Sygn. akt III Ca 1061/19 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 13 lutego 2019 r., wydanym w sprawie z powództwa M. R. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty: 30.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, 1.562,00 zł tytułem odszkodowania za szkodę na osobie, 1.827,27 zł tytułem zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego i 2.400,00 zł tytułem odszkodowania za szkodę w pojeździe – w każdym wypadku z odsetkami ustawowymi za okres od dnia 1 listopada 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, a szczegółowe wyliczenie kosztów procesu, w tym rozliczenie nieuiszczonych kosztów sądowych, pozostawiono referendarzowi sądowemu, przy przyjęciu zasady, że powód wygrał proces w całości. Sąd I instancji ustalił, że w dniu 13 sierpnia 2014 r. w Ł. na skrzyżowaniu ul. (...) kierująca samochodem F. (...) A. M. nie utrzymała odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia i przodem pojazdu uderzyła w tył samochodu V. (...) kierowanego przez M. R.. Sprawca zdarzenia w chwili kolizji objęty był przez pozwaną spółkę ochroną ubezpieczeniową w związku z zawartą umową odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Na miejscu powód został przebadany przez załogę karetki, po dwóch dniach zgłosił się na izbę przyjęć szpitala, gdzie przeprowadzono badanie tomografem komputerowym, a następnie kontynuował leczenie w poradni neurologicznej. Z punktu widzenia lekarza neurologa M. R. w wyniku przedmiotowego wypadku doświadczył urazu głowy, prawdopodobnie ze wstrząśnieniem mózgu oraz urazu kręgosłupa szyjnego, na skutek czego doznał długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w związku z przebytym pourazowym zespołem bólowym szyjnym w wysokości 5 % (wg pkt 94a rozporządzenia), a ponadto łagodny charakter objawów pourazowego zespołu podmiotowego uzasadnia rozpoznanie związanego z tym długotrwałego uszczerbku na zdrowiu powoda w rozmiarze 2 % (wg pkt 10a rozporządzenia). Poszkodowany po wypadku wymagał leczenia przeciwbólowego, którego maksymalny miesięczny koszt mógł wynosić 30,00-40,00 zł oraz leczenia obniżającego napięcie mięśniowe, na które wydawał miesięcznie 40,00 zł; ponadto w ciągu pierwszych 4 tygodni po urazie istniały wskazania do stosowania preparatu B., którego miesięczny koszt mógł wynieść maksymalnie 73,00 zł. Przebieg leczenia był typowy, a związana z tym uciążliwość w ciągu pierwszych dwóch tygodni wynikała z konieczności noszenia kołnierza ortopedycznego. Wypadek skutkował u powoda cierpieniami fizycznymi o istotnym natężeniu w ciągu pierwszych 4 tygodni po zdarzeniu, następnie natężenie to było umiarkowane i mierne, cierpienia fizyczne stopniowo ustępowały, zaś cierpienia psychiczne miały lekkie nasilenie. M. R. wymagał pomocy osób trzecich w wykonywaniu ciężkich prac fizycznych, prac wymagających dźwigania, unoszenia ciężarów powyżej poziomu barków, prac obciążających szczególnie obręcze barkowe – w wymiarze 1 godziny dziennie w ciągu pierwszych 4 tygodni, a przez kolejne 5-7 miesięcy w wymiarze maksymalnie 4 godziny tygodniowo; aktualnie poszkodowany nie wymaga już leczenia ani opieki osób trzecich, a rokowania na przyszłość są pomyślne i skutki wypadku nie ograniczają jego funkcjonowania. Z punktu widzenia lekarza specjalisty z zakresu rehabilitacji medycznej skutkiem przedmiotowego zdarzenia u M. R. były: przyspieszeniowo-opóźnieniowy uraz kręgosłupa szyjnego stopnia 3 (zakres 0-4), a także uraz głowy i szyi, przepuklina jądra miażdżystego C5/C6 oraz pourazowy zespół korzeniowy szyjny po stronie lewej, czego konsekwencją był uszczerbek na zdrowiu związany ze skręceniem części szyjnej kręgosłupa w wysokości 5 % (punkt 89a rozporządzenia), z przewlekłym zespołem korzeniowym szyjnym lewostronnym w wysokości 5 % (punkt 94a rozporządzenia) oraz z zaburzeniami adaptacyjnymi pod postacią zespołu lękowego 2 % (punkt 10a rozporządzenia). Wszystkie te objawy są skutkami tego samego urazu, które mogą się pojawić nawet po kilkunastu godzin od wypadku. Dolegliwości bólowe znacznego stopnia i nudności utrzymywały się u poszkodowanego