k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodnione indywidualnie, nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Ustawodawca wskazał w art.
k.c., że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Jednocześnie stosownie do art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4). Oznacza to, że w znacznej liczbie przypadków ciężar dowodu będzie spoczywał na przedsiębiorcy udzielającym pożyczki. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.c.). Opłaty przewidziane w umowie nie mogą być zatem, w świetle art.
k.c., kształtowane w sposób powodujący, że prawa i obowiązki konsumenta stają się sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Wszelkie opłaty, zwłaszcza określone jako „wstępne”, „przygotowawcze” czy „administracyjne”, zgodnie z ich nazwą i charakterem, winny odpowiadać kosztom ponoszonym przez przedsiębiorcę za czynności, za które w umowie przewidziano ich pobranie, a więc czynności związane z zawarciem i obsługą umowy. Tego typu opłaty nie mogą służyć obchodzeniu przepisów o maksymalnych odsetkach kapitałowych, nie mogą być zatem źródłem dodatkowego (ukrytego) zysku dla pożyczkodawcy. Jak wskazuje się w orzecznictwie "sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia umowne, które godzą w równowagę kontraktową stron danego stosunku prawnego. Z punktu widzenia oceny ich abuzywności, muszą one także w konsekwencji rażąco naruszać interes konsumenta, przez co należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków stron, wynikających z umowy". Do dobrych obyczajów uczciwości kupieckiej należy zaliczyć wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, które dla zwykłego konsumenta są jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2014 r. , VI ACa 1733/13). Istotą dobrych obyczajów jest zatem "szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, który w stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się rzetelnym informowaniem ich o uprawnieniach wynikających z umowy, a także niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, bądź wywołania błędnego przekonania u konsumenta, przy wykorzystaniu jego niewiedzy lub naiwności" (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 maja 2013r., I ACa 1433/12). Z kolei przez "rażące naruszenie interesów konsumenta" należy rozumieć "nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym" (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 czerwca 2013 r., VI ACa 1698/12). W ocenie Sądu w niniejszej sprawie należało dokonać oceny umowy pożyczki w świetle wyżej wskazanych przepisów. W ocenie Sądu, w przypadku gdyby do zawarcia umowy pożyczki pomiędzy pierwotnym wierzycielem a pozwaną jednak doszło, umowa ta byłaby ważna w odniesieniu do kwoty pożyczonego kapitału wraz z odsetkami, których wysokość wynika jednoznacznie z treści dokumentów załączonych do pozwu i pozostaje jednocześnie w zgodzie z treścią art. 359 § 2 k.c. Jednocześnie jednak zdaniem Sądu ewentualne zadłużenie pozwanej w zakresie prowizji w kwocie 324,96 zł jest niezasadne, gdyż postanowienie umowne zobowiązujące pozwaną do zapłaty ww. kwoty jest abuzywne i jako takie nie jest dla pozwanej wiążące (art.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że kwota pożyczki udzielonej pozwanej wynosiła 1.350,00 zł, okres spłaty wyrażony w dniach wynosił 183 (pożyczka została udzielona na okres od dnia 13 kwietnia 2018 roku do dnia 13 października 2018 roku). Oznacza to, że maksymalna kwota pozakodeksowych kosztów kredytu wynosi: 540,00 zł [(1.350,00 x 25 %) + (1.350,00 zł x 0,5 x 30 %)]. Przewidziana przez stronę powodową wysokość prowizji w kwocie 324,96 zł nie przekracza maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu określonej we wzorze. Nie budzi jednak wątpliwości, że wprowadzenie do ustawy o kredycie konsumenckim konstrukcji pozaodsetkowych kosztów