w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie. Przewidziana w przywołanym powyżej przepisie sądowa waloryzacja świadczeń pieniężnych, stanowi wyjątek od obowiązującej w polskim systemie prawa cywilnego zasady nominalizmu. Owa waloryzacja dokonywana jest w toku postępowania sądowego, wszczętego z inicjatywy wierzyciela, bowiem to właśnie jemu służy podmiotowe prawo żądania waloryzacji przysługującej mu wierzytelności. W ocenie Sądu powódka ma podstawy do dochodzenia przysługującego jej prawa podmiotowego oraz wystąpienia na drogę sądową z powództwem o waloryzację. W rozważanym przypadku zostały spełnione przesłanki unormowane we wskazanym przepisie, a zatem po powstaniu zobowiązania – po zawarciu umowy przez strony – niewątpliwie nastąpiła zmiana siły nabywczej pieniądza wskutek zaistniałego na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zjawiska hiperinflacji. Wymaga podkreślenia, że ustawodawca nie zawarł w art.
żadnych konkretnych mierników, wobec czego ocena przesłanek waloryzacji pozostawiona została sędziowskiemu uznaniu opartemu na wszechstronnym rozważeniu okoliczności danej sprawy. Nie sposób zaś podejmować prób budowania katalogu mierników waloryzacji, do których mógłby – w zależności od rodzaju sprawy – sięgać sąd stosujący ten przepis. Nie jest takim miernikiem sam cel umowy, czy rodzaj zobowiązania. Z treści powołanego przepisu wynika natomiast, że przy korygowaniu skutków zmiany siły nabywczej pieniądza obowiązkiem sądu jest uwzględnienie dwóch kryteriów ocennych: interesów stron oraz zasad współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2002 r., sygn. akt V CKN 940/00, Lex nr 56026 i powołane tam orzeczenia). Natomiast nie jest kwestionowana w judykaturze kwestia dopuszczalności waloryzacji na podstawie art.
wysokości nominalnej renty miesięcznej, określonej w umowie ubezpieczenia renty odroczonej oraz natychmiast płatnej, a także wysokości nominalnej sumy ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci (uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 10 kwietnia 1992 r., sygn. akt III CZP 126/91, Lex nr 3743). Zgodnie z najnowszą linią orzecznictwa Sądu Najwyższego przyjmuje się, że waloryzacji podlega świadczenie przyrzeczone do wypłaty w umowie ubezpieczenia, nie zaś suma ubezpieczenia; przedmiotem waloryzacji jest bowiem określone sumą pieniężną świadczenie pieniężne będące przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania. Jeśli więc zdarzeniem będącym źródłem powstania zobowiązania jest umowa, w której w dacie jej zawarcia ustalono wysokość świadczenia pieniężnego, to wysokość tego świadczenia może być zmieniona przez sąd dokonujący waloryzacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2003 r., sygn. akt I CKN 1/01, Lex nr 78275 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2001 r., sygn. akt V CKN 489/00, Lex nr 50483). W judykaturze zwrócono uwagę, że waloryzacją sądową na podstawie art.
objęta może być nie tylko suma nominalna ubezpieczenia, ale także ta suma nominalna odpowiednio powiększona o stopę procentową, zgodnie z klauzulą o stosowaniu takiej stopy, w poszczególnych okresach trwania stosunku ubezpieczenia. Dzieje się tak niezależnie od tego, czy wspomniane klauzule uzna się za arbitralne (deklarowane przez ubezpieczyciela bez jakiegokolwiek uzgodnienia ze stroną umowy ubezpieczenia) lub objęte oświadczeniem woli obu stron i komponujące tym samym ostatecznie treść umowy ubezpieczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2005 r., sygn. akt II CK 444/04, Lex nr 301755). Przenosząc poczynione do tej pory uwagi na grunt niniejszej sprawy trzeba podkreślić, że strony w dacie zawarcia umowy ubezpieczenia renty odroczonej w 1977 r. ustaliły wysokość renty jaka będzie wypłacana K. S.
