przeciętnego konsumenta”. Dlatego też według Sądu nie ma żadnego znaczenia to, iż powód prowadził w okresie ubiegania się o kredyt działalność gospodarczą (dlatego też Sąd pominął złożone przez pozwanego dowody potwierdzające prowadzenie przez powoda działalności gospodarczej). Na marginesie należy dodać, że brak jest przy tym przesłanek mogących wskazywać, że z uwagi na prowadzoną działalność gospodarczą powód posiadał ponad przeciętną wiedzę o prawnej konstrukcji umowy waloryzowanego, był w stanie samodzielnie, bazując wyłącznie na treści oświadczenia o ryzyku walutowym, Regulaminu oraz Umowy, dojść do dalej idących wniosków aniżeli ówczesny przeciętny konsument (do takich wniosków nie sposób dojść analizując dowody złożone przez pozwanego). Z doświadczenia zawodowego Sądu wynika, że ówczesny przeciętny konsument, nie był w stanie bez rzetelnej pomocy banku, ocenić ryzyka związanego z wyborem danej oferty kredytowej, podjąć przemyślaną i świadomą decyzję. Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczących waloryzacji wzajemnych świadczeń wynika już z samego sposobu zawarcia spornej Umowy – opartej o treść stosowanego przez Bank wzorca umowy, oraz Regulaminu. Jak już wskazano przy okazji wykładni Umowy, kwalifikacji stosunku prawnego łączącego strony, twórcą wzorca umownego jest Bank, który dostosował swoją ofertę do potrzeb kredytobiorców, potrzebujących kredytu uruchamianego i spłacanego w walucie krajowej. Na kanwie niniejszego procesu, doszło do wyboru przez powodów jednej z nienegocjowalnych ofert Banku (przynajmniej w zakresie sposobu wypłaty i spłaty kredytu). Tryb zawierania umowy polegający na przyjęciu przez konsumenta jednej z ofert przedsiębiorcy, wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie czy pobranej prowizji. Wybór przez powodów jednego z kilku produktów oferowanych ówcześnie przez pozwanego, nie oznacza, że treść Umowy była indywidualnie negocjowana, powodowie mieli wpływ na to w jakiej walucie nastąpi uruchomienie kredytu. Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień kontraktowych. Umowa nie była w żadnym zakresie negocjowana. To pozwany od początku przyjął, że kwota kredytu oraz saldo kredytu mimo, że od początku wyrażone są w walucie CHF, wypłata świadczenia na rzecz Kredytobiorcy może nastąpić wyłącznie w walucie PLN. Pamiętać także trzeba, że według wykładni ww. Dyrektywy przez TSUE, przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych mają na celu ochronę konsumenta przed narzuceniem mu przez przedsiębiorcę - stronę mającą przewagę rynkową - niekorzystnych dla niego postanowień, a nie tylko przed ukryciem tych postanowień w chwili zawierania umowy ( zob. w szczególności wyrok TSUE z dnia 3 czerwca 2010 r., C., C-484/08, EU:C:2010:309, pkt 27 i przytoczone tam orzecznictwo). Aby dokonać oceny zarzutu abuzywności niezbędne jest określenie, czy klauzula waloryzacyjna stanowi element głównego świadczenia stron, a jeśli tak – czy została sformułowana w sposób jednoznaczny. W razie takiego ustalenia kontrola abuzywności jest wyłączona z mocy art.