kredytu nie wyłącza możliwości badania, czy zapisy umowne przewidujące tego rodzaju koszty nie stanowią niedozwolonych klauzul umownych. Niemniej jednak w takim przypadku zapisy umowy mogą być uznane za klauzule abuzywne jedynie w wyjątkowym przypadku. W ocenie Sądu taki przypadek miał miejsce w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu postanowienie umowne, które zobowiązywałyby pozwaną do zapłaty kwoty 324,96 zł tytułem prowizji należało uznać za abuzywne - naruszające dobre obyczaje i interes konsumenta poprzez obciążenie jej opłatami wynoszącymi prawie 25 % wysokości kwoty do wypłaty z tytułu pożyczki. W ocenie Sądu prowizja nie stanowiła świadczenia głównego w przypadku umowy pożyczki i podlegała ocenie według ww. kryteriów. Sąd podziela stanowisko, że za główne należy uznać świadczenia stron objęte postanowieniami przedmiotowo istotnymi danej umowy ( essentialia negotii), czyli świadczenia, które zmierzają do osiągnięcia celu umowy i pozwalają na identyfikację określonego typu stosunku prawnego (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8.6.2004r., I CK 635/03, L.). Zgodnie z umową pozwana byłaby zobowiązana nie tylko do zwrotu pożyczki, ale też - zapłaty prowizji, o której nie ma mowy w art. 720 § 1 k.c. Opłata taka nie należy do istotnych warunków umowy pożyczki, nie jest elementem pozwalającym na jej odróżnienie od innych umów, nie stanowiła zatem świadczenia głównego stron (świadczeniem takim było wydanie pożyczki przez pożyczkodawcę i jej zwrot przez pozwaną; zob. podobne stanowisko wyrok z 6.04.2004r., I CK 472/03, LEX nr 125052 ). Prowizja pomimo że nie przekraczała wysokości maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu, to jednak została ukształtowana w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i jednocześnie rażąco naruszała interes pozwanej. Jednocześnie, wierzyciel pierwotny zastrzegł w umowie odsetki umowne w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych uregulowanych w art. 359 § 2 k.c. Z materiału dowodowego nie wynikało, aby prowizja miała na celu pokrycie jakichkolwiek dodatkowych kosztów związanych z realizacją umowy, powód nie przedstawił kalkulacji takich kosztów. Podkreślić należy, że powód nie wskazał, jakie konkretnie czynności uzasadniały obciążenie pozwanej wynagrodzeniem prowizyjnym we wskazanej kwocie ani jakiego rodzaju czynności były na rzecz pozwanej wykonywane w związku z realizacją umowy pożyczki. Ewentualne czynności, które opłata ta mogłaby pokrywać w postaci zarządzania kontem umowy i sprawdzania terminowości płatności są czynnościami prostymi, niewymagającymi dużego nakładu czasu i pracy oraz w zasadzie polegają na sprawdzeniu, czy kwota pożyczki wpłynęła na rachunek wierzyciela. Nawet jeśli wierzyciel pierwotny udziela pożyczek, co do których istnieje ryzyko braku spłaty, to jednak nie może tym ryzykiem w całości czy zasadniczej części obciążać swoich klientów. Zatem – stosownie do zapisów umowy – należało uznać, że prowizja ma być wyłącznie zyskiem wierzyciela pierwotnego, a obecnie powoda. Zapis umowy kształtujący wysokość prowizji godził w równowagę kontraktową stron, prowadził do zapewnienia wierzycielowi nadmiernych korzyści, przewyższających ewidentnie i rażąco korzyść uzyskaną przez pozwaną, a jednocześnie zmierzał do obejścia przepisów o wysokości odsetek maksymalnych i prowadził do naruszenia uzasadnionych ekonomicznych interesów pozwanej jako konsumenta i to również w sposób rażący – znacznie odbiegający od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron. To odsetki kapitałowe, w wysokości limitowanej przez ustawodawcę, pełnią funkcję wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału. W okolicznościach niniejszej sprawy dodatkowy koszt pożyczki w postaci prowizji okazał się rażąco wysoki. Wskazać wreszcie trzeba, że nie jest rolą Sądu