poprzez przyjęcie, że zachodzą przesłanki waloryzacji świadczenia do kwoty 89.310,01 zł. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt 1 i oddalenie powództwa w części zasądzającej świadczenie ponad kwotę 39.597,41 zł oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Powódka wniosła o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny, zważył, co następuje: Apelację w przeważającym zakresie należy uznać a uzasadnioną, jakkolwiek z nieco innych przyczyn, niż wskazane w zarzutach środka zaskarżenia. Ustalenia faktyczne sądu I instancji nie budzą wątpliwości i nie są kwestionowane w apelacji. Stąd ustalenia te Sąd Apelacyjny przyjmuje w pełni za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Natomiast doszło do naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa materialnego, które sąd odwoławczy, w granicach zaskarżenia, bierze pod uwagę z urzędu. W szczególności sąd orzekający przeprowadził błędną wykładnię przepisu art.
kc, a także niewłaściwie zastosował zawartą tam normę do stanu faktycznego sprawy. Zgodnie z brzmieniem w/w przepisu „w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie”. Przewidziany jest zatem w nim mechanizm stabilizujący, umożliwiający, zgodnie z zasadą wyrażoną w paremii rebus sic stantibus, przywrócenie w stosunku zobowiązaniowym równowagi, w tym przede wszystkim ekwiwalentności, naruszonej nieprzewidywalnym spadkiem siły nabywczej pieniądza. W jego braku, świadczenie pieniężne, jakie powinien otrzymać wierzyciel w wykonaniu przez dłużnika zobowiązania, mogłoby utracić znaczenie gospodarcze. Stosowanie tego mechanizmu powinno doprowadzić do sytuacji, w której świadczenie to będzie odpowiadało, w swej realnej wartości ekonomicznej, świadczeniu, jakiego wierzyciel mógł oczekiwać, racjonalnie oceniając stan rzeczy w chwili powstania zobowiązania. Z drugiej strony mechanizm waloryzacyjny w żadnym wypadku nie może doprowadzić do wykreowania nowego zobowiązania, przez określenie obowiązków stron w wysokości naruszającej równowagę zawiązanego między nimi zobowiązania. W szczególności nie może on skutkować uzyskaniem przez wierzyciela bezpodstawnej, nie znajdującej ekonomicznego uzasadnienia, korzyści, kosztem majątku dłużnika. Z kolei, wbrew stanowisku skarżącego, podzielić należy pogląd sądu I instancji, zgodnie z którym w przypadku ubezpieczenia na życie, waloryzacji na wskazanej wyżej podstawie podlega suma nominalna, której ubezpieczony (uposażony) mógł się spodziewać w chwili powstania zobowiązania na podstawie zawartej umowy, choćby nawet nie została ona wówczas jeszcze ściśle określona kwotowo (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29 listopada 2001r w spr. V CKN 489/00, OSNC, z. 7-8 z 2002r, poz. 104 oraz z dnia 25 lutego 2005r w spr. II CK 444/04, LEX nr 301755). Jeżeli zatem w umowie określono, że suma ubezpieczenia będzie w kolejnych latach wzrastać o określony wskaźnik, to waloryzacji powinna podlegać tak obliczona jej nominalna wartość (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2010 r. w sprawie I CSK 475/09, LEX nr 686081). Nie oznacza to jednak, szczególnie w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy, że uzyskaną ostatecznie nominalną wartość tzw. świadczenia pośmiertnego można odnosić do realiów ekonomicznych w chwili zawarcia umowy, w trybie mechanizmu, jaki przyjął Sąd Okręgowy. W pierwszej kolejności nie sposób byłoby przyjąć, aby już w dacie zawierania umowy ubezpieczenia strony zakładały, że przyszłe nominalne świadczenie ubezpieczeniowe wyniesie kwotę 198.000 zł (przed denominacją), czyli stanowić będzie równowartość ponad 43 ówczesnych przeciętnych wynagrodzeń. Z oczywistych przecież przyczyn wysokość omawianego świadczenia, z uwagi na jego charakter, zależała od zdarzenia przyszłego, niemożliwego do umiejscowienia w czasie, tzn. od zgonu osoby ubezpieczonej. Ponadto, strony nie mogły zakładać, że świadczenie będzie wypłacone w pieniądzu o tej samej wartości (sile nabywczej), skoro już w okresie, w którym zawierano umowę, inflacja przekraczała 5% w skali roku (por. tabela w dalszej części niniejszego uzasadnienia, zob. też w/w wyrok Sądu Najwyższego w sprawie I CSK 475/09). Wreszcie, przyjęcie do waloryzacji tego rodzaju świadczenia, jak w rozpoznawanej sprawie, wskaźnika przeciętnego wynagrodzenia, jest sprzeczne z istotą rozwiązania, o jakim mowa w art.