2 k.c. Badając, czy sporne postanowienia umowne wprowadzające do umowy kredytu klauzule waloryzacyjne określają główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, należy mieć na uwadze, że rozumienie tego pojęcia pozostaje sporne w doktrynie. Zgodnie z jednym z prezentowanych poglądów, przez główne świadczenia stron należy rozumieć postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnych, a więc w przypadku umów nazwanych – dotyczące essentialiae negotii umowy, postanowień przedmiotowo istotnych. Jako elementy konstrukcyjne umowy muszą być one przedmiotem uzgodnień stron, gdyż w przeciwnym razie nie doszłoby do zawarcia umowy (tak SN w wyroku z 8 czerwca 2004 r. w sprawie I CK 635/03). Zgodnie z drugim z poglądów – termin ten należy rozumieć niezależnie od pojęcia przedmiotowo istotnych postanowień umowy. Termin miałby dotyczyć klauzul regulujących świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, a niekoniecznie tych, które z punktu widzenia nauki prawa trzeba by określać jako przedmiotowo istotne (tak: M.Bednarek w: System Prawa Prywatnego Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.756.) Mając w pamięci istniejące różnice doktrynalne należy opowiedzieć się za podejściem bardziej praktycznym, zgodnie z którym: „ Zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 385
2 k.c. wymogu transparentności. Są one niejednoznaczne, ponieważ w chwili zawarcia Umowy (ta data jest miarodajna dla oceny postanowień (por. uchwała [7] SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17) konsument nie był w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych wynikających z zawieranego stosunku prawnego oraz ryzyka ekonomicznego, związanego z jego zawarciem. Niedookreśloność klauzul zgrupowanych w pkt I i II, przejawia według Sądu w dwóch podstawowych aspektach. W ramach tzw. klauzuli ryzyka walutowego oraz tzw. klauzuli spreadu walutowego. W przypadku natomiast klauzuli oznaczonej w pkt III, jej niedookreśloność według Sądu przejawia się w braku prawidłowej informacji o ryzyku walutowym oraz braku oznaczenia w dacie zawierania Umowy wysokości salda kredytu wyrażonego w walucie CHF, podzielonego na 360 rat płatnych w walucie CHF, składających się z części kapitałowej i odsetkowej. Rozpoczynając od drugiego z wymienionych elementów niejednoznaczności, należy wskazać, że faktyczne saldo kredytu od którego miały być naliczane odsetki umowne, (mimo, że kwota kredytu została oznaczona w pkt 1 Umowy w CHF), mogło zostać podane przez Bank dopiero po uruchomieniu kredytu (dopiero wówczas Kredytobiorca w myśl postanowień umownych otrzymywał harmonogram spłaty kredytu). W zależności od zastosowanego kursu Przewalutowania, mogło być one równe kwocie kredytu oznaczonej w pkt 1 Umowy lub niższe od tej kwoty. Sąd w swojej praktyce orzeczniczej, spotkał się z sytuacjami w których ze względu na zastrzeżone w umowie ograniczenia, co do wysokości kwoty wypłacanej kredytobiorcy w PLN (w ramach uruchomienia kredytu), saldo kredytu wyrażone w harmonogramie odbiegało od kwoty kredytu oznaczonej w pkt 1. tego rodzaju wzorca umownego. Niedookreśloność klauzuli umownej zawartej w pkt 8.8 Umowy w omawianym aspekcie, jest konsekwencją sposobu wypłaty kredytu wyłącznie w złotych polskich, w kwocie nie większej niż 600 000,00 zł (pkt 5.2 Umowy). Jeśli chodzi natomiast o niedookreśloność w pierwszym z ww. aspektów tj. w zakresie ryzyka walutowego, ten element zostanie omówiony wspólnie w ramach oceny klauzuli ryzyka walutowego w ramach I i II grupy postanowień umownych o charakterze waloryzacyjnym. Ocenę klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadu walutowego należy oddzielić od siebie, gdyż inna jest ich istota i funkcja w umowie kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej. Nadmienić przy tym należy, że brak jednoznaczności którejkolwiek z tych klauzul cząstkowych, składających się na poszczególne klauzule waloryzacyjne, prowadzi do bezskuteczności całej klauzuli. Wynika to z obowiązującego na tle wykładni Dyrektywy nr 93/13 zakazu tzw. redukcji utrzymującej skuteczność. Nie może ostać się w obrocie prawnym klauzula waloryzacyjna, która połowicznie spełnia warunki jednoznaczności. W orzeczeniu C-186/16 TSUE przedstawił wykładnię art. 4 ust. 2 dyrektywy – odpowiadającej art. 385