ustalanie, w jakiej wysokości pożyczkodawca był uprawniony naliczyć prowizję od udzielonej pozwanemu pożyczki. To powód jako następca pierwotnego wierzyciela powinien wykazać kryteria, jakimi wierzyciel kierował się ustalając przedmiotową opłatę i właściwie uzasadnić konieczność naliczenia wynagrodzenia w tej właśnie wysokości, której to powinności powód nie sprostał. Dodać w tym miejscu trzeba, że zakwestionowane postanowienia umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie z pozwaną. Okoliczności sprawy wskazują na to, że wierzyciel pierwotny, zawierając umowę z pozwaną, posłużył się przygotowanym wcześniej wzorcem umownym. Zgodnie z art. 384 § 1 k.c. wzorcem umownym są nie tylko ogólne warunki umowy, ale też - te części umowy, które zostały wcześniej przygotowane przez jedną ze stron, przed podpisaniem umowy i nie były przedmiotem negocjacji. Powód nie zaoferował żadnego materiału dowodowego, z którego wynikałoby, że umowa zawarta z pozwaną była szczegółowo omówiona z pozwaną i że zostały jej udzielone wyczerpujące informacje na zadawane przez pozwaną pytania. Jak wynika z brzmienia art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nawet gdyby postanowienia umowne zostały omówione przez pośrednika zawierającego umowę z pozwaną (choć i na tę okoliczność nie zaoferowano żadnych dowodów), to nie zmienia to faktu, że umowa ta nie była z pozwaną indywidualnie negocjowana i zawarta bez wykorzystania wzorca umowy. Z zasad doświadczenia życiowego wynika, że w działalności polegającej na zawieraniu umów pożyczki, w celu usprawnienia tego procesu, powszechnie korzysta się z wcześniej opracowanego wzorca. Sposób skonstruowania umowy pożyczki przedłożonej w niniejszej sprawie również świadczy o tym, że wierzyciel pierwotny posłużył się takim wzorcem. Jedynie w niektórych jego częściach doszło do zindywidualizowania osoby pożyczkobiorcy oraz warunków umowy – w zakresie wysokości pożyczki i rat oraz terminów spłaty. Treść wielu innych postanowień jest charakterystyczna dla wzorców umownych. W ocenie Sądu można było zatem przyjąć, że pozwana miała jedynie wpływ na to, czy zawrzeć umowę na warunkach proponowanych przez wierzyciela pierwotnego oraz na wysokość kwoty pożyczki, ewentualnie – okres spłaty. Nie miała natomiast wpływu na inne postanowienia umowy. Pozwana mogła bowiem przystąpić do umowy w zaproponowanym jej kształcie bądź nie zawierać jej w ogóle. Logicznym jest zatem wniosek, że w rzeczywistości konsument nie ma wpływu na wysokość prowizji. Te elementy zostają mu niejako narzucone przez przedsiębiorcę. Zgodnie z art. 353 1 k.p.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Wysokość prowizji godzi natomiast w zasady współżycia społecznego. Strona powodowa nie wykazała w toku niniejszego postępowania dwóch okoliczności – po pierwsze, aby opłaty te były rzeczywiście niezbędne z punktu widzenia realizacji obowiązków umowy pożyczki, a po drugie, że poniesiono je w wysokości wskazanej w umowie pożyczki. W tej sytuacji uznać należało, że nawet gdyby pozwana zawarła umowę pożyczki z wierzycielem pierwotnym – na co jednak brak dowodów w przedmiotowej sprawie - to postanowienie dotyczące prowizji nie wiązałoby pozwanej. O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt. 2 sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., mając na uwadze zasadę odpowiedzialności stron za wynik procesu, obciążając tymi kosztami stronę przegrywającą proces. Z uwagi na to, że pozwana wygrała proces w całości, to powoda obciążają koszty procesu, wynoszące w sumie 917,00 zł, w tym 900,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego pozwanej oraz 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego powoda określono na podstawie § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Asesor sądowy P. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.