Wskazano tam, verba legis, jako jedyną obiektywną przesłankę waloryzacji „istotną zmianę siły nabywczej pieniądza”. Odzwierciedleniem tego parametru ekonomicznego, obrazującym faktyczny (liczbowy) spadek (lub wzrost) siły nabywczej pieniądza są ogłaszane okresowo przez Główny Urząd Statystyczny dane o poziomie cen podstawowych towarów i usług konsumpcyjnych, wskazujące na inflację (wzrost cen) lub deflację. Przyłożenie tego rodzaju miernika do mechanizmu waloryzacji świadczenia najbardziej odpowiada założeniom tej instytucji, a zarazem jest najbardziej sprawiedliwe z punktu widzenia ochrony uzasadnionych interesów obu stron umowy ubezpieczenia. Należy bowiem zwrócić uwagę, że zmiany poziomu przeciętnego wynagrodzenia pozostają jedynie w luźnym związku ze wskaźnikami zmiany poziomu cen. Wysokość wynagrodzeń kształtowana jest bowiem przede wszystkim przez szereg innych czynników, i to zarówno o charakterze obiektywnym (np. wzrost gospodarczy, koniunktura lub dekoniunktura, poziom bezrobocia), jak i subiektywnym (decyzje o charakterze politycznym, naciski silnych grup zawodowych itp.). Z powszechnie dostępnych danych ekonomicznych wynika, że istotny wzrost wynagrodzeń może następować także w okresie spadku cen towarów i usług (por. załączona tabela). O zasadności tej argumentacji świadczą dobitnie realia ekonomiczne dotyczące rozpoznawanej sprawy. Wystarczy wskazać, że w okresie między zawarciem umowy ubezpieczenia (1977 rok) a wymagalnością świadczenia ubezpieczeniowego (2018 rok) przeciętne nominalne wynagrodzenie wzrosło o blisko 2,5 razy więcej, niż nastąpił w tym czasie wzrost nominalnych cen towarów i usług (por. załączona tabela). Gdyby zatem zaakceptować sposób waloryzacji przyjęty w zaskarżonym wyroku, to w rzeczywistości powódka, z naruszeniem uzasadnionego interesu pozwanego, uzyskałaby świadczenie zwaloryzowane według przesłanek pozaustawowych, a którego wysokość zdeterminowana zostałaby poziomem wzrostu gospodarczego, a nie wskaźnikami spadku siły nabywczej pieniądza. Sąd Apelacyjny, w oparciu o powszechnie dostępne dane statystyczne, ustalił, że w okresie między zawarciem umowy ubezpieczenia w 1977 r. a wymagalnością zobowiązania z tytułu świadczenia pośmiertnego w 2018 r. inflacja tzw. składana wyniosła ok. 418.900 %, czyli, że ceny nominalne w tym okresie wzrosły o 4.189 razy (por. załączona niżej tabela). Rok inflacja w % inflacja w liczbach inflacja składana przeciętne wynagrodzenie brutto wzrost wynagrodzenia r/r 1977 100 % 4.596 st. zł = 0,4596 zł 1978 108,1 1,081 1,081 1979 107,0 1,070 1,157 1980 109,4 1,094 1,266 1981 121,2 1,212 1,534 1982 200,8 2,008 3,080 1983 122,1 1,221 3,761 1984 115,0 1,150 4,325 1985 115,1 1,151 4,978 1986 117,7 1,177 5,859 1987 125,2 1,252 7,336 1988 160,2 1,602 11,752 1989 351,1 3,511 41,262 1990 685,8 6,858 282,975 1991 170,3 1,703 481,906 1992 143,0 1,430 689,126 1993 135,3 1,353 932,387 1994 132,2 1,322 (...),262 1995 127,8 1,278 (...),283 1996 119,9 1,199 (...),764 1997 114,9 1,149 2170,190 1998 111,8 1,118 (...),272 1.239,49 zł 100 % 1999 107,3 1,073 (...),390 1.706,74 zł 138% 2000 110,1 1,101 (...),332 1.923,81 zł 113 % 2001 105,5 1,055 (...),980 2.061,85 zł 107 % 2002 101,9 1,019 (...),436 2.133,21 zł 103 % 2003 100,8 1,008 (...),087 2.201,47 zł 103 % 2004 103,5 1,035 (...),800 2.289,57 zł 104 % 2005 102,1 1,021 (...),311 2.380,29 zł 104% 2006 101,0 1,010 (...),134 2.477,23 zł 104 % 2007 102,5 1,025 (...),013 2.691,03 zł 109 % 2008 104,2 1,042 3540,729 2.943,88 zł 109 % 2009 103,5 1,035 (...),655 3.102,96 zł 105 % 2010 102,6 1,026 (...),936 3.224,98 zł 104 % 2011 104,3 1,043 (...),613 3.399,52 zł 105 % 2012 103,7 1,037 (...),712 3.521,67 zł 104 % 2013 100,9 1,009 (...),313 3.650,06 zł 104 % 2014 100,0 1,000 (...),313 3.783,46 zł 104 % 2015 99,1 0,991 (...),383 3.899,78 zł 103 % 2016 99,4 0,994 (...),985 4.047,21 zł 104 % 2017 102,0 1,020 (...),824 4.271,51 zł 106 % 2018 101,6 1,016 (...),789 4.585,03 zł 107 % Razem wzrost cen 4.189 razy wzrost wynagrodzenia 9.976 razy Oznacza to, że pełna waloryzacja przysługującego powódce świadczenia w oparciu o przyjęty wskaźnik prowadziłaby do ustalenia świadczenia na poziomie (w pieniądzu po denominacji) 82.942,20 zł (19,80 zł x 4.289). Podzielić przy tym należy w pełni stanowisko sądu I instancji, zgodnie z którym pozwany powinien ostatecznie ponosić w 60% skutki nieprzewidywalnej zmiany w stosunku zobowiązaniowym, wynikającej ze spadku siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania. Ostatecznie zatem należne powódce świadczenie z tytułu waloryzacji winno wynieść kwotę 49.765,32 zł (82.942,20 zł x 60%). Po uwzględnieniu wypłaconej części tego świadczenia do zasądzenia na jej rzecz pozostaje kwota 44.255,65 zł (49.765,32 zł – 5.509,67 zł). Oznacza to konieczność zmiany zaskarżonego orzeczenia w omówionym wyżej kierunku. Pociąga to także za sobą korektę zawartego w wyroku rozstrzygnięcia o kosztach procesu, przy przyjęciu, że ostatecznie żądania powództwa uwzględnione zostają w ok. 44% (44.255,65 zł/100.694,59 zł). Powódka w postępowaniu przed sądem I instancji poniosła koszty procesu w łącznej wysokości 10.452 zł (opłata sądowa od pozwu 5.035 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa 5.417 zł), a pozwany w wysokości 5.417 zł (wynagrodzenie pełnomocnika wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa). Razem koszty te wyniosły zatem kwotę 15.869 zł, z czego powódkę obciąża 56%, czyli kwota 8.887 zł. Oznacza, to, że z omawianego tytułu pozwany zobowiązany jest do zwrotu na rzecz powódki kwoty 1.565 zł (10.452 zł – 8.887 zł). Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. Dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się, z przyczyn, o których była wyżej mowa, bezzasadne. Dlatego na podstawie art. 385 kpc orzeczono jak w punkcie II wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono (pkt. III wyroku) na podstawie przepisów art. 100 kpc w zw. z art. 391 kpc. Wyrok zaskarżono co do kwoty 44.202,93 zł. Apelacja pozwanego uwzględniona została do kwoty 39.544,69 zł (83.800,34 zł – 44.255,65 zł), czyli w 89% (39.544,69 zł/44.202,93 zł). W postępowaniu odwoławczym pozwany poniósł koszty procesu w łącznej wysokości 4.911 zł (2.211 zł opłata sądowa od apelacji oraz 2.700 zł wynagrodzenie pełnomocnika), a powódka w wysokości 2.700 zł (wynagrodzenie pełnomocnika). Razem koszty te wyniosły kwotę 7.611 zł, z czego pozwanego obciążało 11%, czyli kwota 837 zł. Z tego tytułu powódka zobowiązana jest zatem do zwrotu pozwanemu kwoty 4.074 zł (4.911 zł – 837 zł). Jerzy Geisler Bogdan Wysocki Małgorzata Gulczyńska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.