i nast. k.c., ale także jednolitym standardom europejskim. Wzorzec umowny którym posłużył się pozwany, w zakresie obowiązków informacyjnych oraz klauzuli spreadu walutowego takich standardów natomiast w ocenie Sądu nie spełnia (pozwany odmiennej okoliczności przynajmniej nie wykazał). Pozwany eksponuje w oświadczeniu powodów o ryzyku walutowym korzyści płynące z wyboru tego rodzaju oferty (niższe o kilka procent oprocentowanie, wpływające na wartość ekonomiczną raty kredytu), zupełnie pomijając praktyczne aspekty wpływu ryzyka walutowego na wartość świadczeń w ramach uruchomienia i spłaty kredytu. Jeśli chodzi o transparentność klauzuli waloryzacyjnej badaną przez pryzmat tzw. klauzuli spreadu walutowego (pozwany przyznał się pośrednio do jego pobierania spreadu, próbował dowodzić, że wysokość tej prowizji nie odbiegała od uwarunkowań rynkowych), w pierwszej kolejności należy zauważyć, że treść stosunku prawnego nie określa jaki rodzaj kurs stosowany przez Bank, jest właściwy do ustalenia kwoty kredytu wypłacanej w PLN, a jaki do spłaty kredytu. W dacie zawierania Umowy, przed uruchomieniem kredytu, bazując na treści §2 pkt 20 Regulaminu, można było co najwyżej domniemywać, że chodzi odpowiednio o kurs kupna i kurs sprzedaży CHF publikowany przez Bank. Nie jest to jednak wniosek oczywisty wynikający z konstrukcji prawnej tego rodzaju podtypu umowy kredytu bankowego, wykorzystującego waloryzację umowną. Między stronami nie dochodzi wszakże do realnej transakcji wymiany waluty z CHF na PLN. Pojawienie się w Umowie waluty CHF (której Kredytobiorca nie potrzebował) nastąpiło wyłącznie w celu zastosowania niższej stawki referencyjnej oprocentowania. Waluta obca z punktu widzenia konstrukcji prawnej, miała wyłącznie charakter waloryzacyjny. Do Przewalutowania w ramach uruchomienia kredytu, równie dobrze mógł mieć zastosowanie kurs sprzedaży CHF. W treści Umowy nie ujawniono wszakże tego w jaki sposób Bank finansuje kredytu waloryzowane kursem walut obcych, wypłacanych w walucie krajowej. Przyjmując (mając na względzie sposób wykonywania Umowy – który nie może być brany pod rozwagę w ramach oceny abuzywności postanowień wzorca umownego), że autorowi wzorca chodziło przy uruchomieniu kredytu o kurs kupna CHF a przy spłacie kredytu, kurs sprzedaży CHF, należałoby przyjąć, że Bank nie podał w treści spornego stosunku prawnego sposobu w jaki ustala kurs bazowy CHF, granic pobieranego spreadu walutowego na etapie uruchamiania kredytu (im niższy kurs CHF, niższy poziom ujemnego spreadu tym niższa wypłata kredytu w PLN) oraz spłaty poszczególnych rat kredytu (im wyższy kurs CHF oraz poziom dodatniego spreadu, tym wyższa wysokość raty przeliczanej na PLN). Treść stosunku prawnego łączącego strony, nie zawiera żadnych odniesień w powyższym zakresie. Zdaniem Sądu ogólne odwołanie się do kursów publikowanych przez Bank, bez wskazania tego z jakiego momentu dnia uruchomienia i spłaty kredytu, dla jakich transakcji (gotówkowych czy bezgotówkowych), według jakich kryteriów ustalanych – czyniło ww. postanowienia Regulaminu niejednoznacznymi. Taki sposób ukształtowania treści wzorca umownego, oznacza, że przy ustalaniu świadczenia wypłacanego powodom oraz przy spłacie kredytu (stosując Przewalutowanie), Bank nie był ograniczony żadnymi postanowieniami umownymi, miał swobodę w wyborze momentu dnia w którym dokonywał przeliczeń, kształtowaniu wysokości kursu kupna i kursu sprzedaży waluty CHF. Tym samym mógł wpływać na wysokość własnego zobowiązania oraz wysokość zwrotnego zobowiązania Kredytobiorcy. Powodowie nie posiadali w momencie zawierania Umowy, żadnych instrumentów kontraktowych, pozwalających im na zweryfikowanie stosowanych przez pozwanego kursów przeliczeniowych. Brak określenia w Umowie jednoznacznych i weryfikowalnych kryteriów w oparciu o które ustalana były owe kursy, prowadzi do sytuacji w której Kredytobiorca nie był w stanie oszacować, na podstawie jednoznacznych i zrozumiałych kryteriów, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencji ekonomicznych w dacie zawierania Umowy (o których szerzej w dalszej części uzasadnienia). Podsumowując: brak transparentności postanowień dotyczących głównego świadczenia stron, otwiera konieczność dokonania kontroli, czy nie mają one nieuczciwego charakteru. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu III CSK 159/17, samo stwierdzenie niejednoznaczności postanowienia umownego na gruncie prawa polskiego nie przesądza o abuzywnym charakterze tego postanowienia. Również TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17 D. wskazał, że do sądu krajowego należy ocena ewentualnej nieuczciwości warunku umownego po stwierdzeniu, że warunek ten nie został wyrażony w sposób jasny i zrozumiały ( pkt 48- 49). Koniecznym jest również zbadanie przez Sąd czy kwestionowane niejednoznaczne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i czy stanowią rażące naruszenie interesów konsumenta. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi (por. M.Bednarek w: System Prawa Prywatnego Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.766.) Dobre obyczaje, do których odwołuje się art.