przez kilka tygodni po zdarzeniu, a dolegliwości mniej nasilone trwały dłużej, bo przez kilka miesięcy, szczególnie w pozycji siedzącej. Powód doraźnie stosował leki przeciwbólowe przez okres do pół roku, a bóle wymuszały u niego przerwy w wykonywaniu pracy. Nadal pojawiają się krótkotrwałe zawroty głowy o charakterze centralnym, bez zaburzeń równowagi oraz bóle o charakterze przemijającym. Bóle, zaburzenia koordynacji i zawroty głowy powodowały silne zaburzenia funkcjonowania codziennego przez kilka tygodni po wypadku, nieco mniejsze przez kilka miesięcy od wypadku, a obecnie występują incydentalnie. Poszkodowany pomimo konieczności leczenia i rehabilitacji nie korzystał ze zwolnienia od pracy. Rehabilitacja prawdopodobnie zapobiegłaby występującym później zaburzeniom, a obecnie nadal zachodzi potrzeba zastosowania kilku cykli rehabilitacji nakierowanych głównie na poprawę funkcji. Zaraz po wypadku istniała konieczność opieki ze strony osób trzecich przez 1-2 godziny dziennie, a przez kolejne kilka miesiące do kilku godzin tygodniowo, koszty leczenia obejmują koszty leków oraz prywatnej rehabilitacji i nie przekroczyły kilkuset złotych, a rokowania na przyszłość są dobre, pod warunkiem podjęcia rehabilitacji i uprawiania umiarkowanej aktywności ruchowej. Z punktu widzenia lekarza ortopedy M. R. w wyniku przedmiotowego wypadku doznał skręcenia kręgosłupa szyjnego, a po zastosowanym leczeniu zachowawczym i postępowaniu usprawniającym obecnie występuje u niego okresowy mierny zespół bólowy kręgosłupa szyjnego i poczucie pogorszenia sprawności, wobec czego należy przyjąć, że poszkodowany nie doznał trwałego ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w zakresie narządów ruchu. Zakres cierpień fizycznych powoda w związku z doznanymi obrażeniami narządów ruchu należy ocenić jako umiarkowany, a cierpienia polegały na doznawaniu bólu, konieczności pozostawania w niewygodnym unieruchomieniu w kołnierzu ortopedycznymi oraz wykonywania zabiegów i ćwiczeń usprawniających, a także z ograniczeniami sprawności. Ze względu na doznane obrażenia narządów ruchu mogła występować potrzeba okresowej pomocy osób trzecich w wymiarze ok. dwóch godzin dziennie poprzez wyręczanie we wszystkich czynnościach związanych z większym wysiłkiem, zwłaszcza z koniecznością jednoczesnego użycia obu kończyn górnych, przenoszenia ciężkich przedmiotów, układania ich wysoko, schylania się – w ciągu pierwszego miesiąca po wypadku, co obejmowało okres unieruchomienia w kołnierzu ortopedycznym i największych dolegliwości bólowych, gdy sprawność kończyn górnych mogła być jeszcze niedostateczna; obecnie poszkodowany nie wymaga pomocy osób trzecich. Zdaniem lekarza ortopedy, M. R. po wypadku przyjmował leki o działaniu przeciwbólowym – przez pierwszy miesiąc codziennie i w większych ilościach, a ich koszt mógł zamknąć się kwotą ok. 50,00 zł, natomiast później stosował leki przeciwbólowe w mniejszych ilościach i w zależności od subiektywnie odczuwanych dolegliwości, wydając mniej niż 30,00 zł miesięcznie przez dalsze 3 miesiące. Rokowania na przyszłość są dobre, a powód odzyskał pełny zakres ruchomości stawów kończyn i kręgosłupa. Sąd meriti ustalił ponadto, że w okresie od lipca 2013 roku stawka pełnej odpłatności jednej roboczogodziny za usługi opiekuńcze według (...) Komitetu Pomocy (...) wynosiła 11,00 zł za godzinę. Zakres szkody powstałej w związku z wypadkiem z dnia 13 sierpnia 2014 r. w należącym do powoda samochodzie V. (...) obejmował: pokrywę bagażnika, ścianę tylną, podłogę bagażnika, nakładkę zderzaka przedniego, lampę tylną lewą, nadkole ściany tylnej lewej, błotnik tylny lewy, a koszty naprawy przy zastosowaniu oryginalnych części z logo producenta wynosiły 11.297,30 zł, zaś przy użyciu części oznaczonych symbolem Q 10.900,00 zł. Wartość pojazdu w stanie przed szkodą wynosiła 2.900,00 zł, a po kolizji 500,00 zł. Po zdarzeniu M. R. korzystał z pojazdu zastępczego, przy czym koszty jego wynajmu wyniosły 1.827,78 zł. Pojazd ten był mu potrzebny w związku z przygotowaniami do ślubu i podczas podróży poślubnej, a nie miał innego samochodu, z którego mógłby korzystać. Poszkodowany zgłosił ubezpieczycielowi szkodę w dniu 20 sierpnia 2014 r., zaś pismem z dnia 25 sierpnia 2014 r. R. wezwał go do zapłaty kwoty 25.