k.c. stanowią przykład klauzuli generalnej, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści czynności prawnej w świetle norm pozaprawnych. Chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje w rozumieniu art.
należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Należy przy tym mieć na uwadze, że pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami stanowi przeniesienie na grunt kodeksu cywilnego użytego w art. 3 ust.1 dyrektywy pojęcia sprzeczności z wymogami dobrej wiary. Powołany przepis przewiduje, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Równocześnie preambuła dyrektywy zawiera w motywie 16 istotne wskazówki interpretacyjne pozwalające ustalić pożądane zachowania zgodne z wymogami dobrej wiary. W szczególności: przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. Również przy interpretacji kolejnej z wymaganych dla stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego przesłanek, tj. rażącego naruszenia interesu konsumenta, odwołać należy się do treści przepisów Dyrektywy. W ich świetle w pełni znajdują uzasadnienie twierdzenia, iż rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Jednak nie wyczerpuje to zakresu, w którym może dojść do naruszenia interesów konsumenta. Chodzi bowiem nie tylko o interesy ekonomiczne, ale też związane ze zdrowiem konsumenta, jego czasem zbędnie traconym, dezorganizacją toku życia, doznaniem przykrości, zawodu, wprowadzenia w błąd, nierzetelności traktowania. O ile ustawodawca posłużył się w art.
k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron (tak jak ma to miejsce na gruncie wykładni art. 58 § 2 k.c.), to w treści art. 3 ust.1 Dyrektywy ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji wykładnia art.
k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Również zgodnie z brzmieniem art. 4 Dyrektywy nadanym sprostowaniem z dnia 13 października 2016 roku (Dz.Urz.UE.L z 2016 r. Nr 276, poz. 17[1]), nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Wreszcie, w przywoływanym już wyroku w sprawie C-186/16, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że artykuł 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu krajowego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Sąd Najwyższy podzielił ten pogląd w uchwale z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17. Należy zatem podnieść, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, również ocenie indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób sporna Umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Ocena ta dokonywana jest natomiast według stanu z chwili zawarcia umowy. Z tej samej przyczyny nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był waloryzowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób Bank finansował udzielanie kredytów waloryzowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem Umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Skierowanie postępowania dowodowego w tym kierunku, badanie „rynkowości” kursów stosowanych przez pozwanego stanowiłoby wyraz niedozwolonej z punktu widzenia zaprezentowanej powyżej wykładni prawa, oceny spornego postanowienia umownego ex post. Jeżeli dane postanowienie umowy jest niedozwolone, to skutki jego stosowania przez Bank nie mogą podlegać ochronie prawnej. Mając na względzie złożoność klauzul waloryzacyjnych, należy ocenić zasady na jakich przeliczano świadczenie wypłacone przez Bank Kredytobiorcy oraz świadczenie zwrotne Kredytobiorcy na rzecz Banku (tj. zbadać tzw. klauzulę spreadu walutowego). Zdaniem Sądu za sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające interesy konsumenta uznać należało postanowienia umowne z I grupy tj. pkt. 5.2 Umowy w zw. z §4 ust. 5 i §2 pkt 20 Regulaminu w zw. z pkt 1 Umowy określające wysokość świadczenia wypłacanego Kredytobiorcy w ramach uruchomienia kredytu (w walucie PLN). Podstawą przyjęcia, że postanowienia przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez Bank przy wykonywaniu mechanizmu waloryzacji kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, jest fakt przyznania sobie przez przedsiębiorcę prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczenia należnego Kredytobiorcy. Świadczeniem Banku na kanwie Umowy jest wypłata Kredytobiorcy kwoty kredytu wyrażonej w CHF, ale przeliczonej w dniu uruchomienia kredytu na walutę PLN po kursie kupna/sprzedaży CHF stosowanego w Banku. To po jakim rodzajowo kursie CHF oraz przy zastosowaniu jakiego poziomu spreadu walutowego (ujemnego lub dodatniego), Bank wypłaci świadczenie należne Kredytobiorcy, zależało od jednostronnej i swobodnej decyzji Banku, której Kredytobiorca nie mógł w żaden sposób skontrolować, gdyż nie posiadał do tego uprawnień kontraktowych. Stanowi to według Sądu wyraz rażącego naruszenia interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków ekonomicznych Umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające równowagę stron Umowy na korzyść strony silniejszej, która może kształtować świadczenie wypłacane Kredytobiorcy w walucie PLN (a więc własne zobowiązanie), na sfinansowanie celu kredytu, obciążając przy tym Kredytobiorcę ryzykiem ewentualnej dopłaty do inwestycji. Bank wobec konstrukcji Umowy, mimo, że kwota kredytu została w sposób konkretny oznaczona w pkt 1 Umowy w walucie CHF, przez konstrukcję pkt 5.2 Umowy, wpływał także na faktyczne saldo kredytu w CHF, które podlegało spłacie przez Kredytobiorcę w ramach wykonania zobowiązania kredytowego przez drugą stronę kontraktu. Przyjmując, że Bank w ramach uruchomienia kredytu, doliczał do ustalonego przez siebie kursu rynkowego kupna/sprzedaży (którego sposobu ustalenia nie podano w treści Umowy lub Regulaminie), dodatkowe wynagrodzenie w postaci ukrytej marży (do której pobierania pozwany się przyznał, a której granic nie zakreślono), pozwala na stwierdzenie abuzywności klauzuli spreadu walutowego. Uznanie klauzuli spreadu walutowego za postanowienie niedozwolone można uznać za pogląd ugruntowany zarówno na gruncie Dyrektywy 93/13 (por. powołanej już i wielokrotnie przytaczane w późniejszym orzecznictwie TSUE orzeczenie w sprawie K.), jak również w polskiej judykaturze w ogólności na tle umów waloryzowanych kursem waluty obcej (por. m.in. uzasadnienie wyroku SN w sprawie II CSK 19/18; uzasadnienie wyroku SN w sprawie IV CSK 309/18). Zdaniem Sądu to w jaki sposób pozwany finansował akcję kredytową, leżało poza treścią badanego stosunku prawnego. Jeżeli pozwany ponosił w związku z akcją kredytową dodatkowe koszty związane z obsługą kredytu waloryzowanego, to koszt ten winien zostać wkalkulowany w jednoznacznie określoną wysokość marży, stanowiącej stałą część oprocentowania kredytu. Ewentualnie pozwany (poza sposobem ustalania bazowego kursu rynkowego) winien podać w treści Umowy wysokość spreadu walutowego stosowanego na etapie uruchamiania kredytu. Dopiero przy spełnieniu takich warunków, Kredytobiorca mógł ocenić opłacalność danego produktu kredytowego (przynajmniej w zakresie dodatkowego kosztu w postaci spreadu walutowego). Wszakże według samego pozwanego, kredyty waloryzowane kursem waluty obcej cieszyły się dużą popularnością w badanym okresie, ze względu na niższą stopę referencyjną oprocentowania. Z jednej więc strony Bank przedstawiał omawiany produkt kredytowy jako atrakcyjny ze względu na niższe niż w kredycie złotowym oprocentowanie, a z drugiej w momencie przedstawiania klientowi oferty tego kredytu, zatajał przed konsumentem informacje o wysokości pobieranej dodatkowej marży, która w ramach uruchomienia kredytu pomniejszała przekazywaną Kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych w złotych polskich (za które klient finansował nabycie nieruchomości mieszkaniowej). Ukrycie więc przed Kredytobiorcą dodatkowych kosztów kredytu, stosowanie ukrytej prowizji w postaci spreadu walutowego, którego wysokość nie została określona w Umowie, było nie tylko z natury nieuczciwe, stanowiąc przejaw zachowania sprzecznego z dobrymi obyczajami, rażąco naruszającego interesy konsumenta. Nie pozwalało także na powzięcie w pełni świadomej decyzji przez konsumenta, co do opłacalności poszczególnych ofert Banku (kredytu złotowego lub waloryzowanego). Dla możliwości sformułowania powyższych ocen w ramach wykładni ww. przepisów, nie ma znaczenia to, w jaki sposób Bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania Umowy i jaka była relacja kursu Banku do kursu rynkowego. Są to okoliczności obojętne na gruncie art.385 2 k.c., jak również oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Istotne jest jedynie, że postanowienia Umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną umownie swobodę w wyznaczaniu kursu waluty waloryzacyjnej, a tym samym wysokości własnego zobowiązania. Trzeba również zaakcentować, że stosowanie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, w tym podejmowanie środków mających na celu zapobieganie stosowaniu nieuczciwych warunkach w umowach zawieranych z konsumentami, odbywa się nie tylko w interesie konsumentów, ale też podmiotów gospodarczych konkurujących na rynku. Wynika to wprost z treści art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, która przewiduje że zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Przepisy nie tylko zatem chronią konsumentów, ale mają na celu zapobieżenie naruszeniu zasad konkurencji. Odbywa się to poprzez zapobieżenia możliwości stosowania przez przedsiębiorców postanowień, które pozornie korzystne dla konsumenta, służą zwiększeniu sprzedaży towarów i usług, naruszając interesy tych podmiotów, które nie stosując nieuczciwych postanowień nie są w stanie zaoferować podobnych warunków. W ocenie Sądu za stwierdzeniem abuzywności ww. klauzul w całości (a więc nie tylko w zakresie tzw. klauzuli spreadowej, ale także klauzuli ryzyka walutowego), przemawiają wystarczająco już przytoczone argumenty związane z brakiem jednoznaczności tych warunków umownych ( por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r. w sprawie I CSK 531/13 wskazujący na taką możliwość w odniesieniu do głównych świadczeń stron, jak również teza 3 wyroku SN z 14 maja 2015 r. w sprawie II CSK 768/14). Bank nie zawarł w Umowie ani dokumentach związanych z jej zawarciem informacji o rzeczywistym zakresie możliwego do przewidzenia ryzyka kursowego. W realiach spornej Umowy niedostateczna informacja o ryzyku kursowym praktycznie uniemożliwiała podjęcie racjonalnej decyzji związanej z zawarciem kwestionowanego podtypu umowy kredytu bankowego. W ten sposób klauzula waloryzacyjna, zawierająca niejednoznacznie określony warunek ryzyka walutowego ewidentnie godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi o naruszeniu przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Zdaniem Sądu klauzula waloryzacyjna wobec niedostatecznych informacji przekazanych na etapie składania powodom oferty spornego kredytu, skutkuje asymetrycznym rozkładem ryzyka kursowego związanego z zawarciem Umowy. Rozważana w sprawie niniejszej Umowa przenosi całe ryzyko kursowe na konsumenta nie tylko mocą poszczególnych postanowień umowy, ale samą jej konstrukcją. Powodowie, którzy mieli ograniczone środki własne (dlatego nie otrzymali oferty kredytu złotowego) z założenia ponosili ryzyko, że wypłacone im środki pieniężne w ramach uruchomienia kredytu, nie wystarczą na pokrycie pozostałej części ceny sprzedaży kredytowanej nieruchomości. Po wypłacie kredytu w walucie krajowej, Bank otrzymywał natomiast zwrot świadczenia w ratach, z umówionymi odsetkami stosownie do harmonogramu spłat wyrażonego w walucie obcej (bezpośrednio w CHF lub w PLN po uprzednim Przewalutowaniu). Ewentualny wzrost kursu waluty nie wpływał na zwiększenie się świadczenia należnego Bankowi obliczonego w tej walucie. Innymi słowy Bank zapewnił sobie zysk z kredytu nawet w sytuacji wzrostu kursu CHF. Tymczasem w sytuacji wzrostu kursu waluty aby spełnić świadczenie o tej samej wartości ekonomicznej w walucie obcej, konsument musi wydatkować coraz wyższe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu Bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w Umowie (wyrażone w harmonogramie spłat w CHF), tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem również stanowi o rażącym naruszeniu jego interesów. Należy powtórzyć, że już samo uznanie jednej z powyższych klauzul za abuzywną, musi skutkować zastosowaniem sankcji z art.