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 3.000,00 zł tytułem odszkodowania w związku z doznanym w wypadku urazem kręgosłupa szyjnego i głowy. Na podstawie decyzji z dnia 31 października 2014 r. ubezpieczyciel wypłacił powodowi w toku postępowania likwidacyjnego kwotę 3.500,00 zł tytułem zadośćuczynienia. Na gruncie powyższego stanu faktycznego Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości. Wskazano, że podstawą odpowiedzialności strony pozwanej jest art. 822 § 1 k.c., w myśl którego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest do zapłacenia odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający, a warunki tej odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przez posiadacza pojazdu mechanicznego określa ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2214 ze zm.), której art. 34 i art. 36 stanowią, że z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia, zaś odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym. Dalej Sąd wskazał, że w razie zderzenia się dwóch pojazdów mechanicznych podstawę odpowiedzialności stanowi art. 415 k.c., a więc obowiązek naprawienia szkody związany jest z winą sprawcy (art. 436 § 2 zd. 1 k.c.). Sąd I instancji wywiódł następnie, że podstawę prawną żądania zadośćuczynienia stanowi art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c., z których wynika, iż w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie jest rekompensatą pieniężną za szkodę niemajątkową w postaci ujemnych przeżyć związanych z cierpieniami psychicznymi i fizycznymi, wynikającą z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia – przy czym na pojęcie krzywdy składają się nie tylko trwałe, lecz także przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu – i ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Jego wysokość podlega uznaniu sędziowskiemu, jednak nie może być ustalana na zasadzie całkowitej dowolności, lecz winna opierać się na obiektywnych i sprawdzalnych kryteriach i zależna jest od rozmiaru doznanej krzywdy, na który wpływają takie czynniki, jak: rodzaj uszkodzenia ciała i/lub rozstroju zdrowia, ich charakter, długotrwałość i przebieg procesu leczenia, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i długotrwałość, wiek poszkodowanego, jego szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, poczucie bezradności, utrata możliwości wykonywania pracy, wreszcie procentowy stopień uszczerbku na zdrowiu, jednak, określając wysokość zadośćuczynienia Sąd musi uwzględnić indywidualne okoliczności sprawy. W realiach rozpoznawanej sprawy uznano roszczenie powoda z tytułu zadośćuczynienia w kwocie 30.000,00 zł za usprawiedliwione w całości, a ustalając wysokość należnego świadczenia, uwzględniono zakres doznanych przez powoda obrażeń (uraz głowy prawdopodobnie ze wstrząśnieniem mózgu oraz uraz kręgosłupa szyjnego), stopień długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, rozmiar i czas trwania cierpień fizycznych, okres unieruchomienia w kołnierzu ortopedycznym i ograniczenia z tym związane, wywołane urazem zaburzenia funkcjonowania życia codziennego, cierpienia psychiczne związane z utratą samodzielności i koniecznością korzystania z pomocy osób trzecich oraz ujemne doznania towarzyszące samemu wypadkowi, a z drugiej strony – zakończony proces leczenia i pozytywne rokowania na przyszłość. Sąd meriti stwierdził, że w świetle opinii biegłych nie budzi wątpliwości, iż na skutek przedmiotowego wypadku poszkodowany doznał urazu głowy, prawdopodobnie ze wstrząśnieniem mózgu, oraz urazu szyi. Długotrwały uszczerbek na zdrowiu został oceniony przez biegłego neurologa na 5 % (pourazowy zespół bólowy szyjny) i dalsze 2 % (pourazowy zespół podmiotowy lekkiego stopnia), a ponadto biegły z zakresu rehabilitacji medycznej ocenił uszczerbek na zdrowiu dodatkowo na 5 % w związku z przewlekłym zespołem korzeniowym szyjnym lewej strony. Sąd miał