do całej klauzuli umownej. Poprzestanie na usunięciu z treści Umowy jedynie części danego postanowienia umownego, oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej, na gruncie wykładni przepisów wprowadzonych na mocy Dyrektywy nr 93/13, redukcji utrzymującej skuteczność. Gdyby uznać hipotetycznie, że warunki na jakich Bank wypłacał Kredytobiorcy środki pieniężne w ramach uruchomienia kredytu, nie były sprzeczne z dobrymi obyczajami, nie naruszały rażąco interesów konsumenta, wysokość salda kredytu wyrażonego w CHF była od momentu zawarcia Umowy znana, Bank rzetelnie wyjaśnił Kredytobiorcy ryzyko walutowe związane z oferowanym produktem, wówczas należałoby przyjąć, że sposób spłaty kredytu nie stanowi naruszenia ww. przepisów. W sytuacji w której saldo kredytu (znane w dacie zawierania Umowy) jest wyrażone w walucie CHF, znana jest wysokość oprocentowania kredytu, a Bank umożliwia Kredytobiorcy spłatę kredytu (w ramach swobody umów) bezpośrednio w walucie CHF (nabywaną przez Kredytobiorcę na rynku kantorowym), poprzez zasilenie rachunku walutowego spłaty kredytu lub skorzystania w dniu zapadalności raty z mechanizmu Przewalutowania (zasilenie drugiego rachunku przeznaczonego do spłaty kredytu w walucie PLN), należałoby przyjąć, że pozostałe ze wskazywanych klauzul umownych (oznaczonych jako niejednoznaczne, określających główne świadczenie stron), nie stanowią klauzul abuzywnych. Kredytobiorca mógł bowiem wybrać, czy spłata salda kredytu (którego wysokość byłaby od początku była znana) i naliczanych od salda odsetek umownych nastąpi na swobodnych zasadach rynkowych (bezpośrednio w walucie CHF) czy też Kredytobiorca skorzysta z możliwości spłaty zobowiązania w walucie krajowej, ponosząc dodatkowe koszty związane z obsługą kredytu (niewynikające z ryzyka walutowego). Wobec jednak uznania, że saldo kredytu wyrażone w CHF nie było znane w momencie zawierania Umowy (z uwagi na górną granice wypłaty świadczenia w ramach uruchomienia kredytu), pozwany nie wyjaśnił należycie powodom kwestii ryzyka walutowego, Sąd uznał, że postanowienia umowne zawarte w grupie II i III także stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Nawet jednak w przypadku uznania, że klauzule umowne z II i III grupy nie stanowią niedozwolonych postanowień umownych, to już sama bezskuteczność klauzul umownych z I grupy, prowadziła do upadku całej Umowy, która nie mogła być wykonana zgodnie z wolą i zamiarem stron. Zgodnie z art. 385
k.c. Wobec wyraźnego stanowiska powodów odwołujących się do nieważności Umowy, nie zachodzi sytuacja, w której konsument jest postawiony przed koniecznością wyboru między dwoma rozwiązaniami, z których każde jest dla niego ex definitione niekorzystne: pozostawieniem niekorzystnej luki w Umowie albo następczą akceptacją niekorzystnej klauzuli. Nie ma zatem żadnych przeszkód aby uznać, że ustalenie nieważności całej Umowy miałoby odbyć się ze szkodą dla konsumenta, naruszając jego interes ekonomiczny. Wobec deklaracji banków wskazujących na możliwość dochodzenia od kredytobiorców których umowy zostały uznane za nieważne ex tunc, zwrotu „udostępnionego kapitału” oraz „wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału”, ustalenie nieważności Umowy nie narusza w ocenie Sądu równowagi, której przywrócenie jest jednym celów Dyrektywy nr 93/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.