też na uwadze, że w związku z urazem M. R. wymagał przyjmowania leków przeciwbólowych i leków obniżających napięcie mięśniowe, a uciążliwość leczenia w początkowych 2 tygodniach leczenia związana była z koniecznością noszenia kołnierza ortopedycznego, a także z doznawanymi zaburzeniami koncentracji i równowagi zakłócającymi codzienne funkcjonowanie, zaś urazom fizycznym towarzyszyło pogorszenie kondycji psychicznej. W ocenie Sądu Rejonowego, który miał na uwadze stopień doznanych przez poszkodowanego cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, okoliczności, powództwo w zakresie żądania zadośćuczynienia było zasadne w całości, a żądana kwota 30.000,00 zł stanowiła kwotę odpowiednią w rozumieniu przepisu art. 445 § 1 k.c., odpowiadającą doznanej krzywdzie, przy uwzględnieniu, że przed wytoczeniem powództwa ubezpieczyciel przyznał i wypłacił już z tego tytułu kwotę 3.500,00 zł. Dalej Sąd I instancji zaznaczył, że roszczenie o odszkodowanie znajduje oparcie w art. 444 § 1 k.c., na podstawie którego poszkodowany może dochodzić roszczenia o zwrot wszelkich koniecznych i celowych kosztów poniesionych w związku z doznaną szkodą na osobie, w tym kosztów leków, leczenia oraz opieki osób trzecich. Zgodnie z utrwalonym i niekwestionowanym orzecznictwem, do przyznania odszkodowania z tytułu zwiększonych potrzeb wystarcza ich istnienie, nie trzeba natomiast wykazywać, że powód potrzeby te faktycznie zaspokaja i ponosi w związku z tym wydatki. Przy określaniu wysokości odszkodowania Sąd zastosował art. 322 k.p.c., zgodnie z którym jeżeli ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, można zasądzić odpowiednią sumę według oceny Sądu, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy – gdyż w rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości, że roszczenie jest usprawiedliwione co do zasady, natomiast utrudnione jest wykazanie wysokości żądania. Przyjęto za adekwatny miernik wysokość wynagrodzenia opiekunki domowej według stawek (...) Komitetu Pomocy (...), które stanowią szeroko stosowany i przyjęty powszechnie w codziennej praktyce sądowej miernik wartości tego rodzaju usług, najwierniej oddający stosunki rynkowe w tym zakresie. Stawki te w okresie korzystania przez powoda z pomocy innych osób wynosiły 11,00 zł za godzinę, zaś w niedziele, święta i w nocy 200 % tej stawki, a M. R. wymagał po wypadku okresowo takiej opieki przez wskazaną przez biegłego z zakresu neurologii liczbę tygodni i godzin. W efekcie zasądzona z tego tytułu należność wyniosła 1.320,00 zł (4 tygodnie x 1 h dziennie x 11,00 zł/h i 23 tygodnie x 4 h tygodniowo x 11,00 zł/h). Jeśli chodzi o odszkodowanie za wydatki poniesione na leki, Sąd zważył, że z powodu odczuwanych dolegliwych bólowych, stanowiących następstwo wypadku, powód przez kilka miesięcy zmuszony był przyjmować leki przeciwbólowe, leki obniżające napięcie mięśniowe, a przez pierwsze 4 tygodnie także lek o nazwie B.; łączny koszt leków wyrażał się zatem kwotą co najmniej 553,00 zł (6 miesięcy x 40,00 zł + 6 miesięcy x 40,00 zł + 73,00 zł). Natomiast nieudowodnione okazało się żądanie pozwu zwrotu kosztów rehabilitacji w kwocie 400,00 zł, gdyż w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego, że poszkodowany rzeczywiście korzystał z prywatnych zabiegów rehabilitacyjnych oraz dowodów poniesionych z tego tytułu kosztów. W efekcie, uwzględniając treść art. 322 k.p.c. oraz zakres żądania pozwu, Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda tytułem odszkodowania kwotę 1.562,00 zł. W odniesieniu do roszczeń związanych ze szkodą polegającą na uszkodzeniu pojazdu i obejmujących żądanie zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego oraz zasądzenia odszkodowania za powstałe uszkodzenia Sąd I instancji w oparciu o opinię biegłego uznał, że szkoda w samochodzie należącym do powoda miała charakter tzw. szkody całkowitej, ponieważ uzasadniony koszt naprawy auta przekraczał jego wartość w stanie nieuszkodzonym na dzień wystąpienia szkody. Kompensacja szkody całkowitej następuje w oparciu o art. 363 § 1 k.c., zgodnie z którym naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego – bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, w której przywrócenie do stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty – wówczas roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu i z takim wyjątkiem mamy do czynienia w przypadku szkody całkowitej, Gdy wystąpiły przesłanki do stwierdzenia w pojeździe szkody całkowitej, odszkodowanie wypłacane w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych ustalane jest metodą różnicową, polegającą na ustaleniu wysokości odszkodowania poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie przed uszkodzeniem o wartość pojazdu po uszkodzeniu. Na podstawie poczynionych ustaleń faktycznych Sąd meriti stwierdził, że taka właśnie metoda ustalania wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania powinna znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie, gdyż koszt naprawy uszkodzonego pojazdu przekraczał 10.000,00 zł, zaś jego wartość w chwili wypadku wynosiła 2.900,00 zł – a wobec faktu, że wartość samochodu po kolizji to 500,00 zł, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.400,000 zł (2.900,00 – 500,00 zł). Podniesiono też, że w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, iż odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje także celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego. Sąd ocenił na gruncie okoliczności niniejszej sprawy, że poniesione przez M. R. koszty najmu pojazdu zastępczego były konieczne i celowe, gdyż powodowi potrzebny był taki pojazd, skoro czynił przygotowania do ślubu, który miał miejsce kilka dni po zdarzeniu, a nie mógł korzystać z własnego samochodu. W ocenie Sądu w świetle zasad doświadczenia życiowego nie budzi wątpliwości, że okres kilku dni poprzedzających ślub to okres wzmożonych przygotowań, podczas których korzystanie z samochodu jest niezbędne i tylko używając wynajętego auta poszkodowany mógł sprawnie się przemieszczać i kontynuować przygotowania do ślubu, a później udać się z żoną w zaplanowaną podróż poślubną. Żądanie zwrotu poniesionych kosztów najmu pojazdu zastępczego w kwocie 1.827,27 zł uznano za uzasadnione. Rozstrzygnięcie w zakresie odsetek oparto na art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym wierzyciel ma prawo żądać odsetek w przypadku, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia. Sąd Rejonowy za istotne uznał ustalenie momentu, od którego dłużnik opóźniał się ze spełnieniem świadczenia i wskazał, że termin spełnienia świadczenia przez zakład ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wynika z art. 14 ust. 1 ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2214 ze zm.), zgodnie z którym odszkodowanie należy wypłacić w terminie 30 dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie. W przedmiotowej sprawie zgłoszenie nastąpiło w dniu 20 sierpnia 2014 r., a nie zachodziły żadne szczególne okoliczności, które uniemożliwiłyby stronie pozwanej wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości świadczenia, a zatem zakreślony ustawowo 30-dniowy termin na spełnienie świadczenia upływał w dniu 19 września 2014 r. Sąd wziął również pod uwagę, że pismem z dnia 25 sierpnia 2014 r. M. R. wezwał ubezpieczyciela do zapłaty odszkodowania i zadośćuczynienia za doznane obrażenia oraz fakt wydania w tym przedmiocie decyzji o przyznaniu zadośćuczynienia w dniu 31 października 2014 r. W efekcie żądanie przyznania odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty od dnia 1 listopada 2014 r. do dnia zapłaty uznano za uzasadnione. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji, może jednak rozstrzygnąć jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu. W myśl powołanego przepisu Sąd uznał, że w sprawie znajdzie zastosowanie zasada, iż powód wygrał proces w całości, zaś szczegółowe wyliczenie kosztów procesu wraz z rozliczeniem nieuiszczonych kosztów sądowych pozostawiono referendarzowi. Apelację od tego orzeczenia wniosła strona pozwana, zaskarżając wyrok w części, to jest: co do punktu 1
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.